•  
    l.......n

    +524

    pokaż komentarz

    Też się zgadzam, jak widzę chociaż po znajomych jakie potrafią być passive aggresive i rozszczeniowe to mi się włos na karku jeży. ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @lil_satan cos w tym jest, duzo zabierają i malo dają. Czasem jak zwroce uwagę to słyszę: no i co z tego ze pracuje? To nie znaczy ze nie ma czasu na ugotowanie/sprzątanie itp

    •  
      l.......n

      +516

      pokaż komentarz

      @Jagoo: Nie mówię o gotowaniu czy sprzątaniu, bo w związku trzeba to równo podzielić, jak jedna osoba pracuje to druga zajmuje się domem, jak dwie pracują to po równo i tyle.

      Mówię o takiej agresji psychicznej, najeżdżaniu na chłopa z była gówna, wyzwiskach itp. które takim księżniczkom w moim otoczeniu uchodzi na sucho bo w końcu różowy.

    •  

      pokaż komentarz

      @lil_satan tak to tez miałam na myśli, to byl tylko lekki przykład. Uważam ze problemem jest brak komunikacji, kobiety (niektóre) zapominają ze faceci to tez potrzebują uwagi, romantyzmu, zrozumienia. Do tego to ma byc partnerstwo, związek to jak umowa pomiedzy dwiema firmami.

    •  
      l.......n

      +306

      pokaż komentarz

      @Jagoo: No właśnie, a nie leżenie na tacy i samiec ma adorować żeby łaskawa księżna raczyła pierdnąć.
      Głupie te baby strasznie, znam jeden taki skrajny przykład, gdzie kobieta się ucieka wręcz do przemocy fizycznej (mocne bicie łapą po plecach, jakiś strzał z lepy na łeb), która niby ciała nie uszkadza ale to jest jakaś chora sytuacja. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      Zawsze jak takim babom zwracam uwagę, żeby się odnosiły z szacunkiem do faceta czy zaprzestały machania mu łapami przed twarzą to słyszę: "nic mu nie będzie, hehe" czy inny równie kretyński argument.

    •  

      pokaż komentarz

      @lil_satan: @Jagoo: Ponieważ facet staje się obecnie również powodem rywalizacji. Chłopak koleżanki zarabia lepiej? mieli lepsze wczasy? Mają fajniejsze auto albo dom? gula rośnie... ( ͡° ͜ʖ ͡°) Ludzie przestają żyć dla samych siebie, liczy się liczba lików na fb albo instagramie.

      Parę dni temu napisała do mnie dziewczyna która gdzieś tam mnie zobaczyła i "przypadkiem" wyskoczyłem jako propozycja do znajomych na fb. Pierwsza rozmowa z jej inicjatywy i pytania z marszu - czym się zajmuję, jakie studia, czy mieszkam sam... ciekawe czy się teraz dziwi że "jak to ja napisałam i miał w dupie" xd Nawet jak miałem dobrą fuchę i robiłem sporo kasy to na takie pytania odpowiadałem pół żartem że coś innego robię żeby patrzeć na reakcję, zajebisty filtr na szlaufy, jeśli osiągnę obecny cel i będę zarabiał dobrze to też nie będę się tym lansował.

      O, a najlepsze - 2 tygodnie temu wróciłem z Chorwacji z wypadu na przypał, takie rozbijanie się to tu to tam, zahaczyłem o parę państw przy okazji... nagle odezwały się znajome z którymi kontakt urwał się parę lat temu xD Nie wiem o czym to świadczy, ale nie jest to dobry obraz dla kobiet.

    •  

      pokaż komentarz

      @Norwag93 faktem na pewno jest to ze ludzie dobierają sie w pary wg preferencji. Wiadomo ze nikt nie chce byc z leniuszkiem, ale masz racje ze materializm przykryl rozsądek. Ale tez moim zdaniem duzo robi otoczenie, ok teraz to moze zabrzmi glupio ale: mam dwie grupy ludzi wokół siebie. Tych z którymi dziele hobby, pasje, muzykę oraz tych na których nir mam wpływu. Jak np znajomi z pracy, szkoly, sąsiedzi itp i zawsze najgorsze zachowania spotykalam wśród drugiej grupy. Chodzi mi o to, ze każda grupa ma inne wyznaczniki normalności tak wiewydaje mi Sie, ze najlepiej jest szukac sobie partnera we własnej grupie. Nie mowie ze reszta świata to zło, po prostu kazdy ma inne cele itp. Fakt faktem cos sie porobilo, ze przez ten cholerny fb i social media ludzie stali się bardziej próżni, ale cóż zrobić.

    •  
      l.......n

      +199

      pokaż komentarz

      @Norwag93: A no nie jest, nie jest. Tak samo ta rywalizacja czyj związek jest lepsiejszy, bardziej akuratny. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      Sytuacja sprzed miesiąca. Szykuje się gruba impreza w miejscu zamieszkania mojego niebieskiego. Żebym była na niej obecna, musiałby być trzeźwy, takie uroki mieszkania na wygwizdowie. Koleżanka pyta, czy będę. Piszę zgodnie z prawdą, że jak niebieski będzie miał ochotę na kilka browarów to nie mam możliwości. I tutaj nastąpiło litanie mojej towarzyszki, że mam beznadziejnego niebieskiego bo w końcu jestem ważniejsza niż kilka piw, a ją jej misiaczek wozi ciągle i nie pije od roku żeby ona miała darmową taksę. Po mojej odpowiedzi, że nie jestem księżniczką żeby nie miał prawa zwyczajnego wyboru i woził mnie bo ja tak chcę trochę zluzowała gumę w majtach ale i tak. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      I tutaj nastąpiło litanie mojej towarzyszki, że mam beznadziejnego niebieskiego

      @lil_satan: A to znane metody manipulacji akurat. Największa przyjaciółka potrafi ładnie namieszać w głowie co do jej partnera. Będzie zgrywać dobrą ciocię klocię, która ma złote rady, która pomaga jej zerwać z niedobrym facetem, a tak naprawdę tylko wierci dziurę w jej obecnym związku. Tyle, że ona tego nie powie wprost, a zrobi wszystko by to zniszczyć. Czasem tylko po to, by jej samej nie stracić, bo np. mogłaby wyjechać, czy coś w ten deseń. Czasem żeby wymusić dogodne dla siebie decyzje. Totalny egoizm i snuty podstępnie plan. Kobiety powinny zacząć słuchać samych siebie, bo zbyt dużo jest takich mocno naiwnych, co sądzą, że wszyscy chcą dla nich dobrze, a na pewno rywalki po płci. Oczywiście pewnie zdarzają się takie całkiem dobre, niefałszywe i lojalne żeńskie przyjaźnie, ale o nich rzadziej słychać.

    •  
      l.......n

      +38

      pokaż komentarz

      @nowywinternetach: Nikt mi jeszcze tak z przyjaciółek nie namieszał, ale znam takie przypadki. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      Nikt mi jeszcze tak z przyjaciółek nie namieszał, ale znam takie przypadki. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      @lil_satan: Nie namieszały, bo nie pozwoliłaś, czy nie dopuściłaś do tego, ale nie każda jest na tyle mądra.

    •  
      l.......n

      +42

      pokaż komentarz

      @nowywinternetach: Bo się w życiu z reguły nie kieruję złotymi poradami innych.

    •  

      pokaż komentarz

      @Jagoo: lenia nie, ale lubię patrzeć na ten ból dupy kiedy jakaś dziewczyna wolała gościa z furą na kredycie i po paru latach okazało się że koleś to niezaradny idiota xD Co do ludzi z tych samych kręgów - fakt naukowy, ludzie dobierają się względem podobieństwa, przeciwieństwa które się przyciągają to mit.

      @lil_satan: widocznie chłopak Twojej koleżanki to pantofel który da sobie jaja uciąć byle by jego księżniczka była zadowolona. Osobiście nie mam wiele szacunku do takich ludzi, sami do siebie go nie mają to raz, a dwa że takie zachowanie psuje "rynek". Potem dziewczyny myślą że wszystko im się należy.

    •  

      pokaż komentarz

      @lil_satan: widziały gały co brały( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @lil_satan koncepcja bankomatu działa sprawnie, facet jest w stanie dużo zrobić i znieść aby zaruchac a kobiety to wiedza i wykorzystują, ja osobiście nie mógłbym tak żyć i cisnę znajomym za pantoflarstwo, ale ze oni czasem zaruchaja to ja nie mam nic do gadania ))¯_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      @Jagoo jak ja wypominam pantoflarstwo to odpowiadają "ja przynajmniej rucham" i cała moja argumentacja traci sens :x

    •  

      pokaż komentarz

      @Norwag93:

      rozmowa z jej inicjatywy i pytania z marszu - czym się zajmuję, jakie studia, czy mieszkam sam...

      zdumiewające! jak mogło mieć to dla niej znaczenie xD a o co miała pytać? czy masz kotka albo pieska i o ulubioną grę? Jak bylam u lekarza to też mnie przepytal a jakie studia a jaka praca jaka dzielnica i czemu tak słabo. Nic dziwnego w tym nie widzę.

    •  

      pokaż komentarz

      @Jagoo dokładnie, miałem raz sytuację gdy miałem po prostu jeden gorszy dzień i nie miałem ochoty gadać ani się śmiać czy być wesołym to usłyszałem że przy niej to powinienem udawać radość i ją zabawiać. Xd

    •  

      pokaż komentarz

      @lil_satan: najbardziej z tej litanii kobiecych grzechów rzuca mi się w oczy wśród znajomych tendencja kobiet do określania partnerów w sposób niepochlebny, ponoć w ramach żartu, przy czym nie zauważam tego samego u owych partnerów wobec partnerek
      jak inaczej ma się czuć człowiek niż po prostu nieswojo gdy słyszy z ust dziewczyny od dłuższego czasu w chyba udanym związku z porządnym gościem z którym dawno ułożyli sobie sensowne wspólne życie 'nie ma tego cwela'

    •  

      pokaż komentarz

      @nowywinternetach zgodzę się i nie. W przypadku lamentu znajomej @lil_satan się zgodzę ale dość często co niektórym paniom kubeł zimnej wody na głowę się przydaje.
      Np. miałam znajomą której (ex)chlopak nie pozwalał jej wychodzić z nami gdziekolwiek, nawet na pizzę czy coś. Tylko aby do misia od razu po zajęciach przyjeżdżała. I nasze gadanie nic nie dawało do momentu kiedy "misiu" uszkodził jej rękę bo się "zdenerwował". Wtedy sama ogarnęła że coś jest nie halo.

      A co do artykułu to moim zdaniem dużo ludzi teraz żyje na pokaz na fb czy insta. Z moich obserwacji wynika że im mniej "wysrywów" na Social media (począwszy od banałów jak zasypywanie wspólnymi słodkimi/idealnymi zdjęciami aż po wyznania że aż się rzygać chce) tym lepszy związek. Mam taką znajomą parę która jedyne co ma na fb o swoim związku to status "w zwiazku" ale nie jest podlinkowane z kim. I większość takich roszczeniowych panien czegos takiego nie chce no bo nie pokaże znajomym.
      Żeby nie było, to też działa w drugą stronę. Sa tez faceci ktorzy też sie lubują w lansowaniu i też taki nie bierze szarej myszki bo do filtra w insta nie będzie pasowała. Albo jak zapozna ją ze znajomymi to nie będzie miała o czym z nimi gadać (crossficie, wege, ajfonach czy podróżach na filipiny). Taki mamy klimat ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      pokaż komentarz

      jak ja wypominam pantoflarstwo to odpowiadają "ja przynajmniej rucham" i cała moja argumentacja traci sens :x

      @Project_Yi: Nie ukrywajmy, że jest to dosyć mocny kontrargument.

    •  

      pokaż komentarz

      jak ja wypominam pantoflarstwo to odpowiadają "ja przynajmniej rucham" i cała moja argumentacja traci sens :x

      @Project_Yi: Pegging się nie liczy ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @lil_satan: Bo faceci na to pozwalają. Co chwilę słyszę gdzieś, że „o, te baby takie złe i tylko na hajs lecą”, jak ktoś szuka miłości życia na dyskotece to tak potem jest. Z drugiej strony - jeśli facet od początku próbuje imponować kasą, autem, znajomościami (nawet jeśli jest to mocno naciągane) to niech nie liczy na to, że znajdzie skromną dziewczynę, dla której wielkość portfela nie ma znaczenia.

      Nie bronię roszczeniowych bab, którym się w dupach poprzewracało ale większość takich przypadków jest w momencie gdy jedna ze stron nie ma żadnej granicy. Gdy traktujesz partnera/partnerkę jako kogoś z kim chcesz spędzić resztę życia, „inwestujesz” w związek, a przy okazji traktujesz jak najlepszego przyjaciela/przyjaciółkę to takie sytuacje nie mają miejsca.

    •  

      pokaż komentarz

      @marcin-

      Nie ukrywajmy, że jest to dosyć mocny kontrargument.

      Chyba tylko dla facetów o niskim poczuciu własnej wartości, dla których zaruchać to jak wygrać.

    •  

      pokaż komentarz

      @lil_satan: Trzeba brać poprawki na kobiety, one mają te huśtawki nastrojów tzw stres przedmiesiączkowy czesto się na to łapie i zastanawiam o co chodzi? a to zwykła miesiączka :D

    •  

      pokaż komentarz

      A co do artykułu to moim zdaniem dużo ludzi teraz żyje na pokaz na fb czy insta. Z moich obserwacji wynika że im mniej "wysrywów" na Social media (począwszy od banałów jak zasypywanie wspólnymi słodkimi/idealnymi zdjęciami aż po wyznania że aż się rzygać chce) tym lepszy związek.

      @PaulStanley: to jest prawidłowa obserwacja. Social media to dla kobiet narzędzie do zbierania atencji w skali która dotąd była niemożliwa. Każda ma insta, każda ma snapa, każda na fejsie wali miliard wystylowanych fotek, każda obserwuje każdą. I jest wtedy taka swoista walka, bo chłopak znajomej zabrał ją na wakacje ja też chcę! I cyk, kłótnia bo nie mamy teraz kasy, wiesz że się przeprowadziliśmy, to kosztuje itp. Znajomi biorą ślub, kiedy mi się oświadczysz? Albo co gorsza fotki z wesela. I cyk, kłótnia, ile będziemy tak żyć na kocią łapę, to już ten wiek itp... Zdjęcia dzieci - a kiedy my będziemy mieli, wiesz jak ja lubię dzieci, i cyk... Do tego non stop wstawianie fotek, ciągłe prywatne wiadomości od różnych kolesi, ego rośnie, może ja zasługuję na kogoś lepszego? I cyk...

      Na szczęście mój różowy jest z małej wsi gdzie dostęp do internetu był ograniczony, i po tym zauważyłem jak bardzo internet niszczy ludzi, zwłaszcza różowe.

    •  

      pokaż komentarz

      @Norwag93

      Pierwsza rozmowa z jej inicjatywy i pytania z marszu - czym się zajmuję, jakie studia, czy mieszkam sam...

      Miałem podobną sytuację, tylko nie na fejsiku.
      Zaczęło się od pytania uwaga.... Czy mam prawojazdy?
      W pierwszej chwili nie skumałem o co się rozchodzi.
      Ale rozmowa się rozciąga na tematy szkoły, pracy, wakacji.
      I w momencie gdy się okazało, że nie mieszkam w Warszawie babsko dostało instant szału.
      Zostałem zmieszany z błotem, użyła do tego informacji, które wyciągnęła ode mnie wcześniej, które były moimi plusami gdy wydawało jej się, że jestem warszawiakiem.
      ( ͡º ͜ʖ͡º)

      Czego laska nie zrobi, żeby tylko nie wracać do Ciechanowa...

    •  

      pokaż komentarz

      @lil_satan

      widzę chociaż po znajomych jakie potrafią być passive aggresive i rozszczeniowe to mi się włos na karku jeży

      To prawda, aczkolwiek nieprawdą jest, że Polki są najbardziej agresywnymi kobietami na świecie. Brytyjki na 100% są grubo przed Polkami. Nie tylko pasywnie, ale i też aktywnie.

    •  

      pokaż komentarz

      zdumiewające! jak mogło mieć to dla niej znaczenie xD a o co miała pytać? czy masz kotka albo pieska i o ulubioną grę?

      @dwie_plaze: Z doświadczenia zauważyłem że osoby które najpierw robią metrykę a dopiero potem są zainteresowane tobą jako osobą, są niewarte uwagi. Zawszę wolę się zapytać o to co ktoś chcę osiągnąć i co robi w tym kierunku, mówi to 100x więcej o człowieku niż to co robi w danej chwili. Cel jest ambitny ale nic nie robisz? Czyli pieprzysz głupoty. Masz jakiś kierunek i wiesz co musisz robić? ok, możesz nawet stać na kasie w żabce, jeśli robisz to z jakiegoś powodu a nie bo nic lepszego nie dostaniesz.

      Popatrz na to w ten sposób - obecnie jestem dostawcą, pracuję na weekendy, nie mam wykształcenia wyższego. Kim jestem? nikim.

      Czemu to robię? ponieważ wcześniej pracowałem jako trader na giełdzie, mam od c#?#% jak na swój wiek oszczędności i robię to aby umożliwić sobie dalszą edukację (nie przepalać oszczędności jeśli nie muszę, jeszcze nie studiuję a musiałem nadrobić sporo materiału). Docelowo mam zamiar zostać programistą i idę w tym roku na studia, chciał bym pracować przy rozwoju AI i uczenia maszynowego.

      Jeśli jakaś dziewczyna jest zainteresowana tym czy na tą chwilę przewiozę jej tyłek fajnym samochodem i postawię fajne wakacje, to jest stratą czasu. Osoba która nie myśli o przyszłości to strata czasu. A pytanie "co teraz robisz?" bez kontekstu "po co?" i "czemu tak?" jest bardzo wymowne.

      I mam prawo mieć takie podejście, uważam że lepiej na tym wychodzę niż na robieniu rzeczy pod publikę żeby się pokazać i mieć większe wzięcie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Norwag93: jak to się mówi obecnie, bo facet ma być beta bankomatem, zabierać kobiety na wczasy, bawić je i być na każde zawołanie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Norwag93: @Jagoo: @lil_satan: kobiety szukają bezpiecznej przystani, od zawsze tak było. Tylko teraz staje się to nad wyraz widocznie, że wiele panienek chce żyć dużo lepiej niż inni. Nie wystarczy im już samo budowanie lepszej przyszłości. Chcą luksusów albo pozornego bycia bogatszym. Często na kredyt. Do tego nie pomaga szybkie życie i serwisy społecznościowe, które narzucają pewien reżim bycia młodym, pięknym i bogatym. Wiecie, takie MTV lat 90 tylko w wersji przyziemnej. Dzisiaj każdy może być na świeczniku, nie tylko sportowcy, aktorzy, muzycy czy politycy.
      I taka osoba, która to widzi, też chce blasku. Oczywiście tyczy się to też mężczyzn, jednak to kobiety bardziej łakną atencji.

    •  

      pokaż komentarz

      @lil_satan: Patrzysz w szafe a tam z pierdyliard par butów.Ty masz trzy pary ,wszystkie wielosezonowe.Po Jej stronie 12 torebek circa 400 PLN sztuka., Po twojej stary plecak z promocji w Lidlu za 49,99.Porównójesz proporcje zajętości szafy pomiędzy jej rzeczami a Twoimi.Gwarantuję średnią 1/10.Jedyne książki przeczytane przez Nią w ciągu 13 lat małżeństwa to Coelho szt 1 i pierdyliard Katalogów z H,M Zara i ku...wa Ikei.Już po rozwodzie.Zbieram na japońską lalkę z silikonu, jak mnie wkurzy to zmienię soft na lepszy.A babom pozostawiam przyjemność fedrowania węgla w kopalni.

    •  

      pokaż komentarz

      @Pmajewski77: No ale to chyba w Polsce :p Jak byłem w Dubrowniku i poznałem dziewczynę z Serbii to sama zaproponowała kolację i podział 50/50 był dla niej normalny, niczego nie oczekiwała. A w Polsce? w Polsce jak w lesie xD nie dość że z góry oczekuje że za nią zapłacisz, to jeszcze masz ją przywieźć i odwieźć.

      Nie rozumiem jak tylu mężczyzn godzi się na bycie takim bankomatem.

    •  

      pokaż komentarz

      @Pmajewski77: smutne, smutne towarzystwo wszyscy macie

    •  
      l.......n

      +15

      pokaż komentarz

      @Mr_Gray: Widziały, dlatego nie mam teraz cipeusza pod kapciem. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      @bakcyl777: To p@!!?%!amento z okresem też jest kupson warte. Nigdy nie dostawałam jakiejś padaki czy innego szału bo mi się ciotka zbliża. Dla mnie to w 90% jest wymówka bab, żeby przez te kilka dni bezkarnie podrzeć ryja.

      @strus_j: Dlatego ja z niebieskim się ciśniemy równo. A ostatnio też dostałam litanią w twarz, bo niebieski powiedział coś w ramach żartu przy innych, a jak to tak mężczyzna może. Skoro mi to nie przeszkadza, wręcz mnie to bawi i nieraz mi się jakiś "gruby farfocel" nawinie a niebieski nie jest dłużny to w czym problem? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @lil_satan
      @Jagoo
      Różowe, które przyznają, ze różowe w niektorych przypadkach przeginają..... no nie wierze. Chyba musze sobie okulary kupić. :D

    •  
      l.......n

      +3

      pokaż komentarz

      @Don_Martinio_De_La_San_Escobar: Pff, ja to już widzę od dłuższego czasu. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @MsChokesondick: smutne jest odkrycie że większość kobiet jest taka....

    •  
      l.......n

      0

      pokaż komentarz

      @elephant1pl: Nie rozumiem jak można było się z takim przypadkiem związać. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @lil_satan to punkt dla Ciebie, chociaz spodziewalem sie tutaj hordy wściekłych feminazistek. XDD

    •  

      pokaż komentarz

      @Pmajewski77: no, to już jest poziom dyskusji niemal naukowy ( ͡° ͜ʖ ͡°) ale serio, wchodzenie na wykop jest jak oglądanie filmów z głodującymi Afrykanami. Dziwisz się skali patologii i dziękujesz bogom, że cię to nie dotyczy.

    •  

      pokaż komentarz

      @Norwag93: To jak nie jesteś w stałym związku to możesz sobie korzystać ile możesz i nie będziesz miał wyrzutów sumienia. Dużo osób tak robi a jak trafisz na odpowiednią to wszystko się zmieni..

    •  

      pokaż komentarz

      @Jagoo: dokladnie . Potem czlowiek sie zastanawia nad gosposia z ukrainy bo jest 10x tansza - nie fika a jak sprobojs to ja mozna wywalic

    •  

      pokaż komentarz

      @MsChokesondick: W innym punkcie dyskusji podałem przykład bardziej namacalny ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Don_Martinio_De_La_San_Escobar to otaczasz się c####wymi różowymi Kolego :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Norwag93: Dobrze napisane. Nie wiem, naprawdę nie wiem po co wchodzić w stały związek z kobietą. Czasem żałuje że nie jestem homo, bo z facetem to jeszcze idzie pogadać mieć wspólne zainteresowania. No ale w moim przypadku coś więcej odpada

    •  

      pokaż komentarz

      @Jagoo po części sie zgadza, choc zdarzaja sie normalne. Natomiast tutaj na wypoku wydawalo mi się, że skrajnosc atakuje skrajność. :p

    •  

      pokaż komentarz

      @Norwag93: ja też bym chciała wiedzieć czy gadam z bezrobotnym, ze sprzedawcą hot dogow ktory ma rok przerwy w studiach prawniczych czy może z neurologiem, a Ty byś chciał to ukryć i blyszczeć tylko swoimi fajnymi planami ale nie przyznawać się do miejsca, w którym znajdujesz się obecnie. Mnie to kojarzy się z udawaniem kogos kim sie nie jest, tylko chciałoby się być. Jak mam plan na pracę w obrocie dziełami sztuki a jestem sekretarka w urzędzie, to nie udaje ze jestem rzecznikiem domu ukcyjnego. Poza tym pytanie o cel w życiu jest nieco patetyczne i pytanie "czym sie zajmujesz?" to dobre otwarcie rozmowy na temat planów zawodowych na przyszłość. W prawdzie częściowo sie zgadzam z Tobą ale moje dotychczasowe doswiadczenie mówi mi ze ludzie ktorzy mają problem z przyznaniem się do tego czym sie zajmują nie byli warci poznania.

    •  

      pokaż komentarz

      @dwie_plaze: przyznaje się do miejsca w którym znajduje się obecnie, jeśli chcesz wiedzieć to nie mówię o tych dobrych stronach jeśli ktoś nie pyta. Nie mówię czemu coś robię.

    •  

      pokaż komentarz

      @dwie_plaze: Bo to trochę niesmaczne pytać obcą osobę o takie rzeczy?

    •  

      pokaż komentarz

      @lil_satan: Przykłady problemów w związkach moich znajomych: podaj mi worek na śmieci (siedzi obok, rączek nie masz?), trzaśnięcie bagażnikiem, łupinki słonecznika na ziemi pod garażem, dym z grilla leci w moją stronę - to wszystko przykłady z wczoraj (nie wszystkie ale generalnie tego typu). W przyszłym roku wesele, 8 lat razem. Ktoś mi wytłumaczy? Atmosfera zawsze jest gęsta, jak ci się nie podoba to wypier itp. A potem dziubaski. Musi być na to jakieś określenie w nauce.

    •  
      l.......n

      -1

      pokaż komentarz

      @jarek-mazur: Spoko, mi się ostatnio dostało bo przyniosłam niebieskiemu papierosy z auta, jak wrócił zmęczony po robocie bo jak to może baba chłopu usługiwać. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @bek_proroczy: dla mnie pytanie czym sie zajmujesz, interesujesz są podstawowym pytaniem zaraz po jak masz na imie ( ͡° ͜ʖ ͡°) Nie wiem jak inaczej można mowic o "poznaniu sie". Po co wsród znajomych fb gromadzić ludzi o których sie nie wie takich podstawowych rzeczy. Niesmaczne to są zimne frytki z maca :D

    •  
      analogiczna

      +3

      pokaż komentarz

      @nowywinternetach: skąd ja to znam, oczywiście się ewakuowałam od wszelkich takich osób, ale dobrze pamiętam niektóre chcące zadbać by przypadkiem inna nie miała lepiej. Czasem to wynikało z przekonania o swoim pięknie(nie zawsze trafnego), czasem z ogolnego ze sa lepsze albo z lekiem, ze sie zostanie sama, a inne sobie uloza zycie.

      Chociaz tez czasami to ja bywalam o cos podobnego oskarzona, gdy zapytana o opinie mowilam co sadze, a byle czego sie nie czepialam. Bo jako prawdziwa kolezanka powinnam wspierac toksyczne relacje ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      I kolejne co mnie meczylo- skupianie sie na tym czy kogos inna ma, jak jej idzie. Nie rozmawiasz z kims 3 tygodnie i cyk pierwsze pytanie jak sie uklada z x. Uj tam z reszta, liczy sie tylko jedno. I za duzo mietolenia tematu zwiazkow, rozstrzasania wszystkiego non stop. Mozna czasem potrzebowac rozmowy, naprowadzenia przez kogos, ale to co innego niz ciagle zale+ brak robienia z tym czegokolwiek.

      Preferuje kobiety dla ktorych nie jest to jedynym centrum zycia i przy tym pozostane.

    •  

      pokaż komentarz

      gdy zapytana o opinie mowilam co sadze, a byle czego sie nie czepialam.

      @analogiczna: Usprawiedliwia Cię to, że byłaś pytana. Jeśli ktoś pyta, a potem nie umie sobie poradzić z odpowiedzią, ponieważ oczekiwał czegoś innego, to taką głupotę trzeba tępić. Jak ktoś chciał jedynie poklepania po plecach, czy przytaknięcia, to niech od razu zażąda, że toleruje tylko takie odpowiedzi.

      Bo jako prawdziwa kolezanka powinnam wspierac toksyczne relacje ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Problem w tym, że każda para różnie odbiera co jest dobre dla nich (w końcu różnimy się, lubimy coś innego, więc czemu inni mieli w nasze buty wchodzić?), ale też co jest toksyczne. Mamy kilka przejawów umownych, jak zdrady, czy bicie, ale sporo ludzi potrafi toksycznym nazywać nawet to, że ktoś nie dzwoni przynajmniej 2 razy dziennie. Potem słyszysz - on ma cię w dupie! Nie kocha! I inne bzdety. A to para sama powinna ustalić między sobą co jest dla nich dobre i sama powinna wiedzieć czego chce.

      Nie warto się wtrącać, bo chcącemu krzywda się nie dzieje. Ktoś sam chce cierpieć, to niech cierpi. Kto nie widzi cierpienia w cierpieniu, to znaczy, że problemu nie ma. Każda choć przeciętnie inteligentna osoba sama wie, że musi odejść od kogoś kto ją bije. Nie trzeba jej tego mówić. Co innego jak prosi o wsparcie w swojej decyzji, co innego jak może trzeba pomóc szukać nowego lokum, ale wtrącać się do związku, który sama wybrała?

      I kolejne co mnie meczylo- skupianie sie na tym czy kogos inna ma, jak jej idzie. Nie rozmawiasz z kims 3 tygodnie i cyk pierwsze pytanie jak sie uklada z x. Uj tam z reszta, liczy sie tylko jedno. I za duzo mietolenia tematu zwiazkow, rozstrzasania wszystkiego non stop. Mozna czasem potrzebowac rozmowy, naprowadzenia przez kogos, ale to co innego niz ciagle zale+ brak robienia z tym czegokolwiek.

      Jak ktoś ciągle miętoli o związku, to musi mieć w nim solidne braki, a jak ma te braki, to niech odejdzie, albo niech dyskutuje z partnerem o tym co poprawić, a nie żalić się na niego wszystkim dookoła. To jest tragikomedia i gówniarstwo.

      Preferuje kobiety dla ktorych nie jest to jedynym centrum zycia i przy tym pozostane.

      Jasne, swój do swego. Jak ktoś nie jest głupi, to nie będzie chciał ciągłe gadać głupot. Ktoś mierzy wyżej, to nie będzie zajmował się sprawami, które czasem potrafią być rozwiązane w 5 sekund. Ale taka osoba potrzebuje mieć problem, by funkcjonować, więc nie pójdzie tam, gdzie byłoby lepiej.

      Mnie to kojarzy się z udawaniem kogos kim sie nie jest

      @dwie_plaze: I niech Ci się nadal tak kojarzy. Mężczyzna też ma swoje testy sprawdzające na co dana kobieta leci, więc ukrywa te rzeczy. Najwidoczniej nie chce takiej, która leci właśnie na to.

    •  

      pokaż komentarz

      @lil_satan: Dla dobra nauki, następnym razem nie przynieś, zobaczymy co będzie mówił ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  
      l.......n

      -1

      pokaż komentarz

      @jarek-mazur: Raz nie przyniosłam w podobnej sytuacji, to skończyło się na po prostu ruszeniu tyłka samodzielnie. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  
      analogiczna

      +1

      pokaż komentarz

      ale sporo ludzi potrafi toksycznym nazywać nawet to, że ktoś nie dzwoni przynajmniej 2 razy dziennie

      @nowywinternetach: chodzilo o powazniejsze sprawy, ilosc spedzanego czasu/czestotliwosc dzwonienia to sa juz osobiste ustalenia i nie mozna porownywac tego jednolicie. Ale juz jak na polowe spotkan facet sie nie stawia+nie ma z nim kontaktu 3 dni to tak srednio bym powiedziala.
      A jak sie nie chce miec czegos komentowanego to najlepiej o tym w ogole nie wspominac, szczegolnie jak to nie jest sytuacja raz na ile w stylu, ze ktos jeszcze musi sam przemyslec, ale chce sie wygadac tylko stale zarzucanie swoimi zalami przy braku checi zmiany czegokolwiek.

      Każda choć przeciętnie inteligentna osoba sama wie, że musi odejść od kogoś kto ją bije. Nie trzeba jej tego mówić.
      Tu sie nie zgodze. Mozna sobie swietnie radzic w wielu dziedzinach, ale uwiklac w gowno(szczegolnie, ze to zwykle proces ksztaltowania na wieksza ofiare, a nie danie w twarz na 3 randce). I dodatkowo strach przed byciem oceniona czasem gorzej niz oprawca tez nie ulatwia odejscia.
      Co nie znaczy, ze mam ochote ratowac innych, ktorych nie uznaje za bardzo bliskich kosztem siebie.

    •  
      analogiczna

      +1

      pokaż komentarz

      ponieważ wcześniej pracowałem jako trader na giełdzie

      @Norwag93: ale mowimy o pracy w domu i obrocie wlasnymi pieniedzmi czy czyms wiecej?

    •  

      pokaż komentarz

      Ale juz jak na polowe spotkan facet sie nie stawia

      @analogiczna: Wyjaśniał to?

      3 dni to tak srednio bym powiedziala.

      Wyjaśniał to?

      No właśnie. Nie trzeba wisieć ciągle ze sobą na telefonie i w kontakcie. Są różne powody takich zachowań, a czasem po prostu chce się mieć przestrzeń dla siebie. Jeśli dla kogoś to toksyczne, że nie ma kontaktu 3 dni, to równie dobrze dla kogoś toksycznym może być chęć kontaktu codziennie, więc wiszenie na kimś. Dla mnie to nie jest toksyczne, tylko coś do ustalania, preferencja. Ktoś nie pasuje do naszych preferencji, to kończymy kontakt. Im szybciej, tym lepiej.

      A jak sie nie chce miec czegos komentowanego to najlepiej o tym w ogole nie wspominac

      To już trzeba samym kobietom tłumaczyć. Niejednokrotnie widziałem akcje typu "nie dawaj mi rad, ale tylko wysłuchaj". Tyle, że zazwyczaj celowane w mężczyzn, którzy szukają rozwiązań na żale.

      I dodatkowo strach przed byciem oceniona czasem gorzej niz oprawca tez nie ulatwia odejscia

      Ciekawe gdzie jest tak, że jak kobieta jest bita i odejdzie, to będzie negatywnie oceniona?

    •  
      analogiczna

      +1

      pokaż komentarz

      @nowywinternetach: Hmm, powiedzenie chce 3 dni dla siebie to dla mnie cos innego niz obiecanie, ze sie zjawi, brak zjawienia sie i brak kontaktu na 3 dni. (I w tamtym wypadku bylo to wyjasnienie, 100 obietnic poprawy i znowu to samo)
      Jakbym dzis uslyszala- chce jechac na tydzien sam to powiedzialabym prosze bardzo i ucieszyla sie z domu dla siebie, ale gdyby w srodku nocy wyjechal na tydzien nie zostawiajac informacji to bym sie przestraszyla.

      Ciekawe gdzie jest tak, że jak kobieta jest bita i odejdzie, to będzie negatywnie oceniona.
      Dokladniej spytaj wsrod tych, ktore mialy takie doswiadczenia.
      Samo odejscie uwaza sie za dobre, ale jednoczesnie gardzi za to ile wytrwala. Bo wedlug niektorych wina za to, ze to tyle trwalo jest ofiary, a nie oprawcy. Bo mogla odejsc(mogla, a oprawca skonczyc)

      Tyle z mojej strony

    •  

      pokaż komentarz

      @analogiczna: pracowałem dla funduszu, ale zdalnie z domu bo siedziba na Cyprze z oczywistych powodów xd

    •  

      pokaż komentarz

      Hmm, powiedzenie chce 3 dni dla siebie to dla mnie cos innego niz obiecanie, ze sie zjawi, brak zjawienia sie i brak kontaktu na 3 dni

      Ok, czyli ktoś ma nas w dupie i jest niesłowny. Co trzeba zrobić z tym fantem?

      Dokladniej spytaj wsrod tych, ktore mialy takie doswiadczenia

      @analogiczna: Ty sugerujesz, że tak jest, to sądziłem, że coś o tym wiesz. Ja tam nic o niczym takim nie wiem, nie obracam się w towarzystwie, którzy systematycznie biją kobiety i z całą pewnością stwierdzam, że większość ludzi by przyklasnęła, a nie oceniała negatywnie odejście od takiego kogoś. Co innego się tylko żalić i nie reagować, a co innego pokazać siłę i odejść od oprawcy.

      Bo mogla odejsc(mogla, a oprawca skonczyc)

      A nie mogła odejść? To samo widzę tu w komentarzach co do mężczyzn, że byli p?#?ami, jeśli dali się źle traktować, albo źle wybrali kobiety i jest zrzucana na nich wina. Jak dla mnie odpowiedzialność powinna być po obu stronach, a nie tylko po jednej.

    •  

      pokaż komentarz

      @Przemysluaw: Miałam tak z facetami. Pytali gdzie pracuję, kim są moi rodzice, ile zarabiają. Czujesz, pierwsze spotkanie, nawet nie randka. Po paru dziwnych sytuacjach zmieniłam filtry w znajomościach, bo statystyczny facet szukał tylko bogatego teścia, który mu załatwi robotę albo kupi córci dom.

    •  

      pokaż komentarz

      @lavinka: U mnie było na odwrót. Mój ex się wściekał, że rodzice zapewnili mi przyszłość i wypominał na każdym kroku, że "mam łatwiej". I dlatego jest ex (ʘ‿ʘ)

    •  

      pokaż komentarz

      @Norwag93: trochę Cię rozumiem z tym problemem ze wścibskimi pytaniami, a trochę dramatyzujesz. Kiedyś dawno temu, jak siedziałam na ircu, pytanie o to czym się ktoś zajmuje było jednym z podstawowych - i to nie dlatego, że każdy był materialistą, tylko od razu było wiadomo, o czym można pogadać. Do tej znam sporo geeków i to są ludzie, którzy uwielbiają gadać o tym, czym sie zajmują, a trudno ich posądzać o materializm. mnie też nudzą głupie pogaduchy o niczym, a o pracy rozmawiać uwielbiam i zawsze jest to dla mnie miłe, jeśli ktoś jest w ogole w stanie zrozumieć o czym mówię.

    •  

      pokaż komentarz

      @lavinka
      Nie znam detali twojej sytuacji, ale nie wydaje ci się, że oni bardziej próbowali wybadać czy spełnią twoje wymagania?

      Niestety pomimo całego równouprawnienia, większość kobiet nie jest w stanie zdzierżyć kogoś kto zarabia mniej od nich lub nie jest w stanie zapewnić bytu na podobnym poziomie co rodzice.

    •  

      pokaż komentarz

      @lil_satan: Trochę to przykre ale faktycznie z dobrej Kobiety koleżanki potrafią zrobić potwora. Często robią to niestety z zazdrości :(

    •  
      l.......n

      0

      pokaż komentarz

      @JohanLiebert: Znam to z doświadczenia. (ʘ‿ʘ)

    •  

      pokaż komentarz

      @lil_satan: Na szczęście istnieją Kobiety które wydają się nie być podatne na tego typu manipulacje. Wielki plus dla każdej Kobiety która potrafi sama podejmować decyzję oraz sama wie co dla niej najlepsze. Takie Kobiety nie poddają się idiotycznym trendom i nie muszą wszystkiego konsultować z "psiapsiółami", mamą, ciocią etc. Dla mnie jest podstawa absolutna ;) Co do budowania i wzmacniania relacji to stawianie Kobiety na piedestale i bycie usłużnym przynosi zupełnie odwrotny efekt. Zauważyłem że robienie wielu rzeczy wspólnie mocno wzmacnia związek nawet takich z pozoru błahych jak wspólne gotowanie :D Dodatkowo jeżeli drogie panie kierujecie się przeświadczeniem że Mężczyźni kochają zołzy to ktoś was mocno oszukał. Dotyczy to także tak wspaniałego prawidła jak - przeciwieństwa się przyciągają. Podobne pasję, cele do których wspólnie dążycie scementują związek :D

    •  

      pokaż komentarz

      @Przemysluaw: Jakie moje wymagania? Ja nie miałam żadnych wymagań. Przez pierwsze lata mego związku nawet nie znałam pensji swego faceta. :)

    •  

      pokaż komentarz

      @JohanLiebert: Jestem za. Nic bardziej nie wzmocniło mego związku jak wspólne wyjazdy, zakupy, wspólne gotowanie i wreszcie wspólne wychowywanie dziecka. Nieważne kto ile zarabia, mamy wspólne zarobki i wydatki. Nie to, że jedno konto, tylko jesteśmy rodziną. To chyba oczywiste, że zamiast walczyć o władzę, po prostu mile spędzamy czas.

    •  

      pokaż komentarz

      @MsChokesondick ty masz wspaniale no ale jesteś gejem więc nie ma się co dziwić.

    •  

      pokaż komentarz

      @Don_Martinio_De_La_San_Escobar wejdź na FB na "Antyfeministyczna 2.0" będziesz mile zaskoczony.

  •  

    pokaż komentarz

    Jeśli komuś nie pasują Polki, można uderzać do Ukrainek; ich zrobiło się ostatnio nadzwyczaj dużo Swoją drogą gdyby Polacy zaczęli preferować Ukrainki ciekawe czy to coś zmieniłoby( ͡° ͜ʖ ͡°)

  •  

    pokaż komentarz

    No niestety się z tym całkowicie zgadzam.

  •  

    pokaż komentarz

    Badania spoko, ale wydaje mi się że ta kobieca agresja była zawsze, tylko przed feminizmem facet zwyczajnie taką babkę pacyfikował. Nie wierzę w to, że nagle feminizm spowodował powstanie nowego gatunku - kobiety agresywnej. Mógł tylko pozwolić takim kobietom się ujawnić. Jak słucham opowieści rodzinnych o niektórych ciotkach z lat 30’ - 50’ to wierzę, że posrane, agresywne, złośliwe i natrętne baby były zawsze.

1 2 3 4 5 6 7 ... 22 23 następna