•  

    pokaż komentarz

    Przecież skutecznie leczyła objawy choroby. Jakby nie patrzeć medycyna w tej kwestii nie poszła za bardzo do przodu, bo teraz lobotomię przeprowadza się farmakologicznie.

    •  

      pokaż komentarz

      @etutuit: nie znam się, ale się wypowiem... nie rób tego.

    •  

      pokaż komentarz

      @etutuit ale farmakologiczna jest odwracalna

    •  

      pokaż komentarz

      @etutuit e tam, skuteczniej leczyłby karabin :)

    •  

      pokaż komentarz

      @etutuit: mijasz się trochę z prawdą. Pracuję jako lekarz w sporym polskim szpitalu, mam też doświadczenie w pracy na oddziałach psychiatrii dla dzieci i młodzieży. Oczywiście, zdarzają się przypadki, w których leczenie farmakologiczne powoduje, że pacjent wygląda i zachowuje się jak osoba w słabym stanie psychicznym (bełkotliwa mowa, słaba koncentracja, niski intelekt), ale dotyczy to tylko pacjentów, którzy mają już jakieś znaczne ubytki neurologiczne, np. od dopalaczy (głównie beta-ketony), i ich stan po leczeniu w porównaniu do przed - to niebo a ziemia.

      U osób, które mają jedynie problemy np. natury depresyjnej (zaburzenia afektywne), leczenie np. selektywnymi inhibitorami zwrotnego wychwytu serotoniny, jest bardzo skuteczne, bo przywraca prawidłową równowagę biochemiczną mózgu, co stoi - według aktualnej teorii - u podstaw każdego zaburzenia psychicznego. I rozpowiadanie takich mitów jest zwyczajnie szkodliwe, przez nie sporo ludzi boi się iść do psychiatry.

    •  

      pokaż komentarz

      @FunkcjonariuszOperacyjnySarna ludzie boją się iść do psychiatry przez jakość polskich szpitali psychiatrycznych, a nie przez mity.

    •  

      pokaż komentarz

      @FunkcjonariuszOperacyjnySarna wychodzi na to że porada "idź pobiegaj" w wielu przypadkach działa bo spowoduje poprawienie równowagi biochemicznej mózgu ( ͡° ͜ʖ ͡°) Ale mem to mem

    •  

      pokaż komentarz

      @Jeffrey_M: poniekąd. Zarówno aktywność fizyczna, jak i jedzenie czekolady, powodują wydzielanie neuroprzekaźnika jakim jest serotonina. Jednak u osób z depresją podejrzewa się, że tego neuroprzekaźnika organizm wydziela za mało. Zatem pobudzenie receptorów serotoninowych do wydzielania serotoniny u osób z depresją - nie działa prawidłowo. Dlatego też aktywność fizyczna czy jedzenie czekolady, nie są zalecane jako metoda leczenia depresji, bo są zwyczajnie nieefektywne.

    •  

      pokaż komentarz

      @FunkcjonariuszOperacyjnySarna tak to zrozumiałem, przy lekkich niedoborach serotoniny wystarczy wyjście na słońce, aktywność fizyczna. Jednak przy silnej depresji to niczego nie zmieni, a nawet zażywanie środków farmakologicznych często nie przynosi efektów. Całe szczęście nie mam takich problemów i znam to jedynie z wpisów na mirko

    •  

      pokaż komentarz

      ludzie boją się iść do psychiatry przez jakość polskich szpitali psychiatrycznych, a nie przez mity.

      @etutuit: Dobrze, że nie przez film: "Lot nad kukułczym gniazdem" (。◕‿‿◕。)

    •  

      pokaż komentarz

      @Jeffrey_M: Jako osoba lecząca się na depresję mogę powiedzieć, że aktywność fizyczna pomaga, jednak leczenie się samą aktywnością fizyczną to strata czasu. Co z tego że przez chwilę się lepiej poczuję, kiedy mój problem tak naprawdę leży gdzie indziej. Leki w przeciwieństwie do sportu dają długotrwały efekt i stabilizują nastrój, usuwając negatywne nastawienie do wszystkiego. Można się kłócić, że sport regularnie uprawiany również daje długotrwały efekt i wpływa dobrze na nasze zdrowie. Ale umówmy się. Kto w ciężkiej depresji ma siłę na regularne uprawianie sportu? Poza tym udowodniono, że depresja zmienia fizyczną strukturę mózgu i nie jest to tylko problem kiepskiego nastroju.

      Myślę, że ten cały mit z aktywnością fizyczną jako cudownym lekiem na depresję jest spowodowany pojmowaniem tej choroby "na chłopski rozum". Według wielu ludzi depresja = smutek, więc według nich lepszy nastrój leczy depresję.

    •  

      pokaż komentarz

      @CzajnikZniszczenia: Mi się wydaje, że zalecenie ze sportem jest dla ludzi którzy mają chwilowego doła, i takim chwilowym rozwiązaniem jak sport przez jakiś czas można sobie wtedy pomóc.

      Tylko czasami ktoś daje taką radę w trudniejszych przypadkach i to już jest bez sensu.

    •  

      pokaż komentarz

      U osób, które mają jedynie problemy np. natury depresyjnej (zaburzenia afektywne), leczenie np. selektywnymi inhibitorami zwrotnego wychwytu serotoniny, jest bardzo skuteczne,

      @FunkcjonariuszOperacyjnySarna: Myślę, że jemu i tak bardziej chodziło o neuroleptyki. Zresztą czy masz cokolwiek na poparcie poniższej tezy?

      (bełkotliwa mowa, słaba koncentracja, niski intelekt), ale dotyczy to tylko pacjentów, którzy mają już jakieś znaczne ubytki neurologiczne, np. od dopalaczy (głównie beta-ketony), i ich stan po leczeniu w porównaniu do przed - to niebo a ziemia.
      Myślę, że nawet zdrowa osoba po haloperidolu by się tak mogła zachowywać. Może ciężko ci to zaobserwować w praktyce szpitalnej, bo generalnie zdrowym ludziom takich rzeczy się nie podaje (a właściwie głównie takim, o których łatwo pomyśleć, że mają już znaczne ubytki neurologiczne), ale nie wpędzajmy się w oczywiste błędy poznawcze.

    •  

      pokaż komentarz

      @FunkcjonariuszOperacyjnySarna: Czyli MDMA w niewielkich ilościach to lek idealny.

    •  

      pokaż komentarz

      @doOb Raczej nie. On aktywuje empatię, samo szczęście po nim jest raczej takie zwyczajne.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kulek1981: Powoduje znaczne wydzielanie serotoniny do mózgu. Dlatego po zjedzeniu dużej ilości piguł gdzie mózg jest nią wręcz zalewany chodzisz później przygnębiony dopóki mózg nie wyprodukuje jej znowu. Ale gdyby znaleźć równowagę pomiędzy zapotrzebowaniem a produkcją w Twojej głowie to byś miał lek.

    •  

      pokaż komentarz

      @doOb Testowałem to i pamiętam efekty. Pamiętam też doła po i że mózg bardzo szybko przestawał reagować na kolejną dawkę.
      Może jakaś forma mikrodawkowania jak z lsd zdała by egzamin, ale to już zadanie dla dobrego chemika, by wyliczył dawkę idealną. Chociaż mam wątpliwości, bo mdma zalewa mózg twoją własną serotoniną, jak masz jej mało to z powietrza jej nie wyprodukujesz.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kulek1981: Ale pewnie są jakieś lekarstwa przyśpieszające produkcję. Myślę, że to jest do wykonania. Bardziej martwi mnie jednak to, że na dłuższą metę to mogło by być za duże obciążenie dla mózgu. Tak jak w przypadku zjedzenia kilku piguł na baletach trzeba pić spore ilości wody bo mózg może się dosłownie przegrzać i wyłączyć jak procesor.

    •  

      pokaż komentarz

      @doOb Raczej jakąś formę syntezy serotoniny poza organizmem i pompę insulinową do podawania dożylnie.

    •  

      pokaż komentarz

      @doOb lekarze myśleli tak jak ty 50 lat temu, okazało się, że nie mieli racji.

    •  

      pokaż komentarz

      @etutuit: Ja uważam, że mieli tylko zabrakło technologii. Teraz do tego wracają. Jadłeś kiedyś extasy? Zdajesz sobie sprawę jak piękny staje się świat a problemy nieistotne? Gdyby to okiełznać depresja przestała by istnieć.

    •  

      pokaż komentarz

      @doOb dlatego się używa inhibitorów zwrotnego wychwytu serotoniny tak jak pisał kolega wcześniej, bo nie mają takiego "efektu jojo". MDMA jest narkotykiem i jak każdy narkotyk prowadzi do dewastacji układu hormonów dokrewnych, głównie systemu nagrody i kary. Twoja fascynacja jest zrozumiała gdyż każda taka substancja ma pewną właściwość, a mianowicie uzależnia. To co ludzie będą sobie wymyślać za usprawiedliwienia dla swoich akcji to już materiał na dwie książki jedna to baśnie Andersena, a druga to "Pułapki Myślenia" którą to gorąco polecam.

    •  

      pokaż komentarz

      @etutuit: Czyli jeżeli zjadam kilka takich tabletek przez noc raz na pół roku albo i rzadziej bo wyrosłem już z cotygodniowych wypadów do klubów to jestem uzależniony? Od 13 roku życia zażywam extasy, kiedyś jadłem co tydzień, teraz co kilka miesięcy i nigdy nie czułem żadnego głodu przez 17 lat. Odstaw książki, spróbuj to nie będziesz głupot pisał. Jeżeli nawet są ludzie, którzy uzależniają się od MDMA to musi być z nimi coś nie tak bo osobiście sobie tego nie wyobrażam.

    •  

      pokaż komentarz

      @doOb nie wiem sprawdź, nie ma ram czasowych i ilościowych uzależnienia psychicznego. Można to sprawdzić miedzy innymi przez wizualizację przyjmowania substancji i sytuacji znajdowania się pod jej wpływem, jeżeli osoba jest uzależniona i posiada umiejętność wizualizacji kinestetycznej na odpowiednim poziomie będzie w stanie przywołać stan emocjonalny odpowiedni dla bycia pod wpływem danej substancji. Można nie być uzależnionym ale dalej nie jest się odpornym na uzależnianie to kompletnie inny proces który prowadzi dopiero do nieodwracalnych zmian w mózgu. Tak, uzależnienie psychiczne jest trwałe, można później co najwyżej kontrolować jego objawy, nie da się z tego wyleczyć. Najczęściej od MDMA ludzie zdają sobie sprawę jaki to ma na nich wpływ po kilku latach jak się ockną w klubie którego nie lubią, słuchając muzyki której nie lubią i z ludźmi których nie lubią, bo wszystkie emocje które ich tam doprowadziły były iluzją wywołaną przez substancję, a na trzeźwo nigdy by się na to nie zdecydowały.

    •  

      pokaż komentarz

      @etutuit: Zgodzę się z tym co mówisz w przypadku alkoholu bo od tego gówna jestem uzależniony psychicznie jak i fizycznie ale jeżeli chodzi akurat o MDMA to chyba każdy kto choć raz spróbował wie, że tego nie je się z ludźmi których się nie lubi ani w niekomfortowych miejscach. Nie wiem, może masz rację ale ja osobiście nie myślę o tym dopóki ktoś mi nie przypomni że piguły istnieją... wtedy dopiero mam ochotę na ten stan ale żeby się w jakikolwiek sposób od tego uzależnić to mi się nigdy nie udało, podobnie jak z LSD. Może jestem ewenementem bo z amfetaminą mam to samo, nie rozumiem jak ludzie mogą żreć przez tydzień dzień w dzień i nadal funkcjonować ale wiem jak to uzależnia. Najgorszy jest alkohol w moim przypadku.

    •  

      pokaż komentarz

      @doOb w tej kwestii nie ma ewenementów. Tak jak mówiłem są różnice ilościowe i czasowe dla różnych organizmów ale droga przebiega zawsze w jednym kierunku i nie da się jej zatrzymać przy kontaktach z daną substancją. Jedyna możliwość powstrzymania tego procesu to abstynencja.

    •  

      pokaż komentarz

      @kolnay1: powinowactwo do receptora dopaminowego typu 2, jakie wykazuje haloperydol, odpowiedzialne jest za efekt sedacyjny, a więc otępienie o którym mówisz, które często jest konsekwencją stosowania tego leku. Wybrałeś akurat haloperydol, a to jeden z najsilniejszych neuroleptyków, nie bez powodu w połączeniu z benzodiazepinami nazywany jest farmakologicznym kaftanem bezpieczeństwa.

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      Wybrałeś akurat haloperydol, a to jeden z najsilniejszych neuroleptyków, nie bez powodu w połączeniu z benzodiazepinami nazywany jest farmakologicznym kaftanem bezpieczeństwa.
      @FunkcjonariuszOperacyjnySarna: No jasne, wybrałem haloperidol bo jest (przynajmniej moim zdaniem) najbardziej wyrazistym kontrprzykładem dla tamtej tezy (że otępienie farmakologiczne dotyczy tylko pacjentów, którzy mają już jakieś znaczne ubytki neurologiczne), a tyle wystarczy żeby można było się jej czepiać. Nie zamierzam się z tym kryć, ale nie wiem też co to ma do rzeczy odnośnie tego o co pytałem.

    •  

      pokaż komentarz

      @etutuit: Taki lekarski It's not a bug, it's a feature ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @silver2004: o dżizas, nie dodałem lennyface'a i minusy, oczywiście to było ironia,
      film "Sucker Punch" polecam w temacie ;]

  •  

    pokaż komentarz

    Największą pomyłką jest ten blog. Nie da się tego czytać - chodzi mi o kolory, font...

  •  

    pokaż komentarz

    W temacie polecam książkę "Runa" autorstwa Very Buck.

  •  

    pokaż komentarz

    Bardzo ciekawy odcinek nt lobotomii na kanale: Uwaga! Naukowy Bełkot

    źródło: youtube.com

  •  

    pokaż komentarz

    Co kieruje ludźmi wstawiającymi białą czcionkę na czarnym tle? k?$@a złośliwość czy głupota?

    •  

      pokaż komentarz

      @realitybites: no najlepiej jakby użyli czarnej czcionki

    •  

      pokaż komentarz

      @realitybites: Tak szczerze - jaki to problem? Wszędzie forsuje się tryb nocny, więc dlaczego akurat w tym wypadku ma to takie negatywne konotacje? No chyba że chodzi o zbyt duży kontrast między czcionką i tłem, co sprawia, że oczy bolą i czytanie jest przez to utrudnione.

    •  

      pokaż komentarz

      @NightWing najlepiej jakby nie próbowali wydziwiać i zrobić czarną czcionkę na białym tle.

    •  

      pokaż komentarz

      @MercilessSinner właśnie o ten kontrast się rozchodzi.

    •  

      pokaż komentarz

      @realitybites: prawda jest taka, że to właśnie biały tekst na ciemnym tle najlepiej się czyta ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @wojtek_bez_portek

      Chyba tobie, natomiast większość ludzi preferuje z poniższych powodów tradycyjny układ

      Sachidanand Das, PhD,BSc(Gold Med),Author,Govt Officer (retd.),Award Winners

      Updated Jan 12 2017

      Most studies have shown that reading digital books written with black characters on white (light) background is better for the eyes than reading the same in white text with black (dark) background. In the experiments, the subjects read with 26% greater accuracy when they read with dark characters on a light/white background. The science (physics) behind this phenomenon is the following:

      1) When the background is white, display is bright and the iris closes a bit more than normal and this decreases the effect of the "deformed" lens. With a black background the iris opens a bit more to receive more light and the deformation of the lens creates a much fuzzier focus at the eye. This is known as "fuzzing effect" or "Halation".

      2) While reading an e-book, white stimulates, in nearly equal amount, all the 3 colour receptors in our eyes . This makes reading white text on dark background stressful on the eyes.

      3)It is easy to read a digital book written in black text on white background because the light that makes us read each word and letter is not reflected but absorbed. This causes much less strain on our eyes. In the case of black background with white text, the effect is opposite because the reflected light from text scatter into each other. Addition of grey tint to the background improves the situation because it means less light reflects behind the words, making it easier on the eyes.

      4) Black text works better because black is a colour that does not reflect light in any part of the visible spectrum.

      5) White reflects all wavelengths of light. The characters in the book being compact and close, when white reading material reflects light, the reflected light scatters and runs into neighbouring words and letters. This makes the shape of the text material harder to perceive and this strains the eyes. In comparison, when the text is black, the black colour absorbs the light around each word and letter making them easy to distinguish from one another. This causes less strains on the eyes.

      6)With a tint of grey in the background, less light reflects behind the words, making it easier on the eyes. Since black colour does not reflect light in any part of the visible spectrum, the black text works better. Therefore, fixating on black text while reading will not put as much stress on the readers' eyes because it absorbs the light that strikes each word.

      7)If you use a dark background, the text should be displayed in grey tint. This will not put as much stress on our eyes because grey text is not as bright as white text. It reflects less light making it easier to read. In a dark room, white text on a black ground is not much stressful on the eyes. This is because no light is reflecting off it in a dark room.

      8) Black text on a light-grey background is easier to read than in a white background because less light is reflected behind the text. Grey text on dark background is easier to read than white text on dark background because less light is reflected on words.

      9) While scanning text, white text on dark background is fine. White reflects all the colours of the visible light spectrum into the eyes. This makes the text look bright and distinct. Since scanning of a heading, a title or a label takes a quick sweep of the eyes, there is no worry as far as putting stress on the readers' eyes is concerned.

      10)Black letters on white background can be bad for people with dyslexia.

      11)Most readable colour combination is black text on white background.

      12)Computer screens being projections, the black-white contrast is more pronounced than it is on a printed book. This increased contrast causes eye-strain quickly.

      13)How the text material is placed on the page of a book is also important. If the reading material is embedded and/or part of graphic, size of pixel matters.

      14)Nearly 50% of population have astigmatism and these people find it harder to read white alpha-numeric characters on black than black on white.

      SEPIA MODE OF READING DIGITAL BOOKS: Research shows that switching from white to sepia background, the strain on the eye reduces since sepia spectrum is softer than the white spectrum. The effective radiance in sepia background is nearly 25% lower than in white background. This means lower screen luminescence and hence lesser visual fatigue, lesser strain on the eyes. Visual eye fatigue is lesser while reading in sepia background as compared to white background. There is more eye strain, blurry vision and tiredness in white background in comparison with sepia background.

    •  

      pokaż komentarz

      @realitybites: kajam się, właśnie sam szukałem źródeł i nic nie znalazłem, a więc okazuje się, że to moi dawni mistrzowie wykładowcy z uczelni się mylili. Mea culpa.

    •  

      pokaż komentarz

      @MercilessSinner tryb nocny to powinnien być filtr redukujący niebieskie światło, wtedy ma sens, a nie k#$$a obrócenie kolorów które jak zostało dowiedzione jest o wiele gorsze od tradycyjnego układu.