•  

    pokaż komentarz

    Jak dla mnie rozwiązanie jest proste - wyj#@@ć ich z tych mieszkań i niech sobie znajdą tam, gdzie mieszka reszta biedoty jak nie wystarczy im sam fakt mieszkania w takiej okolicy. Będą mieli równo - tak samo biednie jak reszta okolicy. Powinno ich to zadowolić.

  •  

    pokaż komentarz

    Jakie roszczenia. Same królowce.

  •  

    pokaż komentarz

    We don’t know why we are being segregated

    A ja wiem – bo was kuchwa nie stać! 60% taniej za prestiżowe lokum, to za mało?

    Whatever the reason for the policy

    Money.

    They should be motivated to include everyone

    Tak jak wszyscy mieszkańcy płacą 60% mniej?

    Leaseholders, on the other hand, will get access to the clubhouse as part of their service charge
    Tenants of private flats will have to pay only about £45 to join.


    We will contact Ballymore’s senior management to make clear our expectation that these facilities must be available to all residents

    Spoko. £200 za kartę. Żeby jakoś odrobić narzucone 60% mniej za najem.

    •  

      pokaż komentarz

      Spoko. £200 za kartę. Żeby jakoś odrobić narzucone 60% mniej za najem.

      Ale przecież tytuł "subsidised tenants" sugeruje, że miasto dopłaca wiec to by raczej znaczyło, że właściciel budynku dostaje pełne 100%. Przecież nawet w opisie jest to tak opisane dx

      Ballymore, the developer, said they will not be able to buy individual memberships.

      To chyba jest główny problem, że nawet nie mogą wykupić dostępu tak jak wszyscy inni.

      @dolOfWK6KN:

    •  

      pokaż komentarz

      Jest też napisane dlaczego.

      hmmm

      “It is policy not to pay for universal access to extras such as a clubhouse as not everyone would use this amenity and it does not provide value for money. Royal Wharf is no exception and we marketed the properties on the basis that access to the clubhouse was not included.”

      uważasz, że to jest dobre tłumaczenie? Chociaż dostają 100% czynszu (czyli tyle co od innych wynajmujących) to jednak im nie oferują dostępu. Trochę dziwne ale jak to było z góry ustalone to szkoda, że ludzie wcześniej się nie zorientowali.

      Ale tutaj babka tłumaczy, ze nie prowadzą sprzedaży za taki ekstra dostęp bo nie wszyscy by chodzili więc nie było by warte swojej ceny. Wielka łaska dla mieszkańców, dzięki landlordowi zaoszczędzicie kasę jaką byście stracili dx

      no i jednocześnie kłóci się to z wcześniejszym fragmentem teksu

      Leaseholders, on the other hand, will get access to the clubhouse as part of their service charge. It opens in December and has a “technogym” staffed by personal trainers running courses in Zumba, yoga and pilates. Tenants of private flats will have to pay only about £45 to join

      bo do tego to będą sprzedawali wejściówki

      @dolOfWK6KN:

    •  

      pokaż komentarz

      @6c6f67696e: Czyli mamy trzy grupy mieszkańców: prywatni właściciele, prywatni najemcy i najemcy socjalni. Ci ostatni żyją poniżej poziomu pozostałych. Może zwyczajnie mieszkańcy nie chcieli mieć niżej usytuowanych pośród siebie, a firma próbuje jakoś zachować twarz powołując się na zwyczaje? Jestem też ciekawy w jaki sposób to wszystko zostało zorganizowane i czy prywatni właściciele wiedzieli o tym, że budynek będzie miał mieszkania socjalne, zanim wykupili swoje. To ma duże znaczenie.

    •  

      pokaż komentarz

      a firma próbuje jakoś zachować twarz powołując się na zwyczaje?

      @dolOfWK6KN: jakie zwyczaje? że tym dotowanym przez państwo nie sprzedamy wejściówek mówiąc, że robimy to dla ich dobra?

      BTW nadal się nie odniosłeś do twojego pierwotnego twierdzenia, że właściciele budynku dostają mniejszy czynsz. mam to rozumieć jako przyznanie się do błędu?

    •  

      pokaż komentarz

      czy prywatni właściciele wiedzieli o tym, że budynek będzie miał mieszkania socjalne,

      @dolOfWK6KN: w uk jest obowiązek oddawania części mieszkań dla rodzin socjalnych, więc zapewne wiedzieli...

    •  

      pokaż komentarz

      BTW nadal się nie odniosłeś do twojego pierwotnego twierdzenia, że właściciele budynku dostają mniejszy czynsz. mam to rozumieć jako przyznanie się do błędu?

      @6c6f67696e: Wlasciciele budynku dostaja taki, a nie inny czynsz, tylko dlatego, ze przekonali kilkadziesiat mocno zarobionych ludzi, ze warto placic czynsz w takiej wysokosci. Przekonali miedzy innymi ekskluzywna silownia i basenem. Gdyby silownia i basen byly mniej ekskluzywne, lub wrecz zapelnione ludzmi o zupelnie innych standardach higienicznych oraz moralnych to i czynsz musialby spasc. O kosztach sprzatania oraz napraw nie wspominajac.

    •  

      pokaż komentarz

      @6c6f67696e: Nie napisałem, że dostaje mniejszy czynsz, tylko że oni mniej płacą.

      Nie. Ich mieszkania zostały wycenione bez uwzględnienia dostępu do atrakcji typu basen lub siłownia.

      @asique: Tak, ale nie w budynkach w których są mieszkania o wartości jednego miliona funtów. To akurat wymysł burmistrza.

    •  

      pokaż komentarz

      Nie napisałem, że dostaje mniejszy czynsz, tylko że oni mniej płacą.

      @dolOfWK6KN: rzeczywiście mój błąd. pisałeś jedynie, że płacą 60% procent mniej kiedy dopłata miasta wynosi jedynie 40&

    •  

      pokaż komentarz

      To chyba jest główny problem, że nawet nie mogą wykupić dostępu tak jak wszyscy inni.

      @6c6f67696e:
      Myślę, ze to jest bardziej skomplikowane niż to przedstawia artykuł.
      Otóż, jeśli jesteś właścicielem lub prywatnym wynajmującym mieszkania, często płacisz service charge (utrzymanie budynku, security, naprawy, remonty), oprócz czynszu, który to service charge nie płacą socjalni.
      Często jest tak, że wynajemcy prywatni i własciciele pokrywają to, co za co socjalni płacić nie muszą.
      Jeśli tak jest w tym przypadku, to prywatni płacą pośrednio za siłownię i basen. A socjalni traktują to jako dyskryminację i segregację.
      I żeby nie było - Londyn ma bardzo dużo basenów, często dofinansowywanych przez lokalny samorząd, więc można iść z dziećmi i kupić tanio lekcje pływania.

    •  

      pokaż komentarz

      @6c6f67696e: Nieważne ile dopłaca miasto. Oni płacą mniej. Jest prosty sposób na skorzystanie z przywilejów jakie posiada reszta - wystarczy zmienić mieszkanie socjalne na normalne.

    •  

      pokaż komentarz

      Często jest tak, że wynajemcy prywatni i własciciele pokrywają to, co za co socjalni płacić nie muszą.
      Jeśli tak jest w tym przypadku, to prywatni płacą pośrednio za siłownię i basen. A socjalni traktują to jako dyskryminację i segregację.


      @asique: To by było jeszcze jakoś zrozumiałe ale już uniemożliwienie im wykupu dostępu do siłowni (która dopiero będzie otwarta) jest trochę dziwne. zwłaszcza, że zwykli wynajmujący też za taki dostęp będą musieli płacić.

    •  

      pokaż komentarz

      zwłaszcza, że zwykli wynajmujący też za taki dostęp będą musieli płacić.

      @6c6f67696e: dokładnie z tego samego powodu. Artykuł mówi tylko o tym, że zwykli wynajmujący będą płacić £45, aby dołączyć, natomiast nie ma słowa o tym, że płaci się miesięcznie.
      Dla porównania: roczny wstęp do siłowni obok mnie to wydatek £500.

  •  

    pokaż komentarz

    Państwo zawsze tworzy nowe problemy, próbując rozwiązać problemy wcześniej przez siebie stworzone.
    A wystarczy tylko żeby państwo wycofało się z ingerencji na rynku nieruchomości co oznacza także powrót do uczciwego pieniądza.

    •  

      pokaż komentarz

      @Tonopah: w Hongkongu 1m2 mieszkania kosztuje jakieś 100 000 złotych, tak działa wolny rynek!

    •  

      pokaż komentarz

      @UFC_Jest_W_Dupie: W Londynie mieszkania należą do jednych z najdroższych na świecie. To nie znaczy, że biedni powinni mieszkać na tych samych osiedlach na których mieszkają zamożni.

    •  

      pokaż komentarz

      @UFC_Jest_W_Dupie: dlatego że w hogkongu dużo się zarabia i ludzi stać

    •  

      pokaż komentarz

      @Tonopah: W Londynie mieszkania wykupowane są masowo przez miliarderów z Rosji i Chin. Oni tam nawet nie mieszkają, tylko kupują mieszkania jako inwestycje i sposób omijania opodatkowania. Uważasz, że rząd nie powinien ingerować? W takim razie miałbyś puste blokowiska i poj@@@ny rynek, gdzie deweloper stawia osiedle, a tam nikt nie mieszka. To fajny sposób na zabicie miasta w chińskim stylu i tworzenie osiedli widm. Poza tym ludzie mieszkający i pracujący od lat w londku nie mogą pozwolić sobie na mieszkanie, bo ceny są sztucznie windowane przez szejków i miliarderów, którzy nawet tam nie mieszkają... miasta są dla ludzi, wiesz? Co Ty byś zrobił w takiej sytuacji?

    •  

      pokaż komentarz

      @UFC_Jest_W_Dupie: A w Afryce chata z gówna kosztuje całe 0. Możesz tam mieszkać jeśli chcesz.

    •  

      pokaż komentarz

      @Budo

      To państwo napompowało bańkę mieszkaniową przez sztuczne zaniżenie stop procentowych i luzowanie ilościowe. Bańka powstała ponieważ stopy procentowe są bliskie 0.

      Ludzie traktują nieruchomości jako lokatę pieniędzy ponieważ oprocentowanie lokat bankowych wynosi 0%.

      A co z tego że w kilku miejscach przy rzece postawili bloki dla Rosjan i Chińczyków gdzie mieszkania są po 5-10 mln? Nie ma to wpływu na ceny na obrzeżach miasta.

    •  

      pokaż komentarz

      @bankruteuropy no to skoro nie stać, to nikt ich nie kupuje, i deweloperzy sa w posiadaniu budynkow ns ktorych nie zarabiają. Logiczne.

    •  

      pokaż komentarz

      Państwo zawsze tworzy nowe problemy, próbując rozwiązać problemy wcześniej przez siebie stworzone.

      @Tonopah: To bogacze stworzyli Panstwo. Jesli by zabic wszystkich bogaczy to problem sie rozwiaze.

    •  

      pokaż komentarz

      @Bialy88: są kupowane przez fundusze lub deweloper buduje pod wynajem. Z naszego rodzimego bloku z płyty z 50 mieszkaniami tworzy się 300 klitek do mieszkania. Pamiętaj, że są to strefy dla bogaczy. Sprzątaczka w warszawie wynajmie sobie kawalerkę 30 min od centrum. Tam dojeżdżasz na tym samym stanowisku do pracy 1-2h bo nie stać na wynajęcie nawet klitki w przedmieściu.

    •  

      pokaż komentarz

      @bankruteuropy zaczalbym moze od porownania wielkosci miast. Wiesz, Hongkong to 7.3 mln ludzi. Druga sprawa, to zupelnie inna kultura. Tam ludzie zyna w malych mieszkaniach i to normalne. A jak mieszkanie to klitka to cena za metr rosnie. Szczegolnie w drozszych dzielnicach nikt nie moei ze to bedzie tania sprawa. Ale zgodnie z prawem popytu i podazy, skoro takie sa ceny, to znaczy ze chetni sa. Uwierz, fabryki nie produkuja towarow zeby ich miec duzo, tylko zeby je sprzedac i zarobic - to samo jest w deweloperce. A wlasnie - najpierw piszesz jak drogo jest kupic mieszkanie, a potem ze ich sie nie sprzedaje tylko wynajmuje.

    •  

      pokaż komentarz

      @Bialy88: Nie doczytałeś, sprzedaje - tylko to nie są klienci indywidualni.O tym że ogromny procent nieruchomości jest własnością funduszy gdzie duża ilość nieruchomości stoi pustych, sam wzrost ceny nieruchomości ubezpiecza interes i nie potrzeba dodatkowo go wynajmować.

      Nieruchomości stały się podobną kategorią co sztuka za grube miliony.

      Porównałem tylko standard jaką odległość dzieli miejsce pracy pozwalające wynająć swój kąt do mieszkania Uśredniając tym, że w centrum można zarobić najwięcej, im dalej tym mniej. Jak również ceny mieszkań są mniejsze im dalej od centrum. To i tak dysproporcja między honkongiem, a warszawą jest ogromna.

  •  

    pokaż komentarz

    Pewnie zostanę zaminusowany w chuj, ale wykop nie rozumie londyńskiego rynku nieruchomości, gdzie bogaci Chińczycy i Rosjanie wykupują wszystko nie patrząc na cenę, a bloki stoją puste. Rząd, broniąc się przed bogaczami wykupującymi wszystkie mieszkania, wprowadził coś co się nazywa "affordable housing". Oznacza to, że w danym budynku część mieszkań musi być wynajmowana, lub sprzedawana poniżej nadmuchanej wartości rynkowej (np. 20, czy 40% niżej) i to jest warunek, żeby deweloper postawił blok. Takie mieszkania są priorytetowo sprzedawane/wynajmowane lokalsom, a nie ludziom, którzy tylko chcą inwestować i nie będą tam nawet mieszkać. Powoduje to, że bloki jednak będą żyć, a nie będą tylko zbiorem pustych mieszkań, kupionych jako inwestycja i środek do omijania chińskich podatków od wzbogacenia. Ludzie, którzy kupują takie mieszkania mają normalne prawa i umowy, tak jak wszyscy inni rezydenci, więc blokując im dostęp do niektórych funkcji deweloper łamie prawo. Wszystko jest w podpisywanych papierach.
    ps. nie zawsze te mieszkania są w jakikolwiek sposób dotowane, u mnie w mieście np. nie są, po prostu wynajem jest odgórnie ustalony 20% poniżej wartości rynkowej.
    #niepopularnaopinia #takaprawda