•  

    pokaż komentarz

    Czyli w ogólnym obrachunku nic się nie zmienia, poza tym że dodatkowo płacimy.

    •  

      pokaż komentarz

      @Anna_: Taka "ucieczka" oczywiście będzie problemem dopóki nie będzie jakiegoś ogólnoświatowego systemu. Na razie UE i inne kraje gdzie taki system funkcjonuje mogą tylko dawać darmowe uprawnienia sektorom podatnym na "ucieczkę" aby ją ograniczyć. Ale to, że "nic się nie zmienia" to już nadinterpretacja bo np. w UE-28 od 2005 do 2014 (nowszych danych nie widziałem) ilość emisji potrzebnej do wyprodukowania jednostki energii elektrycznej spadła o ponad 20%.

    •  

      pokaż komentarz

      @Anna_: W ogólnym rozrachunku zmienia się bardzo, lecz na minus, bo w krajach rozwijających się, aby wyprodukować taką samą ilość danego towaru (stali, papieru, cementu czy czegokolwiek innego), to trzeba do tego zużyć znacznie więcej energii (bardziej energochłonne technologie), która w dodatku jest dużo mniej ekologiczna niż ta wyprodukowana w krajach rozwiniętych, gdyż do wyprodukowania tam takiej samej ilości energii należy spalić znacznie więcej paliw kopalnych (niższa sprawność energetyki). Ponadto ze względu na bardziej liberalne normy ekologiczne przy produkcji tego wszystkiego można wytworzyć znacznie większe ilości prawdziwych zanieczyszczeń – szkodliwych gazów, ścieków, odpadów stałych, etc.

      Tak więc walka z emisją CO2 skutkuje większą emisją CO2 (co akurat nie jest problemem) oraz zwiększeniem produkcji prawdziwych zanieczyszczeń (co problemem już jest). Nie ma to więc żadnego uzasadnienia ekologicznego, a wręcz jest szkodliwe dla ekologii, ale jest uzasadnione politycznie – zarówno w skali lokalnej- pozwala krajom, które dysponują odpowiednimi technologiami ograniczać konkurencję ze strony krajów nie posiadających tych technologii, oraz w skali globalnej - pozwala tworzyć zręby podatków globalnych, a tym samym jest kolejnym krokiem w tworzeniu rządu światowego.

    •  

      pokaż komentarz

      @Anna_: System ograniczania emisji CO2, skutkuje przede wszystkim ekspansją gospodarczą zachodu. Jest ona narzucana prawnie i spowalnia rozwój ekonomiczny państw rozwijających się.

    •  

      pokaż komentarz

      @stawo73: Oryginalny raport nie dowodzi, że "walka z emisją CO2 skutkuje większą emisją CO2" bo podaje, że:
      1) krajem który jest największym importerem emisji, w tym z Indii, są Stany Zjednoczone gdzie nie ma ogólnokrajowej polityki obniżania emisji,
      2) "eksport emisji" z krajów takich jak USA czy UE od kilku lat nie rośnie, teraz wzrasta pomiędzy innymi regionami,
      3) Indiami martwimy się teraz dlatego, że niedawny "chłopiec do bicia" - Chiny - wyraźnie poprawił swoją efektywność energetyczną w ostatnich latach.

    •  

      pokaż komentarz

      Jest ona narzucana prawnie i spowalnia rozwój ekonomiczny państw rozwijających się.
      @MegaJM: W jaki sposób państwa rozwijające się są ograniczane przez system redukcji emisji w państwach rozwiniętych? Zwykle zarzuty są przecież przeciwne: że polityka klimatyczna ogranicza konkurencyjność państw, które ją wprowadzają bo powoduje "ucieczkę" przemysłu tam gdzie ograniczeń nie ma (choć dowody na to, że taka ucieczka rzeczywiście ma miejsce w przypadku Europy są raczej skąpe).

    •  
      L...............i

      0

      pokaż komentarz

      Czyli w ogólnym obrachunku nic się nie zmienia, poza tym że dodatkowo płacimy.

      @Anna_: Ja już kiedyś pisałem, że żadne normy nic nie dadzą, jeśli my przestaniemy coś produkować, bo jest nieekologiczne, ale kupimy to z Indii czy Chin, które norm nie przestrzegają.

      Należałoby jakoś zmusić te państwa do przestrzegania norm, np. karnym cłem od dóbr, które zostały wyprodukowane ze znacznymi szkodami dla środowiska.

    •  

      pokaż komentarz

      @btr chodzi o kraje rozwijajace sie bedace w systemie ograniczen i haraczu emisyjnego jak np Polska.

    •  

      pokaż komentarz

      @btr: Żeby zrozumieć to co napisałem, musisz rozdzielić pojęcie rozwoju gospodarczego od ekonomicznego. Zachodni koncern wchodząc na rynek wschodzący, zajmuje jego część lub też często monopolizuje. Nie płaci też podatków itp. I to właśnie hamuje rzeczywisty rozwój lokalnego społeczeństwa.

      choć dowody na to, że taka ucieczka rzeczywiście ma miejsce w przypadku Europy są raczej skąpe...

      serio?

    •  

      pokaż komentarz

      chodzi o kraje rozwijajace sie bedace w systemie ograniczen i haraczu emisyjnego jak np Polska.
      @robo81: Podziały są różne ale Polska to akurat raczej zalicza się do krajów rozwiniętych. Swoją drogą to wiesz o tym, że ten haracz idzie do polskiego budżetu a nowe kraje UE mają wyraźnie lżejsze cele klimatyczne niż "stara piętnastka"?

    •  

      pokaż komentarz

      Żeby zrozumieć to co napisałem, musisz rozdzielić pojęcie rozwoju gospodarczego od ekonomicznego. Zachodni koncern wchodząc na rynek wschodzący, zajmuje jego część lub też często monopolizuje. Nie płaci też podatków itp. I to właśnie hamuje rzeczywisty rozwój lokalnego społeczeństwa.
      @MegaJM: Ale co to ma wspólnego z polityką klimatyczną która obowiązuje w państwie zachodniego koncernu ale już nie na rynku gdzie inwestuje?

    •  

      pokaż komentarz

      @btr Polska to jest dalej kraj rozwijajacy sie. Jestesmy na sterydach doplatowych ale to nie zmienia tego ze dalej sie rozwijamy.
      Co do celow klimatycznych. No coz argument ze u nich jest jeszcze gorzej z placeniem za co2 nie zmienia faktu ze oplaty za co2 dusza nasze firmy a i nie dlugo zaczna dusic przecietnego Kowalskiego.

    •  

      pokaż komentarz

      Polska to jest dalej kraj rozwijajacy sie. Jestesmy na sterydach doplatowych ale to nie zmienia tego ze dalej sie rozwijamy.
      @robo81: "kraj rozwijający się" to taki eufemizm określający generalnie kraje biedne:

      kraje rozwijające się, kraje słabo rozwinięte, kraje zacofane, kraje nieuprzemysłowione, Trzeci Świat, Południe, terminy używane na określenie bardzo zróżnicowanej grupy państw (ponad 140) Afryki, Ameryki Łacińskiej, Azji i Oceanii, z reguły postkolonialnych, które w większości uzyskały niepodległość po II wojnie światowej (wcześniej państwa Ameryki Łacińskiej, Liberia).
      encyklopedia PWN

      Co do celow klimatycznych. No coz argument ze u nich jest jeszcze gorzej z placeniem za co2 nie zmienia faktu ze oplaty za co2 dusza nasze firmy a i nie dlugo zaczna dusic przecietnego Kowalskiego.
      Jest takie ryzyko. Na razie mamy jeszcze darmowe certyfikaty na produkcję energii elektrycznej ale ma być ich coraz mniej, OZE ostatnio zwalczaliśmy a czy elektrownia atomowa powstanie to też wciąż nie wiadomo. Pomijając już fakt, że podwyżki są nieuniknione także ze względu na wprowadzany, choć nie związany z polityką klimatyczną, rynek mocy.

    •  

      pokaż komentarz

      @btr: To nie ryzyko tylko nasza rzeczywistość.

  •  
    L......s

    +12

    pokaż komentarz

    Redukują nam przemysł i o to tylko chodzi.

    •  

      pokaż komentarz

      @Lecherus: Niestety tak. Ludzie słyszą o morderczym dwutlenku węgla i nie zdają sobie sprawy z tego, że CO2 jedynie napędza globalne ocieplenie, a nie je powoduje (sprzężenie zwrotne). O wiele szkodliwszym gazem cieplarnianym jest metan. Wszelkie 'polskie' organizacje ekologiczne działają na szkodę polskiego przemysłu. Jeśli ktoś jest ciekawy, dlaczego, to niech sobie przejrzy kto stoi np. za polskim Greenpeace. Żeby ograniczyć globalne ocieplenie, należy zmniejszyć ilość metanu i pary wodnej dostającej się do atmosfery. Niestety walka z CO2 jest walką polityczną rozwiniętych państw przeciwko państwom, które mogą się rozwinąć dzięki przemysłowi.

    •  

      pokaż komentarz

      @waj231: Zawsze mnie dziwi gdy ktoś prezentuje jakieś rewolucyjne hipotezy, sprzeczne z tym co mówią klimatolodzy, ale nie podaje ani pół argumentu czy linku na ich potwierdzenie (chyba że austriacki zarząd GP ma być tym argumentem?). Może ja w takim razie podlinkuję jaka jest oficjalna wersja i jakie argumenty za nią stoją żebyś miał się do czego odnieść:

      CO2 jedynie napędza globalne ocieplenie, a nie je powoduje (sprzężenie zwrotne)
      Półprawda: https://skepticalscience.com/co2-lags-temperature-intermediate.htm

      O wiele szkodliwszym gazem cieplarnianym jest metan.
      Półprawda: http://naukaoklimacie.pl/fakty-i-mity/mit-to-metan-jest-glowna-przyczyna-ocieplenia-80

      Żeby ograniczyć globalne ocieplenie, należy zmniejszyć ilość metanu i pary wodnej dostającej się do atmosfery.
      Ograniczenie emisji metanu nie wystarczy, ograniczanie emisji pary wodnej nie ma sensu: http://naukaoklimacie.pl/fakty-i-mity/mit-para-wodna-jest-najwazniejszym-gazem-cieplarnianym-32

    •  

      pokaż komentarz

      @btr: Przepraszam, ale nie czytałem tych konkretnych artykułów przed Twoim postem. Mimo to, mam kilka uwag po przeczytaniu ich:

      1. Twój pierwszy link bezpośrednio prowadzi do takiej tezy (to nie jest moja teza, jest wyraźnie na stronie, którą podałeś): "CO2 didn't initiate warming from past ice ages but it did amplify the warming. In fact, about 90% of the global warming followed the CO2 increase."
      Jeżeli się kliknie z "intermediate" na "basic" to wyskakuje coś takiego. Oznacza to, że dwutlenek węgla faktycznie wpływa na globalne ocieplenie, aczkolwiek nie jest głównym winowajcą (czyli to, co pisałem).

      2. Oprócz pkt. 5. wszystkie pozostałe pokazują w bardziej lub mniej bezpośredni sposób, że metan negatywnie wpływa na nasze środowisko. Poza tym w punkcie drugim jest napisane: "Metan absorbuje więcej promieniowania o długościach fali leżących w zakresie tzw. „okna atmosferycznego w podczerwieni”, czyli takich, których nie absorbuje najważniejszy gaz cieplarniany w atmosferze, jakim jest para wodna, stąd duże znaczenie metanu w efekcie cieplarnianym na Ziemi. "

      To jest bezpośredni cytat, który twierdzi że najważniejszym gazem cieplarnianym w atmosferze jest para wodna. Naprawdę nie staram się wchodzić w dyskusję, jeżeli nie mam wiedzy na dany temat ale sam podałeś cytat.

      3. Już naprawdę nie wiem, co powiedzieć. Sam podałeś ten cytat:
      "To właśnie para woda sprawia, że CO2 jest takie groźne. Dodatnie sprzężenie zwrotne pary wodnej wzmacnia zaburzenia klimatu (czy będzie to ocieplenie, czy ochłodzenie). Oszacowano, że jej obecność podwoi wzrost temperatur spowodowany podwojeniem stężenia CO2. Sama jednak nie mogłaby spowodować zmiany klimatu."

      Jest to wg twojej strony "wyjaśnienie skrócone". Nagle się okazuje, że CO2 powoduje zmiany klimatu dopiero, gdy występuje jakiś inny gaz cieplarniany.

      Nie jestem przeciwko walce z globalnym ociepleniem, uważam że walka z ociepleniem klimatu ma kluczowy wpływ na naszą przyszłość. Niestety, CO2 jest wykorzystywane jako narzędzie polityczne i to jest (przynajmniej dla mnie) główny problem. Ograniczenie emisji metanu i pary wodnej lepiej by się przyczyniło dla naszego świata, ale CO2 jest bardziej wykorzystywane w przemyśle i to miałem na myśli.

    •  

      pokaż komentarz

      Oznacza to, że dwutlenek węgla faktycznie wpływa na globalne ocieplenie, aczkolwiek nie jest głównym winowajcą (czyli to, co pisałem).
      @waj231: Chodzi o to, że w zależności od pierwotnego powodu zmiany temperatury dwutlenek węgla może pełnić różne role: jeżeli pierwotną przyczyną wzrostu temperatury były zmiany orbitalne powodujące uwalnianie CO2 z oceanów (jak to opisuje artykuł w kontekście wychodzenia z glacjału) to CO2 pełni rolę wzmacniacza. Jednak dzisiaj jedynym obserwowanym wymuszeniem (pierwotną przyczyną) są antropogeniczne emisje gazów cieplarnianych, głównie CO2.

      2. Oprócz pkt. 5. wszystkie pozostałe pokazują w bardziej lub mniej bezpośredni sposób, że metan negatywnie wpływa na nasze środowisko.
      Stosujemy nawet związki o jeszcze o rząd wielkości bardziej cieplarnianych właściwościach. Tylko, że tu już ważne są wielkości emisji i czas trwania w atmosferze - dwutlenku węgla emitujemy na tyle więcej, że jego wpływ na klimat jest większy i dlatego najwięcej się o nim mówi. Co nie znaczy, że nie ma regulacji, które mają ograniczać emisję innych związków: np. w UE, oprócz handlu uprawnieniami do emisji (który obowiązuje duże instalacje, np. elektrownie, ok. 40% unijnych emisji), obowiązują jeszcze cele redukcyjne dla pozostałych sektorów, gdzie uwzględnia się nie tylko emisje CO2 ale m. in. właśnie emisje metanu (przyjmując ekwiwalent, że 1t metanu odpowiada 25t CO2 ).

      To jest bezpośredni cytat, który twierdzi że najważniejszym gazem cieplarnianym w atmosferze jest para wodna.
      3. Już naprawdę nie wiem, co powiedzieć. Sam podałeś ten cytat:
      Jest to wg twojej strony "wyjaśnienie skrócone". Nagle się okazuje, że CO2 powoduje zmiany klimatu dopiero, gdy występuje jakiś inny gaz cieplarniany.

      Sam pisałeś na początku o sprzężeniach zwrotnych. CO2 i metan powodują ocieplenie klimatu ale dodatkowo przyspiesza je to, że wraz ze wzrostem temperatury wywołanym przez wzrost stężenia jednego z nich rośnie ilość pary wodnej w powietrzu, która jest również gazem cieplarnianym. Tylko że w odróżnieniu od CO2, metanu i innych, wyemitowana para wodna nie kumuluje się w powietrzu na dziesiątki czy setki lat tylko jej "nadmiar" opada w postaci deszczu więc ograniczanie emisji nie ma sensu.

      Nie jestem przeciwko walce z globalnym ociepleniem, uważam że walka z ociepleniem klimatu ma kluczowy wpływ na naszą przyszłość. Niestety, CO2 jest wykorzystywane jako narzędzie polityczne i to jest (przynajmniej dla mnie) główny problem. Ograniczenie emisji metanu i pary wodnej lepiej by się przyczyniło dla naszego świata, ale CO2 jest bardziej wykorzystywane w przemyśle i to miałem na myśli.
      Jak już pisałem: metan jest uwzględniony w politykach redukcyjnych UE z uwzględnieniem jego silniejszego od CO2 efektu (był także uwzględniony w Protokole z Kioto). Ograniczenie emisji pary wodnej nie ma sensu bo ilość jaka może "pomieścić się" w atmosferze przy danej temperaturze jest ograniczona.

  •  

    pokaż komentarz

    Wszystkie państwa 1 świata winne, tylko nie mieszkańcy państw, w których się produkuje syf, klasyka.
    Jutro uruchomię spalarnie opon i śmieci przy parku narodowym i będę sprowadzał syf do kraju, by go tam palić, winę zwalę na kraje, od których importuje te śmieci, no bo ten zachut to diabły i wgl!
    Logiki w tym zero a i rigczu też brakuje.
    Proponuję autorowi tych wypocin policzyć ile ton CO2 przypada na 1 mln $ PKB wytworzonego w 2017 roku. Takie kraje jak Indie, Chiny czy Rosja emitują 3-4 razy tyle CO2 na 1 mln $ PKB ich kraju w porównaniu do takich USA, Niemiec czy Francji.
    Źle zarządają swoimi surowcami to raz, dwa jeżeli będą się nadal rozwijać w tym tempie to te kraje przebiją emisje zachodu w bliskiej przyszłości.
    https://www.carbonbrief.org/analysis-global-co2-emissions-set-to-rise-2-percent-in-2017-following-three-year-plateau
    Tam dokładnie jest tendencja, dla USA i UE jest ujemna, reszta świata ma na +.
    To na reszcie świata spada obowiązek redukcji własnych emisji CO2, a nie tylko wszystko patrzą na zachód jak na zbawienie jakieś. Prawda jest taka, że dzisiaj najwięcej smrodzą kraje nie należące do Unii czy nato. Nikt ich nie kontroluje i nikt im limitów nie stawia, konsumpcja kopalin w tym krajach rośnie i teraz odpowiadają one za 70% wszystkich emisji CO2 z kopalin.
    Nie mówiąc o tendencji wzrostowej dla tych państw.

    •  

      pokaż komentarz

      @Nedkely: Tylko że populacja USA i EU to łącznie ~830mln ludzi, niewiele ponad 10% świata. Jeżeli ~10% ludności odpowiada za 30% emisji CO2...

    •  
      L...............i

      -2

      pokaż komentarz

      Jutro uruchomię spalarnie opon i śmieci przy parku narodowym i będę sprowadzał syf do kraju, by go tam palić, winę zwalę na kraje, od których importuje te śmieci, no bo ten zachut to diabły i wgl!

      @Nedkely: Równie dobrze możesz się oburzać na karanie za posiadanie i rozprzestrzenianie materiałów pedofilskich "Bo jak kto, przecież ci co to oglądają dzieci nie gwałcą?". Może i sami nie gwałcą, ale płacą za gwałcenie dzieci i tworzą na nie popyt.

      Zresztą po co ta hipokryzja?

      Najpierw dowalamy własnym gospodarkom wyśrubowanymi normami, a potem to czego nasi nie mogą zrobić przez te normy, kupujemy od tych, którzy norm nie mają?

      Do po prostu niszczenie własnej gospodarki, bo skoro mamy wywalone na ekologię, to po co ustala się normy?

    •  

      pokaż komentarz

      @Rollem171: Jeżeli pozostałe 90% ludności będzie się rozwijać w takim tempie jak dzisiaj, to za paredziesiąt lat skończymy w piekarniku.
      Poza tym z dóbr, które zachód produkuje korzysta również cały świat.

    •  

      pokaż komentarz

      @Lawrence_z_Arabii: Ja bym chciał wiedzieć jaką kontrole mają rządy krajów zachodnich w Chinach? Albo w Indiach? Bo piszesz to jakby to od zachodu miało zależeć ile CO2 emitują te kraje.
      To, że firmy się przemieszczają w te miejsca z zachodu, nie oznacza że państwa zachodu robią to specjalnie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Nedkely:
      Ty tak na serio? Czy w ogóle nie rozumiesz o co w tym chodzi? Myślisz, że biedne kraje dlatego zajmują się brudnym przemysłem bo to dla nich świetny interes? Przecież mogliby być centrum finansowym, produkować hi-tech w końcowym czystym etapie, ale nie... Oni sobie postanowili, że nowoczesnymi technologiami się nie będą zajmować, tylko sobie brudne huty potworzą, zakłady wydobywające metale ziem rzadkich itd...

      To na reszcie świata spada obowiązek redukcji własnych emisji CO2

      Parodia w czystej postaci. Ta reszta świata produkuje półprodukty po to by "czysty" zachód mógł sobie nie "smrodzić" wlanych okolic i nie robią tego dlatego, że nie mają nic innego do roboty, tylko na taką jedynie gospodarkę pozwala im ich obecna sytuacja ekonomiczna. A państwa zachodu będące w rękach korporacji i międzynarodowy fundusz walutowy już dokładnie się o to postarały by z tej biedy szybko nie wyszli... Dlatego na zachodzie możesz kupować tanią elektronikę, bo brudą robotę odwalają w Chinach, Indiach i Afryce.

      Polecam się przede wszystkim zapoznać choćby z tematem wydobycia metali ziem rzadkich to może zrozumiesz o co chodzi.

    •  
      L...............i

      +2

      pokaż komentarz

      : Ja bym chciał wiedzieć jaką kontrole mają rządy krajów zachodnich w Chinach? Albo w Indiach? Bo piszesz to jakby to od zachodu miało zależeć ile CO2 emitują te kraje.

      @Nedkely: Taką, że mogą im dowalić takie cła, że się zesrają, jak nie zaczną wprowadzać ograniczeń ekologicznych.

      Bo piszesz to jakby to od zachodu miało zależeć ile CO2 emitują te kraje.

      W dużej części tak jest, skoro to zachód zleca im produkowanie dla siebie towarów, czyli je importuje.

    •  

      pokaż komentarz

      @Bijelodugme: No tak, odbierasz Indyjczykom i Chińczykom rozum, bo to bank światowy nimi manipuluje i korporacje tego złego nieczystego zachodu.
      W związku z tym, że większość badziewa sprowadzamy z Chin, to może policzmy ile tak naprawdę Co2 chiny emitują dla naszego importu?
      https://atlas.media.mit.edu/en/profile/country/chn/
      Całkowita wartość eksportu do ameryki północnej (usa kanada meksyk) i Europy wynosi 1.045 Trilionów $ w skali roku.
      Chiny emitowały 10,641,789 kT Co2 w 2015 roku.
      Z czego za około 75% odpowiada przemysł, czyli 7.981.341 kT co2
      Przemysł zaś odpowiada za 44% PKB rocznie w chinach, wynosi on 4.566 tryliona $ w skali roku w 2015, eksport do całej europy i ameryki płn stanowi 1.045 T $ rocznie, a to jest 22.8% ich przemysłu, który odpowiada za 1 819 745 kT co2 emisji.

      Suma sumarum eksport do Europy i Ameryki północnej stanowi 18% całości emisji Chin, jeżeli odjąć od tego to co chiny importują od tych 2 kontynentów (0.408T $), to byłoby to z 9-10%.
      Za pozostałe 90%, które i tak jest tego więcej niż Unia + USA razem wzięte odpowiadają chińczycy.

      Te liczby będą mniejsze w przypadku Indii, bo ich gospodarka tyle do nas nie eksportuje, tak samo inne kraje typu Korea czy Indonezja, Rosja, RPA.

      Eksport do państw 1 świata odpowiada za mniejszość emisji z Chin, taka jest prawda. Ale dalej ciągnij te SJW bzdury, że to Europejczycy i amerykanie odpowiadają za emisje w innych państwach, tacy źli i niedobrzy oni.
      Każdy odpowiada za swój kawałek ziemii, banki USA czy Europy nie mają nic do gadania w kwestii Chin czy Indii, to są zbyt duże i zbyt szybko pogacące się państwa.

    •  

      pokaż komentarz

      @Lawrence_z_Arabii: Czyli chcesz wojny handlowej z Chinami? xD

      Aha i jeszcze jedno
      @Bijelodugme:
      Skoro Europa nic nie produkuje, a Chiny wyręczają nas z produkcji pół produktów, to jak się odniesiesz do tego, że wartość importu z chin wynosi zaledwie 480 mld $ zaś eksportu do Chin z europy to 260 mld $, gdy wartość przemysłu w Unii to 4,184 mld $? A mimo to mamy prawie 3 razy bardziej wydajny przemysł niż Chiny w stosunku do emisji CO2.
      https://en.wikipedia.org/wiki/Industry
      Czyli co, mamy ujemne saldo wymiany handlowej na poziomie 220 mld $ to mam rozumieć półprodukty?
      Za swoją emisję odpowiadają rządy krajów, których nie interesują rozwiązania ekologiczne ani ochrona środowiska, a nie jakiś magiczny zachód. Poza tym chińczycy mają technologie, Indie też mają technologie, mogą ją za pół darmo kupić z Chin, to nie jest żadnym problemem w dzisiejszej globalnej wiosce.

    •  

      pokaż komentarz

      Całkowita wartość eksportu do ameryki północnej (usa kanada meksyk) i Europy wynosi 1.045 Trilionów $ w skali roku.

      @Nedkely:
      Przepraszam czego? Trylionów? Sprawdź najpierw jednostki ok? Albo przynajmniej trzymaj się jednej wykładni. Chłopie nie dość, że nie rozumiesz jednostek, którymi się posługujesz, to mieszasz wielkość PKB z eksportem i wychodzi ci za przeproszeniem wielki galimatias.

      Dalej nie rozumiesz, że biedne kraje nie mają how-know by być producentami drogich produktów dlatego skupiają się na prostych zadaniach produkcyjnych, które rzadko należą do "czystych". Natomiast gówno wynika z tych twoich wyliczeń miliardów itp.. Ponieważ porównujesz rzeczy nieporównywalne, jak chcesz się bawić liczbami to powinieneś wyliczyć, które gospodarki produkują najwięcej "brudnego" przemysłu, który jest potrzebny do produkcji m.in. elektroniki, dlatego polecałem ci zapoznanie się z tematem choćby wydobycia metali ziem rzadkich, ale to jak grochem o ścianę...

      Ogólnie przypominasz Marię Antoninę z anegdoty, gdy biedakom kazała jeść ciastka, skoro nie mają chleba.

    •  
      L...............i

      +2

      pokaż komentarz

      Czyli chcesz wojny handlowej z Chinami? xD

      @Nedkely: A czemu nie? Przecież i tak ten handel jest mocno jednostronny.

      Albo jesteśmy ekologiczni tak jak się mówi, albo znosimy ograniczenia ekologiczne w UE. Czego tu nie rozumiesz?

  •  

    pokaż komentarz

    Cała ta redukcja to strata pieniędzy, chyba że jednocześnie jest plan utrzymywania Afryki w biedzie.

    Jeśli w Afryce ludzie osiągną jakiś tam poziom zamożności, choćby Polski z lat 90-tych i zaczną kupować sobie samochody, lodówki i inne "luksusy" to przy ich przyroście naturalnym i chińskich inwestycjach w przemysł, to te wszystkie unijne wysiłki można sobie w d. wsadzić.

  •  
    c......8

    +3

    pokaż komentarz

    Zawsze śmieszyły mnie coraz ostrzejsze normy spalania dla samochodów w europie jak za granicami unii jeżdżą i produkowane są miliony aut które ich nie spełniają i nikomu się nic nie dzieje poza tym że pod pretekstem ekologi zakazuje się obywatelom eksploatacji kupionych wcześniej samochodów zakazy wjazdów do miast itd. No i firmy mogą tworzyć coraz to mniej wytrzymałe silniki i wprowadzać coraz to dziwniejsze rozwiązania utrudniające serwis poza aso

    •  

      pokaż komentarz

      Zawsze śmieszyły mnie coraz ostrzejsze normy spalania dla samochodów w europie jak za granicami unii jeżdżą i produkowane są miliony aut które ich nie spełniają i nikomu się nic nie dzieje
      @camaro98: Ale wiesz o tym, że większość świata podąża w tym trendzie za Europą i nawet w takich Chinach obowiązuje obecnie odpowiednik euro 5 dla nowych samochodów?

    •  
      c......8

      0

      pokaż komentarz

      @btr: niby tak ale w takim usa możesz kupić dodga z 6,4 v8 a w europie max 3.0 albo magiczne 2.0 turbo