•  

    pokaż komentarz

    Nie tylko po to, ale również po to, żeby zyski zostawały w Polsce, a nie wędrowały do Niemiec, czy Francji.
    A po drugie, to Niemcy i inne kraje, przy pomocy takich handlarzy jak POwski Lewandowski, zlikwidowali u nas cały przemysł, najpierw przejmując za grosze, a później większość likwidując, a to firmy przehandlowane przez tego "Polaka":


    "Aby uświadomić sobie skalę tej prywatyzacji, warto przytoczyć suche, ale jakże wymowne fakty. Oto lista przedsiębiorstw, które resort Lewandowskiego sprzedał obcemu kapitałowi:

    - Beloit „Fampa” SA w Jeleniej Górze – 16 lutego 1991 r. – nabywca z USA;
    - Philips Lighting Poland SA w Pile – 23 maja 1991 r. – nabywca z Holandii;
    - Lever Polska SA w Bydgoszczy – 17 czerwca 1991 r. – nabywcy z Holandii i Wielkiej Brytanii;
    - Koszalińskie Zakłady Piwowarskie „Brok” SA – 31 lipca 1991 r. – nabywca z Niemiec;
    - „E. Wedel” SA w Warszawie – 22 sierpnia 1991 r. – nabywca z USA;
    - „Polbaf” SA w Głownie k. Łowicza – 23 sierpnia 1991 r. – nabywca z USA;
    - Benckiser SA w Nowym Dworze Mazowieckim – 31 października 1991 r. – nabywca z Niemiec;
    - Henkel Polska SA w Raciborzu – 16 grudnia 1991 r. - nabywca z Niemiec;
    - Fabryka Papieru „Malta” SA w Poznaniu – 31 lipca 1992 r. - nabywca z Niemiec;
    - Zakłady Celulozowo-Papiernicze SA w Kwidzynie – 10 sierpnia 1992 r. – nabywca z USA;
    - „Romeo” Sp. z o.o. w Zbąszynie – 27 sierpnia 1992 r. – nabywca z Niemiec;
    - „Chifa” Sp. z o.o. w Nowym Tomyślu – 9 października 1992 r. – nabywca z Niemiec;
    - „Telfa” SA w Bydgoszczy – 16 listopada 1992 r. – nabywca z USA;
    - Bydgoskie Fabryki Mebli SA - 16 listopada 1992 r. – nabywca z Niemiec;
    - Wydawnictwo Naukowe PWN Sp. z o.o. w Warszawie – 29 listopada 1992 r. – nabywca z Luksemburga;
    - „Wizamet” SA w Łodzi – 8 grudnia 1992 r. – nabywca z USA;
    - Zakłady Tłuszczowe „Olmex” w Katowicach Sp. z o.o. – 11 grudnia 1992 r. – nabywca z Holandii;
    - AEF Mefta Mikołowska Fabryka Transformatorów Sp. z o.o. – 17 grudnia 1992 r. – nabywcy z Niemiec i Polski (Elektrim SA);
    - Foster Wheeler Energy Fakop Sp. z o.o. w Sosnowcu – 21 stycznia 1993 r. – nabywca z Finlandii;
    - Zakłady Wyrobów Sanitarnych „Koło” Sp. z o.o. w Kole – 22 stycznia 1993 r. - nabywca z Finlandii;
    - „Pollena” Wrocław SA – 19 marca 1993 r. – nabywca z Wielkiej Brytanii;
    - „Telkom – PZT” SA w Warszawie – 30 marca 1993 r. – nabywca z Hiszpanii;
    - Alcatel „Teletra” SA w Poznaniu – 30 marca 1993 r. – nabywca z Hiszpanii;
    - Zakłady Przemysłu Cukierniczego „Olza” SA w Cieszynie – 31 marca 1993 r. – nabywca z USA;
    - Przedsiębiorstwo Przemysłu Mięsnego w Opolu SA – 2 kwietnia 1993 r. – nabywca z Austrii;
    - Huta Szkła Biaglass Sp. z o.o. w Białymstoku – 6 kwietnia 1993 r. – nabywcy z Niemiec, Włoch i Liechtensteinu;
    - Zakłady Przemysłu Odzieżowego „Bobo” SA w Piławie Górnej – 26 maja 1993 r. – nabywca z Niemiec;
    - „Hydrotrest” SA w Krakowie – 8 czerwca 1993 r. – nabywca z USA;
    - Crak – Koffe SA w Skawinie – 14 czerwca 1993 r. – nabywca z Niemiec;
    - Przedsiębiorstwo Spedycji Międzynarodowej C. Hartwig Sp. z o.o. w Gdańsku – 21 czerwca 1993 r. – nabywcy z Niemiec i Polski (Ciech Sp. z o.o.);
    - Szczeciński Przemysł Drzewny SA – 22 czerwca 1993 r. – nabywca z Holandii;
    - „Polam – Suwałki” Sp. z o.o. – 28 czerwca 1993 r. – nabywca z Francji;
    - Fabryka Wtryskarek „Ponar – Żywiec” SA – 29 czerwca 1993 r. – nabywcy z Hongkongu i Polski (BPH SA);
    - Cementownia „Odra” SA w Opolu – 13 lipca 1993 r. – nabywca z Niemiec;
    - „Energoaparatura” SA w Katowicach – 15 lipca 1993 r. – nabywca z USA;
    - Cementownia „Strzelce Opolskie” SA – 22 lipca 1993 r. – nabywca z Belgii;
    - Zakłady Cementowo-Wapiennicze „Górażdże” SA w Opolu – 22 lipca 1993 r. – nabywca z Belgii;
    - Klose – Czerska Fabryka Mebli Sp. z o.o. – 10 sierpnia 1993 r. – nabywca z Niemiec;
    - Huta Szkła „Jarosław” SA – 17 września 1993 r. – nabywca z USA;
    - Zakłady Elektroniczne „Elwro” SA, ZWUT SA Warszawa – 23 września 1993 r. – nabywca z Niemiec;
    - Kostrzyńskie Zakłady Papiernicze SA – 7 października 1993 r. – nabywca ze Szwecji;
    - Famot–Pleszew SA – 14 października 1993 r. – nabywca z Niemiec;
    - Sanockie Zakłady Przemysłu Gumowego „Stomil Sanok” SA – 14 października 1993 r. – nabywca z USA.

    W kontekście tej listy warto przypomnieć stwierdzenie Janusza Lewandowskiego wygłoszone 26 czerwca 1998 r. podczas debaty nad projektem ustawy o powszechnym uwłaszczeniu obywateli RP. Wnioskując w imieniu klubu UW o odrzucenie tego projektu, oświadczył on, iż „w naszym pokoleniu źródłem poprawy losu polskich rodzin będą dochody z pracy, dochody ze świadczeń społecznych, a nie dochody z własności”."

    •  

      pokaż komentarz

      @Grabek_zielonka: a ile z tych przedsiębiorstw dzieki temu dalej funkcjonuje a nie zbankrutowało przez brak kapitału i inwestyczji?

    •  

      pokaż komentarz

      @ghoulas: 18 cukrowni z 76 to trochę słaby bilans

    •  

      pokaż komentarz

      @Grabek_zielonka: ktore produkują tyle samo cukru co 76. Jak dla mnie to investycja i rozwój i likwidacja nierentownych zakładów coś co odbywa ise na całym świecie i jest jak najbardziej dobrym bilansem.

    •  

      pokaż komentarz

      @Grabek_zielonka: i jak byś chciał niby utrzymać te 76 cukrowni w kraju - zmusić każdego mieszkańca by słodził herbatę co najmniej 4 łyżeczkami?

    •  

      pokaż komentarz

      @ghoulas:

      Nie mam danych co do zdolności przerobowych zamkniętych zakładów (dysponuje tylko obecnie działającymi cukrowniami) wiec ciężko mi się wypowiadać na ten temat. Ale jeśli masz fto podeślij źródła .

      PS

      Polska zajmuje drugą pozycję w Europie z limitem produkcyjnym na poziomie 1,4 mln t cukru, co stanowi 10,5% całkowitej kwoty UE. W wyniku reformy w Polsce od 2008 roku występuje strukturalny deficyt cukru – przyznana kwota jest o 200 tys. niższa niż krajowe zużycie

      Gdyby nie UE moglibyśmy eksportować cukier, a dzięki Unii mamy go importować :)

    •  

      pokaż komentarz

      słodził herbatę co najmniej 4 łyżeczkami?

      @deeprest: ..cukru, który aby utrzymać te cukrownie by musiał kosztować jakieś 3x tyle co teraz.

    •  

      pokaż komentarz

      @Grabek_zielonka: tak troszkę kłamiesz bo mamy bilans dodatni w eksporcie cukru wiec wiecej eksportujemy niz importujemy więc cała tez o zniszczeniu przemysłu cukrowniczego też jest wyssana z palca. http://www.portalspozywczy.pl/owoce-warzywa/wiadomosci/eksport-i-import-cukru-w-polsce-na-plus,140214.html

    •  
      makumbuss

      +3

      pokaż komentarz

      @Grabek_zielonka:
      Ja dodam coś od siebie pomimo tego że miałem wywalić konto w wykopu.

      Proponuję zacząć od zapoznania się z przychodem za sprzedany majątek państwa, bo takie dane są łatwo dostępne z budżetu państwa. Za cały okres 1990–1999, gdy sprzedano mniej więcej połowę sektora przemysłowo-bankowego, wpłynęło około 9–11,5 miliardów dolarów. Należy, więc przyjąć, że w momencie zakończenia procesu 17 prywatyzacji, powiedzmy w roku 2004, przychód z prywatyzacji w najlepszym razie ulegnie podwojeniu do łącznej sumy równej 18–23 miliardów dolarów. Można by powiększyć stronę wpływów, gdyż zagraniczni inwestorzy pozyskują kapitał nie tylko od państwa, ale też z zakupów giełdowych, czy z zamiany długów. Należałoby wtedy jednak odjąć koncesje państwa na rzecz obcych nabywców (np. ulgi podatkowe, czy wyłączenia celne). Nikt nigdy nie zadał sobie trudu, żeby wyszacować wartość tych zachęt finansowych, choć nie można wykluczyć, że mogą one z upływem lat dorównać wpływom ze sprzedaży majątku zagranicy. Trzymajmy się jednak tej sumy 18–23 miliardów, która zostanie uzyskana z wyprzedaży, i zastanówmy się czy suma ta może być adekwatna do wartości kapitału. Ponieważ kapitał powstaje z nieskonsumowanej części dochodu narodowego, czy li z oszczędności, najlepiej jest porównać ten przychód z rocznymi oszczędnościami. Stanowią one 20 procent dochodu narodowego, np. w 1998 r., przy dochodzie ok. 160 miliardów dolarów, wyniosły 32 miliardy dolarów.
      > Wynikałoby stąd, że polski majątek sprzedawany jest za mniej niż roczne oszczędności. Przy takiej cenie, Polacy mogliby kupić swój dotąd "własny" kapitał stosunkowo małym wysiłkiem, bo roczne oszczędzanie 20 procent dochodów to nie jest niesłychane wyrzeczenie. Żeby te oszczędności trafiły do faktycznych nabywców kapitału, potrzebne byłoby pośrednictwo banków, ale nawet niewydolne banki, mogłyby z pewnością zrobić to wszystko w ciągu – powiedzmy – dwóch, trzech lat.

      .

    •  
      makumbuss

      +7

      pokaż komentarz

      Gdyby ktoś miał nadal wątpliwości, że majątek sprzedawany jest za śmiesznie niskie ceny proponuję, żeby się zastanowił co by było gdyby np. Austria zaoferowała swoje banki i fabryki Polsce za ekwiwalent swoich rocznych oszczędności. Skoro jej gospodarka jest dwa razy większa od polskiej, Polska mogłaby, na polskich warunkach, za swoje dwuletnie oszczędności, wykupić austriacki przemysł i banki, przy czym, nie byłby to już jakiś ewentualny komunistyczny szmelc. Powyższa operacja byłaby absurdalna, gdyż przy właściwej – rynkowej – wycenie, nie można by kupić Polskich banków/fabryk za roczne oszczędności, ani tych w Austrii za dwuletnie. Stworzenie kapitału, w każdym przypadku, wymagało wykorzystania wieloletnich oszczędności. Gdyby przyjąć, że zbudowanie polskiego kapitału wymagało inwestowania narodowych oszczędności przez dziesięć lat, to wypadłoby, że jest on sprzedawany za 10 procent prawdziwej wartości.

    •  

      pokaż komentarz

      @deeprest dobrze kombinuje spryciarzu( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      pokaż komentarz

      bo roczne oszczędzanie 20 procent dochodów to nie jest niesłychane wyrzeczenie.

      @makumbuss: Człowieku, wtedy ludzie nie mieli co do gara włożyć a ty sugerujesz że moglibyśmy jeszcze 20% oszczędzić ? ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @ghoulas: tak. A ceny ich produktów są zachodnie a pensje wschodnie. Opakowania coraz to mniejsze. Ekonomiczny sabotaż.

    •  
      makumbuss

      -1

      pokaż komentarz

      @PDCCH:
      Chyba masz problem z czytaniem ze zrozumieniem.

    •  

      pokaż komentarz

      @Grabek_zielonka np. cukrownia w Sokołowie Podlaskim. Jedna z najwiekszych w kraju. Ponad 100 lat funkcjonowała. Tuz przed zamknieciem nowe wyposazenie. Gruntowna modernizacja i wyjscie na plus ale i tak h... d.... i kamieni kupa bo taki byl plan. Strajk oczywiscie nie pomogl. To tylko wierzchołek. Jeszcze mleczarnia, przetworstwo lokalne, magazyny itd. I tak wszedzie w kraju po kawalku

    •  

      pokaż komentarz

      @PDCCH: no przeciez teraz oszczedzamy 20% budżetu co nie? Wtedy pewnie było łatwiej bo mieliśmy silny nowoczesny przemysł i było prosperity na świecie oh wait... ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @ghoulas: co ty p$@%!%@isz czlowieku. W Podlaskiem zamknięto najnowszą i nowoczesną cukrownię w Łapy, w którą rok przed zamknięciem wpompowano miliony na modernizację. Kupiono m.in. robota do pakowania. Cukrownia produkowala cukier z najwyższym stopniem słodkości. Rolnicy z całego regionu Polski pn-wsch zwozili buraki do tej cukrowni.

    •  

      pokaż komentarz

      @ZalanaForma: ty ale cukrownia w Łapach akurat należała do polskiego konsorcjum więc mit o złym niemcu wykańczającym polski cukier nijak mi tu nie pasuje.

    •  

      pokaż komentarz

      @arokk Teraz oczywiscie marketów i bankow pełno. Nawet zakłady mięsne nie sa nasze a place tak male ze wiezniow biora na tasme. Taka mala nibylandia

    •  

      pokaż komentarz

      @Grabek_zielonka:

      Nie potrzeba danych co do mocy przerobowych tych zamkniętych cukrowni. Ta branża działała tak jak cała gospodarka PRL. Zacofanie technologiczne, nierentowność, złe zarządzanie, przerośnięte załogi i błędna alokacja kapitałów spowodowana centralnym planowaniem. Mieliśmy tyle cukrowni a w sklepach brakowało cukru.

      "Gdyby nie UE moglibyśmy eksportować cukier, a dzięki Unii mamy go importować :)"

      Co masz na myśli? UE nam każę? Bzdury. Firmy same decydują gdzie chcą kupić cukier, dzięki czemu mamy konkurencyjną gospodarkę. Pamiętaj, że cukier kupowany przez konsumenta do herbaty to tylko mały ułamek całej branży.

      W zeszłym roku importowaliśmy jakieś 130 tyś ton, Wyeksportowaliśmy ponad siedem razy tyle. Nie wspominając, że eksportujemy znacznie więcej niż przed zamknięciem tych cukrowni.

      Jeszcze taka mała kwestia. Spożywka to w dużej mierze duży biznes, gdzie są duzi gracze, liczne konsolidacje i wielkie kontrakty. Hipotetycznie może być tak, że fabryka czekolady w PL stale zaopatruje sieć dystrybucji na zachodzie. A że odbiorca to ta sama grupa kapitałowa co pobliska cukrownia dogadują się, że w drogę powrotną będzie zabierać cukier po dobrej cenie. I takiej fabryce czekolady w PL bardziej opłaca się ciągnąć cukier z zachodu niż kupić gdzieś w pobliżu bo raz, że dzięki kontaktom handlowym ma lepszą ofertę a dwa, może ominąć koszty logistyki. Zamiast oddawać za każdym razem ładunki spedycji podpisuje kontrakt z jednym przewoźnikiem, który mając wahadło, bez spedycji, przestojów, nieplanowanych podjazdów może również zaoferować lepszą ofertę.

      A tak na marginesie, czekolada to towar z większą wartością dodaną niż cukier więc możemy wcale go nie produkować i być bogaci (jeżeli inne branże wypełnią lukę) Ilość cukrowni świadczy raczej o małej konkurencyjności gospodarki.

      Dajcie już spokój z tymi cukrowniami, ile można wałkować. Tylko rozlewa się po społeczeństwie ciemnogród, populizm i homo sovieticus a potem ludzie wybierają na polityków debili, którzy przywracają komunę.

    •  

      pokaż komentarz

      @deeprest pewnie tak by chciał utrzymywać jak kopalnie

    •  

      pokaż komentarz

      @Grabek_zielonka I prawidłowo. Fabryka ma zarabiać a nie tuszować bezrobocie by Stasiek z Kazikiem mieli gdzie się podziać

    •  

      pokaż komentarz

      Wnioskując w imieniu klubu UW o odrzucenie tego projektu, oświadczył on, iż „w naszym pokoleniu źródłem poprawy losu polskich rodzin będą dochody z pracy, dochody ze świadczeń społecznych, a nie dochody z własności”."

      @Grabek_zielonka: Nie można być takim debilem on doskonale wiedział co robi ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      W powiązane wrzuciłem inne dokonania tego pana.

      BTW w obecnym systemie ekonomicznym (chyba bardziej, niż kiedykolwiek, ale w tej kwestii trwają spory) źródłem bogactwa są właśnie dochody z własności, posiadanie środków produkcji, patentów, R&D, inwestycje, procent składany itd.
      Gdyby dochody pochodziły z pracy to najciężej pracujące społeczeństwa byłyby najbogatsze, a tak nie jest - tylko nie piszcie, że trzeba pracować mądrze, bo to temat na inną dyskusję, zresztą posiadanie praw własnościowych wpisuje się właśnie w definicję tej mądrej pracy.

    •  

      pokaż komentarz

      tak troszkę kłamiesz

      @ghoulas: "sukces" polskiego cukiernictwa nie jest naszym sukcesem lecz zwycięstwem niemieckiego kapitału.

    •  

      pokaż komentarz

      @makumbuss:

      To są bzdury i populizm.
      Ciężko pojąc, że w tamtym okresie, w tamtych warunkach te upadające przedsiębiorstwa były tyle warte. Pomijając kwestie takie jak dyskontowanie kwot, dokapitalizowanie przez inwestorów, ogólny rozwój gospodarki, który powodował wzrost wartości różnych branży, restrukturyzacje... Nie ma co porównywać kwot 1:1 do dzisiejszych.

      Wystarczy się przyjrzeć dokładnie polityce w tamtych latach. Megabezrobocie, bieda, służba zdrowia w katastrofie, policja, żołnierze mają sprzęt ze skansenu, brak infrastruktury drogowej. Politycy w tamtym okresie tak samo jak dzisiaj mieli presje na obiecanki wyborcze i potrzebowali tych pieniędzy bardziej niż dzisiaj PIS na 500+

      Politycy nie mieli interesu aby oddawać majątki obcemu kapitałowi za grosze, wręcz przeciwnie i niektóre prywatyzacje przeciągały się ze względu na niesatysfakcjonujące oferty. Oczywiście nie wszystko było różowo i zdarzały się korupcje, przekręty ale zazwyczaj na szczeblu bardziej lokalnym a kapitał szedł w ręce polskie a nie zagraniczne (ITI, Srebrna).

      Na szczęście już w drugiej połowie lat 90 mieliśmy nieźle działające instytucje kontrolujące polityków, administrację i biznes. Dzięki pomocy MSW złotówka ustabilizowała się, przedsiębiorczość i konkurencyjność rosła, prywatyzacja ściągnęła sporo kapitału, negocjacje z UE i NATO....to wszystko dawało spory optymizm i presja na prywatyzacje spadała. Można były negocjować lepsze ceny.

      Trasformacja gospodarcza była trudna, nikt nie miał pewności, że się uda. Ucieczka od Rosji nie jest łatwa, My mieliśmy szczęście ale poptrzcie dzisiaj na Ukrainę albo na Łukaszenkę jak prubóje być niezależny.

    •  
      makumbuss

      -9

      pokaż komentarz

      @wcinaster:
      Was nie da się przekonać. Więc dyskusja nie ma sensu.

    •  

      pokaż komentarz

      @makumbuss: no własnie Ty dostajesz rzeczowe fakty i konkrety a mimo to dalej przy Swoich urojeniach.

    •  

      pokaż komentarz

      @Grabek_zielonka: Nabywca „Chifa” myślę nie był zadowolony ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  
      makumbuss

      -7

      pokaż komentarz

      @ghoulas:
      Niestety człowiek to istota irracjonalna , nie chodzi jej o prawdę podczas dyskusji mówił o tym Schopenhauer , i dodatkowo większość ludzi jest przeważnie głupia. Przeczytałeś w życiu jakoś książkę o transformacji , NIE. Znasz jakieś inne przykłady transformacji w innych krajach , NIE. Przeczytałeś w życiu jakoś książkę o ekonomii , NIE albo jeżeli już to i tak nic nie zrozumiałeś. Musisz mieć opinie w każdej dziedzinie ? Musisz się wypowiadać o mechanice kwantowej i sprawach ekonomicznych o których nie masz pojęcia. I musicie stawiać minusy jak jakieś zjeby ?

    •  

      pokaż komentarz

      W zeszłym roku importowaliśmy jakieś 130 tyś ton, Wyeksportowaliśmy ponad siedem razy tyle

      @wcinaster: dane za 2016(styczeń-padziernik) :eksport 373tys ton, import 171tys ton.

      Co masz na myśli? UE nam każę? Bzdury.

      @wcinaster:

      UE zdecydowała się przeprowadzić reformę. Jej głównym celem było dobrowolne ograniczenie produkcji na rynku unijnym o 6 mln t, które w efekcie miało doprowadzić do eliminacji nadwyżek, zapewnienia stabilizacji rynku oraz zwiększenia konkurencyjności wspólnotowych przedsiębiorstw produkujących cukier. Efektem zmian w skali UE była mniejsza powierzchnia zasiewów buraków cukrowych, duża
      redukcja kwot produkcyjnych, mniejsza produkcja cukru, redukcja liczby cukrowni, duża koncen-
      tracja produkcji, mniejszy eksport oraz większy import.

    •  

      pokaż komentarz

      @ghoulas 18 a 76
      twoje uwagi są zapewne słuszne, chcę jednak zwrócić twoją uwagę na pewien aspekt związany z tymi liczbami.
      W gronie 17 - u łatwiej jest się porozumieć niż w gronie 86 - ciu.

    •  

      pokaż komentarz

      @ghoulas: Zapewne prawda leży gdzieś pośrodku,te cukrownie nie były ani nowoczesne ani przestarzałe,nikt nie kupuje żadnego przedsiębiorstwa bez przyczyny i nie wmówisz nikomu,że tak wielkie zmiany właścicielskie w dużej branży są czymś normalnym. Dla innego przykładu podstarzałych elektrowni,elektrociepłowni,koksowni ani innego typu zakładów w energetyce nie sprzedali i jakoś się "same" unowocześniły i działają.

    •  

      pokaż komentarz

      @wcinaster: @Grabek_zielonka:
      A można było wykupić cukier od cukrowni, zmagazynować i jak się koniunktura odwróci to sprzedać z zyskiem. Cukrownia mogłaby magazynować cukier, wówczas nie trzeba by budować magazynów. Za cukier mogliby zapłacić oprocentowanymi obligacjami, a to się opłaciłoby każdej ze stron. Cukrownie i tak nie miałyby innego wyjścia, a jak cukrownia zbankrutuje, to i tak będzie na koszt rządu ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Hetman11: "same": jest kluczowe. Jakbys w cenie cukru płacił dodatkowo 1zł opłaty unowocześniającej to bys był szczesliwy? Szczególnie w latach 2000-2010. A tak jest z prądem w którym masz opłatę przejsciową gdzie wszyscy sie zrzucamy na "samo"modernizacje tej gałęzi gospodarki.

    •  

      pokaż komentarz

      @ghoulas: Cukrownie Lublin zlikwidowali jakieś niecałe 10 lat temu z niewyjaśnionych przyczyn,zakład był rentowny i dobrze działał.

    •  
      Lawrence_z_Arabii

      +2

      pokaż komentarz

      Wnioskując w imieniu klubu UW o odrzucenie tego projektu, oświadczył on, iż „w naszym pokoleniu źródłem poprawy losu polskich rodzin będą dochody z pracy, dochody ze świadczeń społecznych, a nie dochody z własności”."

      @Grabek_zielonka: Czyli tyraj na siebie i na zasiłki dla innych, bo przemysł, który naprawdę daje bogactwo, wyprzedamy.

    •  

      pokaż komentarz

      @ghoulas: @deeprest: Pewnie. Ja też uważam, że powinniśmy wszystko co polskie sprzedać zagranicznym inwestorom, żeby mogli w nie inwestować, a sami tam pracować i zarabiać piniondze

    •  

      pokaż komentarz

      @Grabek_zielonka: Dobrze Lewandowski powiedział. Komuna upadła wiec narodzie bierz się do roboty. Wam pisowskim postkomunistom wydaje się, że Państwo mogło utrzymać przedsiębiorstwa, które wypracowując zyski wypłacałyby dywidendy swoim obywatelom. Oczywiście oczekiwalibyście, że ich poziom byłby na tyle wysoki, że nie trzeba by było w ogóle pracować . Nic tak dobrze temu leniwemu narodowi nie zrobiło jak kubeł zimnej wody w postaci reform prof. Balcerowicza i wyprzedaży w większością nic nie wartego „majątku” narodowego. Państwowe przedsiębiorstwa to jeden wielki syf. Pisiory chcą jak najwięcej państwowych przedsiębiorstw aby obsadzać stanowiska swoimi nieudacznikami, którzy w prywatnym sektorze nigdy się nie wybili.

    •  

      pokaż komentarz

      @Hetman11: Jeśli dobrze pamiętam, jeszcze krótko przed zamknięciem cukrownia w Lublinie chwaliła się dobrą sytuacją i zakupem nowoczesnych maszyn, które zaraz po nagłym zamknięciu zostały wywiezione...

    •  

      pokaż komentarz

      @pepedros: Dyzma... tylko on tak chciał robić ze zbożem ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @ghoulas:

      tak troszkę kłamiesz bo mamy bilans dodatni w eksporcie cukru wiec wiecej eksportujemy niz importujemy więc cała tez o zniszczeniu przemysłu cukrowniczego też jest wyssana z palca. http://www.portalspozywczy.pl/owoce-warzywa/wiadomosci/eksport-i-import-cukru-w-polsce-na-plus,140214.html

      Rozumiesz, co linkujesz, o czym jest temat, czy trollujesz na głupa?
      Dane o bilansie eksportu cukrowni produkujących w Polsce, a produkcja cukru i eksport przez jedyną polską spółkę "Polski Cukier" to dwie różne sprawy. Podział rynku przedstawia się mniej więcej tak:

      Krajowa Spółka Cukrowa 39,1% PL
      Nordzucker 9,4% DE

      Pfeifer & Langen 26,4% DE
      Südzucker 25,0% DE
      RAZEM 100,00%


      A zdolności eksportowe KSC "Polski Cukr" w porównaniu do niemieckich konkurentów, zaopatrujących m.in. swój rodzimy rynek to dwie różne bajki. Jak widać wyżej, co najmniej 116 matołów również tego nie rozumie.

      @wcinaster:
      Widać, że nie masz pojęcia o czym piszesz.

      Ta branża działała tak jak cała gospodarka PRL.

      Generalizowanie różnych przedsiębiorstw, branż, do całej gospodarki, że działała źle, bo to PRL oznaczałoby dla ciebie pałę, gdybyś zaliczał egzaminy u profesorów zajmujących się tą tematyką. Powtarzasz propagandowe slogany.

      Co masz na myśli? UE nam każę? Bzdury. Firmy same decydują gdzie chcą kupić cukier, dzięki czemu mamy konkurencyjną gospodarkę. Pamiętaj, że cukier kupowany przez konsumenta do herbaty to tylko mały ułamek całej branży.

      Firmy same decydują, ale jedź do Niemiec, zwłaszcza na południe i dowiedz sie jaka tam jest zasada. Jeśli mają wybór niemieckie i obce, a jakość i cena jest podobna, to zawsze wybiorą niemieckie. Niektórzy nawet wolą dopłacić i wybrać "Made in Germany". Cukier eksportowany z Polski, który kupują w Niemczech, jak nie w całości, to w większości pochodzi z ich cukrowni w Polsce. I ty komuś zarzucasz bzdury, choć sam nie masz zielonego pojęcia o zasadach, jakimi kierują się firmy, przy wyborze produktów?

      W zeszłym roku importowaliśmy jakieś 130 tyś ton, Wyeksportowaliśmy ponad siedem razy tyle. Nie wspominając, że eksportujemy znacznie więcej niż przed zamknięciem tych cukrowni.

      To zdanie pokazuje, że jesteś matołem, nie rozumiejącym o czym pisze. Tłumaczyłem to na początku tego komentarza.

      Jeszcze taka mała kwestia. Spożywka to w dużej mierze duży biznes, gdzie są duzi gracze, liczne konsolidacje i wielkie kontrakty. Hipotetycznie może być tak, że fabryka czekolady w PL stale zaopatruje sieć dystrybucji na zachodzie. A że odbiorca to ta sama grupa kapitałowa co pobliska cukrownia dogadują się, że w drogę powrotną będzie zabierać cukier po dobrej cenie. I takiej fabryce czekolady w PL bardziej opłaca się ciągnąć cukier z zachodu niż kupić gdzieś w pobliżu bo raz, że dzięki kontaktom handlowym ma lepszą ofertę a dwa, może ominąć koszty logistyki. Zamiast oddawać za każdym razem ładunki spedycji podpisuje kontrakt z jednym przewoźnikiem, który mając wahadło, bez spedycji, przestojów, nieplanowanych podjazdów może również zaoferować lepszą ofertę.

      Ale kocopoły. Jesteś ignorantem, który roi sobie dziecinne tłumaczenia rzeczywistości, nijak mające się do niej. Podaj jedną sieć dystrybucji na zachodzie, która ma cukrownię i stamtąd jakakolwiek firma z polskie przywozi cukier do produkcji u nas.

      Ilość cukrowni świadczy raczej o małej konkurencyjności gospodarki.

      Czyżby? Sam to wymyśliłeś?

      Ilość cukrowni:

      Niemcy - 23 (12)
      Polska - 17
      Francja - 21
      USA - 48 (3)
      Szwajcaria - 3 (2)

      (indeks IMD, 2015)

      Wypisujesz brednie. Jak widać, nie ma żadnej związku ilości cukrowni, a konkurencyjności gospodarek.

    •  

      pokaż komentarz

      @abiu:
      c.d.

      Dajcie już spokój z tymi cukrowniami, ile można wałkować. Tylko rozlewa się po społeczeństwie ciemnogród, populizm i homo sovieticus a potem ludzie wybierają na polityków debili, którzy przywracają komunę.

      Lepiej wałkuj coś, o czym masz choć minimalne pojęcie.

      Ciężko pojąc, że w tamtym okresie, w tamtych warunkach te upadające przedsiębiorstwa były tyle warte.

      Bredzisz.
      Są dziesiątki wyliczeń, i niekoniecznie polskich, gdzie inwestorzy np. amerykańscy śmiali się z głupoty Polaków, wyprzedających firmy za ułamek ich rzeczywistej wartości.
      Choćby sprawa prywatyzacji Zakładów Papierniczych Kwidzyn, gdzie Amerykanie dostali firmę w prezencie.

      Amerykański dyrektor IP, C. Cato Ealy, mówił w wywiadzie dla “Journal of Business strategy” (marzec – kwiecień 1993):

      Wierzymy, że zarobimy bardzo atrakcyjny dochód z tej inwestycji. (…) Polski rząd wydał prawdopodobnie trzy do czterech razy tyle na zbudowanie tej fabryki i dzisiaj byłaby ona w zasadzie nie do kupienia nawet za zbliżoną cenę nigdzie indziej w świecie.

      Nabywcy Zakładów Celulozowo-Papierniczych w Kwidzynie uzyskali zwolnienia podatkowe przewyższające całkowitą cenę zakupu (dostali więc za darmo zakład o wartości 1,5 mld dol. USA) link

      Takich "prywatyzacji" w tamtych latach było dziesiątki. Wyprzedawano firmy za ułamek wartości.

      Politycy nie mieli interesu aby oddawać majątki obcemu kapitałowi za grosze, wręcz przeciwnie i niektóre prywatyzacje przeciągały się ze względu na niesatysfakcjonujące oferty.

      Kolejne brednie. Było wręcz odwrotnie, biznes opłacił się "prywatyzatorom" tylko wtedy, gdy zagraniczny nabywca kupował tanio. Tylko ciężko naiwni myślą, że takie deale oferowano na piękne oczy. Zwykle nabywca odwdzięcza się "prowizją" przelewaną na konta polityków umożliwiających takie biznesy. Standard republik bananowych, a na tych zasadach funkcjonowała Polska w czasach masowych prywatyzacji.

    •  

      pokaż komentarz

      @deeprest: Nie. Po prostu należało by wprowadzić takie regulacje, aby produkty spożywcze, które muszą być słodzone, były słodzone cukrem z buraków cukrowych rodzimej produkcji, a nie jakimś j$@?nym, importowanym, syropem glukozowo-fruktozowym z kukurydzy, aspartamem czy innym chujstwem.

    •  

      pokaż komentarz

      @abiu
      Wybacz, ale, nie przekonałeś mnie. Ogólnie na pewno masz sporo racji ale w tej chwili nie jestem w stanie polemizować z tobą ponieważ nie zajmuje się tymi tematami od dawna.

      Pamiętam tylko, że czytałem analizy prywatyzacji tego producenta papieru w Kwidzynie i wynikało z nich, że Polska nie zrobiła na tym dobrego interesu ale zakłady już szorowaly po dnie I nie było w PL nikogo, kto miałby możliwości postawienia ich na nogi. Prywatyzacja to była szansa dla załogi. Inwestor przyszedł z nowoczesnymi metodami zarządzania, nową technologią ale przede wszystkim z kontrahentami.

      Podważanie dzisiaj sensu prywatyzacji jest nie na miejscu. Oczywiście można było zrobić to lepiej ale można się wymandrzać bo dzisiaj nie ma takich problemów jak pusta kasa w budżecie i megabezrobocie. No i chciałbym zauważyć, że dzisiaj u władzy są ludzie, którzy byli obok całego tego zamieszania i nie wiem czemu mówią ciągle o złodziejach.

      I jeszcze jedno. W mojej miejscowości była cukrownia. Znaczna część miasteczka pracowała tam. Wiesz co było śmieszne? Nikt z rodziny i znajomych, którzy tam pracowali nigdy nie kupowała cukru. Cukier wynosiło się z zakładu paletami. Ładnie to się nazywało ale to była kradzież. Wszyscy wszystko kradli: farby, narzędzia, długopisy. Tak wyglądała państwowa firma i wiem, że tak wyglądały prawie wszystkie duże państwowe zakłady. Oczywiście największe wałki robili dyrektorzy. Także złodziejstwo to nie problem klasy politycznej ale całego narodu. Taka pozostałość po komunie.

    •  

      pokaż komentarz

      @wcinaster:
      Krótko i na temat: Pleciesz o czymś, o czym nie masz zielonego pojęcia. I to nie pierwszy raz, jak mi piszą inni.

      Wybacz, ale, nie przekonałeś mnie.

      A, to, że nie docierają do ciebie fakty, poparte konkretnymi danymi, cóż, nie od dziś wiadomo, że:

      - są oporni na wiedzę i jej przyswajanie,
      lub/i

      - hipokryci, którzy mimo wykazania, że plotą od rzecz, brną dalej.

      Pokazałem, że zmyślasz np. ilość cukrowni, a konkurencyjność gospodarki. Podobnie z innymi urojeniami.

      Nie jesteś w stanie polemizować, bo do tego musiałbyś mieć wiedzę na temat, siąść i nadrabiać zaległości, a nie tylko wklepać w wyszukiwarkę hasełko i potem wedle tego, co gdzieś napisano papugować to na wykopie.

      O ZP Kwidzyn nie będę rozpisywał się, oddano przedsiębiorstwo gratis.
      Schemat polskiej złodziejskiej "prywatyzacji", jak to się robiło, z wykopu link. To, że pracownicy, media powtarzają za nabywcą, że kupił firmę bez pomysłu na rozwój, nienowoczesną (kłamstwo, bo tuż przed sprzedażą firma wydała setki mln $ na budowę najnowocześniejszej linii produkcyjnej) nikogo myślącego nie dziwi. Podobnie plotą miejscowe gamonie, które nie rozumieją, że przy właściwym zarządzaniu Kwidzyn identycznie prężnie rozwijałby się pod polską marką, jak teraz zarabia dla innych.

      Podważanie dzisiaj sensu prywatyzacji jest nie na miejscu.

      Ja pier..., ale jesteś ciężko niekumaty. Kto podważa sens prywatyzacji?

      Tam gdzie firmy państwowe działają dobrze, nikt, nawet na zachodzie ich nie prywatyzuje. Przykłady? Polską Telekomunikację, zakłady energetyczne np. warszawski SPEC, kupowały państwowe firmy z Francji.

      Są różne rodzaje prywatyzacji. Od sprzedaży udziałów innym podmiotom krajowym, przez prywatyzację pracowniczą, sprzedając akcje, aż po znalezienie inwestora zewnętrznego i sprzedaż, ale za realną wartość, a nie na zasadzie "ile kto da".
      W Polsce nie wysilano się, wykorzystano jak w republikach bananowych okazję do skoku na kasę, rozsprzedano większość zakładów za bezcen. Są dziesiątki opisów z wyliczeniami i konkretnymi danymi, nie do podważenia. Kto na tym zyskał? Ówcześnie rządzący, których nikt nie kontrolował. A nieliczne przypadki jak Krakchemia, czy Techma, gdzie Lewandowskiego postawiono przed sądem umarzano link.

      To, że u was kradli z zakładu, a nawet jak tak robiono w dziesiątkach innych firm, nie oznacza, że należało pozbyć się przedsiębiorstwa za grosze. Jak komuś przecieka dach w domu wartym 100 tys. zł, to nie sprzedaje domu za kilka tysięcy, bo tyle kosztowałaby naprawa dachu, a sam naprawa dach lub wycenia realną wartość i za tyle oferuje na rynku. U nas firmy rozsprzedano za ułamek ich rzeczywistej wartości.

      Tyle bardzo skrótowo na temat. Dalej nie licz na dokarmienie. Nie wiesz, o czym piszesz, jedynie powtarzasz teksty propagandowe środowisk, których robiły i dorobiły się na tzw. prywatyzacjach.

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      pokaż komentarz

      @abiu:
      Ok. Zaczynamy kręcić się w kółko. Ale kilka kwestii nie mogę pominąć.

      Po pierwsze. Jakiej propagandy? Możesz coś więcej? Komu i czemu zależy abym myślał tak jak myśle? Jakie media masz na myśli lub jaką partię? Bo ja znam jedną propagandę wykorzystującą niewiedzę społeczeństwa, strachy, teorie spiskowe, homo sovieticus. Techniki propagandy wszelakie od półprawd, niedopowiedzeń, sugestii na parszywym kłamstwie. Mam na myśli oczywiście dzisiejsze media partyjne, Rydzykam, Karnowskich i tp. O szambie takim jak niezależna czy niewygodne info nie wspominam.

      Myślisz, że pojechałeś mnie merytorycznie? Wydaje Ci się. Jesteś bardzo przygotowany i uzbrojony ale kiepsko Ci idzie. Ja Piszę na wykopie hobbystycznie bo polemizując często spotykam mądrych ludzi i uczę się od nich. Jednak Ty mnie wcale nie przekonujesz.

      Napisałem " Ilość cukrowni świadczy raczej o małej konkurencyjności gospodarki."
      Ty napisałeś:

      Niemcy - 23 (12)
      Polska - 17
      Francja - 21
      USA - 48 (3)
      Szwajcaria - 3 (2)

      Nie wiem co to są te nawiasy, zakładam, że piszesz prawdę nie weryfikuję. Niemcy mają kilka cukrowni więcej niż my. Tylko zauważ, że Niemcy mają gospodarkę siedem razy większą niż nasza. I nie mają siedem razy więcej cukrowni niż my. Ich udział w PKB jest znacznie mniejszy. Już nie wspominając o liczbie ludności. Więc niestety, ale dalej podtrzymuję tezę, że cukier towar o małej wartości dodanej i nie świadczy o wielkości gospodarki. Kiedyś setki tysięcy polaków pracowało w przemyśle włókienniczym, wszystko padło, pozostały tylko resztki tego ogromnego działu gospodarki i czemu tu nie masz bólu dupy?

      "Pleciesz o czymś, o czym nie masz zielonego pojęcia. I to nie pierwszy raz, jak mi piszą inni."

      Przyznaje nie jestem nieomylnym Bogiem. A ci inni nie napisali Ci, że czasami przyznaje się do błędu (rzecz raczej unikatowa na wykopie). Zaraz zaraz, jacy inni? Bo ja tak się zastanawiam, jestem tutaj samotnym strzelcem a po drugiej stronie jest zorganizowana grupa? Jestem bardzo ciekaw bo zbliżają się wybory i zauważam zwiększoną aktywność pewnych urzytkowników, większą liczbę wykopów i komentarzy o pewnej specyficznej tematyce.

      Jeszcze raz napiszę. W tamtych trudnych czasach, gdzie sytuacja gospodarcza była katastrofalna, polityczna niepewna a w Polsce stacjonowały jeszcze radzieckie wojska, Solidarność rozpadała się była ogromna presja na szybką prywatyzację. I to przyniosło efekty w postaci nie tylko świerzego kapitału ale też nowych technologii, mentalności zarządzania i w końcu jakiś produktywnych miejsc pracy.

      Takie stanowisko jak twoje, to zwykłe p@$%%@$enie przed ekranem bo nie przeniesiesz się w czasie i nie pokażesz mi, że zrobił byś to lepiej a merytorycznie też średnio.

    •  

      pokaż komentarz

      Cukier wynosiło się z zakładu paletami. Ładnie to się nazywało ale to była kradzież. Wszyscy wszystko kradli: farby, narzędzia, długopisy. Tak wyglądała państwowa firma i wiem, że tak wyglądały prawie wszystkie duże państwowe zakłady.

      @wcinaster: U mnie w rodzinie też tak było. Oczywiście nie była to kradzież, a kombinowanie, czyli oznaka zaradności. Kradli wszyscy co pracowali na państwowym - benzynę, gwoździe, drewno, drut, materiały budowlane. I tak jest niestety do dziś.
      W największej firmie w moim mieście (kiedyś i dziś) ludzie paletami kradli papierosy. Wjeżdżały auta z surowcami, a wyjeżdżał łup do podziału.

    •  

      pokaż komentarz

      @marian1881

      U mnie w miejscowości były reż zakłady napraw taboru kolejowego. Oczywiście też padły.

      Kilka tysięcy domów i plotów pomalowanych w tym samym kolorze co wagony. Przypadek? Nie.
      To komuna zrobiła z nas takich potworów bo inaczej nie dało się żyć. Najgorsze jest to, że ta komuna ciągle wylazi z Polaków co widać po politykach, których wybierają.

    •  

      pokaż komentarz

      @Grabek_zielonka: może ktoś wreszcie napisze o przedsiębiorstwie spirytusowym w Polsce? Wszystko jebło od tego...

  •  

    pokaż komentarz

    Po ch@@ cukrownia w każdym mieście powiatowym? Skoro produkcja jest na tym samym poziomie, a ilość cukrowni i obsianego areału spadła - to wypada się cieszyć. Znaczy, że wydajność wzrosła.

    Źródło: https://www.google.pl/url?sa=i&rct=j&q=&esrc=s&source=images&cd=&ved=2ahUKEwjbpPiLys7dAhVhsIsKHf10DUwQ5TV6BAgBEAs&url=http%3A%2F%2Fwww.stc.pl%2Fdhttp.php%3Fco%3D2017_02_22_swietlicki.pdf&psig=AOvVaw2w2aQwrRwgmzaLD1wZeyb4&ust=1537704496257417

  •  

    pokaż komentarz

    Nic nowego i odkrywczego.
    Większość polityków przy korycie od 28 lat (i w 70% z nich to głąby które dostały się do sejmu bo machały flagą w 89).
    Skąd głąb miał znać mechanizm, że jak na jednej ulicy otworzy się 7 lodziarni to wystarczy wziąć kredyt i kupić 6 tych lodziarni i zamknać by twoja była jedyną? No głąby takich rzeczy nawet nie przewidują. Kiedyś myślałem, że ci politycy to są przekupni, że znają jakieś mechanizmy i wiedzą co to polityka, ale po 28 latach tych mord przy korytach mogę śmiało i otwarcie powiedzieć, że grubo ponad połowa to głąby z iq poniżej 70... jakim cudem oni tam się dostali i się utrzymali... no to już oddzielny temat, ale wiem jak to działa.

    •  

      pokaż komentarz

      Nic nowego i odkrywczego.

      @betonowecukierki: tak masz rację,iw dalszej części również tym bardziej, że tekst nieświeży ale im więcej krajan będzie miało świadomość zniszczeń jakie wywołują nieświadome wybory tym lepiej.

    •  

      pokaż komentarz

      Większość polityków przy korycie od 28 lat (i w 70% z nich to głąby które dostały się do sejmu bo machały flagą w 89).
      Skąd głąb miał znać mechanizm, że jak na jednej ulicy otworzy się 7 lodziarni to wystarczy wziąć kredyt i kupić 6 tych lodziarni i zamknać by twoja była jedyną?


      @betonowecukierki: Był jeden taki, co znał ten mechanizm. Ale wystarczyło nasypać mu jakichś prochów, a potem naćpanego przeprowadzić korytarzem sejmowym przed kamerami, żeby nikt go więcej nie słuchał. Proste i skuteczne.
      Oczywiście z głąbami takie zagrywki były zbyteczne, wystarczyło jednemu z drugim dać pensję posła, pokazać bar sejmowy z alkoholami i podarować notesik z unijnymi gwiazdkami, żeby głosował jak należy. Te gęby wciąż zresztą widzę w parlamencie - sprawdzili się jako przyciski, więc od lat dostają wysokie miejsca na listach.

      źródło: youtube.com

    •  

      pokaż komentarz

      grubo ponad połowa to głąby z iq poniżej 70... jakim cudem oni tam się dostali i się utrzymali

      @betonowecukierki: Podpowiem. Zaczęło się od mordu polskiej inteligencji podczas II WŚ, m.in. w Katyniu...

    •  

      pokaż komentarz

      @kopyw: Kto interesuje się historią, ten o tym doskonale wie. Po 89 rządzą nami debile i nie sposób przebić się zwykłemu inteligentnemu szarakowi wyżej niż radny wsi. (wiem jak działają kampanie wyborcze i ile kosztują, bo sam je tworzyłem). Cieszy mnie natomiast to, że betonu jest coraz mniej i kampanie mogą oprzeć się głównie na socjalmediach i kreowaniu wizerunku przez nie. Dlatego Duda czy Trump wygrali wyboru (czy dobrze, czy źle - nie mnie to oceniać).

    •  

      pokaż komentarz

      @betonowecukierki: Masz ode mnie "plusika"! Udanego wieczoru, weekendu!

    •  

      pokaż komentarz

      @xniorvox: Dokładnie, pamiętam jak pokazywano w telewizji Janowskiego wtedy - jako świra, który bełkocze coś bez sensu. Ja wtedy byłam dopiero w gimnazjum i też tak myślałam, że no, taki starszy pan, co zwariował i się kładzie na torach, bez sensu. Dopiero w liceum zaczęłam się zastanawiać, co tak naprawdę chciał powiedzieć, bo media o tym w ogóle nie mówiły. A Janowski był w dwóch rządach ministrem rolnictwa, więc na pewno wiedział, jaka sytuacja jest w polskim cukrownictwie.

  •  

    pokaż komentarz

    Po co w ogóle likwidowano ten cały PRL skoro przedsiębiorstwa państwowe tak sobie świetnie radziły? Mieliśmy własny przemysł i rolnictwo, polskie media, żaden homo nie paradował, nie ściągano imigrantów, a milicja pałowała totalną opozycję donosząca na Polskę Zachodowi. Jakby jeszcze władza dogadała się z Kościołem to konserwy miałyby swój raj.

    •  
      makumbuss

      -21

      pokaż komentarz

      @PreczzGlowna:
      PRL trzeba było likwidować, ale inaczej. Na pewno nie szokową terapią Balcerowicza.

    •  

      pokaż komentarz

      @makumbuss: na Ukrainie nie mieli terapii szokowej. Wolałbyś żeby u nas było tak, jak tam?

    •  
      makumbuss

      -21

      pokaż komentarz

      @tell_me_more:
      Na Ukrainie też była terapia szokowa. Neoliberalne reformy z różnicami stosowano we wszystkich krajach europy wschodniej.

    •  

      pokaż komentarz

      @PreczzGlowna
      Taka prawda, że znaczna część pisowców popierała by ten reżim, gdyby zastąpić marksizm katolicyzmem. Zresztą, PRL pomimo lewicowej gęby był bardzo nacjonalistyczny- mniejszości narodowe i etniczne były raczej prześladowane.

    •  

      pokaż komentarz

      @makumbuss: http://www.sjsu.edu/faculty/watkins/ukraineinfl.htm

      gdzie ty tam widzisz terapię szokową? W Rosji mieli Gajdara, ale na Ukrainie?

      Owszem - uwolnili ceny. Ale nie było masowej prywatyzacji, nie było "schładzania gospodarki" i zahamowania hyperinflacji. Nazywanie tego terapią szokową jest IMHO bez sensu.

    •  

      pokaż komentarz

      @PreczzGlowna: No wlasnie po to zeby to wszystko sprzedac za grosze kapitalistom z zachodu zeby oni zrobili u nas dobrobyt lepszy niz u siebie.

    •  
      makumbuss

      -12

      pokaż komentarz

      @tell_me_more:
      Otwierano rynki , państwo nie prowadziło żadnej polityki przemysłowej, firmy pozostawiono samym sobie, robiono natychmiastową prywatyzację (na której zarobili oligarchowie), chociaż w dopiero co socjalistycznej gospodarce nie miało to sensu.

    •  

      pokaż komentarz

      @makumbuss: no właśnie problem w tym, że prowadzono politykę przemysłową - przez co powstali oligarchowie. W Polsce były przetargi (które wygrywał ten znienawidzony obcy kapitał bo miał kasę). Na Ukrainie wygrywali swoi.

      Dziś widać, co było lepsze.

    •  
      makumbuss

      -21

      pokaż komentarz

      @tell_me_more:
      Nie znasz się , to nie wypowiadaj się.

    •  

      pokaż komentarz

      @PreczzGlowna: Nikt go nie likwidował, komunizm w Polsce po prostu upadł gdy ZSRR bankrutował.

    •  

      pokaż komentarz

      Zresztą, PRL pomimo lewicowej gęby był bardzo nacjonalistyczny- mniejszości narodowe i etniczne były raczej prześladowane.

      @Woody_90: to akurat był element działań komuny żeby jak najbardziej ujednolicić społeczeństwo, bo łatwiej się steruje jednolitą masą niż różnymi mniejszościami.

    •  
      makumbuss

      -9

      pokaż komentarz

      @makumbuss:
      Lol jaka walka na minusy i plusy. Co za sp?$?%?!enie umysłowe. Dajcie argumenty. Co za dno intelektualne nie potrafić argumentować, tylko bawić się w jakieś minusowanie. I brak szacunku dla zdania oponenta.

    •  

      pokaż komentarz

      @tell_me_more:
      Ukraina nie jest w Unii glabie. Wszystkie lemingi zawsze podaja to jako przyklad. I jeszcze Bialorus.

    •  

      pokaż komentarz

      no właśnie problem w tym, że prowadzono politykę przemysłową - przez co powstali oligarchowie. W Polsce były przetargi (które wygrywał ten znienawidzony obcy kapitał bo miał kasę). Na Ukrainie wygrywali swoi.

      Dziś widać, co było lepsze.

      @tell_me_more: Co za p%@!!!?enie. Ukraina nigdy nie była w pełni wolnym krajem więc takie porównania możesz sobie w dupe wsadzić.

    •  

      pokaż komentarz

      bo łatwiej się steruje jednolitą masą niż różnymi mniejszościami.

      @adibor: to dlaczego w ZSRR prowadzono politykę korienizacji?

    •  

      pokaż komentarz

      @makumbuss:

      Lol jaka walka na minusy i plusy. Co za sp??!!%!enie umysłowe. Dajcie argumenty.
      (...)

      Nie znasz się , to nie wypowiadaj się.

      Ekhm... takie argumenty?

    •  

      pokaż komentarz

      to dlaczego w ZSRR prowadzono politykę korienizacji?

      @lewaq3000:

      Polityka korienizacji (powrotu do korzeni) została sformułowana w 1913 przez Józefa Stalina. Wprowadzanie jej w życie rozpoczęto po rewolucji październikowej. (...) Korienizacja ustąpiła miejsca rusyfikacji w latach 1930-tych.

      No po byku prowadzono.

    •  

      pokaż komentarz

      @adibor: ale Stalin nie odważył się znieść republik związkowych

    •  
      makumbuss

      -2

      pokaż komentarz

      @UciekajKur__Stad:
      Poczytaj moje komentarze. A poczytaj jego. Odpowiedział chociaż raz merytorycznie ? Odniósł się do czegoś w jakiś sposób ? Głuche milczenie. Chyba wszystkie moje komentarze spotkał taki los. Ci ludzie są pop%%!@?$eni. Inaczej tego nazwać się nie da. Mówiąc, że się nie zna stwierdziłem tylko prosty fakt.

    •  

      pokaż komentarz

      @makumbuss: Mam wrażenie że najbardziej merytoryczne argumenty i tak byś odrzucił. Nie chcę z Tobą prowadzić dyskusji, wiedz tylko, że nie zgadzam się z Twoim światopoglądem.

    •  
      makumbuss

      -2

      pokaż komentarz

      @UciekajKur__Stad:
      Mogę Cie tylko spytać o jedną rzecz ? Jak doszłaś do swoich poglądów ? Czytałeś jakieś książki o transformacji , ekonomii ? Myślałeś nad tym jakoś ? Jestem bardzo ciekaw. Transformację w Europie Wschodniej krytykowało wielu wybitnych ekonomistów , Thomas Piketty , Paul Krugman, Joseph Stiglitz , Milton Friedman. Wykopokowi znawcy ekonomii by pewnie zakrzyczeli ich aaaaa ,albo minus minus. Co za dziecinada. .Na szczęście wywalam konto bo szkoda mi czasu na debili. Twoje pseudo oddaje mój stan ducha.

    •  

      pokaż komentarz

      @makumbuss: Z tym Miltonem Friedmanem to nie byłbym do końca pewien - ale jak pisałem - nie dam się wciągnąć w dyskusję.

      Do swoich poglądów dochodzę poprzez obserwację tego co zaszło. Wiadomo, że mogło być jeszcze lepiej, ale na mój rozum idziemy właściwą ścieżką. Martwi mnie jedynie powrót do komunistycznych zachowań w wykonaniu obecnej partii rządzącej - jednak na chwilę obecną właśnie wkroczyliśmy do grona 25 krajów rozwiniętych. Twierdzisz, że można było to osiągnąć lepiej i szybciej? Być może. Ale Ty dla mnie nie jesteś autorytetem, nawet Cię nie znam.

      A tak żartując: tym bardziej, że mój autorytet nie stawiałby spacji przed przecinkami i znakami zapytania ;)
      (nie to, że nie mam argumentów i czepiam się interpunkcji, po prostu nie chce mi się z Tobą prowadzić dyskusji, choć wydaje mi się - byłbym zdolny; z drugiej strony ktoś oczytany, tudzież cokolwiek czytający znałby zasady interpunkcji i ortografii)

    •  
      makumbuss

      -2

      pokaż komentarz

      @UciekajKur__Stad:
      Zdaniem noblisty, twórcy szkoły postkeynesowskiego neoliberali- zmu, Miltona Friedmana (Zwaniecki 1991): „Znacznie trudniejsze jest rozwiązanie problemu dużych przedsiębiorstw państwowych, takich jak Stocznia Gdańska czy Nowa Huta. Nie bardzo wiadomo, co z nimi zrobić. Dlatego myślę, że przypadek każdego z nich należy rozpatrywać z osobna. Jestem pewien, że niektóre z nich są wartościowe. Nie sądzę więc, że należałoby je szybko sprzedawać, ponieważ jedynymi nabywcami w tej chwili byliby obcokrajowcy. To byłby błąd, bo nie ma żadnych kryteriów ustalania ceny takich obiektów. Przypuszczam, że dystrybucja udziałów w państwowych przedsiębiorstwach wśród ludności może się okazać dobrym rozwiązaniem. Skoro właścicielem jest społeczeństwo, niech ludzie mają w nich udział”.

      „Kolejna sprawa dotyczy wysuwanych często sugestii, aby sprzedać przedsiębiorstwa cudzoziemcom. Ponieważ nie wydaje się, by rząd sprzedać mógł Polakom Stocznię Gdańską, huty i inne wielkie przedsiębiorstwa po realnych cenach, ludzie powiadają, żeby sprzedać cudzoziemcom. Uważam, że byłby to błąd. Po pierwsze moglibyście je sprzedać tylko po bardzo niskich cenach, niemal za nic. Kto by na tym skorzystał? Głównie cudzoziemcy, nie Polacy. Po drugie, sytuacja, w której duża część podstawowych środków produkcji danego kraju znajduje się w rękach cudzoziemców, jest na dłuższą metę politycznie nie do zaakceptowania. Pamiętajcie: cudzoziemcy nie będą inwestować w Polsce po to, by pomóc Polsce, lecz po to, by pomóc sobie. Cudzoziemcy powinni mieć pełną swobodę inwestowania w Polsce, ale tylko wtedy, gdy będzie to w interesie Polski”.

    •  

      pokaż komentarz

      @makumbuss: Nie wiem czemu do mnie odpowiadasz. Być może nie znam historii i na jakimś etapie historii Nowa Huta czy Stocznia Gdańska była sprywatyzowana?

      Nie przeczę, że istniały błedy przy transformacji. Tak samo ten się nie myli, kto nic nie robi. Uważam też, że co państwowe, to niczyje. Wiadomo, że Państwo musi posiadać strategiczne spółki, ale bez przesady - cukrownie nie były strategiczne.

      EDIT:
      Hmm, a jednak:
      Przeprowadzona w 2007 r. przez rząd PiS, a sfinansowana już za czasów gabinetu PO, sprzedaż Stoczni Gdańsk ukraińskiemu inwestorowi doprowadziła niemal do upadku tej firmy. Obecnie stocznia jest tylko cieniem dawnego zakładu, zamiast 3 tys. osób zatrudnia około 100 i dysponuje jedynie częścią majątku sprzed dekady, bo większość została sprzedana na spłatę długów. Przejęcie spółki ma więc wymiar ratunkowy.

    •  
      makumbuss

      -1

      pokaż komentarz

      @UciekajKur__Stad:
      Państwo niczego nie musi mieć. Nikt przecież nie chciał konserwować komuny. Tylko zrobić normalną prywatyzację. A tej nie dało się zrobić od razu. Bo przecież w kraju nie było ludzi co potrafili by kupić to. Trzeba było im pozwolić prowadzić biznesy ,i z czasem by kupili. Do tego czasu powinny być państwowe. I to całe rozwiązanie. Tak zrobiono np w Słowenii czy Chinach. Można było oddać mienie znacjonalizowane za komuny co najwyżej. Balcerowicz tego nie zrobił.

    •  

      pokaż komentarz

      @makumbuss: No nie wiem, do dziś siedzi mi w głowie filmik z początku lat 90, gdzie ludzie biadolą, że "handel nie bierze".... Kurka wodna, handel nie bierze. Rozumiesz?

      Nie dało się tego zrobić inaczej. Co sprytniejsi wiedzieli jak szybko przestawić swoje biznesy, ale centralnie sterowanie gospodarką musiało upaść.

      Nie przeczę, że być może dało się to zrobić lepiej. Ale nie wyszło źle. Wbrew temu, co poniektórzy mówią. Z własnego doświadczenia wiem, że za komuną tęsknią ci, którym wtedy było dobrze.

      Niestety - taka historia naszego kraju, Niemcy nie są krystalicznie sprawiedliwe, tak samo Dania, Holandia. A u nas - demokracja to taka nowość, gdzie jak nie obiecasz 500+, to Cię nigdy nie wybiorą. Więc obiecywać trzeba - gruszki na wierzbie. Gorzej, gdy te obietnice zaczynają być realizowane.

    •  
      makumbuss

      0

      pokaż komentarz

      @UciekajKur__Stad:
      Mówisz o czasach gdy wprowadzono szokową terapię. Załamanie gospodarcze wtedy było. I to ono było przyczyną.

    •  

      pokaż komentarz

      @makumbuss: Przepraszam, ale wydawało mi się, że zaprzeczałeś sensowi istnienia tej szokowej terapii.

      Pozdrawiam.

    •  
      makumbuss

      0

      pokaż komentarz

      @UciekajKur__Stad:
      Nie wiem o czym mówisz ale mniejsza z tym. Nie wierz bezkrytycznie we wszystko co wierzą ludzie.
      Do widzenia ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @makumbuss: dzięki za życiową radę - na pewno skorzystam ;)

1 2 3 4 5 6 7 ... 14 15 następna