•  

    pokaż komentarz

    Miałem i sprzedałem handlarzowi złomem w kwietniu bo nikt za 1500zł nie chciał kupić. nawet ukrainiec mimo ze auto pare dni wczesniej przemknelo przez pol polski autostradą minimum 150km/h. Stan bdb, opony 3 letnie, silnik smigał bezproblemowo ale oczywiści RDZA. Łączenia nadkoli z progami są źle złączone, wlewa się woda i rdzewejej od środka. Potem mamy ogromną dziurę. Znaleźc Xantie bez tego to cud. Naprawić? 2000 za obydwie strony. Są tacy co naprawiali profesjonal;nie a za kilka lat znowu wyłaziła ruda. Z korozją, mimo, że nic konstrukcyjnie nie jest naruszone, nikt nie chce tego kupić. Co z tego że dbałem 8 lat i wszystko było w stanie idealnym skoro samochód miał 19 lat, korozja w w/w miejscu naprawiona miejscowo i tyle. Jeździć nie pytać. HDI niewyżyłowany bo 110km, oleju nei bierze, but aż tył przysiada (hydrozawieszenie) oraz system hydractive, utwardzający zawieszenie na zakrętach. Kanapa na co dzień, sportowo na zakrętach, żadnej dziury nie czuć. Napełnianie kul zawieszenia azotem 20zł raz na 3 lata. Kosztów żadnych. Skoro jest tak dobrze to dlaczego jest tak źle ?
    Nie ma ludzi co naprawiają hydro. ASO nie ma częsci. Stalowe rurki w wieku 19 lat sa skorodowane dosyć mocno Ich wymiana to zamienienie na miedziane tam gdzi enie ma dużego cisnienia i niestety na miedziano-niklowe tam gdzie jest mega cisnienie(miedziana pęknie). I NAJWIĘKSZE 2 bolączki wspólne dla Xantii. Dystrybutor hamulcowy oraz elastyczny przewód metalowo gumowy. Dystrybutor wykonany jest technologią honowania. Nie ma zamienników, nie ma nikogo kto regeneruje a jeśli już uda się znaleźc zakład wykonujący elementy tą technologia to nikt nie ma zamiaru bawić się w detal. Dystrybutorów hamulcowych uzywanych jest coraz mniej a w końcu ich zabraknie. Sam juz wymieniałem raz dystrybutor. Druga rzecz to elsatyczny przewód metlaowo gumowy. Kolejna rzecz NIE DO ZASTĄPIENIA. O ile częśc elastyczna nie ulega uszkodzeniu, jest dobzre zrobiona i mocna, o tyle zakucia rdzewieja a ciśnienie rozsadza końcówki węża. Nie można tego podmienić, ponieważ żadna inna elastyczna część dostepna na rynku, nawet w hydraulice siłowej, nie tłumi drgań wywoływanych przez pompe płynu hydraulicznego. Wewnątrz elastycznego węża jest zalany sznur/sprzężyna, w 2 warstwach co właśnie powoduje kompensacje drgań podczas pompowania płynu przez pompe. Jedyna naprawa to obcięcie końcówek przewodu, zakucie 2 różnych średnic rurek(wieksza na wejsciu, mniejsza na wyjsciu). Wyjecie przewodu tez neizła zabawa. Cudem bedzie jak końcówka wchodzaca w maglowniece nie bedzie juz zespawana rdza z maglownicą, która z reguły po 19 latach przecieka. Nadaje sie do wymiany oringów.

    Co z tego że można do Xantii załadowac tone do bagażnika, położyc poziomice na dachu i będzie wskazywac poziom, jeśli producent olał nabywców?

    Xantie zabił Citroen zatrzymując produkcje częsci do hydro po 10 latach od skoczenia produkcji samochodu. Wypiął się na włascicieli tych aut. To samo czeka C5. jednocześnie takie Volvo czy Mazda robią akcje serwisowe dla aut starszych niż Xantia. Można? Można

    Autor popłynął dośc mocno w artykule, natomiast ja jestem przekonany że niebawem na drogach będzie więcej Citroenów 2CV niż Xantii.

    •  

      pokaż komentarz

      @Bigbluee: co za wiedza, thx za info. A moze wklej ten tekst na chceauto.pl możesz komuś, tak jak mi, oszczędzić kłopotu.
      Pozdro

    •  

      pokaż komentarz

      @Bigbluee: Dzięki za ten wpis, widać że wiele przeszedłeś razem z tą Xantią, przez co poznałeś ją mocno i od każdej strony. Ja przez 11 lat podobnie poznałem pewne stare Suzuki, kupione od Niemca za 1k euro.
      ASO, nie-aso, samodzielne dokupywanie części nie do dostania po numerze VIN i schematach, używanie terminologii, która przyprawia tych wszystkich Mietków o mocne zdziwienie, poznanie polskich zagłębi złomiarskich- to wszystko było ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      Faktur uzbierałem na 10k, wszystko robione na bieżąco, ale tylko i wyłącznie dla siebie- nikt by tego auta raczej już nie kupił, skoro choćby nowocześniejsze i lepsze do pokazania się pod remizą Golfy IV, albo Astry G są megatanie. Na złom na pewno nie oddam.

    •  

      pokaż komentarz

      @PrinsFrans: stawiam na suzuki swift mk1, zgadłem?

  •  

    pokaż komentarz

    To że coś ma 20-25 lat i że jest tego mało, nie znaczy że staje się klasykiem. Klasykiem to jest stara 911, BMW E24, Volvo 262 Bertone czy Karman Ghia. Pod klasyki mogą podchodzić ładne MB C124, BMW E30, Audi B1 itp.

    Citroen ma kilka samochodów które mogą smiało być klasykami, jak choćby DS, CV czy CX. Ale np XM to już naginany klasyk. A tytułowa Xantia to skoczy na smietniku historii motoryzacji, stojąc obok wszystkich Astr, Vectr, 405, Mondeo, E36 i innych pospolitych, nudnych jak p>>>zda samochodów.
    Rozumiem, że autor ma na handel, ale boli go że więcej niż 1000 za nią nie weźmie?

  •  

    pokaż komentarz

    Używaną Xantię można kupić za przysłowiowe grosze.
    A co w tym dziwnego, biorąc pod uwagę zwykłe stare auto?

    te samochody za kilka lat zaczną zyskiwać na wartości jako ceniony klasyk
    nie, tak się nie stanie. Autora trochę tu poniosło.

  •  

    pokaż komentarz

    Zanim ktoś się na to rzuci, warto obejrzeć crash testy :)