•  

    pokaż komentarz

    debil odpala kierunkowskaz już po najechaniu na przeciwny pas, to po ch w ogóle to robi? przecież już widzą, że zmienia ¯\_(ツ)_/¯ oczywiście, najpierw wypadałoby spojrzeć w lusterko

    normalny człowiek: lusterko -> kierunek -> manwer
    kretyn: manewr-> kierunek -> bum

    •  

      pokaż komentarz

      normalny człowiek: lusterko -> kierunek -> manwer

      @jednorazowekonto2: Są sytuację, kiedy i to jest za mało, bo np. zap$$@%?$a za tobą motocyklista 150-200km/h slalomem. Wg niego nie patrzysz dostatecznie dobrze w lusterka :D

    •  

      pokaż komentarz

      normalny człowiek: lusterko -> kierunek -> manwer

      @jednorazowekonto2: Ja preferuję kierunek -> lusterko -> manewr - wbrew pozorom zauważenie migacza przez kolesia za tobą chwilę zajmuje i możecie jednocześnie zacząć. Poza tym #motocyklesawszedzie

    •  

      pokaż komentarz

      @doogroo2: Też to zawsze powtarzam. Chcesz zmienić pas, wrzuć kierunkowskaz i czekaj na pewno zaraz Cie ktoś wpuści. Większość ludzi gapi się w lusterko żeby zmienić pas a kierunkowskaz wrzuca dopiero jak już ten pas zaczyna zmieniać.

    •  

      pokaż komentarz

      @doogroo2: @Mis_Yogi:
      Też się nad tym czasem zastanawiam. Logika podpowiada, aby wrzucić kierunek dużo wcześniej. Powstrzymuje mnie natomiast to, że mam wrażenie, że w ten sposób mogę przestraszyć innych kierowców, że im zaraz zajadę drogę. To jedynie pokazuje, że problem jest systemowy i trzeba się zabrać za edukację całego społeczeństwa.

    •  

      pokaż komentarz

      @jednorazowekonto2: jest jeszcze lepsza opcja: lusterko -> kierunek -> lusterko -> manewr

      Wtedy nikogo nie przestraszymy kierunkiem, że mu wjedziemy pod nos, a i też jest większa szansa na zauważanie jakiegoś wariata jadącego jakby mu się włosy paliły.

    •  

      pokaż komentarz

      @jednorazowekonto2:lusterko wsteczne- kierunkowskaz - lusterko lewe/prawe- przez ramie - manewr - tak powinno sie zawsze wyprzedzać - spojrzenie przez ramie przed wyprzedzaniem daje możliwość uniknięcia uderzenia w samochód ktory znajduje sie w ślepym punkcie.
      A kazdy samochód ma taki.

    •  

      pokaż komentarz

      @jednorazowekonto2: Jeżdżę rowerem, ale również zauważyłem, że 3/4 kierowców ma ogromne problemy z używaniem kierunków. Stojąc na światłach za każdym razem ledwo kto włączy kierunek, dopiero jak się zielone zapali to nagle kilku to zrobi. Kulturalnie bym puścił tych co jadą ze mną w prawo, aby nie musieli się męczyć mnie wyprzedzając, ale jak nie umieją włączyć kierunku to już się nie przejmuję i wale na przód peletonu.

    •  

      pokaż komentarz

      @jednorazowekonto2: Nie, normalny człowiek postępujący zgodnie z przepisami:
      - lusterko co chwilę, kontroluje co się dzieje za nim
      - powziął zamiar zmiany pasa: włącza kierunkowskaz
      - kontroluje w lusterku, czy ma wolny pas
      - wykonuje manewr.

      W takim przypadku jak piszesz, że najpierw lusterko, a potem kierunkowskaz, najczęściej wygląda to tak:
      - patrzę w lusterko
      - o, akurat mam wolną sekundę, to się szybko wpierd*lam, równocześnie włączając kierunkowskaz.

    •  

      pokaż komentarz

      @doogroo2: zależy gdzie tak robisz, bo jak na autostradzie/drodze szybkiego ruchu to nie jest to dobry pomysł. Łatwo ciśnienie podnieść szybszym kierowcom

    •  

      pokaż komentarz

      @behem0t: lusterko powinno się obczajać cały czas podczas jazdy a nie tylko przed manewrem. Wtedy masz kontrolę cały czas co się za Tobą dzieje i jesteś przygotowany na wszystko

    •  

      pokaż komentarz

      @Brut_all: Twoje wyobrażenia nie są błędem systemowym, tylko twoim błędem. Wszyscy kierowcy, nie tylko ty, mają zachować ostrożność na drodze i mają obowiązek kontrolować sytuację, oraz dostosować się do komunikatów wysyłanych przez innych kierowców. Jeśli ktoś jedzie poprawnie, to nie wiem dlaczego, miałby się bać kierunkowskazu drugiej osoby. Twój dylemat jest dylematem niedzielnego, albo początkującego kierowcy.

    •  

      pokaż komentarz

      @doogroo2: @Mis_Yogi:
      Też się nad tym czasem zastanawiam. Logika podpowiada, aby wrzucić kierunek dużo wcześniej. Powstrzymuje mnie natomiast to, że mam wrażenie, że w ten sposób mogę przestraszyć innych kierowców, że im zaraz zajadę drogę.
      @Brut_all: ale jesteś już jeden krok do przodu, bo Cię widzą i w przypadku kiedy faktycznie nie zauważysz i zajedziesz komuś drogę to ma większą szansę na reakcję, bo spodziewa się takiego ruchu.

    •  

      pokaż komentarz

      że w ten sposób mogę przestraszyć innych kierowców, że im zaraz zajadę drogę

      @yOyO-: Tylko dlatego, że większość wbija migacz tuż przed wykonaniem manewru. Co jest zaprzeczeniem idei tego wynalazku, najważniejszego (prawo wymaga podwójnej sygnalizacji działania i informacji o uszkodzeniu!) oświetlenia w pojeździe

    •  

      pokaż komentarz

      @Holesmaker:
      Nazwałem to błędem systemowym, gdyż mam wrażenie, że niemalże wszyscy kierowcy robią tak, jak ja. Aby doprecyzować, mówię o sytuacji typu: jadę poza miastem prawym pasem, zbliżam się do wolniejszego pojazdu, jednak nie mogę wyprzedzić, bo na lewym zbliża się inny, dużo szybszy ode mnie. Nie prowadzę statystyk, ale mam wrażenie, że zdecydowana większość kierowców nie wbija w takiej sytuacji kierunku od razu, a czekają, aż zostaną wyprzedzeni, albo przynajmniej pojazd z lewej się z nimi zrówna.

    •  

      pokaż komentarz

      @Brut_all: Mnie uczono na kursie prawa jazdy, że mam sygnalizować ZAMIAR skrętu, lub zmiany pasa, a to czy skręcę, czy nie, to już inna sprawa, ponieważ zawsze mogę się rozmyślić i kierunkowskaz wyłączyć. W ten sposób daję czas innym kierowcom, na ustosunkowanie się do mojej decyzji. Pięciu przejedzie, ale jeden zawsze się znajdzie, który mnie wpuści. Skoro kierunkowskazy są w samochodzie, to należy ich używać bez obaw ( ͡° ͜ʖ ͡°)

  •  

    pokaż komentarz

    Było jak zwykle - dwóch kretynów spotkało się w tym samym miejscu i czasie.
    Wyprzedzany nie sprawdził, czy może zacząć manewr.
    Wyprzedzający widząc co się dzieje szedł dalej, zamiast odpuścić i/lub zatrąbić. Pewnie mu szkoda było prędkości, którą z takim trudem rozwinął :)

    •  

      pokaż komentarz

      @slx2000: 5 sekund na reakcję - ja kazałbym kierowcy powtórzenie badań, czy może jeździć pojazdami

    •  

      pokaż komentarz

      @slx2000:
      Po co w ogóle ludzie wyprzedzają? Bo Ktoś jedzie te 85-95 a on musi jechać te 110? Oszczędność czasu żadna bo za łukiem drogi już czeka jakiś PKS i znowu czajenie się i ryzowanie.
      Ile zaoszczędzi na tych 50 km trasy? 2-4 minuty? Na 100 km 4-6 minut? Wielka różnica że pojedzie godzinę czy godzinę i 4 minuty? Co za głupota to wyprzedzanie.

    •  

      pokaż komentarz

      @ZapomnialWieprzJakProsiakiemByl:
      Popełniasz błąd logiczny, polegający na założeniu najgorszej wersji wydarzeń dla wyprzedzającego. A co jeśli po wyprzedzeniu kierowca minie tego PKSa, zanim ten włączy się do ruchu, po czym przez następne 10 minut będzie jechał swobodnie, a tymczasem wyprzedzony zostanie przyblokowany?

    •  

      pokaż komentarz

      @Brut_all:
      No to weź kalkulator i sobie policz najkorzystniejszą sytuacje. Wyprzedzi wszystkich i już żadnej zawalidrogi nie spotka:)
      dla dwóch przypadków 90 i 110 km
      dla trasy 50 km mamy odpowiednio
      33 minuty
      27 minut
      i to przy założeniu że cała droga bez ograniczeń, bez wiosek, zakrętów, żadnej zawalidrogi:)
      Dla trasy 100 km masz 66 min i 54 minuty

      To są takie oszczędności że warto ryzykować? Wyprzedzanie to jeden z najbardziej niebezpiecznych manewrów. Lepiej sobie odpuścić wyprzedzanie czegokolwiek innego niż bryczka, koparka/ciągnik:)

    •  

      pokaż komentarz

      @ZapomnialWieprzJakProsiakiemByl:
      Jakby nie było, jest to ponad 20% czasu więcej, więc też nie takie nic. A czy warto, to, jak przypuszczam, każdy kierowca ocenia indywidualnie. Ja osobiście 90-tek raczej nie wyprzedzam, gorzej jednak, jeśli ktoś jedzie poza zabudowanym 75-80. Tym bardziej, że tacy kierowcy mają tendencję do zwalniania jeszcze bardziej, np. ograniczenie do 70 + fotoradar, to ten zwolni poniżej 60, a potem będzie się ospale rozpędzał.

    •  

      pokaż komentarz

      @Brut_all:
      To jest w idealnych warunkach. A prawie zawsze trafi ci jakiś spowalniacz po drodze którego dogonisz:)
      To nie jest warte ryzyka. Zwłaszcza na takich drogach.

    •  

      pokaż komentarz

      @ZapomnialWieprzJakProsiakiemByl:
      Kwestia wyprzedzania i szybszej jazdy niekoniecznie spowodowane są chęcią oszczędności na czasie, są również inne powody:

      - kierowca przed jedzie niejednostajnie, pomimo braku ograniczeń, zwalnia lub przyspiesza - można co prawda spróbować zostawić większy dystans, ale różnie to działa, czasami kierowca przed też zacznie zwalniać wtedy;

      - tempo jazdy i zdarzeń jest zbyt wolne, w efekcie człowiek zaczyna tracić uwagę na jeździe i rozglądać się na około, kręcić radiem, etc. - osobiście bardzo staram się tego unikać, bo oderwanie wzroku na 3-4 sekundy może się źle skończyć, szczególnie jak jedziesz za kimś - szybsza jazda, przynajmniej w moim przypadku, angażuje zachowanie uwagi;

      - niektórzy potrafią jechać 85-95 na prostych, a na zakrętach zwalniają, pomimo, że zakręt można spokojnie przejechać utrzymując prędkość z odcinka prostego - ja osobiście sobie tłumaczę, że osoba przede mną jest zmęczona, ma problemy z oceną odległości, ma niesprawne zawieszenie, wysoko położony środek ciężkości albo coś innego, więc musi jechać takim tempem.

      W takich sytuacjach wolę wyprzedzić w miarę możliwości i jechać dalej swoim tempem, przy czym są też wyjątki - w taki okres jak np. święta, etc. ruch potrafi być na tyle duży, że po prostu trzeba "przecierpieć" i jechać w ciągu, przez co jazda wtedy jest też bardziej męcząca niż w przeciętny dzień.

    •  

      pokaż komentarz

      @AE86: Dokładnie tak jest- podobnie jak jazda np. 40 po szerokich alejach. Wyminiesz takiego 60 na godzinę, to pomyśli RURURUR KOLEJNY PIRAT, a tymczasem jazda za kimś, kto albo nie trzyma stałej prędkości, albo jedzie, jakby to powiedzieć... Niepewnie? W sensie, widać że kierowca przed nami albo nie wie gdzie ma jechać, albo boi się jechać i jeździ baaardzo zachowawczo (a ci najczęściej pod wpływem impulsu po 5 minutach takiej jazdy odstawiają jakieś nagłe zwroty akcji).
      Najlepiej jest zawsze jechać swoim tempem, za to najgorzej "w konwoju", który nie wiesz nawet kto prowadzi.

    •  

      pokaż komentarz

      @AE86: @tellet: tego typu wyprzedzanie jak na filmiku to przyczyna wielu wypadków, w tym większości śmiertelnych. Żaden z powodow powyżej nie usprawiedliwia przedłużonej jazdy przeciwnym pasem ruchu. Ani wyprzedzania po jednym samochodzie i następnie zajeżdżanie drogi po to any byc ułamek sekundy szybciej. To jest typowy mongolizm drogowy tak specyficzny dla polskich kierowców.

    •  

      pokaż komentarz

      @ZapomnialWieprzJakProsiakiemByl: Gratuluję ilości minusów. W tym mentalnym chlewie nigdy nie będzie lepiej.

    •  

      pokaż komentarz

      @ZapomnialWieprzJakProsiakiemByl: jak kolo jedzie 90 normalna droga jednopasmowa to sobie za nim spokojnie jadę. Ale zazwyczaj są to zawalidrogi po 60-70/h gdzie spokojnie można 100-ką cisnąć. Więc chcąc nie chcąc wyprzedzasz. I na trasie 200 km masz już spokojnie godzinkę nadrobioną do przodu. A nawet nie o oszczędność czasu tu chodzi tylko że taka zbyt wolna jazda po prostu mnie męczy.

    •  

      pokaż komentarz

      @behem0t: Zgodzę się, że w tym przypadku z wideo można było wykonać manewr wyprzedzania bezpieczniej - wracając przynajmniej na chwilę na część swojego pasa pomiędzy kolejnymi wyprzedzanymi autami (tak, żeby kierowca przed miał szansę zauważyć pojazd w części środkowego lusterka wstecznego, na video odstępy miedzy wyprzedzanymi autami są raczej większe) czy też nie pchania się w momencie, gdy wyraźnie ktoś inny też chce wyprzedzać - mieć pierwszeństwo to jedno, ale osobiście wychodzę z założenia, że lepiej unikać jakichkolwiek kolizji - choćby z powodu, że szkoda auta.

  •  

    pokaż komentarz

    W wyniku wypadku całkowitemu zniszczeniu uległ samochód Alfa Romeo Giulietta oraz prawe lusterko w samochodzie osobowym Mazda 5.

    Twarde te Mazdy robią

  •  

    pokaż komentarz

    Strasznie mnie denerwuje tak skrajnie nieefektywny sposób wyprzedzania.
    Nagrywający wjechał na lewy pas i dopiero zaczął przyśpieszać.
    I wyprzedza i wyprzedza i wyprzedza.

    Manewr wyprzedzania jest skrajnie niebezpieczny i powinien zostać wykonany jak najszybciej.

    Najbardziej denerwują sytuacje jak jedziesz w kolumnie spowalnianej przez ciągnik/kombajn, a z naprzeciwka ruch jest taki, że nie ma szans wyprzedzić.
    W końcu trafia się szansa jedna na milion iiii....
    Pan w wielkim dostawczaku, postanawia się wp%?$!@?ić jako pierwszy i ślimaczym tempem wyprzedzić ciągnik.

    W międzyczasie bijesz się z myślami - jechać za nim w ciemno czy nie jechać?
    Postanawiasz zostać za ciągnikiem i obserwować tłoczące się osobówki na lewym pasie. Wyprzedzające totalnie na ślepo.
    Jedyne co ci zostaje, to nadzieja, że żadna z wyprzedzających osobówek, podążając za "wyczuciem" busiarza, nie wleci na czołówkę.
    Bo dachujący rykoszet, może zarówno ciebie pozbawić życia...

    •  

      pokaż komentarz

      Nagrywający wjechał na lewy pas i dopiero zaczął przyśpieszać.

      @bagi1: masa ludzi tak teraz wyprzedza. A zanim zacznie wyprzedzać najpierw siedzi na zderzaku nawet gdy z przeciwka jest zajęte, albo linia ciągła po horyzont...

    •  

      pokaż komentarz

      I wyprzedza i wyprzedza i wyprzedza.

      @bagi1: dzieki temu slimaczemu tempu koles jeszcze zyje. A jak jezdzisz szybkim samochodem to szybko dochodzisz do wniosku, ze wyprzedzanie z gazem w podlodze kolumny samochodow konczy sie tym, ze po skonczeniu manewru masz 170 km/h na pace...

    •  

      pokaż komentarz

      @bagi1: Dokładnie! Nigdy tego nie zrozumiem. Kolumna jedzie za wolnym pojazdem i każdy chce wyprzedzić. Można to zrobić po kolei, ale nie - wyrywa się jeden przez drugiego i stwarzają duże niebezpieczeństwo podobnej sytuacji co na filmie. Nawet jeżeli kierowca Alfy nie jest winien to on ostatecznie bardziej ucierpiał. Na drodze trzeba trochę przewidywać, a nie tylko mieć racje.

    •  

      pokaż komentarz

      @bagi1: bo w tv i w internecie ciągle p!%$#%!ą o wolnej jeździe o piratach, o wyprzedzaniu, że takie "nie opłacalne" i głąbom wydaje się ze jak zredukuje bieg i wyprzedzi jakaś zawalidrogę, to już wielki pirat z niego, wiec robią to z dostojnością leniwca.

    •  

      pokaż komentarz

      @nadobny: odnośnie takich kolumn pojazdów za jakąś zawalidroga. Często jest tak że żaden kierowca nie bierze za wyprzedzanie ślimaka, i robi się wtedy kawalkada 10 aut. Wtedy ja jako 11 w rzędzie biorę ich wszystkich od strzała, oczywiście jak mam akąś kilkuset metrową prosta gdzie wszystko widzę. I nie mam żadnych 200 koni pod maską tylko marne 90 ale robię to pewnie i jak najbardziej dynamicznie a nie jak ta ciota na powyższym filmiku

  •  

    pokaż komentarz

    Szybciej, szybciej.. wyprzedzaj jeszcze szybciej ( ͡° ͜ʖ ͡°)