•  

    pokaż komentarz

    Jako rodzaj komórki odpornościowej, zawsze uważany był za jednego z dobrych facetów. Ale w oszałamiającym przełomie w badaniach nad schizofrenią naukowcy stwierdzili, że "makrofag" - komórka odpornościowa może ulec zniszczeniu, powodując spustoszenie w mózgu.

    "Makrofag" oznacza po grecku "duży zjadacz" i jest odpowiednią nazwą dla komórki, ponieważ - kiedy działa - powoduje trawienie szczątek komórek i obcych substancji.
    Australijscy badacze po raz pierwszy zidentyfikowali obecność komórek makrofagów w tkance mózgowej podgrupy ludzi ze schizofrenią.

    "To jak tajemnica morderstwa, która pozostaje nierozwiązana przez sto lat" - powiedziała profesor Cyndi Shannon Weickert z Neuroscience Research Australia (NeuRA).
    "Nagle znajduje się nowego podejrzanego. Osobę, która była tam na miejscu popełnienia przestępstwa w czasie, gdy przestępstwo było popełniane.... nowy sprawca, który może wywołać schizofrenię".

    Szacuje się, że 100.000 Australijczyków ma psychozę, złożoną chorobę mózgu, która wywołuje urojenia i halucynacje. Żadna pojedyncza przyczyna nie została zidentyfikowana, co uniemożliwia opracowanie leku.
    Eksperci od dawna sądzili, że w tej tajemnicy rolę odgrywają trzy kluczowe postaci - neuron (komórka nerwowa), glejt (komórka podtrzymująca neurony) i komórka śródbłonka, która pokrywa wewnętrzną powierzchnię naczyń krwionośnych.
    W badaniu opublikowanym w "Molecular Psychiatry" badacze NeuRA twierdzą, że zidentyfikowali czwartego gracza - makrofagową komórkę odpornościową - w tkance mózgowej osób z "wysokim stanem zapalnym" schizofrenii, podgrupę, która stanowiła 40 procent ich ogólnej próbki.

    "Znalezienie komórek odpornościowych wzdłuż bariery krew-mózg w zwiększonej ilości u osób z schizofrenią jest ekscytującym odkryciem", stwierdziła profesor Weickert.
    "Sugeruje to, że same komórki odpornościowe mogą wytwarzać te stany zapalne w mózgu ludzi żyjących z schizofrenią".
    Uważa ona, że "złe" komórki glejowe poza naczyniem krwionośnym emitują "wołanie o pomoc" i powodują, że komórki śródbłonka zmieniają kształt i wychwytują komórki odpornościowe.
    "Komórki te mogą przenosić się przez barierę krew-mózg, przedostając się do mózgu w większych ilościach u niektórych osób z schizofrenią w porównaniu z osobami bez zaburzeń", powiedziała.
    Komórki odpornościowe mogą przedostawać się do mózgu, aby prowadzić "nadzór immunologiczny", ale zazwyczaj powracają do krwioobiegu lub umierają. Na tym etapie naukowcy nie są pewni, czy komórki odpornościowe w mózgu są pomocne czy szkodliwe.

    Naukowcy wciąż dyskutują nad tym, czy istnieje "zapalenie w mózgu", ponieważ zapalenie zazwyczaj odnosi się do obrzęku i zaczerwienienia - oznak reakcji immunologicznej organizmu na uraz lub infekcję - widocznych w tkance blisko skóry, a nie pod twardą strukturą kości czaszki.
    Profesor Weickert powiedziała, że wyniki sugerują, iż naukowcy zajmujący się schizofrenią powinni współpracować z immunologami w celu opracowania terapii ukierunkowanych na układ odpornościowy.
    "Moglibyśmy zablokować dostęp tych komórek odpornościowych do mózgu, aby zobaczyć, czy zmniejsza to objawy, na które często cierpią ludzie z powodu schizofrenii" - powiedziała.

    Profesor John McGrath z Uniwersytetu Queensland powiedział, że NeuRA złożyła "przekonujący argument", że procesy zapalne były zamieszane u podgrupy osób z schizofrenią.
    "Jest to ważne odkrycie, ponieważ może nam ono pomóc "rozerwać" źle rozumiany zespół schizofrenii i, miejmy nadzieję, poprowadzić bardziej ukierunkowane lub precyzyjne leczenie", powiedział.
    Profesor Christos Pantelis z Uniwersytetu w Melbourne powiedział, że możliwość, iż zapalenie odgrywa kluczową rolę, jest bardzo aktualną kwestią.
    "Jest to intrygujące odkrycie, które będzie wymagało dalszej replikacji i walidacji", powiedział. "Należy wyjaśnić, jak ważna jest odpowiedź immunologiczna w schizofrenii".
    Profesor Weickert jest członkiem rady doradczej firmy farmaceutycznej Lundbeck i otrzymuje grant na badania od Astellas Pharma.

  •  

    pokaż komentarz

    Może by tak przyczyny zidentyfikowali a nie tylko leki na skutek....

  •  

    pokaż komentarz

    Wydaje mi sie, ze za kilkanascie lat (w polsce za kilkadziesiat...) obecna wersje leczenia psychiatrycznego beda nazywali szarlataneria. Wspolczuje psychiatrom bo cos czuje, ze predzej czy pozniej czeka ich spoleczny lincz, za maskowanie objawow zamiast ich leczenia.

    •  

      pokaż komentarz

      @MehowM: Póki co preparaty przepisywane przez psychiatrów łagodzą jedynie objawy choroby, a leczeniem jak piszesz nazwać tego nie można, bo nic w mózgu nie "naprawiają". Porównałbym te leki do taśmy klejącej którą ktoś zakleił cieknący wąż ogrodowy. Z węża woda nie kapie, ale nadal jest pęknięty. Jeśli zerwiemy taśmę woda będzie sączyć się na nowo. Z neuroleptykami jest podobnie, większość chorych odstawiających leki wraca do psychozy.
      Osobiście uważam, że to najpotworniejsza choroba na jaką może zapaść człowiek...oby to odkrycie było światełkiem w tym mrocznym tunelu.

    •  

      pokaż komentarz

      @mecenas_dudala: to samo można powiedzieć o większości chorób. Gdy odstawisz leki na nadciśnienie to nadciśnienie powraca, gdy odstawisz Euthyrox to niedoczynność tarczycy powraca, a gdy nie dasz insuliny to wraca za wysoki poziom cukru, ale ludzie ten problem nawrotu choroby po odstawieniu leku dostrzegają tylko w chorobach psychiatrycznych.

    •  

      pokaż komentarz

      @Email007: W sumie masz racje, wiele chorób leczonych jest jedynie objawowo.

    •  

      pokaż komentarz

      @mecenas_dudala: najfajniej jest jak chorobę można wyleczyć np. zapalenie płuc dajesz antybiotyk i choroba znika, ale to nie jest jedyny wartościowy sposób. Gdy boli Cię noga, bo się uderzyłeś i bierzesz lek przeciwbólowy i ból znika to też jest wartościowe leczenie (objawowe) oraz wartościowym leczeniem jest gdy nie zmniejszasz objawów, nie usuwasz choroby, ale wydłużasz życie. Większość leków psychiatrycznych nie usunie choroby, ale zmniejsza objawy (zwiększa komfort życia) oraz wydłuża średnio życie osób z chorobami psychicznymi.

  •  

    pokaż komentarz

    Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      Wiec czemu te wszystkie choroby nazywane są psychicznymi, skoro miany w psychice są jedynie objawami?

      @burdex: tylko nie mów o tym głośno, jeszcze ktoś pomyśli, że to się da wyleczyć i kto wtedy będzie kupował te wszystkie leki dożywotnio?

    •  

      pokaż komentarz

      @burdex: Jelita nie wywołują depresji. Depresja to zmiana równowagi chemicznej mózgu, która może być wynikiem nieprawidłowo ukształtowanej osobowości lub po prostu wadliwą pracą mózgu.

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      @burdex: to jest k%#@a hipoteza :) A nie święta mario- od tego jest depresja. Na temat alkoholizmu jest 7 takich hipotez a trochę słabszej choroby mianowicie schizofrenii chyba z paręnaście. Nikt ci nigdy nie może powiedzieć że od tego i tego jest schizo czy depra bo tego jeszcze nikt nie udowodnił. Za to jest dużo takich pisanek, ze kręgosłup, jelitka srytka a pelikany łykają.

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      Wiec czemu te wszystkie choroby nazywane są psychicznymi, skoro miany w psychice są jedynie objawami?

      @burdex:cała psychika to objawy fizycznych procesów zachodzących w mózgu (i w mniejszym stopniu w reszcie ciała). Co w tym dziwnego?

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      @burdex: W czym się mylę? Przecież ja nie pisze że depresji u alkoholików nie ma. Depresja to nie tylko wypadkowa tego, że np odcięło ci nogę i sie załamałeś i masz depresje. Jak masz zaburzenia osobowości to masz nie prawidłowo ukształtowane osobowość, nie prawidłowo się rozwijasz na płaszczyźnie społeczno- emocjonalnej i w końcu sobie nie radzisz z życiem. To najpopularniejsza forma depresji i nie powstaje w wyniku -jelit tylko dlatego że masz nieprawidłowo ukształtowaną osobowość, najczęściej ze względów środowiskowych. Druga wersja to ta gdy twój mózg nie nie funkcjonuje sam z siebie prawidłowo. Neuroprzekaźniki leżą. Ja napisałem, że na temat powstawania alkoholizmu jest 7 hipotez a nie, że depresja w alkoholizmie jest pod znakiem zapytania.

    •  

      pokaż komentarz

      Jelita nie wywołują depresji.

      @kontrastowy: Sami lekarze nie są aż tak pewni co powoduje depresję, a tym bardziej aby cokolwiek w 100% popierać, bądź dementować. Wszelkie schorzenia mózgu / pracy mózgu, mają się baaardzo daleko od 100% zrozumienia i opisania dokładnie jakie procesy mają miejsce i za co odpowiadają, przypominam, że mówię o schorzeniach.

      Ja od siebie tylko powiem, że w jelitach znajduje się 100 000 000 neuronów, oraz to, w jaki sposób łaknienie czy nasycenie wpływa na człowieka i wytwarzanie hormonów chociażby. Jest bezpośredni wpływ pracy jelit na pracę mózgu, ja bym się nie odważył twierdzić tak śmiele, że jedno nie ma wpływu na drugie.

    •  

      pokaż komentarz

      @cookiemonstar: Ma na pewno wpływ, mówi się, że brzuch to drugi mózg ale najczęstsza forma depresji to w chyba ponad 70% wina nieprawidłowo ukształtowanej osobowości. Obrony narcystyczne zamiast ci szepnąć,,wstawaj wszystko będzie ok'' są juz przez ciebie ignorowane, bo zbyt często działały wadliwie i z tego ,,bedzie ok'' doprowadziły do jeszcze większej patologi- obecnego stanu. Bardziej bym sie przybliżył do typowych chorób jak schizo czy cyklofrenia bo taka klasyczna depresja to długotrwały stan, długie wejście. Apetyt, zaburzenia sny, utrata wagi czy jej przyrost to już anomalie powstałe -post. Czyli regulujemy napięcie którego już nie jesteśmy wstanie normalnie przetworzyć poprzez sztuczne cykle czy to zajadania czy picia alkoholu. To nie jest tak, jak tu jest napisane, że coś w jelitach jebnie i już w mózgu się stworzy. najpierw się dzieje w mózgu potem roznosi sie na organizm.

    •  

      pokaż komentarz

      @kontrastowy: Na tyle nie jestem w temacie, by dalej prowadzić dyskusję na satysfakcjonującym poziomie dla mnie, dlatego nie odpowiem niestety. Tylko komentuję używanie absolutów w świecie nauki, a w szczególności medycyny. Pozdrawiam :).

    •  

      pokaż komentarz

      @cookiemonstar: na chwile obecna znamy 11 szczepow bakterii zwanych psychobiotykami, w tym miedzy innymi taki ktory produkuje morfine.
      zakladam sie ze nikt nie sprawdza mikrobiomu pod katem obecnosci tychze bakterii a roznice pomiedzy osobnikiem bez tych 11 bakterii a takim ktory je ma w swoich jelitach pod wzgledem komfortu psychicznego beda i sa kolosalne.

      Kazde problemy natury depresyjnej nalezalo by leczyc psychobiotykami i oczyszczaniem organizmu z metali ciezkich a potem dopiero kombinowac z konowalem na kozetce. Ale mysle ze ten psychol(og) nie bedzie potrzebny po takiej kuracji.

      No ale wiadomo ze lepiej leczyc przewlekle($) niz uzdrowic raz.