•  

    pokaż komentarz

    Teledysk z 2001 roku :)

    źródło: youtube.com

  •  

    pokaż komentarz

    Piękny głos. Fajnie posłuchać kogoś kto naprawdę potrafi śpiewać bez komputera, auto-tune i postprodukcji. Mam wrażenie, że dzisiaj to rzadkość.

    •  

      pokaż komentarz

      @Turbostuleja: nie, to nie rzadkość, skąd Ci w ogóle do głowy przyszło, że tak jest? To, że ktoś używa autotune to nie oznacza, że nie potrafi śpiewać a w mainstreamie jest pełno świetnych wokalistek i nawet te najbardziej znienawidzone pokroju Miley Cyrus mają piękne głosy.

    •  

      pokaż komentarz

      @ShadyTalezz: Miley Cyrus to nie jest najlepszy przykład bo ona akurat potrafi śpiewać :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Turbostuleja: no właśnie to napisałem, podobnie jak zdecydowana większość popularnych wokalistek dlatego nie wiem skąd ten pierwszy komentarz ciągle.

    •  

      pokaż komentarz

      @ShadyTalezz: Napisałem "mam wrażenie", a nie że tak jest ;)

      Pewnie bierze się to stąd, że w mainstreamowych mediach dominuje mimo wszystko gówno. Nawet artyści którzy mają mocny warsztat wokalny z jakiegos powodu tworzą najczęściej jakiś potworny szit. Jeszcze 10 czy 20 lat temu przeciętna muzyka pop, pomimo, że niekoniecznie górnolotna była w sumie dobra. Teraz na listach przebojów lądują takie rzeczy, że się zastanawiam jak ktoś może tego dobrowolnie słuchać.

    •  

      pokaż komentarz

      @Turbostuleja:

      Nawet artyści którzy mają mocny warsztat wokalny z jakiegos powodu tworzą najczęściej jakiś potworny szit
      kwestia gustu, muzyka się zmienia, nie wiem jakie mainstreamowe media masz na myśli ale jeśli chodzi o polskie radia to to bardzo słaby wyznacznik bo w dzisiejszych czasach dzięki streamingom prawie każdy ma dostęp do muzyki jaką lubi i muzyka której się słuchaj jest zdecydowanie bardziej zróżnicowana a na domiar złego polskie radia same w sobie po prostu nie nadążają za trendami zza oceanu.

      Jeszcze 10 czy 20 lat temu przeciętna muzyka pop, pomimo, że niekoniecznie górnolotna była w sumie dobra.
      10 czy 20 lat temu ludzie też mówili, że 10 czy 20 lat temu muzyka była lepsza - kwestia nostalgii tylko i wyłącznie. Wystarczy odpowiednia perspektywa, otwarta głowa i można dostrzec że dziś muzyka jest w świetnej kondycji - właśnie dzięki streamingom o których mówiłem. Artyści mają zdecydowanie więcej swobody, zdecydowanie łatwiej wydawać i zarabiać na muzyce, zdecydowanie łatwiej się wybić bo nie trzeba mieć już wytwórni za plecami. Pełno świetnych płyt wychodzi w każdym odłamie muzyki prawie.

      Teraz na listach przebojów lądują takie rzeczy, że się zastanawiam jak ktoś może tego dobrowolnie słuchać.
      Tak jak wyżej, widocznie się starzejesz. Ludziom się różne rzeczy podobają i nie ma się nad czym zastanawiać, nie ma muzyki która spodoba się każdemu. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @ShadyTalezz: Tak, wiem. O gustach się nie dyskutuje. Ale jakoś nie przekonuje mnie całkowity relatywizm estetyczny. Jednemu podoba się np. Bob Dylan, a drugi woli 4Dreamers ale stawianie między tymi dwoma wykonawcami znaku równości tylko dlatego, że mają swoich fanów to już makabryczne nadużycie.

      Moim zdaniem muzyka trochę się skończyła. Po prostu od lat nikt już nie potrafi wymyślić nic nowego w dziedzinie generowania fal dźwiękowych. Nie ma nowych instrumentów, nie ma nowych gatunków i styli. Od lat w kółko wałkuje się kolejne warianty tego samego albo odkrywa na nowo zapomniane style. Mamy więc New Retro Wave (które w sumie jest zajebiste) a obok np. kapele deathmetalowe które grają dokladnie to samo co pierdyliard innych kapeli deathmetalowych od 30 lat i za c%!$$ nie da się odróżnić jednych od drugich. Elektronika po raz piaty zatacza koło i poza Vapor Wave nic nowego nie powstało. Teraz to już trzeba się przebierać za elfy i grać na fujarkach celtyckie melodie żeby przypadkiem kogoś nie coverować. A w popie to już wymyślają cokolwiek, byle tylko zwrócić na siebie uwagę. Postmodernizm i dekadencja panie kolego...

      A na sam koniec w radiu na święta i tak leci Last Christmas ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Turbostuleja: Są od niej lepsze np. ta, co jeszcze rok temu katowali w radiu jej utworem "Lost on you"
      https://www.youtube.com/watch?v=o6SprGmHTy4

    •  

      pokaż komentarz

      @Turbostuleja: ale beka z ciebie. nie wiesz o czym piszesz, nie masz pojęcia o muzyce. jest masa nowych kapel które robią nowe i fajne rzeczy. 10-20 lat temu muzyka pop to było takie same gówno. bob dylan nie leciał non stop w radiach. sprawdz bilboard top 100 z tych lat i pozniej gadaj. Jedyne na co mozna narzekac to wulgarność. fucki sucki, pussy i assy to już normalka. jeszcze 10-20 lat temu nie.
      i jest masa artystów którzy zmieniają branże. wspominasz jakieś metale a ten gatunek zdechł już lata temu. po prostu jesteś już starym capem, nie odbierasz muzyki tak samo jak małolaty odbierają obecną. nie znasz się na muzyce i zwalasz to na to że nagle ludzie przestali dobre utwory tworzyć. absurd.
      i jeszcze jedno, w większości dyskutuje się o gustach. wręcz tylko o gustach. gdyby się nie dyskutowało o gustach to o czym? nie powtarzaj powiedzeń bez żadnego sensu.
      a jak o muzyke chodzi, wejdz na metacritic.com -> Music i zobacz co ostatnio jest gorące. znajdziesz nowe kapele i nie bedziesz musial ciagle katy perry sluchac.

    •  

      pokaż komentarz

      @Turbostuleja 10/20 lat temu też było gówno, i też mówiło się: kiedyś to była prawdziwa muzyka nie to co teraz kurła

    •  

      pokaż komentarz

      O gustach się nie dyskutuje.

      @Turbostuleja: Koniec kropka.

    •  

      pokaż komentarz

      @ShadyTalezz: To jest ten taki Pro Tip który niektórym trudno czasem ogarnąć. Nawet jeśli jakaś gwiazdka (szczególnie pop) jest wytworem marketingowym, to wciąż łatwiej (czyt. taniej) zrobić taką gwiazdkę z kogoś kto już ma jakiś głos i umiejętności wokalne zamiast inwestować w kompletne beztalencia. A skoro ostatecznie ponoć chodzi tylko o kasę w tym biznesie, to po co komu dokładać do pudrowania beztalencia żeby wykreować kogoś takiego, jak można taniej (czyt. z większym zyskiem) wykreować kogoś, kto już umie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Turbostuleja O tak, kiedyś były czasy teraz nie ma czasów.
      Zapoznaj się może z takimi artystami jak Sia, Marina and the Diamonds, czy Adam Lambert. Jak to zrobisz, to możesz krytykować współczesny pop, do tego czasu jesteś zwykłym ignorantem :)

    •  

      pokaż komentarz

      @donjon: za przeproszeniem, również bredzisz mówiąc że metal zdechł 30 lat temu. Cały czas powstaje coś nowego i kreatywnego, na szybko podam Rivers of Nihil, Zeal and Ardor, skandynawskie MOL.

    •  

      pokaż komentarz

      i jeszcze jedno, w większości dyskutuje się o gustach. wręcz tylko o gustach. gdyby się nie dyskutowało o gustach to o czym? nie powtarzaj powiedzeń bez żadnego sensu.

      @donjon: To powiedzenie jest tak ulubione przez wielu i do znudzenia przytaczane, bo stanowi idealną ucieczkę od tego, że nie ma się o czym rozmawiać ani nic ciekawego do powiedzenia. Bo osoba która ma gust potrafi o nim rozmawiać i argumentować swój wybór, nawet jeśli wokół ludzie się nie zgadzają. Osoba która gustu nie ma, zwyczajnie nie potrafi nic o tym powiedzieć, więc wtedy wyciąga ten frazes że o gustach się nie rozmawia. Albo jak się obraża na wszystkich że nie podzielają jego poglądu, bo stara szkoła dyskusji już umarła. Bo dzisiaj "dyskusja" to tylko jak wszyscy spijają sobie z dzióbków i się zgadzają, a jeśli ktoś ma zdania odmienne to zaraz wrogość i obrażanie się zamiast rozmowy.

    •  

      pokaż komentarz

      @agent-cooper: Ee Ee EE ! Banks to Ty szanuj :) (ง✿﹏✿)ง

    •  

      pokaż komentarz

      @Turbostuleja:

      Jednemu podoba się np. Bob Dylan, a drugi woli 4Dreamers ale stawianie między tymi dwoma wykonawcami znaku >równości tylko dlatego, że mają swoich fanów to już makabryczne nadużycie.
      a dlaczego nie? Są kategorie według których 4Dreamers dla niektórych osób jest lepsze od Boba Dylana i wolą słuchać tej właśnie muzyki bo akurat trafiają w to czego oni w niej szukają. Można ich porównywać też np. pod względem wpływu na muzykę itp. ale to już zupełnie inna sprawa niż to czy ktoś woli którąś muzykę.

      Moim zdaniem muzyka trochę się skończyła. Po prostu od lat nikt już nie potrafi wymyślić nic nowego w dziedzinie >generowania fal dźwiękowych. Nie ma nowych instrumentów, nie ma nowych gatunków i styli.

      Polecam wyjść z piwnicy, ciągle powstaje coś nowego przecież. W metalu za bardzo nie siedzę ale masz Deafheaven łączące metal z shoegazem w 2012 chociażby, w elektronice jeszcze całkiem niedawna dubstepowa rewolucja, która co prawda zaczęła się ponad 10 lat temu ale ewoluuje w zasadzie do dziś, są tacy ludzie jak Flying Lotus, którego można kojarzyć z radia z GTA V, Tim Hecker ze swoim ambientem, tona ciekawej muzyki z zakresu IDM i Deep House wychodzi, dużo ciekawego chillstepu który w połączeniu z rapem(w którym swoją drogą najwięcej się zmienia i tam powstaje moim zdaniem najwięcej świeżych rzeczy obecnie) stworzył cloud rap - też coś zupełnie nowego i to też ostatnie 10 lat, masz industrialne wytwory rap-punkowe pokroju Death Grips, trap metal, Yeezus, Rodeo, Die Lit na pociętych sampelkach z gier komputerowych, Kids See Ghosts, Brockhampton, emo rap. Poza rapem chociażby Tame Impala jeszcze ciekawe rzeczy robi, Frank Ocean z contemporary r'n'b, pełno tego jest przecież. Jak w ogóle można mówić, że muzyka stoi w miejscu.

      A w popie to już wymyślają cokolwiek, byle tylko zwrócić na siebie uwagę.
      pop też wygląda zupełnie inaczej niż 10 lat temu, dużo więcej wpływu 808's, mrocznych sampli(często wokalnych) połączonych z elektroniką - to wszystko wpływ 808's Kanyego, niedługo 10 rocznica a ten album już jest stawiany jako jeden z najbardziej rowolucyjnych w historii przez rolling stone chociażby ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Turbostuleja Polecam kanal tego goscia. Analizuje roznych wokalistow, znanych i mniej znanych. Fajnie się to oglada no i facet zna sie na rzeczy.
      https://youtu.be/0tefXeCDn4g

    •  

      pokaż komentarz

      @donjon: Jedyna różnica że 20 lat temu na listach było miejsce na prawie każdą muzykę a dzisiaj pop zepchnął wszystko na totalny margines. Jestem trochę starszy niż średnia na wypoku to pamiętam jak to wyglądało. W telewizji i radiu leciało wszystko od ATB, Spice Girls i Scatmana po Metallikę i Rammstein. A dzisiaj ? Tylko pop i k%!#a pop. Nic więcej. Co do metalu to absolutnie nie zgodzę się z tym że jak to piszesz ''zdechł''. Został wyparty z przestrzeni publicznej (a może tak naprawdę nigdy w niej do końca nie był) i nie usłyszysz o nim w mainstreamowych mediach ale żyje i ma się bardzo dobrze dzięki swojej specyfice i lojalności fanów, bo metalheadem zostaje się na całe życie. Nawet badania potwierdziły tę lojalność: http://loudwire.com/spotify-study-metal-fans-most-loyal/ Kto się interesuje tematem ten wie, że koncerty zespołów metalowych przyciągają tłumy spragnione ciężkiego grania, że ciągle pojawiają się nowe zespoły, lepsze i gorsze ale niektóre naprawdę pozytywnie zaskakują. Prędzej te wszystkie pop gnioty znikną z powierzchni ziemi a metal nigdy nie zginie, bo jest tworzony z autentyczną pasją przez ludzi dla ludzi

    •  

      pokaż komentarz

      @LoczekLoczekLok: Głos ma ładny, ale kto kierwa słucha takiej muzy? Chyba tylko babki, które zerwały z chłopakiem albo ewentualnie przed seksem podczas gry wstępnej.

    •  

      pokaż komentarz

      @SiewcaWidelcaPiewca: Adam Lambert ? Ten pedzio co masakruje piosenki Freddiego ? Sia ? przereklamowane popowe umcy umcy. Z tej trójki co wymieniłeś, Marina jest jeszcze najlepsza, fajna barwa głosu i przynajmniej nie świeci gołym zadkiem

    •  

      pokaż komentarz

      le beka z ciebie. nie wiesz o czym piszesz, nie masz pojęcia o muzyce. jest masa nowych kapel które robią nowe i fajne rzeczy. 10-20 lat temu muzyka pop to było takie same gówno

      @donjon: Używając sformułowania "nie znasz sie na muzyce" sam sie kompromitujesz. Co rozumiesz pod pojęciem "znania się na muzyce"? Mam umieć czytać nuty i grać na minimum 5 instrumentach, czy potrafić wymienić z pamięci wszystkie premiery płyt z ostatnich 10 lat? A może osoba znająca sie na muzyce powinna zgadnąć każdy utwór techno po pierwszych 4 bitach?

      Mówienie, że ktoś zna sie na muzyce to jak twierdzenie, że ktoś jest ekspertem od medycyny albo techniki, a później oczekiwanie, że programista Java będzie potrafił naprawić Ci sokowirówkę, albo że dentysta wytnie Ci wyrostek. To, że powstaje nowa muzyka nie ma wątpliwości. Nadprodukcja w dziedzinie kultury jest tak gigantyczna, że żaden człowiek nie jest w stanie nawet na bieżąco śledzić tego co powstaje. Obecnie w bazie Discogs jest prawie miliard zarejestrowanych albumów, epek, singli itp. Nawet pobieżne poznanie tego wszystkiego jest niemożliwe dla jednego człowieka. Gdybyś nie chodził do pracy i przez 18 godzin dziennie słuchał tylko w pełnym skupieniu muzyki (po pół godziny na płytę) to potrzebowałbyś 75 tysięcy lat żeby przesłuchać tylko tego wszystkiego co powstało do tej pory. A i tak ktoś na końcu by Cie zagiął jakąś alternatywną kapelą irańskiego prog-rocka z lat 70 ;) Nawet zawodowi dziennikarze muzyczni specjalizują się w konkretnych wąskich gatunkach.

      @ShadyTalezz: @cygaro86 @przemomemoo @SiewcaWidelcaPiewca

      Nie twierdzę, że nie powstaje nowa muzyka i że Pink Floyd najlepszy xD. Rzeczywiście powstaje sporo fajnych nowych rzeczy. Ostatnio np. odkryłem Gin Lady i jestem miło zaskoczony. Ale w czasach kiedy samych rozpoznawalnych gatunków muzycznych jest już ponad 1000 naprawdę ciężko wymyślić coś nowatorskiego. Po prostu kończą się możliwości. Większość twórców nawet nie wie, że kopiuje kogoś innego albo tworzy w jakimś konkretnym gatunku bo nikt nie przesłuchał nawet promila tego co do tej pory zostało nagrane.

      Laik z łatwościa odróżni Jazz od koncertu smyczkowego, ale spróbójcie spytać przecietnego człowieka o różnicę między Detroit Techno, a Progressive House - każdy powie, że to przecież "umc umc dla dresiarzy" i brzmi tak samo. I wcale sie nie dziwię, chociaż fani elektroniki będą oburzeni. Podobnie dla laika brzmi 99% kapel metalowych. Ot szybkie gitary, growling, długie włosy, perkusja i szatan. Nikt nie zwróci uwagę na to, że w zespole X są 2 gitary basowe, a w zespole Y perkusista lepiej ogarnia rytm. To wciaż ta sama konwencja, chociaz wykonanie inne. Na końcu się ludzie sprzeczają o to jakie są różnice między Hardcore, a Speed Metal.

      Dlatego producenci POP idą w kierunku jakichś dziwnych wygibasów dźwiękowych, kontrowersji, przekleństw, kolorowych teledysków bo nie potrafią juz wymyślić niczego co można byłoby łatwo sprzedać. Muzyka to tylko generowanie dźwięków. W latach 70 wymyślono nowe brzmienie gitar elektrycznych i perkusji i był boom na rock i metal, w latach 90 syntezatory - powstała muzyka elektroniczna oraz pop. Po 2000 roku komputery są już w stanie generować praktycznie dowolne dźwięki, a za kolejne 10 lat AI będzie samo produkowalo dowolną muzykę na żądanie włącznie z wokalem i koło sie zamknie. Człowiek przestanie być potrzebny.

      A jeśli chodzi o dyskusje o gustach - spróbujcie porozmawiać z kimś o tym dlaczego niebieski jest ładniejszy od zielonego i przekazać mu swoje racje w postaci logicznych argumentów. Powodzenia ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      pokaż komentarz

      @cygaro86: od Lamberta polecam Original High ( nie tylko singiel, ale całą płytę pod tym samym tytułem). Co do Sii no to nie wiem co rozumiesz przez "popowe umcy umcy".

    •  

      pokaż komentarz

      @Turbostuleja:

      Ale w czasach kiedy samych rozpoznawalnych gatunków muzycznych jest już ponad 1000 naprawdę ciężko >wymyślić coś nowatorskiego. Po prostu kończą się możliwości.
      nic się nie kończy, pokazałem ci sporo przykładów naprawdę świeżych brzmień, które często też odniosły sukces komercyjny. Możliwa ilość kombinacji samych dźwięków i stylistyk jest niemalże nieograniczona przecież, a sukces 808's jest po prostu gigantyczny do tego stopnia, że przed 2008 rokiem nic nie brzmiało tak jak 808's & Heartbreak a po 2008 stopniowo wszystko w muzyce popularnej w mniejszym lub większym stopniu czerpało z tej płyty. I nie potrzebne były żadne nowe instrumenty tylko nowa, kreatywna metoda ich łączenia i wykorzystania.

      Laik z łatwościa odróżni Jazz od koncertu smyczkowego, ale spróbójcie spytać przecietnego człowieka o różnicę ?>między Detroit Techno, a Progressive House - każdy powie, że to przecież "umc umc dla dresiarzy" i brzmi tak samo.
      no to jasne, że tak jest ale to nie znaczy, że ktoś kto się na tym nie zna ma racje twierdząc że nic nowego nie powstaje

      Dlatego producenci POP idą w kierunku jakichś dziwnych wygibasów dźwiękowych
      no to źle, że eksperymentują i próbują czegoś innego zamiast robić w kółko to samo? Przed chwilą narzekałeś, że na brak nowych rzeczy a teraz narzekasz na dziwne wygibasy?

      Po 2000 roku komputery są już w stanie generować praktycznie dowolne dźwięki, a za kolejne 10 lat AI będzie >samo produkowalo dowolną muzykę na żądanie włącznie z wokalem i koło sie zamknie. Człowiek przestanie być >potrzebny.
      to już jakiś za daleki odlot i nie wiem kompletnie co ma to wspólnego z tematem

      Po 2000 roku komputery są już w stanie generować praktycznie dowolne dźwięki, a za kolejne 10 lat AI będzie >samo produkowalo dowolną muzykę na żądanie włącznie z wokalem i koło sie zamknie. Człowiek przestanie być >potrzebny.
      ja nie pisałem akurat, że o gustach się dyskutuje bo rozumiem, że ktoś może czegoś nie lubić i tego się nie zmieni ale jednak jest różnica gdy ktoś napisze "ale gówno dla gimbusów taka moja opinia i jest najmojsza" a kimś kto ma jakieś sensowne argumenty i potrafi uzasadnić oraz powiedzieć co mu się w danej muzyce nie podoba.

    •  

      pokaż komentarz

      @cygaro86:
      widzę kuce jeszcze mocno się trzymają na wykopie ( ͡° ͜ʖ ͡°) ale no offence, przechodząc do tematu bo napisałeśbardzo dużo po prostu nieprawdziwych rzeczy

      Jedyna różnica że 20 lat temu na listach było miejsce na prawie każdą muzykę a dzisiaj pop zepchnął wszystko na >totalny margines.
      co ty gadasz, gdzie?
      Tutaj widać, że pop wcale nie dominuje:
      https://2.bp.blogspot.com/-iGHTROzE62U/WkdcIyT8ItI/AAAAAAAAFtE/HE7euVAg8pkM72c42OpRDuXDW1czRD8NQCLcBGAs/s1600/1.%2BTotal%2BWeeks%2BTop%2B20%2BAblums%2B%252B%2BSingles.PNG

      Jestem trochę starszy niż średnia na wypoku to pamiętam jak to wyglądało.
      W telewizji i radiu leciało wszystko od ATB, Spice Girls i Scatmana po Metallikę i Rammstein. A dzisiaj ? Tylko pop i >k??$a pop. Nic więcej.

      nie wiem co to ma do rzeczy ale ja też dobrze pamiętam jak to wyglądało i w radiach wcale nie grało się niewiadomo jakich tracków metallici tylko co najwyżej jakieś unforgiven albo nothing else matters. Dziś też się te utwory w jakiejś ZETce pojawiają przecież. I mamy 2018 rok, telewizja i radio nie są głównym medium muzycznym już od wielu lat. Kanały muzyczne takie jak MTV odchodzą do lamusa i zmieniają profil bo dziś mamy youtube i są już nie potrzebne. Z radiamie jest podobnie, kiedyś radia musiały dostosować swój repertuar do jak największej ilości słuchaczy a słuchali ich wszyscy bo innego wyboru za bardzo nie mieli. Dziś każdy ma dostęp do jakiekolwiek muzyki jaką chce i radia repertuar muszą dostosowywać do ludzi, którzy nadal radia słuchają czyli tych, którzy nie mają jakiegoś specyficznego gustu i pasują im nieinwazyjne, niezobowiązujące kawałki z radia. Każdy inny człowiek ma czy to spotify czy jakieś swoje utwory pozgrywane na telefon czy mp3 i to co leci w radiach (a zwłaszcza tych polskich, które są daleko w tyle za trendami zza oceanu) niekoniecznie jest jakąś najpopularniejszą muzyką bo na youtube czy spotify znajdziesz pełno kosmicznie popularnej muzyki, po kilkaset milionów odtworzeń/wyświetleń, której w radiu nigdy nie usłyszysz.
      I to nie jest tak, że tak samo wygląda w każdym radiu bo kanały polskiego radia, czy mniejsze stacje dużo częściej sięgają po inne rzeczy niż pop.

      Nawet badania potwierdziły tę lojalność: http://loudwire.com/spotify-study-metal-fans-most-loyal/ Kto się interesuje >tematem ten wie, że koncerty zespołów metalowych przyciągają tłumy spragnione ciężkiego grania, że ciągle >pojawiają się nowe zespoły, lepsze i gorsze ale niektóre naprawdę pozytywnie zaskakują.
      gdy ktoś pisze że metal umarł to nie znaczy, że totalnie nikt go już nie słucha ale widać jednak że ten gatunek ewidentnie traci na popularności, jeszcze 20 lat temu prawie każdy dzieciak się jarał szeroko pojętą muzyką gitarową, dziś zostało to wyparte przez rap a za kolejne 20 lat pewnie rap zostanie wyparty przez inny gatunek.

      Prędzej te wszystkie pop gnioty znikną z powierzchni ziemi a metal nigdy nie zginie, bo jest tworzony z >autentyczną pasją przez ludzi dla ludzi
      pop też może być tworzony z pasją przez ludzi dla ludzi i metal też może być generycznym chłamem. Nie wiem jak to jest, że ta muzyka wytworzyła sobie najbardziej hermetyczny, pretensjonalny i cyniczny fanbase ze wszystkich gatunków ale istnieje muzyka poza metalem i na szczęście jest też wielu fanów tego gatunku, którzy przekonują się też do innych rzeczy bo moim zdaniem zamykanie się na jeden gatunek jest bezsensowne, wszędzie da się stworzyć coś pięknego.

    •  

      pokaż komentarz

      @SiewcaWidelcaPiewca: Rozumiem to co napisałem. To typowa radiowa sieczka dla gimboseksolatków, wszędzie wciskana i promowana dlatego naharatała prawie tyle wyświetleń co Despacipo. Co do Lamberta, to sprawdziłem to co polecasz i zdania nie zmieniam. Nie jestem w stanie znieść tego płaczliwego, gejowskiego głosiku dłużej niż kilka sekund a muzycznie to też dupy nie urywa, brzmi jak 999999 innych kawałków granych do kotleta w centrum handlowym czy innym supermarkecie

    •  

      pokaż komentarz

      @cygaro86: spoko, masz prawo tak uważać. Odniosłem się do p%!@%@$olo OPa, który zaczął teoretyzować, że współczesny pop to sieczka a kiedyś to było. Podałem artystów w miarę współczesnych, którzy moim zdaniem pokazują, że jego gadanie jest takim typowym smęceniem starego dziada.
      Tobie się moje przykłady nie spodobały. Szanuję, że zadałeś sobie trud sprawdzenia tego co podkleiłem i piszę to bez ironii.

    •  

      pokaż komentarz

      @ShadyTalezz:

      10 czy 20 lat temu ludzie też mówili, że 10 czy 20 lat temu muzyka była lepsza - kwestia nostalgii tylko i wyłącznie.

      Tutaj z kolei @Turbostuleja ma racje - muzyka pop jest obecnie gorsza, co można nawet udowodnić - matematyką, teorią muzyki, badaniem wizualizacji ścieżek itp. Współczesny pop w większości (bo oczywiście, że są perełki, tak jak @SiewcaWidelcaPiewca napisał) nie zawiera żadnych muzycznych niuansów, opiera się na schematach mniej zróżnicowanych niż kiedyś, a większość topowych tekstów jest napisana przez dwie osoby.

      Dlaczego tak jest? Kiedyś muzyczne hegemony ponosiły ryzyko - wyławiały zespół, i inwestowały w ten zespół pieniądze, licząc się z tym, że nic może z tego nie wyjść (oczywiście redukując to ryzyko, co jakiś czas każąc artystom nagrywać konkretne utwory, które wiadomo, że się sprzedadzą). Teraz panuje zupełnie inna polityka - ryzyko już nie wchodzi w grę, artysta ma być produktem stworzonym przez nich. W związku z tym, wyławiają gwiazdy programów telewizyjnych, talent showów, ogólnie osoby znane i rozpoznawalne, z medialną buźką i charakterem, i piszą dla tych osób muzykę i teksty - "artyści" mają być tylko twarzą produktu, na który ci artyści mają zerowy wpływ. Jeżeli więc zredukowaliśmy ryzyko tak bardzo, że nie sprzedajemy muzyki danego człowieka, tylko jego twarz - no to zmniejszamy ryzyko dalej, bierzemy najlepiej sprzedających się producentów, jednego z dwóch najlepszych tekstopisarzy i mamy muzykę która brzmi jak wszystko inne, bo 3/4 sieczki z radia pochodzi od tych samych kilku osób. Do tego dodajemy kilka sztuczek psychologicznych - płacimy stacjom radiowym, żeby grali te utwory 24/7, w związku z tym nasz mózg jest zmuszany do tego, aby muzyka wpadała w ucho - po jakimś czasie takiego katowania, mózg będzie wydzielał dopaminę gdy tylko usłyszy dany utwór, bo po prostu został do tego przyzwyczajony, w końcu progresja jest przyjemna - i voila, oto współczesna muzyka pop.

    •  

      pokaż komentarz

      @ruszka:

      Tutaj z kolei @Turbostuleja ma racje - muzyka pop jest obecnie gorsza, co można nawet udowodnić - matematyką, >teorią muzyki, badaniem wizualizacji ścieżek itp.
      No i jak to chcesz udowodnić teorią muzyki i matematyką, dawaj chętnie poczytam? To, że coś jest bardziej skomplikowane nie znaczy, że jest jakoś obiektywnie lepsze, nie da się tego udowodnić w żaden sposób. Są proste piosenki, które dla większości ludzi wydadzą się piękniejsze od jakichś skomplikowanych przeładowanych dzieł sztuki. Gdyby skomplikowane znaczyło lepsze to wszyscy był słuchali muzyki klasycznej bo to tam pod względem struktury utworów znajdziemy najciekawsze prace. Ale to tak nie działa, ludzki mózg lubi powtarzalność w utworach i lubi słyszeć to co już zna ale to nie musi wcale ujmować kreatywności twórcy dlatego chociażby Lucid Dreams z tego roku
      https://www.youtube.com/watch?v=mzB1VGEGcSU
      zostało takim hitem a sam Sting uznał to za piękną interpretacje.
      https://www.billboard.com/articles/news/8480275/sting-juice-wrld-lucid-dreams-shape-of-my-heart-sample-interview
      kolejnym przykładem jest High Young Thuga i Eltona Johna czy Mad World Garego Julesa i oryginał od Tears For Fears - tekst i melodia ta sama, wystarczy inna interpretacja i stylistyka a utwór nabiera zupełnie innego wymiaru, podobnie jest z wieloma coverami.
      A to co pisałem o powtarzalności jest udowodnione naukowo:
      https://www.youtube.com/watch?v=HzzmqUoQobc

      Dlaczego tak jest? Kiedyś muzyczne hegemony ponosiły ryzyko - wyławiały zespół, i inwestowały w ten zespół >pieniądze, licząc się z tym, że nic może z tego nie wyjść (oczywiście redukując to ryzyko, co jakiś czas każąc >artystom nagrywać konkretne utwory, które wiadomo, że się sprzedadzą).
      kiedy tak niby było? Zapomniałeś o takich tworach jak Milli Vanilli? Madonna? Michael Jackson? Jemu też ujmujesz bo był już wcześniej znany z Jackson 5? I też mu często pisano teksty i jest przez to gorszym artystą? Przecież setki wielkich gwiazd kiedyś też miało pisane dla siebie teksty.

      Teraz panuje zupełnie inna polityka - ryzyko już nie wchodzi w grę, artysta ma być produktem stworzonym przez >nich.
      nie, jest zupełnie na odwrót. Czytałeś cokolwiek co wcześniej napisałem? W erze streamingów nie musisz mieć absolutnie żadnego wsparcia wytwórni aby odnieść sukces, nie musisz mieć żadnej medialnej ładnej buźki. Niezależni artyści mogą robić liczby dokładnie takie same jak Ci z największych wytwórni.

      W związku z tym, wyławiają gwiazdy programów telewizyjnych, talent showów, ogólnie osoby znane i >rozpoznawalne, z medialną buźką i charakterem, i piszą dla tych osób muzykę i teksty - "artyści" mają być tylko >twarzą produktu, na który ci artyści mają zerowy wpływ.
      To co czym wyżej pisałem istnieje w sztuce coś takiego jak interpretacja dlatego jeśli ktoś w teatrze wystawi po raz milionowy Hamleta i ta interpretacja wyjdzie mu świetnie to nikt nie kwiczy że to jest nieoryginalne i sam nie napisał tej sztuki. To że artyści mają na coś zerowy wpływ to też jest kłamstwo. Podaj mi przykłady takich artystów, powiedz mi jakim cudem tak gwiazda jak Rihnna była w takim razie wydać taką płytę jak ANTI? Poczytaj jak Beyonce pracuje nad swoją muzyką
      https://www.wmagazine.com/story/beyonce-writes-her-own-songs
      spójrz na sukces kogoś takiego jak Post Malone, który wystrzelił kompletnie z niczego i stał się jedną z największych gwiazd na planecie i wcale miedialnej buźki nie ma, tu masz całą jego historię
      https://www.youtube.com/watch?v=un3vVJcadlQ
      Popatrz na Adele albo Lorde, na Dua Lipę, na Ariane Grandę.

      no to zmniejszamy ryzyko dalej, bierzemy najlepiej sprzedających się producentów, jednego z dwóch najlepszych >tekstopisarzy i mamy muzykę która brzmi jak wszystko inne, bo 3/4 sieczki z radia pochodzi od tych samych kilku >osób.
      no to pokaż mi co tu brzmi tak samo
      https://pl.wikipedia.org/wiki/Single_numer_jeden_w_roku_2018_(USA)
      co jest napisane i wyprodukowane przez te same 2 osoby?

      Do tego dodajemy kilka sztuczek psychologicznych - płacimy stacjom radiowym, żeby grali te utwory 24/7, w >związku z tym nasz mózg jest zmuszany do tego, aby muzyka wpadała w ucho - po jakimś czasie takiego >katowania, mózg będzie wydzielał dopaminę gdy tylko usłyszy dany utwór, bo po prostu został do tego >przyzwyczajony, w końcu progresja jest przyjemna - i voila, oto współczesna muzyka pop.
      i znowu jedna odpowiedź - streamingi, piszesz to wszystko zupełnie jakby nie istniały a to jest obecnie największe medium jeżeli chodzi o muzykę i tam te mechanizmy po prostu nie zachodzą bo na plejlisty muzykę dobierasz sobie sam a np. spotify czy youtube proponuje ci podobne rzeczy co najwyżej ¯\_(ツ)_/¯
      Nie wiem czekam na jakieś konkrety bo jak na razie zero i rzucasz tylko jakimiś ogólnikami bez żadnych przykładów.

    •  

      pokaż komentarz

      @ShadyTalezz:

      Ja o jednym ty o drugim - napisałem kilka razy wyraźnie, że po pierwsze - odnoszę się do muzyki pop i do konkretnych, powtarzalnych przypadków, nigdzie nie napisałem, że współczesna muzyka jest c$#$?wa. Tyle tytułem wstępu.

      No i jak to chcesz udowodnić teorią muzyki i matematyką, dawaj chętnie poczytam? To, że coś jest bardziej skomplikowane nie znaczy, że jest jakoś obiektywnie lepsze, nie da się tego udowodnić w żaden sposób.

      Ależ oczywiście, że się da. Miarą jest oryginalność i wyrafinowanie, zawsze tak było, jest i będzie. Jeżeli powstaje utwór oparty na I–V–vi–IV, który nie wyróżnia się w żaden sposób od reszty, to nie jest to sztuka - jest to precyzyjne skalkulowane rzemiosło. Jeżeli ktoś do tego dołoży oryginalny wokal, fajny tekst, umieści w jakiś sposób siebie w tym utworze - wtedy można to nazwać sztuką. W innym przypadku, taki artysta jest na poziomie gościa który śpiewa i gra na ogniskach - fajnie, że interesuje się muzyką, ale artystą nie jest, nie wnosi nic nowego, nie uaktualnia lub nie wykonuje lepiej obranych schematów, nie ma w tym duszy tego wykonawcy.

      kolejnym przykładem jest High Young Thuga i Eltona Johna czy Mad World Garego Julesa i oryginał od Tears For Fears - tekst i melodia ta sama, wystarczy inna interpretacja i stylistyka a utwór nabiera zupełnie innego wymiaru, podobnie jest z wieloma coverami.

      No i widzisz, tutaj się zgadzamy - nigdzie nie napisałem, że tak nie jest - nie wiem na jakiej podstawie wysunąłeś takie wnioski.

      kiedy tak niby było? Zapomniałeś o takich tworach jak Milli Vanilli? Madonna? Michael Jackson? Jemu też ujmujesz bo był już wcześniej znany z Jackson 5? I też mu często pisano teksty i jest przez to gorszym artystą? Przecież setki wielkich gwiazd kiedyś też miało pisane dla siebie teksty.

      Wyjątek potwierdza regułę, Madonna była bardzo oryginalna jak na swoje czasy, Michael Jackson był genialnym artystą, a Milli Vanilli to stosunkowo nowy twór, który już był początkiem nowej ery biznesu muzycznego. Znowu atakujesz tezę której ja nie wygłosiłem, powiedziałem, że sieczka radiowa brzmi tak samo, bo robią ją ci sami ludzie, a ty mi wyjeżdżasz z tym, że Jacksonowi też kiedyś teksty pisano.

      nie, jest zupełnie na odwrót. Czytałeś cokolwiek co wcześniej napisałem? W erze streamingów nie musisz mieć absolutnie żadnego wsparcia wytwórni aby odnieść sukces, nie musisz mieć żadnej medialnej ładnej buźki. Niezależni artyści mogą robić liczby dokładnie takie same jak Ci z największych wytwórni.

      Znowu, użyj logiki. W jaki sposób to, że ktoś odnosi sukces bez wsparcia wielkich wytwórni ma się do tego, że wielkie wytwórnie mają określony sposób działania? Czy jedno się wyklucza z drugim? Czy napisałem gdziekolwiek, że nie ma szans aby zaistnieć na rynku muzycznym bez wsparcia wielkich wytwórni?

      To co czym wyżej pisałem istnieje w sztuce coś takiego jak interpretacja dlatego jeśli ktoś w teatrze wystawi po raz milionowy Hamleta i ta interpretacja wyjdzie mu świetnie to nikt nie kwiczy że to jest nieoryginalne i sam nie napisał tej sztuki.

      No i gdzie ja napisałem, że jest inaczej? Jak chcesz dyskutować, to dyskutuj z tym co napisałem, a nie z tym, co sobie dopowiadasz.

      Podaj mi przykłady takich artystów, powiedz mi jakim cudem tak gwiazda jak Rihnna była w takim razie wydać taką płytę jak ANTI?

      A czemu nie miałaby być w stanie? Czytałeś jej kontrakt? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      no to pokaż mi co tu brzmi tak samo

      Ja mówię o ogóle chujowej muzyki z radia na przestrzeni 10+ lat, a tymi wyjeżdżasz z singlami z roku 2018. Świetna dyskusja.

      co jest napisane i wyprodukowane przez te same 2 osoby?

      Nic, bo na liście jest Sheeran, Beyonce, i rap, który w tym roku precedensowo stał się najpopularniejszym gatunkiem muzyki.

      Nie wiem czekam na jakieś konkrety bo jak na razie zero i rzucasz tylko jakimiś ogólnikami bez żadnych przykładów.

      22 top 1 singli na przestrzeni 17 lat. https://en.wikipedia.org/wiki/Max_Martin

      Z całym szacunkiem, ale ewidentnie nie wiesz o czym rozmawiamy - ja mówię o ogóle powtarzalnych utworów, a ty dyskutujesz z rzeczami, których ja nawet nie powiedziałem, także następnym razem proponuję trochę spokoju, mniej unoszenia się, a więcej czytania ze zrozumieniem i nie dopowiadania sobie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @ruszka:

      Ależ oczywiście, że się da. Miarą jest oryginalność i wyrafinowanie, zawsze tak było, jest i będzie.
      dla niektórych to jest ważne ale są ludzie, których to zupełnie nie obchodzi w muzyce i nie ma żadnej w pełni obiektywnej miary, która potwierdza wyższość jednego tworu sztuki nad drugim. Ktoś może lubić piosenkę A, ale jak mu wyjedziesz i powiesz, że piosenka, której nie lubi B jest lepsza bo matematyka tak ci mówi, to nie zmieni zdania przecież.
      Naukowy bełkot nagrał fajny materiał na ten temat, gdzie pokazuje że specyficzne połączenia dźwięków dla ludzi wychowanych w kulturze zachodniej uznawane są za brzydkie a dla osób, które z nią nie miały nigdy styczności już niekoniecznie:
      https://www.youtube.com/watch?v=qgZWTStodUw
      Jeżeli powstaje >utwór oparty na I–V–vi–IV, który nie wyróżnia się w żaden sposób od reszty, to nie jest to sztuka - jest to precyzyjne >skalkulowane rzemiosło. Jeżeli ktoś do tego dołoży oryginalny wokal, fajny tekst, umieści w jakiś sposób siebie w tym >utworze - wtedy można to nazwać sztuką.
      no to jeszcze raz napiszę słowo klucz - interpretacja, jak chcesz określi czy ktoś w jakiś sposób zawarł siebie w utworze? Nie ma jasnych kryteriów.

      No i widzisz, tutaj się zgadzamy - nigdzie nie napisałem, że tak nie jest - nie wiem na jakiej podstawie wysunąłeś >takie wnioski.
      no tutaj

      i piszą dla tych osób muzykę i teksty - "artyści" mają być tylko twarzą produktu, na który ci artyści mają zerowy >wpływ.
      proszę

      Wyjątek potwierdza regułę, Madonna była bardzo oryginalna jak na swoje czasy, Michael Jackson był genialnym >artystą, a Milli Vanilli to stosunkowo nowy twór, który już był początkiem nowej ery biznesu muzycznego.
      ale ja nigdzie nie umniejszam ani Madonnie ani tym bardziej Jacksonowi, którego jestem wielkim fanem przecież. Milli Vanilli to nie jest żaden nowy twór przecież, te wydarzenia miały miejsce 30 lat temu przecież.

      atakujesz tezę której ja nie wygłosiłem, powiedziałem, że sieczka radiowa brzmi tak samo, bo robią ją ci sami ludzie, >a ty mi wyjeżdżasz z tym, że Jacksonowi też kiedyś teksty pisano.
      ale ja nigdzie nie umniejszam ani Madonnie ani tym bardziej Jacksonowi, którego jestem wielkim fanem przecież.

      W jaki sposób to, że ktoś odnosi sukces bez wsparcia wielkich wytwórni ma się do tego, że wielkie wytwórnie mają >określony sposób działania?
      ale dlaczego to w jaki sposób działają wytwórnie umniejsza artystom, których wybierają? Czy Justin Timberlake, Miley Cyrus, Christina Aguilera są gorsi bo mieli jakieś podłoże przed karierą muzyczną?
      Czy Bitelsi byli gorsi bo Ringo Star dostał się do nich tylko dlatego, że jego matka miała znajomości a wytwórnia kazała im zmienić wizerunek? W jaki sposób umniejsza to ich zasługi dla muzyki? To, że pokazujesz to w jaki sposób działają wytwórnie nie znaczy, że ktoś kogo w taki sposób wypromowali jest gorszym artystą.

      A czemu nie miałaby być w stanie? Czytałeś jej kontrakt?
      no pytam się Ciebie a Ty mnie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Teraz panuje zupełnie inna polityka - ryzyko już nie wchodzi w grę
      do tego zdania się odnosiłem, przecież masz zacytowane wcześniej

    •  

      pokaż komentarz

      @ruszka:

      Ja mówię o ogóle c$?@%wej muzyki z radia na przestrzeni 10+ lat, a tymi wyjeżdżasz z singlami z roku 2018. Świetna >dyskusja.
      https://www.officialcharts.com/chart-news/all-the-number-1-singles__7931/
      proszę bardzo, łap.
      W muzyce panuje coś takiego jak moda i zawsze na przestrzeni jakiegoś okresu dominuje jakiś określony styl. Na przestrzeni ostatnich 20 lat np. początek ubiegłej dekady - dominacja minimalistycznych syntetycznych bitów w stylu Timbalanda, który w tamtym okresie wyprodukował dziesiątki hitów, potem nadchodzi era samplingu wokalnego dzięki Kanyemu Westowi i artyści pop wracają do cieplejszych soulowych brzmień, początek tej dekady to kolejna rewolucja w postaci głębokich 808's, która do dziś jest jeszcze nie do końca wyeksploatowana i dominuje, ale powoli jej czas się kończy i na ostatnich płytach czy to Taylor Swift czy Ariany Grande słychać już jakieś podróże w stronę czy to retro wave czy bardziej industrialnych brzmień.

      22 top 1 singli na przestrzeni 17 lat. https://en.wikipedia.org/wiki/Max_Martin
      no ale o czym to ma świadczyć, oprócz tego, że facet potrafi pisać hitowe utwory?
      Przecież kiedyś byli ludzie, którzy odnosili jeszcze większe sukcesy pisząc innym artystom utwory.
      Zobacz sobie co ten pan napisał w latach 60:
      https://en.wikipedia.org/wiki/Gerry_Goffin
      Kolejny przykład to ten duet:
      https://en.wikipedia.org/wiki/List_of_songs_written_by_Jeff_Barry_and_Ellie_Greenwich
      i jeszcze jeden
      https://en.wikipedia.org/wiki/Jerry_Leiber_and_Mike_Stoller
      Nie wiem piszesz te swój koronny argument tak jakby kiedyś nie było kilku songwriterów, którzy dominowali listy przebojów.
      To, że teksty są pisane przez jedną osobę nie znaczy, że są takie same, pod względem produkcji pop sprzed 10 lat diametralnie różni się od dzisiejszego.
      W polsce mamy kogoś takiego jak Jacek Cygan, który też napisał niezliczoną ilość hitów na przestrzeni wielu dla dla niezliczonej liczby artystów, podobnie Zbigniew Wodecki.

    •  

      pokaż komentarz

      @ShadyTalezz:

      dla niektórych to jest ważne ale są ludzie, których to zupełnie nie obchodzi w muzyce i nie ma żadnej w pełni obiektywnej miary, która potwierdza wyższość jednego tworu sztuki nad drugim.

      To przejdź się do konserwatorium muzycznego i zagadaj do profesora, doktora, czy też magistra, czy muzyka na przestrzeni setek lat stworzyła narzędzia do obiektywnej oceny utworu. Takie narzędzia są, i to, że ich nie akceptujesz bierze się tylko z twojej niewiedzy, bo się po prostu nie znasz na tym temacie. Nie oznacza to, że nie ma prawa ci się coś podobać, lub nie podobać - z tym, że nie rób z siebie eksperta, bo wkraczasz na tematy które wymagają jednak tego muzycznego wykształcenia.

      Ktoś może lubić piosenkę A, ale jak mu wyjedziesz i powiesz, że piosenka, której nie lubi B jest lepsza bo matematyka tak ci mówi, to nie zmieni zdania przecież. Naukowy bełkot nagrał fajny materiał na ten temat, gdzie pokazuje że specyficzne połączenia dźwięków dla ludzi wychowanych w kulturze zachodniej uznawane są za brzydkie a dla osób, które z nią nie miały nigdy styczności już niekoniecznie

      No i dlatego tym czy muzyka jest dobra czy nie, nie zajmuje się Janusz, czy inny Mati słuchający rapu, tylko eksperci, którzy obiektywnie oceniają wartość danego utworu. To jest strasznie durne przeświadczenie, że jak muzyka jest słaba to nie może się podobać - ależ oczywiście, że może - każdy ma swój gust, tak samo jak z obrazami - to, że komuś się podoba obraz X nie oznacza, że nie może on być obiektywnie słaby.

      no tutaj

      Odnoszę się do konkretnych przypadków, a ty mi wmawiasz, że mówię tak o wszystkich artystach jacy istnieją.

      ale ja nigdzie nie umniejszam ani Madonnie ani tym bardziej Jacksonowi, którego jestem wielkim fanem przecież. Milli Vanilli to nie jest żaden nowy twór przecież, te wydarzenia miały miejsce 30 lat temu przecież.

      No i widzisz, ja nigdzie nie powiedziałem, że umniejszasz. Kurcze, naprawdę ciężko się dyskutuje, jak ja piszę o jednym, a ty mi wyskakujesz z zupełnie czymś innym.

      ale dlaczego to w jaki sposób działają wytwórnie umniejsza artystom, których wybierają? Czy Justin Timberlake, Miley Cyrus, Christina Aguilera są gorsi bo mieli jakieś podłoże przed karierą muzyczną?

      Jeżeli zostali wyselekcjonowani nie ze względu na talent, to tak, jak najbardziej są gorsi, bo sława nie jest ich zasługą.

      Czy Bitelsi byli gorsi bo Ringo Star dostał się do nich tylko dlatego, że jego matka miała znajomości a wytwórnia kazała im zmienić wizerunek? W jaki sposób umniejsza to ich zasługi dla muzyki? To, że pokazujesz to w jaki sposób działają wytwórnie nie znaczy, że ktoś kogo w taki sposób wypromowali jest gorszym artystą.

      W Beatlesach perkusistą mógłby być ktokolwiek, więc nie ma to wielkiego znaczenia.

      To, że pokazujesz to w jaki sposób działają wytwórnie nie znaczy, że ktoś kogo w taki sposób wypromowali jest gorszym artystą.

      Po owocach ich poznacie - jeżeli ktoś wypuszcza słabą muzykę, a w dodatku nie piszę nawet własnego tekstu, to jak najbardziej jest słabym artystą - bo nie wnosi nic, albo prawie nic. Może być dobrym wykonawcą, ale artystą jest słabym, bo w jego sztuce nie ma ani krzty artyzmu.

      no pytam się Ciebie a Ty mnie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Ale skąd to pytanie w ogóle?

      W muzyce panuje coś takiego jak moda i zawsze na przestrzeni jakiegoś okresu dominuje jakiś określony styl.

      No i ten styl obiektywnie jest c?#$$wy, słaby muzycznie, bez duszy, znalazłbyś tysiące osób które mogłyby robić taką muzykę, albo robiły i się nigdy nie wybiły - dlaczego? Bo jest to zwyczajnie słaba muzyka, która jest popularna tylko dlatego, że została wypromowana, jakby zamiast Lady Gagi czy innej Ariany, do tych podkładów śpiewała jakaś randomowa kobieta z dobrym głosem, to i tak by tego słuchano, tak długo jakby leciało to w radio. Spójrz na zespoły lat 60 i 70 - dlaczego były popularne? Bo ich muzyka była nie do podj@@@nia, nie ważne jak bardzo byś się starał to nie zagrasz Comfortably Numb tak jak Gilmour, nie zagrasz Sultans of Swing tak jak Knopfler - dlatego ta muzyka była tak genialna, bo zawierała w sobie dosłownie tych artystów. Tak samo ze współczesnymi, genialnymi artystami - choćbyś nie wiadomo jak się starał, to brzmienie Deadmau5a jest nie do odtworzenia 1:1, nie ma drugiego takiego człowieka który przebył identyczną drogę, nauczył się tych konkretnych rzeczy, który został ukształtowany w ten sposób, aby tworzyć swoje dzieła. To jest coś, co definiuje prawdziwego artystę - oryginalność, kunszt i wyrafinowanie, a nie to, że ktoś ładnie zaśpiewa czyiś tekst do zrobionej przez kogoś muzyki.

    •  

      pokaż komentarz

      @ShadyTalezz:

      no ale o czym to ma świadczyć, oprócz tego, że facet potrafi pisać hitowe utwory?

      O tym, że w tych topkach nie jest Taylor Swift czy Katy Perry, tylko ten facet + ktoś kto robił muzykę.

      Przecież kiedyś byli ludzie, którzy odnosili jeszcze większe sukcesy pisząc innym artystom utwory.

      Bzdura, pokaż mi kogoś w historii muzyki rozrywkowej, kto napisał tekst do większej ilości hitowych utworów dla kogoś.

      Nie wiem piszesz te swój koronny argument tak jakby kiedyś nie było kilku songwriterów, którzy dominowali listy przebojów.

      Songwriterzy zostali przytoczeni w kontekście powtarzalności muzyki. Pokaż mi inny przypadek w historii muzyki, gdzie ktoś napisał 3 top 1 utwory kilka lat pod rząd.

    •  

      pokaż komentarz

      @ruszka: no przecież wysłałem ci 3 linki z songwriterami, którzy odnosili ogromne międzynarodowe sukcesy w latach 50-60 z wieloma artystami, z tym że odnosili sukcesy większe niż Max może się zapędziłem ale nadal napisali wiele hitów i dominowali listy przebojów w latach swojej świetności podobnie jak on ¯\_(ツ)_/¯

      O tym, że w tych topkach nie jest Taylor Swift czy Katy Perry, tylko ten facet + ktoś kto robił muzykę.
      no ja swoje a ty swoje - co z tego, że ktoś komuś napisze tekst, w jaki sposób to artyście automatycznie umniejsza i jakie jest kryterium na to żeby coś było dobre pomimo tego, że ktoś sam nie napisał teksty poza twoim widzimisię?
      Nie wiem czemu zignorowałeś większość mojego poprzedniego komentarza ale taka dyskusja nie ma sensu.

    •  

      pokaż komentarz

      @ShadyTalezz:

      Dodam jeszcze od siebie, że to jest właśnie to, co mnie irytuje w rozmowach o muzyce - każdemu wydaje się, że jeżeli słucha muzyki, to się na niej zna. Z tym, że kwestia jest taka, że muzyka to jest niesamowicie rozległy dział sztuki, gdzie już dawno zostało opisane to co powstało, powstaje, czy też kiedykolwiek powstanie. Różnica jest taka, że ty nie słuchasz muzyki w taki sam sposób jak słucham jej np. ja, czy ktokolwiek inny z wykształceniem muzycznym, nie patrzysz na nią z poziomu technicznego, nie widzisz, że można coś inaczej zrobić, ile miliardów możliwości ta muzyka daje, w związku z tym twój poziom poznawczy jest inny, nie jesteś w stanie obiektywnie czegoś ocenić bo nie masz ku temu narzędzi i wymaganego doświadczenia.

    •  

      pokaż komentarz

      @ruszka: to już teraz nieźle odleciałeś, zupełnie zmieniasz temat i zamiast odnosić się do tego ci pisałem; wszystko nagle wyrzucasz, ignorujesz przykłady songwriterów które podałem nawet się do nich nie odnosząc a jednocześnie prosząc o jakieś przykłady tak jakbym ich już nie podał i mi zaczynasz pisać, że znasz się na muzyce lepiej ode mnie dlatego masz racje, no trzymajcie mnie. Nie mam zamiaru się licytować z tobą czym się zajmuję zawodowo ani co studiowałem na pewno ale jeśli ty jesteś taki wykształcony muzycznie i nie potrafisz dobrze uargumentować swoich tez, zamiast tego uciekając się do

      nie znasz się
      to coś słabe to wykształcenie posiadłeś, tym bardziej, jeśli nadal uważasz, że sztukę da się w pełni obiektywnie oceniać. I to wszystko jeszcze po takich materiałach jak ten z naukowego bełkotu czy od vox gdzie spojrzenie na muzykę jest czysto techniczne i po tym jak w ostatnich wymianach argumentów w ogóle się do żadnego technicznego spojrzenia nie odnosiłeś tylko wysnuwałeś tezy niemożliwe ani do potwierdzenia ani do obalenia bo nie stawiałeś żadnych jasnych kryteriów poza tym co ci się wydaje.

    •  

      pokaż komentarz

      @ShadyTalezz:

      Ale jak ty sobie wyobrażasz dyskusje? Pomijając fakt, że zmarnowałem tyle czasu na odpieranie twoich zarzutów na tematy o których się w ogóle nie wypowiadałem, to to jest tak, jakbyś dyskutował z kimś o fizyce kwantowej - jeżeli ktoś nie ma chociażby podstaw, to nie jest w stanie wygłaszać swoich opinii czy teorii w ten sposób, aby były one sensowne. Ja staram się jak najprościej wyjaśnić używając ogólników, mógłbym rozpisać ci dlaczego utwór X jest obiektywnie słaby, ale to by była rozprawka na kilka stron, razem z odnośnikami do innych utworów których musiałbym poszukać i tak dalej - a ty nie byłbyś w stanie się do tego odnieść, bo nie masz odpowiedniej wiedzy w tym temacie - a ja nie wytłumaczę ci całej teorii muzyki w kilku komentarzach na wykopie.

      Masz tutaj artykuł do poczytania na ten temat, w którym gość mówi dokładnie to samo, co ja tobie staram się przekazać:

      I think this lack of understanding in music leads people to throw their hands up and say it's all just subjective. It takes thoughtful discussion over many sessions to synthesize a mutual language to discuss things that aren't easily definable, like music or food. Most people aren't interested in taking that time, and would rather "like what I like, just because” and turn on the radio.

      Nie jestem w stanie ci wytłumaczyć wszystkiego, jeżeli cię temat interesuje to zacznij grę na instrumencie, po kilku latach spróbuj się dostać na studia muzyczne - wtedy będziemy mogli dyskutować, z tym, że nie będzie o czym - bo po prostu przyznasz mi racje.

      https://www.quora.com/Can-music-be-objectively-good-or-bad

      Skoro nie dotarło (bo dalej twierdzisz, że nie podałem żadnych argumentów), to powtórzę jeszcze raz - na to, czy muzyka jest dobra, składa się kunszt, wyrafinowanie i oryginalność. Żeby zrozumieć co to oznacza i jakie konkretne czynniki na to wpływają, musisz studiować teorię muzyki i mieć pewne doświadczenie w tym temacie - ty go nie masz, w związku z tym nie jesteś w stanie wypowiadać się na temat muzyki w taki sposób, w jaki ty to robisz. Skoro nie rozumiesz o czym mówię, to się na tej muzyce po prostu nie znasz i tyle - jeżeli cię temat interesuje, to tak jak mówiłem - kształć się w tym kierunku, poczytaj o metodach kompozycji utworów, to wtedy będziesz wiedział dlaczego utwory wykorzystujące cały czas np. powtórzenia, powszechne progresje, melodie wykorzystującą maksymalnie pentatonikę, banalne kontrapunkty oparte na kwintach itp. są biedne.

    •  

      pokaż komentarz

      @ruszka:

      to to jest tak, jakbyś dyskutował z kimś o fizyce kwantowej - jeżeli ktoś nie ma chociażby podstaw, to nie jest w
      stanie wygłaszać swoich opinii czy teorii w ten sposób, aby były one sensowne.

      nie, to nie jest to samo. Sztuka to nie to samo co nauka i rozpatrywanie jej pod takimi samymi kategoriami jest jest spłycaniem

      Ja staram się jak najprościej wyjaśnić używając ogólników, mógłbym rozpisać ci dlaczego utwór X jest obiektywnie >słaby, ale to by była rozprawka na kilka stron, razem z odnośnikami do innych utworów których musiałbym poszukać >i tak dalej - a ty nie byłbyś w stanie się do tego odnieść, bo nie masz odpowiedniej wiedzy w tym temacie - a ja nie >wytłumaczę ci całej teorii muzyki w kilku komentarzach na wykopie.
      człowieku jesteśmy w internecie, nie masz zielonego pojęcia jaką mam wiedzę, czy gram na jakimś instrumencie, czym ani się zajmuje zawodowo a jest to bezpośrednio z muzyką związane ale tak jak wcześniej pisałem nie mam zamiaru się tym licytować bo to jest zupełnie bezwartościowe w takiej dyskusji.
      Gdyby coś mogło być naprawdę obiektywnie dobre lub złe to każdy człowiek mógłby się z tym zgodzić, ludzie doszliby do konsensusu pod każdym względem dotyczącym muzyki, nie było by żadnych dyskusji bo coś takiego jak gust nie miałoby kompletnie znaczenia i wszyscy słuchaliby tego samego - tego co jest obiektywnie dobre bo po co słuchać czegoś co jest obiektywnie złe?
      Są kryteria np. w konkursach jazzowych, według których ocenia się wykonania utworów, dzięki którym można określić obiektywnie kto lepiej coś wykonał ale nie da się tymi kryteriami oceniać samej muzyki i tego czy coś się komuś podoba lub nie.
      Takie podejście do muzyki jest krzywdzące dla twórców i odbiorców a materiał z naukowego bełkotu kompletnie obalił to co ten gość napisał w przykładzie o którym ja konkretnie pisałem(a w zasadzie to nawet nie to co on napisał tylko to co ty zinterpretowałeś że napisał, bo w jednej z odpowiedzi inny facet pisał o podziale muzyki na kategoria i fakcie, że ocenianie każdego utworu tymi samymi miarami jest po prostu błędne, nie wiem to tak jak ze sportem - ktoś może być świetnym sportowcem np. piłkarzem, ale kompletnie nie potrafi skakać o tyczce - nie czyni to z niego obiektywnie słabego sportowca tylko obiektywnie słabego sportowca w tej danej dziedzinie) - połączenia dźwięków, które dla ludzi wychowanych w kulturze zachodnią prawie zawsze odbierane są w sposób negatywny a przez osoby, które z nią nigdy nie miały styczności już nie zawsze i zdania było podzielone w stosunku 50-50.

      wtedy będziemy mogli dyskutować, z tym, że nie będzie o czym - bo po prostu przyznasz mi racje.
      przestań tak odlatywać bo zaczynam myśleć to jest prowokacja jakaś normalnie.

    •  

      pokaż komentarz

      @ShadyTalezz:

      eh..

      nie, to nie jest to samo. Sztuka to nie to samo co nauka i rozpatrywanie jej pod takimi samymi kategoriami jest jest spłycaniem

      Czyli kłócisz się z całym naukowym muzycznym dorobkiem. Czemu tak jest? Bo ty tak twierdzisz? I właśnie o tym mówię, wygłaszasz tezy które nie mają żadnego oparcia i kłócą się z tym, co wiemy o muzyce - po tym wnioskuję, że nie masz wykształcenia - bo gadasz okropne bzdury.

      człowieku jesteśmy w internecie, nie masz zielonego pojęcia jaką mam wiedzę, czy gram na jakimś instrumencie

      Wiem, bo gadasz bzdury. To tak samo jakby ktoś postulował, że grawitacji nie ma, a potem mówił, że przecież nie wiadomo, czy nie masz magistra z fizyki.

      Gdyby coś mogło być naprawdę obiektywnie dobre lub złe to każdy człowiek mógłby się z tym zgodzić, ludzie doszliby do konsensusu pod każdym względem dotyczącym muzyki

      No tak, dokładnie tak jest - dlatego antyszczepionkowcy i płaskoziemcy są tak popularni xD

      Gdyby coś mogło być naprawdę obiektywnie dobre lub złe to każdy człowiek mógłby się z tym zgodzić, ludzie doszliby do konsensusu pod każdym względem dotyczącym muzyki,

      Kurde, cóż za genialne rozwiązanie. To po co naukowcy głowią się tyle czasu nad problemami matematycznymi, skoro można obiektywnie stwierdzić, czy coś jest dobre, lub złe? Przecież zgodnie z twoją logiką, każdy człowiek byłby w stanie to rozpatrzyć. A nie, jednak nie jest w stanie - dlaczego? Bo się na tym nie zna, nie ma narzędzi do oceny, czy coś jest dobre, czy złe. Zaczyna do ciebie to docierać, czy nie bardzo?

      po co słuchać czegoś co jest obiektywnie złe?

      bo subiektywnie może być wspaniałe. Mogłeś przeżyć cudowne chwile przy utworach Martina Garrixa, mogłeś się przy nich świetnie bawić, masz z nimi bardzo dobre wspomnienia, może ci się podobać ta muzyka, bo na poziomie muzycznej świadomości na której się znajdujesz, będzie to szczyt wspaniałości. Ja też nie słucham samych jazzowych geniuszy czy też muzyki klasycznej - słucham muzyki elektronicznej, rapu, popu, potrafię się przy takiej muzyce bawić i potrafię z niej czerpać radość. Ale gdy ktoś się mnie spyta, czy ten utwór jest obiektywnie dobry, mogę odpowiedzieć, że nie, że jest przeciętny, że się niczym nie wyróżnia - trzeba umieć odróżniać subiektywizm od obiektywizmu, ty nie potrafisz, i rozpatrujesz muzykę wyłącznie subiektywnie.

      Takie podejście do muzyki jest krzywdzące dla twórców i odbiorców a materiał z naukowego bełkotu kompletnie obalił to co ten gość napisał w przykładzie o którym konkretnie pisałem - połączenia dźwięków, które dla ludzi wychowanych w kulturze zachodnią prawie zawsze odbierane są w sposób negatywny a przez osoby, które z nią nigdy nie miały styczności już nie zawsze i zdania było podzielone w stosunku 50-50.

      Nic nie obalił, bo grupą badawczą był przeciętny człowiek, a nie np. student muzycznego kierunku. Do ciebie dalej nie dociera, ze zdanie ludzi niewykształconych muzycznie nie może być podstawą do danego twierdzenia. My nie dyskutujemy o gustach, tylko o obiektywizmie - podoba mi się Shake it off od Taylor Swift, bo wpada w ucho, przyjemna muzyka - ale jednocześnie jest monotonna, jedynym środkiem kompozycyjnym jest powtórzenie, progresja niezmienna i wykorzystana tysiące razy, głos nic specjalnego, oryginalność zerowa. Ale to nie oznacza, że ten utwór nie ma prawa się komukolwiek podobać. Dotarło już to do ciebie, czy mam kolejny raz to samo pisać?

    •  

      pokaż komentarz

      @ruszka:

      Czyli kłócisz się z całym naukowym muzycznym dorobkiem. Czemu tak jest? Bo ty tak twierdzisz?
      nigdzie się nie kłócę z tym, że ktoś rozpatruje muzykę pod konkretnymi kategoriami i ich miarą porównuje muzykę.

      Wiem, bo gadasz bzdury. To tak samo jakby ktoś postulował, że grawitacji nie ma, a potem mówił, że przecież nie >wiadomo, czy nie masz magistra z fizyki.
      argumentum ad absurdum ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      No tak, dokładnie tak jest - dlatego antyszczepionkowcy i płaskoziemcy są tak popularni xD
      argumentum ad absurdum x2

      Kurde, cóż za genialne rozwiązanie. To po co naukowcy głowią się tyle czasu nad problemami matematycznymi, >skoro można obiektywnie stwierdzić, czy coś jest dobre, lub złe?
      naukowcy nie badają tego czy coś jest obiektywnie dobre lub złe tylko używają konkretnych miał aby porównać konkretne cechy przedmiotów badanych a te cechy wcale nie świadczą o tym czy coś jest dobre lub złe obiektywnie.

      Ale gdy ktoś się mnie spyta, czy ten utwór jest obiektywnie dobry, mogę odpowiedzieć, że nie, że jest przeciętny, >że się niczym nie wyróżnia - trzeba umieć odróżniać subiektywizm od obiektywizmu, ty nie potrafisz, i rozpatrujesz >muzykę wyłącznie subiektywnie.
      no i tu nadinterpretujesz właśnie. Te kategorie, które przedstawiasz nie muszą wcale dobrze oceniać każdego utworu. Jeśli weźmiesz obraz, w którym artysta starał się oddać jak najdokładniej jakąś martwą naturę i porównasz go z jakimś impresjonistycznym dziełem to nie uznasz że ten pierwszy jest obiektywnie lepszy bo przecież jest bardziej realistyczny i wygląda prawie jak zdjęcie a ten drugi jest gorszy bo wygląda jak karykatura czegoś. Z drugiej strony możesz spojrzeć na to tak, że ten impresjonistyczny obraz jest lepszy bo przecież jest czymś oryginalnym a takich obrazów z martwą naturą były miliony, nic specjalnego - oryginalność zerowa.

      Nic nie obalił, bo grupą badawczą był przeciętny człowiek, a nie np. student muzycznego kierunku. Do ciebie dalej >nie dociera, ze zdanie ludzi niewykształconych muzycznie nie może być podstawą do danego twierdzenia. My nie >dyskutujemy o gustach, tylko o obiektywizmie
      niewykształcony człowiek nie ma prawa wiedzieć co mu się podoba a co nie? Nie dyskutuje nigdzie z tym, że są kategorie których miarą współczesna muzyka odstaje od tej nagrywanej kiedyś ale jednocześnie istnieją kategorie, których miarą ją wyprzedza. Zresztą nadal tego nawet nie udowodniłeś w jednoznaczny sposób, bo twoim jedynym przykładem był odnoszący sukcesy tekściarz, zupełnie ignorując to, że kiedyś też istnieli tekściarze, którzy dominowali listy przebojów więc biorąc pod uwagę tę kategorią wcale nie uważam, żeby muzyka była w jakikolwiek sposób dziś gorsza.

    •  

      pokaż komentarz

      @ShadyTalezz:

      Ok, to w takim razie ja wrzuciłem wypowiedź eksperta, który twierdzi, że można obiektywnie ocenić muzykę - ty twierdzisz, że nie, w związku z tym, udowodnij to wypowiedzią innego eksperta. W ten sposób będziemy mogli dyskutować :)

    •  

      pokaż komentarz

      @ruszka: no przecież w linku, który wrzuciłeś masz wypowiedzi innych ludzi, którzy mówią dokładnie to co ja piszę:

      Teemu Vakkilainen, M.A. Musicology, University of Helsinki (2019)

      I would say that such measurements as good and bad need always an observer. Objective measurements such as >distance are always the same. Therefore any music, art, or anything else can’t be objectively good or bad.
      It’s a little different thing when you consider how big amount of people would find certain music appealing. In this case >there are of course some musical features that sound good to most of the people - Albert Houde talked about this in >his answer.

    •  

      pokaż komentarz

      @ShadyTalezz:

      Czyli mniejsza część ekspertów uważa, że jest subiektywna argumentując to "bo tak" i to ich zdanie uważasz za rozsądniejsze, podczas gdy inni podają, że można obiektywnie oceniać muzykę, i podpierają się argumentami i literaturą - ich zdanie odrzucasz. Ok, ta dyskusja faktycznie nie ma sensu, elo ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @ruszka:

      Czyli mniejsza część ekspertów uważa
      No tak, chciałeś wypowiedzi eksperta a jak ci ją pokazałem to już jest nieważna. Oczywiście, ty wiesz że jeden ekspert jest lepszy od drugiego i jesteś w stanie to stwierdzić po losowym poście na quorze mimo, że trochę wyżej pisałeś, że w muzyce ludzie doszli do konsensusu i każdy z wykształceniem muzycznym wie i potrafi ocenić to czy muzyka jest dobra czy zła ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      Ale dodam jeszcze więcej, w materialie vox który wrzucałem, w którym badano to czy powtarzalność jest ważna w muzyce - opierano się nie na wynikach badań ludzi, którzy nie mają pojęcia o muzyce a na studentach szkoły muzycznej.

      i podpierają się argumentami
      no tak jak się z czymś zgadzasz to jest to argument a jak nie to to jest "bo tak" ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      i literaturą
      ale gdzie jaką literaturą się podpiera ten człowiek którego opinią się podpierasz? Teorie o których mówi wcale nie pokazują, że coś jest obiektywnie dobre lub złe, tylko pozwalają rozróżniać i obserwować pewne elementy w muzyce. Nauka nie zajmuje się oceną, ocena to rzecz subiektywna. Tak to czy coś jest dobre lub złe nie jest żadną częścią nauki co tak ciężko tu skumać. Tak samo jak ogólna teoria względności nie ocenia czy to, że siła grawitacji wynika z lokalnej geometrii przestrzeni jest dobre czy złe więc jeśli teoria muzyki uczy o skalach to nie mówi, że jedna skala jest dobra a druga zła.
      Nie da się w muzyce stworzyć w pełni ujednoliconego systemu oceniania jest, masz gatunki, w których ważny jest tekst a z drugiej strony masz inne, które tekstu w ogóle nie mają. Masz jakieś kategorie muzyki, gdzie ważna jest progresja, w innych ważny jest rytm i nie powiesz, że utwór z jednego gatunku jest słaby bo nie jest rytmiczny albo utwór z drugiego jest słaby bo brak w nim progresji.

    •  

      pokaż komentarz

      @ruszka: a no tak i jeszcze dodam, odnośnie tego materiału Vox, że badania przeprowadziła ta pani:
      http://www.elizabethmargulis.com/publications/
      ma ona na koncie wiele publikacji z zakresu teorii muzyki i ani w jednej z nich, nie mówi nic o obiektywnie złej lub dobrej muzyce bo tak jak wcześniej pisałem nauka zajmuje się obserwacją i opisywaniem zjawisk a nie ich oceną.
      Więc myślę, że ta pani jest trochę lepszym źródłem niż losowy ziomek z quory, który rzekomo ma reprezentować większość ekspertów, skąd tę większość ekspertów wziąłeś też nie wiem ( ͡° ͜ʖ ͡°)

  •  

    pokaż komentarz

    Dodam, że to ta sama pani co śpiewa w hiciorze z dzieciństwa. Kurła kiedyś to było.

    źródło: youtube.com

  •  

    pokaż komentarz

    Odpływam przy Jej brytyjskim "DĄNS"...

  •  

    pokaż komentarz

    Widziałem Sophie jakieś 5 razy jako support Pet shop boys oraz Erasure i była genialna - czysty śpiew na żywo, urok, kobiecość, żart sceniczny. Super!