•  

    pokaż komentarz

    Chyba bardziej od tego, co było przed WW, zastanawia mnie, co znajduje się poza Wszechświatem. Może coś mylę, może jestem ograniczony, ale na mój prosty chłopski rozum Wszechświat też musi być częścią czegoś większego. A to coś większe musi też być elementem czegoś jeszcze większego. Nie może przecież być tak, że to wszystko unosi się w nicości i nic poza tym nie ma - dla mnie to kosmos, dosłownie i w przenośni.

  •  

    pokaż komentarz

    Nareszcie ktoś przypomniał, że istnieje (prawie zapomniany) wyraz "hipoteza".
    Istne "memento" dla teoretyków!

  •  

    pokaż komentarz

    Jak dla mnie najbardziej logicznym wytlumaczeniem byloby cykliczne: ekspansja z punktu, zanik ekspansji, rozpoczecie kurczenia sie wrzechswiata do punktu, a w wyniku "przeladowania" punkt ekspanduje. Problem w tym, ze slyszalem, ze ciala we wrzechswiecie sie coraz szybciej od siebie oddalaja, ale moze nie bedzie tak w nieskonczonosc.

    Druga opcja to z kazdej czarnej dziury ekspanduje nowy wrzechswiat, jako, ze czas sie zatrzymuje na horyzoncie zdarzen, a osobliwosc moze "czekac" nieskonczenie dlugo na przyjecie odpowiedniej ilosci materii.

    Szkoda, ze fizyka sprzed wielkiego wybuchu jest bardziej filozofia niz nauka doswiadczalna (z oczywistych wzgledow).

    pokaż spoiler Juz mozecie sie ze mnie smiac

  •  

    pokaż komentarz

    Dzięki za wstawkę, będzie oglądane.

    Ja jak zwykle przy takich okazjach chciałbym zareklamować jeszcze jeden wymiar refleksji kosmologicznej - filozofię. Wiem, że filozofia w oczach wielu jest czymś jałowym, przestarzałym i zastąpionym przez naukę, ale to nie do końca jest tak.

    Z jednej strony macie sprzymierzoną z nauką "filozofię analityczną", która - w pewnym sensie - jest interdyscyplinarnym, zdyscyplinowanym komentarzem do odkryć nauki. Z drugiej: wielkich, ponadczasowych klasyków, w tym: Barucha Spinozę, którego poważało i w którym znajdowało inspirację wielu, m. in. Albert Einstein i Stephen Hawking (oraz, btw., Christopher Hitchens).

    Po co Wam ten Spinoza? Po pierwsze - jako panteista nazywa świat (istnienie) "Bogiem", co już na wstępie zmienia podejście do rzeczywistości i wyrywa z - jak ja to nazywam - "zblazowanego materializmu" gdzie traktujemy świat redukcjonistycznie, podczas gdy on wcale tak - według odkryć z ostatniego stulecia - nie wygląda (no i jeśli zaistniał z niczego to samo to jest to tak jakby "boska" właściwość). Jest tu pełno zdziwień i w sumie "sky is the limit" - w świecie, gdzie istnieją "dziwy" jak fizyka kwantowa, działa ogólna teoria względności i który ma wymiar psychiczny obok fizycznego, mogą być wymiary i struktury, które się - nomen omen - "nie śniły filozofom".

    Dla przykładu, z dualizmu materia-umysł Spinoza wyciąga wniosek, że takich trybów czy wymiarów rzeczywistości może być nawet nieskończenie wiele, ale nie mamy do nich dostępu, dotykamy jedynie dwóch.

    Podobnie ta wizja rzeczywistości (Bóg = ekspandujące wszędzie istnienie) było zarzewiem różnych hipotez kosmologicznych. Z tego co pamiętam Hawking był ostatnio za hipotezą wieloświatu, która perfekcyjnie wpasowuje się w proto-ewolucyjną wizję Spinozy, gdzie istnienie z konieczności wpycha się we wszelkie możliwe luki i produkuje w zasadzie wszystkie możliwe zestawy światów.

    Co najważniejsze, Spinoza dał też odpowiedź, jak odnaleźć się w takim wszechświecie (jego główne dzieło nie bez powodu nazywa się "Etyka"). Polecam zwłaszcza niewierzącym, którzy mają silne tendencje redukcjonistyczne - opis Spinozy to czysty racjonalizm, bez wiary w transcendencję, a jednocześnie pozwala spojrzeć na świat zupełnie inaczej. Wierzącym też nie zaszkodzi, można wizję Spinozy traktować jako doskonały opis świata opisywanego bez objawienia.

    Wprowadzenie z BBC:
    https://www.bbc.co.uk/programmes/b0079ps2

    Wprowadzenie z Corporeal Fantasy (gość może odrzucać na pierwszy rzut oka, ale jest wart słuchania):
    https://www.youtube.com/watch?v=Alo3Su8Zo5A
    https://www.youtube.com/watch?v=KZUq14hUp_k

    źródło: ichef.bbci.co.uk

    •  

      pokaż komentarz

      @eoneon: Spinoza, wynalazca spinu. Szanuje.

    •  

      pokaż komentarz

      Wiem, że filozofia w oczach wielu jest czymś jałowym, przestarzałym i zastąpionym przez naukę, ale to nie do końca jest tak.

      @eoneon: Szkoda że tak jest. Ludzie bardzo dużo tracę uważając, że filozofia jest dla wybrańców i wali nudą. Może to kwestia nauczania w szkole. Bo generalnie jak chyba zawsze, idzie o pokazanie innej drogi, o której ludzie często nie wiedzą.

    •  

      pokaż komentarz

      Szkoda że tak jest. Ludzie bardzo dużo tracę uważając, że filozofia jest dla wybrańców i wali nudą. Może to kwestia nauczania w szkole

      @zigibombes: Jak ty niczego nie * kumasz * to aż mi ciebie szkoda.

    •  

      pokaż komentarz

      Może to kwestia nauczania w szkole. Bo generalnie jak chyba zawsze, idzie o pokazanie innej drogi, o której ludzie często nie wiedzą.

      @zigibombes: Filozofia jest wspaniała tylko trzeba trafić na dobrego wykładowcę. Ja jestem techniczny i na technicznej uczelni mieliśmy ezpizod z filozofią, nie wiem w sumie po co ;), ale wiem że facet który wykładał rozsadził mi głowę prawie na każdym wykładzie. I pragnąłem więcej. Ale niestety - nie ta uczelnia - nie to życie. Pozostają dzieła pisane.

    •  

      pokaż komentarz

      Filozofia jest wspaniała tylko trzeba trafić na dobrego wykładowcę. Ja jestem techniczny i na technicznej uczelni mieliśmy ezpizod z filozofią,

      @Lk_hc: Ha! miałem tak samo. Na studiach technicznych mieliśmy jeden semestr z filozofem. Gość otworzył mi oczy na nowo. Od niego się właściwie zaczęło, choć nieco wcześniej czytałem sporo na racjonalista.pl, ale raczej filozofię omijałem.