•  

    pokaż komentarz

    szok i niedowierzanie,dom o konstrukcji betonowo-stalowej okazał się mocniejszy w starciu w huraganem niż dom z patyków,gipsu i papieru.Swoją drogą dlaczego oni budują takie lipne domy i potem przy pierwszym wietrze szukają ich w sąsiednich stanach?

    •  

      pokaż komentarz

      Swoją drogą dlaczego oni budują takie lipne domy i potem przy pierwszym wietrze szukają ich w sąsiednich stanach?

      @lesnywladek: Bo są tanie, a są tanie bo po pierwsze w ciepłym klimacie gdzie nie ma zim ściany z dykty w zupełności wystarczają. Po drugie zupełnie inna mentalność - Amerykanie dużo migrują m.in. za pracą i nie przywiązują się tak do konkretnej chałupy, w przeciwieństwie do nas, gdzie na wsiach buduje się domy na pokolenia. Po trzecie, domy murowane też nie są niezniszczalne - ten z artykułu poradził sobie wyjątkowo dobrze, ale spójrz jak u nas przejdzie jakaś większa nawałnica (a gdzie tam jej to amerykańskich tornad) i od razu dachy pozrywane etc. Szansa że twój dom na Florydzie nawiedzi tornado jest dość spora, a odbudowa mocno uszkodzonego domu murowanego może być droższa od postawienia nowego z dykty. Po czwarte tak jak napisał @lichwiarz pewnie i tak mają ubezpieczone więc wy****ne ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      Swoją drogą dlaczego oni budują takie lipne domy i potem przy pierwszym wietrze szukają ich w sąsiednich stanach?

      @lesnywladek: 1. ubezpieczenie czesciowo pokrywane od rządu
      2. łatwość postawienia czegoś takiego.
      3. stać ich:)

      Polecam fajny odcinek który to ładnie wyjaśnia ( w tym przypadku chodzi o powodzie, ale case podobny)

      źródło: youtube.com

    •  

      pokaż komentarz

      ale spójrz jak u nas przejdzie jakaś większa nawałnica (a gdzie tam jej to amerykańskich tornad) i od razu dachy pozrywane

      @Tiboo: Siostra ma stalowy dach, zakotwiony w stropie (w dodatku lekko przewymiarowany- cudowne lata 90). Jak przyjdzie jakiś huragan, dach poleci razem ze ścianami (✌ ゚ ∀ ゚)☞

    •  

      pokaż komentarz

      ale spójrz jak u nas przejdzie jakaś większa nawałnica (a gdzie tam jej to amerykańskich tornad) i od razu dachy pozrywane etc

      @Tiboo: może to stare budownictwo - to uściślij. Amerykanie mają taką gównomentalność i dzięki temu giną w nocy po przejściu tornada we śnie albo spierdzielają w podskokach do schronów. Cały majątek stracić i ubezpieczenie - też mi zaleta. Widziałem skutki zniszczeń na Pomorzu po przejściu nawałnicy (w zasadzie też przez nas przeszła - mieszkam koło Chwaszczyna w swoim domu) - dosyć poważnej co full lasu powaliło - prawie zero uszkodzeń domów ulokowanych śród tego lasu - byłem w szoku jak to widziałem.
      Nie mówię że tam jakichś nie zrobi uszkodzeń - ale bez przesady

    •  

      pokaż komentarz

      @lichwiarz: na wuja mi ubezpieczenie, kiedy zabrało mi pamiątki rodzinne, ulubione zabawki dzieci i muszę się błąkać z rodziną po jakiś hotelach.

    •  

      pokaż komentarz

      @lesnywladek pomyliłeś skutek z przyczyną. Budują c$!%!we domy bo wiatr je niszczy. Łatwiej odbudować.

    •  

      pokaż komentarz

      @lesnywladek: slowo klucz - koszt domu. Te ich sa duzo tansze niz takie z solidnych materialow. Nizszy jest tez koszt ubezpieczenia takiego domu.
      A przy huraganach poza wiatrem problemem bywa tez woda ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @Tiboo: ale ubezpieczenia w zagrożonych rejonach mogą być drogie. W takich miejscach mogliby jednak budować coś solidniejszego.

    •  

      pokaż komentarz

      @lichwiarz: w PL jak jesteś ubezpieczony to znaczy że rozum postradałeś, najlepsza opcja to nie ubezpieczać się, nie płacić składek emerytalnych a następnie drzeć ryja że wszyscy powinni się zrzucić na mnie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      Swoją drogą dlaczego oni budują takie lipne domy

      @lesnywladek: już Ci odpowiadam. Nie budują już takich lipnych domów.
      Moja kuzynka mieszka na florydzie i przeżyła nie jeden huragan. Twierdzi, że te domy z kartonu są co najmniej 20 letnie, ponieważ dziś już nikt na taki dom nie dostaje pozwolenia. Wszystkie nowe domy są murowane i każdy montuje okiennice anty huraganowe

    •  

      pokaż komentarz

      @lesnywladek: > Swoją drogą dlaczego oni budują takie lipne domy i potem przy pierwszym wietrze szukają ich w sąsiednich stanach?

      @Tiboo: >Bo są tanie, a są tanie bo po pierwsze w ciepłym klimacie gdzie nie ma zim ściany z dykty w zupełności wystarczają. Po drugie zupełnie inna mentalność - Amerykanie dużo migrują m.in. za pracą i nie przywiązują się tak do konkretnej chałupy, w przeciwieństwie do nas, gdzie na wsiach buduje się domy na pokolenia.

      myślę że to za bardzo logiczna odpowiedź. Wg. stawiają domki z drewna i sklejki bo w takim ich rodzice mieszkali, a wcześniej dziadkowie, a jeszcze wcześniej pradziadkowie, a jeszcze na początku to ci co zleźli ze statków na wybrzeżu Nowej Anglii 400 lat temu stawiali z tego co mieli pod ręką. A że wylądowali w lesie to stawiali z drewna.

      Więc nie logiczne uzasadnienie tylko kultura, zwyczaje i społeczny dowód słuszności. Tak samo jak użycie jednostek imperialnych (przecież na logikę to debilne aby używać tych cali, stóp, uncji itd), tak samo jak podwójne krany w UK i pewnie masa innych zwyczajów.

    •  

      pokaż komentarz

      @M4711: domy z kartonów to jeszcze u nich rozumiem, ale krawężniki z tektury to już kaszana...

    •  

      pokaż komentarz

      @Tiboo: „Bo są tanie,...”
      Chyba ktoś nie oglądał filmiku ¯_(ツ)_/¯

      Wyraźnie koleś podkreśla, że różnica w kosztach budowy Jego domu nie była szczególnie duża. A skończy się na wymianie kilku okien i sprzątaniu podwórka...

    •  

      pokaż komentarz

      @lesnywladek: myślisz ze betonowego tez nie zniszczy np. z pustaków

    •  

      pokaż komentarz

      @lesnywladek: Dlaczego? Bo nie są głupi. Nie będą zadłużać się na 50 lat kredytami. Wystarczy im to co mają + ubezpieczenie. A za kredyt który musieliby spłacać przez całe życie mogliby sobie zrobić 2 takie domy, plus za oprocentowanie kredytu kolejny dom.

    •  

      pokaż komentarz

      @kraggthegrimm: @Tiboo: @lesnywladek:
      postawić jeden dom może i tanio, ale ciekawe co wychodzi taniej globalnie - wybudować raz drożej, potem remontować różny stopień uszkodzeń, jakiś odsetek wyburzyć i odbudować czy też budować X razy tanio, potem wszystko sprzątać do gołej ziemi i utylizować (a jest co - materiały budowlane, sprzęt, chemia etc.), odbudowywać na nowo i tak w kółko + koszty społeczne każdego huraganu i ogromnych zniszczeń (śmierć, depresja, tułanie się, zaczynanie życia od nowa etc.)

    •  

      pokaż komentarz

      ma stalowy dach, zakotwiony w stropie (w dodatku lekko przewymiarowany- cudowne lata 90). Jak przyjdzie jakiś huragan, dach poleci razem ze ścianami

      @teh_m: Masa ludzi ma porobnione betonowe dachy (zbrojone wylane plyty pod polaciami). W Wielkopolsce bylem nawet na budowie takiego dachu, specjalnie sie pofatygowalem zobaczyc jak chlopakom wyjdzie wylewanie i szlo im ok, da sie.

      Fotka przed wylaniem, nie moja z innej budowy:

      źródło: rempebud.pl

    •  

      pokaż komentarz

      @inz-bieda: kurde, też o takim myślałem. Ale czad gonił architekt nie chciał, konstruktor w szoku ekipy wyśmiały...

    •  

      pokaż komentarz

      u nas przejdzie jakaś większa nawałnica (a gdzie tam jej to amerykańskich tornad) i od razu dachy pozrywane etc

      @Tiboo: No proszę cię... zerwany dach i wybite okno vs. dom rozj!$?ny w pył. Ja rozumiem dlaczego amerykańce budują tak a nie inaczej, ale znowu nie róbmy z murowanych domów byle popierdółek.

    •  

      pokaż komentarz

      architekt nie chciał, konstruktor w szoku ekipy wyśmiały...

      @kuflik: Fachowcy z doopy, chociaz przyznam ze sam sie zastanawialem jak pojdzie. Okazuje sie ze to nic trudnego, najgorsza byla wysokosc - pod wzgledem bezpieczenstwa ekipy i wyciagniecia tak wysoko materialu (betonu).
      Inna sprawa ze ja to ogladalem prawie 10 lat temu, podejrzewam ze moze ludzie sie rozleniwili od tamtego czasu i "nie chce im sie". Kazdy wie jak teraz ciezko z fachowcami budowlanymi.

    •  

      pokaż komentarz

      Nie budują już takich lipnych domów.
      Moja kuzynka mieszka na florydzie i przeżyła nie jeden huragan. Twierdzi, że te domy z kartonu są co najmniej 20 letnie, ponieważ dziś już nikt na taki dom nie dostaje pozwolenia.


      @Mamoniowa: I dlatego w necie można znaleźć pełno ogłoszeń takich nowych gównodomków?

    •  

      pokaż komentarz

      @inz-bieda: wysokość to nie problem, i tak pompa do betonu przecież

    •  
      ChocolateStarfish

      0

      pokaż komentarz

      @inz-bieda: bardzo popularne jest to na balkanach

    •  

      pokaż komentarz

      @kuflik: Na tamtej budowie robili to bez pompy ;) recznie - zreszta robili to powoli bo to nie to samo co zalanie plaskiej poziomej plyty. Tak z pol dachu jak na fotce zajelo im caly dzien.
      Co do Balkanow to ja widzialem cale monolityczne (stan surowy) gargamele ze skosnymi dachami w Grecji. Za miastem na srodku wielkich dzialek staly sobie takie "bunkry" i czekaly na wykonczenie. Szkoda ze nie mam fotek pod reka bo wygladalo to brutalnie ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @Tiboo: Przecież mało kto stawia dom przy przeprowadzce... Handel, panie, więc mobilność to nie argument, chyba, że w sensie 'wyj!!%ne z czego dom byle sąsiad miał mniejszy (mniejszego)'.

    •  

      pokaż komentarz

      @Grin78 porównywanie tornad w Polsce gdzie zwykle jest to F0, maksymalnie F1 w skali Fujity do tornad w Stanach o sile od F0 do F5 to jest co najmniej bez sensu. Opis zniszczeń F5 "Budynki o silnych szkieletach podniesione z fundamentów, przeniesione na znaczne odległości zniszczone; pociski o wielkości samochodów latają na odległość ponad 100 m; drzewa powyrywane; stalowo-żelbetowe konstrukcje dotkliwie zniszczone."

    •  

      pokaż komentarz

      @lesnywladek: taniej jest dla nich postawic nowy dom od zera niz uzerac sie z ewentualnymi remontami zalanych ceglowych domow

    •  

      pokaż komentarz

      @inz-bieda Po co robił właściciel betonowy dach?

    •  

      pokaż komentarz

      @lesnywladek: A mi się to podoba. Mam odziedziczone dwie działki. Ojca gdzie stoi dom z drewna i Mamy gdzie stoi dom murowany z PRLu. Po 30 latach i tak wszystko musiało iść do wymiany.Nowe ogrzewanie, dach, okna, ocieplenie, podłogi itd. Oczywiście musisz to wszystko rzeźbić w domu murowanym. Teraz pytanie co jest lepsze, wyburzenie drewnianego i postawienie nowego czy wyburzenie betonowego i postawienie nowego albo rzeżba w tym co się ma

      Załóżmy jeszcze jeden wariant. Mam bardzo ładną działkę tam gdzie stoi dom murowany. Teraz nie sprzedam jej po cenie działki bo stoi tam dom. Dom ma stary rozkład i projekt więc jest niefunkcjonalny i tak naprawdę jest kulą u nogi tej działki. Jak wyburzę murowany dom to zapłacę dużo i stracę dom murowany który jest wart więcej od domu z drewna więc mniej zyskam po sprzedaży działki. W przypadku domu drewnianego jest dużo łatwiej. Niestety ludzie łudzą się że ich dzieci będą chciały mieszkać w domach po nich a przecież łatwiej jest wyburzyć drewniany dom i sprzedać samą działkę nowemu nabywcy który wybuduje sobie swój wymarzony dom.

    •  

      pokaż komentarz

      Po co robił właściciel betonowy dach?

      @Marcinowy: Kto bogatemu zabroni ;) A na serio z tego co pamietam chodzilo o ochrone w przypadku zerwania dachy przez wiatr. Betonowe polacie tworza jednolity blok z wiencem dachu i jesli dobrze pamietam to wszysko mialo byc zaizolowane jakims bitumem. Na to mialo isc ocieplenie i jakas lekka konstrukcja drewniana do zainstalowania klasycznego dachu krytego dachowka. Jakby wiatr zerwal dachowke i ocieplenie to dom dalej bedzie zamkniety chroniony przed opadami i pogoda - tyle ze bedzie zimno na poddaszu (jak wiatr zerwie np. w zimie)
      Reszta domu byla klasyczna z pustaka ceramicznego - pisze jakby ktos myslal ze chodzilo o ochrone przed ostrzalem artyleryjskim ( ͡~ ͜ʖ ͡°).

    •  

      pokaż komentarz

      Dom ma stary rozkład i projekt więc jest niefunkcjonalny i tak naprawdę jest kulą u nogi tej działki.

      @rafal-heros: Może nie warto wyburzać. Widziałeś projekty biura Polska Kostka? http://kostkapolska.pl/gallery.php?id=5
      Jak mnie kiedyś będzie stać na dom, to z pewnością rozważę kupno własnie takiego prlowskiego koszmarka, którego nikt nie chce, żeby zrewitalizować go ww. stylu :)

    •  

      pokaż komentarz

      @lesnywladek: tylko problem jest taki, ze oni stosunkowo czesto maja tornada o sile powzej f3 gdzie predkosc w wirze jest w stanie dochodzic do 500 km/h ,taka predkosc unicestwi nawet murowane domostwo.

    •  

      pokaż komentarz

      @Tiboo: Widziałem widziałem ale mój projekt jest tak skopany że hej. Praktycznie trzeba wszystko przerabiać a zostawić tylko ściany. Do tego dziadek wylał takie fundamenty jak w poniemieckim bunkrze. Po odkopaniu w celu zabezpieczenia przed wilgocią okazało się że są nienaruszone. Moja mama wpakowała już w ten dom ze 130 tys i jak coś się zepsuje to coś w niej pęka i zaczyna płakać. Ma dosyć tych ciągłych remontów, majstrów itd. a tak to stawiasz sobie domek drewniany i masz wyj$@@ne.

    •  

      pokaż komentarz

      @lesnywladek: przedmówcy nie do końca mają rację, tu nie do końca chodzi o kwestię taniości, bo domy w Stanach nawet te z dykty bywają drogie jak skurczysyn. W technologii szkieletowej buduje się nawet potężne wille i sprzedaje je za miliony dolarów. To jest zresztą bardzo wdzięczna technologia, bo pozwala w ciągu 2-3 tygodni postawić praktycznie gotowy dom. Nawet w Polsce koszt materiałów na 100 metrowy dom może zamknąć się w kwocie poniżej 70 000 zł.

      Każda technologia z biegiem czasu ewoluuje. W Europie dawno temu budowano domy z drewna, a obok tego zamki, dworki z kamienia. Zamki były symbolem prestiżu, to co drewniane należało do chłopów. To przeświadczenie pokutuje w Polsce do dziś. Kiedy rozmawia się z ludźmi i mówi im, że zamierza się budować dom szkieletowy pukają się w łeb i to nie dlatego, że jest lichy :) po prostu nie wiedzą, co to za technologia. Widziałem w Polsce drewniany dom, który oparł się wichurze 150 km na godzinę, a widziałem też masę morowanych z zerwanymi dachami podczas wiaterku 90 na godzinę. To nie kwestia technologii gra tu największą rolę, a jakości budowy. Zwykły dom murowany podczas huraganu opisywanego w artykule też miałby zerwany dach, zalane stropy, a może nawet naruszoną konstrukcję. Tak po prostu działa potężna siła huraganu.Może nie złożyłby się do samej ziemi, ale przy takiej wichurze większość z domów murowanych nadawałaby się do rozbiórki. Jeśli ktoś sądzi, że jak z domu murowanego zrywa dach, pozostała część domu pozotaje całkowicie nietknięta grubo się myli. Zerwanie dachu to potężne siły działające na budynek, cała ściana potrafi pęknąć w takiej sytuacji, a zalanie deszczem tak czy owak niszczy sprzęt elektroniczny, dywany, podłogi itd. Tak czy owak pół domu do odbudowy, a meble do wymiany.

      ŻELBETON poza tym to nie jest cegła, czy pustak. To zupełnie inny materiał, z którego buduje się np. mosty. Nikogo normalnego na to nie stać.

      Ale wracając do konkretów. W Europie pokutuje przeświadczenie, że murowane znaczy stabilniejsze, tymczasem dla mnie murowany dom to niemalże symbol pleśni, wilgoci, olbrzymiej bezwładnści cieplnej, wysokiego czasu nagrzewania się, dużych problemów z odprowadzaniem wilgoci ze ścian po ociepleniu styropianem itd.

      W Stanach nie było potrzeby budowania zamków. Koloniści najechali teren i budowali domki z tego co popadło, czyli z drewna. Wszelkie fortyfikacje, forty, a nawet miasta budowano z drewna, bo był to materiał szybki w obróbce (nie chodziło o koszt, bo nikt za las wtedy nie płacił), nie wymagał budowy kopalni, linii produkcynej dla cegieł itd. W rezultacie całe miasta były drewniane i to jak tradycja było po prostu rozwijane. Początkowo budowano w technologii ciężkiego szkieletu drewnianego, potem wymyślono lekki szkielet drewniany.

      I to nie jest kwestia mobilności ludzi jak ktoś tu napisał. Domy tam kosztują więcej niż u nas i to znacznie. Taka po prostu jest tradycja budowlana.

      PS: Bzdurą jest twierdzenie, że brak zim to argument dla domu szkieletowego. Dom szkieletowy z 25 cm wełny w ścianach i podłodze (Crawl SPace) jest ZNACZNIE cieplejszy niż niemal każdy nowoczesny murowaniec.

      W Norwegii i Szwecji, gdzie jest znacznie zimniej niż u nas są TYSIĄCE domów szkieletowych. Tyle, że jeśli porównywać je do USA, domy z USA faktycznie są jak z kartonu.

    •  

      pokaż komentarz

      @Tiboo: typowy polski klocek, rolety i nic go nie zmiecie

    •  

      pokaż komentarz

      @inz-bieda

      pisze jakby ktos myslal ze chodzilo o ochrone przed ostrzalem artyleryjskim ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

      Tak myślałem xD
      A latem czasem nie jest za ciepło na piętrze przez taki dach?

    •  

      pokaż komentarz

      ŻELBETON poza tym to nie jest cegła, czy pustak. To zupełnie inny materiał, z którego buduje się np. mosty. Nikogo normalnego na to nie stać.

      @deathcoder: przesadzasz, żelbet nie jest aż tak dużo droższy. Tylko c%@#%wo się mieszka w domu żelbetonowym, patrz 'wielka płyta'. Trzeba by stawiać ściany podwójne, co by hałas vel drgania, się nie rozchodził po całym domu.

    •  

      pokaż komentarz

      @Tiboo: Wszystko dobrze prawisz, ale tornado to nie to samo co huragan ;) I na Florydzie tornada się akurat nie zdarzają. Regularnie jednak odwiedzają ją huragany w sezonie huraganów - od sierpnia do konca pazdziernika.

    •  

      pokaż komentarz

      porównywanie tornad w Polsce gdzie zwykle jest to F0, maksymalnie F1 w skali Fujity do tornad w Stanach o sile od F0 do F5 to jest co najmniej bez sensu.

      @M4711: W Polsce wiały i wieją tornada o sile F4/F5. Nie tak dawno temu jeszcze miałeś F4. F3 wcale nie jest takie rzadkie.

      A w stanach F4 to praktycznie 1% wszystkich tornad. Europejskie tornada wcale nie ustępują amerykańskim. Po prostu Ameryka jest większa niż Polska więc dlatego się tak wydaje.

    •  

      pokaż komentarz

      przesadzasz, żelbet nie jest aż tak dużo droższy. Tylko c$!$$wo się mieszka w domu żelbetonowym, patrz 'wielka płyta'. Trzeba by stawiać ściany podwójne, co by hałas vel drgania, się nie rozchodził po całym domu.

      @szopa123:Zgodze sie ze drozszy - chociaz to kwestia dyskusyjna bo im drozsza robocizna budowlancow tym koszta betonu staja sie bardziej do przelkniecia.
      Poza tym beton ma swoje wady i zalety jak kazdy inny material np. trudniej przebic dodatkowy otwor na okno czy drzwi jak chcemy dom przebudowac.
      Dom betonowy nie jest wcale bardziej zimny czy goracy ale ma inna akumulacje cieplna wiec jak ktos spedza w domu niewiele czasu to lekka konstrukcja jest lepsza. Za to co do tlumienia dzwiekow (halasu) beton nie ma konkurencji - chodzi mi o normalne glosy rozmow, zabawy czy muzyki. Inna sprawa wibracje od np. urzadzen jak kociol czy klimatyzator - no ale w takich wypadkach stosuje sie specjalne mocowania.
      Moim cichym marzeniem jest wlasnie taki betonowy dom z wzorkami szalowania na scianach - na swiecie sa setki fantastycznych przykladow tylko adaptowac i budowac:

      źródło: cdn.homedit.com

    •  

      pokaż komentarz

      W Polsce wiały i wieją tornada o sile F4/F5
      @Gleba_kurfa_Rutkowski_Patrol: ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      @deathcoder:

      tymczasem dla mnie murowany dom to niemalże symbol pleśni, wilgoci, olbrzymiej bezwładnści cieplnej, wysokiego czasu nagrzewania się, dużych problemów z odprowadzaniem wilgoci ze ścian po ociepleniu styropianem itd.
      Ciekawe- a to nie jest tak, że prędzej ci w ten szkielet zasypany piaskiem wlezie wszelkiego rodzaju robactwo i syf, niż w dobrze zrobionym murowanym na ścianie pojawi się pleśń?

    •  

      pokaż komentarz

      na wuja mi ubezpieczenie, kiedy zabrało mi pamiątki rodzinne, ulubione zabawki dzieci i muszę się błąkać z rodziną po jakiś hotelach.

      @sciana: dokładnie. Oczywiście dobrze mieć rekompensatę finansową ale ludzie piszą o tym ubezpieczeniu tak jakby mogli z save'a załadować dom w stanie z przed huraganu ( ಠ_ಠ)
      Ciekawe czy jak się ubezpieczą na życie, to powiedzą "a ch?# tam, że zginę w tym wypadku, przecież mam ubezpieczenie".

    •  

      pokaż komentarz

      W Polsce wiały i wieją tornada o sile F4/F5

      @GlebakurfaRutkowski_Patrol: ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      @tellet: To prawda.

    •  

      pokaż komentarz

      chodzi mi o normalne glosy rozmow, zabawy czy muzyki. Inna sprawa wibracje

      @inz-bieda: chyba coś ci się pomyliło.. żelbet to istna tuba rezonansowa. potrafisz słyszeć sąsiada 3 piętra wyżej jak krzyczy. A np. jakbyś skakał na skakance, to niesie się na cały blok. Może nie przenosi tak drgań poziomo, ale pionowo to tragedia. Teraz stosuje się specjalne izolacje akustyczne jak się robi stropy.
      W dodatku w domu żb. wilgoć potrafi być prawdziwym problemem. Trzeba mieć naprawdę dobry system wentylacji.. albo wielkie okna. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      Masa ludzi ma porobnione betonowe dachy (zbrojone wylane plyty pod polaciami). W Wielkopolsce bylem nawet na budowie takiego dachu, specjalnie sie pofatygowalem zobaczyc jak chlopakom wyjdzie wylewanie i szlo im ok, da sie.

      @inz-bieda: To jest bardzo dobre.rozwiazanie. Dlaczego? Bo nic mnie nie wkurza jak ktos swiezo sobie wybuduje dom, zazwyczaj sypialnie ma na poddaszu a tam ... zimno. Dlaczego? Bo skosne polacie wewnetrzne, sa tylko izolowane. To tylko nida i full welny mineralnej etc. czyli jak tylko wylaczymy kaloryfer to owe skosne polacie absolutnie nie oddaja ciepla. I mimo ze jest cieplo na termometrze to ciagle odczucie zimna.

      Tam gdzie sie ma gruba sciane akumulacyjna (cegla, beton) ktora sie wygrzeje, to tego durnego odczucia nie ma. Wentylacja przede wszystkim ale jak widac nie tylko ona.

    •  

      pokaż komentarz

      @tellet: WSZYSTKO zależy od tego jak budujesz :)

      Fundament. Taki sam jak w domu murowanym.

      Tym fundamentem może być taki jak w domach murowanych, gdzie w środku masz kruszywo, a bloczki betonowe (oparte na ławie) na głębokość przemarzania. Może być Crawl Space, czyli bloczki wkopane na głębokość przemarzania (oparte na ławie) oraz dodatkowo wystające nad powierzchnię ziemi na około 50 cm. W środku jest pusta przestrzeń, ani to piwnica, ani dodatkowa kondygnacja. Paradoksalnie to najcieplejszy z możliwych do wykonania fundamentów. Dlaczego? Bo konstrukcja podłogi jest dokładnie taka sama jak ścian, czyli gruba warstwa wełny mineralnej. Żeby uzyskać równie ciepłą podłogę w zwykłym fundamencie musiałbyś się ossstro nakombinować z grubością płyt styropianowych. No i może to być też fundament typu płyta, czyli wylewka.

      Warto dodać, że w tych dwóch pierwszych przypadkach bardzo niewiele firm wykonuje tzw. wieniec. Tzn. leją ławę zbrojoną na samym dole, na to bloczki i do tego kotwią budynek. BŁĄD. Na bloczkach wylewa się kolejną warstwę zbrojonego betonu. Rezultat? Budynek jest kotwiony nie do bloczków zlepionych zaprawę, ale do zbrojonego wieńca, który wszelkie naprężenia, czyli siły naciskające na wieniec jak i próbujące go rozciągnąć (napór wiatru) są równomiernie rozkładane na całym fundamencie. Beton cechuje się wytrzymałością, zbrojenie zapobiega jego nadmiernemu kruszeniu, w rezultacie otrzymujesz realtywnie tani i niesamowicie silny fundament.

      Jak widzisz już na tym etapie możesz popełnić szereg błędów. To one doprowadzając do śmiesznych obrazków w stylu CAŁY budynek uniesiony przez małą powódź popłynął sobie i w całości osiadł 500 metrów dalej.

      Mówisz o domach w całości z betonu. Gdzieś w PL widziałem amatora takich rozwiązań, który nawet poszycie dachu wylał z betonu. Problem w tym, że beton ma OLBRZYMIĄ bezwładność cieplną. Mieszkanie w nim jest bardzo niekomfortowe. Wiedziałeś np. że to w jaki sposób odczuwamy temperaturę w cale nie zależy bezpośrednio od temperatury powietrza? Zauważ, że zimą kiedy słońce przygrzeje masz ochotę czasem zdjąć długi rękaw mimo, że na zewnątrz jest około 0 stopni. Powodem tego zjawiska jest fakt tego, iż nasze ciało jest przystosowane przede wszystkim od oceniania ciepła PROMIENIUJĄCEGO. Jest to o tyle ciekawe, że możesz mieć dwa domy. Jeden ze zwykłym piecem kaflowym w pokoju. Będziesz się tam czuł komfortowo dopiero, gdy temperatura całego powietrza wzrośnie do około 23-24 stopni, a temperatura ścian będzie w okolicach 19 stopni. Możesz mieć drugi dom, w którym zamiast pieca kaflowego zainstalujesz na suficie oraz ścianach promienniki ciepła (podczerwień). To dość drogie rozwiązanie, ale sprawia, że czujesz się komfortowo już wówczas, gdy temperatura w pomieszczeniu wyniesie zaledwie 19 stopni. Dlaczego? Bo te promienniki podobnie jak słońce zimą sprawią, że będziesz czuł się cieplej. Całe jajo polega na tym, że to czy jest nam zimno nie jest zależne bezpośrednio od temperatury, ale od tego co nam mówisz nasz wewnętrzny termometr. Rezultat? Niższa temperatura w domu, niższe rachunki za ogrzewanie itd.

      Dlaczego o tym piszę? Ano dlatego, że dom z betonu to dom z materiału, który baaaardzo długo się nagrzewa. Jeśli masz w domu 8 stopni, będziesz potrzebował wielokrotnie więcej czasu zanim on się nagrzeje (względem domu z drewnianą ścianą), mnóstwo opału zużyjesz tylko po to, by to ciepło zmagazynować w ścianach. Kiedy często pracujesz poza domem i rano wychodzisz, ciepło w ścinaach już do niczego Ci nie służy i nawet jeśli obniżysz temperaturę grzania na piecu, tak czy owak zmarnujesz ciepło, które "włożyłeś do ścian" (mówię oczywiście w przenośni, bo ciepło to nie przedmiot).

      Stąd właśnie bierze się wilgoć w domach. Źle zaizolowane fundamenty to pikuś w porównaniu z mostkami termicznymi, które doprowadzają do powstawania skroplin WEWNĄTRZ ŚCIAN. Stąd prosta droga do wilgoci i pleśni.

      Gryzonie w szkieletach? Jeśli budujesz właściwie, nie ma opcji by były.

    •  

      pokaż komentarz

      @lichwiarz: i żydowski geszaft się kręci ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @inz-bieda: w Grecji stan surowy, bo skończenie budowy wymaga opłacenia jakiegoś tam podatku. Dlatego ten kraj wygląda jak plac budowy.

    •  

      pokaż komentarz

      @lesnywladek: to przez american dream, tam KAŻDY MUSI MIEĆ dom, inaczej by zrobił pod siebie. Budują więc takie chatynki jak w murzynowie, bo tanio.
      Nawet klasę niższą w ten sposób stać na dom.

    •  

      pokaż komentarz

      bo po pierwsze w ciepłym klimacie gdzie nie ma zim ściany z dykty w zupełności wystarczają.

      @kraggthegrimm: To nie jest prawda, mieszkam w kanadyjczyku. Przy 7 stopniach na dworze ja mam 25 w domu. Różnica "ciepłości" jest tylko w bezwładności cieplnej, a tu nie grzejesz ścian tyllko wszystko w domu i siebie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Grin78 Nowe budownictwo tym bardziej XDD

      Te wszystkie płyty osb idą przy pierwszej lepszej wichurze w drzazgi.

    •  

      pokaż komentarz

      @idiot: Gdyby u nas przechodziły takie tornada jak w USA to po domkach z pustaków też nic by nie zostało. Zresztą, popatrz jak to wyglądało gdy 10 lat temu na śląsku przeszło tornado F4. W niektórych miejscowościach murowane domy nadawały się do wyburzenia z powodu popękanych lub wyrwanych ścian.
      https://nto.pl/tornado-w-sieroniowicach-balcarzowicach-i-blotnicy-strzeleckiej-mija-10-lat-od-tamtych-dramatycznych-wydarzen-zdjecia/ga/13415204/zd/30597422

      Tymczasem w USA w miejscach nawiedzanych przez tornada, "kartonowe domki" mają porównywalną wytrzymałość. Domy o konstrukcji ramowej skręcanej na śruby, kotwione do fundamentów, mogą mieć wytrzymałość do F3-F4

      U nas nie ma z tym zresztą tak dobrze. Czasem ludzie tak źle budują domy, że zawalają się od byle podmuchu. Częstym błędem jest na przykład brak usztywnienia wysokiej ściany szczytowej. Dobry podmuch od odpowiedniej strony i ściana łamie się do środka. Jak właściciel ma szczęście to zerwie kawałek dachu od tej strony, jak ma pecha to przewrócona ściana przebija strop.

    •  

      pokaż komentarz

      @KubaGrom: Zauważ jakich słów używasz: niektóre, mogą mieć, czasem. Ale niech będzie: u nas ile domów by się rozj#$%ło? 1/4? 1/3? Tam jest sensacja, bo jeden(!) przetrwał. Zauważ że w załączonym przez ciebie linku nie ma ani jednego współczesnego domu, tylko stare chałupy sprzed wieeeelu lat. Niedługo pewnie same by się rozleciały.

      w miejscach nawiedzanych przez tornada, "kartonowe domki" mają porównywalną wytrzymałość
      @KubaGrom: Tak k$?#a, obserwujemy tą zajebistą wytrzymałość po każdym huraganie.

      Nie zrozum mnie źle - ja dostrzegam szereg zalet tamtego budownictwa, ale k$?#a... nie przesadzajmy w żadną stronę.

    •  

      pokaż komentarz

      @lichwiarz: jak jest duże ryzyko szkód to ubezpieczenie jest drogie i owarunkowane klauzulami. Ubezpieczenie jest ale powiedz mi na co komu mieszkać następne pół roku w hotelu aż odbudujesz swój dom. Nie ma domu, nie ma pamiątek. Nie ma nic. Samo ubezpieczenie jest gówno warte jak wszytko co masz to masz na sobie.
      Polaków stać na murowane domy a ich nie? Ja tego nie rozumiem. Te papierowe domy powinny być budowane u nas a u nich murowane.
      Oni są jeszcze bardziej nieogarnięci od nas. Jak można powtarzać tą historię w odbudowę co 5 lat? Tam operator buldożera ma pracę cały sezon huraganów jak rolnik w żniwa.

      Z drugiej strony niedawno skończyłem budować dom murowany. Wszytko z dobrej klasy materiałów. Najlepsze okna, dachówka ceramiczna, bardzo dobra izolacja, wysokiej klasy tynki. W tym czasie znajomy wybudował dom "drewniany" z płyt. Na wszystkim oszczędzał typowa Castorama. Ja mam super dźwiękoszczelność bo okna mają specjalnie klejone warstwowo szyby a u niego wszytko z zewnątrz słychać, wszystko trzeszczy, kolega boi się wilgoci i pożaru, na piętrze nic ciężkiego nie postawi a ten karton gips na ścianach już mu pęka bo dom pracuje.
      Jak by ten dom był o połowę tańszy to rozumiem ale tak nie jest bo za stan deweloperski zapłacił może 20% taniej.
      A przecież najdroższa jest wykończeniówka, która tyle samo kosztuje w każdym rodzaju domu.
      Mój zostanie dla dzieci a jego to raczej nie.

      Jak bym miał budować dom tanio to bym budował z płyt warstwowych / kontenerów morskich. Bo są solidniejsze i zdrowsze niż ten jego nasączony żywicą i różną chemią OSB oraz karton gips.

    •  

      pokaż komentarz

      @Tiboo: właśnie to mi się i nich podoba, że dom sam w sobie nie jest najważniejszym celem tak jak u nas, gdzie wszyscy zapożyczają się byle tylko postawic swój pałac. Ja osobiście wolałbym zwiedzać swiat, miesiąc co chwilę gdzie indziej niż tak przywiązywać sienna całe życie do jednego miejsca

    •  

      pokaż komentarz

      do 500 km/h ,taka predkosc unicestwi nawet murowane domostwo.

      @Fighter_forGlory: Murowane tak, betonowe raczej nie. Beton to nie cegła ze spoinami.

    •  

      pokaż komentarz

      @lichwiarz i co im z tego ubezpieczenia jak cześć nie przeżywa tych wichur?

    •  

      pokaż komentarz

      @lichwiarz: a jaki interes robi ubezpieczyciel na ubezpieczaniu domów z gipsu i papieru w rejonach gdzie huragany regularnie niszczą te konstrukcje?

    •  

      pokaż komentarz

      @ErroL: @M-a-r-o: @reddml: widocznie jakiś interes ubezpieczyciel musi mieć że ubezpiecza takie domy, zapewne większość nie ma takiego ubezpieczenia ale stawiają dom w rejonie gdzie takie kataklizmy są często na własne ryzyko, a później płaczą że pamiątki im wywiało. Druga sprawa że w takich miejscach to chyba zamożniejsza część amerykanów może pozwolić sobie na taki luksus widoku na ocean, ale mogę się mylić nie jestem ekspertem, a wy jak uważacie ?
      @Northrop_Grummann:

    •  

      pokaż komentarz

      @Tiboo: u nas po na prawdę ostrych nawałnicach ewentualnie zrywa dachy w domach +20 lat

    •  

      pokaż komentarz

      Dom szkieletowy z 25 cm wełny w ścianach i podłodze (Crawl SPace) jest ZNACZNIE cieplejszy niż niemal każdy nowoczesny murowaniec.

      @deathcoder: ale nie będzie cieplejszy od murowańca z 25cm styropianu ;-)

    •  

      pokaż komentarz

      @urzad_kontroli_skarbowej: A możesz mi pokazać w jaki sposób użyjesz 25 cm styropianu w podłodze gdy na to leci wylewka betonowa, ogrzewanie podłogowe itd.?

      Zazwyczaj jest to 10-15 cm, choć zdarza się i 20 w kilku warstwach, ale wówczas zmniejsza się twardość podłogi, co stanowi nie lada problem. Styropian na ściany to nie to samo co styropian na podłogi. Na ocieplenie podług stosujesz EPS, który w lepszej (znacznie droższej) wersji ma współczynnik przenikania ciepła na poziomie 0,036 i stosujesz max 20cm warstwę, ale przy takiej warstwie koszty zrobienia całej podłogi dramatycznie rosną, ponieważ musisz stosować lekkie i bardzo twarde wylewki. Zatem i grubość mniejsza i lambda większa.

      Wełny dasz 25-30 cm (bez problemu można pod crawl space dodać 5cm) o lambdzie 0,032).

      To jest jedna kwestia. Jest jeszcze jedna, o której zapomniałeś. Wiesz dlaczego styropian lub wełna działają? Przede wszystkim dlatego, że ogromną większość ich składu stanowi zwykłe powietrze. Powietrze bardzo źle przewodzi ciepło, jest wręcz genialnym izolatorem. W praktyce ocieplanie domu polega na obłożeniu go materiałem utrzymującym stojące niemal w miejscu powietrze.

      Crawl Space na zimę się zamyka. Rezultat jest taki, że poza 25-30 cm wełny masz dodatkowe 50 cm powietrza odizolowanego niemal całkowicie od zewnętrznego świata, a dopiero pod tym masz ziemię (kruszywo). Nie jesteś w stanie tego przebić żadnym styrodurem i innym wymysłem :)

      Nawet jeśli dasz 25 cm styropianu, on stykać się będzie bezpośrednio z ziemią pod spodem, która odbierze niemal każdą ilość ciepła (energii) jaką wypuści styropian do betonu pod spodem i dalej do ziemi.

    •  

      pokaż komentarz

      Zazwyczaj jest to 10-15 cm, choć zdarza się i 20 w kilku warstwach, ale wówczas zmniejsza się twardość podłogi, co stanowi nie lada problem. Styropian na ściany to nie to samo co styropian na podłogi. Na ocieplenie podług stosujesz EPS, który w lepszej (znacznie droższej) wersji ma współczynnik przenikania ciepła na poziomie 0,036 i stosujesz max 20cm warstwę, ale przy takiej warstwie koszty zrobienia całej podłogi dramatycznie rosną, ponieważ musisz stosować lekkie i bardzo twarde wylewki. Zatem i grubość mniejsza i lambda większa.

      @deathcoder: Bzdura o tych wylewkach. Jak dasz EPS100, to on ma wystarczającą twardość. Mam 18cm pod wylewkami, a w poprzednim domu miałem 20cm.

    •  

      pokaż komentarz

      Powietrze bardzo źle przewodzi ciepło, jest wręcz genialnym izolatorem.

      @deathcoder: Nie powietrze, tylko nieruchome powietrze. Gdyby nie styropian/wełna, to taka izolacja z samego powietrza między dwoma ścianami jest dosyć ciulowa.

    •  

      pokaż komentarz

      Crawl Space na zimę się zamyka. Rezultat jest taki, że poza 25-30 cm wełny masz dodatkowe 50 cm powietrza odizolowanego niemal całkowicie od zewnętrznego świata, a dopiero pod tym masz ziemię (kruszywo). Nie jesteś w stanie tego przebić żadnym styrodurem i innym wymysłem :)

      Nawet jeśli dasz 25 cm styropianu, on stykać się będzie bezpośrednio z ziemią pod spodem, która odbierze niemal każdą ilość ciepła (energii) jaką wypuści styropian do betonu pod spodem i dalej do ziemi.

      @deathcoder: Te dodatkowe 50cm powietrza w opisanym przypadku prawie nic nie daje.

    •  

      pokaż komentarz

      Nawet jeśli dasz 25 cm styropianu, on stykać się będzie bezpośrednio z ziemią pod spodem, która odbierze niemal każdą ilość ciepła (energii) jaką wypuści styropian do betonu pod spodem i dalej do ziemi.

      @deathcoder: jakaś nowa fizyka? :P

    •  

      pokaż komentarz

      Problem w tym, że beton ma OLBRZYMIĄ bezwładność cieplną.

      @deathcoder: to jest właśnie jego zaleta. Ocieplony beton, to latem chłodne pomieszczenia nawet bez klimatyzacji. Zimą i tak trzeba grzać, niezależnie czy masz dom szkieletowy czy murowany. Szkieletowy szybko ogrzejesz, ale też szybko się wychłodzi, a murowany będzie kilka-kilkanaście dni stygł. Ma to znaczenie w miejscach gdzie są np: częste awarie elektryczności (kocioł na gaz też wymaga prądu).

    •  

      pokaż komentarz

      Dlaczego o tym piszę? Ano dlatego, że dom z betonu to dom z materiału, który baaaardzo długo się nagrzewa. Jeśli masz w domu 8 stopni, będziesz potrzebował wielokrotnie więcej czasu zanim on się nagrzeje (względem domu z drewnianą ścianą), mnóstwo opału zużyjesz tylko po to, by to ciepło zmagazynować w ścianach. Kiedy często pracujesz poza domem i rano wychodzisz, ciepło w ścinaach już do niczego Ci nie służy i nawet jeśli obniżysz temperaturę grzania na piecu, tak czy owak zmarnujesz ciepło, które "włożyłeś do ścian" (mówię oczywiście w przenośni, bo ciepło to nie przedmiot).

      @deathcoder: To co piszesz miało sens, gdy budowano domy w ogóle, lub prawie nieocieplone. Przy 20cm styropianiu na ścianach nawet jak wyłączysz rano ogrzewanie, to wieczorem temperatura wewnątrz spadnie o 1-2'C. Ciepło w ścianach trzyma się całą zimę, ogrzewaniem tylko dokładasz różnicę, która ucieka na zewnątrz. Przy czym ucieka jej w jednostce czasu tyle samo co w domu szkieletowym, jednie murowane ściany mają tej energii skumulowanej więcej. Na nie ma wpływu materiał ścian, o ile ocieplenie jest w porównywanych domach identyczne.

    •  

      pokaż komentarz

      @urzad_kontroli_skarbowej: Jaka znowu nowa fizyka? Po jaką cholerę zwiększasz grubość warstwy ocieplenia? Po to by maksymalnie zwiększyć czas potrzebny na równoważenie energii cząsteczek (między wnętrzem, a zewnętrzem domu). I co, ta zasada (przenikania ciepła) nagle przestaje obowiązywać gdy tylko przekroczymy krawędź ściany lub podłogi? No nie.

      Jeśli styropian styka się pod spodem bezpośrednio z betonem, który ma ponad 55 razy większą lambdę niż styropian, to z automatu styropian będzie wychładzany. Wynika to z tego, że równoważenie się energii cząsteczek działa w obie strony. To nie jest tak, że energia cząsteczek równa tylko w dół.

      Jeśli postawisz sobie termos, nalejesz do środka gorącej wody i oblejesz go dookoła zimną wodą, weźmiesz drugi termos z tak samo ciepłą wodą w środku, ale nie oblejesz go wodą tylko zamkniesz go szczelnie w pudle wypełnionym powietrzem, a dopiero to pudło oblejesz zimną wodą jak myślisz, w którym termosie woda będzie chłodniejsza po upłynięciu danego czasu?

      Jeśli udowadniasz działanie jakichś praw fizycznych musisz wziąć pod uwagę to, że mówiąc CIEPŁO mamy na myśli bardzo abstrakcyjne pojęcie. Większość ludzi sądzi, że jest to coś jak woda, przelewa się z jednego miejsca w drugie. Prawda jest taka, że od strony fizyki NIE ISTNIEJE coś takiego jak zimno. Jest tylko ośrodek o mniejszej lub większej energii wewnętrznej cząsteczek. Im bardziej wydłużasz proces równoważenia tej energii tym mniej energii musisz dostarczać w domu.

      I masz rację to nie ma dużego znaczenia dla przeciętnego usera takiego domu w kontekście kosztów ogrzewania, ALE ma już znaczenie dla komfortu korzystania z niego np. gdy nie zrobiłeś ogrzewania podłogowego. Crawl Space gwarantuje Ci wyższą temperaturę podłogi. Pod spodem jest wełna, na niej deska podłogowa. Tu nie ma żadnej wylewki, która odbierałaby błyskawicznie ciepło od nóg w związku z czym podłoga NIE WYMAGA ogrzewania podłogowego, by można po niej komfortowo chodzić nawet na boso.

      Mówisz, że duża bezwładność cieplna to zaleta. Była nią kiedyś, gdy palono w piecach ręcznie. Dzisiaj wszystko jest zelektryfikowane i zautomatyzowane. W piecu praktycznie w ogóle się nie wygasza chyba, że robi to automat. I teraz wyobraź sobie następującą sytuację. Góry. Wiosna. Rano okolice -3 stopni Celsjusza. Piec nastawiony na większą moc, grube mury zakumulowały część ciepła. 5 godzin później słońce tak przygrzewa, że masz na dworze 20 stopni. Piec z automatu przykręca moc ALE ciepło w ścianach pozostaje i w niekontrolowany sposób podwyższa temperaturę w domu. Tego NIE DA SIĘ stabilizować. I tu właśnie wkracza dom szkieletowy, który BŁYSKAWICZNIE się ochładza i rozgrzewa. Jest idealnym rozwiązaniem dla automatycznego ogrzewania. O 7 domownicy wychodzą automat ustawia temperaturę 5-6 stopni niższą niż normalnie, o 15 domownicy wracając więc jakąś chwilę wcześniej automat jest ustawiony na przywrócenie normalnej temperatury. W takiej sytuacji w momencie obniżenia temperatury ciepło zakumulowane w ścianach zostaje całkowicie zmarnowane (nikt z niego nie korzysta), a kiedy zostanie wytracone piec automatycznie nastawia się na znacznie wyższą moc, bo poza ogrzaniem powietrza musi dogrzać też ściany i dopiero potem wracają domownicy.

      Takim dom nie pozwala na pełne równoważenie potrzeb energetycznych domowników.

      Rozumiesz z czym mam problem? Kontrola temperatury w takim domu jest praktycznie zerowa. Sterowniki działają z baaardzo dużym opóźnieniem. Jestem to szczególnie problematyczne w ostatnich latach gdzie różnica temperatury dniem i nocą może wynosić nawet ponad 20 stopni. W rezultacie 24 na dobę magazynujesz zapas energii potrzebny rzekomo w razie awarii zasilania, a tymczasem w 99% przypadków ten zapas energii w pewnym momencie albo jest nadmiarowym niepotrzebnym ciepłem, albo zostaje po prostu zmarnowany.

      Dlatego dom szkieletowy 30 cm wełny w podłodze crawl space i w poszyciu dachu oraz 25 w ścianach potrafi zużyć 4-5 metrów drewna rocznie. Metr porąbany z dowozem do domu kosztuje niecałe 200 zł. Płacisz więc 1000 zł NA ROK za ogrzewanie (wiem to z autopsji). Średnio 83 zł miesięcznie za ogrzewanie. U leśniczego metr drewa kosztuje 140 zł, co daje przy 5 metrach 700 zł czyli 58 zł miesięcznie.

      To jest pułap bardzo bliski domom pasywnym. Dom pasywny to nie tylko dom dobrze ocieplony, ale umożliwiający perfekcyjne zarządzanie REALNIE wykorzystywaną energią. Tam każdy detal ma znaczenie.

      A odnośnie lata :) to trochę mit z tą bezwładnością :) jeśli nie masz klimy, przy 30 stopniach ciepła na dworze będziesz zdychał, chyba że zasłonisz grubymi żaluzjami okna. Tak po prostu działa lato :)

    •  

      pokaż komentarz

      @urzad_kontroli_skarbowej: Dodam jeszcze dwa słowa komentarza odnośnie tego nieruchomego powietrza :D lambda dotyczy konkretnego rodzaju materiału / materii. Więc będzie dotyczyła nie powietrza stojącego tylko po prostu powietrza. Lambda wskazuje na to jak szybko cząsteczki danego ośrodka są w stanie przyjąć i / lub oddać energię wewnętrzną.

      Crawl Space jest na zimę zamknięte. Ruch powietrza jest tam prawie zerowy. Wiesz dlaczego? Bo cieplejsze powietrze unosi się ku górze, trafia na spód podłogi, nie ma gdzie uciec, więc tam zostaje. Poza drganiami przenoszonymi przez drżącą podłogę czy fundament tam się nic nie dzieje :P DLATEGO WŁAŚNIE Crawl Space jest prawie jak pół metra dodatkowego docieplenia.

      CO WIĘCEJ! Lambda czystego powietrza jest MNIEJSZA niż lambda najlepszego nawet styropianu lub wełny. Dlaczego? Ano dlatego, że wełna lub styropian to powietrze + plastik lub wełna skalna, a obie one mają lambdę nieco większą od powietrza.

    •  

      pokaż komentarz

      @deathcoder ale przez podłogę z tego co pamiętam dom traci moze 15 do 18% ciepla. Wiecej idzie przez dach i sciany.

    •  

      pokaż komentarz

      A możesz mi pokazać w jaki sposób użyjesz 25 cm styropianu w podłodze

      @deathcoder: Pod płytę fundamentową 30cm to norma, a da się pewnie 2x tyle, zresztą nawet w USA, coraz częściej stawiają domy na płycie zamiast crawl space.

    •  

      pokaż komentarz

      @ErroL: Oczywiście, że najwięcej traci się przez dach. Powody są dwa. Raz najwyższa temperatura powietrza jest u szczytu, dwa przy skośnym dachu powierzchnia płaszczyzny dachu jest znacznie większa niż podłogi. Jedno nie przeczy drugiemu.

      @eeemil: Tak to prawda. Jednym z powodów jest konieczność dbania o Crawl Space. Zaniedbana doprowadza do pleśnienia domu od spodu. Z drugiej jednak strony płyta jest k$#%$sko droga. Jak kogoś stać spoko, ale jak ktoś dwa razy obraca każdą złotówkę w dłoniach, jest to trochę bezsens.

    •  

      pokaż komentarz

      Z drugiej jednak strony płyta jest k@@?%sko droga.

      @deathcoder: Nie jest, w Polsce wychodzi taniej od crawl space: 30cm styro, 20cm betonu i zbrojenie siatką 4mm, jest tańsze niż fundamenty, kantówki na strop, płyty OSB i wełna. Dodatkowo w ocieplonej płycie możesz zalać od razu podłogówkę, której robienie na stropie drewnianym jednak wymaga zachodu.

    •  

      pokaż komentarz

      @eeemil: Płyty OSB stosują tylko mało inteligentne lemury nie potrafiące wykonać prawidłowo połączeń ciesielskich i zastrzałów :)

      Podaj mi kosztorys płyty na 75 metrów powierzchni zabudowy.

    •  

      pokaż komentarz

      Zresztą, popatrz jak to wyglądało gdy 10 lat temu na śląsku przeszło tornado F4. W niektórych miejscowościach murowane domy nadawały się do wyburzenia z powodu popękanych lub wyrwanych ścian.

      @KubaGrom: Przecież to jakieś poniemieckie domki z drewnianymi stropami, które pewnie od dziesięcioleci nie były remontowane.

    •  

      pokaż komentarz

      a jaki interes robi ubezpieczyciel na ubezpieczaniu domów z gipsu i papieru w rejonach gdzie huragany regularnie niszczą te konstrukcje?

      @M-a-r-o: Ubezpieczyciel działa tam chyba w zasadzie w roli pośrednika/urzędu. Tak naprawdę odszkodowanie wypłaca państwo, a ubezpieczyciel bierze sobie od tego procent.

    •  

      pokaż komentarz

      @cyrkiel: nie wiem nie znam się, ale interes jest gówniany i jakoś nie chce mi se wierzyć żeby ktoś wchodził w takie gówniane układy i ubezpieczał chałupy ze "słomy" tam gdzie co roku napierdzielają huragany. Kumam że jacyś komuniści mogą tego nie kalkulować bo są idiotami , ale amerykanie jacy głupi by nie byli, liczyć potrafią/

    •  

      pokaż komentarz

      @M-a-r-o: Masz wyżej filmik Jhona Oliviera, który to mniej więcej tłumaczy. Oczywiście, że to się nie opłaca, ale tak działa kapitalizm. Tzn. nie działa i państwo musi wchodzić w jakieś patologiczne układy z firmami (inny przykład to prywatna służba zdrowia, na która budżet USA kosztuje więcej niż publiczna w Europie na wyższym poziomie). Normalnie miałbyś regulacje, które by mówiły gdzie nie można budować i jaki standard musi spełnić budynek, żeby mógł być zbudowany w danym miejscu. Miałbyś gęstą, miejską zabudowę, która jest o wiele łatwiejsza i tańsza do utrzymania niż niekończące się hektary domków i infrastrukturę przeciwpowodziową ze środków publicznych. No ale american dream, więc żyją jak żyją.

    •  

      pokaż komentarz

      @lesnywladek: Na Florydzie nie otrzymasz jus zezwolenia na budowe domu z dykty I papieru. Konstrukcja musi byc murowana

    •  

      pokaż komentarz

      Crawl Space jest na zimę zamknięte. Ruch powietrza jest tam prawie zerowy. Wiesz dlaczego? Bo cieplejsze powietrze unosi się ku górze, trafia na spód podłogi, nie ma gdzie uciec, więc tam zostaje. Poza drganiami przenoszonymi przez drżącą podłogę czy fundament tam się nic nie dzieje :P DLATEGO WŁAŚNIE Crawl Space jest prawie jak pół metra dodatkowego docieplenia.

      CO WIĘCEJ! Lambda czystego powietrza jest MNIEJSZA niż lambda najlepszego nawet styropianu lub wełny. Dlaczego? Ano dlatego, że wełna lub styropian to powietrze + plastik lub wełna skalna, a obie one mają lambdę nieco większą od powietrza.

      @deathcoder: Bzdury. Powietrze pod budynkiem nie będzie nieruchome - prosty test - jak zapalisz papierosa w jednym narożniku, zapach bardzo szybko rozprzesztrzeni się po całej objętości!! Poza tym jeśli jest tak jak mówisz, że jest izolacja z trzech stron, to powietrze przy ziemi będzie mieć powiedzmy te 8'C, a od spodu podłogi 8,1'C - dokładnie identycznie będzie w przpadku wylewki i styropianu. Co z tego, że chudziak pod styropianem wychładza dół styropianiu, skoro i tak będzie tam temperatura rzędu 8'C. W ogóle - gdyby to była taka cudowna izolacja, to dalej budowanoby ściany trójwarstwowe z pustką powietrzną. Dodatkowo taka pustka wypromieniowuje część energii cieplnej przez podczerwień,

    •  

      pokaż komentarz

      Po to by maksymalnie zwiększyć czas potrzebny na równoważenie energii cząsteczek (między wnętrzem, a zewnętrzem domu). I co, ta zasada (przenikania ciepła) nagle przestaje obowiązywać gdy tylko przekroczymy krawędź ściany lub podłogi? No nie.

      @deathcoder: Zwiększam grubość, żeby spowolnić przepływ energii.

      Jeśli styropian styka się pod spodem bezpośrednio z betonem, który ma ponad 55 razy większą lambdę niż styropian, to z automatu styropian będzie wychładzany. [...]

      @deathcoder: Ja p$##%?@ę. No będzie wychładzany. Zastanów sie w jakim tempie, skoro on sam w sobie ze swoją gęstością tej energii ma bardzo mało. Po prostu beton nie jest w stanie wyssać z niego za dużo w jednostce czasu, bo nie ma z czego.

      Jeśli postawisz sobie termos, nalejesz do środka gorącej wody [...]

      Ten test jest bez sensu, bo oblewanie zimną wodą powinno być ciągłe. Krótkie oblanie wodą można porównać do powiewu wiatru owiewającego budynek. Poza tym porównujesz termos z 1 izolacją do termosa z 2 izolacjami. He?

      Jeśli udowadniasz działanie jakichś praw fizycznych musisz wziąć pod uwagę to, że mówiąc CIEPŁO mamy na myśli bardzo abstrakcyjne pojęcie. [..]

      Mądrzysz się, masz rację co do istoty ciepła, ale nic z tego nie wynika dla istoty tematu dyskusji. W przypadku domu nie równoważysz energii, bo dla uproszczenia przyjmujesz, że zimą energie płynie z domu na zewnątrz. Jak odpowiednio mocno nagrzejesz w domu, to na zewnątrz nie zrobi się 20'C.

      I masz rację to nie ma dużego znaczenia dla przeciętnego usera takiego domu w kontekście kosztów ogrzewania, ALE ma już znaczenie dla komfortu korzystania z niego np. gdy nie zrobiłeś ogrzewania podłogowego. [...]

      Jedyna sytuacja, gdzie podłoga bez ogrzewania podłogowego może być cieplejsza to brak wylewki. Wtedy faktycznie może być odczucie cieplejszej podłogi.

      Mówisz, że duża bezwładność cieplna to zaleta. Była nią kiedyś, gdy palono w piecach ręcznie. Dzisiaj wszystko jest zelektryfikowane i zautomatyzowane. W piecu praktycznie w ogóle się nie wygasza chyba, że robi to automat. I teraz wyobraź sobie następującą sytuację. Góry. Wiosna. [...]

      Wiesz co to jest piec? a wiesz co to jest kocioł?
      Nie masz racji z tym sterowaniem. Sterownik pogodowy kotła wylicza na biężąco (w przybliżeniu) wypływ energii z domu w danym momencie. W miarę jak na zewnątrz temperatura rośnie z -3'C do 20'C - zaczyna zmniejszać moc ogrzewania. Ciepło w ścianach nie podwyższy nagle temperatury domu, bo ściany mają te 20'C, tak jak miały w nocy. Po prostu sterownik zmierzy, że wypływ spadł do zera, wyłączy kocioł. A wnętrze domu pozostanie ciepłe tak jak było wcześniej.

      Co do drugiej sytuacji - racja, ale już o tym pisałem. W kiepsko ocieplonym domu, lub w szkieleciaku - po wyłączeniu grzania rano - temperatura spadnie. Potem o 15-stej grzanie się włączy i w szkieleciaku szybko podgrzeje wnętrze.
      W murowanym, dobrze ocieplonym domu pomija się "stratę" na tych sześćiu godzinach, bo wypływ ciepła przez ten czas jest porównywalny do tego, który by trzeba oddać, jeśli by się wyłączyło grzanie o 9, a potem włączyło znowu o 15.

      Rozumiesz z czym mam problem? Kontrola temperatury w takim domu jest praktycznie zerowa. Sterowniki działają z baaardzo dużym opóźnieniem. Jestem to szczególnie problematyczne w ostatnich latach gdzie różnica temperatury dniem i nocą może wynosić nawet ponad 20 stopni. W rezultacie 24 na dobę magazynujesz zapas energii potrzebny rzekomo w razie awarii zasilania, a tymczasem w 99% przypadków ten zapas energii w pewnym momencie albo jest nadmiarowym niepotrzebnym ciepłem, albo zostaje po prostu zmarnowany.

      Problem jest tylko kiedy ktoś chce mieć rano 22'C, a w nocy 17'C.

      Dlatego dom szkieletowy 30 cm wełny w podłodze crawl space i w poszyciu dachu oraz 25 w ścianach potrafi zużyć 4-5 metrów drewna rocznie. Metr porąbany z dowozem do domu kosztuje niecałe 200 zł. Płacisz więc 1000 zł NA ROK za ogrzewanie (wiem to z autopsji). Średnio 83 zł miesięcznie za ogrzewanie. U leśniczego metr drewa kosztuje 140 zł, co daje przy 5 metrach 700 zł czyli 58 zł miesięcznie.

      Śmiem twierdzić, że murowany ocieplony w podobnych grubościach spali podobną ilość drewna.

      A odnośnie lata :) to trochę mit z tą bezwładnością :) jeśli nie masz klimy, przy 30 stopniach ciepła na dworze będziesz zdychał, chyba że zasłonisz grubymi żaluzjami okna. Tak po prostu działa lato :)

      Praktyka jednak pokazuje co innego. Jak myślisz, czemu w śródziemnomorskim klimacie budowało się grube ściany? Właśnie po to, żeby w czasie upałów było chłodniej.

    •  

      pokaż komentarz

      postawić jeden dom może i tanio, ale ciekawe co wychodzi taniej globalnie

      @nexiplexi: To też typowo amerykańskie, produkty jednorazowego użytku.

      bo po pierwsze w ciepłym klimacie gdzie nie ma zim ściany z dykty w zupełności wystarczają.

      @kraggthegrimm: To nie jest prawda, mieszkam w kanadyjczyku. P

      @Luks_x: jak cytujesz to sprawdzaj czy odpowiadasz autorowi cytatu.

    •  

      pokaż komentarz

      @kraggthegrimm: Ty źle zacytowałeś i cytat nie został wstawiony (widzę znak), a ja nie zauważyłem, że to odpowiedź.

    •  

      pokaż komentarz

      Podaj mi kosztorys płyty na 75 metrów powierzchni zabudowy.

      @deathcoder:

      Tak z grubsza materiały na 80m2:

      Zbrojenia siatka 1200x2400 6mm 30zł/szt 80szt = 2400
      Dystanse do zbrojenia 12cm 8zł/m 80m = 360
      Beton B20 300zł/m3 16m3 = 5000
      Ocieplenie EPS200 350zł/m3 24m3 = 9000
      Podsypka piasek 20zł/t 80t = 400
      Do tego dochodzą jakieś folie, XPS na krawędzie, łącznie wyjdzie ze 20k.

      Jak liczyłem podobnych wymiarów strop drewniany to wyszło:

      250m belki 45x245 23zł/m = 6000 (jak masz gdzieś drewno taniej to daj linka do sklepu)
      30szt OSB 22mm 100zł/szt = 3000
      160m2 wełny 15cm 20zł/m2 = 3200
      koszt fundamentów pewnie z 10k, plus folie, gwoździe, okucia.

      W sumie niewiele, ale jednak więcej niż płyta, a trzeba się p@??$%#ić z wentylacją, brak możliwości zrobienia garażu w bryle, i no chałupa jednak wyżej stoi (płytę da się zrobić prawie na zero, bez schodków do domu).

    •  

      pokaż komentarz

      @eeemil: No i widzisz tu się kłaniają różnice w myśleniu :) bo ja to też analizowałem przez prawie rok :) gromadząc wiedzę na temat szkieletów i coś Ci pokażę.

      Jeśli płyta, to by podłoga była komfortowa musisz mieć ogrzewanie podłogowe, bo nawet jeśli pokryjesz podłogę deską, to z racji tego, że masz beton zastosujesz cieniutką podłogówkę, a ta będzie mimo wszystko zimna. W przypadku szkieletu podłoga sama w sobie będzie "ciepła" (mówię o odczuciach, a nie stricte temperaturze).

      Podłogówka to spory koszt w porównaniu ze zwykłym CO, ale pomińmy ten temat i skupmy się na samym fundamencie.

      Jeśli materiał na dom szkieletowy (na całość) w formacie desek / belek 4,5 cm na 20 cm kosztować mnie będzie około 15-20 000 zł, nie ma możliwości, by belki na samą tylko podłogę kosztowały aż 6 tys., zł chyba że kupujesz drewno ze Skandynawii, które obrosło w PL tak wieloma mitami, że głowa mała.

      Przy rozstawie co 60 cm dla domu 8 na 9 metrów (powierzchnia zabudowy 72 metry) masz 16 belek długości 8 metrów + 2 belki 9 metrów, co daje 146 metrów. Nie wiem skąd Ci wyszło 250, ale jest to liczba znacznie na wyrost. Nawet przy rozstawie co 40 cm masz poniżej 200 metrów bieżących. Zatem przy Twojej cenie 23 zł / m mamy 150 metrów (w przybliżeniu) * 23 = 3450 zł. Przy rozstawie co 40 cm będziesz miał około 200 metrów, czyli 4600 zł. Uśrednijmy to i powiedzmy, że koszt konstrukcji podłogi (bo dochodzą jeszcze poprzeczne łączenia i zastrzały) to 4000 zł. Choć co opiszę dalej można taniej.

      Piszesz, że dałbyś tam płytę OSB. To jest głupota. Dobry dom szkieletowy to taki, który jest zbudowany zgodni ze sztuką i powie CI to każdy DOBRY cieśla. Nie potrzeba płyty OSB. Wystarczą zastrzały. Płyta OSB zwłaszcza taka umieszczona jako ostatnia warstwa pożycia to skazywanie domu na bardzo szybkie pleśnienie. Dom szkieletowy musi być otwarty dyfuzyjnie na zewnątrz, a płyta OSB temu przeczy.

      Chodzi o taką konstrukcję:

      http://drewniane-domki.eu/wp-content/uploads/2017/03/tmp4c41-1.png

      Jeśli takie zastrzały zastosujesz w podłodze, stropie, ścianach zewnętrznych oraz dachu, dom będzie w stanie wytrzumać praktycznie każdą wichurę jaka się w PL zdarza (nie mówię o huraganach oczywiście).

      Zaletą braku korzystania z OSB jest to że spadają Ci koszty budowy według Twojej wyceny aż o 3 tys. zł a po drugie dom oddycha, wilgoć ze ścian jest odprowadzana w każdej ilości jaka tam przeniknie przez paroizolację.

      Zatem konstrukcja jest następująca.

      Metr pod ziemią beton podkładowy, pas papy (hydroizolacja ławy zabezpieczająca przed ługowaniem betonu). Zbrojona ława 30 szerokości,30 cm wysokości, sumaryczna długość 8+8+9+9 = 34 metry, czyli 3 metry sześciennego betonu. Co daje 900 zł.

      Sumaryczna wyskość fundamentu 100 cm pod ziemią, 50 cm nad ziemią. Ława ma 30, wieniec będzie miał 20. Zatem bloczki bedą na 100 cm.

      Bloczek ma 34 na 24 na 15 cm. Będzie 6 warstw. 100 bloczków w warstwie, czyli 600 na całość, co daje przy cenie 3,7 zł za bloczek około 2200 zł.

      Potem leci wieniec. Szerokość jak bloczki 24 cm, wysokość 20 cm, + zbrojenie. Ponad 1,5 metra sześciennego betonu czyli 450 zł.

      Stal na zbrojenie ławy i wieńca będzie kosztowała około 1000 zł.

      Wełna. Mamy rozstaw co 60 cm, długość każdej linii to 8 metrów. Takich linii masz 15. 1580,6 = 72 metry kwadratowe. Niemiecki Isover grubośći 20 cm lambda 0,032 (nie oszczędzamy tu) kosztować będzie 870 Euro, co przy obecnym kursie daje około 3700 zł.

      Zatem:
      - ława + wieniec (beton 1350 zł, stal 1000 zł, czyli 2350 zł)
      - bloczki (2200 zł + piasek, beton, wapno, papa + hydroziolacja bitumiczna 1000 zł co da razem 3200 zł
      - drewno do konstrukcji podłogi - 4000 zł (w tym gwoździe i inne pierdoły kątowników metalowych tu nie ma, drewno łączy się na zamki ciesielskie)
      - wełna 3700 zł

      Do tego folia wiatorizolacyjna + paroizolacja od strony domu + siatka ocynkowana przeciw gryzoniom od spodu to ziększy nam koszty o powiedzmy 1000 zł.

      Razem masz 14 250 zł. Nawet jak się pieprznąłem o 10% w co wątpię, bo liczę z górkami będzie miał grubo poniżej 20 000 zł.

      Jeśli chodzi o drewno mam to szczęście, że mieszkam w górach, gdzie świerków wolnorosnących (gęste słoje) jest od zasrania. Idziesz do leśniczego kupujesz całe drzewa, zawozisz je do tartaku, potem do suszarni i na ostateczny szlif do tartaku. Wyjdzie taniej i to znacznie niż drewno ze Skandynawii choć trzeba się trochę nagimnastykować. Pierd*** oszołomów, ze takie drewno się nie nadaje do budowy jest po prostu głupotą w czystej postaci. W Polsce jest MASA kościołów i budynków drewnianych które stoją od 400 lat albo i więcej, a były budowane z rodzimego drewna.

      Zauważ, że w moim kosztorysie pojawia się NIEMIECKA a nie polska wersja Isovera. Wynika to z tego że niemiecki Isover jest o niebo lepszym materiałem niż ten w PL. Zatem oszczędzamy tam gdzie się da i gdzie nie wpłynie to na jakość budowania.

    •  

      pokaż komentarz

      Nie wiem skąd Ci wyszło 250

      @deathcoder: dom 9x9m, belki co 416.6mm, 22 belki po długości+2 na szerokości = jako że w handlu idealnie na wymiar nie dostaniesz, zaokrąglone do pełnych metrów (50 belek 5m).

      Jak chcesz podłogę bez płyt zrobić? Na czym położysz kafelki czy panele?

      Podłogówka nie jest droga, przy domu energo-oszczędnym idzie 5m rury na m2 powierzchni, na całą dwupiętrową chałupę 150m2, wyjdzie 750m pex16 = 2300, grzejniki by kosztowały więcej, zwłaszcza jak miałaby chodzić na niskotemperaturowym zasilaniu z kotła kondensacyjnego: 8x500zł (grzejniki 600x1200) = 4000.

      Nie każdy ma szczęście do znajomych w tartaku,w typowych składach drewna w miarę dobrej jakości belki to KVH z Niemiec.
      Swoją drogą czemu te tartaki normalnie tego drewna nie sprzedają, że jedziesz i zawsze na składzie mają 2"x4", 2"x6", 2"x8" i nie trzeba nic zamawiać, kupować drzew itp..

    •  

      pokaż komentarz

      @eeemil: Tartaki nie mają materiału na bieżąco z banalnie prostej przyczyny. Widziałeś kiedykolwiek co się dzieje z deską po 5 miesiącach ostrego słońca przeplatanego deszczem? Sinieje, a taki materiał jest zupełnie bezużyteczny. Zwykła deska w markecie potrafi kosztowa prawie 30 zł nie dlatego, że market to dno, ale dlatego, że market przechowuje drewno w dobrych warunkach, ma przy tym spore straty, wszystkie krzywe deski są odrzucana itd. :) jak przywozisz drewno z tartaku zawsze zdarzy się jakaś belka pokręcona itd.

      Dlaczego drewna czterostronnie struganego się nie impregnuje? Po pierwsze dlatego, że jest to drewno konstrukcyjne - opary z impregnatów są szkodliwe, a po drugie struganie jest impregnacją mechaniczną. W przeciwieństwie do szlifowania papierem ścierenym, które otwiera pory drzewa, struganie pozostawia je zamknięte, powierzchnia jest gładka, zarówno wilgoć jak i szkodniki tego nie tykają. ALE nie przestrugasz drewna, które jest lekko zbutwiałe. Dlatego tartak oferuje tylko świeże.

      Sęk w tym, że jak ludzie przyjeżdżają zamówić drewno chcą różne sorty. Takie śmakie owakie mniejsze większe itd. i tartak musiałby mieć wszystkiego po trochu i do tego hala powierzchni amazonu.

      Pamiętaj, że jak zamawiasz w tartaku to też jest drogo. Ostatnio pytałem o podłogę. Wycenili na 2800 zł 35 metrów kwadratowych deski podłogowej (zrobionej na gotowo).

      I teraz ciekawostka. Ludzie wolą kupować od razu byle się nie namęczyć, bo mówią, że nie mają czasu, ale z drugiej strony popatrz. Jeśli różnica w cenie drewna zrobionego na tip top na gotowo, a drewnem pozyskanym we własnym zakresie wynosi np. 5 tys. zł. Ludzie mówią: nie mam czasu się w to bawić. A kto ma czas zarobić te dodatkowe 5 tys. zł? Dla mnie to głupota.

      I NIE TRZEBA MIEĆ ZNAJOMOŚCI. Jedziesz do leśniczego podpisujesz umowę na zakup drzewa do zrobienia desek. Takie drzewo jest tańsze niż drzewo na opał. Wiadomo, że spora część to odpady, można je sobie zostawić np. na zrobienie gustownego płotu - prawie jak darmo, czy też półek w garażu. Dla mnie to bardzo duża wartość dodana. Zatrudniasz gościa, który to ścina, zawozisz do tartaku, a potem do suszarni LUB jeśli masz stodołę, gotowe deski układasz w stodole i dopiero rok później zawozisz do dosuszenia i przestrugania. Ja tak zamierzam zrobić.

      Rezultatem jest banalnie tanie drzewo naprawdę dobrej jakości.

      Do podłogówki nie podłączysz pieca opalanego zwykłym drewnem. W moim przypadku każda inna metoda ogrzewania domu jest 10 razy droższa. Mówisz tak jakby wszystkich można było mierzyć jedną miarką.

      A podłoga z rozstawem co 40 cm to marnowanie materiału. Przy założeniu że podłoga zostanie pokryta deską o grubości 2,5 cm, nie ma potrzeby aż tak gęstego rozstawienia belek.

      Dom szkieletowy i wylewka to zupełny bezsens. Sęk w tym, że jeśli oczekujesz domu, który pokryjesz tynkiem, zrobisz wylewki, posadzki itp. nie powinieneś w ogóle myśleć o szkielecie. To tak jakbyś kupował autobus i modernizował go tak by móc zaparkować na parkingu pod marketem. TO po prostu różne technologie. To samo się tyczy regipsów. Dom szkieletowy to dom który aż prosi się o drewnianą elewację.

      To idealne rozwiązanie dla ludzi, którzy szukają DUŻYCH oszczędności. Warunkiem jest tylko nieuleganie stereotypom. Po co OSB, skoro można tyle samo wydać na drewnianą podłogę i mieć ją od ręki ciepłą?

      Wiesz :) jak kogoś stać może pokryć podłogę nawet złotem :) j amówię o metodach TANIEGO samodzielnego budowania. To zawsze wymaga zaangażowania ale NIGDY nie bedzie droższe niż to co proponują Ci stereotypy. NAWET JEŚLI poświęcisz swój czas, to o ile nie zarbiasz 200 zł na godzinę ten czas NIGDY nie będzie droższy niż oszczędności wynikające z jego poświęcenia.

    •  

      pokaż komentarz

      @eeemil: To nawet głupią podłogę można zrobić samemu. Wynajęcie cyklinarki to koszt na poziomie 50 zł za dobę. Nawet jeśli deski nie będą idealnie równe spokojnie można samodzielnie wyszlifować i pokryć lakierem. Taka podłog ajest tania więc nie żal ją wymienić po 30 latach. Nie bedzie idealnie równa? Chryste, czy naprawdę różnica w poziomie podłogi na poziomie milimetra miezy dwoma kątami to tragedia? Nie sądzę :D

      Sęk w tym, że ludziom się w dupach poprzewracało, odwróciliśmy się zupełnie od tradycyjnego budownictwa dlatewgo wszystko wydaje się takie drogie :) Możesz zbudować dom z firmą za 300 000 zł iz akredytować się na całe życie, a możesz oszczędzić 30 tys. zł, dobrać kredyt na 40 000 i zbudować dom samodzielnie, a kredyt spłacić (przy racie 800 zł) w 5 lat :) jest o co walczyć :) pod warunkiem, że mierzysz siły na zamiary.

  •  

    pokaż komentarz

    "sensacja".... pfffffff moze dla amerykanow i ich gownodomkow...

  •  

    pokaż komentarz

    A nie ściany z dykty? ( ͡º ͜ʖ͡º)

  •  

    pokaż komentarz

    Kiedyś w programie Grand Desings tematem był dom budowany przez polaka w Anglii. Prowadzący (architekt) złapał się za głowie, czemu buduje tak pancerna konstrukcje budynku. Stalowa konstrukcja, beton.( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @boctok: jak ktoś link do odcinka ma to wołać

    •  

      pokaż komentarz

      @boctok:

      - Czemu pan buduje tak pancerną konstrukcję?
      - Na wypadek gdyby Ruskie albo Niemce wjechały. Mam to w genach.


      @Line-Storm:

      To może być to (właśnie oglądam):
      https://www.dailymotion.com/video/x6hga1b

    •  

      pokaż komentarz

      @boctok: Bo te bunkry budowane w Polsce to jest wariactwo.

    •  

      pokaż komentarz

      @zwirz: To są bunkry, ale zwykle tylko na parterze. Poddasze użytkowe już jest w wersji szkieletowej ;)

    •  

      pokaż komentarz

      przez polaka w Anglii

      @boctok: przez Polaka

    •  
      Jowanka

      +17

      pokaż komentarz

      @McRancor: w Małopolsce jest tradycja lania z betonu i to nie wychodzi ostatecznie dużo drożej niż zabudowywanie tego potem z gk, a przynajmniej Ci nie pęka, jak źle zrobione (czyli w Polsce prawie zawsze) gk. Także w tym szaleństwie jest metoda. Tzn. masz wylaną trumnę z betonu, a krokwie idą nad tym niezależnie. Plus kolejny jest taki, że uszkodzenie dachu Ci ni jak nie narusza poddasza i mozesz normalnie mieszkać w trakcie remontu dachu.

    •  

      pokaż komentarz

      @Jowanka: Mieszkałem chyba we wszystkich typach domów, wliczając amerykańskie przedmieście. I te ichne domy mają zalety. Zmiana instalacji, czy przesunięcie gniazdka - pół godziny pracy. Wyburzenie budynku i postawienie większego - tydzień, wliczając umeblowanie, na dodatek tanio, bo sosna u nich tańsza niż u nas.

      Ogólnie u nas nie warto budować w szkielecie, bo ciężko o majstrów od tej technologii, a drewno nie jest tanie. W Polsce murarza znajdziesz w każdej wiosce, dlatego większość tak buduje.

    •  
      Jowanka

      +7

      pokaż komentarz

      @McRancor: No dlatego ja też wybudowałam teraz, przez ostatnie 2 lata dom klasyczny, murowany, mimo że to nie jest według mnei najlepsza technologia. Ale w tej technologii znajdziesz kogoś, kto Ci wybuduje porządnie, a jak się uprzesz na szkieletowy w Polsce - to tak jak mówisz. Duża szansa że ktoś coś sp!!!@?$i.
      Już wybierając nowoczesne rozwiązania jeśli chodzi o HVAC ryzykujesz, bo 90% firm na rynku się na tym nie zna...

    •  

      pokaż komentarz

      @teh_m Fajnie powiedział (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

    •  

      pokaż komentarz

      @McRancor: Nie warto budować w szkielecie to może faktycznie tak było, ale ze 20 lat temu :)

    •  

      pokaż komentarz

      @TheDzions: Dalej nie warto i to się raczej nie zmieni. Technologia drewniana nie wychodzi specjalnie taniej, bo samo drewno jest relatywnie drogie (w USA wygląda to inaczej), a problem jest z ekipą która to zrobi porządnie i wartość takiego domu na rynku wtórnym jest niższa. Ludzie jak słyszą że stropy są drewniane to już im się odechciewa, a szkieletowce kojarzą się polakom z badziewiem (zobacz po komentarzach tutaj)

      Optymalnie jest budować w takiej technologii jaka jest popularna. U nas pustak/cegła i postawi to każda ekipa, a od biedy to i samemu można się pobawić w ustawianie klocków.

      Ja osobiście wolałbym mieszkać w szkieletowcu z racji bezproblemowości w przeróbkach i łatwości w zabawie z instalacjami. Ale przy podobnych kosztach budowy, trudniejszym dostępie do solidnych ekip i mniejszej wartości docelowej, zwyczajnie się to nie opłaca u nas.

    •  

      pokaż komentarz

      @McRancor: mój różowy robi w biurze projektowym, i sporo ludzi robi domy i wiedzą jak poszczególne ekipy wykonują swoje prace, tak więc ja idę w szkieletowy :) dodatkowo mam znajomych co mieszkają już z 8 rok i nie narzekają. A to, że ludzie cisną po szkieletowym, i wolą pustak/cegłę to tylko taka mentalność, bo chcą mieć na lata.

      Tak samo jak budowanie domu z najlepszych i najdroższych materiałów, też głupota. Robienie domu z 180m2 + też jest nie zbyt mądre :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Jowanka: @TheDzions: @McRancor: Ja mam szkielet i nie jest tańszy od murowańca.

    •  

      pokaż komentarz

      @McRancor: Ja mam pełny lany strop żelbetonowy nad piętrem. Dach ma konstrukcję drewnianą ale z dachówką ceramiczną. Musiało by wiać tak jak na Kaszubach rok temu, U nas szansa raz na 100 lat. Jak mi dach zerwie to nawet nie muszę przykrywać go płachtą na czas odbudowy bo w stropie nad pietrem jest pełna izolacja.

  •  

    pokaż komentarz

    Co do chuja.. to z czego oni robia domy?