•  

    pokaż komentarz

    Łatwo? Przecież kilkanaście lat do władzy dochodzili.

  •  

    pokaż komentarz

    Klasyczny błąd w logice w analizie post factum. Po fakcie wydaje się, że to, co się stało, było oczywiste, oraz że ci, którzy o tym mówili wcześniej, to przewidzieli.
    Nikt nic nie przewidział. Jaki scenariusz by się nie rozegrał, to zapewne można by innych zaleźć ludzi, którzy mówili, że tak właśnie będzie.

    Spójrzmy od drugiej strony.

    Obecnie można znaleźć tysiące artykułów w każdym języku twierdzące, że UE upadnie, a również, że UE jest przyszłością kontynentu. Kto jest tym "jasnowidzem"? To zależy, co się wydarzy w przyszłości. Ale na ten moment wszyscy tak samo p?%!$$$ą głupoty wyssane z palca, bo możliwych scenariuszy jest wiele.

    Kolejny przykład mieliśmy w trakcie hype'u na kryptowaluty. Na mirko dziesiątki pseudospecjalistów wypisujących prognozy z dupy. I jakie podbudowane ego, gdy się okazało, że zupełnie przypadkiem któryś zgadł. xD

    Niestety w mediach (i nie tylko) na tym błędzie robili karierę wielu "ekspertów".

    •  

      pokaż komentarz

      Klasyczny błąd w logice w analizie post factum. Po fakcie wydaje się, że to, co się stało, było oczywiste, oraz że ci, którzy o tym mówili wcześniej, to przewidzieli.

      @zakopiak: Zwracam uwagę, że to nie są zgadywanki. Autor wyraźnie pisze, jakie są podstawy jego przewidywań: brutalność hitlerowców, upadek nauki i sztuki, reżim antydemokratyczny, obozy koncentracyjne, nieuzasadniona nienawiść rasowa. Nie wspomniał o traktacie wersalskim ani o pruskim militaryzmie, ale sądzę że dla czytelnika w owym czasie było to oczywiste, a wydarzenia sprzed kilkunastu lat świeżo w pamięci.

      Nikt nic nie przewidział.

      @zakopiak: Jak nie przewidział, jak przewidział?
      Można się spierać czy przypadkowo, czy świadomie dzięki trafnej analizie - ale nie da się ukryć, że przewidywania były słuszne, a argumenty, których użył, bardzo trafne - bo brzmią dla nas dzisiaj, bogatych w wiedzę historyczną, jak oczywiste banały.

    •  

      pokaż komentarz

      @xniorvox: Przypadki UE, czy kryptowaluty, również podpierane są argumentami, które są niewątpliwie faktami. Rzecz w tym, że one nie maja aż takiej mocy implikowania scenariusza wydarzeń w przyszłości. Równie dobrze w ciągu 6 lat rządy NSDAP mogły zostać obalone, a wtedy nikt nie usłyszałby o tym wieszczu o którym mowa w artykule.

      Nie ma co kontynuować tej rozmowy, bo ten temat jest dość szeroki i głęboki i ciężko opisać go w komentarzach. W tej tematyce polecam książki pana N. N. Taleba.

      Za to w ramach ciekawostki odniosę się do czegoś innego.

      nieuzasadniona nienawiść rasowa.
      wydarzenia sprzed kilkunastu lat świeżo w pamięci.


      Nienawiść rasowa była jednym z elementów przewrócenia narodowi niemieckiemu poczucia wartości. Tak jak dzieci w szkole lecza swoje kompleksy bijąc lub szykanując innych, tak zakompleksieni Niemcy po przegranej pierwszej wojnie poparli Hitlera bo ten oferował właśnie przywrócenie świetności Niemiec. W tym temacie z kolei polecam książkę niemieckiego psychologa Stephan Marksa "Dlaczego poszli za Hitlerem". Autor rozmawia z żyjącymi jeszcze osobami z tamtego okresu, próbując zrozumieć czym kierowali się zwykli Niemcy popierając narodowy socjalizm, Hitlera i jego wojnę.

      Polecam i pozdrawiam,
      zakopiak ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @zakopiak: na tym polega przewidywanie, że jak zgadniesz, to masz rację, a jak nie zgadniesz, to nie masz.

      Z tego nie wynika, że nie da się nic przewidzieć, ani że wynik jest zupełnie dowolny.

      Przykład 1: gość rzuca jedną kością do gry i mówi, że wypadnie 3+-1, rzuca, i wypada liczba 2-4. Miał szansę 50%. Zgadł.

      Przykład 2: gość rzuca 100 kostek, i mówi, że w sumie wypadnie 300 oczek +- 100. Wypada liczba w tym zakresie. Miał szansę ponad 99%, że będzie miał rację - przewidział wynik.

      Twoje twierdzenie, że przewidywanie co się stanie w przyszłości to zawsze bzdury - nie ma sensu i jest antynaukowe. Gdyby rzeczywiście nic się nie dało przewidzieć, to nauka by nie działała.

      Owszem - sam fakt, że zgadłeś, co się stanie - nie jest dowodem na to, że Twoje przesłanki były słuszne. Mogłeś mieć szczęście. Ale wciąż spełniające się przewidywania są najlepszym naukowym sposobem na weryfikację hipotez. To, że przewidywania na podstawie przesłanek się sprawdziły musi choć trochę zwiększyć ocenę prawdopodobieństwa prawdziwości tych przesłanek.

      Jeśli całkowicie ignorujesz fakt, że ktoś przewidział jakieś zdarzenie, przy ocenie prawdziwości jego przesłanek - to działasz nieracjonalnie.

      Polecam poczytać o logice Bayesowskiej.

    •  

      pokaż komentarz

      @zakopiak: W przypadku drugiej wojny to trochę inaczej było. O tym, że to zmierza do wojny słyszeli wszyscy zainteresowani tylko mało który chciał tego słuchać. Narody były zmęczone po I wojnie i bali się wybuchu drugiego konfliktu, dlatego nikt nie reagował podczas remilitaryzacji Nadrenii w '36, tak samo jak oddali Austrię i Czechosłowację nazistom, licząc, że Hitler się tym naje i straci apetyt na resztę (co przeciągnęło się nawet do '39, gdy zaatakowano Polskę). O wieszczu można by było mówić, jakby trafnie wojnę przewidywał jeszcze w latach '20 zanim NSDAP doszło do władzy.

    •  

      pokaż komentarz

      @tell_me_more: Nie chcę się czepiać słówek, bo wcześniej pisałeś:

      : Zwracam uwagę, że to nie są zgadywanki.
      A teraz:

      a tym polega przewidywanie, że jak zgadniesz
      Tutaj musielibyśmy ustalić pojęcia, ale wiadomo o co chodzi, więc nie ma sensu.

      Ogólnie wiem o czym mówisz i jeszcze 2~ lata temu też ograniczałem się do tego punktu widzenia ;-) Tylko, że to jest punkt widzenia bardzo teoretyczny. Empiryzm daje jednak inne postrzeganie świata i inne wyniki.

      To o czym, ja piszę, to nie wyliczanie wartości oczekiwanej danego scenariusza. Chodzi o to, że w momencie snucia przewidywań sam ich autor nie jest świadomy tego, że dokonuje najzwyklejszej zgadywanki, ponieważ z natury człowiek nie jest w stanie obiektywnie ocenić sytuacji z różnych powodów.

      Poczytaj Taleba, wydaje mi się że będziesz zadowolony z tej lektury. ;-) A najlepiej do kompletu jako wstęp "niskopoziomowy" Pułapki myślenia Daniela Kahnemana, bo Taleb czasami odnosi się do tego.

    •  

      pokaż komentarz

      @nietolerancja: W państwie opresyjnym każdy przejaw szeroko pojętej aktywności społecznej ma służyć do kreowania wizji państwa, ma być elementem propagandy i musi wpisywać się w politykę historyczną. Jednym z elementów ideologii III Rzeszy było odrzucenie tzw. żydowskiej nauki/sztuki - m.in. potępienie prac Einsteina przy jednoczesnym instrumentalnym wykorzystaniu teorii Nietzschego czy dzieł Wagnera.

      Jeden z poważniejszych kryzysów w PRL (1967/68) wiązał się z wystawieniem "Dziadów" w reż. Kazimierza Dejmka.

    •  

      pokaż komentarz

      Autor wyraźnie pisze, jakie są podstawy jego przewidywań: [...] upadek nauki
      @xniorvox: serio? Bismark, którego nie mogli zatopić, Panzerkampfwagen V (Pantera), Panzerkampfwagen V Tygrys, BF-109, ME-262, ME-263, armata Flak/Kwk 36 (88mm), enigma, rakiety V2, program jądrowy - to ten zauważony totalny upadek nauki?
      Jak widać - źle oceniał fakty i przypadkowo dobrze przewidział wydarzenia.

    •  

      pokaż komentarz

      @zakopiak: chyba jednak nie rozumiesz. Przewidywanie bayesowskie jest jak najbardziej empiryczne. Po ustaleniu "priorów" i powiązań między zmiennymi sprawdzasz wynik, i poprawiasz ocenę prawdopodobieństwa priorów. I tak w kółko, aż dostajesz model rzeczywistości, który działa (przynajmniej w większości wypadków).

      Jeśli dobrze rozumiem Twój empiryzm, to nazywasz tak ocenę "na czuja" :) To jest dopiero nieobiektywne i wrażliwe na błędy poznawcze podejście.

      Chodzi o to, że w momencie snucia przewidywań sam ich autor nie jest świadomy tego, że dokonuje najzwyklejszej zgadywanki, ponieważ z natury człowiek nie jest w stanie obiektywnie ocenić sytuacji z różnych powodów.

      To o czym piszesz to błędy poznawcze, jest ich mnóstwo, ale nie jest prawdą, że nie da się ich uniknąć. W szczególności nie jest prawdą, że ustalając początkowe prawdopodobieństwo nie możesz być świadomy, że to tylko zgadywanie. Od tego jest cała procedura, żeby początkowe zgadywanie skorygować.

      z natury człowiek nie jest w stanie obiektywnie ocenić sytuacji

      Jest, choć jest to mało prawdopodobne. Ale grunt w tym, że nie musi. Musi tylko zdawać sobie sprawę ze swoich ograniczeń i je uwzględniać.

    •  

      pokaż komentarz

      @zakopiak: inna sprawa wydawać tezę, inna wydać ją i poprzeć argumentami. Takie deprecjonowanie ludzi, którzy trafnie na podstawie obserwacji, analizy dochodzą do wniosków, które się sprawdzają. Nie trzeba być geniuszem by "przewidzieć" trafnie kilka rzeczy, wystarczy przeanalizować kilka czynników. Tak się powinno tworzyć politykę, a nie jak obecnie "a wprowadzimy se coś i zobaczymy jak to będzie, zresztą, to nasza ostatnia kadencja więc to nie nasza sprawa". Ludzie mówiący o UE tak czy owak też robią to na podstawie czynników. I załóżmy że upadnie, to co, za te 10-15 lat tez będziesz korwinistów i innych oczerniał, że ich analiza "post factum" była c$@@! warta, kiedy już teraz można było się na to przygotować?

    •  

      pokaż komentarz

      @tell_me_more:

      Przewidywanie bayesowskie jest jak najbardziej empiryczne. Po ustaleniu "priorów" i powiązań między zmiennymi sprawdzasz wynik, i poprawiasz ocenę prawdopodobieństwa priorów.

      Ale jaki model matematyczny zastosować do historii? Samo określenie zmiennych czy ustalenie przestrzeni probabilistycznej będzie problemem. Kluczowe znaczenie mogą mieć czynniki, o których nie ma wielu informacji, bo pojawiły się niedawno - innowacje technologiczne, zmiany społeczne, nowe media...

      Owszem, można próbować ocenić, ile stali będą różne kraje produkować za pięć lat. Ale jak opisać na przykład przetasowania i intrygi w partiach rządzących?

    •  

      pokaż komentarz

      @zakopiak: Jakby jakiś specjalista (ekspert szanowany w świecie) powiedział, że w przeciągu np. 15 lat z UE odejdzie kolejnych 5 państw i że daje sobie rękę uciąć jak się nie sprawdzi to chyba bym mu uwierzył ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @zakopiak: Od wieszczów i ich fanów jeszcze lepsi są 'historycy', którzy oceniają decyzje z przeszłości przez pryzmat wydarzeń jakie później miały miejsce i tego jak łatwo można je było ich zdaniem przewidzieć.

  •  

    pokaż komentarz

    wojna w czasach przed atomowych byla zawsze duzo bardziej prawdopodobna, niz dzis. Wiekszosc ludzi w 20 leciu miedzywojennym byla pewna, ze nastepna wielka wojna jest tylko kwestia czasu, pierwsza nie skoczyla sie, ale nie rozwiazala wiekszosci problemow

  •  

    pokaż komentarz

    Prorok jakiś czy co? Szkoda, że Śmigły i Beck tego nie przewidzieli.

    •  

      pokaż komentarz

      @StaryWilk: Beck to prawdziwy leader !!!

      oto Szwedzi witali go oddziałem gwardii królewskiej na koniach, że oto przyjęcie we Włoszech pod względem kurtuazji nie pozostawiało nic do życzenia. Toteż Anglicy, jak się dowiedzieli, że Beck się pyta o Edena na peronie, nie tylko mu tego Edena wysłali, ale od wagonu, którym zajechał, do samego wyjścia z dworca rozłożyli czerwony dywan. Beck był zachwycony. Nie rozumiał oczywiście, że po tym czerwonym dywanie szedł ku katastrofie Polski

    •  

      pokaż komentarz

      @Luki_78: ten dywan można powiedzieć farbowany krwią rodaków