•  

    pokaż komentarz

    To tak jak aktywisci grynpisu. Nerwowi a bez mózgu. ( ͡º ͜ʖ͡º)

  •  

    pokaż komentarz

    Weganie teraz z głodu padną :)

    •  

      pokaż komentarz

      @MarekObala: Chyba nie rozumiesz czym jest system nerwowy. Większość wegan wie o tego typu rewelacjach od wielu lat i nic to nie zmienia w ich światopoglądzie, ponieważ z obecnego stanu wiedzy jednoznacznie wynika że cierpienie nie istnieje bez świadomości. Dopóki badania nie wykażą że świadomość nie jest ściśle powiązana z mózgiem (albo że rośliny mają mózg) weganom nie grozi głodówka.

    •  

      pokaż komentarz

      @MarekObala @wuadek trzeba jakaś pikietę pod vege-restauracją zrobić, albo najlepiej kamieniami obrzucić #pdk , jak oni tak mogą? przecież to ma uczucia (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

    •  

      pokaż komentarz

      @Sinti no właśnie system nerwowy ma dostarczać informacje o bólu do organizmu. Jeżeli tak by nie było to nie byłby do niczego potrzebny.

    •  

      pokaż komentarz

      @Sebql nie system nerwowy, bo na samym początku artykułu masz napisane, że nie mają nerwów. Mają "coś na kształt układu nerwowego" co jest zwykłym click-baitem.

      Rośliny reagują na bodźce i wiadomo o tym od bardzo dawna.

    •  

      pokaż komentarz

      @Clefairy ja nie napisałem że rośliny mają system nerwowy.

    •  

      pokaż komentarz

      @Sinti cierpienie? Swiadomosc? Czyli jak uspimy farmakologicznie zwierze i wtedy zabijemy (nie jest ani swiadome, ani nie cierpił to juz jest ok i beda to jesc?

    •  

      pokaż komentarz

      Weganie teraz z głodu padną

      @MarekObala: będą musieli przejść na breatharianizm, dzięki temu już nie będą musieli krzywdzić biednych roślinek. Żywienie się energią światła to przyszłość ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Sinti: oczywiście że rośliny są świadome swojego stanu i otaczającego je środowiska. Myślisz, że dlaczego np słoneczniki ustawiają się do światła? No odbierają bodźce zewnętrzne i się do nich dostosowują. Dlaczego w czasie suszy rośliny potrafią pozbyć się najsłabszych i najmniejsydajnych liści/ łodyg? Bo są świadome że w ten sposób zwiększą swoje szanse na przeżycie. To że nie mają ograniczone zmysły i nie mają mózgu to nie znaczy że są jakieś gorsze. Są zwyczajnie inne

    •  

      pokaż komentarz

      @MarekObala: Mogę jeszcze zostać Bretarianami i wznieść się ponad iluzję świata :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Bialy88: Pewnie nie bo przed tym uśpieniem zwierzęta hodowlane jednak miały świadomość, a i warunki w jakich żyją bywają bardzo różne. Ty podałeś jedynie bardziej humanitarny sposób na pozbawienie ich życia, co na pewno uznane zostałoby za postęp w stosunku do tego jak odbywa się zabijanie zwierząt teraz, ale myślę, że dla ludzi którzy nie chcą krzywdzić zwierząt to wciąż za mało by przeszli na dietę mięsną. Może zmieni się to za kilkanaście lat, gdy powszechne stanie się tzw. mięso z próbówki i wyeliminowany zostanie czynnik hodowli/cierpienia/pozbawiania życia.

    •  

      pokaż komentarz

      przed tym uśpieniem zwierzęta hodowlane jednak miały świadomość

      @bgb1: Miały, ale teraz nie mają. Nawet nie zauważą że już nie żyją.

      a i warunki w jakich żyją bywają bardzo różne

      @bgb1: Czyli po prostu wege jedliby produkty z oznaczeniem o najwyższych standardach hodowli, a przecież krowy takie miejsca mają. Widziałem takie obory w których to krowy same idą do automatycznego stanowiska do wydojenia (bo wiedzą kiedy mają być wydojone) i stoją tam wręcz w kolejce, mają też miejsca ze szczotami do drapania i w ogóle wypas. Stado łazi sobie jak chce.

      że dla ludzi którzy nie chcą krzywdzić zwierząt to wciąż za mało by przeszli na dietę mięsną.

      @bgb1: Czyli jednak nie chodzi o cierpienie i świadomość, bo pokazałem (chociażby teoretycznie, ale na pewno da się też praktycznie z udowodnieniem tego badaniami typu aktywność mózgu) że da się te czynniki wyeliminować.

      Może zmieni się to za kilkanaście lat, gdy powszechne stanie się tzw. mięso z próbówki i wyeliminowany zostanie czynnik hodowli/cierpienia/pozbawiania życia.

      @bgb1: No jestem ciekawy czy takie mięso by spożywali. No i skoro okazuje się że rośliny mają jakąś tam świadomość, odczuwają ból, reagują na niego i tego typu rewelacje, to co z weganami? Rośliny już mogą żreć? BTW. rośliny przecież tez pozbawiają życia, o czym wspomniałeś przy zwierzętach.

      No i czy wege się szczepią? Szczepionka na którąś chorobę powstała przez zabicie płodu ludzkiego, potem te szczepy były hodowane w różnych liniach i do dzisiaj te linie są wykorzystywane. Mówił o tym Naukowy Bełkot jeśli dobrze pamiętam. Czy takie szczepienia wege przyjmują?

    •  

      pokaż komentarz

      Chyba nie rozumiesz czym jest system nerwowy. Większość wegan wie o tego typu rewelacjach od wielu lat i nic to nie zmienia w ich światopoglądzie, ponieważ z obecnego stanu wiedzy jednoznacznie wynika że cierpienie nie istnieje bez świadomości.

      @Sinti: Jeśli już używasz takich pojęć, powinieneś dokładnie określić co masz na myśli mówiąc "świadomość". Bo możesz zabijać zwierzęta tak aby nie były tego świadome.

    •  

      pokaż komentarz

      @DisasterMaster: To jeszcze spraw by je hodować bez udziału świadomości i gwarantuje ci że wśród wegan ("światopoglądowych") rozgorzeje poważna dyskusja na ten temat.
      @Bialy88: Jak wyżej.

    •  

      pokaż komentarz

      @VeleiN:

      oczywiście że rośliny są świadome swojego stanu i otaczającego je środowiska. Myślisz, że dlaczego np słoneczniki ustawiają się do światła? No odbierają bodźce zewnętrzne i się do nich dostosowują.
      No tak oczywiście, termometr też jest świadomy w końcu reaguje na temperaturę. (-‸ლ)

    •  

      pokaż komentarz

      @MarekObala: Raczej się bardziej wk... bo frutarianie znów dostali do ręki kolejny oręż przeciwko mordercom roślin :) Lubię kibicować w tym wyścigu kto bardziej z czegoś zrezygnuje, najpierw wegetarianizm a potem kolejne etapy i tak aż do bretarianizmu i samobójstwa. Tylko samobójcy już niestety nie mogą bretarian oskarżyć o deptanie mrówek z powodu barier komunikacyjnych xD

    •  

      pokaż komentarz

      @kasia-magdalena-sawicka: Kiedyś miałem okazję być na biwaku z grupą znajomych, zapadła decyzja, że gotujemy w kotle grochówkę, Pech chciał, że była w tym gronie jedna weganka więc weto, grochówka ok ale bez mięsa...No i jak tu ugotować grochówkę bez boczku? Pod nieobecność pannicy - boczek do kotła na to kamien by nie wypłynął i gra muzyka xD, po spożyciu stwierdziła, że ona w życiu lepszej grochówki nie jadła :D Pewnie żyje do dnia dzisiejszego i boczek jej nie zabił :)

    •  

      pokaż komentarz

      To jeszcze spraw by je hodować bez udziału świadomości

      @Sinti: Aby wymyślić sposób jak hodować zwierzęta bez świadomości, musisz najpierw określić co rozumiesz jako świadomość. Spytam cię jeszcze raz, co masz na myśli mówiąc "świadomość"?

    •  

      pokaż komentarz

      Miały, ale teraz nie mają. Nawet nie zauważą że już nie żyją.
      Co nie zmienia kwestii, że zarówno świadomości jak i życia trzeba będzie drugiego stworzenia pozbawić.

      Czyli po prostu wege jedliby produkty z oznaczeniem o najwyższych standardach hodowli, a przecież krowy takie miejsca mają.
      To raczej kwestia indywidualna, ile ludzi tyle poglądów. Tym bardziej umiarkowanym wegetarianom pewnie by wystarczyło, gdyby taka krówka miała zapewnione dobre życie i bezbolesną śmierć, ci radykalni natomiast tak czy siak nie zechcą przykładać ręki do uśmiercania zwierząt.

      Czyli jednak nie chodzi o cierpienie i świadomość, bo pokazałem (chociażby teoretycznie, ale na pewno da się też praktycznie z udowodnieniem tego badaniami typu aktywność mózgu) że da się te czynniki wyeliminować.
      A o co w takim razie chodzi według Ciebie? Poznałem kilka osób wege i wszystkie kierowały się właśnie tego typu powodami.

      No jestem ciekawy czy takie mięso by spożywali. No i skoro okazuje się że rośliny mają jakąś tam świadomość, odczuwają ból, reagują na niego i tego typu rewelacje, to co z weganami? Rośliny już mogą żreć? BTW. rośliny przecież tez pozbawiają życia, o czym wspomniałeś przy zwierzętach.
      Tego, że rośliny czują ból nikt na razie nie udowodnił. Wiadomo jest jedynie, że potrafią odbierać bodźce i czasem na nie reagować. Tak jak np. muchołówka, która zamknie swoją pułapkę po dotknięciu włosków czujek. Ten proces nie odbędzie się jednak świadomie tylko mechanicznie.

      No i czy wege się szczepią? Szczepionka na którąś chorobę powstała przez zabicie płodu ludzkiego, potem te szczepy były hodowane w różnych liniach i do dzisiaj te linie są wykorzystywane. Mówił o tym Naukowy Bełkot jeśli dobrze pamiętam. Czy takie szczepienia wege przyjmują?
      To już jest dla mnie kompletnie abstrakcyjny temat i nie czuję się na siłach by odpowiadać tutaj za osoby wege.

      @Bialy88:

    •  

      pokaż komentarz

      @DisasterMaster: Nie będę marnował czasu na takie pseudo inteligentne dyskusje, jeśli chcesz filozofować na temat świadomości to skieruj się do wykopu o tym temacie (albo zbliżonym). Każda normalna osoba wie co mam na myśli poprzez słowo "świadomość" i niema takiej potrzeby aby się zagłębiać w tą kwestię w tym konkretnym temacie.
      Według obecnego stanu wiedzy świadomość jest ściśle powiązana z mózgiem i to jest kluczową informacją w tej kwestii. Możemy filozofować na temat natury świadomości jednak do niczego nas to nie doprowadzi.

    •  

      pokaż komentarz

      Co nie zmienia kwestii, że zarówno świadomości jak i życia trzeba będzie drugiego stworzenia pozbawić.

      @bgb1: Rośliny też trzeba życia pozbawić, albo co gorsza, zjadać żywcem, jak barbarzyńcy. Co do samej świadomości i tego co roślina czuje to nauka ostatniego słowa nie powiedziała, a nasza wiedza w tym temacie się pogłębia, ale już wiemy że np. czują.

      ci radykalni natomiast tak czy siak nie zechcą przykładać ręki do uśmiercania zwierząt.

      @bgb1: A uśmiercanie roślin?

      A o co w takim razie chodzi według Ciebie? Poznałem kilka osób wege i wszystkie kierowały się właśnie tego typu powodami.

      @bgb1: Nie wiem o co chodzi, dlatego pytam. Ty napisałeś że świadomość i cierpienie. Jedno i drugie możemy wyeliminować i jeść mięso. Jeśli dalej nie jedzą, to widać nie chodzi o to. O zabijanie też nie chodzi, bo rośliny giną zjedzone. To właśnie ja się pytam więc - o co chodzi?

      Tego, że rośliny czują ból nikt na razie nie udowodnił. Wiadomo jest jedynie, że potrafią odbierać bodźce i czasem na nie reagować.

      @bgb1: A czy czasem odbieranie bodźców nie jest definicją czucia? Ty też tak działasz. Jak się opatrzysz to automatycznie rękę cofniesz. Pozwolę sobie nawet zacytowac początek (i jedyną pasującą definicję) ze słownika PWN:

      czucie «odbiór bodźców przez narządy zmysłowe»
      • czuciowy
      czuć
      1. «odbierać wrażenia za pomocą zmysłów»


      Skoro rośliny reagują na światło (słoneczniki odwracają się do słońca), wilgotność (wiedzą kiedy zacząć kiełkować), dotyk (mimoza wstydliwa rusza liśćmi po dotknięciu, pułapki w muchołówce które po podwójnym podrażnieniu się zamykają, rosiczka która owija się wokół owada), temperaturę (kiełkowanie) i cholera wie co jeszcze - to można powiedzieć że są wręcz naszpikowane czujnikami, czyli odbierają cały zestaw bodźców oraz żywo na nie reagują żeby optymalizować swój rozwój, a nawet sposób rośnięcia tak, aby pobierać jak najwięcej światła i wody - od tego zależy jak wysokie będą rośliny, jak puszczą korzenie.

      Odnoszę wrażenie że u zwierząt to weganie widzą, a u roślin (i często u ryb też, hehe) bo nie mieliby co żreć, więc sami siebie przekonali że to jest ok, a jedzenie mięsa i produktów odzwierzęcych już nie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Bialy88:

      Rośliny też trzeba życia pozbawić, albo co gorsza, zjadać żywcem, jak barbarzyńcy.
      ( ͡º ͜ʖ͡º)

      Co do samej świadomości i tego co roślina czuje to nauka ostatniego słowa nie powiedziała, a nasza wiedza w tym temacie się pogłębia, ale już wiemy że np. czują.
      Wiemy, że reagują na bodźce, ale nie jest to równoznaczne z odczuwaniem bólu. I tego na dzień dzisiejszy sugeruję się trzymać. Jak odkryjemy coś nowego to można będzie powrócić do tematu.

      Nie wiem o co chodzi, dlatego pytam. Ty napisałeś że świadomość i cierpienie. Jedno i drugie możemy wyeliminować i jeść mięso. Jeśli dalej nie jedzą, to widać nie chodzi o to.
      Możemy wyeliminować? W perfekcyjnym świecie, o którym teoretyzujesz pewnie tak. W tym rzeczywistym już o to ciężej, zwłaszcza na masową skalę powszechnie dostępną w każdym sklepie, lokalu, stołówce barze, tak by człowiek nie musiał się zastanawiać skąd pochodzi i jak zostało pozyskane mięso które zje. Skoro więc nie mamy tego problemu wyeliminowanego to nie przechodź proszę dalej, i nie twierdź, że "nie chodzi o to".

      O zabijanie też nie chodzi, bo rośliny giną zjedzone. To właśnie ja się pytam więc - o co chodzi?
      Ehm, to chyba jasne, że chodzi tutaj o zabijanie ŚWIADOMYCH istot, nie roślin.

      A czy czasem odbieranie bodźców nie jest definicją czucia? Ty też tak działasz. Jak się opatrzysz to automatycznie rękę cofniesz. Pozwolę sobie nawet zacytowac początek (i jedyną pasującą definicję) ze słownika PWN

      Powszechne definicje słownikowe mają to do siebie, że mogą okazać się niewystarczające i zbyt ogólne przy opisywaniu procesów biologicznych. Tak rośliny "czują", ale nie ból tak jak zwierzęta czy ludzie bo nie mają receptorów bólowych. Mają jedynie komórki nerwowe zwane mechanoreceptorami, dzięki którym rejestrują dotyk. I my ludzie również je mamy, ale oprócz nich mamy jeszcze tzw. nocyceptory i to one są właśnie odpowiedzialne za ból, a tych u roślin nie stwierdzono. Tak samo jak układu nerwowego i mózgu.

      Odnoszę wrażenie że u zwierząt to weganie widzą, a u roślin (i często u ryb też, hehe) bo nie mieliby co żreć, więc sami siebie przekonali że to jest ok, a jedzenie mięsa i produktów odzwierzęcych już nie.

      Na dzień dzisiejszy nasz stan wiedzy jest taki, że rośliny bardziej przypominają żywe (organiczne?) maszyny z zaprogramowanymi mechanizmami działania niż świadome stworzenia.

    •  

      pokaż komentarz

      Wiemy, że reagują na bodźce, ale nie jest to równoznaczne z odczuwaniem bólu. I tego na dzień dzisiejszy sugeruję się trzymać. Jak odkryjemy coś nowego to można będzie powrócić do tematu.

      @bgb1: Sam widzisz, o tym pisałem. Zwierzęta wyeliminowaliśmy bo tak, ale z tego samego powodu zwierząt już nie wyeliminujemy bo nie mamy co żreć, a nie dlatego że mamy pewność że to ok. No i dalej to zabijanie.

      Możemy wyeliminować?

      @bgb1: Tak, usypiając farmakologicznie. Albo komora gazowa z CO2, po prostu się zasypia i się już nie budzi.

      Ehm, to chyba jasne, że chodzi tutaj o zabijanie ŚWIADOMYCH istot, nie roślin.

      @bgb1: Świadomość zwierzętom można odebrać, bez względu na to że krówka się wcześniej wesoło pasała na łące.

      Tak rośliny "czują", ale nie ból tak jak zwierzęta czy ludzie bo nie mają receptorów bólowych.

      @bgb1: Skoro chodzi o czucie bólu, to nie ma problemu wracamy do bezbolesnego uśmiercenia zwierzęcia, też nie poczuje bólu.

      Na dzień dzisiejszy nasz stan wiedzy jest taki, że rośliny bardziej przypominają żywe (organiczne?) maszyny z zaprogramowanymi mechanizmami działania niż świadome stworzenia.

      @bgb1: Ale zwierzęta też mają zaprogramowane mechanizmy, ty również.

      Nie dziwi cięto że wege mają w dupie los roślin, ich zabijanie jest dla nich powszechne i sprawia im radość, chwalą się na instagramach talerzami pełnymi żywych i martwych roślin, z kolei to samo u wszystkożerców im przeszkadza, ba, często się posuwają do agresji wobec tych osób? Bo co, bo rośliny nie mają ładnych mordek, nie głaszczemy ich, nie drapiemy za uchem, nie skomlą z bólu więc mamy na to wywalone? Jeśli chcą być konsekwentni niech nie jedzą ani zwierząt ani roślin. Tylko takiego ideologicznego wege mógłbym szanować.

    •  

      pokaż komentarz

      Nie będę marnował czasu na takie pseudo inteligentne dyskusje, jeśli chcesz filozofować na temat świadomości to skieruj się do wykopu o tym temacie (albo zbliżonym).

      @Sinti: Tu nie chodzi o żadne filozofanie. Po prostu unikanie terminów które są niejednoznaczne aby unikniąć nieporozumień.

      Każda normalna osoba wie co mam na myśli poprzez słowo "świadomość" i niema takiej potrzeby aby się zagłębiać w tą kwestię w tym konkretnym temacie.

      @Sinti: No nie do końca. Np niektórzy uważają że zwierzęta nie mają świadomości i działają tylko według instynktów, podobnie do roślin. Oczywiście nie jest tak że istnieje tylko jedna prawidłowa definicja, różni ludzie rozumieją to słowo w różny sposób w zależności od kontekstu czy wierzeń.

    •  

      pokaż komentarz

      @Bialy88:

      Tak, usypiając farmakologicznie. Albo komora gazowa z CO2, po prostu się zasypia i się już nie budzi.
      Ale o czym my mówimy skoro takich rozwiązań się nigdzie nie stosuje. Wegetarianin nie ma dziś dostępu do takiego mięsa, więc i nie ma tego dylematu. Po prostu nie zje mięsa w ogóle.

      Świadomość zwierzętom można odebrać, bez względu na to że krówka się wcześniej wesoło pasała na łące.
      Ale właśnie to, że krówka się wcześniej wesoło pasała na łące, a teraz się już nie pasie i nie cieszy życiem tylko leży na ich talerzu będzie dla wielu powodem dla którego tej krówki nie zjedzą.

      Skoro chodzi o czucie bólu, to nie ma problemu wracamy do bezbolesnego uśmiercenia zwierzęcia, też nie poczuje bólu.
      Nie chodzi tylko o bezbolesne uśmiercenie, ale i zapewnienie takiemu zwierzęciu życia w odpowiednich warunkach. Osobną kwestią etyczną jest też oczywiście samo niewolenie zwierząt no i znowu to pozbawianie życia świadomej istoty.

      Te wszystkie rzeczy są ze sobą powiązane i przejście na wegetarianizm raczej nie wynika tylko z jednego powodu, a wspólnej całości.

      Ale zwierzęta też mają zaprogramowane mechanizmy, ty również.
      Owszem, ale roślinom brak świadomości, a bez niej są właśnie jak te wcześniej wspomniane zaprogramowane maszyny. Taka fotopułapka też ma zaprogramowany mechanizm reagujący na bodziec. Jest chyba jednak pewna różnica pomiędzy człowiekiem, a fotopułapką. Czy zniszczenie fotopułapki uznałbyś za moralnie złe? Wątpie.

      Nie dziwi cięto że wege mają w dupie los roślin, ich zabijanie jest dla nich powszechne i sprawia im radość, chwalą się na instagramach talerzami pełnymi żywych i martwych roślin,
      Nie dziwi bo sam nie widzę niczego złego w jedzeniu roślin.

      z kolei to samo u wszystkożerców im przeszkadza, ba, często się posuwają do agresji wobec tych osób?
      A z moich obserwacji zazwyczaj jest odwrotnie. To wegetarianom zazwyczaj robi się na złość, docina i ciśnie z nich beke.

      Bo co, bo rośliny nie mają ładnych mordek, nie głaszczemy ich, nie drapiemy za uchem, nie skomlą z bólu więc mamy na to wywalone?
      Generalnie... to tak. Myśląc logicznie to jeśli masz do wyboru uśmiercić zwierzę, które ewidentnie nie chce być uśmiercone, będzie przed tym uciekać i bronić się jak tylko może, byleby tylko zachować życie, a z drugiej strony jako alternatywę masz taką roślinę, która na to czy ją zjesz czy nie ma kompletnie wywalone, ba ona czasem wręcz chce byś trochę jej zjadł (owoce!) to wybór chyba nie powinien dziwić?

      Jeśli chcą być konsekwentni niech nie jedzą ani zwierząt ani roślin. Tylko takiego ideologicznego wege mógłbym szanować.
      A ja chociaż wege nie jestem to potrafię ich wybór uszanować i częściowo rozumiem ich motywy. Zresztą sam jestem za tym by warunki hodowania i uśmiercania zwierząt były jak najbardziej bezbolesne i humanitarne.

    •  

      pokaż komentarz

      @bgb1 Hahahahah zabawny jesteś. Jak mogą mieć komórki nerwowe skoro nie mają układu nerwowego....

    •  

      pokaż komentarz

      @MarekObala: Jedząc owoce, ziarna, strączki itp. nie zabijasz rośliny.

    •  

      pokaż komentarz

      @Wilk: Już widzę jak wilk je owoce xD

  •  

    pokaż komentarz

    Ciekawe kiedy będzie można wstąpić w związek małżeński z paprotką

  •  

    pokaż komentarz

    MIEJ SUMIENIE, ŻRYJ KAMIENIE ( ͡º ͜ʖ͡º)