•  

    pokaż komentarz

    Willa Karpatia lubi to ( ͡° ͜ʖ ͡°)

  •  

    pokaż komentarz

    Te 30 osób, to tak naprawdę grupa 22 osób, w tym: ośmioro dorosłych w wieku produkcyjnym, jedna studentka, (..)
    @mianma: A ta studentka na coś choruje, że nie została zaklasyfikowana jako osoba w wieku produkcyjnym? xD

  •  

    pokaż komentarz

    Byłem świadkiem jak skargę załatwia się w Trattori w Krakowie. Kelnerka zapytała parę, czy smakowało. Na to pani stwierdziła że tak, choć carbonara była nieco zbyt pikantna. Po chwili z przeprosinami przyszedł szef kuchni który przeprosił i wyjaśnił, że praktykantka nie wiedziała, że do dressingi carbonary nie daje się pieprzu, bo jest w sosie. Zaoferował ponowne przyrządzenie dania. Para uprzejmie odmówiła. Po chwili przyszła kelnerka, która poinformowała, że decyzją managera carbonara została wycofana z rachunku.

    Tak się dba o klienta.

  •  

    pokaż komentarz

    Serio? Zamówiliście dania, zjedliście, nie smakowały wam i postanowiliście sobie ot tak wyjść z lokalu nie płacąc? Ile wy macie lat? 12? Jak zupa była podana w zbyt małej porcji należało to zgłosić po podaniu, z opisu jednak wynika:

    Kiedy otrzymaliśmy z mężem nasze porcje, ze zdziwieniem zauważyliśmy, że 2/3 niewielkiej miseczki to chyba nie 300ml, które widniało w karcie dań.
    Ponieważ jednak byliśmy już naprawdę głodni i zmarznięci (część gości siedziała przy stole w okryciach wierzchnich), zabraliśmy się do jedzenia.


    Czyli niby było mniej, ale jednak zjedliśmy... Skoro było mniej to trzeba było to zgłosić PRZED a nie PO zjedzeniu.

    I w końcu najważniejsze, jeśli obsługa nie reaguje na wasze uwagi dotyczące spraw obiektywnych (subiektywne gusta smakowe do takich nie należą), to SPORZĄDZA SIĘ REKLAMACJĘ PISEMNĄ którą przesyła się do właściciela restauracji, a nie próbuje się wyjść nie płacąc rachunku. Jeśli sprawa nie zostanie dobrze rozpatrzona są kolejne drogi prawne (Federacja Konsumentów, Polubowny Sąd Konsumencki).

    A tutaj grupa 22 osób zamawia posiłek, zjada go, a potem nie chce płacić... Serio? To ma być wykop? Z opisu zachowanie obsługi nie prezentuje się zbyt dobrze, ale mając na uwadze, że jest to tylko relacja od jednej strony sporu, i nawet z tej relacji wynika, że klienci zamówili zjedli i nie chcieli zapłacić, to się zaczynam zastanawiać po co ten wpis?

    •  

      pokaż komentarz

      A tutaj grupa 22 osób zamawia posiłek, zjada go, a potem nie chce płacić... Serio? To ma być wykop?

      @Bijelodugme: Bez problemu mogę sobie to wyobrazić.
      Grupa dorosłych w wyższym wykształceniem nakręcjającą się nawzajem jaka to kiepska knajpa jest i że fatalna obsługa i ze "nie zaplati" i tak im pokażą...

    •  

      pokaż komentarz

      @Bijelodugme bo jak trwoga to na wykop. Jak mi nie smakuje w restauracji to nie kopie sie z koniem tylko skreślam lokal z listy i nie polecam znajomym jakby pytali. Taki samosąd (nie smakuje mi to wychodze) moze by pasowal jakies gwieździe czy celebrycie by sie na pudelku pokazać ("Nie smakowało mu to wyszedł") ale nie teoretycznie dorosłym ludziom.

    •  

      pokaż komentarz

      @Bijelodugme: Dokładnie, ale na wykopie przejdzie wszystko, tak już jest. Tak jak piszesz, nie dość, że sami nie wypadają w tej historii krystalicznie, to jeszcze jest to tylko relacja tylko ich strony, więc w rzeczywistości mogło być równie dobrze tak, że chcieli przycebulić.

    •  

      pokaż komentarz

      @100cupsofcoffee:
      Smak to rzecz subiektywna, jednym tak przyrządzone danie posmakuje innym nie. Natomiast podanie zbyt małej porcji to już inna para kaloszy, ale jak można zgłaszać to PO zjedzeniu? Dodatkowo widzę, że czasu starczyło by zdjęcie policji zrobić, ale tych małych porcji na talerzach to już nie? I czym ma niby być wychodzenie bez zapłacenia za posiłek, który się zjadło?

      @FireDash:

      że sami nie wypadają w tej historii krystalicznie, to jeszcze jest to tylko relacja tylko ich strony, więc w rzeczywistości mogło być równie dobrze tak, że chcieli przycebulić.

      W tym cała rzecz, nawet z opisu wynika, że byli to tzw. "trudni klienci", obsługa karczmy nie musiała być dobrą obsługą, w końcu nie jest to jakaś wybitna restauracja, ale to wszystko można było rozwiązać z kulturą, chociaż po jednej stronie. Jednak jak się okazuje w tej sytuacji to nikt się tak nie wykazał, tylko jaki sens publikować tekst, w którym ośmiesza się tylko siebie?

    •  

      pokaż komentarz

      @Bijelodugme: Swoją drogą 300ml to bardzo mało, trochę więcej niż szklanka.

    •  

      pokaż komentarz

      @Bijelodugme: I jeszcze pewnie im nabluzgali głosząc "OBSMARUJEMY WASZ LOKAL W CAŁYM INTERNECIE! i NA WYKOPIE OCZYWIŚCIE"

    •  

      pokaż komentarz

      @Bijelodugme: wpis powinien mieć tytuł, poradnik na darmowe żarcie dla 22 osób.

    •  

      pokaż komentarz

      @100cupsofcoffee: zgadzam sie w 100 procentach. Niestety 90 procent Polaków nigdy nie chodziła do restauracji bo albo nie było ich stać albo woleli przycebulic w domu zamiast zapłacić komuś za posiłek. Teraz wpadło 500 plus, poprawiła się sytuacja gospodarcza to ludzie tego pokroju zaczęli chodzic do knajp i nie potrafią się zachować. Uważają ze jak oni płaca ( wow ) to maja im nieba przychylić. Cebula i tyle.

    •  

      pokaż komentarz

      @Bijelodugme: Ament. Miałem napisać podobny komentarz co twój. Całość znaleziska jest napisana w stylu pasywno agresywnym. I nie uwierzę w to, że te 30 masek grzecznie siedziało i ta zła kelnerka specjalnie tak robiła na złosć.

      Na 99% suka trafiła na sukę. Jeżeli w takich przypadkach wzywana jest policja to się nie dziwie. 30 masek zakładając że każdy zamówił za 25 zł to wychodzi 750 złotych. I wielka pani @mianma stwierdza że

      zjedliśmy ale było c$%##we więc nie zapłacimy

      źródło: i.ytimg.com

    •  

      pokaż komentarz

      @CreativePL: Kurła, już zjedzone, a tu trzeba płacić 800zł za coś czego już nie ma. Chwila narady rodzinki i wszyscy razem "NIE ZAPŁACIMY BO HUJOWE TO BYŁO" I jeszcze te dzieci, od DZIECI chcą zapłaty za jedzenie, wredne prywaciarze!

    •  

      pokaż komentarz

      @Bijelodugme: @nekosa: @graf_zero:
      Panowie i panie, chodzę po restauracjach bardzo często.
      Przypominam.

      1 Ilość pożywienia nie zgadzała się z zamówioną,
      2 Reklama na stronie nie odzwierciedlała menu w lokalu,
      2.5 Ceny w lokalu wyższe.
      3 Obsługa była nieżyczliwa, wręcz z opisu opryskliwa,
      4 W lokalu było zimno,
      5 Obsługa była poinformowana o większej ilości osób, jednakże nie była na to przygotowana. Jawnie w oczy skłamała.

      Reasumując.

      Ja wiem, że być może wy w lokalach całujecie po stopach, że ktoś was za wasze pieniądze obsłuży. Będziecie mogli usiąść i w ogóle. Ja wymagam od lokalu i jego obsługi - profesjonalnego podejścia. Bo moje pieniądze, te którymi płacę nie są podrobione, jak jakość obsługi lokalu.

      Trochę szacunku do siebie, do swoich pieniędzy, swojego czasu.

    •  

      pokaż komentarz

      @mikek: Chcesz abym na słowo wierzyła w wszystko co opisuje autorka tematu?

    •  

      pokaż komentarz

      Panowie i panie, chodzę po restauracjach bardzo często.

      @mikek:
      Chodzisz po restauracjach ale nie wiesz, że gdy:

      Ilość pożywienia nie zgadzała się z zamówioną,

      To zgłaszasz to PO PODANIU a PRZED ZJEDZENIEM, a nie po zjedzeniu?

      Punkt 2 i 2,5 jest przykładem nieprofesjonalnego działania, ale nie stanowi to żadnego prawa do odmówienia zapłaty, na miejscu dostali kartę dań z aktualnym cennikiem.

      Punkt 3 - ocena jednostronna

      Punkt 4 - domysły

      Punkt 5 - nie wiemy jakie ustalenia telefonicznie były przekazane

      Trochę szacunku do siebie, do swoich pieniędzy, swojego czasu.

      Szacunek powinien być obustronny, niemiła obsługa to minus restauracji, który nie upoważnia cię do wychodzenia bez zapłacenia rachunku. Nikt nikogo do przyjścia do danej restauracji nie zmusza, ale zasady jakieś obowiązują, i nie ma takiej zasady, że zjadasz zupę a potem mówisz, że za mało jej było a w ogóle to za słona była i ty rachunku nie zapłacisz.

      Oczywiście na wykopie liczy się tylko sensacja i jednostronna wypowiedź (która sama w sobie jest pełna sprzeczności) staje się prawdą objawioną i opisuje sytuację TAK JAK BYŁO.

    •  

      pokaż komentarz

      @mikek: I do tego z opisu całej tej sytuacji da się wyczuć że autorka to roszczeniowa sucz, która to ma prawa do wszystkiego, a sprzedawca to śmieć i tyle. Jak zupka nie odpowiadała czy to wizualnie czy to smakowo (czy obydwa) to należało to zgłosić przed jedzeniem (po spróbowaniu), a nie wyżreć wszystko do dna i mówić że nie dobre i nie płacić. Nie widzisz różnicy?

    •  

      pokaż komentarz

      @nekosa:

      "autorka to roszczeniowa sucz". Powściągnij swój język mała gówniaro!

      @Bijelodugme:
      Cała ta sytuacja jest opisana jednostronnie i do tego się odnoszę. Nie wypowiadam się na temat niezapłaconych pieniędzy, bo sytuacja nie jest pełni opisana. Jako ostatnie zdanie napisałem, aby się szanować.

    •  

      pokaż komentarz

      @mikek:
      To po co odpowiadasz na mój wpis? Do tego z burackim tekstem:

      Ja wiem, że być może wy w lokalach całujecie po stopach, że ktoś was za wasze pieniądze obsłuży. Będziecie mogli usiąść i w ogóle.

    •  

      pokaż komentarz

      @Bijelodugme: A mnie zastanawia coś innego. Kiedy była zrobiona rezerwacja na 22 osoby. Czy to było 10 minut przed przyjazdem, czy 24 godziny przed? I data 1 Listopada. Czyli dzięń wolny. Zazwyczaj większość ludzi stołuje się w domach.

    •  

      pokaż komentarz

      @mikek: Mnie tylko zastanawia to menu na stronie ...

      Na ich www już tego nie sprawdzę, ale na FB mają wrzucone menu z lutego.

      źródło: Beztytułu.png

    •  

      pokaż komentarz

      A mnie zastanawia coś innego. Kiedy była zrobiona rezerwacja na 22 osoby. Czy to było 10 minut przed przyjazdem, czy 24 godziny przed? I data 1 Listopada. Czyli dzięń wolny. Zazwyczaj większość ludzi stołuje się w domach.

      @Ghostbusters:
      Jak masz małe mieszkanie w bloku to raczej trudno urządzić obiad dla 22 osób - poza tym nawet jak masz miejsce to nie zawsze masz odpowiednią zastawę. Co do rezerwacji to wątpię by była zrobiona z odpowiednim wyprzedzeniem, w takiej sytuacji to się umawia konkretne potrawy, a nie składa się w samej restauracji zamówienia.

      Ogólnie wpis jest mocno emocjonalny, dużo w nim sprzeczności i do tego całość utrzymana jest w tonie wywyższającego sarkazmu. Na wykopie jednak mało kto przeczyta cały ten wpis, a nawet jak przeczyta, to mało kogo może obchodzić jak wyglądała sprawa z drugiej strony, a fala hejtu na lokal już się wylewa...

    •  

      pokaż komentarz

      @Bijelodugme: Co do rezerwacji. Jako klient, nie mam zielonego pojęcia ile wyprzedzenia pozwoli lokalowi wyrobić się z zamówieniem. Nie moja w tym głowa. Jeśli lokal przyjął rezerwację, to znaczy, że się z nim zgodził. Chciałbym się dowiedzieć, jak wygląda sprawa z drugiej strony.

    •  

      pokaż komentarz

      @mikek: skąd wiesz ile ja mam lat gówniarzu? Coś mi się wydaje że obrońca mikek to jakiś znajomek autorki :D

    •  

      pokaż komentarz

      @mikek:
      Co do czego? Człowieku o czym ty piszesz? Z którą moją wypowiedzią polemizujesz? Może w ogóle wątki pomyliłeś?

    •  

      pokaż komentarz

      @nekosa: Jestem też znajomkiem wielu innych. Knuj dalej...

    •  

      pokaż komentarz

      ?>Co do rezerwacji to wątpię by była zrobiona z odpowiednim wyprzedzeniem,
      @Bijelodugme:

      To są twoje słowa.

    •  

      pokaż komentarz

      @mikek:
      No i? Jaka kolejna mądrość z tego wpisu płynie? Nie wiesz ile lokal czasu potrzebuje by przyrządzić dania dla 22 osób, więc co?

    •  

      pokaż komentarz

      @Bijelodugme: Masz rację, że w bloku obiad na 22 osoby trudno zrobić obiad. Ale chyba było wiadomo wcześniej, że trochę ludzi się zjedzie i trzeba będzie zjeść na mieście. Moja znajoma pracowała jako kierowniczka w restauracji. Minimum 24 godziny (preferowane 36) rezerwacji przed, żeby obsłużyć 22 osobową grupę ludzi. Dodatkowe zamówienia od dostawców, dwie dodatkowe osoby do obsługi gości + dodatkowa osoba na kuchni. Nawet 1 listopada, jak zapłacisz podwójną stawkę za godzinę, ktoś chętny się znajdzie i przyjdzie na 2-3 godziny do pracy.

    •  

      pokaż komentarz

      @Bijelodugme: Wynika z tego prosty rachunek. Ty nie czytasz tego, co piszę. Z mojego mądrość może i nie płynie, bo temat zbyt błachy. Za to w twoim czuć zwykłą butę i brak ogłady. Taka zwykła słoma z butów ci wystaje, pisząc po ludzku.

    •  

      pokaż komentarz

      @mikek:
      Ach to jest ten mityczny obustronny szacunek? Pan "bywam w wielu restauracjach" pokazuje teraz swoją kulturę? I mnie oskarżasz o to, że słoma z butów mi wystaje a sam w wątek włączyłeś się takim tekstem:

      Ja wiem, że być może wy w lokalach całujecie po stopach, że ktoś was za wasze pieniądze obsłuży. Będziecie mogli usiąść i w ogóle.

    •  

      pokaż komentarz

      Ale chyba było wiadomo wcześniej, że trochę ludzi się zjedzie i trzeba będzie zjeść na mieście.

      @Ghostbusters:
      Ogólnie cały ten wpis jest emocjonalny i pełen sprzeczności. Nie wiemy kiedy była złożona rezerwacja, nie wiemy jakie były ustalenia. Wiemy natomiast, że zjedli zupę i nie chcieli za nią zapłacić. Jasnym jest, że jak się robi duży rodzinny obiad to odpowiednio wcześniej kontaktuje się z restauracją, rezerwuje miejsce i umawia menu i wtedy przebiega to zazwyczaj bez zgrzytów. Jak zamawia się na bieżąco, i to 1 listopada to nie dziwne, że obsługa może potrwać dłużej.

      Tutaj mamy chaotyczny tekst, pełen zażaleń, lecz nawet z tej jednostronnej wypowiedzi jasno widać, że klientela nie stanowiła wzoru kultury. Temat ma już ponad 1000 wykopów i pytanie dlaczego?

    •  

      pokaż komentarz

      @Bijelodugme: Czy muszę tłumaczyć dlaczego? To jest Wykop ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)
      Wyrok zapadł. Co na widłach nie wyniesiem, to spalim.

    •  

      pokaż komentarz

      @nekosa: coś mi się wydaje, że tak właśnie było. I jeszcze podkreślanie przez autora wpisu, że oni wszyscy mają WYŻSZE WYKSZTAŁCENIE - śmiechłam z tego, bo to nie świadczy, że mają też kulturę

    •  

      pokaż komentarz

      Serio? Zamówiliście dania, zjedliście, nie smakowały wam i postanowiliście sobie ot tak wyjść z lokalu nie płacąc? Ile wy macie lat? 12? Jak zupa była podana w zbyt małej porcji należało to zgłosić po podaniu, z opisu jednak wynika:

      @Bijelodugme: Tutaj ciekawa najnowsza historyjka

    •  

      pokaż komentarz

      @Bijelodugme: I jakby nie patrzeć autor posta dokładnie podkreślił tą restaurację tesińską w swoim wywodzie. Nawet podlinkował.

      @mianma: co się odp?#%%#$a?

    •  

      pokaż komentarz

      @Pro-Xts: Op z rodzinka robili #zupazawpis gdyby kto pytal ( ͡° ͜ʖ ͡°)

  •  

    pokaż komentarz

    Ludzie krytykują Gesslerową za inscenizowane szopki a tak właśnie wygląda gastronomia w tym kraju - prywaciarze nie chcą mieć dobrej kuchni tylko chcą kupić byle gówno, odgrzać w mikrofali albo i nie i doliczyć 1000 procent marży.

    •  

      pokaż komentarz

      @Singularity00: narzutu, nie marży*, ale poza tym wszystko się zgadza... niestety :(

      * marża nie może nigdy osiągnąć nawet 100%, a co dopiero 1000% - jest to matematycznie niemożliwe

    •  

      pokaż komentarz

      @Erie: No właśnie, jaka jest różnica między narzutem a marżą? Dlaczego marża nie może osiągnąć 100%?

    •  

      pokaż komentarz

      @Waldeck_13: bo marża to jest stosunek w % tego ile idzie do kieszeni właściciela (cena - koszt wytworzenia), do ceny produktu. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Waldeck_13:
      marża (efektywność) = (cena sprzedaży - cena zakupu) / cena sprzedaży
      narzut = (cena sprzedaży - cena zakupu) / cena zakupu

      Zatem, aby marża wynosiła 100% musiałbyś coś kupić za 0, a wówczas narzut byłby nieskończony ;), a to jest nie za bardzo księgowo możliwe. W praktyce, aby coś kupić musisz wydać na to chociaż 1 grosz.

      przykłady liczbowe:
      1.
      kupiłeś za 100j, sprzedałeś za 200j (j - jednostka waluty, np. PLN, EUR, USD itd)
      marża = (200j - 100j) / 200j = 50%
      narzut = (200j - 100j) / 100j = 100%

      I tak jest dokładnie - kupiłeś za 100j i dodałeś do tego (narzuciłeś) 100% z tych 100j i otrzymałeś 200j. A te twoje 100j narzucone dało marżę w wysokości połowy ceny sprzedaży.

      2.
      kupiłeś za 100j, sprzedałeś za 400j
      marża = (400j - 100j) / 400j = 75%
      narzut = (400j - 100j) / 100j = 300%

      Pięknie się zgadza, prawda?

      Podobnie jak w fizyce efektywność nie może przekroczyć 100%, bo miałbyś perpetum mobile ;).

    •  

      pokaż komentarz

      Podobnie jak w fizyce efektywność nie może przekroczyć 100%, bo miałbyś perpetum mobile ;).

      @Erie: Kotły kondensacyjne mają 105-110% sprawności ale to błędy w definicjach ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @elineusz: tak, a Chińczycy na bateryjkach AA zamówionych przez sprytnych europejskich dystrybutorów wypisują bzdury w stylu pojemność 10 000 mAh - reklama dźwignią handlu ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @Singularity00: jak wnioskuję po wypowiedzi ty wolisz zarabiać jakieś grosze lub minimalną krajową?

    •  

      pokaż komentarz

      @nekosa: jak wnioskuję po Twojej wypowiedzi Ty wolisz wyruchać klienta, a nie stworzyć z nim zdrową relację biznesową - tak samo absurdalne stwierdzenie niczym nie poparte ;)

      Narzut rzędu 1000% za podgrzanie jakiegoś ochłapu w mikrofali nie jest zdrowym podejściem do gastronomii, za to bardzo mocno zbliża się do nieuczciwości. Między innymi dlatego polskiej gastronomii daleko do cywilizowanych standardów. Zamiast zdobyć klienta, który będzie wracał i na którym zarobi się przykładowo 25% jego rachunku (czyli odpowiednik "małą łyżeczką się najeść") to taki janusz-gastronom chciałby złupić klienta i sprzedać mu pięciodniowy kotlet schabowy za 50 zł i nie brać żadnej odpowiedzialności za problemy gastryczne. Hurra - zarobi raz, klienci się z nim pożegnają na amen, ich opinia zrobi swoje i za jakiś czas będzie błagał kudłatą o kuchenne rewolucje.

    •  

      pokaż komentarz

      @Erie może osiągnąć 100 procent, jeśli masz towar za darmo :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Erie No i dziekuje bardzo, inni tez pieknie skorzystali :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Mankovich: Tylko legalnie nie możesz mieć KUPIONEGO towaru za 0 zł. Jeżeli jesteś np. wytwórcą czegoś to mógłbyś powiedzieć, że masz marżę 100%, jeśli nic nie wydałeś na wytworzenie tego czegoś, co sprzedajesz. Jednakże w przypadku knajpy nie ma nawet takiej możliwości - knajpa tylko przetwarza żywność nieprzetworzoną (np. surowe mięso, grzyby, jarzyny, owoce) na gotowe dania. A te składniki kupuje za więcej niż 0 zł.

    •  

      pokaż komentarz

      @shemmy: Nie ma za co.

      Jak widzę najwyraźniej czerwonej części opiniujących przeszkadzają podstawy matematyki i ekonomii - cóż, zawsze wiedziałem, że wiedza dla niektórych jest bolesna ;).

    •  

      pokaż komentarz

      @Erie: Bzdurna pojemność chińskich baterii to jedno ale piece kondensacyjne mają sprawność powyżej 100%, pompy ciepła nawet 300% (tam już jest współczynnik sprawności). A perpetuum mobile nie są bo po prostu ciągną energię z innych miejsc niż paliwo a tylko paliwo się liczy do sprawności.

    •  

      pokaż komentarz

      @elineusz: Czyli tak samo bzdurne jak napisanie 10 000 mAh na bateryjce - równie dobrze można tłumaczyć, że mAh to nie miliamperogodziny jakby można było pomyśleć, tylko np. "małeamperogodziny" przeliczalne na miliamperogodziny w stosunku 1:5 ;).

      Zmieniając i żonglując definicjami można udowodnić wszystko co się tylko chce, ale jaki w tym sens? Sprawność (efektywność) w fizyce to stosunek energii wyjściowej do wejściowej i jako taka nie może być większa od 100%, bo zawsze są jakieś straty, zawsze.

      A jeśli sobie pożonglujemy definicjami i olejemy część energii wejściowej pochodzącej z innych źródeł niż paliwo to faktycznie możemy uzyskiwać "sprawność" pieca czy pompy > 100% i Ewy > "Ewe", tylko właśnie te znaczki "" dają sporo do myślenia.

    •  

      pokaż komentarz

      @Erie: To nie jest bzdura tylko podstawowa wiedza z termodynamiki. Laborki z tego są na energetyce. W tych przypadkach masz kradzież energii spoza układu - dokładnie odwrotność strat.

    •  

      pokaż komentarz

      @Erie: Nie zawsze da się stworzyć zdrową relację z klientem, wiedziałbyś o tym gdybyś był na miejscu "prywaciarza"

    •  

      pokaż komentarz

      @elineusz: Boże widzi i nie grzmisz - dostarczasz energię z paliwa i z zewnątrz (kradniesz ją jak chcesz to tak nazwać), ale wciąż Ewe = Ewep + Ewez (Ewep - energia wejściowa z paliwa, Ewez - energia wejściowa zewnętrzna).

      Tak to można i "marżę" mieć ponad 100%. Np. sprzedajesz cukierki kupione za 10zł za kilogram po 20zł za kilogram, ale bogata ciocia dodaje ci bonus za każdy sprzedany kilogram w postaci 20zł, ergo "cenę" zakupu masz -10zł/kg. A po podstawieniu do powyższych wzorów masz bosko ;). Tylko co to ma wspólnego z faktyczną marżą czy efektywnością to sam sobie odpowiedz.

    •  

      pokaż komentarz

      @elineusz: a jak owa kradziez ma sie do definicji sprawnosci ktora podal @Erie "w fizyce to stosunek energii wyjściowej do wejściowej"?
      jesli dostarczono ("skradziono") mocy spoza ukladu to dlaczego nie jest wliczana? sorki ale zgodnie z definicja fizyczna i zasadami swiata (entriopia zawsze rosnie) nie masz szans na sprawnosc 100%-straty zawsze beda a to ze do ukladu dodasz mocy wejsciowej z innego zrodla i jej nie policzysz nic nie zmienia

    •  

      pokaż komentarz

      @nekosa: Da się, wiem... bo właśnie jestem na miejscu tego prywaciarza :). Jestem właśnie takim wstrętnym imperialistycznym wyzyskiwaczem i mam swoją firmę. Owszem trafią się klienci, którzy będą próbowali oszukać, jednakże dla swojego zdrowia machnie się ręką na to, bo nie warto się kłócić.

      Gastronom czasem nawet straci parę złotych na nieuczciwym kliencie januszu, który wyłudzi dodatkowy posiłek, ale w ogólnym rozrachunku wyjdzie mu to i tak na plus. Taki klient, który wyłudzi posiłek nie pojawi się raczej w tej knajpie ponownie, a z prawdopodobieństwa i statystyki raczej domniemywać można, że nagle do tej knajpy, która świadomie pozwoliła się oszukać nie trafi nagle dużo kolejnych takich samych klientów.

    •  

      pokaż komentarz

      @gorzki99: tak dokładniej to entropia każdego IZOLOWANEGO układu rośnie (to słowo izolowanego jest bardzo istotne, bo właśnie ono nie dopuszcza kradzieży z zewnątrz układu)

    •  

      pokaż komentarz

      @Erie: ok moj blad - ostatnio fizyke mialem 18 lat temu wiec mi sie zapomnialo (co nie zmienia faktu ze moglem sprawdzic zanim napisalem-wiedzialem ze gdzies dzwonia ale nie do konca gdzie:) )
      niemniej to co do meritum chyba mialem racje (takich podstaw ze sprawnosc nie moze miec 100% sie nie zapomina-nawet jak sie zapomni definicje dlaczego :))

    •  

      pokaż komentarz

      @gorzki99: Ja trochę dawniej miałem fizykę niż 18 lat temu, ale podstawy pamiętam - dobrze zostały tam wbite ;) odpowiednimi środkami :D.

    •  

      pokaż komentarz

      @Erie: Kotły kondensacyjne mają 105-110% sprawności ale to błędy w definicjach ;)

      @elineusz:
      Raczej błędy w bełkocie marketingowym tych dzbanów albo w wyborze definicji - bo określanie wartości opałowej paliwa powinno być przeprowadzane w środowisku izolowanym - czyli jeszcze lepiej by wychodziło niż te kotły.

1 2 3 4 5 6 7 ... 19 20 następna