•  

    pokaż komentarz

    Wniosek prosty - towaru uszkodzonego nie wpuszczaj pod swój dach. Niech jedzie na magazyn, odbioru nie podpisuj.
    Robić tylko fotki co przyjechało i że byłeś w domu.
    Teraz będziesz udowadniać, że to nie z twojej winy są te uszkodzenia...

    •  

      pokaż komentarz

      @defoxe: Życie bywa jeszcze bardziej przewrotne: idziesz do sklepu, wybierasz mebel (niewielki, np. jakiś fotel, żeby zabrać od razu), dostajesz kwit od sprzedawcy. Idziesz do kasy, płacisz, chwilę czekasz, przywożą towar z magazynu. Patrzysz, a mebel jest uszkodzony/połamany/zarysowany. I co teraz? Prosisz o inny z magazynu? Może, ale nie w Agacie. Tutaj magazynier śmieje ci się prosto w twarz: "To już jest pana fotel, może pan złożyć reklamację". I dwa tygodnie na rozpatrzenie. Wychodzisz ze sklepu bez pieniędzy i fotela... A procedura reklamacyjna to już zupełnie osobna bajka.

    •  

      pokaż komentarz

      @Azja001: dlatego wolę Ikeę.

      pokaż spoiler meble co prawda takie sobie

      Idę na magazyn sam, zbieram sam, zawożę do domu sam i sam montuję.

      pokaż spoiler a potem po paru latach jak materac się zepsuje, dowiaduję się, że już takich nie robią ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)

    •  
      s...i

      +8

      pokaż komentarz

      Serio przyjąłeś ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @defoxe nie ma znaczenia, że takich nie robią - muszą wymienić Ci na nie gorszy od tego który kupiłeś kiedyś :) koleżanka miała kuchnie zakupiona w IKEA, po jakimś czasie jeden z frontów się zniszczył nie z jej winy. I co? Wymienili jej wszystkie, bo już takich nie robią :) a gwarancja na 25 lat jest ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      pokaż komentarz

      @defoxe: Jeszcze przed wniesieniem został spisany protokół szkody którego potwierdził kierowca. Tak więc reklamacja jest od razu uznana. Problemem jest teraz sposób rozwiązania sprawy który mi zaproponowali....

    •  

      pokaż komentarz

      @Azja001: Zgadza się, Pani od reklamacji jasno powiedziała że czy odbiorę mebel, czy go zwrócę to tak czy siak będę musiał czekać do 14 dni na rozstrzygnięcie reklamacji....

    •  

      pokaż komentarz

      @Saganeiro: to łóżko wygląda jakby kisło na magazynie dłuższy czas i było przerzucane z kąta w kąt a te dziury jakby szczur podgryzł. Zakryj je narzutą i śpij,czego oczy nie widzą tego dupie nie żal. Dodam jeszcze żebyś za bardzo tego swojego przypadku nie przeżywał że możesz kupić materac za np 2000zł,będzie elegancki czysciutki...ale prawdopodobnie tylko pokrowiec. W środku będzie formatka kieszonkowa z fizeliny która będzie uj%@@na nawet od oleju albo będzie ślad od buta ale nie będziesz o tym wiedział bo nie będziesz przecież sciagał pokrowca bo na wierzchu wszystko cacy. Robiliśmy takie formatki pod Ikea. Sam rzucałem je na podłoge żeby skontrolować wymiar,czasem chodziłem po nich w tych wielkich smierdzących roboczych butach,niektórzy nawet pluli,może nawet nasienie byś na nich znalazł. Człowiek kupi taki materac w Ikea i zadowolony że porządny. Czego oczy nie widzą tego dupie nie żal.
      ''Im mniej wiesz tym lepiej śpisz'' Dobranoc.

    •  

      pokaż komentarz

      @Saganeiro: Proszę, skontaktuj się z rzecznikiem konsumenta. Niektóre sklepy mają takie praktyki, że pierwszą reklamację odrzucają, a drugą, wystosowaną za pośrednictwem rzecznika, przyjmują. W Twoim powiecie taki rzecznik przyjmuje i robi to za darmo, idź, zadzwoń, opisz sprawę i na pewno coś doradzi.

    •  

      pokaż komentarz

      @Pantokrator: To nie jest troll tylko prawda. Ikea to tylko logo, podwykonawców to oni mają multum

    •  

      pokaż komentarz

      @Azja001: Agata Meble to chujnia z grzybnią jeśli chodzi o podejście do klienta. Odradzam robienie tam zakupów bo jak pojawi się jakiś problem to jest to problem klienta i każdy ma to w dupie. Wnioski z własnego doświadczenia.

    •  

      pokaż komentarz

      @IgorexFromOstrow: nie wiem czemu Cię minusują - napisałeś jak jest ;D

    •  

      pokaż komentarz

      @login-jest-zajety: to mentalność stada,jeden pojdzie to potem już leci. Trochę tam lat przerobiłem to coś na ten temat wiem.

    •  

      pokaż komentarz

      @Saganeiro: Proponują takie rozwiązanie sprawy ponieważ mają od tego serwis który jeździ po kraju i naprawia takie uszkodzenia. W tym przypadku wymiana samego materiału rozwiąże sprawę. Mogłeś po prostu nie przyjmować tego shitu i czekać na inny mebel, który prawdopodobnie byłby i tak tym samym meblem, tylko z wymienionym materiałem. Nie rozumiem zupełnie tego wpisu tutaj. Stało się i tyle, co Ty serio chciałbyś dostać nowy mebel i żeby Ci jeszcze połowę jego wartości odbili ? :D Z choinki żeś się urwał ?

    •  

      pokaż komentarz

      @IgorexFromOstrow: ale tak leci wszędzie, nie tylko w tej firmie :P
      po prostu im większa firma tym większa skala, są wyjątki ale to wyjątki od reguły

    •  

      pokaż komentarz

      @Azja001: to problem nie tylko agata meble, tylko wszystkich tego typu sklepów, śmieją ci się w twarz i mówią, ze ich regulamin jest taki i taki, "kupiłeś zgodziłeś się na takie warunki" a rzecznik konsumenta rozkłada ręce, a nawet jak prawo stoi po twojej stronie to co im zrobisz? Sprawę sądową? i od tego momentu mają cię w dupie i twoją reklamacje, ja mam dość użerania się z debilami w takich sieciówkach gdzie kierownika j?#!! twój problem. Kupuje u normalnych ludzi, sklepy wielkopowierzchniowe omija z daleka, bo to tak jakbyś kupił bez gwarancji.

      Poza tym uważam, że prawa konsumenta gdy są tak jawnie i jaskrawię łamane powinna być im dosrana taka kara, ze następnym razem na kolanach by prosili o laskę, a tak pozostaje tylko omijać takie sklepy szerokim łukiem, albo liczyć się zę cie mogą cię wyruchać bez mydła.

    •  

      pokaż komentarz

      @Azja001 Będzie lepiej jak wejdzie ustawa o cenzurze wtedy będą jeszcze bardziej wały robić no bo gdzie się wtedy Kowalski wypowie jak to go sklep , sprzedawca wydymał.

    •  

      pokaż komentarz

      @Azja001: Dokładnie miałem to samo :( i do tego także cie tak samo traktują w BRW ! do tego podpisujesz w BRW papier odbierając z magazynu zapakowany towar (mebel) że go obejrzałeś i jest z nim wszystko OK, za porysowania i inne już wtedy nie odpowiadają.Gdy chciałem zwrócić zakupiony towar - zrezygnowałem to szmaciarze chcieli mi zwrócić kasę na kartę upominkową z ich sieci ! No porażka totalna - rezygnujesz z zakupu a oni i tak cię zmuszają abyś zostawił kasę u nich ! Nie ma to jak IKEA, 1 rok na oddanie skręconego używanego mebla za tą samą cenę co kupiłeś. Oddawałem materac po około 4 miesiącach użytkowania i nie było najmniejszego problemu ze zwrotem aż byłem w szoku - kasę dostałem tą samą co na zapłaconym paragonie.

    •  

      pokaż komentarz

      @publiczny2010: Każda reklamacja trwa czas i to nie jest łamanie prawa konsumenta. Więc nie pisz bzdur.

    •  

      pokaż komentarz

      @Saganeiro: Tak naprawdę Agata jest tylko pośrednikiem, przyjmuję reklamację i przesyła do producenta, czeka na jego odpowiedź i przesyła Tobie.
      Serwis jaki przyjedzie do Ciebie, to jest właśnie serwis producenta tego łóżka, nie Agaty - ich DTS to porażka, więcej potrafią zepsuć niż naprawić. Jeżeli to serwis produenta, to powinni zabrać poszycie na cały materac, a przetapicerowanie wg mnie to godzinka i załatwione.
      A uszkodzenia to typowe przeciąganie po ziemi, dziura to jestem pewien że zachaczenie o jakiś element na aucie (wkręt, śruba w pace) jak ściągali/ładowali na auto.
      Będziesz miał to naprawione bo agata ciśnie mocno producentów aby załatwiali reklamacje i u nich nie ma czegoś takiego jak odmowna reklamacji. Musi być załatione i ch..

    •  

      pokaż komentarz

      nie ma znaczenia, że takich nie robią - muszą wymienić Ci na nie gorszy od tego który kupiłeś kiedyś :)

      @BandiT85: Ale dlaczego? Sofa już po gwarancji (btw: wymieniana bo mechanizm się rozsypał).
      Teraz już ich nie robią i nie mają materaców - żadnych, które by do niej pasowały.
      Owszem sofa Ektorp jako taka jest ale bez funkcji łóżka (nie rozkłada się).
      Materac zwyczajnie dali mi do kitu i z czasem się rozsypał...

      wtedy kupuejsz na sweetsen.pl

      @elmo141: Nie ma opcji... To jest materac pod wymiar do tej sofy (Ektorp się nazywa) co na zdjęciu. Cholerstwo składa się w dwóch miejscach i ma specjalne zaczepy żeby się stelaża trzymało.

      jak mozna zepsuc materac?

      @Wladca_Kija: Bardzo normalnie... Materiał się przetarł a w miejscu gdzie siedzę (lubię siedzieć w łóżku z laptopikiem), powstało też zagłębienie. W związku z tym, dość kiepsko się śpi. Ogólnie materac był dziadowski i zwyczajnie myślałem, że go wymienię w przyszłości. No ale Ikea stwierdziła że seria Ektorp w wersji rozkładanej była wadliwa i przestali produkować. ¯\_(ツ)_/¯

      źródło: ikea.com

    •  

      pokaż komentarz

      @defoxe tam masz praktycznie dowolny wymiar materaca. Kupujesz dwa, łączysz i śpisz znowu jak krolewicz.

    •  

      pokaż komentarz

      Oddawałem materac po około 4 miesiącach użytkowania i nie było najmniejszego problemu

      @adam237: Kuźniar, to Ty? :D

    •  

      pokaż komentarz

      @Wladca_Kija:
      - ... zasłałem łóżko.
      - Świetnie!
      - oj nie bałdzo, nie bałdzo

    •  

      pokaż komentarz

      @IgorexFromOstrow: Niżej pisałem, że prawdopodobnym jest, że dostał jakiś zwrot i na magazynie go wydali jako nowy komplet.
      Po drugie może u ciebie ktoś wali gruchę do materaca, czy macza je w oleju. U nas za takie coś pajda.
      To, że w środku są ślady od buta, czy klej, to normalka, bo stoi to przeważnie na podłodze, a klei się, bo na to idzie na ten przykład włóknina, czy fizelina.
      @sayrex: U nas nie bawią się w wysyłanie serwisu. Meble przyjeżdżają jako zwrot i są oglądane. Jeśli stolarka uszkodzona, to ją się wymienia jeśli jest łatwo wymienialny element. Jesli pokrowiec, to roztapicerowuje się go i do smieci. Strzelamy nowy. Czasem nawet nie przychodzi nic tylko informacja, że element uszkodzony i trzeba zrobić nowy, to wtedy jest robiony od zera jak nowy.
      Ogólnie jedyne co potrwa dłużej to transport jeśli firma jest ogarnięta. No i od tego od jakich ludzi wyszło, o u nas jest jeden majsterek cwaniaczek co to unika jak ognia reklamacji i zwala je na inne zmiany. No i robione są jak jest trochę więcej czasu, ale nie więcej niż dwa trzy dni robocze.
      @defoxe: Te siedziska są wyjmowane z zamkiem? Jesli tak, to jak ci zalezy, to wyciągasz piankę z pokrowca, bierzesz wymiar, idziesz do jakiejs fabryki w okolicy i mówisz, że chcesz kupić piankę taką i taką nawet do pokazania możesz zanieść. Profit. Swoją droga te piankowe siedziska, to najwieksze badziewie. Szybko się wyrabiają. No, ale tanio. Jakbyś miał bonele w siedziskach, to by było lepiej, ale i drożej. Ot bolączki typowej masówki po taniości :D

    •  

      pokaż komentarz

      @Blaskun: tam gdzie pracowalem też była za to pajda jak to określiłeś ale ,myślisz że jesteś w stanie skontrolować co przez 8 godzin robi kilka tyś pracowników? po drugie nikt tych materacy nie maczał w oleju tylko maszyny je czasem smarem lub olejem brudziły. Wszyscy się tu wielce oburzyli bo myślą ze jak kupią materac z logo Ikea to jest jakiś rarytas. To masówka na gobalną skale,z jakością to ma mało wspólnego bo to idzie na ilość i tak jak pisałem wiekszosci tych defektów materacy nie widać bo zakrywa je piękny pokrowiec.

    •  

      pokaż komentarz

      @defoxe: i na tym samym się skonczy, mebel przetapicerują i wyślą spowrotem do Ciebie. Poza tym tak działa gwarancja w wszystkich sklepach. Sprzedawca zobowiązuje się do usunięcia wady na swój koszt lub jeśli to niemożliwe na wymianę na nowy towar, czasem na zwrot kasy. Ludzie nie czytają co im się pod nos daje. W przypadku ciuchów czy elektroniki naprawy są niemożliwe lub nieopłacalne więc sprzęt zazwyczaj się wymienia na nowy. Dlatego ludzie usrali sobie że tak wygląda gwarancja wszędzie i na wszystko. W przypadku mebli, samochodów czy nawet mieszkań, wady fabryczne można usunąć bez wpływu na funkcjonalność przedmiotu. Jezdne za co sklep Agata Meble powinien dostać po łbie to niemiłe podejście do klienta i absurdalnie długi czas na dokonanie naprawy. Ze swojego doświadczenia wiem że nawet po naprawie trzeba wszystko 2 razy sprawdzić bo potrafią spieprzyc robote

    •  

      pokaż komentarz

      @IgorexFromOstrow: No to normalka, ale nie znaczy to, że można taki chłam jak na zdjęciu wysyłać do klienta. Co do jakości, to też nie musisz mi mówić. U mnie na zmianie potrafi zejść w zalezności od modelu od 40 do nawet 140 kompletów. A są i jeszcze takie jak puffy, których potrafi być ze dwieście. Wszystko zalezy od współpracy pracowników i od pracodawcy. Jeśli pracodawca ma na ciebie wywalone, to ty też masz wywalone na nie swoją robotę, bo inaczej gdy element jest przekazywany ze stanowiska na stanowisko zgłasza się uszkodzenia, czy niedoróbki.

      @Saganeiro: Przyjrzałem się jeszcze raz dokładnie i jestem pewien na sto procent, że dostałeś zwrot jako pełnoprawny produkt. Widać na ten przykład pod zszywkami resztki zerwanej białej podbitki, a po drugie mebel wygląda jakby sporo czasu stał na magazynie. Czyli jak ci pisali był przewalany z miejsca na miejsce. Czasem do nas wracają takie meble i można sobie po taniości wybrać coś do domu, ale nawet te są w lepszym stanie.
      No i teraz tak jak pisałem poniżej nastała pomyłka i został źle oklejony na magazynie, czy specjalnie ktoś pozbył się smiecia zalegającego od dłuższego czasu. Reklamacja powinna zostać uznana bez jakiejkolwiek wątpliwości na twoją korzyść. Teraz tylko nie wiadomo ile będziesz czekał na nowy.

      A reszcie ludzi dam radę. Zanim odpakujecie przywieziony mebel skrupulatnie obejrzyjcie jak jest zapakowany.
      Wszelkie rozdarcia folii zabezpieczającej i kartonów dokumentujcie w razie jakby w środku były uszkodzenia. Sprawdzajcie też, czy folia nie jest na przykład połatana, bo to może oznaczać (choć niekoniecznie, bo czasem zdarzają się pomyłki i wsadzony do kompletu zostaje nie ten element, albo nie ma śrub, okuć, albo stopek i trzeba dołożyć) że mebel został uszkodzony na magazynie i naprędce połatany. Czasem ludzie na magazynie nie uważają i potem próbują ukryć to co zrobili, a czasem januszex szuka frajera żeby pozbyć się mebla bez strat.

    •  

      pokaż komentarz

      Każda reklamacja trwa czas i to nie jest łamanie prawa konsumenta. Więc nie pisz bzdur.

      @Tsukuyomi: A czyje prawo jest złamane jak ktoś sprzedaje ci świadomie uszkodzony towar. Niech sklep buja się z uszkodzonym towarem,a nie ktoś kto za niego zapłacił.i nie ma ani towaru, ani pieniędzy, bo reklamacja trwa, a guzik mnie obchodzą ich procedury.
      To tak jakby ktoś odebrał towar i zapłacił za niego za 2 tygodnie, albo jednak oddał,

    •  

      pokaż komentarz

      U mnie na zmianie potrafi zejść w zalezności od modelu od 40 do nawet 140 kompletów

      @Blaskun: serio aż tyle ? Myślałem że mówisz o masówce takiej na której ja pracowałem potrafiło zejsc kilkanascie tysiecy ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @defoxe: to ich problem, że dają Ci gwarancje na 25 lat - nie Twój :) to ja mogę skusić klienta super sprzętem z gwarancją na 50 lat, a po pół roku powiedzieć "jednak się rozmyśliłem i nie robię takich sprzętów już..." ?

    •  

      pokaż komentarz

      @IgorexFromOstrow: No to nie jest aż tak duża fabryka, ale też nie mała. Ile u was ludzi było na zmianie? Znaczy się w jednej grupie, bo o tym pisałem. U nas są dodatkowo stoły do bardziej niemasowej produkcji i ich nie liczyłem.
      Moja zmiana liczy trochę ponad 40 ludzi.

    •  

      pokaż komentarz

      @publiczny2010: prawo mówi ,że mają 14 dni tak samo prawo mówi, że ty masz kupując przez neta prawo odstąpić od umowy. Jeśli kupiłeś uszkodzony towar jak mebel to niefart, wymienia na nowy i to potrwa i tyle.

    •  

      pokaż komentarz

      @defoxe: Nooo oni są zajebiści. Kiedyś przywieźli mi kanapę i stwierdzili ze zostawią ja pod klatką bo oni nie umieją jej wnieść, w mieszkaniu tylko jedna kobieta, no to oni jej ją zostawią, oczywiście pod blokiem. ... Oczywiście Ja umiałem ... Tylko że musiałem po nią pojechać sam na magazyn i znów przywieźć pod blok. No i zapłacić za transport z wniesieniem, który nie został zrealizowany. A ile się musiałem nadzwonić i nawykłucać, żeby ją zabrali a nie zostawili pod BLOKIEM !> tragedia. Firma która nie umie wnieść lub ewentualnie wciągnąć przez balkon kanapy powinna nazywać się Trasportową ?? No chyba kur,,, NIE !

    •  

      pokaż komentarz

      @Blaskun: na naszym dziale robiliśmy tylko formatki kieszonkowe i tam na zmianie było ok. 300 osób. Produkcja 24h/7

    •  

      pokaż komentarz

      @IgorexFromOstrow: Łeee, to co mi ty tutaj. Ja mówię o pełnym zatapicerowanym komplecie składającym się czasem z kilku elementów

    •  

      pokaż komentarz

      @Blaskun: a ja mówie o formatce kieszonkowej bo dalej to szło na inny dział i reszta mnie nie obchodziła ale to nie zmienia faktu że i tak było kilka tyś na zmiane. To był duży zakład nie garaż przy chałupie

    •  

      pokaż komentarz

      @IgorexFromOstrow: U mnie w całym zakładzie jest około 500 osób :D

    •  

      pokaż komentarz

      @Tsukuyomi: nie no to zajebiście , kupujesz nowy samochód, okazuje się że ma obdarty bok, PANIE NIC NIE SZKODZI oddamy na gwarancje po szpachlujemy i oddamy, a tymczasem jeździj komunikacją.
      Naprawdę uważasz, że taka kolej rzeczy jest w porządku do kupującego?

    •  

      pokaż komentarz

      Kupujesz dwa, łączysz i śpisz znowu jak krolewicz.

      @elmo141: czekaj, czekaj... Jak dwa? ( ͡° ͜ʖ ͡°) Ale różowy mi nie wpadnie gdzieś między materace? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Kiedyś przywieźli mi kanapę i stwierdzili ze zostawią ja pod klatką bo oni nie umieją jej wnieść

      @jumalafaq: czekaj, czekaj... A nie powinna być złożona? Ty powystawową brałeś czy jak?! ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      to ich problem, że dają Ci gwarancje na 25 lat - nie Twój :) t

      @BandiT85: Mirku... Słowo klucz: "uszkodzenie z winy użytkownika", "uszkodzenie spowodowane normalnym zużyciem sprzętu", "towar używany niezgodnie z przeznaczeniem". Wybierz sobie... ¯\_(ツ)_/¯

      Jesli tak, to jak ci zalezy, to wyciągasz piankę z pokrowca, bierzesz wymiar, idziesz do jakiejs fabryki w okolicy i mówisz, że chcesz kupić piankę taką i taką nawet do pokazania możesz zanieść.

      @Blaskun: @zonk_2: mój sprzęt ma dłuższą historię... Już do końca nie pamiętam jak to było, bo parę lat minęło... Generalnie kupiłem Ektorpa i szlag trafił mechanizm. Nie pamiętam, chyba śruby się rozleciały, nity puściły i ogólnie nie dało się tego złożyć ani rozłożyć. Miałem fajny materac... Ikea wymieniła mi sprzęt na droższy i dali słabszy materac (chyba stary nie pasował). Sprzęt jest ok i nie ma problemów z samą sofą, natomiast materac - to jest dramat. Jakaś gąbka zaszyta w badziewnym opakowaniu, które się przetarło. Gąbka ma wygniecioną dziurę i tylko garbaty się wyśpi... Zasadniczo do Ikea nie mam uwag, bo cóż... Materac kiepski to i się rozwalił z czasem. Natomiast naprawdę problemem jest dopasowanie czegoś do tego sprzętu. Sofa się składa z materacem, takie "z" się z niego robi... W związku z tym jest on jakby z trzech części. Ni cholery nie dostanie się takiego. Ikea raczej ma towar dostępny przez całe lata... Ektorpa nadal mają (już chyba 10 rok będzie na pewno). No ale wersję ze spaniem wycofali - bo to złe sofy były... Na magazynach materaców nie mają - dziękuję, do widzenia. ¯\_(ツ)_/¯

  •  

    pokaż komentarz

    olejcie sieciówki takie jak Agata i kupujcie meble od producentów - z nimi zawsze się dogadacie, bo dbają o klienta, a nie traktują go jak wroga jak każdy dział reklamacji w dużej sieci

    •  

      pokaż komentarz

      @Orzechy: czy taki producent zainteresuje się klientem detalicznym? Oni zdaje się hurtowe zamówienia obsługują, nie wiem jak to jest w detalu..

    •  

      pokaż komentarz

      @takiego: tak, oczywiście, takie firmy mają firmy, które obsługują klientów detalicznych i tak zwany drop shipping.

    •  

      pokaż komentarz

      @Orzechy: Ja pracuję w fabryce mebli między innymi robimy dla Agaty i za takie coś poleciałoby kilka pajd od kontrolera po magazyn. Chyba, że uszkodzenia powstały podczas transportu, ale i tak z reklamacją nie byłoby problemu, bo już na bardziej błahe rzeczy przychodziły.
      Ps z tego co widzę, to na sto procent nie jest uszkodzenie spowodowane ciągnięciem mebla po magazynie.
      Wygląda jakby o coś zostało zahaczone. Więc, albo transport, albo kolesie na magazynie wożąc go na wózku zaczepili o coś.
      Chciałbym jeszcze zobaczyć w jaki sposób mebel został spakowany i jak wyglądały uszkodzenia sprzed otworzenia, to wiedziałbym na sto procent co się stało.
      Tak, czy siak uszkodzenie mogło powstać na różnych etapach produkcji. Jesli na samej produkcji, to kontroler jakości i ludzie montujący i pakujący nie powinni tego przepuścić... chyba, żew pracują u januszexa i nawalił im taki akord, że trzeba cisnąć, bo się nie wyrobisz, ale to już klienta ostatecznego nie interesuje.
      No i zastanawia mnie brak śrub montażowych co może wskazywać, że OP dostał jakiś zwrot, który przyszedł do fabryki, a kolesie nie mogli znaleźć mebla, który miał wyjechać i wsadzili na auto to co mieli pod ręka. Też u nas były takie przypadki gdzie farfocle z magazynu wrzuciły co nie trzeba i produkcja miała przez to po dupie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Blaskun: Widzę że z branży, jaki rejon?

  •  

    pokaż komentarz

    Akurat w przypadku tego sprzedawcy, sieć aż kipi od uwag na temat komunikacji z nimi, jakości wykonania i przebiegu reklamacji.

    Latem wybierałam sofę. Agata meble odrzuciłam niemal od ręki, tak zniechęcające były informacje na ich temat. Nie kupuję takich rzeczy raz na rok, lepiej poświęcić trochę czasu, dłużej poczekać, niż mieć z nimi do czynienia.

  •  

    pokaż komentarz

    po raz enty wklejam

    https://prawakonsumenta.uokik.gov.pl/reklamacje/rekojmia/

    ludzie czytajcie i egzekwujcie! nie ma mowy o doprowadzeniu do stanu zgodnego z umową, te przepisy o niezgodności z umową już nie działają, teraz jest RĘKOJMIA

    •  

      pokaż komentarz

      @ZebMcCain:

      Jeżeli jest to pierwsze żądanie złożone w ramach reklamacji dotyczącej danego towaru, sprzedawca może zaproponować konsumentowi niezwłoczną wymianę lub naprawę – niewiążącą się z nadmiernymi niedogodnościami. Nie może jednak zrobić tego bez powiadomienia o tym konsumenta, ma on bowiem prawo do zmiany propozycji przedsiębiorcy (z wymiany na naprawę lub odwrotnie).

      i dalej

      Zmiana propozycji sprzedawcy nie będzie możliwa, jeśli to, czego chce konsument, jest:

      niemożliwe do spełnienia dla sprzedawcy – np. ze względu na zaprzestanie produkcji określonych części zamiennych lub całego towaru
      albo

      w porównaniu z drugim z możliwych żądań wymaga nadmiernych kosztów przedsiębiorcy – np. żądanie wymiany całego urządzenia na nowe, jeśli uszkodzenie dotyczy jednego elementu o niskiej wartości.

      czyli wszystkoe zgodnie z prawem - za pierwszym powołaniem się na rękojmie sprzedawca ma prawo naprawić. Dopiero drugie zgłoszenie tego samego sprzętu nakłada obowiązek zwrotu pieniędzy bądź wymiany

    •  

      pokaż komentarz

      @ZebMcCain @Saganeiro : Ja polecam udać się do salonu gdzie dokonałeś zakupu i powiedzieć że korzystasz z rękojmi, wyraźnie zaznaczyć to na piśmie i dodatkowo poprosić o podpis osoby przyjmującej z imienia i nazwiska oraz kopię dla siebie. U mnie podziałało i sprzedawcy zmiękła dupa i wołał kierownika aby ten się podpisał. Kierownik na to że nie ma takiego obowiązku, więc mu powiedziałem "Aha rozumiem że odmawia mi pan reklamacji towaru z tytułu rękojmi, dobrze w takim razie mam tutaj numer do lokalnego rzecznika UoKiK "wstaw imie nazwisko" już do niego dzwonie bo się konsultowałem w tej sprawie wcześniej i poradził mi żeby go powiadomić jak tylko państwo zaczną robić problemy". Oni znają lokalnych rzeczników z imienia i nazwiska (albo powinni poznać dla swojego dobra), jak tylko podałem jego dane i sięgnąłem po telefon, pan odrazu zmienił rozmowę na inną i że zaraz zobaczy co się da zrobić. Zadzwonił do centrali powiedział jakiego chu** ma w sklepie po czym przyjeli rękojmie. 2 tyg później miałem kasę, bo nie chcieli się bawić w późniejsze reklamacje ze mną gdyby coś było nie tak. Tylko że w moim wypadku nie były to meble ale obuwie skórzane w CCC. Warto spróbować a kontakt do rzeczników powinien być w necie. Pozdrawiam i powodzenia.

    •  

      pokaż komentarz

      @Saganeiro : A i jeszcze jedno olej Agate, ja kupiłem przez Alledrogo od sprzedawcy "kubik-meble_pl". Meble z pod krakowa (głównie drewnanie ale porządne) i długo się czeka na realizacje bo indywidualna, ale bardzo w porządku firma. Miły kontakt i obsługa, doradzają w doborze materacy/siłowników/stelażu itp. Jak mi przywieźli łóżko i brakowało śruby zadzwoniłem poinformować, to mi powiedzieli że doślą. Oczywiście już sam sobie dociąłem z marketu taką potrzebną grubą, to chcieli mi zwrócić częściowo kasę za problemy.

  •  

    pokaż komentarz

    Agata Meble to taki Januszexpol na olbrzymią skalę. Miałem prawie identyczną sytuację. Kupiłem sporo mebli na raz i kanapę do tego. Przysłali uszkodzoną kanapę + transportowcy rozcięli obicie rozpakowując ten mebel. Telefon do Agata Meble i informacja, że będą musieli wszystko zabrać, ale mogą zostawić u mnie i rozpatrzą reklamację i wymienią uszkodzony mebel. Zgodziłem się. I TO BYŁ WIELKI BŁĄD! Po miesiącu od wniesienia reklamacji nic nie zrobili. No to pismo, że skoro zaakceptowali (brak ustosunkowania się do reklamacji w terminie 14 (?) roboczych oznacza akceptację reklamacji) moje warunki wymiany, to proszę o podanie terminu dostawy nowego mebla. Po kolejnych dwóch tygodniach zadzwonił numer zastrzeżony. Agata Meble. "Proszę pana, reklamacja nie jest zaakceptowana. Nie odebrał pan miesiąc temu od nas telefonu (numer zastrzeżony), gdzie chcieliśmy pana poinformować, że reklamacja jest odrzucona." Zaproponowali naprawę, odrzuciłem. Za miesiąc przychodzi tapicer z nową tapicerką pod pachą i mówi, że będzie mi w salonie obijał meble. CO k!#$A? Pytam czy idzie za nim stolarz i krawiec, bo deski popękane i materiał porwany. I tego typu pop!!?$!$one akcje Agata Meble odwalała przez PÓŁ ROKU. W końcu mebla nie wymienili, zabrali połówkę narożnika i ją naprawili. Wisienką na torcie było jak nie powiedzieli mi, że od 2 tygodni moje pół narożnika stoi na ich magazynie. Jak umawiałem termin odbioru, to powiedzieli, że pierwszy wolny jest za miesiąc. Jak zadzwoniłem za pół godziny i przedstawiłem się jako nowy klient, to powiedzieli, że nowy mebel, który mają na magazynie mogą dostarczyć na następny dzień. Nigdy więcej nie zostawię złamanego grosza tym januszom. Wszystkich znajomych i całą rodzinę przestrzegam przed tą sp!!?$!$oną firmą i nawet kilka razy z sukcesem udało mi się przekonać do niekupowania tam produktów.

    TL;DR; Agata Meble to rak. Przywieźli zepsuty mebel. Reklamacja trwała pół roku i ostatecznie nie wymienili nowego mebla tylko go naprawili.