•  

    pokaż komentarz

    Technologie stają się coraz bliższe naszym ciałom, od telefonów w kieszeniach po inteligentne zegarki na nadgarstkach. A teraz niektórzy ludzie dają im dostęp pod skórą.
    W Szwecji, w kraju znanym z postępów technologicznych, tysiące ludzi wkłada mikrochipy w swoje dłonie.
    Chipy te zostały zaprojektowane w celu przyspieszenia codziennej rutyny i ułatwienia życia: ułatwienia dostępu do domów, biur i siłowni.

    Mogą być również wykorzystywane do przechowywania ważnych kontaktów alarmowych, profili mediów społecznościowych i biletów elektronicznych na imprezy i pociągi kolejowe w Szwecji.
    Zwolennicy małych chipów twierdzą, że są bezpieczni i w dużej mierze chronieni przed atakami hakerów, ale jeden z naukowców wyraził swoje obawy dotyczące poufności danych osobowych dotyczących zdrowia, które mogą być przechowywane na takich urządzeniach.

    Chipy FRID pod skórą: przyszłość czy teraźniejszość?

    Te mikrochipy, wielkości ziarenka ryżu, są zwykle umieszczane w skórze tuż nad kciukiem każdego użytkownika za pomocą strzykawki podobnej do konwencjonalnej strzykawki do szczepienia.
    Procedura kosztuje około 180 dolarów.
    Obecnie tak wielu Szwedów jest w kolejce do przejścia na mikrochipy, że główna firma produkująca chipy w kraju twierdzi, że nie radzi sobie z liczbą wniosków.

    Ponad 4000 Szwedów już wprowadziło tę technologię, a na rynku przeważa jeden lider - Biohax International.
    Firma ta została założona pięć lat temu przez Jovana Österlunda, byłego specjalistę po piercingu ciała .

    "Posiadanie różnych kart i tokenów potwierdzających twoją tożsamość przed różnymi systemami po prostu nie ma sensu", mówi. "Używanie chipów może oznaczać znaczne uproszczenie egzystencji we współczesnym skomplikowanym środowisku."

    Największa szwedzka firma kolejowa zaczęła pozwalać pasażerom na używanie mikrochipów zamiast biletów, a wkrótce chipy zostaną wykorzystane do dokonywania płatności w sklepach i restauracjach.

    Osterlund uważa, że istnieją dwa ważne powody, dla których mikrochipy zaczęły zyskiwać popularność w Szwecji.
    Po pierwsze, kraj ma długą historię wdrażania nowych technologii (w wielu przypadkach na długo przed innymi) oraz szybkie przejście do tego, że może stać się społeczeństwem, które w ogóle nie korzysta z gotówki.

    W latach 90. szwedzki rząd zainwestował w zapewnienie szybkich usług internetowych dla swoich obywateli i zapewnił podatkowe zachęty firmom, które zapewniły swoim pracownikom domowe komputery. Skype i Spotify, dobrze znane wielu, mają szwedzkie korzenie.

    Tylko 1 z 4 osób mieszkających w Szwecji korzysta z gotówki co najmniej raz w tygodniu.
    Według banku centralnego, Riksbank, udział transakcji gotówkowych spadł z 40% w 2010 r. do 15% procent obecnie.

    Drugą teorią Osterlund jest to, że Szwedzi są mniej zainteresowani poufnością danych niż ludzie w innych krajach, ze względu na ich wysokie zaufanie do szwedzkich firm, banków, dużych organizacji i agencji rządowych.

    Szwedzi są przyzwyczajeni do udostępniania danych osobowych wielu sprzedawcom internetowym i organom administracyjnym wymagającym numerów ubezpieczenia społecznego. Numery telefonów komórkowych są powszechnie dostępne w internetowych bazach danych, ludzie mogą łatwo znaleźć wynagrodzenie innych osób, żądając danych w odpowiednim szwedzkim urzędzie podatkowym. [ Kurcze, to raj dla śniadoskórych młodocianych profesorów topologii antydyskretnej

    Osterlund mówi, że osobiste mikroprocesory są znacznie trudniejsze do złamania niż wiele innych źródeł danych, ponieważ są przechowywane pod skórą.

    "Wszystko może zostać zhakowane. Ale ponieważ jest to mikroczip, trudno będzie go złamać. On jest w tobie ",
    Istnieje kilka głośnych krytyków szwedzkiego trendu mikroprocesorowego i nie ma prawie żadnych regulacji ustalonych prawnie przez szwedzkie państwo.

    Jednak Ben Libburton, angielski naukowiec mieszkający w południowej Szwecji, uważa, że należy dokładnie monitorować przebieg wydarzeń.

    "To, co się dzieje teraz, jest względnie bezpieczne. Ale jeśli chipy są używane wszędzie, za każdym razem, gdy chcesz coś zrobić i użyć mikrochipa zamiast karty, bardzo łatwo będzie uzyskać twoje dane osobowe. "

    Libberton, profesjonalny mikrobiolog pracujący w dziedzinie komunikacji naukowej, mówi, że jednym z głównych problemów jest wykorzystanie chipów do wymiany danych na temat naszego zdrowia fizycznego i funkcji fizycznych.

    Pomimo tych obaw, trend nie wydaje się myśleć o upadku. W tym miesiącu jeden ze współorganizatorów w Sztokholmie będzie gospodarzem dużej imprezy z implantami, podczas której firma DSruptive, obiecująca, że zaprezentuje "nową generację implantów na poziomie użytkownika". Urządzenie będzie zawierało 2 KB pamięci - dwa razy większej niż poprzednie implanty - serię nowych funkcji i światło LED zaprojektowane w celu poprawy prywatności. Światła będą migać, jeśli ktoś spróbuje odczytać lub uzyskać dostęp do...

  •  

    pokaż komentarz

    do prawdziwej rewolucji brakuje tylko chińskiego systemu rankingu obywateli! Wtedy ludzkość stanie się "prawdziwie wolna i szczęśliwa".

    •  

      pokaż komentarz

      do prawdziwej rewolucji brakuje tylko chińskiego systemu rankingu obywateli! Wtedy ludzkość stanie się "prawdziwie wolna i szczęśliwa".

      @eryk299: czemu jedno z drugim łączysz?

    •  

      pokaż komentarz

      czemu jedno z drugim łączysz?

      @sireplama: bo to otwiera drzwi do:

      1. płatności tylko elektroniczne - w ten sposób władza wie dokładnie kto gdzie ile wydaje. Oczwiście wszystko w imię walki z szarą strefą, oszustami, mafią etc. "Uczciwy nic nie musi się bać"

      2. geolokalizacje 24h
      w ten sposób wiemy ile pracujesz i gdzie (a jeśli nieuczciwy pracodawca nie chce zapłacić to masz od razu dowód że naprawdę pracowałeś). WIemy gdzie dokładnie przebywasz - nikt nie może łatwo popełnić przestępstwa , łatwo znaleźć świadków dowolnego zdarzenia. Trudno też porwać np: dziecko.

      W sumie same plusy - bułka z masłem do przekonania społeczeństwa takiego jak dziś.

      Jedyny minus - jesteś numerkiem, który władza posiada (choć nowomową będzie "ochrania" przed złem)

    •  

      pokaż komentarz

      1. płatności tylko elektroniczne - w ten sposób władza wie dokładnie kto gdzie ile wydaje. Oczwiście wszystko w imię walki z szarą strefą, oszustami, mafią etc. "Uczciwy nic nie musi się bać"

      OK, też mi się nie podoba ta myśl ale w jaki sposób sprzeciw wobec chipów miałby zablokować chęć wprowadzenie w pełni cyfrowych (rejestrowanych) płatności? Dla mnie to się nie łączy.
      RFID/NFC z tylko płatnościami elektronicznymi = RFID/NFC z płatnościami elektronicznymi i gotówką = dowód z chipem z tylko płatnościami elektronicznymi = dowód z chipem z płatnościami elektronicznymi i gotówką.

      2. geolokalizacje 24h
      w ten sposób wiemy ile pracujesz i gdzie (a jeśli nieuczciwy pracodawca nie chce zapłacić to masz od razu dowód że naprawdę pracowałeś). WIemy gdzie dokładnie przebywasz - nikt nie może łatwo popełnić przestępstwa , łatwo znaleźć świadków dowolnego zdarzenia. Trudno też porwać np: dziecko.


      Czemu RFID/NFC miałyby temu sprzyjać? Czemu miałyby temu sprzyjać bardziej niż współczesne rozwiązania lub współczesne, właśnie wchodzące rozwiązania (dowody z chipami)?

      Jedyny minus - jesteś numerkiem, który władza posiada (choć nowomową będzie "ochrania" przed złem)

      @eryk299: Ten argument był często podnoszony przy tworzeniu systemu PESEL :)

    •  

      pokaż komentarz

      w jaki sposób sprzeciw wobec chipów miałby zablokować chęć wprowadzenie w pełni cyfrowych (rejestrowanych) płatności?

      pewnie nie zablokuje. za duża pokusa dla władzy aby tego nie mieć.
      W ten sposób wiemy kto i ile płaci dysydentowi, który nam źle życzy (albo walczy z naszym systemem).

      Nie zablokuje ale przyspieszy kiedy zauważą jak ludzie łakną tej "wygody"

      Czemu miałyby temu sprzyjać bardziej niż współczesne rozwiązania lub współczesne, właśnie wchodzące rozwiązania (dowody z chipami)?

      Dowód mogę zostawić w domu. A chipa nie.

      Ten argument był często podnoszony przy tworzeniu systemu PESEL

      wcale mi się nie podoba, że jestem jakiś PESEL. Do USA mógł przyjechać ktokolwiek i całymi latami funkcjonować, zakładać biznesy, płacić podatki, a władza nie wiedziała że jest "nielegalnym imigrantem". Dzisiaj ??? Nie do pomyślenia.

      Zauważ jedno - wszystko służy temu abyś nie potrzebował drugiego człowieka. Nie musisz znać sąsiada, bo jak potrzebujesz cos wokół domu, idziesz do gminy. Chcesz coś zbudować - idziesz do gminy po pozwolenie. Chcesz dziecko wydedukować? Idziesz do państwa (odbierzesz pakiet lekcji z patriotyzmem), masz kłopot z drugim człowiekiem ? Idziesz do państwa, aby rozstrzygnął wasz spór. RFID jeszcze bardziej zwiąże Cię z Państwem i odczłowieczy. Masz budować wspólnotę 40milionową ale nigdy np. 100 osobową!

    •  

      pokaż komentarz

      2. geolokalizacje 24h
      w ten sposób wiemy ile pracujesz i gdzie (a jeśli nieuczciwy pracodawca nie chce zapłacić to masz od razu dowód że naprawdę pracowałeś). WIemy gdzie dokładnie przebywasz - nikt nie może łatwo popełnić przestępstwa , łatwo znaleźć świadków dowolnego zdarzenia. Trudno też porwać np: dziecko.


      @eryk299: Taki chip nie ma nawet baterii, bo jest za mały i działa dzięki indukcji elektromagnetycznej. Czytnik musi generować zmienne pole elektromagnetyczne, aby wzbudzić prąd w cewce umieszczonej w chipie, który jest potrzebny do zasilenia nadajnika. Działa to na takiej samej zasadzie jak chip w karcie płatniczej.

      System ten działa tylko na kilkadziesiąt centymetrów i nie ma mowy o jakiejkolwiek możliwości nadawania sygnału, który mógłby być odbierany przez geolokalizatory.

      Szwedzi po prostu doszli do wniosku, że skoro i tak wszędzie płacą kartą (W Szwecji jest jeden z największych odsetków takich płatności), to po co nosić kartę w portfelu, jak można pod skórą?

      Może wydawać się to zbytnią ufnością w technologię, ale panikowanie o geolokalizowaniu 24/7 to przesada.

      Zresztą, większość ludzi z takim geolokalizatorem chodzi cały czas przy tyłku i afery nikt wielkiej nie rozpętuje. Ten geolokalizator to telefon komórkowy, który logując się do sieci, daje bardzo konkretne informacje co do lokalizacji jego właściciela i nie jest potrzebny w nim żaden moduł GPS, bo nawet Nokia C3310 musi się do sieci logować, zostawiając przy okazji dane, do której konkretnie anteny się łączyła i z jaką mocą.

    •  

      pokaż komentarz

      @eryk299: Teraz też jesteś numerkiem, tylko najwyraźniej tego nieświadomym. I szczerze mówiąc, nie powinno to nikomu przeszkadzać. Powiedziałeś, że władza "ochrania przed złem"? Cóż, cudzysłów niepotrzebny, owszem, ochrania.

    •  

      pokaż komentarz

      Taki chip nie ma nawet baterii, bo jest za mały i działa dzięki indukcji elektromagnetycznej (..) i nie ma mowy o jakiejkolwiek możliwości nadawania sygnału, który mógłby być odbierany przez geolokalizatory.

      @Strzelec_Kurpiowski: dziś nie ma. ale niech się przyzwyczają. wtedy się doda. to i owo.

      W Szwecji. Bo w Chinach od razu będzie wersja .. z baterią.

    •  

      pokaż komentarz

      Cóż, cudzysłów niepotrzebny, owszem, ochrania.

      @Wink:

      Jasne. A jaka władza nie ochrania? (wymień dowolny rząd na świecie). Czy Chiny nie robią rankingu obywateli dla ich własnej ochrony ?

    •  

      pokaż komentarz

      @Strzelec_Kurpiowski: Im mocniejsze pole wzbudzające, tym większa odległość z której będziesz w stanie uaktywnić RFID. Wystarczy coś w rodzaju bramek antykradzieżowych w sklepach i już można zbierać informacje o tym kto gdzie był i kiedy.

      Poza tym już teraz zaawansowani przestępcy potrafią na odległość dobrać się do PayPassa na karcie, więc... ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      @eryk299: ostateczna forma prawdziwego komunizmu (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

  •  

    pokaż komentarz

    Czekam na proroczy mem z Korwinem. ( ͡º ͜ʖ͡º)

  •  

    pokaż komentarz

    No i tradycyjnie nie może zabraknąć informacji dla kolegów ze stowarzyszenia Brać Foliowa :

    I dano mu tchnąć ducha w posąg zwierzęcia, aby posąg zwierzęcia przemówił i sprawił, że wszyscy, którzy nie oddali pokłonu posągowi zwierzęcia, zostaną zabici.

    On też sprawia, że wszyscy, mali i wielcy, bogaci i ubodzy, wolni i niewolnicy otrzymują znamię na swojej prawej ręce albo na swoim czole.
    I że nikt [bez RFID chipu] nie może kupować ani sprzedawać, jeżeli nie ma znamienia, to jest imienia zwierzęcia lub liczby jego imienia.
    Tu potrzebna jest mądrość.
    Kto ma rozum, niech obliczy liczbę zwierzęcia; jest to bowiem liczba człowieka.
    A liczba jego jest sześćset sześćdziesiąt sześć.

1 2 3 4 5 6 7 ... 11 12 następna