•  

    pokaż komentarz

    Pytanie zasadnicze: czy można uwierzyć w coś, tylko dlatego, że się chce w to uwierzyć? Np. wymyślam sobie, że chce uwierzyć w krasnoludki, jednorożce i wróżki. I co, od tak nagle w nie zaczynam wierzyć, bo sobie wymyśliłem ze chcę? Moim zdaniem to tak nie działa. Wiara w coś wynika z mocnego przekonania o prawdziwości czegoś, a nie na samym chceniu, bo gdy nie wierzymy w prawdziwość czegoś, to choćbyśmy stawali na głowie - nie uwierzymy w to, jakkolwiek by się nam wydawało że się to opłaca, moim zdaniem.

    A po drugie - jest tyle religii, sekt, odłamów, zatem szansa (wynikająca z prawdopodobieństwa) że wierzy się w odpowiednie bóstwo, jest dość znikoma. Za to czczenie nieodpowiedniego bóstwa w wielu religiach - to powód do wiecznych mąk w jakiejś odmianie piekła, i szansa na taki obrót wypadków, jeśli przyjąć religie za prawdę, jest sporo większa. Zatem bardziej się opłaca być ateistą, i nie czcić jakiegoś fałszywego bóstwa, niż czcić jakieś i trafić do jakiejś odmiany piekła za takie czczenie nie tego bóstwa co trzeba.

    •  

      pokaż komentarz

      @Arkass większość wierzących i praktykujących katolików popełnia bardzo często czyny uznawane przez nich za grzech. Więc ich niebo powinno być prawie puste w porównaniu do piekła. Pierwsi bogowie byli wymyslani do tłumaczenia otaczającego świata. Następni byli kopiami tych pierwszych i miały przynosić zyski ich kapłanom. Jeżeli ksiądz nie trzyma się swoich przykazań to pokazuje bezsensowność wiary. Większość ludzi uznaje chrzest Polski jako najważniejsze wydarzenie ale jakoś nikt nie zastanawia się co było wcześniej. Czyli nasi przodkowie są w piekle bo wierzyli w coś innego. Muzułmanie uznają tego samego Boga ale używają innej książki z innymi przykazaniami. Czy to znaczy że trafia do nieba za wiarę w tego samego Boga czy do piekła za używanie innej książki. Popieram potwora spaghetti bo moim zdaniem ta religia jest najsensowniejsza. Ale jak by ktoś zaproponował sytuację jak w anime "no game no life” to bym zmienił wyznanie bo latający potwór spaghetti nie ma nic przeciwko.

    •  

      pokaż komentarz

      I co, od tak nagle w nie zaczynam wierzyć
      @Arkass: ot tak nie, ale jak będziesz to sobie wystarczająco mocno i długo wmawiał, to niewykluczone

    •  

      pokaż komentarz

      @paw1470: Zastanawiające jest jak można żyć w "katolickim" kraju i gówno wiedzieć o dominującej religii i jeszcze popisywać się swoją ignorancją?( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @ZapomnialWieprzJakProsiakiemByl to co napisałem nie było całkiem poważnie. Nie każdy ksiądz jest tym złym, ale tych prawdziwych trudno spotkać. O religii wydaje mi się że trochę wiem. Może się mylę i jeżeli udowodnisz mój błąd, to dam +, przyznam się do błędu i przestanę pisać głupie komentarze. Proszę o zestaw pytań który udowodni że jestem głupi.

    •  

      pokaż komentarz

      iększość wierzących i praktykujących katolików popełnia bardzo często czyny uznawane przez nich za grzech. Więc ich niebo powinno być prawie puste w porównaniu do piekła.

      @paw1470: Tu wypisujesz bzdury

      Jeżeli ksiądz nie trzyma się swoich przykazań to pokazuje bezsensowność wiary.
      A tu podwójna bzdura

      Czyli nasi przodkowie są w piekle bo wierzyli w coś innego
      Tez bzdura

    •  

      pokaż komentarz

      @paw1470

      większość wierzących i praktykujących katolików popełnia bardzo często czyny uznawane przez nich za grzech. Więc ich niebo powinno być prawie puste w porównaniu do piekła.
      Nie wiem skąd wziąłeś tę teologię, ale na pewno nie jest to teologia katolicka xD

    •  

      pokaż komentarz

      @ZapomnialWieprzJakProsiakiemByl dlaczego bzdury? Czyli sugerujesz że katolik który co tydzień biegnie do spowiedzi i co tydzień te same grzechy opowiada trafi do nieba, a ktoś kto uznaje że Bóg to bajka jak Harry Potter, ale nieświadomie nie grzeszy trafi do piekła bo tak sobie ktoś wymyślił?

      W przypadku złego księdza to dobrym przykładem jest proboszcz. Pierwsze 5/10 przykazań nie wiem bo się nie interesowałem. Ale od 6 to już wszystkie. Gospodyni nie robi nic oprócz wybierania zasłon do jednego z ich wspólnych mieszkań. W tym przypadku oczywiście 6 i 7 bo jeżeli ludzie dają pieniądze na remont kościoła a ksiądz odkłada z tego część na mieszkania i samochodu to to jest kradzież. Jeżeli wmawia ludziom że zapłacił za coś czego nie było to oczywiście 8. 9 też podobno w kilku przypadkach. A 10 to moim zdaniem wyciąganie pieniędzy od ludzi.

      Każdy kto nie wierzy w tego jednego Boga trafi do piekła. Światowid raczej nie był tym jedynym odpowiednim bogiem więc naszych przodków można uznać za niewierzących. A jak ktoś nie wierzy to do piekła.

    •  

      pokaż komentarz

      @madegg może oficjalnie nie ma takiej informacji od papieża ale każdy ksiądz który krzyczy dajcie więcej pieniędzy mówi że grzesznik nie dostanie się do nieba. Każda parafia ma jakieś różnice i już słyszałem takie teksty na kazaniu.

    •  

      pokaż komentarz

      @paw1470 Nie wszystko co powie ksiądz na kazaniu to oficjalne i wiążące stanowisko Kościoła Powszechnego, wiesz? XD

    •  

      pokaż komentarz

      @madegg tak ale jak jednak zasady są i były głównie lokalnie. Jak kiedyś ksiądz powiedział coś to było to uznawane za prawdę i nikt nie szukał potwierdzenia w innych parafiach. Globalne tylko jeżeli chodzi o główne informacje. Jeden ksiądz bierze co łaska a drugi za łaskę chce 1500 albo więcej. Dużo osób uważa księdza za osobę święta ale to nie znaczy że tak jest. Ostatni proboszcz o którym wiem ma przynajmniej 2 mieszkania. Jedno sprzedał wcześniej jak się ludzie dowiedzieli i chcieli go odwiedzać żeby patrzeć jak mu się z gospodynią żyje. Wcześniejszego z poprzedniej parafii wywieźli na taczce. Miał znajomości więc podmienili na tego którego pamiętam jako pierwszego. No i właśnie ten pierwszy był ok. U niego było prawdziwe co łaska a jak ktoś nie miał to też nic nie powiedział. Zrobił kostkę na połowie cmentarza. Jak przyszedł ten drugi to na kostkę zebrał 3 razy więcej od poprzedniego a zrobił połowę z tego co nie było.
      Dobry ksiądz dostanie biedna parafię no i tak nie przynosi dużych zysków. A taki typowy zbieracz ma wyciągać pieniądze od ludzi żeby biskupom żyło się lepiej w złocie.

    •  

      pokaż komentarz

      @paw1470: Chłopie. Masz internet w kilka minut możesz znaleźć i zweryfikować wszystkie informacje jak zamieściłeś w swoim poście. Zwyczajnie bzdury wypisujesz i dalej brniesz.

    •  

      pokaż komentarz

      @ZapomnialWieprzJakProsiakiemByl dlaczego mam szukać jakieś niepotwierdzone informacje w internecie jeżeli wszystko co napisałem działo się w mojej rodzinnej parafii. Ksiądz z dziećmi parafia obok. A w Licheniu kiedyś przy konfesjonałach były kartki na których było 10 przykazań i do każdego długa lista grzechów które dotyczą tego przykazania. Czasy inkwizycji dawno minęły a człowiek nadal musi chodzić i mówić księdzu co zrobił. No i przypomniała mi się pewną sytuacja z bardzo dawnych czasów. Pewnego dnia nudziłem się w kościele jak zawsze i zebaczylem jak od spowiedzi odszedł jakiś chłopak z dziwną miną. Usiadł gdzieś blisko budki. Po około 2 osobach księdzu skończyła się kolejka więc wyszedł do niego i coś rozmawiali. Chłopak nie wyglądał na wesołego. Po jakimś czasie ksiądz poszedł po drugiego księdza i zaraz przyszedł jeszcze jeden. Chwilę rozmawiali a potem gdzieś poszli. Nie wiem co trzeba zrobić żeby 3 rozgrzeszało ale właśnie dlatego jest spowiedź. Żeby ksiądz wiedział co się gdzieś dzieje i mógł zgłosić w odpowiednim miejscu. Kiedyś inkwizycja a teraz może policja.

    •  

      pokaż komentarz

      @ZapomnialWieprzJakProsiakiemByl możliwe. Nie pamiętam tamtych czasów. O chrzcie cały czas babcia mówi bo to było najważniejsze wydarzenie w całej historii Polski i inne takie. Polska przyjęła chrzest ze względów politycznych a nie dlatego że ktoś sobie pomyślał że ta religia jest lepsza od poprzedniej. A religia była dobrym pretekstem do wojny jak obecnie demokracja.

    •  

      pokaż komentarz

      Większość ludzi uznaje chrzest Polski jako najważniejsze wydarzenie ale jakoś nikt nie zastanawia się co było wcześniej.

      @paw1470: Bez przesady, większość osób uznaje to za bardzo ważne wydarzenie, bo przybliżyło nas do cywilizacji łacińskiej, ochroniło nas przed najazdami (pod pretekstem nawracania pogan), umożliwiło wymianę handlową itp. To że niektórzy nawiedzeńcy widzą w tym tylko kwestię chrystianizacji nie znaczy, że możemy umniejszać chrzest jako wydarzenie polityczne.

    •  

      pokaż komentarz

      większość wierzących i praktykujących katolików popełnia bardzo często czyny uznawane przez nich za grzech. Więc ich niebo powinno być prawie puste w porównaniu do piekła.

      @paw1470: chrześcijaństwo opiera się na zrozumieniu zła, które czyni człowiek, na miłości wobec innych i przebaczeniu, w tym także przebaczeniu od Boga. Chrześcijaństwo jest wolną religią, w której zakazy są zgodne z poczuciem moralności ludzi (i nie mówię tutaj o społecznych sprawach, o których reprezentanci katolicyzmu się wypowiadają, bo to tylko interpretacja słów pewnej grupy), zwykłe grzeszenie nie skazuje człowieka na piekło, bo człowiek zgodnie z myślą chrześcijańską jest grzesznikiem i nic tego nie zmieni. W moim odczuciu (oczywiście to tylko moje zdanie) do piekła trafiają ci, którzy czynią zło, są jego świadomi, nie okazują żadnego współczucia i świadomie chcą odrzucić Boga.
      Nauki Jezusa były kierowane do ludzi po to, aby zamiast obrzucać się błotem, zauważyli, że wszyscy jesteśmy tacy sami i każdy popełnia błędy.
      Religia ta nie dyskryminuje też tych, którzy z jakiegokolwiek powodu decydują się nie wierzyć w Jahwe. Czytałem ewangelie kilka razy i w sumie nie pamiętam nawet momentu, w którym Jezus miałby powiedzieć "róbcie to i to, a jak nie to idziecie do piekła" - wręcz przeciwnie, często spotykałem fragmenty w stylu "nie lękajcie się!".

      Możesz się przyczepić, że pisałeś o katolicyzmie, a nie o chrześcijaństwie, jednak uważam, że w takiej dyskusji należy się skupić na rdzeniu wierzeń, a nie ich odłamach. Katolicy w końcu z założenia są chrześcijanami :P

      Większość ludzi uznaje chrzest Polski jako najważniejsze wydarzenie ale jakoś nikt nie zastanawia się co było wcześniej.

      @paw1470: uhh, przed chrztem Polska nie była aż tak bardzo zjednoczona i rozwinięta, aby można było o niej pisać. Z tego co wiem to po prostu nie ma źródeł - nie byliśmy atrakcyjni dla kronikarzy, dopiero chrzest - tak jak pisałeś - został przyjęty przez względy polityczne i dzięki niemu w ogóle coś wiemy o tych czasach.

    •  

      pokaż komentarz

      @nvidiaprime nie twierdzę że to nie było dobre bo miało pewne zalety w tamtych czasach. Ale jeżeli nie było by chrztu to była by inna religia i każdy by wtedy walczył z niewiernymi jak pewne osoby tutaj. Do tych nawiedzeńców należy moja babcia i wiem jakie to pranie mózgu. Wszystko co Rydzyk powie to jest święte. Wszystko co ma oddaje na biednych i rząd niszczy mu wszystkie inwestycje. Do tego cały czas jakiś pseudo lekarz powie że coś trzeba jeść i już babcia chce bo tak kazali. Wiem jak się zachowują fanatycy i byłem kilka razy w Licheniu. Wiara to dobry dochodowy interes. Ludzie płacą żeby ksiądz w kościele powiedział że jest pielgrzymka z jakiegoś miejsca. I potwierdzam że wygląda to tak jak w kabarecie ”bania, spanie, Licheń”. Na początku kilka osób śpiewa i zawsze każda ma inne słowa i tempo. Potem przerwa na jedzenie. Wycieczka do lasu. Spanie. Przerwa na jedzenie. Wycieczka do lasu. A potem to już każdy sam robi co chce tylko wycieczki wspólne. Większość czasu to ploty. Jeden przystanek jest w lesie z drzewem którego gałęzie ułożyły się w mały krzyż i już cud. Pielgrzymki w wakacje więc zawsze wszyscy kupują lody i potem opowiadają jaki to się człowiek robi gruby na stare lata. Czuwanie w kościele bo się obraz odsłania też jest dobre. Kiedyś pamiętam że ludzie się przepychali żeby mieć dobre miejsce do spania w kościele bo na czuwaniu można spać ale być trzeba. Obok parkingu jezioro w którym są raki bo pamiętam że dużo leżało zdechłych. Trzeba uważać gdzie się chodzi bo można wdepnąć. Licheń jest świetnym przykładem ile można wyciągnąć pieniędzy od bezmyślnych ludzi.

    •  

      pokaż komentarz

      @Memorymemory: Wreszcie coś normalnego napisane, bo czasem to aż oczy więdną od czytania tych gimboteologów.

    •  

      pokaż komentarz

      @paw1470: Ale ty postrzegasz księdza i kościół instytucjonalny jako Boga i wiarę, i przez to tworzysz jakąś swoja wizje tego wszystkiego, Ziarno czasem pada na drogę i zostaje zdeptane.

    •  

      pokaż komentarz

      Pytanie zasadnicze: czy można uwierzyć w coś, tylko dlatego, że się chce w to uwierzyć?

      @Arkass: Jak chciałbyś sobie poczytać beletrystykę traktującą o wierzeniach w ujęciu tego co napisałeś to polecam dwie książki T.Pratchetta - Pomniejsze Bóstwa i Wiedźmikołaj

    •  

      pokaż komentarz

      @Memorymemory i to jest świetny sensowny argument z którym można dyskutować, a nie ”moja racja jest mojsza bo jest moja”. Większość tych codziennie chodzących do kościoła robi to żeby iść do spowiedzi i zbierać nowe grzechy które są identyczne. Jeżeli ktoś się spowiada co tydzień popełnia ten sam grzech to robi to świadomie i takich ludzi jest bardzo dużo. Wiem że nigdzie nie ma bardzo wielu zasad kościoła a część jest zmieniona żeby bardziej pasowało. Nauki Jezusa jeżeli ktoś taki był i nie są to wymyślone historię to nawet są sensowne. Jeżeli to wymyślony bohater to też można uznać że są ok ale interpretację często nie są. Jeżeli ktoś wierzy w jakiegoś Boga to mi to nie przeszkadza ale jeżeli wmawia komuś że ten jego jest najlepszy i nie poda powodów to nie ma sensu z kimś takim rozmawiać bo wierzy dlatego że rodzice kazali. Wiara że Bóg jest to sprawa indywidualna ale śpiewanie bezsensownych pieśni których słów się nie rozumie i wmawianie innym że ktoś jest grzesznikiem bo nie śpiewa nie jest ok. Polski kościół moim zdaniem jest odłamem z własną interpretacja wszystkiego. Każdy naciąga fakty tak żeby mu pasowało. Czytałem że większość tekstów dotyczących dawnej Polski została zniszczona przez zmianę religii i podobno ludzie sobie dobrze radzili. Prawdy jak było już nie poznamy ale pewne jest że coś było i polska nie powstała w dniu chrztu. @QutaMuta ja to rozróżniam ale nie nie zagłębiam się do poziomu Boga bo to już inna sprawa. Każdy może wierzyć w co chce i nic mi do tego. Skupiam się na lokalnej wierzę czyli tym czym zajmuje się kościół. Jeżeli pracownicy kościoła ustalają zasady jak interpretować wiarę to powinni przestrzegać swoich zasad. Z wszystkich historii o kościele to tylko nie słyszałem o księdzu pedofilu w okolicy. Pewną nawiedzona część rodziny była kiedyś na egzorcyzmach bo chorobę musiały spowodować złe duchy. Egzorcyzmy nie pomogły ale mam 100% pewność że problem rozwiązała by przestrzegana dieta i zamknięcie lodówki na kłódkę.

    •  

      pokaż komentarz

      @nvidiaprime: @Memorymemory: Tzw. Chrzest Polski to kwestia tylko i wyłącznie polityczna. Jeśli ktoś myśli, że ludność Polski w 966 stwierdziła "ok, Mieszko się ochrzcił to my też" jest w błędzie. W konsekwencji tego czysto politycznego aktu otworzono nasz kraj na chrystianizację, która wypierała wierzenia i kulturę słowiańską aż do XVI wieku. Nie ma bardziej wytrzebionego z korzeni i źródeł o nich kraju w Europie w konsekwencji chrystianizacji.

    •  

      pokaż komentarz

      @Arkass: Do Twoich pytań dołożyłbym swoje - jak silny wpływ na mocne przekonanie o prawdziwości czegoś ma wychowanie w kulturze, która w dominującej części uznaje coś za prawdziwe? Ojciec, matka, przyjaciele, od najmłodszych lat wpajają w każdym zakątku ziemi o prawdziwości wierzeń budując to "silne przekonanie" od dziecka. Mnie na przykład było i wciąż jest bardzo trudno "otrzepać się" z tego religijnego snu, aby żyć w zgodzie z samym sobą i tym jak postrzegam świat własnymi oczami a moje silne kiedyś przekonanie o prawdziwości konkretnej religii w rzeczywistości nigdy nie było moje, tylko przetworzonym i odtworzonym dukaniem credo.

      Mało co mnie tak w życiu nie cieszy jak fakt, że swoim dzieciom mogę dać wolność w tej kwestii.

    •  

      pokaż komentarz

      Polska przyjęła chrzest ze względów politycznych a nie dlatego że ktoś sobie pomyślał że ta religia jest lepsza od poprzedniej.

      @paw1470: Po co Mieszko miałby przyjmować religię gorszą od poprzedniej? Skoro ją przyjął to właśnie dlatego, że była lepsza (choćby pod względem politycznym - o czym piszesz).

    •  

      pokaż komentarz

      @Memorymemory: > chrześcijaństwo opiera się na zrozumieniu zła, które czyni człowiek, na miłości wobec innych i przebaczeniu, w tym także przebaczeniu od Boga..
      Serio? Pismo mowi cos zgola innego....
      Księga Powtórzonego Prawa 13:7-12
      Jeśli cię będzie pobudzał skrycie twój brat, syn twojej matki, twój syn lub córka albo żona, co na łonie twym spoczywa albo przyjaciel tak ci miły, jak ty sam, mówiąc: «Chodźmy, służmy bogom obcym», bogom, których nie znałeś ani ty, ani przodkowie twoi - jakiemuś spośród bóstw okolicznych narodów, czy też dalekich od jednego krańca ziemi do drugiego - nie usłuchasz go, nie ulegniesz mu, nie spojrzysz na niego z litością, nie będziesz miał miłosierdzia, nie będziesz taił jego przestępstwa. Winieneś go zabić, pierwszy podniesiesz rękę, aby go zgładzić, a potem cały lud. Ukamienujesz go na śmierć, ponieważ usiłował cię odwieść od Pana, Boga twojego, który cię wywiódł z ziemi egipskiej, z domu niewoli. Cały Izrael, słysząc to, ulęknie się i przestanie czynić to zło pośród siebie.

      Księga Powtórzonego Prawa 22:28-29
      Jeśli mężczyzna znajdzie młodą kobietę - dziewicę niezaślubioną - pochwyci ją i śpi z nią, a znajdą ich, odda ten mężczyzna, który z nią spał, ojcu młodej kobiety pięćdziesiąt syklów srebra i zostanie ona jego żoną. Za to, że jej gwałt zadał, nie będzie jej mógł porzucić przez całe swe życie.

      Księga Sędziów 14:19
      Opanował go wówczas duch Pana i przyszedłszy do Aszkelonu zabił trzydziestu mężów, a ściągnąwszy z nich łup, dał szaty ozdobne tym, którzy mu rozwiązali zagadkę. Potem uniesiony strasznym gniewem wrócił do domu swego ojca.

      Księga Psalmów 137:9
      Szczęśliwy, kto schwyci i rozbije o skałę twoje dzieci.

      Księga Wyjścia 32:26-29
      Zatrzymał się Mojżesz w bramie obozu i zawołał: «Kto jest za Panem, do mnie!» A wówczas przyłączyli się do niego wszyscy synowie Lewiego. I rzekł do nich: «Tak mówi Pan, Bóg Izraela: "Każdy z was niech przypasze miecz do boku. Przejdźcie tam i z powrotem od jednej bramy w obozie do drugiej i zabijajcie: kto swego brata, kto swego przyjaciela, kto swego krewnego"». Synowie Lewiego uczynili według rozkazu Mojżesza, i zabito w tym dniu około trzech tysięcy mężów. Mojżesz powiedział wówczas do nich: «Poświęciliście ręce dla Pana, ponieważ każdy z was był przeciw swojemu synowi, przeciw swemu bratu. Oby Pan użyczył wam dzisiaj błogosławieństwa!»

      W Nowym Testamencie nie lepsze kwiatki...

      W Rozdziale 10. Ewangelii Mateusza, Jezus stwierdza; > Nie sądźcie, że przyszedłem pokój przynieść na ziemię. Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz. Bo przyszedłem poróżnić syna z jego ojcem, córkę z matką, synową z teściową; i będą nieprzyjaciółmi człowieka jego domownicy. (34-36)

      Ewangelia sw. Lukasza; > Tych zaś przeciwników moich, którzy nie chcieli, żebym panował nad nimi, przyprowadźcie tu i pościnajcie w moich oczach (Jezus Chrystus) – (19,27)

    •  

      pokaż komentarz

      @minormacierzy typowe argumenty przeciwko chrześcijanom.
      Starego testamentu nie wolno czytac bez zrozumienia nowego i bez znajomości sytuacji i kontekstu danego okresu.

      Ewangelia Mateusza: a czy nie jesteśmy poróżnieni przez religie? Czy ta dyskusja nie jest tego przykładem? Moim zdaniem jest.

      Ewangelia Łukasza: zdajesz sobie sprawę że cytujesz słowa władcy z przypowieści o minach, która właśnie Jezus mówił, a nie jego własne słowa, prawda?

    •  

      pokaż komentarz

      @Arkass: Well, jeśli chodzi o Boga z chrześcijaństwa to nie polecam zakładu Pascala, jest to grzech przeciwko Duchowi Świętemu.

    •  

      pokaż komentarz

      @Arkass
      "- To kto tak naprawdę miał rację?
      - Mormoni"
      #pdk

    •  

      pokaż komentarz

      większość wierzących i praktykujących katolików popełnia bardzo często czyny uznawane przez nich za grzech. Więc ich niebo powinno być prawie puste w porównaniu do piekła.

      @paw1470: Ale o chrześcijaństwie to ty pojęcia nie masz.

    •  

      pokaż komentarz

      @mug3n: To ja miałem podobnie, stałem się ateistą. I wydawało mi się, że z logicznego punktu widzenia, bo chciałem dosłownie interpretować Biblię. Dzisiaj sobie myślę jakim ja byłem głupcem, zamiast samemu rozmyślać nad istnieniem Boga. I tak za sprawą filmów dokumentalnych, szczególnie o fizyce i wszelkiej maści innej wiedzy zobaczyłem jak bardzo świat jest złożony, ile tam jest zależności. I co najlepsze cały czas uczę się czegoś nowego. A później słyszę, że świat powstał za sprawą przypadku. To przez przypadek mamy idealne prawa fizyki albo powstało rozbudowane życie. No przepraszam, ale tylko głupcy w to uwierzą. Dzisiaj wierzę w Stwórcę, a całą otoczkę kościelną traktuję jako element kultury. I nikt mnie nie przekona, że jest inaczej i to dzieło przypadku.

    •  

      pokaż komentarz

      Wiara w coś wynika z mocnego przekonania o prawdziwości czegoś, a nie na samym chceniu, bo gdy nie wierzymy w prawdziwość czegoś, to choćbyśmy stawali na głowie - nie uwierzymy w to, jakkolwiek by się nam wydawało że się to opłaca, moim zdaniem.

      @Arkass: wiara wynika tylko i wyłącznie z indoktrynacji od najmłodszych lat - idź i znajdź na ulicy dorosłego niekatolika (musisz do innego kraju wyjechać w celu tego eksperymentu) i opowiedz mu Prawdę - świat w 6 dni, adam i ewa, gadający wąż, pingwiny przyszly na arkę z arktyki, potem taki pan się urodził co wszystkich zbawił. Powodzenia w ewangelizacji życzę :-)
      Czyli, idąc dalej, wiara wynika tylko i wyłącznie z miejsce urodzenia. Jest całkowicie LOSOWA.

      ps
      wiem że są konwertyci ale możemy ich potraktować jak odchylenie standardowe

    •  

      pokaż komentarz

      @Arkass: zapytaj oto ludzi z schizofrenią ^ ^

    •  
      V..............c

      +1

      pokaż komentarz

      @paw1470: Kompletnie sie mylisz. Jesli uwazasz ze ktos nieswiadomie moze wypelniac przykazania (abstrahujac juz od tego co twierdzi KK), to nie masz pojecia co to znaczy byc chrzescijaninem - wierzyc. Ale nie dziwie sie Tobie, bo ile katolikow jest tak naprawde wierzacych. Pojscie za Jezusem to zgoda na ukrzyzowanie starego czlowieka i nowe narodziny. Nawrocenie i uwierzenie to jest cud. Cud ktorego doswiadcza niewielu i nie dlatego ze Bog tego nie chce, ale zna prawdziwe pragnienia czlowieka, i niewielu jest takich ktorzy gotowi sa przyjac nawrocenie na warunkach ktore Bog oferuje. To dlatego pojscie za Jezusem wymaga zaparcia sie nawet samego siebie. Czy moze ktos sam sie narodzic? Jesli uwazasz ze ktos moze przestrzegac przykazan Bozych z samego siebie? Byc moze nigdy nie spotkales czlowieka wierzacego. Nie miej watpliwosci - Bog jest. Jesli szczeze zalezy Ci na prawdzie, znajdziesz Go. Nie musisz leciec do kosciola. Jesli postanowilbys ze dojdziesz do prawdy i szczeze zrobil wszystko co w Twojej mocy zeby Go spotkac - nie ma innej mozliwosci. Serio, rzuciles kiedys wszystko na jedna szale zeby samemu sie przekonac ze On jest? Mozesz ze 100% uczciwoscia tak powiedziec. "Jakże ciasna brama i wąska droga wiodąca do życia! Nieliczni są ci, którzy ją znajdują."

      5 My wszyscy byliśmy skalani,
      a wszystkie nasze dobre czyny jak skrwawiona szmata.
      My wszyscy opadliśmy zwiędli jak liście,
      a nasze winy poniosły nas jak wicher.
      6 Nikt nie wzywał Twojego imienia,
      nikt się nie zbudził, by się chwycić Ciebie.
      Bo skryłeś Twoje oblicze przed nami
      i oddałeś nas w moc naszej winy.

      Ktos kto nie wierzy, na nic jego uczynki. Natomiast ktos kto wierzy nie moze grzeszyc w naturze ciezkiej. Jesli ktos przeklina bliznich a twierdzi ze wierzy jest klamca.
      Myslisz ze przeklinanie brata w myslach, a traktowanie go po krolewsku w rzeczywistosci to dobry uczynek i wypelnienie przykazania?. Myslisz ze Bog nie zna mysli Twojego serca? To dlatego trzeba powtornie sie narodzic. Czlowiek nawrocony rodzi sie z nowymi pragnieniami - tak, z nowa natura. Ilu ludzi takich znasz?

    •  

      pokaż komentarz

      @Attilla: Każdy może zrobić sobie eksperyment myślowy, aby zrozumieć mój sposób myślenia. Popełniono zabójstwo kobiety, oskarżony ma na imię Bóg, to bliski znajomy ofiary, od którego ofiara pożyczyła bardzo dużo pieniędzy. Już wcześniej jej groził, że ją zabije. Nikt nie widział momentu popełnienia przestępstwa, ale kamera przed wejściem uchwyciła Boga jak przeskakiwał przez mur, aby wejść na posesję. Do tego trzymał nóż, a kobieta została zamordowana nożem. Na nożu znajdują się jego odciski palców i krew kobiety. Bóg tłumaczy to tym, że na posesji zgubił nóż. Dodatkowo na odzieży Boga znaleziono krew, a Bóg tłumaczy się tym, że jak wracał zobaczył ranną kobietę i chciał jej pomóc. Wtedy kobieta zmarła, Bóg się wystraszył, że to go oskarżą o morderstwo i dlatego uciekł. I tak sobie możemy mnożyć podejrzenia, aż osiągniemy liczbę równą całej złożoności świata. I teraz tak, ateista będzie bronił Boga, że chce twardych dowód na jego winę. Najlepiej nagranie w chwili zadawania śmiertelnych ciosów. Gdzie mamy 99,99% pewności, że to Bóg zabił kobietę. Dlatego się dziwię ateistom, że wierzą w 0,01% niewinności Boga. Gdzie 0,01% to mocno zawyżona liczba, bo na powstanie znanego i nieznanego nam świata za sprawą przypadku ta szansa jest jeszcze niższa. I rzeczywiście nie ma twardych dowodów, są tylko poszlaki.

    •  

      pokaż komentarz

      @Luki_78: Polecam zapoznać się z historią lub zapisać się na jakieś kółko historyczne.

    •  
      V..............c

      +1

      pokaż komentarz

      @mug3n: Masz racje, wielu jest najzwyczajnie religijnych - nigdy prawdziwego Boga nie spotkaly. Po prostu nigdy nie byli wierzacymi w sposob jaki okresla to Pismo Swiete. A co w przypadku osob ktore cale zycie byly niewierzace - bez calej tej otoczki i uwierzyly, i ich dalsze zycie swiadczy o nawroceniu?

    •  

      pokaż komentarz

      @Sarmataa: Myślę, że przykład z zabójstwem kobiety jest niestosowny, lecz zgadzam się z tym, że każdy może zrobić sobie taki eksperyment myślowy, aby zrozumieć twój sposób myślenia. Ale można zamiast zabójstwa dać przykład z nieodkrytą jeszcze planetą lub galaktyką. Skąd to wiesz? Bazujesz na jakichś konkretnych danych?

    •  

      pokaż komentarz

      @Attilla: I o to chodzi, aby ten przykład był przyziemny. Żeby ludzie nie rozmyślali o czymś czego nie potrafią zrozumieć. Tylko zwykła sprawa zabójstwa. Byłem świadkiem sytuacji w której dwóch prostych ludzi oburzyło się na stwierdzenie, że Słońce to gwiazda. Dla nich Słońce to Słońce, a gwiazda to gwiazda. Zgadzam się że może być niestosowny, imię zawsze można zmienić.

    •  

      pokaż komentarz

      @Sarmataa: Rozumiem. Ja miałem podobną sytuację z koleżanką, zostałem przez nią wyśmiany bo powiedziałem, że Słońce jest gwiazdą a ona twierdziła, że Słońce jest planetą. No właśnie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Arkass: większość z nas odróżnia dobro od zła i jest to wpisane niejako w genetykę. Zakładam więc, że religie powstały jako zestaw reguł, które mają trzymać nas w ryzach. Znając swoje wady, ale klasyfikując je jako zło łatwo stworzyć listę takich grzechów. Kary, nagrody, piekło, niebo to elementy, które mają uspokoić nasze sumienie. Może to zwyczajnie mechanizm ewolucji i strategia przetrwania. Gdyby nikt nie rozróżniał dobra od zła, nie wierzył w Boga to byłaby jatka. Działa to jak bramka logiczna, na podstawie której podejmujemy decyzje. Nawet gdy po kolei eliminujemy różne religie to bardzo ciężko całkowicie zrezygnować z moralności, którą kierują się np. ateiści.

    •  

      pokaż komentarz

      @VbcSK5f6YtNuSbAc: @Sarmataa: Propsy Panowie, mam podobne doświadczenia do Waszych, pokój ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  
      V..............c

      0

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      pokaż komentarz

      @Arkass: Ludzie wierzą przez tradycje panujące w miejscu gdzie się urodzili. Dziadek wierzył, tata wierzył... wierzył będę i ja. Często nie mają pojęcia w co wierzą, nie znają np. biblii ale pędzą do kościoła bo tak trzeba :) Modlą się tam o zdrowie choć dobrze wiedzą, że to nic nie daje (bo na zdrowy rozum; czy jakaś statystyka mówi, że ludzie wierzący są zdrowsi od niewierzących??). Niektórym jest to po prostu do życia potrzebne a niektórym nie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Sarmataa: a czy ten twój bóg, w którego wierzysz, jest wszechmogący?

    •  

      pokaż komentarz

      @Sarmataa:

      I tak za sprawą filmów dokumentalnych, szczególnie o fizyce i wszelkiej maści innej wiedzy zobaczyłem jak bardzo świat jest złożony, ile tam jest zależności. (...) To przez przypadek mamy idealne prawa fizyki albo powstało rozbudowane życie.

      Ja to nazywam problemem myślącej kałuży. Mianowicie wyobraź sobie, że gdzieś tam hen daleko istnieje sobie planeta, która ma kałuże, która z kolei ma świadomość. I ta kałuża właśnie myśli sobie, że kurde tak idealnie pasuję do dziury, w której się znajduję, to nie może być przypadek, muszę być częścią jakiegoś planu.

    •  

      pokaż komentarz

      większość wierzących i praktykujących katolików popełnia bardzo często czyny uznawane przez nich za grzech. Więc ich niebo powinno być prawie puste

      @paw1470: święty Tomasz widzi jak używasz sobie na logice. Nie bierzesz w ogóle pod uwagę nawet części wiary katolickiej a próbujesz wydawać sądy o jej wyznawcach

    •  

      pokaż komentarz

      @u-cichego: Nie wiem tego, nie wiem czy żyje w naszym wymiarze, czy może ma swój własny wymiar. Ja to sobie tłumaczę tak, że o wiele łatwiej jest na drodze przypadku stworzyć samą inteligencję, niż inteligencję + cały świat. Do stworzenia inteligencji potrzebujemy czegoś na wzór generatora albo komputera binarnego. Fala, a nawet elektron może posłużyć za generator zer i jedynek, a dodając do tego pamięć, która też może zostać wygenerowana masz przepis na inteligencję. Gdzie stworzona inteligencja może zmieniać fale (jeśli żyje w naszym wymiarze), albo kreować fale (jeśli żyje w swoim wymiarze). W końcu cały świat jest falą, nawet materia jest falą stojącą.

      I jak się człowiek dobrze zastanowi to Bóg raczej nie chce być wszystkowiedzący, bo jaki sens ma życie, gdy już wszystko zostało odkryte i poznane. No kto jak kto, ale Bóg powinien to zrozumieć i coś zmienić. Już prędzej Bóg cały czas się rozwija analizując nasze postępowanie, a przy tym ma rodzaj rozrywki. Gdzie kluczowa jest niewiadoma jak przypadkowe mutacje DNA. Oraz inne rzeczy, które służą jako generator losowości. I jeśli teraz w każdej galaktyce jest rozumna forma życia to Bóg na brak zajęć nie narzeka. Jeśli weźmiemy pod uwagę istnienie nieba, gdzie po śmierci zaciekawione dusze pytają o wszystko. To zadowalanie innych może sprawiać Bogu przyjemność. Tak jak nam ludziom też sprawia przyjemność uszczęśliwianie innych. Można nawet odszukać wytłumaczenie dla ukrywania się Stwórcy. Gdzie człowiek cały czas się rozwija, aby odszukać odpowiedzi na fundamentalne pytania. A tak wiedząc o istnieniu Boga już prawie wszystko zostałoby poznane. A gdyby jeszcze człowiek mógł zadawać pytania to już całkowicie życie straciłoby sens, bo wszystko zostałoby poznane. Jakieś tajemnice muszą pozostać, aby życie miało sens. Pozostaje nam tylko się domyślać.

    •  

      pokaż komentarz

      @Sarmataa: dlaczego straciłoby sens, gdyby wszystko zostałoby poznane?
      ale wiesz, że jest na to mnóstwo dowodów na to, że wrzechświat, nasza planeta i wszystkie żywe organizmy powstały przez przypadek? wszystko jest dziełem przypadku
      a może bogu sprawia przejmność znęcanie się nad ludźmi, powodowanie wojen i cierpienia i utrzymywanie nas w niepewności? Na samej Ziemii ten bóg na brak zajęc nie narzeka ( ͡° ͜ʖ ͡°) dlaczego zakładasz akurat jakąś 'pozytywną' wersje boga? Co to znaczy, że ma "swój własny wymiar"? Żyjemy w trójwymiarowym świecie z czasem, czyli czasoprzestrzeni, to w czym on żyje? W świecie czterowymiarowym+czas? Dlaczego nie ingeruje w nasze wymiary i nie pozostawia dowodów na swoje istnienie?

      Przyjmujesz wszystkie opcje jednocześnie? To troche c?$?@wo, czy w jakiś sposób czcisz czy poświecasz czas dla tego boga? (który np. będzie się nad tobą znęcał całą wieczność po twojej śmierci)

    •  

      pokaż komentarz

      @kaarp:

      Ja to nazywam problemem myślącej kałuży. Mianowicie wyobraź sobie, że gdzieś tam hen daleko istnieje sobie planeta, która ma kałuże, która z kolei ma świadomość. I ta kałuża właśnie myśli sobie, że kurde tak idealnie pasuję do dziury, w której się znajduję, to nie może być przypadek, muszę być częścią jakiegoś planu.

      Jak spojrzysz na to szerzej to jest tak jak myśli kałuża, gdzie właśnie niewiara pochodzi z prostoty. Teraz dodaj do tego takie warunki i właściwości wody, aby istniała i była w stanie płynnym. Odpowiednią grawitację, że planeta i dziura może istnieć. Gdzie już teraz na bazie tych skąpych informacji musisz dodać źródło ciepła o odpowiedniej temperaturze. A do tego wszystkiego dochodzą pierwiastki i atomy, a z nimi kolejne rzeczy i zjawiska. Więc kałuża ma podstawy, aby nie uważać tego za przypadek. Gdzie ateizm narodził się w 18 wieku, więc pierwsi Ateiści mieli prawo wątpić, bo technika i nauka nie była tak bardzo rozwinięta jak dziś.

    •  

      pokaż komentarz

      @etimeel tak właściwie to pisałem o najbardziej skrajnych sytuacjach jakie znam. Uważam że większość ludzi robi wszystko na pokaz. Chodzenie do kościoła żeby ludzie widzieli. Cześć ludzi uznało modlitwy jako sens życia. Jak Babcia przypadkiem zabiła jeża bo był gdzieś i się na niego deska przewróciła to jej pierwszą myślą było ”mam grzech”. Prawdopodobnie wszystko zależy od okolicy w której się człowiek wychowuje. Ktoś wyżej pisał że celem religii było tłumaczenie ludziom jak się zachowywać. Całkowicie się z tym zgadzam. Jak się człowiekowi powie żeby czegoś nie robił to to zrobi ale jak się doda historię że ktoś zrobił coś i coś mu się potem stało to już się zastanowi. Religie służyły do kontrolowania głupich ludzi a potem stały się sposobem wyciągania pieniędzy. Każdy wybiera jak chce żyć i jedna osoba może chodzić do kościoła a już po przekroczeniu bramy ukraść coś bo nie ma, a inna osoba może nie wierzyć ale żadnego czynu uznanego za grzech nie można jej przypisać. Ludzie naginają zasady wiary do własnych potrzeb i nawet tego nie rozumieją. Religia nakazuje pomagać słabszym. Dobrym przykładem olewania tego jest pies zdychający przy kościele. Normalny człowiek powinien się nim zająć albo wezwać odpowiednie osoby. Polscy wierzący nie rozumieją pojęcia hipokryzji. Zakład Pascala nie ma dla nich sensu bo nie wierzą żeby być dobrymi ludźmi tylko dlatego że ich przodkowie wierzyli. Głównym problemem jest zawsze co ludzie powiedzą.

    •  

      pokaż komentarz

      @Sarmataa: W tym przypadku niestety historyjka powinna brzmieć raczej: W ogródku znaleziono zasztyletowaną kobietę, Świadek o imieniu Piotr przy którym znaleziono nóż ze śladami krwi ofiary zeznał że słyszał że człowiek imieniem Bóg przebywał niedawno w tej okolicy i możliwe że on mógł być sprawcą morderstwa.
      W tej sytuacji ateista zażądał by od Piotra dowodów potwierdzających jego podejrzenia. Natomiast wierzący wziął by jego słowa na wiarę i wyruszył na poszukiwania człowieka o imieniu Bóg.

    •  

      pokaż komentarz

      @Sarmataa: Widzisz, otóż w moim eksperymencie myślowym chodzi właśnie o to, kałuża myśli, że została stworzona przez Boga, bo myśli, że wszystkie te rzeczy o których piszesz zostały specjalnie do niej dostosowane, ale jest w błędzie bo było zupełnie inaczej, to ona dostosowała się do warunków, a nie warunki do niej. Co do ateizmu, który narodził się w 18 wieku to masz jakieś źródła, albo coś bo brzmi to niezwykle surrealistycznie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Attilla: Rozwiń ten twój eksperyment z nieodkrytą galaktyką jeśli możesz, bo nie za bardzo rozumiem jak miał by on wyglądać.

    •  

      pokaż komentarz

      @Memorymemory: > paw147

      uhh, przed chrztem Polska nie była aż tak bardzo zjednoczona i rozwinięta, aby można było o niej pisać. Z tego co wiem to po prostu nie ma źródeł - nie byliśmy atrakcyjni dla kronikarzy, dopiero chrzest - tak jak pisałeś - został przyjęty przez względy polityczne i dzięki niemu w ogóle coś wiemy o tych czasach.

      Odwróciłeś tu kota ogonem. Co z tego że obszar naszego kraju z tego okresu nie był jednolitym państwem? i co z że z tego okresu jest mało przekazów? Wiemy że: po pierwsze żyli tu wtedy nasi przodkowie oraz po drugie że zgodnie z naukami kościoła nie mieli szans trafić do nieba tylko dlatego że nie byli "wierni".

      do piekła trafiają ci, którzy czynią zło, są jego świadomi, nie okazują żadnego współczucia i świadomie chcą odrzucić Boga.

      Uściślijmy:
      Czynią zło "i" świadomie chcą odrzucić Boga?. Czy raczej Czynią zło "albo" świadomie chcą odrzucić Boga?

      Moim zdaniem w tym jednym słowie leży clue problemu z chrześcijaństwem. Niestety według kościoła prawidłowa wersja zdania to ta z "albo".

      Ewangelia Mateusza: a czy nie jesteśmy poróżnieni przez religie? Czy ta dyskusja nie jest tego przykładem? Moim zdaniem jest.

      Czy zatem nie było by rozsądnym różniących nas religii porzucić?

    •  

      pokaż komentarz

      @u-cichego:
      1. Zadaj sobie pytanie co jest dla ciebie motorem do działania? Albo po co ludzie mają mieć dzieci? Po to aby egzystować bez celu? No musi być jakiś cel w życiu, nawet bezrozumne stworzenia starają się przedłużyć gatunek i zdominować innych. Dlatego warto zadać sobie pytanie po co ta cała rywalizacja w której obecnie zwycięzcą człowiek?
      2. A to poproszę dowody na dzieło przypadku. No bądźmy poważni nie masz takich dowodów, bo byś je od razu przedstawił i dostał nagrodę Nobla. Daj dowód na przypadkowe powstanie życia, czasu, grawitacji, atomów i innych praw fizycznych. Prawda jest taka, że naukowcy do dziś nie wiedzą jak powstał wielki wybuch, który też jest tylko hipotezą.
      3. Wątpię aby Bóg był zły, bo dlaczego niby cierpienie miałoby sprawiać mu przyjemność? Zło i przemoc są narzędziami, które pchają ewolucję do przodu. A jeśli spojrzymy całościowo to organizmy się cały czas rozwijają, więc to postęp jest motywem przewodnim dla Stwórcy. A jeśli się dobrze zastanowisz to światło i ciepło ze Słońca są bardzo przyjemne. Więc sprawił nam radość warunkami w których żyjemy.
      4. A to Bóg nie może mieć własnego wymiaru? Czy ty możesz dostać się do komputera, gdzie też są trzy wymiary, ale zostały wygenerowane przez człowieka? Jesteś pewny, że mamy tylko 3 wymiary? Możesz ocenić świat tylko na tyle na ile pozwala ci twoja percepcja. Nikt nie wie co znajduje się poza wszechświatem widzialnym albo za czarną dziurą.
      5. Opisywałem ci już dlaczego nie ingeruje.
      6. Ja nic nie przyjmuję, po prostu w niego wierzę. I rozumiem, że najważniejszy jest ciągły rozwój. A każdy leń, który przeznaczył życie wyłącznie na rozrywkę, a nie na rozwój jest wielkim grzesznikiem w oczach Stwórcy. Dlaczego ma się znęcać, skoro pozwolił na ewolucję i doskonalenie się stworzeń? Już prędzej wynagrodzi te jednostki, które cały czas się rozwijały. Chociaż pewności w tej kwestii oczywiście nie ma.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kudlaty777: Wcale nie rozumiesz tego przykładu, tu chodzi o ukazanie złożoności świata. Gdzie każda osoba, która to pomija i wybiera ateizm jest ignorantem. Gdzie jeszcze można zrozumieć agnostyków, ale i oni w końcu uwierzą. Chciałem być agnostykiem, ale nie mogę, bo bym sam siebie oszukiwał, że wszystko powstało przez przypadek.

      @kaarp: A ja ci pokazuję, że jeśli będzie tak prosto myśleć to dojdzie do złych wniosków. Mam doskonały przykład. Płaskoziemcy uważają, że Ziemia jest płaska i z ich punktu widzenia mają rację. A jak zobaczą Ziemie z kosmosu to zmienią zdanie. I jeśli kałuża pomyśli szerzej to uwierzy w istnienie Stwórcy, a przy tym uzna, że za sprawą swoich właściwości dostosowała się do dziury. A tak to masz racje. Organizmy za sprawą ewolucji potrafią się dostosować do nowych warunków i mogą mieć zaburzoną percepcję. Narodził się znacznie wcześniej, ale przyjmuje się 18 wiek: https://pl.wikipedia.org/wiki/Ateizm

    •  

      pokaż komentarz

      @Sarmataa: jeśli myślisz, że ewolucja to doskonalenie się stworzeń, to nie rozumiesz czym jest ewolucja. Ewolucja jest dostosowywaniem się do panujących warunków, a nie zawsze jest to doskonalenie się. I to właśnie ewolucja jest dowodem na dzieło przypadku, bo widać wiele elementów które nie zostały "zaplanowane" rozważnie, a są zrobione z dupy, przypadkowo i niewydajnie, ale działają.

      To miałem na myśli, że postrzegamy 3 wymiary mówiąc, że "żyjemy w 3 wymiarach". Jednak gdyby była istotna żyjąca w czwartym wymiarze byśmy ją zaobserwowali jej ingerencje. Bo niby dlaczego ten byt raz by zaingerował tworząc świat a potem już nigdy nie?

      No mam bardzo wiele powodów do działania, ale jak sam wspominasz nawet bezrozumne stworzenia starają się przedłużyć gatunek i zdominować innych. xD DOKŁADNIE. I pełne poznanie niczego tutaj nie zmienia...

      dlaczego zakładasz, że leń który skupia się wyłącznie na rozrywce jest grzesznikiem w oczach stwórcy? Może on za to nagradza, a karze po śmierci za rozwój?

      ktoś ci nieźle wyprał czerep koleżko :/

    •  

      pokaż komentarz

      @Sarmataa: Rozumiem twój przyklad doskonale. tyle że jest bzdurny. Wykazujesz błąd w logice ateistów porównując sytuacje gdzie są oczywiste poszlaki z taką gdzie są jakieś przekazy z 8ej ręki. przekazywane głównie przez osoby które mają interes w tym aby ludzie w to wierzyli. a cała przekazywana przez nich historia jest wewnętrznie sprzeczna i po bliższym przyjżeniu nie trzyma się zupełnie kupy.

    •  

      pokaż komentarz

      @Sarmataa:

      Płaskoziemcy uważają, że Ziemia jest płaska i z ich punktu widzenia mają rację.
      Nie mają racji, dodatkowo jak pokażesz im Ziemie z kosmosu to pewnie powiedzą, że to oszustwo i hologram.
      A problem z kałużą jest taki, że nie została stworzona przez stwórcę tylko jest dziełem przypadku, ale myli przyczyny ze skutkiem, tak jak wielu ludzi. Jak idę so sklepu po kawę i akurat jest promocja to mogę spojrzeć szerzej i uznać, że miało na to wpływ mnóstwo rzeczy, z których nie wszystkich jestem świadom, albo mogę uznać, że to bogowie mnie pobłogosławili promocją na kawę co jest oczywiście nieprawdą. Ty z kolei mógłbyś stwierdzić, że założenia marketingu, mikro i makro ekonomii są tak skomplikowane, że to szansa na to, że akurat wtedy kiedy poszedłeś po kawę jest promocja jest tak niska, że równie dobrze to Bóg mógł ci tę promocję załatwić.

    •  

      pokaż komentarz

      @Sarmataa: No i w tym momencie możesz oficjalnie powiedzieć że nie jesteś chrześcijaninem :) Właśnie zakwestionowałeś główne prawa wiary jednocześnie klasyfikują się raczej jako Deista.
      Moje gratulację :)
      Bardzo rozsądny krok mimo że prawdopodobnie niezamierzony :)

      Niemniej zaskoczony nie jestem zawsze tak to wygląda :) kiedy tylko próbujesz przyłożyć do religii logikę, niezbędne okazują się pewne modyfikacje pierwszego bo inaczej nijak nie da się tego dopasować.

    •  

      pokaż komentarz

      @u-cichego: A czym jest doskonalenie się jak nie dostosowaniem się do nowych warunków i zagrożeń, a jeśli rozwiązania są niewydajne to z czasem najsłabsze jednostki naturalnie wymrą. A jeśli twierdzisz inaczej to podważasz ewolucję, gdzie już 1% korzystnych zmian daje ewolucyjną przewagę. A mówię o doskonaleniu się, bo mamy przykład człowieka, który za sprawą własnych pomysłów i doświadczeń walczy o dominację na świecie. Mało tego, on sam razem z innymi stworzeniami dostosowuje środowisko pod swoje potrzeby. A teraz wchodzi w erę modyfikacji genetycznych i to wszystko jest możliwe w "przypadkowym świecie".

      Jak dla mnie nie chce się ujawnić, abyśmy dalej mieli motywację do odkrywania. Nie mamy pewności czy nie ingeruje, pierw musisz posiadać zdolności postrzegania lub odpowiednie przyrządy, aby taką ingerencję zauważyć. Albo nas całkowicie olał i zajmuje się czymś innym, a nas kiedyś odwiedzi. Pozostają tylko domysły.

      Otóż to starają się, ale są za słabo rozwinięte, aby zdominować innych. Przy tym są pożyteczne, bo na przykład wirusy rozwijają odporność silniejszych organizmów. No właśnie zmienia, bo patrząc na nabyty układ odpornościowy. Dopiero po poznaniu i przeanalizowaniu nowych patogenów masz szansę się obronić.

      Gdyby nagradzał za lenistwo to organizmy, które już wymarły dalej by żyły. Więc lenistwo, stagnacja i zaniedbanie są grzechem. Gdzie już na Ziemi w przypadku przetrwania otrzymujesz nagrodę w postaci dalszego życia i możliwości rozwoju.

      Nikt mi nic nie wyprał to czysta logika. To ci wyprali umiejętność logicznego myślenia, skoro nie potrafisz tego zrozumieć, że szansa na przypadkowy świat jest abstrakcją. Może kiedyś zrozumiesz, że szansa na przypadkowe stworzenie inteligencji jest dużo wyższa. Gdzie znów procentowo wynosiłoby to 99,99..% w stosunku do przypadkowego świata, bo jest o wiele mniej warunków, które należy spełnić.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kudlaty777: Bo ty myślałeś, że ja bazuję na Biblii albo naukach KK. To są tylko historie, które tworzą kulturę. Których prawdziwego znaczenia nie pojmują zarówno katolicy, jak i ateiści. Dlatego bawią mnie te spory na temat tej religii, albo doszukiwanie się Jezusa jako osoby żyjącej. O właśnie deizm to by do mnie pasował, ale nie odrzucam kultury chrześcijańskiej, bo widzę w niej pewne zalety. Chociaż dokonałbym tam pewnych zmian, aby Katolicy dalej pomagali innym. Bo to co się dzieje w Azji to jakieś nieporozumienie. Nikt ich nie nauczył miłosierdzia.

    •  

      pokaż komentarz

      @Sarmataa: Z tym że nie rozmawiamy o kulturze chrześcijańskiej (cokolwiek to jest) tylko o wiarze chrześcijańskiej. Na podstawie twoich wcześniejszych wypowiedzi wysnułem założenie że podzielasz ich wiarę.

      Nie mam nic do wiary w boga jako takiej (boga w rozumieniu istoty wyższej a nie boga chrześcijan). Sam jestem bardziej deistą niż ateistą. Chodzi mi tylko o to że nie potrzebnie używasz argumentów "udowodnij że boga niema". Nikt ci tego nie udowodni. Po pierwsze dlatego że wiarygodne udowodnienie że coś nie istnieje jest znacznie trudniejsze niż że coś istnieje. Po drugie żaden racjonalnie myślący człowiek żeby udowodnić ci swoje racje nie musi udowadniać że boga niema. Ponieważ nikt jego istnienia nie odrzuca. Po prostu jeden wierzy że istnieje, inny że nie, ale żaden nie jest pewien, więc dopuszcza możliwość że może nie mieć racji. I to jest bardzo OK.

      Natomiast problem powstaje gdy pojawia się grupa ludzi którzy tak samo jak reszta niema żadnych dowodów ale zaczynają wszem i wobec głosić że to oni mają rację i każdy kto uważa inaczej zostanie surowo ukarany. Im samym natomiast z racji tego że wiedzą należą się przywileje.

    •  

      pokaż komentarz

      @kaarp: No i na tym polega wiara. Gdzie jest dobry przykład z UFO i kosmitami. Jeśli ktoś nastawi się na to negatywnie to odrzuci każdy dowód. Pokażesz zdjęcie, to ta osoba powie, że to fotomontaż. Pokażesz film i też zostanie uznany za mistyfikację. Zobaczy statek kosmiczny uzna za wojskowy. Zobaczy kosmitę powie, że ktoś się przebrał. Dopiero jak zostanie porwana uwierzy w kosmitów. Ja tam nigdy UFO i kosmitów nie widziałem, ale tak wygląda wiara. Dlatego osoba sama musi siebie przekonać do zmiany zdania. Podobnie jest w przypadku religii.

      Ja bym powiedział, abyś uważał, bo chcą ciebie oszukać. I trafiłeś z tym marketingiem, bo zgodnie z tym co głosił pewien znany ekonomista już kapitalizm traci na znaczeniu. Obecnie wygrywają ci, którzy potrafią lepiej oszukać konsumenta. I mało tego, za sprawą marketingu namówią cię, że musisz mieć ten produkt. I jak się dobrze zastanowisz to pewnie znasz takie osoby, które kupiły coś za namową, a teraz ta rzecz leży. Albo kupują coś, bo teraz to jest reklamowane i modne. Albo jest większe lub ładniejsze opakowanie. Dobrze że w wielu marketach jest teraz cena za kilogram produktu, to część osób nie da się nabrać na wielkość opakowania.

    •  

      pokaż komentarz

      @Sarmataa: W tym momencie to już całkiem zszedłeś z tematu, ale wracając do niego:
      - Ateizm nie powstał w 18 wieku
      - To że czegoś nie rozumiesz nie oznacza, że to czary, po prostu tego nie rozumiesz.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kudlaty777: A to mnie źle zrozumiałeś. Nie prosiłem o dowody na to, że Boga nie ma, bo wiem, że ich nie ma. To rozmówca u-cichego stwierdził, że ma wiele takich dowodów, dlatego o nie poprosiłem. I to bardziej chodziło o to, aby on sam zauważył, że nie ma takich dowodów. Rozumiem, że mogłeś nie widzieć jego komentarza. A tak się zgadzam z tym co piszesz.

      ale wiesz, że jest na to mnóstwo dowodów na to, że wrzechświat, nasza planeta i wszystkie żywe organizmy powstały przez przypadek? wszystko jest dziełem przypadku

    •  

      pokaż komentarz

      @kaarp: Muszę ci przyznać rację, że źle to określiłem. XVI wiek to narodziny ateizmu. XVIII wiek to rozpowszechnienie ateizmu w sferze publicznej, a bazowałem na tym tekście:

      Rewolucja francuska wyprowadziła ateizm z salonów do sfery publicznej. Próby wprowadzenia w życie cywilnej konstytucji kleru doprowadziły do antyklerykalnej przemocy i wydalenia wielu duchownych z Francji. Chaotyczne wydarzenia polityczne w rewolucyjnym Paryżu pozwoliły w końcowym efekcie dojść do władzy bardziej radykalnym jakobinom w 1793, co zapoczątkowało rządy terroru. U szczytu tych rządów bardziej zagorzali ateiści próbowali z użyciem siły odchrześcijanić Francję, religię zastępując Kultem Rozumu. Prześladowania te skończyły się przewrotem 9. thermidora, ale niektóre z sekularyzacyjnych przedsięwzięć, pozostały stałym dziedzictwem francuskiej polityki.

      Co i tak nie zmienia kontekstu tamtej wypowiedzi. Wręcz jest jeszcze gorzej, bo technologia z XVI wieku była jeszcze gorsza, a pomimo to ludzie już wtedy uważali, że świat jest taki prosty, że sami wytłumaczą wszystkie zagadnienia bez potrzeby istnienia Boga lub siły wyższej. Do dziś nie mogą tego zrobić. I co najlepsze zamiast się zbliżać do poznania prawdy to z każdym odkryciem dochodzą nowe pytania. A co za tym idzie to o czym mówię czyli zależności i złożoność świata. I na przykład wynajdujemy coraz lepsze mikroskopy i widzimy coraz mniejsze obiekty, a w przypadku teleskopu widzimy coraz dalej, a to nie koniec odkryć, bo przecież planuje się zbudować ten wielki teleskop wielkości całej Ziemi, złożony z wielu teleskopów. I ja jestem pewny, że czeka nas jeszcze wiele odkryć jak wymyślimy lepsze narzędzia do badania. Podobnie pojawi się wiele nowych pytań.

    •  

      pokaż komentarz

      @Sarmataa: Tak, ale pojawianie się nowych pytań nie dowodzi istnienia Boga. Dodatkowo pamiętaj, że narodziny każdej większej religii przypadają na okresy największej ciemnoty i właśnie wtedy kiedy człowiek nie potrafi sobie czegoś wyjaśnić wpada jakiś szaman albo kapłan i tłumaczy po swojemu.

    •  

      pokaż komentarz

      @kaarp: Od samego początku nie pisałem, że to jest twardy dowód. To cały czas jest niepewność, pozostająca w kwestii wiary. To jak z tym przestępcą, którego nie złapałeś na gorącym uczynku. Po prostu z każdą nową złożonością szansa na przypadkowy świat spada. Gdzie mnie osobiście najbardziej zafascynował efekt obserwatora, w wyniku samej obserwacji otrzymujesz całkowicie inny efekt eksperymentu. Gdy nie obserwujesz pojedynczego elektronu to zachowuje się jak fala, a jeśli ustawisz urządzenia pomiarowe to elektron zachowa się jak cząstka, bo wie, że jest obserwowany, i nie może być w dwóch miejscach na raz jak w przypadku fali. Musi przejść tylko przez jedno miejsce pomiarowe i zachować się w sposób logiczny jak pojedyncza cząstka. Do tej pory nie wiadomo dlaczego tak się dzieje.
      O właśnie, dlatego podobnie mogło być z ateizmem, gdzie wcześniej była moda na bycie katolikiem, a później protestantem. A teraz za sprawą odkryć i fizyków kwantowych moda na wiarę może ponownie wrócić. Modny stanie się agnostycyzm albo deizm. I może powstanie odłam kulturowy katolicyzmu, gdzie ludzie będą to traktować jak tradycję i naukę etyki.

    •  

      pokaż komentarz

      @Queltas: Uwielbiam ludzi cytujących 5ksiąg, no k%#%a ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Sarmataa:

      jeśli rozwiązania są niewydajne to z czasem najsłabsze jednostki naturalnie wymrą

      nieprawda, rozwiązania niewydajne nie znikną jeśli działają, a pierwszym lepszym dowodem, który miałem na myśli od samego początku jest np. popularny nerw szyjny u żyrafy pokazywany przez Dawkinsa, który beż sensu idzie od krtani do głowy i z powrotem

    •  

      pokaż komentarz

      @u-cichego: Jeśli działają to są wydajne, a jeśli są niewydajne to z czasem znikną i zostaną wyparte. Tak myślałem, że podasz przykład z nerwem szyjnym. No właśnie, jeśli powstaną osobniki z mutacją tego nerwu, a informacja będzie przebiegać szybciej i dawać realną korzyść to osobniki bez tej mutacji z czasem znikną. Gdzie i tak patrzmy szerzej, inne czynniki sprawiły, że żyrafa stała się doskonalszym zwierzęciem. Długie nogi i szyja, masa i wielkość zwierzęcia. Stała się lepszym zwierzęciem poprzez specjalizację, co może być ślepą uliczką. Bo jeśli znikną wysokie drzewa i krzewy to żyrafa o wiele wolniej będzie zdobywać pokarm, na czym skorzystają inne gatunki albo osobniki o krótszych nogach.

    •  

      pokaż komentarz

      @Sarmataa:

      Jeśli działają to są wydajne
      no nieprawda. jeśli coś działa to działa... i wcale nie oznacza to, że jest wydajne. dobrze wiesz że to jest dziełem przypadku, skoro samemu ci przyszedł do głowy ten przykład, więc po co udajesz głupiego. tak jest z całym wszechświatem i takich przykładów jest o wiele więcej. ktoś ci nasrał do głowy jakimś religijnym bełkotem, a ty teraz twierdzisz, że to jest "logiczne" xD logiczne jest życie w hedonizmie i lenistwie, bo za to będzie się nagrodzonym przez Latającego Potwora Spaghetti! (przecież to logiczne: to twoja argumentacja xD)

    •  

      pokaż komentarz

      @u-cichego: Ja nie twierdzę, że nie ma losowości w ewolucji. Ale weź logicznie pomyśl jakie są konsekwencje ewolucji. Zwierzęta stają się coraz doskonalsze, bo w sposób naturalny lepsze rozwiązania wypierają te gorsze. No jak coś niewydajnego ma działać. Działają rozwiązania mało wydajne, ale nadal wydajne. A co jest najczęstszą przyczyną śmierci człowieka? Oczywiście niewydolność układu krążenia i oddechowego. A ty będziesz się upierał, że niewydajne rozwiązania działają. To spróbuj żyć bez jakiegoś układu albo z niewydajnym układem jak układ odporności. Zobaczymy czyje potomstwo przeżyje, twoje czy ludzi o wydajnym układzie.

      Nie, to są tylko twoje wymysły, gdzie absolutnie brakuje logiki, aby stwórca miał przypominać Spaghetti. Ja nigdzie nie podałem, że Stwórca wygląda tak i tak, a ty tu wyskakujesz z kompletnie oderwanym od rzeczywistości Latającym Potworem Spaghetti. W życiu bym w taką głupotę nie uwierzył, bo szansa na to jest zbyt mała. No właśnie jesteś najlepszym przykładem, że życie w hedonizmie i lenistwie nie jest dobre. Dalej nie przedstawiłeś tych dowodów na przypadkowe stworzenie życia, planet i wszechświata. Dalej nie obroniłeś swojego twierdzenia. Gdzie Kudlaty777 najlepiej ciebie podsumował jako nieracjonalną osobę.

    •  

      pokaż komentarz

      @Sarmataa: nerw szyjny żyrafy jest na to dowodem. ale nie chce mi się z tobą już dyskutować, bo nie masz pojęcia jak działają podstawowe mechanizmy na świecie, np. ewolucja i nie rozumiesz podstawowych pojeć tj. 'wydajność'

      szkoda szczempić ryja ziomeczku, bo to że stwórca wygląda jak latające spaghetti jest tak samo prawdopodobne, że w ogóle istnieje... Latające spaghetti jest "oderwane od rzeczywistości", a twój stwórca jest jedynym logicznym rozwiązaniem, no xDDD. Szkoda strzępić ryja.

  •  
    U.................z

    +184

    pokaż komentarz

    6. Czyli: w Boga się wierzyć opłaca.
    Wierzę w Boga bo to się opłaca.

    źródło: i.ytimg.com

  •  

    pokaż komentarz

    Przypomniały mi się ostatnie słowa Woltera: na łożu śmierci ksiądz zapytał go czy wyrzeka się szatana, na co Wolter "Spokojnie, dobry człowieku, to nie czas na robienie sobie wrogów"

  •  

    pokaż komentarz

    Opłaca się wierzyć w boga....
    ten zakład Pascala to mi przypomina taką wyrachowaną dziewoję: " kocham mojego misia", bo misio mimo paskudnych manier i ryja, ma dom, BMW x6, i pół melona jeuro w banku.

    •  

      pokaż komentarz

      Opłaca się wierzyć w boga...

      @januszjanusz666: biorąc pod uwagę mnogość religii oraz to że Zeus jest równie prawdopodobny co Jezus, a Allach co Ra, a Jahwe tak samo jak Jowisz, wydaje mi się że się nie opłaca bo nie dość że nie wiesz czy faktycznie istnieje, to jeśli istnieje to jaki, a marnujesz bardzo realny czas na rytuały które w na dobrą sprawę mogą rozgniewać Boga//Bogów//Różowego Jednorożca jeżdżącego na wrotkach po centrum wszechświata.

    •  

      pokaż komentarz

      @Aeny sporo ludzi spedza duzo więcej czasu na jakies patostreamy niż jakieś rytuały, czemu Cię to tak boli? To ich sprawa co zrobią ze swoim życiem i prywatnym czasem

    •  

      pokaż komentarz

      @Helsantonio_Montes:

      sporo ludzi spedza duzo więcej czasu na jakies patostreamy

      Mam to całkowicie w tyłku

      niż jakieś rytuały, czemu Cię to tak boli? To ich sprawa co zrobią ze swoim życiem i prywatnym czasem

      Mam to w całkowicie w tyłku, autentycznie jak dla mnie możesz czcić Wielkiego Różowego Jednorożca jeżdżącego na wrotkach po centrum wszechświata, i o ile będziesz w porządku człowiekiem będę traktował cię jak każdego innego co jest w porządku bez wyjątku czy wyznaje Zeusa, Jahwe, czy Jezusa. Co dalej nie zmienia faktu że dyskutujemy tutaj zakład Pascala i jeśli obawiasz się że urazi to twoje uczucia ( które są twoją prywatną sprawą ) to najzwyklej w świecie możesz nie wchodzić w ten topick, ewentualnie napisać coś kreatywnego co udowodni że jednak nie mam racji. Wiesz coś innego niż zaznaczanie tego jak mój post sprawił że zapiekł cię tyłek, bo ktoś odważył się skrytykować twoje poglądy.

    •  

      pokaż komentarz

      @Aeny Boli ale z innego medycznego powodu XD

      To raczej Ty masz jakiś uraz, bo jedyne na co Cię stać to atak na siłę. Poza tym widać jak masz w tyłku, skoro poświęcasz tyle czasu na atak na cos co nie istnieje ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      pokaż spoiler bawi te wymyślanie ad personam, ktore stosujesz XD

    •  

      pokaż komentarz

      Boli ale z innego medycznego powodu XD

      @Helsantonio_Montes: Współczuje, mam nadzieje że to nic poważnego.

      bawi te wymyślanie ad personam, ktore stosujesz XD

      To nie jest ad persona, ad persona jest wtedy jak bym ci odpisał np "nie masz racji bo jesteś głupi" itp itd, Co więcej nie atakowałem cię bardziej wyśmiewałem fakt że odciągasz dyskusje na inny temat, zamiast wypowiadać się w temacie lub odnieść się do toczonej dyskusji, co też mogłem wykorzystać by cię zaatakować, jednak mimo to zachęcałem, jak i dalej zachęcam do wzięcia udziału w dyskusji :)

      P.S wybacz że tak długo ale kot mi miauczy.

    •  

      pokaż komentarz

      ma dom, BMW x6, i pół melona jeuro w banku

      @januszjanusz666: Albo udaje że ma, a tak na prawdę nic nie ma i przez cały czas cię okłamuje.

    •  

      pokaż komentarz

      @Aeny: Nie widzę sensu w takiej dyskusji, co ona zmieni? Jestem na tym portalu sporo lat i odkąd michał postanowił wywalać dobrych starych użytkowników i zamieniać ich na dzieci, to takie dyskusje nie mają żadnego sensu, bo na końcu przy każdej wygranej dyskusji jest wyzywanie i "idziesz na czarną". Cenie sobie prywatny czas, jest coraz mniej czasu by wykonać postanowienia tegoroczne ( ͡° ʖ̯ ͡°)

      pokaż spoiler Ps. nakarm kitku ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      troche też sie boje mieć odmienne zdanie bo zaraz będzie [komentarz usunięty przez moderatora] nawet jak nie łamie regulaminu, albo bana dostanę

    •  

      pokaż komentarz

      Jestem na tym portalu sporo lat i odkąd michał postanowił wywalać dobrych starych użytkowników i zamieniać ich na dzieci, to takie dyskusje nie mają żadnego sensu,

      @Helsantonio_Montes: Więc nie rozumiem po co tu jesteś ani tym bardziej czemu piszesz do mnie

      bo na końcu przy każdej wygranej dyskusji jest wyzywanie i "idziesz na czarną"

      Nie mam żadnej osoby na czarnoliście ( mogę ci nawet print screena zrobić )

      Cenie sobie prywatny czas, jest coraz mniej czasu by wykonać postanowienia tegoroczne

      Ja się poddałem już koło 10 stycznia.

      Ps. nakarm kitku

      Ma żarcie cały czas, za to łaknął atencji i drapania.

      troche też sie boje mieć odmienne zdanie bo zaraz będzie [komentarz usunięty przez moderatora] nawet jak nie łamie regulaminu, albo bana dostanę

      Zdarza mi się to może "raz na rok", mimo że "obrażam" z reguły wszystkie wykopkowe strony konfliktu, zarówno neuropków jak i konserwy, zresztą jak i wyśmiewać i "obrażać" każdą religię, od islamu po katolicyzm. Może po prostu wystarcza zachować kulturę jak i zdrowy rozsądek ?

      P>S będę wieczorem bo właśnie wróciłem do domu wypiłem setkę tequili i idę za 2-3 godziny się kimnąć.

  •  

    pokaż komentarz

    Zakład Pascala to wadliwa koncepcja, bo zakłada tylko dwa rozwiązania problemu, który tak naprawdę ma bardzo wiele rozwiązań, ponieważ nie jesteśmy w stanie dowieść, że potencjalny wymiar transcendentalny wygląda tak, jak założył sobie Pascal, że wygląda. Bo co, jeżeli tak naprawdę istnieje bóg przewrotny, nagradzający tych, którzy pragną dochodzić prawdy na gruncie naukowym, a karze tych, którzy ślepo wierzą?

    EDIT: a widzę, że to nawet tam na końcu jest napisane. ;D

    •  

      pokaż komentarz

      @NuclearCycling:

      ma bardzo wiele rozwiązań
      ma nieskończenie wiele rozwiązań*

      drobna poprawka

    •  

      pokaż komentarz

      ma nieskończenie wiele rozwiązań

      @u-cichego: dowiedź ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @NuclearCycling: a co jeśli, żyjemy w symulacji na smartfonie jakiegoś gówniaka? i aplikacja w której żyjemy zużywa mały % zasobów takiej komóry? :D

    •  

      pokaż komentarz

      @NuclearCycling: dlatego filozofia to tylko elokwentne piedolenie. powinna odejsc na smietnik historii z momentem rozwoju nauki.

    •  

      pokaż komentarz

      @kubako: juz dowodzę:
      rozwiązanie pierwsze: istnieje bóg, który nagradza w 100% za czczenie go, a w 0% za chodzenie boso
      rozwiązanie drugie: istnieje bóg, który nagradza w 0% za czczenie go, a w 100% za chodzenie boso

      pośrednie rozwiązania: bogowie, którzy nagradzają w % pomiędzy powyższymi wartościami, czyli np. 50/50%, 70/30, 20/80 itd. itd. Pomiędzy nimi jest nieskończenie wiele możliwości.

      plus jest nieskończenie wiele rzeczy, za które bóg może nagradzać:
      np.:
      1. bóg nagradza za czczenie wielkiego pomnika liczby "2"
      2. bóg nagradza za czczenie wielkiego pomnika liczby "15"
      3. bóg nagradza za czczenie wielkiego pomnika liczby "139"
      4. bóg nagradza za czczenie wielkiego pomnika liczby "42351"
      i tak dalej i tak dalej xD

      oczywiście jest nieskończoność innych czynności, za które bóg może nagradzać, np. chodzenie w spodniach z konkretnej mieszanki tkanin, ale pójście w liczby to najprostsza sprawa

      tak więc prosto wynika z tego, że rozwiązań jest nieskończenie wiele (tj. "bogów")

      może być też bóg, który nagradza za klękanie przed dużym drewnianym krzyżem z przyczepionymi zwłokami, a tego wyznawców jest tak dużo, tylko dlatego, że jego pierwsze opisy mają 3000 lat xDDDDD (co według mnie tylko obniża wiarygodność opisu, a nie ją zwiększa)

    •  

      pokaż komentarz

      @u-cichego: Bóg karający losowo, bez kryteriów. Plus Bóg nie karający i nie nagradzający, Bóg, tylko karający lub nagradzający, Bóg zmieniający swoje kryteria z czasem xDDDD

      Zakładanie tylko jednej opcji to jawne plucie w twarz rachunkowi prawdopodobieństwa.

    •  

      pokaż komentarz

      @ZasilaczKomputerowy: nie no, ale to wiadomo, że jest nieskończenie wiele opcji xD
      po prostu kolega wyżej chciał dowodu, to mu zrobiłem taki minimalny dowód nie wymagający za dużo opcji

    •  

      pokaż komentarz

      @DEATH_INTJ: Nie wiem za co dostajesz minusy, bo na dzień dzisiejszy trochę tak to wygląda właśnie. Kiedyś filozofia była nierozerwalnie związana z nauką, teraz nauka rozwinęła się tak bardzo, że filozofia to teraz taka żonglerka abstrakcyjnymi konceptami.