•  

    pokaż komentarz

    "Mówiąc prościej: np. Netflix, Showmax czy portale sportowe umieszczające skróty meczów nadal będą mogły różnicować swą ofertę w zależności od kraju pochodzenia użytkownika. Stosowane od 3 grudnia 2018 r. rozporządzenie nic w ich przypadku nie zmienia." Można się rozejść.

  •  

    pokaż komentarz

    A co z sankcjami oszołomów w Waszyngtonie?

  •  

    pokaż komentarz

    Socjalizm bohatersko walczy z problemami ...

    Co z blokowaniem ze względu na durne dyrektywy unijne, np. RODO. Klienci z kołchozu zobaczą taki komunikat

    Unfortunately, our website is currently unavailable in most European countries. We are engaged on the issue and committed to looking at options that support our full range of digital offerings to the EU market.

    https://www.jdpower.com/
    Tracąc dostęp do wielu serwisów z USA i reszty świata.

    Kołchoźnicy lepiej zajęli by się utrudnieniem jakie powoduje dyrektywa ciasteczkowa i RODO w korzystaniu ze stron. Jeszcze kilka takich bzdur a szybciej będzie iść po gazetę do kiosku.

  •  

    pokaż komentarz

    UE nie zdaje sobie sprawy, że utrudniając działalność firmie internetowej, ta może dość łatwo przenieść swoją siedzibę poza terytorium unii i przestać im płacić podatki, bo jest firmą internetową?
    Zresztą co ja mówię, od lat nasi właśni politycy tego nie rozumieją..

    •  

      pokaż komentarz

      @Morit: jak to stare dziady co nie wiedzą co to jest internet

    •  

      pokaż komentarz

      @Morit przecież i tak nie płacą podatków, a w najlepszym razie płacą w jakichś gównokraikach jak Irlandia czy Luksemburg

    •  

      pokaż komentarz

      UE nie zdaje sobie sprawy, że utrudniając działalność firmie internetowej, ta może dość łatwo przenieść swoją siedzibę poza terytorium unii i przestać im płacić podatki, bo jest firmą internetową?
      Zresztą co ja mówię, od lat nasi właśni politycy tego nie rozumieją..


      @Morit:

      a) nowe prawo nie dotyczy firm oferujacych tresci audiowizualne
      b) wyprowadzenie sie poza UE firmy handlujacej przez internet bylo by jej samobojstwem
      c) zostaje naprawde niewiele uslug, ktore mozna siwadczyc z poza EU, ktore by podlegaly tym prawom, jest naprawde niewiele.

    •  

      pokaż komentarz

      @Willy666: Nie wszyscy, małym czy młodym firmom się nie chciało, kub nawet nie opłacało przenosić. Ale z takimi (i innymi podobnymi) przepisami liczba będzie się zwiększać.

      @sylwek2k:
      a) I co z tego? Ktoś mówił, że dotyczy?
      b) A to niby dlaczego?
      c) A to spoko, jak niewiele to można olac temat..

    •  

      pokaż komentarz

      b) A to niby dlaczego?

      @Morit:

      bo konsument bedzie placic podatek vat i clo w przypadku wysylek z takiego sklepu?
      Skoro sklep jest poza granicami EWG, to towar musi przejsc normalna procedure celna...

    •  

      pokaż komentarz

      @sylwek2k: Jakoś nie przeszkadza to przy masowych zamówieniach towarów z Chin, czy z Amazona (gdzie większość towarów nie idzie z UE).

      Poza tym VAT i tak musisz opłacić, nawet jak kupujesz coś z unii, a cło to jakieś grosze (okolice 2%?)

    •  

      pokaż komentarz

      Jakoś nie przeszkadza to przy masowych zamówieniach towarów z Chin

      @Morit:

      wcale a wcale ^_^

      czy z Amazona (gdzie większość towarów nie idzie z UE).

      @Morit:

      w amazonie placisz od razu oplaty celne jak tylko towar+przesylka przekroczy 22EUR - od razu przy check-out'cie

      Poza tym VAT i tak musisz opłacić, nawet jak kupujesz coś z unii, a cło to jakieś grosze (okolice 2%?)

      @Morit:

      no to dobrze, jak rozumiem, kupujesz duzo :]

      zapewne pamietasz jeszcze o stalej oplacie za przedstawienie towaru do kontroli celnej, za pobranie naleznosci itd, gdzie w przypadku PP wyjdzie cie to blisko 20 zeta a w przypadku kuriera moze wyniesc nawet 100 pln :]

      Ja rozumiem, ze dla ciebie wszystko jest abstrakcja, ale sklep internetowy nie przeniesie sie np z Niemiec na Ukraine aby nie podlegac unijnym dyrektywom, bo wraz z przeniesieniem sie bedzie musial przerzucic na klienta oplaty celne , wyzsze koszty transportu i dluzszy czas oczekiwania. Do tego dojda kolejne ograniczenia dotyczace np transportu zywnosci itd. I tak, nadanie przesylki z Ukrainy do Niemiec bedzie dorzsze i bedzie zajmowalo dluzej czasu, niz nadanie przesylki z Niemiec do NIemiec. :]

    •  

      pokaż komentarz

      @sylwek2k:

      wcale a wcale ^_^
      Zamawiamy z Chin więcej towarów niż z UE, więc dalej będę się upierał, że jednak nie jest to taki wielki problem jak uważasz...

      ale sklep internetowy nie przeniesie sie np z Niemiec na Ukraine aby nie podlegac unijnym dyrektywom, bo wraz z przeniesieniem sie bedzie musial przerzucic na klienta oplaty celne , wyzsze koszty transportu i dluzszy czas oczekiwania..
      A jeśli zostanie w Unii to będzie musiał na klienta przenieść wszelkie opłaty i koszta ograniczeń i podatków, która unia wprowadza. To wszystko kwestia kalkulacji, która opcja się opłaca.

      Dokładnie tak jak z Chinami - opłaca się płacić vat, cło, przesyłkę i co tam jeszcze możemy teraz wymyślić, bo koszta produkcji tam są tańsze i suma sumarum.. opłaca się. Ba, opłaca się firmom europejskim czy amerykańskim całą produkcje tam przenosić!

      Oczywiście, że są dziedziny gdzie ma to mały sens - jak choćby wymieniony przez Ciebie transport żywności, ale w przypadku handlu internetowego to nie jest takie proste.
      Poza tym wystarczy mieć firmę poza Unią, a w UE tylko magazyny z których będzie szła wysyłka - tak jak zaczyna to intensywnie wprowadzać aliexpress itp. - już są mniejsze koszta dla firm, a unia zgarnia tylko część podatków..

    •  

      pokaż komentarz

      Zamawiamy z Chin więcej towarów niż z UE, więc dalej będę się upierał, że jednak nie jest to taki wielki problem jak uważasz...

      @Morit:

      glownie p!$@@$$ za pare dolarow, te drozsze rzeczy w wiekszosci wpadaja na vat (no chyba ze sprzedawca kombinuje, co zwykle udaje sie przez jakis czas utrzymac w dzialaniu).

      A jeśli zostanie w Unii to będzie musiał na klienta przenieść wszelkie opłaty i koszta ograniczeń i podatków, która unia wprowadza. To wszystko kwestia kalkulacji, która opcja się opłaca.

      @Morit:

      No tak, czyli masz wersje:
      -najpierw oplacic wszystkie oplaty z kraju do ktorego sie przenosi sprzedawca, a pozniej jeszcze unijne,
      -albo tylko unijne :] jak sprzedawca jest z UE

      Ciekawe ktore wybierzesz xD

      Poza tym wystarczy mieć firmę poza Unią, a w UE tylko magazyny z których będzie szła wysyłka

      @Morit:

      to nie jest takie proste

      tak jak zaczyna to intensywnie wprowadzać aliexpress itp. - już są mniejsze koszta dla firm, a unia zgarnia tylko część podatków..

      @Morit:

      spokojna twoja rozczochrana, unia tez dobierze sie do tej patologii...

    •  

      pokaż komentarz

      @sylwek2k: VAT i tak powinien być zapłacony, z nie-trafieniem czy omijaniem VATu to ty tutaj mówisz rzeczywiście o jakiś pierdołach, ja mówiłem o masowym imporcie.

      Dobra, kręcimy się w kółko i się nie dogadamy, ty skupiasz się na samych kosztach transportu i podatkach, ja o kosztach produkcji i dodatkowych przepisach, obowiązkach, ograniczeniach i karach - zakończmy temat ;)

      Z ostatnim przynajmniej się zgadzamy - unia już kombinuje jak wprowadzić nakaz płacenia podatku w kraju, w którym się zarobiło na takiej zasadzie, że międzynarodowy sklep internetowy będzie miał osobne obowiązki podatkowe we wszystkich krajach do których wysyła przesyłki.
      I wtedy wejdzie Unia - cała na biało - i ureguluje sprawy podatkowe i wyrówna je.. prawie jak w komunizmie, gdzie dzielnie rozwiązują problemy, które sami tworzą..