•  

    pokaż komentarz

    Nie żeby coś, ale swego czasu na Reddicie było AMA z byłym dowódcą jednoski silosów rakiet ICBM Minuteman III. W wersji TLDR, USAF posiada samoloty wyposażone w osprzęt elektroniczny do przeprogramowania rakiet (zmiana współrzędnych celów, ich deaktywacja ewentualnie w trybie awaryjnym rozkaz odpalenia) na wypadek gdyby wrogowi udało się zneutralizować bunkier dowodzenia "Aniołów Zagłady" (żołnierzy odpowiedzialnych za odpalenie rakiet z głowicami nuklearnymi).

    Więc to pewnie nie żadni kosmici tylko jeden z treningów USAF (a raczej SAC które kontrolowało arsenał nuklearny w USA w tym czasie) na wypadek skorzystania z tej procedury czyli przeprogramowanie rakiet Minuteman lub Tytan przy użyciu samolotu bądź dronów (drony nie są czymś nowym w USAF, używają ich od czasów II Wojny Światowej, głównie jako latające cele dla myśliwców). Oczywiście 1967 to Zimna Wojna, więc pewnie zastosowano procedury mające zachować jak najwyższą poufność takiej technologii i nie przekazywano informacji dla żołnierzy o niskiej randze o takich treningach.

  •  

    pokaż komentarz

    @Gorti: W tv wypowiadają się ludzie którzy nie widzieli tylko znają kogoś kto widział no rewelacyjni świadkowie zdarzenia :-)
    "No, więc posłuchaj mnie teraz uważnie, Bolek. Byłeś w Stanach?
    Nie.
    No właśnie, a ja... znam kogoś, kto zna kogoś kto był i opowiedział mi to i owo"

    Lampki.
    Kiedy zapala się lampka to znaczy ze któryś z monitorowanych podzespołów ma nieprawidłowy stan, coś jak lampki choinkowe - nie działa jedna to wszystkie nie świecą. Jak ją naprawisz musi zaświecić a zważywszy że mówimy o rakietach jądrowych to nie są to połączenia na ślinę małego chińczyka tylko mocowane śrubami przewody z materiałów odpornych na utlenianie, zdwojone obwody itd.
    Ponieważ pociski nie włączyły się same tylko awaria była usuwana przez 24 godziny to znaczy że znaleźli powód a usuwanie trwa bo nie robisz tego na żywca, tylko musisz to i tamto powyłączać, przetestować po wymianie itd. nie że się komuś śrubstak omsknął i tak wybuchła III światowa.
    A co było w raporcie jawnym a tajnym to są dwie różne rzeczy poza tym cytat może pochodzić z rozdziału raportu dotyczącego elementów które działały.
    Wyłączenie 10 rakiet na raz wskazuje na problem w którymś z obwodów wspólnych dla rakiet, wystarczy ze jeden np. pobierał więcej prądu, monitorowane napięcie spadło na wszystkich które ze wspólnego obwodu korzystały, system zgłosił awarię wielu rakiet.

    Zarówno amerykański jak i radziecki wywiad badały UFO nie w nadziei na otrzymanie superbroni od kosmitów tylko z powodu prostego podejrzenia że są to statki powietrzne tych drugich a że przestrzeń powietrzna nad bazami strategicznymi była monitorowana szczególnie starannie to naturalne ale niewyjaśnione zjawiska również raportowano. Stąd nadreprezentacja obecności UFO w takich miejscach.
    Wg Suworowa pierwsze przeloty U-2 nad Rosją mimo widoczności na radarze a nawet naocznej obserwacji pilota oczywiście sprawdzano, w końcu to ZSRR ale na początkowo podsumowywano że to błędy aparatury lub konfabulacje, bo był tak nietypową konstrukcją.

    Tak czy inaczej proponuję w takich hipotezach najpierw szukać niespójności w dowodach, potem wyjaśnień naturalnych a potem kosmitów.

    To tyle ode mnie, kończą bo mi czułki zdrętwiały.

    Gx

  •  

    pokaż komentarz

    Wątpiących w istnienie NOL odsyłam do książek pilota Ludowego Wojska Polskiego, płk Ryszarda Grundmana.