•  

    pokaż komentarz

    Pani z HR

    Te stwory należy omijać szerokim łukiem, nie wykonując gwałtownych ruchów.

    •  

      pokaż komentarz

      @DulGukat: Jak ja gardzę kobietami z HRu to głowa mała. :| Najbardziej zbędna część firmy i wieczne p?#%#$!olo o motywowaniu i innych bzdetach a wszystko i tak sprowadza się do cięcia kosztów i wymyślania artykułów pod tytułem "10 rzeczy, które musisz zrobić na rozmowie o pracę" - co zabawne, żadna z nich nie dotyczy wiedzy, doświadczenia ani nastawienia do pracy.

    •  

      pokaż komentarz

      @thevetinari: Bo dział HR jest od tego, żeby bronić firmę przed pracownikami, a nie jak obiegowa opinia głosi pomagać pracownikom.
      W momencie w którym ktoś idzie do HR z problemem z pracodawcą już jest na liście ludzi problematycznych. Dlatego z pozoru wygląda, że nic nie robią, albo właśnie piszą na linkedin jakieś bzdury i rozsyłają maile o niczym.
      Najważniejsza rada jaką mogę dać młodym ludziom, jeżeli ktoś by mnie pytał o poradę zawodową, to pierwszą rzeczą będzie: pod żadnym pozorem nie rozmawiać z HR. Nigdy.

    •  

      pokaż komentarz

      @DulGukat: Wiem, dlatego z ostatniej pracy wyleciałem z dziką radością. HR dał durne umowy odnośnie RODO - w skrócie za każdy błąd firmy w tej kwestii mamy płacić z własnej kieszeni od 15 000 do 25 000 zł kary. Nawet pakowacze. Umowa też inaczej nazywała relacje między nami a firmą w rezultacie tworząc stosunek pracy co mogłoby być podstawą do ciekawych spraw sądowych. Zwróciłem wesoło uwagę działowi HR na to, mając już totalnie gdzieś co się stanie. Kierowniczka HR, młodsza ode mnie o 10 lat, oczywiście bardzo się przejęła, pokiwała głową, poprosiła o pomoc w rozwiązaniu tematu a tydzień później po odebraniu wypłaty natychmiast zostałem poproszony o opuszczenie firmy. :)

    •  

      pokaż komentarz

      @DulGukat: oj tam oj tam - ja z własnego doświadczenia kierowniczego mogę powiedzieć że można się od HR-ów na szkoleniach menedżerskich dowiedzieć prawdziwych cudów !
      - ludzie zwalniają się z powodu braku feed-backu XDDD
      - pieniądze nie motywują XDDD
      - najważniejsze to przeprowadzić rozmowę roczną w sposób szczery i otwarty XDDD
      - raz chyba się im wymsknęło że najlepiej jakbym w ogóle nie przebywał sam na sam z pracownicą (to już bez "xd" - co to za świat kurde?)
      i wiele innych fascynujących rzeczy (kiedyś to nagram :-) )

    •  

      pokaż komentarz

      - ludzie zwalniają się z powodu braku feed-backu XDDD
      - pieniądze nie motywują XDDD
      - najważniejsze to przeprowadzić rozmowę roczną w sposób szczery i otwarty XDDD


      @Luki_78: i co w tym nieprawdziwego? Oczywiście mówimy o poważnych firmach i poważnych stanowskicha z normalnymi stawkami.

    •  

      pokaż komentarz

      @DulGukat: Albo od tego żeby odpowiadac na pytania spod tagu #prawopracy xD

    •  

      pokaż komentarz

      @DulGukat
      Po (zaledwie) 4 latach prowadzenia działalności w Polsce, dzisiaj z ulgą podpisałem umowę o pracę. Chociaż zobowiązania i umowy zawarte prowadząc działalność będę musiał wypełniać jeszcze przez co najmniej rok, to samo z gwarancją, reklamacjami itp.
      Mimo, że czeka mnie stresująca praca, to już czuję się znacznie mniej spięty.

    •  

      pokaż komentarz

      @DulGukat: całe szczęście że u mnie w pracy są panie w dziale kadr a nie HR, zachowują się normalnie ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @DulGukat: a to nie jest tak, że jak masz lojalkę i odejdziesz z firmy, to firma ma obowiązek wypłacać Ci odszkodowanie przez ten czas?

      Bo tak mi się obiło o uszy kiedyś...

    •  

      pokaż komentarz

      i co w tym nieprawdziwego?

      @vitek6: jeżeli jesteś z HR, coachingu lub IT (ostatnio IT świruje mocno) to raczej nie ogarniesz :-)

    •  

      pokaż komentarz

      @Luki_78 bo pewnie pracujesz w gownosektorze. Kasa nie motywuje specjalistów do efektywnej pracy. Każdy woli umowę na 14.000pln w fajnej atmosferze gdzie dostajesz feedback i możesz się rozwijać niż 16.000 w obozie pracy.

      Kasa jako główny motywator działa na młodych albo robili a nie na sepecow z doświadczeniem i takie info dostaniesz na każdej uczelni na świecie

    •  

      pokaż komentarz

      @KochanekAdmina: no... to by się zgadzało, pensje są w przedziałach 3000-5000 netto czyli gównosektor jak to mówisz
      w normalnej, najzwyklejszej, najpospolitszej a nawet można powiedzieć banalnej pracy za te 15.000-50.000 (to tygodniówka oczywiście ?) jest inaczej - jak gościowi po studiach do służbowego A8 do foteli nie dasz nitki lnianej to się może zwolnić

      no ale ja wśród tych gorszych robię :-)

    •  

      pokaż komentarz

      Te stwory należy omijać szerokim łukiem, nie wykonując gwałtownych ruchów.

      @DulGukat: :D pracuję w HR i ... zgadzam się z Tobą:) może dlatego wiele razy słyszałam ze strony kierowników szczere pytanie co ja robię w tych HRach bo za cholere tam nie pasuję:) i może też dlatego współpraca z nimi układa mi się tak fajnie;)
      ale wiem o co Ci chodzi i rozumiem. Nienawidzę akcji typu ocena roczna czy inne piedoluty, które są przerostem formy nad treścią i nic nie dają. HR ma być od usuwania wszelkich przeszkód na drodzę osiągnięcia zadowalających rezultatów, a nie tworzenie z dupy procesów tylko po to, żeby móc się potem pochwalić, że się to wdrożyło w firmie.
      Plus 99% HR zwyczajnie kłamie, oczywiście dla nich jest to dyplomacja, zamiast powiedzieć prosto z mostu w czym rzecz. I czasami serio myślę, że źle trafiłam jak słyszę od tych innych lasek jak tylko latają po jakichś durnych konferencjach budując swoj networking, zamiast się wziąć do roboty i zrobić coś przydatnego dla pracowników, co rzeczywiście doniecną. A nie organizowanie szkolenia z wartości fimy.

      Dlatego zawsze jak słyszę od pracowników że równa ze mnie kadrówa i wciąż mnie ex firma zaprasza na jakieś integracje, eh, to wtedy serio mam satysfakcje z tego co robię:)

    •  

      pokaż komentarz

      @thevetinari: Gardzę pojęciem HR, bo jest to sprzeczne z moim podejściem do wolności i upodmiotowienia jednostki. Miałem to to w kilku miejscach pracy, ale za bardzo się nie zbliżałem.

    •  

      pokaż komentarz

      @DulGukat dlatego na porządnych rozmowach kwalifikacyjnych te trollice są tylko od robienia notatek, a nie od zadawania pytań. Za to kocham swoją branżę.

    •  

      pokaż komentarz

      - pieniądze nie motywują XDDD

      @Luki_78: I to jest prawda - o ile mówimy o pieniądzach EKSTRA - czyli po zaspokojeniu podstawowych potrzeb.
      Czyli czy masz wypłatę miesięczną 65000 czy 75000 zrobi mniejszą różnicę niż złe i dobre środowisko pracy, interesujące zadania, rozwój osobisty itp. Jak dostajesz 15000 na rękę to oczywiście nie.
      (Przypomnę, że ankietowani Polacy mówią że trzeba 52000 by godnie żyć)

    •  

      pokaż komentarz

      @DulGukat: przesadzasz, jak z kadrowymi zawsze miałem wzorowe stosunki. Zawsze uśmiechnięte od ucha do ucha jak wpadałem coś załatwić. W ludzi trzeba umieć

    •  

      pokaż komentarz

      I to jest prawda - o ile mówimy o pieniądzach EKSTRA - czyli po zaspokojeniu podstawowych potrzeb.

      @bialy100k: przy takim warunku się mogę zgodzić (jak również przy pensjach z najwyższego zaszeregowania) - dla normalsów z dziećmi i hipoteką wysokość pensji to sprawa o fundamentalnym znaczeniu (ostatnia laska która mi rzuciła papiery dostała 1800 więcej u konkurencji i sama mówiła że jak jej dorzucę 1000 to zostanie ale poległem w walce z betonem)
      a potem idę na "szkolenie" i słyszę dyrdymały o "rozmowie rocznej", "motywowaniu przez cele" i "feedbacku"... fuck, man....

    •  

      pokaż komentarz

      @Luki_78: jestem z it i nie ogarniam. Ale siedzę trochę w temacie feedbacku i tego co ludzi trzyma w pracy i nie tylko w it pieniądze przestają motywować.

    •  

      pokaż komentarz

      Jak ja gardzę kobietami z HRu to głowa mała. :| Najbardziej zbędna część firmy i wieczne p?#%#$!olo o motywowaniu i innych bzdetach (...)
      @thevetinari: A weź mi nic nie mów. Pierwsze dni w pierwszej pracy, mnóstwo roboty żeby się wdrożyć, a tu wiadomość na Skypie od babki z HR, że mam jakąś tam ankietę o zainteresowaniach i innych duperelach wypełnić. No to ja, że dobrze, jak tylko znajdę czas to wezmę się za to. I co? Za godzinę-dwie przylatuje kierowniczka działu kadr z pretensjami, że jak mogłem jeszcze tego nie uzupełnić, przecież to lekceważenie jej podwładnych.

      Zbaraniałem, ale dla świętego spokoju rzuciłem wszystko i zabrałem się za wypisywanie jak opisałbym swój styl pracy i jakie są moje długoterminowe marzenia. I tak zmarnowałem czas na wymysły działu, którego w ogóle mogłoby nie być? Po co ktokolwiek zatrudnia tyle do HR-u? Przecież większość nie ma co robić i wymyśla jakieś głupoty. I, co gorsza, czemu zawsze są to baby z nastawieniem przedszkolanki?

      oj tam oj tam - ja z własnego doświadczenia kierowniczego mogę powiedzieć że można się od HR-ów na szkoleniach menedżerskich dowiedzieć prawdziwych cudów !
      @Luki_78: Czasem odnoszę wrażenie, że HR to taka sama krypto-sekta jak kołczing. Ciągle te same frazesy. Najlepsze jest jak się pytają co wiesz o ich firmie i czemu tam złożyłeś CV. Po jedno co ich to obchodzi, po drugie co to zmienia, po trzecie zawsze odpowiedź brzmi "wrzuciliście ofertę to wysłałem".

    •  

      pokaż komentarz

      @Nicolai: Ja zawsze odpowiadam z promiennym uśmiechem (umierając wewnątrz), że jestem wielkim fanem nie-umierania z głodu.

      Co do szkoleń - byłem na paru szkoleniach HR-owych, prowadziłem własny dział i stwierdzono że baaardzo przyda mi się szkolenie organizowane przez osoby zaraz po studiach. No cóż - poszedłem. Po dwóch godzinach byłem pewny, że dział HR powinien zostać zaorany jeżeli takimi pierdołami zajmują się całe dni.

    •  

      pokaż komentarz

      Ja zawsze odpowiadam z promiennym uśmiechem (umierając wewnątrz), że jestem wielkim fanem nie-umierania z głodu.
      @thevetinari: Mnie zawsze korci, by spytam o słabe strony powiedzieć "jestem wielkim przeciwnikiem bezcelowych pytań od działu HR" (╭☞σ ͜ʖσ)╭☞

      Po dwóch godzinach byłem pewny, że dział HR powinien zostać zaorany jeżeli takimi pierdołami zajmują się całe dni.
      So do I, jedynie pracodawcom się dziwię. Po cholerę cały dział przedszkolanek symulujących pracę? Ja rozumiem jedna-dwie księgowe ogarniające formalności, płace i tak dalej, ale cały dział? Po co? Żeby z nudów wymyślały jakieś nikomu nie potrzebne gry i zabawy? I czemu jak zmienimy nazwę działu z "kadry" na "HR" to znika z niego wszelka merytoryka?

    •  

      pokaż komentarz

      doniecną

      @ciri: chylę czoła.. napisać wyraz z tak zamieszanymi literami i tylko 1 nadprogramową literą. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      Mi się to zdarza dosyć często, ale 'byków' jest więcej, bo w 1 słowie łącze dwa wyrazy. Co jest nie do odczytania. ( ͡° ͜ʖ ͡°) Dlatego preferuję pisanie na komputerze z korektą. ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @ciri: Uciekaj z tamtąd Cumpelo! Ratuj swoją duszę! ;)

    •  

      pokaż komentarz

      - raz chyba się im wymsknęło że najlepiej jakbym w ogóle nie przebywał sam na sam z pracownicą (to już bez "xd" - co to za świat kurde?)

      @Luki_78: Ale to jest bardzo dobra rada akurat. O przypał nietrudno. Nie ważne czy coś zrobisz czy nie, w najlepszym przypadku będą chodziły ploty po firmie.

    •  

      pokaż komentarz

      @andrzej-cierkafski: A ja nie wiem Cumplu, może tak jest. Chyba jak masz zakaz konkurencji i oni Cię zwolnią bez Twojej winy czy jakoś tak.

    •  

      pokaż komentarz

      @andrzej-cierkafski tak, do 30% wynagrodzenia. I o tym we wpisie jest (dawali 25%).

    •  

      pokaż komentarz

      @andrzej-cierkafski no było napisane że 25% stawki podstawowej.

    •  

      pokaż komentarz

      w normalnej, najzwyklejszej, najpospolitszej a nawet można powiedzieć banalnej pracy za te 15.000-50.000 (to tygodniówka oczywiście ?) jest inaczej - jak gościowi po studiach do służbowego A8 do foteli nie dasz nitki lnianej to się może zwolnić

      @Luki_78: Już Cię lubię xD

    •  

      pokaż komentarz

      I tak zmarnowałem czas na wymysły działu, którego w ogóle mogłoby nie być? Po co ktokolwiek zatrudnia tyle do HR-u? Przecież większość nie ma co robić i wymyśla jakieś głupot

      @Nicolai: po to, że ktoś musi zatrudniać, zajmować się zwolnieniami l4 i innymi pierdołami, papierkami w okół pracy, organizowaniem wydarzeń, organizacją pracy, biura i cała masa innych pierdół o których nie wiesz bo nie musisz się nimi zajmować bo jest HR.

    •  

      pokaż komentarz

      @KochanekAdmina ja jestem zsjebistym specem i kasa mnie bardzo motywuje. Nie gadaj dziadek bzdur

    •  

      pokaż komentarz

      @robo81 ta i pewnie jesteś w stanie rzucić świetna firmę z genialną atmosfera dla 500zl podwyżki? XD (oczywiście zakładając że nie jesteś specem za 3000zl). Każda uczelnia na świecie ktora uczy zarządzania od dawna wyznaje potwierdzona wieloletnimi badaniami teorię że ludziom z wyrobionym stanowiskiem nie chce się co rok zmieniać pracy dla pary stów podwyżki bo i tak zarabiają dużo i pracodawca musi znajdować inne formy motywacji poza finansową bo ta defacto jest najbardziej dziadowska bo zawsze znajdzie się ktoś kto zapłaci więcej.

    •  

      pokaż komentarz

      @KochanekAdmina ja zmieniam srednio co 1.5 do 2 lat ze stawka wieksza o wiecej niz 500 zl. Mi sie oplaca. Ale zgodze sie z toba mam znajomych co siedza na stoleczku 10 lat.

    •  

      pokaż komentarz

      bo pewnie pracujesz w gownosektorze. Kasa nie motywuje specjalistów do efektywnej pracy. Każdy woli umowę na 14.000pln w fajnej atmosferze gdzie dostajesz feedback i możesz się rozwijać niż 16.000 w obozie pracy.

      Kasa jako główny motywator działa na młodych albo robili a nie na sepecow z doświadczeniem i takie info dostaniesz na każdej uczelni na świecie

      @KochanekAdmina: no fajnie, że podałeś mega stronniczy przykład - różnicę kilkunastu procent wypłaty, przy dość dużych zarobkach i diametralnie różne warunki. Wtedy to rzeczywiście tak działa. Gorzej jak pensja jest mniejsza, a warunki podobne, wtedy ludzie znacznie chętniej rozważają zmianę pracy. Z resztą ludzie zmienią pracę ze spoko firmy nawet do obozu jak pensja będzie dobra, może nie dla 2k przy zarobkach kilkunastu, ale dla 10k sporo się zdecyduje.

    •  

      pokaż komentarz

      @thevetinari: cięcia kosztów, sciemniania o trudnościach firmy, kredytach A na takie gownostanowiska z 3000zl netto jest. A tobie nie dadzą 1zl podwyżki. Bo ciężkie czasy.

    •  

      pokaż komentarz

      @KochanekAdmina pieniądze nadal motywują, tylko przy wysokich zarobkach jest wyższy próg. Jeśli ktoś zarabia 14 k w fajnej atmosferze to nie skusi go 16 k raczej nigdzie, ale 28 k - to już prędzej...

    •  

      pokaż komentarz

      @ciri: poniekąd taka ocena roczna jest bardzo dobra, jednakże nie ma to być OCENA tylko rozmowa z pracownikiem. Przedstawienie jego wydajności, co zrealizował na plus dla firmy.

      Ogólnie utrzymywanie miłych i uprzejmych stosunków z pracownikami to podstawowa motywacja pracownika. Aby komfortowo czuł się w pracy.

    •  

      pokaż komentarz

      poniekąd taka ocena roczna jest bardzo dobra, jednakże nie ma to być OCENA tylko rozmowa z pracownikiem. Przedstawienie jego wydajności, co zrealizował na plus dla firmy.

      @Jaracz_Joint: ogólnie feedback jest bardzo ważny i potrzebny, nie koniecznie w formie oceny. Z resztą w teorii taka ocena też może być pomocna dla pracownika (np. ma dobrą ocenę to ma argument w rozmowie o awans czy podwyżkę) tylko w praktyce w 99% firmach jest to robione tylko po to, żeby było zrobione i pani z HR dała więcej nie męczyła.

    •  

      pokaż komentarz

      @DulGukat: Przecież by im za pomoc pracownikom firma nie płaciła.

    • więcej komentarzy(30)

  •  
    K....................i

    +166

    pokaż komentarz

    Słusznie postąpiłeś, że nie podpisałeś, nie uległeś presji. Ale dała Ci w końcu ksero tej lojalki? Miałbyś teraz jako dowód stosowania niedozwolonych prawnie zapisów. Szkoda, że nie chcesz podać prawdziwej nazwy tej firmy. W końcu nie kłamiesz na ich temat, więc czego się boisz?

  •  

    pokaż komentarz

    Zakaz konkurencji to nieraz fajna rzecz w umowie. Firma zobowiązana płacić odszkodowanie w czasie obowiązującego zakazu.

  •  

    pokaż komentarz

    ogólnie jeśli chodzi o ten podpunkt

    "1. Umowa okres próbny na 3 miesiące, wymagany podpis o zakazie konkurencji na okres obejmujący aż 2 lat po zakończeniu umowy!"

    Przez te 2 lata musza płacić Ci normalnie pensję albo wypłacić jednorazowe odszkodowanie które Ciebie zadowoli. W przeciwnym wypadku zakaz konkurencji nie ma racji bytu. Miałem podobną sprawę i poszedłem do sądu. Wygrałem. Liczy się to co jest w kodeksie pracy, anie w lojalkach. Każda lojalka musi być napisana zgodnie z KP inaczej jest nie ważna i powie wam to każdy prawnik.

    •  

      pokaż komentarz

      @chrystepanienabananie: Dokładnie tak jak prawisz, ale lepiej się frajerować, nie podpisywać umowy i chwalić się tym na wykopie jak to janusz chciał wykorzystać ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @chrystepanienabananie: Nie "Normalnej pensji" tylko 25% normalnej pensji. Czyli w tym wypadku 24*0,25 = jednorazowo 6 pensji (lub te 25% co miesiac), za 2 lata zakazu.

    •  

      pokaż komentarz

      @chrystepanienabananie otóż to, dlatego nie boję się podpisywać lojalek. Wszystkie jakie w życiu widziałem były tak nieudocznie napisane, że nawet do sądu nie musiałem iść, żeby pozbyć się ich ciężaru ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @chrystepanienabananie tylko w kp masz że odszkodowanie wynosi 25 procent pensji z ostatnich 3 msc

    •  

      pokaż komentarz

      @darthbanana: Trochę mało precyzyjnie

      Odszkodowanie, o którym mowa w § 1, nie może być niższe od 25% wynagrodzenia otrzymanego przez pracownika przed ustaniem stosunku pracy przez okres odpowiadający okresowi obowiązywania zakazu konkurencji;

    •  

      pokaż komentarz

      @krzesimir: @combatcode: @chrystepanienabananie: Powiecie coś więcej?

      Mam umowę, w której pod karą grzywny przez okres dwóch lat nie mogę uczyć osób, które uczyłem u poprzedniego pracodawcy - pytałem na forum prawnym i eksperci twierdzą, że to jak najbardziej okej i faktycznie w razie złamania musiałbym płacić.

    •  

      pokaż komentarz

      @darthbanana: "Odszkodowanie z tytułu takiej umowy musi wynosić przynajmniej 25% wynagrodzenia otrzymanego przez pracownika przed ustaniem stosunku pracy na stanowisku objętym klauzulą konkurencyjną."

      Moja rozprawa trwała 30minut. Sędzia zacytował kodeks pracy i nakazał wypłatę odszkodowania. Nikt nie protestował. Ze źródła wiem bo miałem info prosto z firmy że prawnicy pukali się w głowę jak usłyszeli że szef będzie miał w sądzie sprawę dotyczącą mojej lojalki że w nerwach do tego dopuścił zamiast się że mną dogadać poza sądem bo było w niej tyle bubli że jeszcze sobie tylko problemów mógł narobić. Po mojej wygranej w sądzie z firmy odeszły 4 osoby które miały lojalki i przy rozwiązaniu umowy zostały one wycofane.

    •  

      pokaż komentarz

      @k__d opisałem w oddzielnym komentarzu. Mój prawnik wysłał pismo do byłego pracodawcy uzasadniając nieważność tej umowy. Z tego co pamiętam powoływał się na zasadę ogólną prawa cywilnego o współmierności świadczeń plus masa artykułów z KP i KC.

    •  

      pokaż komentarz

      @k__d: Idź z tą umową do prawnika zajmującego się prawem pracy i on ją przeanalizuje. Jeśli całość jest niezgodna z kodeksem pracy to traci ona ważność. Powiedz mi skąd jesteś? Poszukaj sobie w większym mieście typu Wrocław darmowych porad prawnych i tam się udaj w pierwsze kolejności. Oni Ci wszystko wyjaśnią i nakreślą temat co możesz, a czego nie. PS. Ja na swoją rozprawę nawet nie brałem prawnika i "broniłem się sam". Tu masz przykładowe instytucje http://www.psychotekst.com/strona.php?nr=10 np. Biuro porad obywatelskich jest sponsorowane przez rząd Norwegii, oni mi doradzili, napisali pozew i ogólnie przeprowadzili przez wszystkie procedury

    •  

      pokaż komentarz

      @chrystepanienabananie: sąd zasądził 25% wynagrodzenia z ost. 3 miesiecy czy jak to w takiej sytuacji wygląda?

    •  

      pokaż komentarz

      @jasman: Ja akurat podałem kwotę jednorazowego odszkodowania jaka mnie zadowala i taką mi sąd zasądził bo strona przeciwna nie zaprotestowała. Ogólnie 6tys więcej niż powinienem dostać + uninieważnienie zakazu konkurencji. Każda sprawa wygląda inaczej dlatego najlepiej skontaktuj siez prawnikiem najpierw darmowym żeby nakreślił Ci sytuacje i wtedy podejmiesz decyzje czy opłąci Ci się kogoś wynająć za pieniądze czy nie. Wszytsk ozależy od tego jak skonstruowana jest umowa.

    •  

      pokaż komentarz

      @k__d: Tak raczej musiałbyś zapłacić bo w tych umowach chodzi żeby bezpośrednio nie wpływać na interesy pracodawcy tzn np wykorzystywać jego klientów bazy danych, natomiast jak mirek ma wpisane elektrotechnika to taka umowa w łatwy sposób jest do podważenia bo jest za ogólna i nic z niej nie wynika

    •  

      pokaż komentarz

      @chrystepanienabananie: Nie musza placic calej pensji, jedynie 25%. Chyba, ze bylo napisane wiecej w umowie. Ale nigdy nie bedzie. Bo po co? I teraz nie mozesz przez 2 lata wogole pracowac, a dostajesz jedynie 25% kasy. Czyli nieciekawie.
      Kto nie chcial przedluzyc umowy na czas probny? Ty czy firma?

      A wadliwe to moga byc jedynie umowy podstawiane przez Januszex SA. A prawda jest taka, ze masz to teraz praktycznie w kazdej korpo. A umowy te ukladaja tegie glowy. Umowa jest nie do ruszenia.
      Ja mialem taki zakaz, ale nie obowiazylby mnie po zwolnieniu sie z firmy. Wiec sie zwolnilem.
      A sformulowane bylo tak, ze dopoki pracuje w firmie to nawet jakbym chcial podlaczyc myszke do komputera zonie to powinienem pytac o zgode pracodawce.

      Uwazam, ze @Kurwiszon_pospolity dobrze zrobil, ze sie postawil. Chociaz ja bym sie w pierwszej kolejnosci domagal sie doprecyzowania czego robic nie wolno a nie generalnie "elektrotechnika" i żądał pełnego wynagrodzenia a nie tylko 25% .

      @Kurwiszon_pospolity nie napisal tego, ale podejzewam, ze ta umowa obowiazuje rowniez w czasie pracy a nie tylko po jej zakonczeniu. I jakby chcial wkrecic spalona zarowke w domu, to zlamie zakaz konkurencji, bo teoretycznie moglaby to zrobic jego firma dla ktorej pracuje.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kurwiszon_pospolity: Taka rada. Jezeli masz kilka ofert nie spiesz sie z podpisywaniem zadnej z nich.
      Najpierw odrzuc to co chcesz odrzucic. Czekaj. Jak najdluzej. Zdaza sie, ze firmy po otrzymaniu odrzucenia, wracaja "to co mozemy zrobic zebys wybral nas".

    •  

      pokaż komentarz

      @Kurwiszon_pospolity: Tez kiedys bylem niedoswiadczony i jak teraz widze jak sie mlodych wykorzystuje to mam ochote zrobic jakis kurs "jak szukac pracy".
      Przy takich lojalkach tez najlepiej sie nie stawiac "nie podpisze, bo nie i juz". Lepiej jest powiedziec "podpisze, ale jak mi dacie to, to i to". I stawiasz warunki. Przeciez nie o to chodzi, ze ty nie chesz podpisac, tylko ty chcesz zarabiac na zycie. Jak ci zarabiac zabraniaja, to niech płacą. Absolutnie nie zgadzasz sie na 25%, wymagasz 125%, w kazdym razie na pewno 100%. Najlepiej dozywotnio. Bezwarunkowo. Warunki sobie dobierasz w zaleznosci od tego czy masz dalej ochote tu pracowac, czy nie. Jak nie to stawiasz warunki zaporowe 1500%. No, jak sie zgodza, to bierz!!!
      Ale zauważ, ze to odwraca sytuacje. W tej chwili to nie ty nie chcesz podpisac umowy, tylko oni! To oni sa ci źli, a nie ty!
      Tak czy siak, wychodzisz zwycięsko!

    • więcej komentarzy(6)

  •  

    pokaż komentarz

    @Kurwiszon_pospolity Generalnie, czytając te zapisy w umowie - bardzo dobrze zrobiłeś.

    Czasami trzeba zrobić parę kroków w tył i z szerszej perspektywy ocenić sytuację i kontekst.

    Stawka - 3800 netto
    zostałem bezrobotnym i trafiłem do innego Janusza


    Jak ktoś powie - aaa... idealista, co mu szkodzi, przecież wszyscy podpisują i tym podobne farmazony.

    Znajomy płaci ukraińskim budowlańcom, którzy nawet nie znają polskiego języka i wykonują fizyczną robotę 4000 pln na rękę. A i tak ma problemy, bo albo piją albo znikają bez zapowiedzi w środku roboty.

    Więc kim jest ten kto za 3800 netto albo z nieuzasadnionego strachu przed bezrobociem dałby z siebie zrobić niewolnika jakimś paniusiom z HR, które nawet nie wiedzą co to jest praca, czy to umysłowa czy w ogóle jakakolwiek realna.

1 2 3 4 5 6 7 ... 18 19 następna