•  

    pokaż komentarz

    KURDE, i znowu trzeba grać :/ Chyba rok przerwy miałem od Stalkerów, ale w końcu snorki same się nie upolują, artefakty same nie zbiorą.

    •  

      pokaż komentarz

      @pies_harry która część wg ciebie najmiodnjejsza?

    •  

      pokaż komentarz

      @Pro-Xts: Trzeba przejść wszystkie w kolejności powstania. Dwójka w ogóle nie ma sensu jak nie znasz jedynki.

    •  

      pokaż komentarz

      @Pro-Xts:
      Dokładnie, wszystkie trzeba przejść, chociaż ostatnia ma sporo relaksu w postaci stałego polowania na mutanty i artefakty. Za to jej minusem jest że jest mała. Chociaż z czym ja porównuje.

      Ostatnio grałem w moda Lost Alpha - to są wszystkie 3 części połączone w super gigantyczną mapę, do przejścia tyle terenu, że powodzenia. Mod padł ofiarą własnego rozbudowania - tego się nie da po prostu przetestować. Podobnie kuleje populacja poszczególnych lokalizacji. Tzn są miejsca, gdzie brakuje mutantów, wszędzie dramatycznie brakuje questów i łupów. W innych miejscach z kolei mutantów jest za dużo, a pisząc za dużo mam na myśli, że nie starczy nam amunicji którą możemy udźwignąć, żeby oczyścić chociaż drogę z punktu A do B.

      Ale poza tym mod jest odjechany w kosmos, nawet zrobili ciekawą historię i nową, ciekawą frakcję. Są też pojazdy, i biorąc pod uwagę ogrom map - nie wyobrażam sobie grania bez fury ;) Z kolej przejazd nocą ładą przez strefę anomalii i mutantów to niezapomniany klimat i emocje ;) Rozjeżdżanie zombich traktorem? Zaliczone ;)

      Ja mam różne fazy na poszczególne części. W pierwszej - walka w Prypeci, w elektrowni i podziemiach - chyba najlepsza ze wszystkich. W drugiej - niezłe potyczki z bandytami, Limańsk i szpital w Limańsku. W trzeciej - klimat, chyba najlepiej zrobiony handel i modyfikacje broni.

      Oczywiście do każdej części są mody i od lat łoję już stale w jakieś nowe mody. Większość nie wnosi jakiś rewolucyjnych zmian, głównie zmiany w grafice, dźwięku, statystykach wszystkiego w grze, co za tym idzie taktyce walki. Ale są i mody typu Total Conversion, jak przykładowo Priboy Story, który bardzo polecam bo naprawdę daje radę. Zadanie zrobienia kompletnie nowej gry na starym silniku wydawałoby się niemożliwe. Tzn masa ludzi pisze na blogach i forach, że pracują nad tym, że niby to robią, że kiedyś wydają, ale to lipa. Jeden jedyny mod z którym to się udało to właśnie Priboy Story grupy Dezowave. Tak tak, tych samych od Lost Alpha. Dobra, jest jeszcze jeden, ale jest słaby i krzaczy się.

      Wracając do "waniliowych" czy jak kto woli "gołych" gier, bez modów, to w każdej kolejnej części jest ulepszona grafika. Czyli obiekty mają zdecydowanie więcej poligonów, pojawiają się też nowe efekty graficzne (jak półprzeźroczysta woda, dym wolumetryczny, "god rays" i inne). Dzięki modom różnice w grafice pomiędzy częściami się zacierają kompletnie. Domyślam się, że modderzy po prostu poprzekładali modele i tekstury z nowszych wersji do starszych, część nawet z innych gier. Część grafiki była pieczołowicie poprawiana ręcznie przez pasjonatów. Efekty są takie, że niektóre screeny z gry można pomylić ze zdjęciami. To jest niesamowite, silnik gry jest przestarzały, wprost zabytkowy, ale dzięki teksturom i modelom przez lata dopracowanym do perfekcji to wszystko daje radę jak mało która gra. Do tego system pogody i rytmu dobowego - tak dopracowane w najnowszych modach, ze serio nie znam nowoczesnej gry, w której to by wyglądało porównywalnie dobrze.

    •  

      pokaż komentarz

      @pies_harry: Myślę, że mod Call of Chernobyl z dodatkiem pobocznych modów jest lepszy. Ten mod zrobi Ci ze stalkera sandboxa. Wybierasz sobie frakcję i właściwie masz po prostu przetrwać. Mapę tworzą lokalizacje ze wszystkich trzech części złożone w całość. Pogoda zawiera psi-stormy oraz emisje. Musisz jeść, musisz spać, dbać o sprzęt, uważać na relacje z frakcjami.

      Ogromną zaletą jest właśnie kompatybilność z wieloma modami. Ja osobiście używam Call of Chernobyl + STCoP (prawdziwe bronie oraz wyposażenie) + mod poprawiający stealth i widoczność oraz skuteczność headshotów + poprawiłem w plikach wytrzymałość broni (w CoC cztery magazynki z m4 mogą zniszczyć broń w 50%) + coś tam jeszcze. Gdyby ktoś chciał, mogę sprawdzić co ja tam dokładnie poinstalowałem. Niemniej jednak moim celem było sprawienie, by rozgrywka była jak najbardziej realistyczna. Serdecznie polecam.

      Istnieje natomiast drugi wynalazek - MISERY MOD. Mod dla samobójców, niesamowicie trudny, na szczęście tu też można kilkoma modami podziałać. Istnieje (stosowałem) mod ułatwiający granie w ten mod utrudniający. Dzięki niemu nie dostaniesz już więcej bańki z dwustu metrów kalashnikovem w nocy za krzakiem. Mod wart uwagi, dużo fajnych aspektów, również polecam przetestować.

      W przygotowaniu jest teraz nowa odsłona MISERY MOD - połączyli siły z innymi modotwórcami i tworzą jakiś inny kozacki mod na który z niecierpliwością czekam.

      CHEEKI BREEKI V DAMKE.

    •  

      pokaż komentarz

      @Froncu:
      A nu cheeki breeki! ;)

      Grałem w Misery, ale u mnie się niestety tak strasznie sypał, że odpuściłem sobie po którejś wysypce na desktop. I przesadzili z ilością najgroźniejszych mutantów typu chimera. Psując wg mnie w ogóle zasady uniwersum, przykładowo taką zasadę, że chimera nie jest drapieżnikiem stadnym tylko samotnie polującym. A w misery potrafiło zaatakować mnie stado ze 4 chimer i na przyczepkę 2 kontrolery! To już przegięcie, jak na mój gust. Kontrolerów nienawidzę, jak żadnego innego mutanta (jak każdy stalker), ale w innych grach można było gnojka odstrzelić i mieć spokój na całe tygodnie na jednej mapie. Nie w Misery, one tam się generowały masowo co chwila, w zasadzie szkoda było nawet na nie amunicji, bo co jednego ubiłem zaraz nowy się pojawiał.

      A, no i burery to też jest gnojstwo straszne. Koło baru 100 rentgenów mają gniazdo (w SOC i podobnych), ile razy wychodzę sobie po wódeczce w barze a tu te gnoje znienacka giwerę mi z łapy wyrywają. Później się wycwaniłem i profilaktycznie rzucałem tam granat w krzaczory ;)

      COC nie widziałem, czyli już wiem co wieczorem robię :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Froncu
      @pies_harry
      Moim skromnym zdaniem takim ultimate modem na czas obecny jest Last Day, czyli połączenie Call of Chernobyl z Misery. Prawdziwy hardkor, ale jak najbardziej grywalny i w miarę progresu robi się łatwiej, ale te powroty z misji w nocy, kulejąc i stale rozglądając się na boki czy nie ma mutantów w pobliżu są niepowtarzalne. Stale powstają nowe addony. Gdyby tylko ktoś ogarnął do tego rozbudowaną linię fabularną i np. system craftingu artefaktów podobny jak był w SoC (mi się to mega podobało, można było wrzucić artefakt do anomalii i była szansa na jego ulepszenie) to Stalker 2 niepotrzebny( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      pokaż komentarz

      @grey09:
      Kurka, to najbardziej lubię (szczególnie jeśli chodzi o mody) - jak wyzwaniem nie są jakieś tam misje tylko samo przeżycie. W modzie OGSM tak było na początku, jak nie miało się jeszcze sprzętu o wartości Sputnika ;) Przeżycie nocy w zonie to był wyczyn. Trzeba było sobie dobrą miejscówkę na obozowisko znaleźć, i to krytą, bo emisje co chwila, do tego zapas żarcia i wody. Mutantów po każdej emisji do oporu, no i przy emisjach można było się jeszcze w walkę z jakąś frakcją wpakować, bo wszyscy szukali ukrycia jak dzicy.

    •  

      pokaż komentarz

      @grey09: Jakimś cudem musiałem nie dotrzeć do tego moda. Wygląda bardzo zachęcająco tylko bronie trochę paskudne na screenach. Niby bazowane na STCoP 2.9, ale spaskudzone. Tak czy inaczej chyba to przetestuję gdy znudzi mi się mój save w Call of Chernobyl, a daleko pewnie nie jest. 230k rubli i chyba wszystkie interesujące mnie bronie zebrane. W użyciu głównie USP-40, UMP-45 i G3SG1. Agent z zachodu ( ͡° ͜ʖ ͡°).

  •  

    pokaż komentarz

    Kurde, zrobiliby w końcu jakiegoś nowego Stalkera. Ileż można czekać.

  •  

    pokaż komentarz

    Mam straszny sentyment do Stalkera, chyba nigdy żadna gra nie trafiła tak dobrze w moje wirtualne potrzeby ( ͡° ͜ʖ ͡°)

  •  

    pokaż komentarz

    Nie jest jakieś uber super ale tak czy siak najlepsze co do tej pory powstało, marzeniem byłby serial oparty na fabule gry, powiedzmy 3 sezony dla każdej części, ale to się raczej nigdy nie wydarzy. Chociaż nie ukrywam film pełnometrażowy na podstawie takiego powiedzmy cienia to bym chętnie zobaczył.