•  

    pokaż komentarz

    Szukam policjantki chcącej mnie przesłuchać w jakiejkolwiek sprawie. Kajdanki mam swoje, wolny po godzinie 19

  •  

    pokaż komentarz

    założyć wyjściowe majtki i pójść na przesłuchanie ( ͡º ͜ʖ͡º)

    pokaż spoiler być może w ostatni słowie pierwszego zdania popełniłem jakieś literówki bo mi R nie zawsze działa


    na pewno #rozowepaski nie kokietują żeby uniknąć mandatu - nie upadły aż tak nisko, zresztą feminizm im zabrania

  •  

    pokaż komentarz

    Jeśli nie był niemiły ani natarczywy to w czym problem? Odmówić albo się umówić i już. Zgłosić jeśli zacznie być męczący i po problemie.

    •  

      pokaż komentarz

      Jeśli nie był niemiły ani natarczywy to w czym problem?

      @stereo007: W tym że to dosyć creepy...

      To tak jakbyś siłą zabrał jakiejś kobiecie na ulicy torebkę, obejrzał jej dowód a potem przyszedł i nie był niemiły... Sam fakt pozyskania przymusem danych osobowych aby potem kogoś niepokoić jest już mocno nie w porządku...

    •  
      masz-racje

      +187

      pokaż komentarz

      @stereo007: @Falcon: To jest nie tylko nie w porządku, ale jest to przestępstwo. Policjant pozyskał dane w ściśle określonym celu, nie miał prawa ich wykorzystać prywatnie.
      Jak chciał się umówić, to np. po zakończeniu kontroli mógł zapytać. Gdyby kobieta chciała, to dałaby mu namiary na siebie. Czyli byłoby to normalnie tak, jakby musiała to zrobić każda inna osoba. A tak jest to bezprawne wykorzystanie danych i nękanie.

    •  

      pokaż komentarz

      @masz-racje: i tak i nie. Im bardziej świat będzie popadać w takie paranoiczne trzymanie się reguł, nic dobrego z tego nie wyjdzie. Kobieta powinna odmówić jeśli nie chce się spotykać i to powinien być koniec dyskusji. Albo się spotkać jeśli wpadł jej w oko. Przecież gość nie nachodził jej w domu albo nie zatrzymywał do kontroli każdego dnia

    •  
      masz-racje

      +72

      pokaż komentarz

      @stereo007: No właśnie poniekąd jakby nachodził... Byłbyś zadowolony, gdyby Twoją żonę, czy narzeczoną, zaczepiał w internecie każdy urzędnik, który rozpatrywał jakąś jej sprawę, kasjer z banku, jakiś gość z firmy do której wysłała CV itd? Bo do tego by się to niestety sprowadzało... A internet wkracza w bezpieczną, domową strefę, gdzie człowiek teoretycznie powinien mieć spokój. I ma, dopóki twój numer/konto internetowe mają przyjaciele i znajomi. Ale nie wtedy, kiedy mają je obce osoby.

      Miał okazję zaczepić ją kiedy była w przestrzeni publicznej i zapytać o zgodę na taki kontakt, ale tego nie zrobił. Wykorzystał bezprawnie dane, aby zrobić to w jej przestrzeni prywatnej. Nie mając jej danych zdobytych przy kontroli, raczej nie znalazłby jej konta.

    •  

      pokaż komentarz

      @masz-racje: no ale właśnie o to chodzi, że takie przypadki zdarzają się niezmiernie rzadko. Idąc w druga stronę: a co by było gdyby to się okazała świetna para, miała kilka dzieci i żyli by sobie przyjemnie, a inaczej stoczą się w samotności?! Po prostu uważam, że jeśli coś nie przeszkadza drugiej osobie, to olać i nie robić afery. Skąd wiesz jak wyglądała sama kontrola? Może dziewczyna uśmiechała się zalotnie? A moze policjant po prostu sobie to ubzdurał. Uważam ze brak znamion afery, można się rozejść ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  
      masz-racje

      +35

      pokaż komentarz

      @stereo007: Zdarzają się rzadko właśnie dlatego, że są zabronione. Inaczej każdy p??!! nękałby kobiety, bo "wydawało mu się, że były nim zainteresowane". A bierzesz jeszcze pod uwagę, że kobiety zwykle uśmiechają się, są miłe i ogólnie mogą sprawiać wrażenie zainteresowanych, kiedy załatwiają cokolwiek z jakimś mężczyzną? Wiele reaguje podobnie nawet jeśli czują się zażenowane i zakłopotane, a o to nietrudno kiedy zachowuje się tak kontrolujący je policjant. Jak uważał, że jest zainteresowana, to po zakończeniu czynności służbowych mógł normalnie zapytać (co i tak jest dla mnie naciągane). Nie zapytał? Jego problem.

      Dla mnie sprawa jest prosta: jeśli zdobywa jej dane w sposób taki, w jaki mogłaby je zdobyć każda inna osoba, to wszystko jest OK. Jeśli wykorzystuje dane pozyskane w innym celu i podpadające pod RODO, to już nie jest.

    •  

      pokaż komentarz

      A internet wkracza w bezpieczną, domową strefę, gdzie człowiek teoretycznie powinien mieć spokój. I ma, dopóki twój numer/konto internetowe mają przyjaciele i znajomi. Ale nie wtedy, kiedy mają je obce osoby.

      Miał okazję zaczepić ją kiedy była w przestrzeni publicznej i zapytać o zgodę na taki kontakt

      @masz-racje: Sąd Najwyższy orzekł (orzeczenie o sygn. IV KK 296/17), że internet i dostępne dla wszystkich strony internetowe to jest miejsce publiczne jak, np: ulica, skwerek czy bulwar - więc zaczepienie dziewczęcia na pjesbuku jest tożsame z zaczepieniem dziewczęcia na ulicy - a to jest (jeszcze) legalne.

    •  

      pokaż komentarz

      Jeśli nie był niemiły ani natarczywy to w czym problem? Odmówić albo się umówić i już. Zgłosić jeśli zacznie być męczący i po problemie.

      @stereo007: wyobraź sobie, że kasjer pyta o dowód przy zakupie alkoholu po to, żeby potem stalkować babkę na facebooku. Sytuacja analogiczna i jak dla mnie niedopuszczalna. W pracy węża się trzyma w kieszeni.

    •  

      pokaż komentarz

      To tak jakbyś siłą zabrał jakiejś kobiecie na ulicy torebkę, obejrzał jej dowód a potem...

      @Falcon: To jest porównanie do sprawdzenia dowodu przez policjanta... ? (-‸ლ)

    •  

      pokaż komentarz

      @tajemniczygosc: nikt nie pisze, że stalkował. Może raz spróbował i już?

    •  

      pokaż komentarz

      @tajemniczygosc: nikt nie pisze, że stalkował. Może raz spróbował i już?

    •  

      pokaż komentarz

      @stereo007 Realnie problemu pewnie nie ma z niczym. Ale gównoburzę trzeba nakręcić.

    •  
      masz-racje

      +3

      pokaż komentarz

      @msqs1911: Ale ja nie pisałem o tym, co orzekł sąd najwyższy, tylko o tym jak to działa na nas i nasze poczucie prywatności oraz bezpieczeństwa. I czym innym jest kiedy zaczepi Cię jakaś przypadkowa osoba, a czym innym jeśli uświadamiasz sobie, że robi to ktoś, którego niedawno spotkałaś gdzieś na ulicy i kto w podejrzany sposób wszedł w posiadanie twoich danych, pozwalających cię odnaleźć.
      Jednak jeśli chcesz się już powoływać na sądy, to wątpię, aby którykolwiek z nich miał wątpliwości co do tego, że przetwarzanie danych niezgodnie z celem ich pozyskania jest karalne. Tutaj tym bardziej, że nie chodzi o jakąś tam sobie firmę, rozsyłającą niechciane reklamy, ale o policjanta który jest funkcjonariuszem publicznym o daleko idących uprawnieniach. Więc w sensie prawnym, nie ma najmniejszych wątpliwości, że to czego się dopuścił jest karalne.

    •  

      pokaż komentarz

      @Falcon: Zastanawiam się czemu nikt nie bierze pod uwagę inwigilacji fb który to potrafi zaproponować osoby które przebywały razem w jednym miejscu o jednym czasie np lokalizacja z BTSa lub WiFi.

    •  

      pokaż komentarz

      jeśli chcesz się już powoływać na sądy, to wątpię, aby którykolwiek z nich miał wątpliwości co do tego, że przetwarzanie danych niezgodnie z celem ich pozyskania jest karalne

      @masz-racje: Zapamiętanie imienia i nazwiska (a nawet i zapamiętanie innych danych) we własnym prywatnym mózgu w żadnym wypadku nie wypełnia znamion przetwarzania danych osobowych - ani unijnego RODO ani ustawodawstwa polskiego. xDDD

      kto w podejrzany sposób wszedł w posiadanie twoich danych, pozwalających cię odnaleźć.

      Wszedł w sposób zdecydowanie oczywisty i jeszcze na dodatek legalny, jak każdy inny policjant, urzędnik, bankowiec czy nawet inkasent z gazowni tak samo przy użyciu swojego mózgu może cię odnaleźć na publicznym pejsbuku i w publicznym internecie zagadać jaki jesteś piękny. Przynajmniej do póki nie każą im stosować na sobie tego urządzenia: https://img8.demotywatoryfb.pl/uploads/comments/dc55/dc55f416248b8cc18a7819071b026e1c.jpeg

      to działa na nas i nasze poczucie prywatności

      poczucie prywatności VS publicznie dostępna strona na pejsbuku:

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      pokaż komentarz

      Sam fakt pozyskania przymusem danych osobowych aby potem kogoś niepokoić jest już mocno nie w porządku...

      @Falcon: dokladnie. Tylko ze w tym wypadku dane nie zostaly pozyskane w celu niepokojenia wiec sytuacja z artykulu nie jest creepy zgodnie z tym co napisales.

    •  

      pokaż komentarz

      @msqs1911: On nie ma prawa wykorzystać tej informacji prywatnie i kropka. Inaczej uważać może tylko policjant/urzędas nadużywający władzy. Ten koleś to stalker.

    •  

      pokaż komentarz

      @sosen85: Stalking to opisuje art.190a kk, a ten policjant z tego co przeczytałem nie wypełnia żadnych znamion tego przestępstwa - ani żadnego innego przestępstwa czy choćby wykroczenia.

    •  

      pokaż komentarz

      art.190a kk

      @msqs1911: Widzę, że jesteś obeznany w paragrafach, dzięki temu wiesz jakiej granicy nie przekroczyć? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      W tym że to dosyć creepy...

      @Falcon: A tam p@%%%$#enie, tak jakby nikt nie próbował googlować laski jak im wpadł w oko, a macie szczątkowe dane.
      Jeśli był natarczywy to podp@%%%$#enie do komendanta i już się tłumaczy.

    •  

      pokaż komentarz

      @msqs1911: Jest to naruszanie etyki i norm społecznych.

      Policjant posiada specjalne przywileje i prawa, których nie posiada zwykły obywatel. Dając swoje dane funkcjonariuszowi publicznemu ufasz mu, że wykorzysta je zgodnie z przeznaczeniem, a nie do swoim prywatnych celów.

      W prawdzie za naruszenie norm społecznych nic nie grozi, tak nie należy ich łamać szczególnie przez osoby wykonujące zawód związany z zaufaniem publicznym.

      @publiczny2010:

      Nie widzisz różnicy pomiędzy zdobyciem danych w trakcie prowadzenia czynności operacyjno-rozpoznawczych, a zwykłym przedstawieniem się?

    •  

      pokaż komentarz

      @msqs1911: Jest to naruszanie etyki i norm społecznych.

      Policjant posiada specjalne przywileje i prawa, których nie posiada zwykły obywatel. Dając swoje dane funkcjonariuszowi publicznemu ufasz mu, że wykorzysta je zgodnie z przeznaczeniem, a nie do swoim prywatnych celów.

      W prawdzie za naruszenie norm społecznych nic nie grozi, tak nie należy ich łamać szczególnie przez osoby wykonujące zawód związany z zaufaniem publicznym.

      @publiczny2010:

      Nie widzisz różnicy pomiędzy zdobyciem danych w trakcie prowadzenia czynności operacyjno-rozpoznawczych, a zwykłym przedstawieniem się?

    •  

      pokaż komentarz

      @msqs1911: Jest to naruszanie etyki i norm społecznych.

      Policjant posiada specjalne przywileje i prawa, których nie posiada zwykły obywatel. Dając swoje dane funkcjonariuszowi publicznemu ufasz mu, że wykorzysta je zgodnie z przeznaczeniem, a nie do swoim prywatnych celów.

      W prawdzie za naruszenie norm społecznych nic nie grozi, tak nie należy ich łamać szczególnie przez osoby wykonujące zawód związany z zaufaniem publicznym.

      @publiczny2010:

      Nie widzisz różnicy pomiędzy zdobyciem danych w trakcie prowadzenia czynności operacyjno-rozpoznawczych, a zwykłym przedstawieniem się?

    •  

      pokaż komentarz

      @msqs1911: Jest to naruszanie etyki i norm społecznych.

      Policjant posiada specjalne przywileje i prawa, których nie posiada zwykły obywatel. Dając swoje dane funkcjonariuszowi publicznemu ufasz mu, że wykorzysta je zgodnie z przeznaczeniem, a nie do swoim prywatnych celów.

      W prawdzie za naruszenie norm społecznych nic nie grozi, tak nie należy ich łamać szczególnie przez osoby wykonujące zawód związany z zaufaniem publicznym.

      @publiczny2010:

      Nie widzisz różnicy pomiędzy zdobyciem danych w trakcie prowadzenia czynności operacyjno-rozpoznawczych, a zwykłym przedstawieniem się?

    •  

      pokaż komentarz

      @msqs1911: Jest to naruszanie etyki i norm społecznych.

      Policjant posiada specjalne przywileje i prawa, których nie posiada zwykły obywatel. Dając swoje dane funkcjonariuszowi publicznemu ufasz mu, że wykorzysta je zgodnie z przeznaczeniem, a nie do swoim prywatnych celów.

      W prawdzie za naruszenie norm społecznych nic nie grozi, tak nie należy ich łamać szczególnie przez osoby wykonujące zawód związany z zaufaniem publicznym.

      @publiczny2010:

      Nie widzisz różnicy pomiędzy zdobyciem danych w trakcie prowadzenia czynności operacyjno-rozpoznawczych, a zwykłym przedstawieniem się?

    •  

      pokaż komentarz

      @msqs1911: Jest to naruszanie etyki i norm społecznych.

      Policjant posiada specjalne przywileje i prawa, których nie posiada zwykły obywatel. Dając swoje dane funkcjonariuszowi publicznemu ufasz mu, że wykorzysta je zgodnie z przeznaczeniem, a nie do swoim prywatnych celów.

      W prawdzie za naruszenie norm społecznych nic nie grozi, tak nie należy ich łamać szczególnie przez osoby wykonujące zawód związany z zaufaniem publicznym.

      @publiczny2010:

      Nie widzisz różnicy pomiędzy zdobyciem danych w trakcie prowadzenia czynności operacyjno-rozpoznawczych, a zwykłym przedstawieniem się?

    •  

      pokaż komentarz

      @msqs1911: Jest to naruszanie etyki i norm społecznych.

      Policjant posiada specjalne przywileje i prawa, których nie posiada zwykły obywatel. Dając swoje dane funkcjonariuszowi publicznemu ufasz mu, że wykorzysta je zgodnie z przeznaczeniem, a nie do swoim prywatnych celów.

      W prawdzie za naruszenie norm społecznych nic nie grozi, tak nie należy ich łamać szczególnie przez osoby wykonujące zawód związany z zaufaniem publicznym.

      @publiczny2010:

      Nie widzisz różnicy pomiędzy zdobyciem danych w trakcie prowadzenia czynności operacyjno-rozpoznawczych, a zwykłym przedstawieniem się?

    •  

      pokaż komentarz

      @msqs1911: Jest to naruszanie etyki i norm społecznych.

      Policjant posiada specjalne przywileje i prawa, których nie posiada zwykły obywatel. Dając swoje dane funkcjonariuszowi publicznemu ufasz mu, że wykorzysta je zgodnie z przeznaczeniem, a nie do swoim prywatnych celów.

      W prawdzie za naruszenie norm społecznych nic nie grozi, tak nie należy ich łamać szczególnie przez osoby wykonujące zawód związany z zaufaniem publicznym.

      @publiczny2010:

      Nie widzisz różnicy pomiędzy zdobyciem danych w trakcie prowadzenia czynności operacyjno-rozpoznawczych, a zwykłym przedstawieniem się?

    •  

      pokaż komentarz

      @msqs1911: Jest to naruszanie etyki i norm społecznych.

      Policjant posiada specjalne przywileje i prawa, których nie posiada zwykły obywatel. Dając swoje dane funkcjonariuszowi publicznemu ufasz mu, że wykorzysta je zgodnie z przeznaczeniem, a nie do swoim prywatnych celów.

      W prawdzie za naruszenie norm społecznych nic nie grozi, tak nie należy ich łamać szczególnie przez osoby wykonujące zawód związany z zaufaniem publicznym.

      @publiczny2010:

      Nie widzisz różnicy pomiędzy zdobyciem danych w trakcie prowadzenia czynności operacyjno-rozpoznawczych, a zwykłym przedstawieniem się?

    •  

      pokaż komentarz

      @msqs1911: Jest to naruszanie etyki i norm społecznych.

      Policjant posiada specjalne przywileje i prawa, których nie posiada zwykły obywatel. Dając swoje dane funkcjonariuszowi publicznemu ufasz mu, że wykorzysta je zgodnie z przeznaczeniem, a nie do swoim prywatnych celów.

      W prawdzie za naruszenie norm społecznych nic nie grozi, tak nie należy ich łamać szczególnie przez osoby wykonujące zawód związany z zaufaniem publicznym.

      @publiczny2010:

      Nie widzisz różnicy pomiędzy zdobyciem danych w trakcie prowadzenia czynności operacyjno-rozpoznawczych, a zwykłym przedstawieniem się?

    •  

      pokaż komentarz

      @msqs1911: Jest to naruszanie etyki i norm społecznych.

      Policjant posiada specjalne przywileje i prawa, których nie posiada zwykły obywatel. Dając swoje dane funkcjonariuszowi publicznemu ufasz mu, że wykorzysta je zgodnie z przeznaczeniem, a nie do swoim prywatnych celów.

      W prawdzie za naruszenie norm społecznych nic nie grozi, tak nie należy ich łamać szczególnie przez osoby wykonujące zawód związany z zaufaniem publicznym.

      @publiczny2010:

      Nie widzisz różnicy pomiędzy zdobyciem danych w trakcie prowadzenia czynności operacyjno-rozpoznawczych, a zwykłym przedstawieniem się?

    •  

      pokaż komentarz

      @msqs1911: Jest to naruszanie etyki i norm społecznych.

      Policjant posiada specjalne przywileje i prawa, których nie posiada zwykły obywatel. Dając swoje dane funkcjonariuszowi publicznemu ufasz mu, że wykorzysta je zgodnie z przeznaczeniem, a nie do swoim prywatnych celów.

      W prawdzie za naruszenie norm społecznych nic nie grozi, tak nie należy ich łamać szczególnie przez osoby wykonujące zawód związany z zaufaniem publicznym.

      @publiczny2010:

      Nie widzisz różnicy pomiędzy zdobyciem danych w trakcie prowadzenia czynności operacyjno-rozpoznawczych, a zwykłym przedstawieniem się?

    •  

      pokaż komentarz

      @msqs1911: Jest to naruszanie etyki i norm społecznych.

      Policjant posiada specjalne przywileje i prawa, których nie posiada zwykły obywatel. Dając swoje dane funkcjonariuszowi publicznemu ufasz mu, że wykorzysta je zgodnie z przeznaczeniem, a nie do swoim prywatnych celów.

      W prawdzie za naruszenie norm społecznych nic nie grozi, tak nie należy ich łamać szczególnie przez osoby wykonujące zawód związany z zaufaniem publicznym.

      @publiczny2010:

      Nie widzisz różnicy pomiędzy zdobyciem danych w trakcie prowadzenia czynności operacyjno-rozpoznawczych, a zwykłym przedstawieniem się?

    •  
      masz-racje

      0

      pokaż komentarz

      @msqs1911:

      Zapamiętanie imienia i nazwiska (a nawet i zapamiętanie innych danych) we własnym prywatnym mózgu w żadnym wypadku nie wypełnia znamion przetwarzania danych osobowych - ani unijnego RODO ani ustawodawstwa polskiego. xDDD

      Zapamiętanie oczywiście że nie wypełnia, ale ich wykorzystanie już tak. Pozyskał dane w ramach czynności służbowych i wyłącznie do tego celu. Jeśli wykorzystał je w innym, to już bez znaczenia czy z pamięci, czy przepisał z kartki. Niby sypiesz paragrafami, a odpisujesz taką bzdurę, jakbyś to robił celowo byle się tylko posprzeczać.

  •  

    pokaż komentarz

    to jakis oszuszt, teraz policjanci som na L4.

  •  

    pokaż komentarz

    znajoma miała to samo z kominiarzem, który robił przegląd i dostawcą pizzy z ulubionego lokalu - ale nie wiem po co o tym piszę