•  

      pokaż komentarz

      @RFpNeFeFiFcL: Dzięki za podsumowanie, wykopane. (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

    •  

      pokaż komentarz

      @RFpNeFeFiFcL
      Załóżmy że chce kogoś uratować przed jakimś wypadkiem, buduje taką maszynę która umożliwia mi podróże w czasie

      Czy teraz nie ma jakiegoś paradoksu którymi mi to uniemożliwi? ( ͡° ʖ̯ ͡°)

      Booo ratując tę osobę nie będę miał powodu do budowy maszyny
      Czyli jej nie uratuje

      Co o tym myślisz ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  
      wraithcat

      +180

      pokaż komentarz

      @Mandalorianin: Nie wiem jak on,ale o ile podróże w czasie są rzeczywiście możliwe to po prostu podróżnik w czasie trafia do innego wszechświata.

    •  

      pokaż komentarz

      @Mandalorianin:

      Etan właśnie opowiada o takim przypadków w swoim artykule:

      Imagine you learned that a disaster was going to befall your best friend, and you needed to go back in time to warn him. So you get into your time machine, go back, warn your friend, and return.

      Sounds like a good plan, right?

      Well, under this scenario, this is something that had already occurred! Your friend would have remembered meeting your time-traveling form in the past, receiving a warning, and prepared for the inevitable appropriately. You would have traveled back, done whatever you did, and returned. All of this already occurred, before you even realized it, because the events that are occurring now for you have already occurred in the Universe's past.

      Under that first scenario, then, the way out of the paradox is to note that whatever it is that you would do and affect by traveling back in time has already occurred. The way the Universe arrived at its present state is due, in part, to the actions you took at every step of your existence, including the steps where you traveled back in time.

      The thing you give up, though, is the ability to change the Universe through your own actions. You're well aware that, today, the actions you take have incredible importance for tomorrow's outcomes. Whether you go to work, punch your boss, or drive your car into the sea have tremendous consequences. But if you traveled back to the past and acted there, those consequences would already have been determined. It's an unsettling thought.

      The second way out is to assume that the past isn't written, and your actions do matter. The Universe, as it exists today, is not bound to the state its in right now if you travel back to the past. In a way, every action you take creates a new, alternate history for the Universe. You can kill your own grandpa before your parents are conceived; you can prevent your parents from meeting and falling in love; you can kill Hitler before World War II or assassinate Brutus and Cassius and Marc Antony before they assassinate Caesar.

    •  

      pokaż komentarz

      @wraithcat:

      o ile podróże w czasie są rzeczywiście możliwe to po prostu podróżnik w czasie trafia do innego wszechświata.

      I wracając, nigdy nie trafi do Universum które opuścił.

      Ilustracja wielu niezależnych Wszechświatów , odciętych od siebie przyczynowo w coraz bardziej rozrastającym się oceanie kosmicznym, jest jednym z obrazów idei Wielkoświata . Jeśli te równoległe uniwersytety są prawdziwe, możesz potencjalnie znaleźć się w nowym, podróżując w czasie.

      źródło: 5214.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      @RFpNeFeFiFcL: Przypomina mi to tłumaczenie z anime pod tytułem Stains Gate

    •  

      pokaż komentarz

      @jednopostowiec:

      Dzięki za uwagę. TG wszystko przetłumaczył jako "uniwersytet" : )
      Te dwa poprawiłem , ale trzeci mi umknął : )

    •  

      pokaż komentarz

      @wraithcat: Znaczy, że wszechświatów jak i wersji historii jest nieskończenie wiele.

    •  

      pokaż komentarz

      @Xaveri:

      Świętej pamięci Stephen Hawking wierzył że istnieją równolegle rzeczywistości / linie czasowe z których do nas mogą zawitać podróżnicy w czasie.
      Nawet kiedyś zorganizował przyjęcie dla nich z szampanem i balonikami, siedział długo i czekał na nich
      Niestety chamy nie przyszli : (

      https://www.standard.co.uk/news/uk/stephen-hawking-held-party-for-time-travellers-to-prove-it-isnt-possible-a3789481.html

      https://www.youtube.com/watch?v=elah3i_WiFI

      źródło: youtube.com

    •  

      pokaż komentarz

      Świętej pamięci Stephen Hawking

      @RFpNeFeFiFcL: takie słowa o socjaldemokracie - ateiście?

      pokaż spoiler ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @guest:
      Dla mnie będzie zawsze genialnym naukowcem, odważnym człowiekiem z ogromna silą ducha.
      A jego przekonania religijne, jak z reszta każdego nas, nie powinni wpływać na nasza ocenę.

    •  

      pokaż komentarz

      @RFpNeFeFiFcL Całkiem możliwe, że tak, lecz zniszczenie Wszechświata powinno być odwracalne, symetria. Co ciekawe z czasem związana jest obserwacja. Obserwujemy swoimi zmysłami zawsze teraz, a każdy z nas ma w głowie swój własny Wszechświat. Czy Wszechświat istnieje bez obaerwacji?

    •  
      namtu via Android

      +5

      pokaż komentarz

      Polecam powieść Neila Stephensona "Peanatema". Bardzo ciekawie przedstawia ideę wszechświatów równoległych i dramat podróżników. Nie zrażać się językiem - na początku ciężko się czyta ze względu na masę neologizmów.

    •  

      pokaż komentarz

      Nawet kiedyś zorganizował przyjęcie dla nich z szampanem i balonikami, siedział długo i czekał na nich
      Niestety chamy nie przyszli : (


      @RFpNeFeFiFcL: Może po prostu znaleźli o tym informację w kronikach i stwierdzili, że nie ma po co jechać, skoro ich tam nie było ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      Czy teraz nie ma jakiegoś paradoksu którymi mi to uniemożliwi? ( ͡° ʖ̯ ͡°)

      @Mandalorianin: Według mnie nie, zawsze przyjmowałem, że podróżujesz niejako do kopii stanu danego wszechświata, bo jako poróżniający wyrwałeś się z pułapki czasu, jesteś po za nim odłączyłeś się, więc cokolwiek tam zrobisz, nie ma na ciebie żadnego wpływu.

      Problem taki, że cofając się w czasie, będzie drugi ty.

    •  

      pokaż komentarz

      Raczej nie : )

      @RFpNeFeFiFcL: nieco martwi mnie to "raczej" . ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      pokaż komentarz

      @Mandalorianin

      @RFpNeFeFiFcL
      Załóżmy że chce kogoś uratować przed jakimś wypadkiem, buduje taką maszynę która umożliwia mi podróże w czasie

      Czy teraz nie ma jakiegoś paradoksu którymi mi to uniemożliwi? ( ͡° ʖ̯ ͡°)

      Booo ratując tę osobę nie będę miał powodu do budowy maszyny
      Czyli jej nie uratuje

      Co o tym myślisz ( ͡º ͜ʖ͡º)

      Widzę że kolega oglądał film "maszyna czasu" czy jakoś tak ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      pokaż komentarz

      @NoOne3: @Marcin4: @Xaveri: @namtu: @PanWiatrak:

      Amal Dorai, absolwent MIT, odbył podobne, wydarzenie kilka lat przed imprezą Hawkinga.
      Nie trzymał tego w sekrecie - wręcz przeciwnie, Dorai zwołał całą konferencję poświęconą podróżom w czasie, i zachęcił uczestników, aby zareklamowali ją jak najszerzej.
      Jego ideą było jak sam mówił :
      " Niezbędne jest, aby wolontariusze publikowali informacje o naszej konferencji, tam gdzie będą trwać długo - aby goście z przyszłych tysiącleci mogli dowiedzieć się o tej konferencji i do nas dołączyć."

      Zdarza się, że marzenia ekscentryków się spełniają:
      The Times rzeczywiście opublikował notatkę o konferencji. Transmisja All Things Considered na NTR również wspomniała o tej konferencji. Powiedziano jej o niej w "Wired", a nawet Tina Fey szydziła z niej w "Saturday Night Live".

      Reklama była dość uzasadniona: słynny uniwersytet, w każdym razie przyciągający uwagę mediów; program zawierający raporty renomowanych profesorów; a sam pomysł - konferencja dla gości z przyszłości - dostarczył chwytliwy tytuł!

      Ale wszystko to było na próżno. "Sukces konferencji był niejednoznaczny" - powiedział Doray. "Niestety, wśród uczestników konferencji nie było ani jednego potwierdzonego gościa z przyszłości. Możliwe, że uczestniczyli w incognito, aby uniknąć niekończących się pytań o przyszłe wydarzenia."

      Podobna konferencja odbyła się w Perth w Australii mniej więcej w tym samym czasie i z tymi samymi wynikami.

    •  

      pokaż komentarz

      @PanWiatrak:

      No zawsze jest ten 1% szansy dopóki teza naukowo nie została obalona :)

    •  

      pokaż komentarz

      @zwodzio:

      Jest wiele opinii naukowców że maszyna czasu pozwoli przemieszczać się tylko do tego momentu kiedy ja wynaleziono.
      To znaczy jak ją zbudują w 2050 roku, to podróżnicy w czasie z 2900 mogą cofnąć się tylko do 2050.
      Jest kilka bardzo ciekawych artykułów na ten temat , ale jestem w pracy i nie mam niestety możliwości ich poszukać i zacytować.

    •  

      pokaż komentarz

      @zwodzio
      Aaa oglądał (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

    •  

      pokaż komentarz

      @neoandrew: @RFpNeFeFiFcL: o ile sie orientuje przy przyjeciu teorii podrozy w czasie za mozliwa uznajemy tez czas faktycznie jakby za kolejny wymiar. w takim przypadku wiecznosc (continuum przeszlosc - przyszlosc) istnieje tak samo jak istnieja nasze 3 wymiary. tylko ze przy przyjeciu takiego zalozenia oznacza to faktycznie nasza swiadomosc oglada w ten sam sposob zmieniajaca sie przestrzen jak my ogladamy trojwymiarowy obiekt. Jesli to naprawde tak wyglada to wszystkie podroze w czasie jakie sie mialy odbyc juz sie odbyly. Pojmowanie tak istniejacej przestrzeni z funkcja czasu jest tylko skutkiem odbierania w taki a nie inny sposob czasu przez nasza swiadomosc. To tak jak z blatem stolu - fakt ze patrzymy sie teraz na prawy brzeg a potem spojrzymy sie na lewy nijak nie zmieni konstrukcji blatu tego stolu. Te brzegi istnieja w tym samym czasie, po prostu lewego jeszcze nie widzimy. Wydarzenie istniejace wg naszego pojmowania "za 100 lat" faktycznie we wszechswiecie istnieje w ten sam realny sposob jak stojaca obok szklanka z kawa. po prostu nasza swiadomosc musi dotrzec do tego momentu. jesli tak jest to nasze pojmowanie otaczajacej nas czasoprzestrzeni jest w ostrej dupie. a juz mozliwosc tworzenia wszechswiatow i rzeczywistosci alternatywnych to mozg zupelnie rozj%#!ny ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  
      wraithcat

      0

      pokaż komentarz

      Znaczy, że wszechświatów jak i wersji historii jest nieskończenie wiele.
      @Xaveri: W tym ujęciu - tak. Albo też wszechświat jest jeden ale obejmuje wszystkie wersje,tylko że my widzimy tą jedną. Fizyka.Feynmana interpretacja fizyki kwantowej i "suma po historiach" nie jest tak daleko od tej koncepcji.

    •  

      pokaż komentarz

      @wraithcat: nie mnozmy bytow nad bytami. Swiat jest jeden, tu i teraz. Nie ma podrozy w czasie.

    •  
      wraithcat

      0

      pokaż komentarz

      @solo1979: Świat może być jeden,ale tylko zakładając,że wszystko co jest możliwe jest zawarte w tak ujętym świecie a my żyjemy tylko w jednej z tych możliwości. A "podróże w czasie" są.

      Najbardziej racjonalnym wyjaśnieniem mechaniki kwantowej jest suma po historiach i założenie,że antycząsteczki to cząsteczki poruszające się pod prąd strzałki czasu (którą jest z grubsza entropia)

    •  

      pokaż komentarz

      @wraithcat: uwazam ,ze swiat jest nieskonczonym zbiorem o nieskonczonym czasie istnienia, bez poczatku i konca. Zbior ten zawiera wszystkie mozliwosci ktore juz byly i ktore beda.

    •  

      pokaż komentarz

      @wraithcat @solo1979: poniżej tak trochę dla rozrywki :)

      "Zbior ten zawiera wszystkie mozliwosci ktore juz byly i ktore beda."

      a gdyby ująć to troszkę inaczej:

      "Zbior ten zawiera wszystkie mozliwosci ktore są". To kolejność ich obserwacji powoduje, iż powstaje "wrażenie" upływu czasu.

      albo idą dalej:

      "Nie ma zbioru możliwości. To fakt obserwacji tworzy daną możliwość".

      albo idąc jeszcze dalej:

      Uwaga! Niewiele mam wspólnego z naukami ścisłymi :) ale nęci mnie być może jakaś korelacja pomiędzy zachowaniem fotonu w ujęciu mechaniki kwantowej (dualizm korpuskularno-falowy), a naturą tego, co zwane jest strzałką czasu i odczuwaniem rzeczywistości przez obserwatora. Inaczej mówiąc:

      "Mamy TU i TERAZ", nie istnieje przeszłość/przyszłość, nie istnieje nieskończony zbiór możliwości. To "tu i teraz" zachowuje się jak foton w ujęciu falowym, czyli w każdym momencie poprzez interakcję "z czymś" tworzy wieloświat z alternatywnymi WERSJAMI zdarzeń (również alternatywnymi wersjami nas samych). Natomiast to fakt obserwacji ogranicza niejako danego obserwatora (jego świadomość?) tylko do JEDNEJ wersji zdarzeń. "Tu i teraz", z powodu zaistnienia faktu obserwacji, z charakteru falowego przechodzi w stan kwantowy i dla nas staje się "Tu I TERAZ" w tylko jednej, dedykowanej wersji zdarzeń.

      I trochę filozoficznie ;) Dla danego obserwatora i danej "zaobserwowanej" wersji zdarzeń nie istnieje zjawisko takie jak podróże w czasie. Jest tylko dany moment, "tu i teraz", przeszłość nie istnieje, nie jest nigdzie zapisana, nie można jej odtworzyć w rozumieniu fizycznego w niej uczestniczenia. To samo przyszłość - nie istnieje.

      Nie ma również możliwości "przejścia" do alternatywnych wersji rzeczywistości...Fakt obserwacji tworzy jedno, właściwe "tu i teraz" dla danego obserwatora. No chyba, że falowy charakter "tu i teraz" (przed obserwacją) powoduje interferowanie pewnych wersji i powstawanie "ważniejszych wersji zdarzeń", takich, które być może są niejako udostępnione dla obserwatorów z różnych wersji zdarzeń.

    •  

      pokaż komentarz

      @PanKaraluch: Zgadzam się. Pięknie ujęte. (A ludzie byty mnożą, łatki wymyślają, żeby model był zbliżony do rzeczywistości a prawda może być prostsza niż nam się wydaje).

      Pozostaje jeszcze tylko jedno pytanie. Czy w tym nieskończonym zbiorze wszystkich możliwości istnieją rzeczy ,które są ograniczone przez prawa fizyki?

    •  

      pokaż komentarz

      @solo1979: @wraithcat
      dalej to już metafizyka i filozofia ;)

      Prawa fizyki (czy inne zasady definiujące funkcjonowanie danego układu) są nierozerwalnie związane z tym układem i nie wynikają poza ten układ (nie są ponad nim). Zatem, jeżeli zaistnieje dana możliwość (układ), to będzie ona rządzona prawami, które obowiązują tylko w niej. Takie prawa/zasady nie mają wpływu na inne możliwości (układy), mogą być fundamentalnie różne od tych, które obowiązują w innych możliwościach (układach). Aczkolwiek - pofantazjujmy - mogą być tożsame z prawami obowiązującymi w innych możliwościach (układach) ale tylko takich, które zaistniały na skutek "falowej" (przed obserwacją) interferencji (są to wyżej opisane "ważniejsze wersje zdarzeń").

      W takim wypadku, w "ważniejszych wersjach zdarzeń" mogą obowiązywać prawa tożsame, co może powodować, iż te możliwości (układy), pomimo ich odrębności, mogą być w jakiś sposób dostępne dla obserwatorów, którzy w nich egzystują.

    •  

      pokaż komentarz

      Nie ma podrozy w czasie.

      @solo1979: są! ja np. podróżuję w czasie w przód, z każdym dniem jestem o dzień starszy, z każdym rokiem o rok starszy.

  •  

    pokaż komentarz

    Ja osobiście uważam, że "ciągła rzeka czasu" istnieje tylko w głowie ludzi jako pamięć o zdarzeniach.
    Jako naturalne zjawisko istnieje tylko aktualny moment, a podział na przeszłość i przyszłość jest jedynie kategoriami mentalnymi i nie ma związku z istnieniem Wszechświata.
    Natomiast my ją wyobrażamy jako grę komputerową w której możemy cofnąć się do poprzedniej planszy i zacząć grać ponownie

    W dużym uproszczeniu kontinuum czasoprzestrzenne to taka "kula" która toczy się swoją drogą wg pewnych reguł i wszystko co realnie, cały Wszechświat, znajduję się teraz w tej "kule".
    Nie ma innych kół równobieżnych z naszą i nie możemy cofnąć naszą kulę do punktu T-x aby toczyła się na nowo nowa drogą.
    Niestety, a raczej "stety".

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      pokaż komentarz

      @RFpNeFeFiFcL: fundamentalnie - dla mechaniki kwantowej - czas nie jest żadnym wymiarem a jego wskazówka jest odwracalna. Podobnie rzecz ma się z grawitacją, która wszak zgodnie z teorią względności nie jest żadna siłą, w mechanice kwantowej jest jak na razie kompletnie pomijalna.

    •  

      pokaż komentarz

      @zenon1002:

      Dodałem do poważanych bardzo ciekawy artykuł z Kwantowo.pl o teorii DeWitta Whellera która opisuje świat bez użycia parametru czasowego.
      O ile dobrze wiem nikt z naukowców jeszcze nie obalił te założenia które oni przedstawili .

      Bardzo trafna jest co do Twojej uwagi końcowa uwaga w artykule:

      Najważniejsze pytanie pozostaje otwarte: jeśli równanie falowe dla wszechświata jest poprawne, gdzie podziewa się czas?
      Lee Smolin – jeden z wiodących współczesnych teoretyków – podaje bardzo plastyczną wizję, w której istnienie czasu pozostaje uzależnione od omawianej skali.
      Tak, badając wszechświat na poziomie makro (z “zewnątrz”) jak i mikro (wielkość Plancka) – wydałby się on nam statyczny, a czas w naszym rozumieniu przestałby istnieć.
      To trochę jak z pojęciem temperatury – tłumaczy Smolin – oczywistym w rzeczywistości dużych obiektów, lecz zupełnie nieużytecznym w skali subatomowej

    •  

      pokaż komentarz

      @RFpNeFeFiFcL: czas istnieje tylko w naszych glowach do opisywania odleglosci miedzy zdarzeniami fizycznymi.

    •  

      pokaż komentarz

      @solo1979:

      Właśnie o to chodzi że my mieszamy dwa pojęcia w naszej wyobraźni za sprawą obrazowania Strzałki Czasu.
      Jeżeli możemy realnie podróżować w przestrzeni , to nie znaczy że czas jest takim samym bytem fizycznym w którym możemy sobie podróżować jak z W-wy do Radomia i z powrotem.

    •  

      pokaż komentarz

      @RFpNeFeFiFcL: Czas jest pojęciem psychologicznym i jest kolejnym wymiarem przestrzeni. To przerwa pomiędzy tym co jest, a tym co chcielibyśmy aby było. Cała sztuka polega na tym, by dystanse czasoprzestrzenne zmniejszać do chwili obecnej. Czas zaczyna funkcjonować wtedy jako odległość, a nie jako barykady.
      W momencie, w którym jesteśmy spełnieni, czas się zatrzymuje, jest tylko chwila obecna. Niestety nasze myśli często nas odciągają, zwykliśmy wierzyć, że Gdzieśtam i Kiedyśtam spotka nas szczęście, dlatego, że nie akceptujemy tego, co jest Teraz.

    •  

      pokaż komentarz

      @RFpNeFeFiFcL: Czas i jego uplyw jest jedyna pewna rzeczą we wszechświecie :)

    •  

      pokaż komentarz

      @RFpNeFeFiFcL: Oczywiście że tak. Czas nie jest żadnym wymiarem geometrycznym, "wymiarem przestrzeni", tylko naszą percepcją zmian materii w odniesieniu do innych, cyklicznych zmian materii (obrotów Ziemi wokół własnej osi, ruchu obiegowego Ziemi, kółek zębatych mechanizmu zegarka mechanicznego, okresów drgań konkretnych atomów w zegarze atomowym)
      Czas jest "wymiarem" tak samo jak każdy numeryczny układ odniesienia w odniesieniu do którego można oceniać rzeczywistość, np pkb na głowę mieszkańca, ciśnienie atmosferyczne, stężenie pyłów...

    •  

      pokaż komentarz

      @t12t34t:

      Czas i jego uplyw jest jedyna pewna rzeczą we wszechświecie :)

      Upływ czasu nie do końca jest pewny bo niema jedynego Absolutnego Czasu
      Możemy mówić tylko w odniesieniu do konkretnego układu w odniesieniu do obserwatora.
      Na przykład czas dla obserwatora oglądającego jak hipotetyczny astronauta Antoni M. wpada do czarnej dziury upływa inaczej nisz dla samego naukowca.
      Przy przybliżeniu do granicy zdarzeń czas Antoniego zatrzyma się dla obserwatora.

      Tak samo dla kosmonautów na orbicie czas płynie szybciej niż dla nas, minimalnie ale szybciej.
      W pewnym sensie są oni podróżnikami z przyszłości.

      Ale też to wszystko można wytłumaczyć prędkością zachodzących zmian bez użycia czasu.

    •  

      pokaż komentarz

      @RFpNeFeFiFcL: Prędkość zachodzących zmian jest efektem uplywającego czasu, nie odwrotnie, nie myl pojęć.

    •  

      pokaż komentarz

      Prędkość zachodzących zmian jest efektem uplywającego czasu, nie odwrotnie, nie myl pojęć.

      @t12t34t:

      A jak dodajesz katalizator i prędkość zachodzących zmian wzrasta 100-krotnie, to co czas stokrotnie przyspiesza ?

    •  

      pokaż komentarz

      czas istnieje tylko w naszych glowach do opisywania odleglosci miedzy zdarzeniami fizycznymi.

      @solo1979:

      W kilku kulturach nie istnieje pojęcie Przeszłości i Przyszłości , nie maja w ogóle takiego słownictwa.
      Jest tylko to co teraz w tej sekundzie, reszta tylko nasza pamieć o zdarzeniach

    •  

      pokaż komentarz

      @RFpNeFeFiFcL: Prędkość zachodzących zmian jest efektem uplywającego czasu i oczywiscie kilku innych czynnikow, ale nie sa one nigdy zwiazane z czasem. Katalizator to oddzielna sprawa , takie 100x(a+b)xc) Tej stowy przed nawiasem rownie dobrze mogloby nie byc, to dodatek . Czas to podstawa, cos pewnego , cos co zawsze jest i zawsze bierze sie to pod uwage.

    •  

      pokaż komentarz

      @RFpNeFeFiFcL: w sumie czas jest, powstają nowe pierwiastki podczas życia gwiazd czy istnieją izotopy promieniotwórcze, które same z siebie się dosłownie rozpadają.

    •  

      pokaż komentarz

      @RFpNeFeFiFcL:
      E=mc^2 /:E
      1=(mc^2):E /*t
      t=([mc^2]:E) *t
      t=([mc^2]:E) *([mc^2]:E) *([mc^2]:E)... ad infinitum
      Dowód na to, że strzałka czasu nie istnieje.

      Zadanie dla prawdziwych fizyków:
      Pozbyć się t z prawej strony równania.

    •  

      pokaż komentarz

      @RFpNeFeFiFcL: dobrze jest to okreslone w buddyzmie nawet. Bardziej precyzjnie. Nie istnieje pojecie byc tylko stawac sie.

      Swego czasu spory hejt byl na mnie jak mowilem ze czas nie istnieje. Nie istnieje fizycznie. Ze czas to ilosc zmian zachodzacych wzgledem innych zmian. Np ilosc drgan atomu cezu to dla nas sekunda.

    •  

      pokaż komentarz

      @RFpNeFeFiFcL problem w tym, że czas jest tylko umową. Nie ma w fizyce czasu.

    •  

      pokaż komentarz

      @RFpNeFeFiFcL: ja to bym wogóle czasu nie analizował jako linia a jako substancja o różnej gęstości (większa gęstość czas płynie szybciej), przyjmując takie założenia łatwiej można tłumaczyć pewne zjawiska no i w sumie podróż w czasie, ale tylko w jedną strone (przelatujemy przez obszar o mniejszej gęstości czasu i wracamy w obszar o większej gęstości czyt. podróż w przyszłość)

    •  

      pokaż komentarz

      @RFpNeFeFiFcL: To o czym mówisz to są rozważania czysto filozoficzne, oczywiście proste do zrozumienia.
      Natomiast zjawisko dylatacji czasu, gdzie dwa obiekty startujące z tego samego punktu w czasie mogą znaleźć się w innym punkcie w przyszłości, nakazuje nam jednak przypuszczać, że czasem nie tylko można manipulować w przyszłość ale i da się go odwrócić.

      W tym co piszesz zawsze czynnikiem determinującym błędy poznawcze jest właśnie ludzki mózg, niemożność określenia istnienia zjawiska czasu tak jak u rdzennych aborygenów, którzy nie znali pojęcia pojutrze i było dla nich ono zbyt abstrakcyjne, zjawisko czasu jest trudne do pojęcia i zrozumienia. Tak samo jak ludzki mózg umiejscowiony w jednym punkcie w czasie zawsze i niezmiennie nie jest w stanie zrozumieć jego biegu dlatego odrzuca istnienie zjawiska pozwalającego na przemieszczanie się w czasie a tym samym próbuje/próbujesz podważać jego istnienie.

      Prędkość i grawitacja potrafią manipulować tkanką czasu i przestrzeń jest z nim nierozerwalnie związana. Manipulacja samym czasem może nie mieć wymiaru globalnego ale wyłącznie lokalny na samym obserwatorze. Natomiast wpływ obserwatora na rzeczywistość może mieć wpływ globalny.

      Czas może być punktem istnienia wszechświata. Natomiast określenie istnienia tego punktu czy skali w jakiej on pracuje nakazuje nam się zastanowić jak najmniejszą wartość czasu możemy obliczyć dla danego zjawiska. Jeśli w tej skali będziemy poruszać się do coraz mniejszych wartości dzieląc sekundę na kwadryliony kwintylionów, okaże się, że przekroczyliśmy granicę kwantową za którą czas nie ma znaczenia ale czy nie istnieje? Punkt w którym zjawisko trwa dłużej niż istnieje cały wszechświat?

      Podobno częstotliwość pracy wszechświata można określić na podstawie maksymalnej prędkości światła. To granica nieprzekraczalna, tak zwany tik serwera naszej rzeczywistości. I nie mówię tu o manipulacji ze spowalnianiem światła w różnych eksperymentach ale o jego maksymalnej prędkości.

      Przyspieszając obiekt do prędkości światła możemy spowolnić jego upływ czasu aby względnie nawet zatrzymać go co w jego odczuciu będzie podróżą w czasie w przyszłość. Natomiast jeśli kiedykolwiek znajdziemy sposób na wyskoczenie poza granicę "c" cofanie czasu również stanie się możliwe i obserwator będzie mógł wylądować w innym czasie w innej rzeczywistości ( co tłumaczy wszelkie paradoksy).

      Natomiast jeszcze jedną ważną rzeczą jest to, że względnie jeśli do tej pory nie odwiedził nas podróżnik w czasie to oznacza tylko tyle, że jesteśmy właśnie tą linią czasową rzeczywistości z której będą oni startować.

    •  

      pokaż komentarz

      Ja osobiście uważam, że "ciągła rzeka czasu" istnieje tylko w głowie ludzi jako pamięć o zdarzeniach.

      @RFpNeFeFiFcL: z ciekawości - czymś to popierasz czy tylko takie własne wyobrażenia?

    •  

      pokaż komentarz

      @Centuri0n: Jak to jest, że zacząłeś od stwierdzenia:

      To o czym mówisz to są rozważania czysto filozoficzne

      a kończysz post pisząc o tym co będzie jak przekroczymy prędkość światła i o różnych "liniach czasu"?

    •  

      pokaż komentarz

      @noxitu: Bo moje to tez rozwazania prawie filozoficzne natomiast nie odrzucqm mozliwosci dajac za przyklad problemy w pojmowaniu czasu ktore moga nas dotyczyc.

    •  

      pokaż komentarz

      @Centuri0n: @Nagor:

      Z punktu widzenia matematycznego czas dla fotonu jako cząstki tak samo nie istnieje.

      Natomiast jest trudny do omówienia wyraz "cofnięcia w czasie ".
      Jak już pisałem, uważam że nasza rzeczywistość nie jest czymś takim jak taśma filmowa z pojedynczymi klatkami powiedzmy co 1 sek. z możliwością przewinięcia.
      Ale mogę się mylić, bo jest to zagadnienie z granicy nauki i filozofii o które stoczono setki "bitew".

    •  

      pokaż komentarz

      Natomiast jest trudny do omówienia wyraz "cofnięcia w czasie ".

      @RFpNeFeFiFcL: a wyraz "przeniesienie się w czasie"? Bardzo ciekawy temat, wczytam się dokładniej po pracy chociaż nie wiem czy więcej zrozumiem niż na szybko.

    •  

      pokaż komentarz

      E=mc^2 /:E
      1=(mc^2):E /*t
      t=([mc^2]:E) *t
      t=([mc^2]:E) *([mc^2]:E) *([mc^2]:E)... ad infinitum


      @Lucy_Ferro: O ja jebie. Jaki bezsens ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      pokaż komentarz

      @wykopiem_albo_zakopiem:
      Pretensje do Einsteina.
      Bezsens jak cała reszta matematyki bez wsparcia się odpowiednią artykulacją.
      Do tego wzoru można dorobić całą teorię naukową, ale ch@? tam, wykopek napisał, że bezsens.
      Łojeju czo ja teras zrobiem hyba sie potnem.
      No paczta pan, Łójsztaj dopiero w XX wieku zauważył, że świat i światłość mogą mieć ze sobą coś wspólnego a starożytni Lechici już o tym wiedzieli nazywając wszystkie rzeczy z przykazu bożego.
      xD
      A jak jebiesz to się umyj, przegrywie!
      @solo1979:

      Swego czasu spory hejt byl na mnie jak mowilem ze czas nie istnieje.
      Bo debile nie potrafią myśleć samodzielnie, trzeba im mówić co istnieje a co nie istnieje.
      Takie to już zdolności poznawcze potomków niewolników.
      Jakby któregoś z nich porwali murzyni i gwałcili analnie to ten benis w pupa by nie istniał, bo statystycznie cały świat poza afrykańską wioską nie wie o jego istnieniu, a jak powszechnie wiadomo, statystyka nie kłamie.

    •  

      pokaż komentarz

      Pretensje do Einsteina.

      @Lucy_Ferro: Równie dobrze ostatni punkt możesz zapisać t = t * 1 * 1 * 1 * ...

      Tu jest problem z przekształceniami matematycznymi, nie z Einsteinem.

    •  

      pokaż komentarz

      @wykopiem_albo_zakopiem:
      1 to tylko cyfra, możesz mieć jedno jabłko, jednego banana, jedno konto na wypoku albo jeden kontrargument.
      To nie moja wina, że mc^2/E=1 , podejrzewam, że Einstein tworząc to równanie miał tę jedynkę w zamiarze.
      To o czym teraz mówisz to jest takie debilne myślenie matematyczne, którego uczą w szkole - upraszczać, upraszczać, upraszczać. Dlatego też napisałem, że usunięcie t z prawej strony równania to zadanie dla fizyka, a nie matematyka, bo czas jest nierozłącznym elementem zarówno prędkości, masy jak i energii.
      Nie jestem ekspertem, wpadłem na ten pomysł samemu i podzieliłem się ze światem, bo być może jest to podstawa do stworzenia teorii łączącej zarówno mechanikę kwantową jak i klasyczną, a jedyne co otrzymałem w zamian to... no właśnie, co?
      Bo nawet nie wiem do jakiej kategorii zaliczyć Twój wnikliwy komentarz.
      Równie dobrze można E=mc^2 zapisać jako x=yz, ale bez opisania co znaczą poszczególne parametry tego równania możesz sobie w dupę wsadzić całą tę swoją matematykę.

    •  

      pokaż komentarz

      @RFpNeFeFiFcL: chyba sobie żartujesz.. o ile w przypadku ruchu jednostajnego czyli np ruchu masy w próżni bądź ruch fotonu czas nie ma znaczenia to w przypadku ruchu przyśpieszonego czas istnieje i to nie tylko w naszych świadomościach. Po prostu, jest częścią równań różniczkowych.

    •  

      pokaż komentarz

      @solo1979:

      czas istnieje tylko w naszych glowach do opisywania odleglosci miedzy zdarzeniami fizycznymi.

      fajne okreslenie. sam je wymysliles czy to czyjs cytat (pytam powaznie, zajebiscie mi sie spodobalo)

    •  

      pokaż komentarz

      @abunasrallah: napisalem to spontanicznie, nie potrafie w mych slowach nieudolnych przekazac mysli

    •  

      pokaż komentarz

      @PC86: zgadza sie, swego czasu bylem hejtowany za taki tezy. Slowo czasoprzestrzen mozna zamenic na zmianoprzestrzen. Czas jest tylko wygodnym okresleniem ilosci zdarzen i korelacji, odleglosci miedzy nimi.

    •  

      pokaż komentarz

      @abunasrallah:
      Bardzo ciekawe zobrazowanie czasoprzestrzeni jako wypadkowej wektorów o tym samym zwrocie, lecz przeciwnym kierunku.

    •  

      pokaż komentarz

      1 to tylko cyfra

      @Lucy_Ferro: 1 nie reprezentuje tu cyfry tylko element neutralny mnożenia. Polecam naukę matematyki nim zacznie się pisać brednia.

    •  

      pokaż komentarz

      @wykopiem_albo_zakopiem:
      Ohohohoho, matematyk się oburzył. Wiedziałem, że mam do czynienia z matematykiem.
      Nauczyciel, prawda?

    •  

      pokaż komentarz

      @Lucy_Ferro: Skończyły się argumenty merytoryczne, zaczyna się atak na partnera w dyskusji? Słodkie

    •  

      pokaż komentarz

      @wykopiem_albo_zakopiem:

      O ja jebie. Jaki bezsens ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      Gimnazjalista Cię przegadał.

    •  

      pokaż komentarz

      @Lucy_Ferro: Ze niby ty ( ͡° ͜ʖ ͡°) ? Idz lepiej odrób lekcje. Duzo nauki jeszcze przed tobą

  •  

    pokaż komentarz

    Gdybym miał przed sobą przycisk od zniszczenia wszechświata wcisnąłbym dla bólu dupy.

  •  

    pokaż komentarz

    smuty jakieś opowiadają, że sie nie da, że sie nie wróci, ze paradoksy...tjaaa

  •  

    pokaż komentarz

    Myślę, że podróż w czasie w przeszłość jest nie możliwa. Dlaczego? Gdyby było inaczej, to dlaczego nie obserwujemy podróżników w czasie z przyszłości?
    Z kolei podróż w przyszłość jest jak najbardziej możliwa. Osobiście potrafię podróżować w czasie i robię to cały czas. Z każdą sekundą przesuwam się o sekundę w przyszłość.