•  

    pokaż komentarz

    Polecenie nie brzmiało napisać recenzję tylko recenzje zachęcającą do przeczytania.

    •  

      pokaż komentarz

      @zajety_elektron: trochę na zasadzie "Czy lubisz terrorystów? Napisz dlaczego tak". Więc o kreatywnym podejściu nauczyciela można zapomnieć. Dobrze ze przynajmniej nie było to w formie testu ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      pokaż komentarz

      Polecenie nie brzmiało napisać recenzję tylko recenzje zachęcającą do przeczytania.

      @zajety_elektron:
      Jak to nie zachwyca Gałkiewicza, jeśli tysiąc razy tłumaczyłem Gałkiewiczowi, że go zachwyca.
      Gombrowicz, Ferdydurke

    •  

      pokaż komentarz

      Czy lubisz terrorystów? Napisz dlaczego tak

      @severh: Raczej "Dlaczego można lubić terrorystów?". Raczej odpowiedź dlaczego nie lubię terrorystów nie jest odpowiedzią na zadane pytanie.

    •  

      pokaż komentarz

      @sceptyk-: cóż... problem polega na tym że forma postawionego pytania sugeruje odpowiedź.

    •  

      pokaż komentarz

      Gombrowicz, Ferdydurke

      @jeden_na_dziesiec: I koniec i bomba, a kto czytał ten... ;)
      Jedna z lepszych lektur szkolnych

    •  

      pokaż komentarz

      @severh: Czy to źle? W pracy jako psycholog albo sędzia będzie musiała też znaleźć pozytywne cechy u terrorysty analizując np. ofiarę syndromu sztokholmskiego.

    •  

      pokaż komentarz

      problem polega na tym że forma postawionego pytania

      @severh: to nie bylo pytanie a zadanie na stworzenie konkretnej tresci, to tak jak by szef Ci powiedzial zebys polecil klientowi produkt X, a ty wpadasz i mowisz ze jest c$@#%wy bo takie masz zdanie

      nie o to chodzilo w zadaniu zeby ocenic tylko zeby zachecic

    •  

      pokaż komentarz

      @sceptyk-: to w takim układzie odpowiem na Twoje pytanie

      "Dlaczego można lubić terrorystów?"

      Bo np będąc owcą można też chcieć trochę czułości...

    •  

      pokaż komentarz

      to nie bylo pytanie a zadanie na stworzenie konkretnej tresci, to tak jak by szef Ci powiedzial zebys polecil klientowi produkt X, a ty wpadasz i mowisz ze jest c@!@?wy bo takie masz zdanie

      @3mortis: @severh: No właśnie, pół pracy zawodowej polega na robieniu rzeczy, z którymi się nie do końca zgadzasz.

    •  

      pokaż komentarz

      @sceptyk-: i to mnie wlasnie wkurza, że zabija się kreatywność gówniaków. Z drugiej strony jak ktoś lubi nudne książki to go taka recencja zapewne zachęci ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @zajety_elektron: to też nie jest złe ćwiczenie napisać recenzję, która zachęca, gdy samemu się człowiek nie zachwyca. Tylu ludzi narzeka, że w szkole nie robi się nic, co by przygotowywało do prawdziwego życia. Oto ćwiczenie, które przygotowuje: robić coś w co się nie wierzy i przekonywać do tego innych, oto esencja dorosłości w jednym zadaniu.

    •  

      pokaż komentarz

      @severh: w zasadzie było to zadanie na kreatywność, polem do rozprawek i dyskusji jest często obrona tez, z którymi samemu się ktoś nie zgadza, bardziej chodzi tu o logikę. Idąc przytoczonym przykładem - terrorystów można lubić, bo walczą za jakieś tam ideały, gotowi są płacić cenę najwyższą, a poza tym co takiego jest w ludziach, że nie można ich zabijać? ( ͡° ͜ʖ ͡°) Albo Mein Kampf - warto przeczytać, żeby wiedzieć, jak to bełkot. Tylko nie wiem, czy taka była intencja nauczyciela.

    •  

      pokaż komentarz

      Polecenie nie brzmiało napisać recenzję tylko recenzje zachęcającą do przeczytania.
      @zajety_elektron: Uczennica zapytała nauczycielkę, skąd aż tak niska ocena. Ta miała odpowiedzieć: "No nie bardzo zachęciłaś do przeczytania tej książki". To wywołało jeszcze większe zdziwienie mamy Julki.

      No i masz cały artykuł w trzech zdaniach- tępa matka to i tępa córka- obydwie nie rozumieją na czym polegało zadanie.
      Jest jeszcze tępa dzida która zrobiła z tego „artykuł”- ale czego się spodziewać po babskim dodatku?

    •  

      pokaż komentarz

      @severh
      Czy ty lubić?
      a)tak
      b)nie

      Czy polecać?
      a)tak
      b)nie

      Dobra murzyn, oto twoja piłeczka.

    •  

      pokaż komentarz

      Polecenie nie brzmiało napisać recenzję tylko recenzje zachęcającą do przeczytania.
      @zajety_elektron: Czyli co? Jakby wuefista mówi "dzisiaj robimy skoki w dal na ocenę" to ona zaczęłaby robić rundki wokół piasku ( ͡º ͜ʖ͡º) A rodzice jeszcze przyszliby z pretensjami, że palant z gwizdkiem nie docenił jej twórczego podejścia (╯°□°)╯︵ ┻━┻

      Więc o kreatywnym podejściu nauczyciela można zapomnieć.
      @severh: Kreatywne podejście? Ta... jak zostaniesz, nie wiem, kucharką i kelner przyjdzie z zamówieniem na golonkę w sosie chrzanowym, a Ty zrobisz wegańskie tofu ze szpinakiem, bo zdrowsze i Tobie osobiście lepiej smakuje to stolik numer pięć z całą pewnością się ucieszy ( ͡º ͜ʖ͡º) W życiu nie zawsze chodzi o to by coś zrobić inaczej, po swojemu i tego właśnie chcieli ją nauczyć. Ale rodzice przekonani, że Jessica najbardziej wyjątkowe dziecko na świecie i nawet jak coś zrobi źle to zrobi dobrze i tak jej blokują tą cenną lekcję.

      trochę na zasadzie "Czy lubisz terrorystów? Napisz dlaczego tak".
      Mógłbym się w tym momencie powołać na prawo Godwina, ale odpuszczę sobie... Po pierwsze jest zasadnicza różnica między chwaleniem książki, a terrorysty. Po drugie jak będziesz pracować we wydawnictwie to szef będzie miał gdzieś, że nie lubisz Słowackiego. Masz napisać pozytywną recenzję bez wydziwiania. A co do Twojego przykładu to powinno być raczej "dlaczego można sympatyzować z terrorystami". Jakbyś podjął pracę w policji to mogłoby się przydać, chociażby do stworzenia portretu psychologicznego rekrutów organizacji fanatycznych, a co za tym idzie, stworzenia jednostki prewencji.

      No właśnie, pół pracy zawodowej polega na robieniu rzeczy, z którymi się nie do końca zgadzasz.
      @sceptyk-: @3mortis: Żeby tylko pół... jak drukarz odmówił zrobienia ulotek dla LGBT to aż go przez sądy przeczołgali ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      Polecenie nie brzmiało napisać recenzję tylko recenzje zachęcającą do przeczytania.

      @zajety_elektron: zajebiście, ale to jest chamskie narzucanie zdania dzieciom na zasadzie "Dlaczego Słowacki wielkim poetą był?"
      Już Gombrowicz stwierdził że to gówno.

    •  

      pokaż komentarz

      trochę na zasadzie "Czy lubisz terrorystów? Napisz dlaczego tak"

      @severh: nie zrozumiałeś polecenia. Tam nie było "Czy lubisz tę książkę i dlaczego tak?" tylko "Zachęć innych do przeczytania tej książki". Polecenie wymagające tym większej kreatywności im bardziej tej książki nie lubisz. To samo często robią adwokaci kiedy bronią swoich klientów. To samo często robi "advocatus diaboli".

    •  

      pokaż komentarz

      Polecenie nie brzmiało napisać recenzję tylko recenzje zachęcającą do przeczytania.

      @zajety_elektron: Takie zadanie jest ok, z jednej strony uczą się jak zachęcać, wciskać kit, a z drugiej nauczą się jak rozpoznać kiedy ktoś wciska im ten kit. W dorosłym życiu przyda im się taka umiejętność jak im szef powie "Gałkiewicz, musimy sprzedać ludziom to gówno, wymyśl coś" albo jak na wiecu usłyszy "Głosuj na mnie, Gałkiewicz, będzie średnia hawajska dla każdego i ciepłe wygazowane piwo". Potem nauczyciel może zadać uczniowi zwykłą - z jego własnym zdaniem - recenzję.

    •  

      pokaż komentarz

      zajebiście, ale to jest chamskie narzucanie zdania dzieciom na zasadzie "Dlaczego Słowacki wielkim poetą był?"
      Już Gombrowicz stwierdził że to gówno.


      @WodzNaczelny: Nie! Bo nikt nie każe jej się zachwycać. Ponieważ książka się jej nie podoba to jej zadanie polegało na wcielenie się w rolę advocatus diaboli.

    •  

      pokaż komentarz

      @severh raczej na kogo glosowales i dlaczego na Putina ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      pokaż komentarz

      Bo nikt nie każe jej się zachwycać.

      @namtu: no tak, nie każe, tylko nakazuje zachęcić do czytania.

      jej zadanie polegało na wcielenie się w rolę advocatus diaboli.

      To niezwykle trudne nawet dla licealisty, a my tu rozmawiamy o podstawówce.

    •  

      pokaż komentarz

      To niezwykle trudne nawet dla licealisty, a my tu rozmawiamy o podstawówce.

      @WodzNaczelny: bez przesady. Mam syna młodszego od tej dziewczyny o rok lub dwa więc na bieżąco mam wgląd w to jakie możliwości intelektualne mają dzieciaki w tym wieku. Nawet jeśli zadanie jest za trudne do wykonania "z marszu" przez konkretnego dzieciaka, to z niewielką pomocą rodzica dziecko naprawdę jest w stanie zrobić. Przy okazji nauczy się w ten sposób więcej niż robiąc zadanie nie na temat.

    •  

      pokaż komentarz

      Nawet jeśli zadanie jest za trudne do wykonania "z marszu" przez konkretnego dzieciaka, to z niewielką pomocą rodzica dziecko naprawdę jest w stanie zrobić.

      @namtu: zadania domowe są dla dzieci, nie rodziców

    •  

      pokaż komentarz

      zadania domowe są dla dzieci, nie rodziców

      @WodzNaczelny: zadaniem rodzica jest pomóc dziecku jeżeli sobie nie radzi. Tak jak napisałem wcześniej przeciętne dziecko w tym wieku z takim zadaniem potrafi sobie poradzić.

    •  

      pokaż komentarz

      @namtu:

      Tam nie było "Czy lubisz tę książkę i dlaczego tak?" tylko "Zachęć innych do przeczytania tej książki".
      Cóż zważywszy że to jest dziecko a nie korposzczurek to zakładam że dzieciak pomyślał tak (dość logicznie wg mnie): Mam zachęcić do czytania. Ok. Ale mnie się ona nie podoba. Więc jak mam zachęcać do tego inne osoby? Napiszę jakie mam odczucia. Jak by mi się podobała też bym je trzeba opisać, więc to z grubsza to samo.

      Ale to moja interpretacja, z którą nie trzeba się zgadzać, i może błędna. Tak czy inaczej od pedagoga spodziewałbym się raczej tematu "Opisz innym czy książka jest warta przeczytania i dlaczego". Wtedy nie było by zmuszania nikogo do mówienia wbrew swoim odczuciom. Bo to są kurła jeszcze dzieci.

    •  

      pokaż komentarz

      @zajety_elektron: znając życie dziecko zapamiętało „recenzję” i teraz mama ma ból dupy do nauczycieli że napisało nie na temat, powinno notować słowo w słowo tytuł pracy. A teraz pewnie idą w zaparte.

    •  

      pokaż komentarz

      @severh jak nauka kłamania nie jest nauką kreatywności to ja odpadam. Przecież kreatywność to zachęcanie do kupowania gownianego papieru do dupy. Przecież w agencji reklamowej nikt się jej nie będzie pytał czy jej się produkt podoba tylko będzie musiala go reklamować...

    •  

      pokaż komentarz

      @zajety_elektron: kocham te wątk na 50 odpowiedzii pod znaleziskami, gdzie juz po paru postach eskaluje nierealność wykonfabulowanych na podstawie opis i tytułu skrajnych sytuacji xD

    •  

      pokaż komentarz

      @severh: kozą, będąc kozą ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @zajety_elektron: Co z tego jak brzmiało polecenie? Skoro książka jej się nie podobała to nie miała też ochoty nikogo zachęcać do jej przeczytania. Na tym polega wolność słowa a nie na ślepym wykonywaniu poleceń.

    •  

      pokaż komentarz

      @sceptyk-: jaka jest prawidłowa odpowiedź? Napisanie opini sprzecznej z własnymi poglądami? Można iść dalej w ten obłęd :"napisz dlaczego eutanazja polegająca na niepowadawaniu wody osobom chorym na zapalenie płuc jest ok" - co napisać na tak postawione pytanie?

    •  

      pokaż komentarz

      @sebek1987 wolnosc słowa wiąże się z konsekwencjami. Jak powie teraz na spotkaniu ze rządy burmistrza mu sie nie podobają to też się na niej będą mscic (w ramach prawa). Po drugie jak się walczy z czymś to zawsze się obrywa- taka sprawiedliwość dziejowa.

    •  

      pokaż komentarz

      @gc89: ok jeśli patrzeć na to w kwestii kreatywności na zamówienie to ok. Ale ja będąc dzieckiem pewnie bym tego tak nie zrozumiał.

    •  

      pokaż komentarz

      @severh ale to matka robi chryje w gazecie, a nie dziecko...

  •  

    pokaż komentarz

    "Uczennica napisała krytyczną recenzję książki. Ukarano ją złą oceną".

    Nie ukarano złą oceną, lecz obiektywnie oceniono jej pracę w kontekście zadania - miała zachęcić, a nie pisać elaboraty, że książka nudna, smutna i od pięćdziesięciu lat rozleniwia kolejne pokolenia uczniów.

    Wierzę, że gdyby dziewczynka napisała "przeczytaj, owocnie stracisz czas! Przeczytaj, pobijesz rekord w ilości ziewnięć!" itp. ocena byłaby wyższa, bo praca odpowiadałaby zadaniu jakie zostało przed nią postawione.

    Opierając się na zawartości artykułu (marnego i tendencyjnego jak większość w WP, choć niekoniecznie w dziale Kobieta) jestem w stanie w pełni zgodzić się z argumentacją nauczycielki, z kolei biorąc pod uwagę kondycję intelektualno-emocjonalną współczesnego społeczeństwa nie dziwi mnie reakcja matki Julki: jęk, lament, oburzenie, chęć odwetu, kontakt z prasą, a może i kuratorium lub nawet Europejskim Trybunałem Praw Człowieka.

    Młode pokolenie średnio kumate, stare roszczeniowe. Ot, selawi.

    •  

      pokaż komentarz

      @sukienka: Dokładnie. Jak chciała skrytykować zachęcając, to mogła napisać: "Rewelacyjna ksiażka na problemy z bezsennością"

    •  

      pokaż komentarz

      @PDCCH O! Sztos!
      I to by było kreatywne wyjście z tego impasu, idealnie oddające idee myślenia "out of the box": inteligentna realizacja zadania- zachęcenie do czytania dla tych, którzy cierpią na bezsenność, a jednocześne przemycenie swojej opinii.
      A tak, to jest niestety tylko nudne niezbyt kreatywne olanie zadania i nauczycielki i napisanie tekstu wg własnego widzimisię...

    •  

      pokaż komentarz

      @sukienka

      miała zachęcić, a nie pisać elaboraty, że książka nudna, smutna

      Napisz w kilku zdaniach dlaczego ustrój socjalistyczny jest pod każdym względem lepszy od kapitalizmu oraz czemu Marks i Engels są największymi filozofami w dziejach ziemii.

    •  

      pokaż komentarz

      @Przemysluaw: nie każ mi myśleć, że nie widzisz dużej różnicy między zadaniem dla tej dziewczynki oraz tym co Ty napisałeś. :)

    •  

      pokaż komentarz

      @sukienka
      Zadanie musi być spójne logicznie.

      Czemu nauczycielka nie kazała napisać o dobrych stronach tej książki?
      Zachęcanie kogoś do czegoś z zasady może się okazać bezowocne, nawet to co dla ciebie jest super dla często drugiej osoby jest słabe.

      A już nakaz chwalenia czegoś czego samemu się nie lubi to nic innego jak hodowla korposzczurów.

      Nie chodzi tylko o samo zadanie, ten przykład pokazuje jak oświatowy beton równa z gruntem wszystko czego nie rozumie.

    •  

      pokaż komentarz

      @sukienka: Pełna zgoda.

      W pierwszej klasie LO nasza wychowawczyni (od fizyki) na lekcji wychowawczej zorganizowała debatę za i przeciw budowaniu elektrownii atomowej. Zostałem wytypowany jako osoba, która będzie występowała przeciwko budowie.
      Zacząłem nieśmiało protestować argumentując, że ja jestem za budową, ale usłyszałem, że to nie jest istotne. Mocno mnie to wtedy zirytowało - zostałem zmuszony do prezentowania i argumentowania czegoś sprzecznego z moją opinią.
      I wiecie co? To było w ch?% pouczające. Chociaż zrozumiałem to dużo później ;)
      Bo okazało się, że argumenty za budową, które wcześniej przyjmowałem bezpkrytycznie, da się podważać, da się częściowo odeprzeć, albo po prostu są stronnicze i kłamliwe. Nie zauważałem tego tylko dlatego, że były one zgodne z moimi poglądami i się nad nimi nigdy nie zastanawiałem. Akceptowałem je w całości.
      Moje zdanie się nie zmieniło, wciąż uważam, że inwestowanie w energię atomową to przyszłość.

      Kilka lat później jak na studiach w grupie dyskutowaliśmy jak zrobić grupowy projekt. Były trzy różne pomysly. Jedna osoba bardzo mocno naciskała na sposób, który jej zdaniem był najlepszy, ale wymyślała przy tym dziwne argumenty. Zwróciłem tej osobie uwagę, że jakby podobne argumenty padały dla innego podejścia to ona by te argumenty wyśmiała, ale skoro są zgodne z tym, co ona chce - to je akceptuje i uważa, za zasadne.
      I nagle przypomniała mi się ta cała debata w liceum. Aż mnie ciarki przeszły wtedy :)

      Łatwo jest pisać: to mi się podoba, to mi się nie podoba. Wczuć się w drugą osobę jest jednak trudniej.
      Książka jest popularna i lubiana, ludzie widzą w niej coś ciekawego i z pewnością jeszcze mnóstwo nowych czytelników będzie nią zachwyconych. Dlatego nawet jeśli mi się nie podobała, to powinienem umieć wyłapać co w niej jest takiego, co innych przyciąga do tej pozycji. I umieć o tym opowiedzieć.
      Byłoby to z pewnoscią bardziej pouczające niż płakanie w mediach ze względu na słabą ocenę.

      pokaż spoiler O ile oczywiscie cała sytuacja się wydarzyła, a WP nie pominęło istotnych informacji.

  •  

    pokaż komentarz

    Manipulacja w tytule i opisie. Uczennica nie została ukarana, bo postawiono jej ocenę pozytywną (chyba wciąż obowiązuje skala 1 - 6?). Jeśli jest oczytana, to prawdopodobnie pisze ładną polszczyzną i to zostało docenione. Ale nie zrozumiała lub nie chciała zrozumieć zadania, więc postawiona ocena nie była najwyższą z możliwych. Moim zdaniem to jest sprawiedliwe. Sens zadania też nie budzi moich wątpliwości. A stwierdzenie, że "w szkole córki naszej czytelniczki nie ma miejsca na swobodę wyrażania własnej opinii" to jest dopiero kuriozum; nie wiem skąd to wyssali, bo chyba nie z palca.
    Zakop, poziom artykułu dno.

    •  

      pokaż komentarz

      @xniorvox: Bzdury piszesz. Tak, to prawda, dziecko napisało niezgodnie z poleceniem, tylko że polecenie było idiotyczne i to jest podstawowy problem. Uważasz, że należy kłamać i postępować wbrew własnym przekonaniom, bo akurat ktoś tego od nas oczekuje? Świetna postawa. Dziecko książkę przeczytało i opinię napisało.
      Do czego ta nauczycielka ją przygotowuje? Do wciskania garnków za 10 tys. staruszkom na pokazach?

      Miało prawo nic jej się nie podobać w tej książce? Miała prawo uważać, że nie widzi powodu, dla którego miałaby ją komuś polecać? Dlaczego ma kłamać i pisać coś w co sama nie wierzy? Bo chciałbym zauważyć, że praca nie polegała na przedstawieniu faktów, tylko własnych odczuć i opinii. Tyle, że z góry narzucała, że mają być one pozytywne. Mnie bardziej by martwiły osoby, które bezkrytycznie wykonują polecenia, jakie by one nie były.

    •  

      pokaż komentarz

      @xniorvox:

      Chodziło o zachęcenie innych dzieci do przeczytania książki pt. "W 80 dni dookoła świata"

      "Kto jest twoim bohaterem i uzasadnij dlaczego *Lech Kaczyński."
      * - wstaw cokolwiek
      (。◕‿‿◕。)

    •  

      pokaż komentarz

      Uważasz, że należy kłamać i postępować wbrew własnym przekonaniom, bo akurat ktoś tego od nas oczekuje?

      @masz-racje: Witaj w życiu. Sprzedawca też ma mówić prawdę o produkcie? Reklamy mówiące tylko prawdę ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @robot_: Uczenie dzieci od małego, że kłamstwo jest dobre, nie przynosi dobrych sktutków. Jeśli nie rozumiesz, że wychowywanie dzieci nie polega na tym, żeby od małego robiły to samo co dorośli i naśladowały wszystkie ich negatywne zachowania, to chyba nie masz nimi za wiele styczności co?

      Co do przykładu sprzedawcy, to nie wiem jak rozumiesz sprzedaż. Jako świadome okłamywanie klienta i wciskanie mu chłamu? Krótkowzroczna strategia.

    •  

      pokaż komentarz

      @masz-racje: Jak jadę negocjować kontrakt to przedstawiam go w jak najlepszy świetle. Wszystkie jego plus, przemilczając minusy. Inaczej powiem klientowi, całą prawdę i kontrakt za bańkę pójdzie do kogoś innego.

      Zauważ, że to nie jest kłamstwo, tylko prezentacja plusów rozwiązania.
      Wszystko ma odcienie szarości i nawet w największym gównie da się kilka dobrych rzeczy wyciągnąć.
      A nie wpis bo książka jest głupia z założenia.

      Nie zawsze jest miejsce na mówienie całej prawdy. Idąc tym tokiem, żadna reklama by nie powstała, bo każdy produkt ma obszary gdzie odstaje od konkurencji.

    •  

      pokaż komentarz

      @robot_: Ale ona tej książki nie pisała, więc porównanie do kontraktu trochę nietrafione.

      I jeszcze raz Ci napiszę, bo totalnie nie rozumiesz podstawowej rzeczy...
      Ciągle robisz odniesienia do pracy, do świata dorosłych.
      Nie dociera do Ciebie,że k#$@a dzieci nie wychowuje się ucząc je od małego, że kłamstwo jest ok, czy nawet jak to sobie nazwiesz "nie mówienie całej prawdy"?

      Ale jakby nastoletnia córka Ci powiedziała, że idzie nocować do koleżanki i przespała się z jakimś gościem ,to pewnie robiłbyś jej moralizatorskie wykłady i dawał szlaban na wyjścia, za to że cię okłamała?

    •  

      pokaż komentarz

      Uczenie dzieci od małego, że kłamstwo jest dobre, nie przynosi dobrych skutków.

      @masz-racje: Ale nauczenie dziecka dostrzegania także pozytywnych aspektów, oraz sprawienie by dziecko potrafiło spojrzeć na problem z innej perspektywy jest już jak najbardziej pożądane. Chyba, że uważasz, że mamy wychowywać egoistyczne dzieci nastawione wyłącznie na własne potrzeby i przekonane o tym, że ich aktualny punkt widzenia jest jedynym który się liczy. Wtedy nie mamy o czym rozmawiać.

    •  

      pokaż komentarz

      @masz-racje: @lonegamedev:

      Dziecko nie zrozumiało polecenia i to cała filozofia. Tutaj miała zachęcić dzieci do przeczytania, a nie zrecenzować książkę. Proste ćwiczenie a pokazuje, że mamy duże problemy z rozumieniem prostych poleceń i czasami je niepotrzebnie komplikujemy.

    •  

      pokaż komentarz

      @namtu: Jasne, a później wciska przycisk rażący kogoś prądem, bo ktoś mu powiedział, żeby tak zrobić.

    •  

      pokaż komentarz

      @GeraltRedhammer: dziecko zrozumiało polecenie, tylko nie zaakceptowało zmuszania go do kłamstwa i postępowania wbrew sobie.

    •  

      pokaż komentarz

      dzieci nie wychowuje się ucząc je od małego, że kłamstwo jest ok,

      @masz-racje: Ty nie rozumiesz, że książka to nie tylko gniot.
      Polecenie było jasne, w każdym dziele da się coś fajnego wyciągnąć, a nie książka jest głupia bo mi się nie podoba.

      Ale jakby nastoletnia córka Ci powiedziała, że idzie nocować do koleżanki i przespała się z jakimś gościem
      Przykład nie trafiony, bo to jest kłamstwo.

    •  

      pokaż komentarz

      @GeraltRedhammer: Nie wiem czy dzieci powinny być uczone promowania czegoś z czym się nie zgadzają. No ale jak się niedawno dowiedzieliśmy, szkoła nie poczuwa się do wychowywania.

    •  

      pokaż komentarz

      @robot_:

      Polecenie było jasne, w każdym dziele da się coś fajnego wyciągnąć, a nie książka jest głupia bo mi się nie podoba.
      Jesteś pewny, że tak napisała? "Jest głupia, bo mi się nie podoba"?

      Przykład nie trafiony, bo to jest kłamstwo.
      A skąd wiesz? Może naprawdę nocowała u koleżanki i u niej się przespała z gościem albo zrobiła to przed nocowaniem. Ona tylko nie powiedziała całej prawdy.

    •  

      pokaż komentarz

      polecenie było idiotyczne i to jest podstawowy problem

      @masz-racje: Nie było. Nie trzeba być nauczycielem, żeby dostrzec co się za nim kryło: opanowanie umiejętności dostrzegania pozytywnych aspektów czegoś co nam się nie podoba, przedstawienia wad jako zalety, zrozumienia punktu widzenia oponenta w dyskusji i argumentowania, rozwój kreatywności.
      Można dyskutować o programie szkolnym, można zmieniać listę lektur i podstawę programową, ale takie zadanie powinno się tam tak czy inaczej znaleźć.

      Uważasz, że należy kłamać i postępować wbrew własnym przekonaniom, bo akurat ktoś tego od nas oczekuje?

      @masz-racje: Czasami jest to niezbędne. W pracy zawodowej często nie ma miejsca na własne opinie, tylko trzeba wykonywać polecenia szefa, nawet jeśli się one komuś nie podobają. C'est la vie, młody człowieku.

      Do czego ta nauczycielka ją przygotowuje? Do wciskania garnków za 10 tys. staruszkom na pokazach?

      @masz-racje: Właściwie to do każdej rozmowy rekrutacyjnej lub negocjacji, na których przyszły dorosły będzie potrafił rozpoznać oczekiwania oraz punkt widzenia strony przeciwnej i zaprezentować swoje słabe strony jako zalety. No i jakie: ją? Program jest przewidziany dla wszystkich uczniów, na różnym poziomie wiedzy i umiejętności, którzy w przyszłości będą wykonywać różne zadania, także odtwórcze, bez udziału własnej inicjatywy.

      Miało prawo nic jej się nie podobać w tej książce? Miała prawo uważać, że nie widzi powodu, dla którego miałaby ją komuś polecać?

      @masz-racje: Miała. Ale co to ma do rzeczy? Szkoła musi kształcić w różnych aspektach, jest czas na kreatywność, jest czas na odtwórczość, jest czas na dyskusję i jest czas na wykonywanie poleceń. Nie zapędzajmy się z tą liberalizacją szkolnictwa, bo uczniom owszem wiele rzeczy się nie podoba, ale to nie jest usprawiedliwieniem niewykonywania poleceń, żądania za błędnie wykonaną pracę najwyższej oceny i robienia afery w mediach.
      Jeśli uczennicy tak bardzo nie podobało się polecenie, mogła zapytać nauczycielkę o powód, kiedy praca została zadana. Mogła poprosić, żeby dać jej inną książkę, która akurat jej się podoba, albo spytać, czy może napisać recenzję krytyczną, bo tak uważa. Albo zwyczajnie mogła dopisać pod pracą postscriptum, że tak naprawdę książka jej się nie podobała i że osobiście się nie zgadza z treścią pracy. Jej matka mogła zapytać nauczycielkę lub dyrekcję szkoły, jeśli miała wątpliwości. Jest iks sposobów, żeby taką sprawę załatwić w cywilizowany sposób, ale uczennica wybrała olanie polecenia nauczyciela, a jej madka zrobienie awantury w mediach. Bo cały świat się wokół nich, k#rwa, kręci.

      "Kto jest twoim bohaterem i uzasadnij dlaczego *Lech Kaczyński."
      * - wstaw cokolwiek


      @lonegamedev: ...a jednak wstawiłeś Kaczyńskiego, a nie cokolwiek. Lodówki pewnie od lat ze strachu przed Kaczyńskim nie otwierałeś?
      Rozumiem niechęć polityczną, ale to już przesada. Ta książka jest od lat na liście lektur, a jej treść nie ma z bieżącą polityką nic wspólnego.

    •  

      pokaż komentarz

      "Kto jest twoim bohaterem i uzasadnij dlaczego *Lech Kaczyński."

      @lonegamedev: Nie zrozumiałeś polecenia. Analogią byłoby polecenie w rodzaju "Przedstaw sylwetkę *Lecha Kaczyńskiego w pozytywnym świetle" - takie coś można napisać nawet jeśli jesteś zadeklarowanym przeciwnikiem pisu i braci Kaczyńskich. Powiem więcej - byłoby szalenie wartościowe gdyby każdy na własne potrzeby wykonał sobie dla siebie takie ćwiczenie intelektualne podstawiając zamias LK dowolnego innego, maksymalnie nielubianego, polityka, szefa, kolegę, kogokolwiek i przedstawiając go w pozytywnym świetle. Trudne, ale wartościowe ćwiczenie - polecam.

    •  

      pokaż komentarz

      @xniorvox:

      ...a jednak wstawiłeś Kaczyńskiego

      Następnym razem wstawię Donalda Tuska. I tak jeden chuj.

      Nie zrozumiałeś polecenia.

      Dobrze, że nie uczyli ich pisać artykuły propagandowe - bo w sumie czemu nie?

    •  

      pokaż komentarz

      @masz-racje: @lonegamedev

      dziecko zrozumiało polecenie, tylko nie zaakceptowało zmuszania go do kłamstwa i postępowania wbrew sobie.

      :-D niektórzy to mają paranoje, w różnych ćwiczeniach robimy rzeczy których byśmy nie zrobili i udowodniamy tezy którymi się nie zgadzamy. Normalka w ćwiczeniach nie chodzi o prawdę, tylko ćwiczenie i rozwiązywanie fikcyjnych problemów. Nie popadajcie w paranoje, bo to jest jak krytykowanie zadań fikcyjnych, w stylu jesteś tym i tym, masz zrobić to i to jak to zrobisz? Odpowiedź dziecka: nie będę kłamać, że jestem tym i tym.

      Albo pociąg z Warszawy wyjechał o 15:00 z Krakowa o 13:30(...). Jak obliczysz gdzie się spotkają? Odpowiedź dziecka: sprawdzę w internecie.

      Ćwiczenia są symulacjami i patologią jest traktowanie ich jak czegoś realnego czy kłamania.

    •  

      pokaż komentarz

      @GeraltRedhammer: Czy uważasz, że powinno się uczyć dzieci kłamać? Przecież to bardzo przydatna umiejętność.

    •  

      pokaż komentarz

      @xniorvox:

      Czasami jest to niezbędne. W pracy zawodowej często nie ma miejsca na własne opinie, tylko trzeba wykonywać polecenia szefa, nawet jeśli się one komuś nie podobają. C'est la vie, młody człowieku.
      To ucz swoje dzieci od małego kłamać, zobaczymy jak na tym wyjdziesz i ty i one. Stary człowieku...

    •  

      pokaż komentarz

      @masz-racje: taaaa... bo egoista nagle poczuje empatię do rażonego prądem i nie wciśnie :P nie wiem dlaczego ale "masz-rację" tak napisał to musi być prawda :)

    •  

      pokaż komentarz

      @GeraltRedhammer: Widzę, że nie widzisz różnicy w sformułowaniu zadania.

    •  

      pokaż komentarz

      @namtu:

      taaaa... bo egoista nagle poczuje empatię do rażonego prądem i nie wciśnie :P nie wiem dlaczego ale "masz-rację" tak napisał to musi być prawda :)

      Jaki egoista? Na jakiejś pokrętnej podstawie, którą sobie wymyśliłeś, stwierdziłeś, że krytyczne podchodzenie do poleceń i postępowanie w zgodzie z własnymi przekonaniami to egoizm i teraz idiotycznie to przepisujesz dalej...

      Jakoś badanie dotyczyło ulegania wpływom autorytetów, a nie egoizmu...

      Co więcej, akurat postawa w której nie chcesz innym polecać czegoś, co tobie się nie podobało, jest raczej daleka od egoizmu... To egoista wciśnie im chłam, żeby odnieść korzyść.

    •  

      pokaż komentarz

      To ucz swoje dzieci od małego kłamać, zobaczymy jak na tym wyjdziesz i ty i one. Stary człowieku...

      @masz-racje: O moje dzieci możesz się nie martwić. Ale Twoich wolałbym nie spotkać, bo skoro zawsze i wszędzie są takie szczere, to muszą z nich być wyjątkowe gbury i chamy.

    •  

      pokaż komentarz

      @xniorvox: Napisał uprzejmy człowiek :D
      To jak już chcesz tak sympatycznie dyskutować, to twoje za to pewnie miło się uśmiechną, a później wbiją nóż w plecy.

    •  

      pokaż komentarz

      @masz-racje: Nie, nie wbiją. Bo rozumieją, że liczą się dobre intencje i wbijać nikomu noża nie wolno, natomiast czasami należy swoje opinie zachować dla siebie i trzymać pysk na wodzy. Dzięki temu np. nie wyzywają ludzi na ulicy ani nie obrażają nauczycieli i kolegów. Kłamstwo to narzędzie, którym można się posługiwać także w dobrych celach, a bezkompromisowa szczerość przynosi więcej zła niż pożytku, młody człowieku.

    •  

      pokaż komentarz

      @xniorvox: Twoje uszczypliwe nazywanie mnie młodym człowiekiem, jakoś nie buduje we mnie przekonania o twoich wysokich standardach moralnych.

    •  

      pokaż komentarz

      @masz-racje: Po prostu prezentujesz skrajnie naiwne poglądy, co jest typowe dla młodzieńczego wieku. A do moich standardów moralnych nie zamierzam nikogo przekonywać. Co najwyżej liczę na trochę niechętnego szacunku do mojego punktu widzenia, a i tak rozumiem że nie wszyscy są do tego mentalnie zdolni.

    •  

      pokaż komentarz

      @xniorvox: Nie prezentuję skrajnie naiwnych poglądów, tylko uważam, że dziecko musi się nauczyć rozróżniania dobra od zła i wyrobić sobie kręgosłup moralny. Na naukę kombinowania będą miały czas później. Oczekujesz szacunku, sam zbytnio go nie wykazując? To pewnie właśnie te odcienie szarości, które tak lubisz...

    •  

      pokaż komentarz

      Na jakiejś pokrętnej podstawie,

      @masz-racje: kontekst panie, kontekst.

      Co więcej, akurat postawa w której nie chcesz innym polecać czegoś, co tobie się nie podobało, jest raczej daleka od egoizmu... To egoista wciśnie im chłam, żeby odnieść korzyść.

      @masz-racje: i tutaj się mylisz bo egoizm różne ma oblicza i korzyści też mogą być różne. Zauważ też, że było to zadanie szkolne a nie artykuł do szkolnej gazetki. To co zrobiła mamusia to modelowy przykład zapatrzenia w siebie i postawy roszczeniowej. "Nie podoba mi się co zrobił nauczyciel to napiszę do gazety i zrobię dymu na całą Polskę". Jakież to altruistyczne, normalnie nic tylko naśladować (ʘ‿ʘ)

    •  

      pokaż komentarz

      dziecko musi się nauczyć rozróżniania dobra od zła

      @masz-racje: A to "zło", jak rozumiem, to ma być napisanie zachęty do przeczytania szkolnej lektury, zgodnie z poleceniem nauczyciela? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      i wyrobić sobie kręgosłup moralny

      A to ma polegać na lekceważeniu polecenia nauczyciela i robieniu afery w mediach, że nie dostało się najwyższej oceny?

      Na naukę kombinowania będą miały czas później.

      @masz-racje: Nauka kombinowania zaczyna się od wczesnego wieku dziecięcego i jest to samorzutne. Dziecku należy pokazać drogę, wyznaczyć granice i nauczyć, kiedy jest na to miejsce, a kiedy nie.

      Oczekujesz szacunku, sam zbytnio go nie wykazując? To pewnie właśnie te odcienie szarości, które tak lubisz...

      @masz-racje: Pochlebia mi, że moja osoba tak Cię zaintrygowała, jednak mam wrażenie że zbytnio odbiegasz od tematu i skupiasz się na rzeczach mało istotnych, młody człowieku.

    •  

      pokaż komentarz

      @namtu:

      kontekst panie, kontekst.
      Kontekst który sam sobie wymyśliłeś. Napisałeś, że to egoizm i uznałeś to już za niezbity fakt, podczas gdy dla mnie tam żadnego egoizmu nie widać. Jeśli myli ci się posiadanie własnych wartości i trzymanie się ich z egoizmem, to współczuję.

      To co zrobiła mamusia to modelowy przykład zapatrzenia w siebie i postawy roszczeniowej. "Nie podoba mi się co zrobił nauczyciel to napiszę do gazety i zrobię dymu na całą Polskę". Jakież to altruistyczne, normalnie nic tylko naśladować (ʘ‿ʘ)
      Aha, czyli teraz jeszcze oceniasz dziecko na podstawie późniejszego zachowania jego matki... No, to dopiero ma sens... Dziewczynka jest małą egoistką, bo jej matka napisała do gazety...

    •  

      pokaż komentarz

      @xniorvox: No cóż, widzę że w tobie krętactwo i obrażanie z całą pewnością nie wywołują rozterek moralnych. Więc sobie daruję dalszą dyskusję.

    •  

      pokaż komentarz

      Kontekst który sam sobie wymyśliłeś

      @masz-racje: nie. Kontekst, który tak ładnie wyciąłeś :)

      Aha, czyli teraz jeszcze oceniasz dziecko

      @masz-racje: nie oceniam dziecka w żadnym momencie i w żadnej wypowiedzi :) Dla odświeżenia Twojej jakże krótkiej albo jakże wybiórczej pamięci - mowa była o sensowności zadania i sensowności oceny wystawionej przez nauczyciela. Powiązane to zostało później z procesem kształtowania postaw u młodego człowieka :) Oraz z tym jakie postawy należy kształtować a jakie niekoniecznie.

    •  

      pokaż komentarz

      Uczenie dzieci od małego, że kłamstwo jest dobre, nie przynosi dobrych sktutków

      To ucz swoje dzieci od małego kłamać, zobaczymy jak na tym wyjdziesz i ty i one.

      @masz-racje: Ty naprawdę nie ogarniasz bardzo prostej rzeczy. Zakładając, że WP niczego nie wymyśliło/pominęło to uczennica nie miała udawać, że ma pozytywne zdanie o tej książce, ale zachęcić innych do czytania. Książka ma wielu fanów, którzy widzą w niej coś ciekawego. Zadanie polegało na tym, aby wczuć się w taką osobę i znaleźć to, co innym się podoba. Nawet jeśli samemu ma się inny gust.
      "Nie lubię takich książek, ale wartka akcja, charakterystycznie skrojone postacie i nietypowy humor znalazły wielu zwolenników. Jeśli lubisz książki przygodowe, w których cały czas coś się dzieje, będziesz nią zachwycony, nawet jeśli sama się na niej nudziłam.".
      1/3 o tym, że książka mi się nie podobała, żadnego kłamstwa, a zadanie spełnione.

    •  

      pokaż komentarz

      Miało prawo nic jej się nie podobać w tej książce? Miała prawo uważać, że nie widzi powodu, dla którego miałaby ją komuś polecać?

      @masz-racje: mogła wykonać zadanie zgodnie z poleceniem ale nie chciała za namową matki. Dobry będzie z niej pracownik: - Pani A proszę jutro pojechać do klienta i pokazać mu produkt, : - Panie Dyrektorze nie widzę powodu nigdzie jedzić, a produkt jest moim zdaniem do d ...

    •  

      pokaż komentarz

      @sokotra: Masz rację, celem kształcenia od najwcześniejszych lat ma być tresowanie posłusznych niewolników, bez własnego zdania i kręgosłupa.

      -Pani A proszę jutro jechać do klientki, to emerytka z dochodem 900zł miesięcznie i wcisnąć jej ten komplet garnków, w ratach 500zł m-c na 24 miesiące. Niedowidzi, więc podpisze jak jej pani naściemnia, że drobnym drukiem nic złego nie dopisaliśmy. Niech pani tylko powie, że garnki kosztują 500 zł. Raty to nieistotny szczegół, który można pominąć -Oczywiście Panie Dyrektorze, już pędzę, a jutro przyniosę Panu ten papier w zębach.

    •  

      pokaż komentarz

      @masz-racje: masz rację trzeba zawsze popadać w skrajności. Praca w handlu polega przecież jedynie na wyzyskiwaniu staruszek.

    •  

      pokaż komentarz

      @sokotra: A Ty nie popadasz w skrajności ze swoim przykładem? Przecież jeśli ktoś ma swoje zdanie i nie lubi kłamać, to na pewno będzie reagował agresywnie na każde polecenie służbowe... Pytanie: co to za praca, która wymaga od Ciebie ciągłego oszukiwania klientów i wciskania im produktów, w które nie wierzysz?

    •  

      pokaż komentarz

      @venomik: @sokotra: Odsyłam do komentarza @WodzNaczelny

      Już zresztą Gombrowicz w "Ferdydurke" opisuje ten durny schemat, gdzie uczeń ma wychwalać coś, co w jego oczach jest syfem totalnym.
      Naprawdę nasz system edukacji nie różni się niczym od systemu z 1920?


      https://youtu.be/blh0NgRYkbc

      No faktycznie, ten Gombrowicz to niezły debil był, w korpo by długo miejsca nie zagrzał ;) Chociaż, kurcze, w szkole chyba powiedzą co innego... Ot paradoks... ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @masz-racje: dokładnie, pytanie już zawiera opinię, idealne przygotowanie przyszłych wyborców określonej partii

  •  

    pokaż komentarz

    Teraz każda madka wali do prasy jak jej księżniczka nie zrozumie co ma zrobić w szkole?

  •  

    pokaż komentarz

    Dziecko miało za zadanie napisać coś co zachęci do przeczytania książki, a nie własną tyradę na ten temat. Tak samo was szef nie pochwali w firmie, jak produkując reklamę jego produktu powiesz, że jest twoim zdaniem beznadziejny. Akurat tutaj zabijania kreatywności nie widzę - dostajesz ramy, to kreatywnie się w nie wpasuj, nawet mając inne zdanie. To jest zadanie, a opinię można mieć inną. Na swój sposób nasze szkolnictwo zabija wolne myślenie i własne ścieżki, ale nie w tym przypadku. Kreatywnym byłoby właśnie zaprezentowanie tego w dobrym świetle na jakiś oryginalny sposób, wszak to miało dziecko wykonać. I choć denerwują mnie te wszystkie szablony i klucze odpowiedzi, tak tutaj nic złego nie widzę. Nikt o opinię na temat dzieła nie prosił.

    •  

      pokaż komentarz

      . Tak samo was szef nie pochwali w firmie, jak produkując reklamę jego produktu powiesz, że jest twoim zdaniem beznadziejny.

      @oiio: Albo dostaniesz awans z przeniesieniem do działu dokumentacji i testów ;)

    •  

      pokaż komentarz

      Akurat tutaj zabijania kreatywności nie widzę - dostajesz ramy, to kreatywnie się w nie wpasuj, nawet mając inne zdanie.

      @oiio: No tak, tylko że ci, którym książka się spodobała, pisali po prostu zgodnie ze swoją opinią. Albo prezentując totalny brak opinii, klepiąc jakieś zerżnięte z bryków sztampowe zdania o "trzymającej w napięciu akcji" i "wspaniałych przygodach".
      Jeśli faktycznie celem zadania było pobudzenie kreatywności, to uczciwe wobec całej klasy to by było polecenie: napisz recenzję niezgodną z twoją faktyczną opinią.

      Nawiasem mówiąc, Verne'a lubię. "Oto jest Kasia" stanowi natomiast archaiczny koszmarek. 8- i 12-letnie dzieci nie wiedzą, że matka jest w ciąży. Gdy jest w szpitalu, nie zostają poinformowane, dlaczego nagle zniknęła z domu. Starszy syn jest przerażony, że stało się coś złego. Córka analizuje, że może jak będzie grzeczna, to mama już ich tak więcej nie zostawi bez słowa. Jeśli wasze dzieci przerabiają, przeczytajcie. Dorośli w tej książce popełniają wszystkie możliwe błędy pedagogiczne.

    •  

      pokaż komentarz

      @jeden_na_dziesiec: Ja to rozumiem, tylko szkoła uczy właśnie różnego rodzaju zadań. Nieraz masz zrobić coś po swojemu, a nieraz zmieścić się w konkretnych ramach i to też jest korzystne. Nie chodzi mi o żadne głupie klucze odpowiedzi, ale o to, że w prawdziwym życiu też są zadania z którymi być może się nie zgadzamy, ale trzeba je zrobić. Ktoś nawet musiał robić trailer kac wawy. Zadaniem był pozytywny opis, a nie krytyka, więc zadanie zrobione jest źle. Jeśli masz podać wynik działania 2+2, a pod spodem wyjaśnisz problem Hilberta, to nadal zasługujesz na jedynkę, mimo, że jesteś geniuszem. Nikt nie broni zrobić coś poprawnie, zakończyć pracę, a później rozpisać swoją krytykę jako praca dodatkowa. Jestem niemal pewien, że nie dość, iż byłaby piątka za samo zadanie i jeszcze szóstka za pracę dodatkową i kreatywność.

      Bo ramy są złe, jeśli zawsze musisz w nich operować. Ale zmieszczenie się w konkretnej konwencji też może być przekraczaniem ram - własnych.

    •  

      pokaż komentarz

      @oiio: Rozumiem, o co ci chodzi, natomiast zastanawiam się, czy cel ćwiczenia został dostatecznie wyjaśniony. Jeśli zadanie narzuca określony sposób działania, powinno zostać wyraźnie uzasadnione dlaczego. Bo inaczej uczniom w pamięci zostanie tylko informacja "zadanie trzeba wykonać w ten sposób, bo tak kazał nauczyciel". A to z kreatywnością nie ma wiele wspólnego.
      Z drugiej strony myślący uczeń (lub jego rodzic) po prostu zadałby nauczycielowi pytanie: "a jeśli mnie się ta książka zupełnie nie podobała, to co?", zamiast robić manianę w internecie...

    •  

      pokaż komentarz

      @jeden_na_dziesiec:
      Chyba nieco filozofujesz... To było proste zadanie, które jasno stawiało cel - napisać recenzję zachęcającą do przeczytania tej konkretnej książki. Gdyby zadanie brzmiało: napisz miłosny wiersz to dopuszczalny by był żałobny tren "bo uczeń nie ma nastroju, albo nigdy nie był zakochany" ? Nie przesadzajmy z "kreatywnością" i "oryginalnością" na każdym polu.

    •  

      pokaż komentarz

      @oiio @masz-racje: No właśnie - gdyby zadanie brzmiało: "Napisz, dlaczego książka X Cię zachwyca" to można by się czepiać że to narzucanie przez nauczyciela swojego zdania, mówić: "jak zachwyca, skoro nie zachwyca..." itd., ale tutaj moim zdaniem temat był postawiony właściwie - "napisz pozytywną recenzję, zachęcającą do przeczytania książki X". Fakt, łatwiej mieli Ci, którym faktycznie książka się podoba (o ile nie pisali sztampowo - co też powinno być wychwycone przez nauczyciela), natomiast jest to też bardzo dobre ćwiczenie dla osób, którym książka się nie podoba, bo dopiero mają okazję wykazać się kreatywnością. Jeszcze ciekawiej by było, gdyby zadanie brzmiało: "Napisz recenzję zachęcającą do przeczytania książki, której nie lubisz".

    •  

      pokaż komentarz

      @K2K: Otóż to, w zasadzie nie mam nic do dodania i to chodziło w moim komentarzu. Cieszę się, że ktoś zrozumiał. W sumie ciekawie rozszerzyłeś temat, bo tak właśnie mogłoby to brzmieć, ale wiadomo, że chodzi aby dziecko przeczytało konkretną lekturę, gdyż w tym zadaniu mogłoby pisać o dowolnej. Niemniej w punkt i trochę jaśniej przekazane niż zrobiłem to ja.

    •  

      pokaż komentarz

      Akurat tutaj zabijania kreatywności nie widzę - dostajesz ramy, to kreatywnie się w nie wpasuj, nawet mając inne zdanie.
      @oiio: Nie zabija, a wręcz przeciwnie. Wyzwanie jakim niewątpliwie jest wychwalenie tekstu, który nam się zwyczajnie nie podoba, bardziej rozwinie kreatywność niż olanie polecenia i napisanie tak jak nam wygodniej.