•  

    pokaż komentarz

    Sednem problemu to jest akurat ujawnienie lapowkarstwa na wielka skale osoby z politycznej nominacji, zajmujacej wyjatkowo wazne stanowisko.

    Jesli przy okazji Idea Bank slusznie zostal przez KNF naprostowany, to bardzo dobrze. Powstaje tylko pytanie - dlaczego dopiero teraz i kto mial w tym intencje, zeby przez miesiace nic z problemem nie robic?

    •  

      pokaż komentarz

      Jesli przy okazji Idea Bank slusznie zostal przez KNF naprostowany, to bardzo dobrze. Powstaje tylko pytanie - dlaczego dopiero teraz i kto mial w tym intencje, zeby przez miesiace nic z problemem nie robic?

      @Bover: Ja to sobie wyobrażam tak, będąc prywatnym biznesmanem jak Czarnecki prowadzący swoje interesy. Wiedząc że z takiego nagrania zrobi się gówno burza zanim to opublikuję poodwiedzam wielu prawników i adwokatów i pozabezpieczam i przygotuje swoje interesy na czas gówno burzy, która prawdopodobnie się wtedy zrobi. Choćby ustalić potencjalną linię obrony czy zeznań. Wielce prawdopodobne też że zacznę być częstym gościem prokuratury (może nawet zrobią mi nalot na dom) wiec mogą mi przepaść liczne ważne spotkania, to za wczasy przygotuje wszelkie pełnomocnictwa dla innych na ten czas i tak dalej... Takich rzeczy się nie załatwi w tydzień.

      Dlatego będąc rozważnym a nie romantycznym zamiast od razu biec na Policję czy do mediów spokojnie przygotowuje sobie grunt do tego. No przynajmniej tak to sobie wyobrażam kiedy ja jako osoba prywatna miałbym iść "na wojnę" z państwem (albo z kimkolwiek równie wpływowym), dlatego upublicznienie takich afer po czasie jestem w stanie zrozumieć. A czas zawsze każdy sobie zinterpretuje po swojemu i znajdzie jakiś powód dlaczego teraz a nie kiedy indziej, ergo zawsze będzie nie w porę.

      Oczywiście to tylko mój pomysł na sytuację kiedy byłbym przekupywany przez kogoś, jakie intencje i pomysły miał w głowie Czarnecki nie wiem.

    •  

      pokaż komentarz

      @Bover: pewnie liczyli ze sie ugnie jak Solorz i przyjmie pisowskiego czlowieka, a za nim innych.
      To metoda wegierska na wprowadzanie swoich ludzi do duzych firm.
      A jak sie ktos stawia to sie pisze ustawe taka, by doj%$?c konkretnie jego biznesom.

    •  

      pokaż komentarz

      biznesom

      @Aster1981: Czarnecki to wał na wałku robił

    •  

      pokaż komentarz

      @przemomemoo: Ja strzelam że była to przemyslana decyzja, ale nie az tak. Podejrzewam ze Czarnecki wiedzial ze KNF chce go ubic za getback i aktualna sytuacja to kontrola strat. Gdyby knf sam z siebie ostrzegl przed bankiem, wystapil by pewnie nagly odplyw klientow (np. Z lokatami) bank by popadl w straszne dlugi i zostal przejety.

      Czarnecki wiec zabezpieczyl sie ustawą, a zeby kontrolowac straty zaatakowal KNF jako pierwszy. Teraz ludzi mysla ze to zemsta i kasa odplywa wolniej lub wcale.

      Mimo wszystko bank dal wczoraj lokate 3.2% dla stalych klientow zeby nie odeszli.

    •  

      pokaż komentarz

      @arczer: oczywiscie. Tylko co to ma do tematu?

    •  

      pokaż komentarz

      @Aster1981: to że wyciek nagrań oraz cała sprawa może inaczej wyglądać niż wersja GW. Czarnecki (TW Ernest) to człowiek takiego formatu, że nie dziwi iż on stoi za Getbackiem

    •  

      pokaż komentarz

      Dlatego będąc rozważnym a nie romantycznym

      @przemomemoo: Boszz, jak to rzadko w Polsce spotykane myślenie. Wyjdź za mnie. :-)

    •  

      pokaż komentarz

      @arczer: no tutaj akurat wszystko jest jasne.

      Koles ktorego chcieli mu wrzucic, jest juz u Solorza. Widac, chcoby po zmianach w Polsacie, ze Zygmunt poddal sie PiSowi.

      Zreszta ten material ktory byl w GW tez jest jednoznaczny.

    •  

      pokaż komentarz

      @arczer: nie pomijając faktu ze afera jest to czarnecki cieszył sie przychylnoscią i biernoscią ze strony knf u dosc długo

    •  

      pokaż komentarz

      @Fugi88888: pewnie miał opłacone na 5 lat do przodu ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Aster1981: W sumie to ciekaw jestem, czy gdyby w konstytucji był zakaz nacjonalizacji (w tym nacjonalizacji banków), to czy powstrzymałoby to pisowców przed przejmowaniem banków. Czy i tak by to robili, bez oglądania się na konstytucję.
      Tak czy inaczej, zakaz nacjonalizacji powinien w konstytucji być.

    •  

      pokaż komentarz

      @stringer: poprawka: 3,9 % z możliwością zerwania bez utraty odsetek :)

    •  

      pokaż komentarz

      @tumiwisizm: to 3,9% dali dzisiaj :) widać pożar większy niż się spodziewali.

    •  

      pokaż komentarz

      Jesli przy okazji Idea Bank slusznie zostal przez KNF naprostowany, to bardzo dobrze. Powstaje tylko pytanie - dlaczego dopiero teraz i kto mial w tym intencje, zeby przez miesiace nic z problemem nie robic?

      @Bover: I czy byłby naprostowany gdyby zatrudnił pana Kowalczyka jako doradcę?

  •  

    pokaż komentarz

    Może to jest sedno problemu dla prezesa stowarzyszenia doradców kredytowych (Artura Nowaka-Gocławskiego, który napisał te słowa), bo punkt widzenia zależy od punktu siedzenia i pewnie bardziej go interesują działania KNF wobec jego konkurencji niż uczciwość i przejrzystość samego KNF.

    •  

      pokaż komentarz

      @kwahoo2: tak, ten wysryw jest sednem problemu ale fakty: zagłuszacze, propozycja korupcyjna, mecenasik z polecenia w radach nadzorczych i popraweczki w ustawie o bankowości pisane pod spolki Czarneckiego to tylko nieistotne technikalia afery. Ktoś wie co to za dzban?

  •  

    pokaż komentarz

    Oczywistym jest, że moment ujawnienia nie jest przypadkowy. No bo jak, nagranie było w marcu i dopiero w listopadzie sobie Czarnecki przypomniał, że ma dowody na popełnienie przestępstwa przez bardzo wysoko postawionego urzędnika? Mieliśmy wybory niedawno, ujawnienie tego przed - mogłoby popsuć opinie PiS-owi, bo opozycja by dniami i nocami opowiadała, jak to urzędy za PiS-u nie są skorumpowane. Zauważmy też, że GW gdyby miała wcześniej dostęp do nagrań, to bez chwili zastanowienia ujawniłaby ich treść właśnie 1-2 tygodnie przed wyborami samorządowymi.
    Jakim zrządzeniem losu jest również fakt, że Chrzanowski z Czarneckim spotykali się wielokrotnie, ale z innych spotkań żadnych nagrań nie ma. Leszek zapodział taśmy? ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    Moim zdaniem sprawa ma drugie dno i nie tylko Chrzanowski jest tutaj winny, ale i Czarnecki ma coś do ukrycia ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    Karteczką z tym 1% to już całkiem się nie trzyma kupy, dlaczego skoro rozmawiają bez skrępowania, koleś miałby bawić się w jakieś fikuśne zabawy z karteczkami?

  •  

    pokaż komentarz

    No hurr durr, jak była mowa o ośmiorniczkach to skandal, i samo sedno kryzysu państwa. Jaka pada wprost korupcyjna propozycja z ust politycznego nominanta to nagle żaden problem. Sednem problemu jest to, że taka rozmowa nie powinna mieć miejsca niezależnie od wszystkiego co się dzieje wokół drugiej strony.

    No ale takie to teoretyczne państwo. Jak nagrali kupowanie Begerowej w pokoju hotelowym to też całkiem dobrze zamietli pod dywan takim bagatelizowaniem sprawy.

    •  

      pokaż komentarz

      @przemomemoo: ale do dymisji sie podal. Jakie miales konsekwencje po osmiorniczkach?

    •  

      pokaż komentarz

      @przemomemoo: Przede wszystkim, to wystarczy porównać koszty ośmiorniczek i innych posiłków dla polityków PO z rocznym kosztem ochrony osobistej Jarosława Kaczyńskiego, oraz z kosztami ochrony miesięcznic smoleńskich, które przecież nawet nie są uroczystościami państwowymi, tylko partyjnymi (nie wspominając już o tym, że wbrew temu, co można by sądzić, w tych miesięcznicach nie biorą udziału krewni ofiar katastrofy smoleńskiej jako tacy, tylko najwyżej kilkoro krewnych z jednej partii oraz ich partyjni współtowarzysze).
      Poza tym, afera Amber Gold kontra afera SKOK-ów i afera GetBack. I nominaci z czasów PO-PSL kontra kilkakrotnie liczniejsza armia Misiewiczów. Nie wspominając o polityce międzynarodowej PO-PSL vs polityce międzynarodowej pisowców.

  •  

    pokaż komentarz

    Pytanie dlaczego dopiero teraz po 8 miesiącach sprawa wypłynęła? odpowiedz Romana: bo musieli się przygotować na szum medialny... dla mnie bardzo mało wiarygodne. bardziej bym obstawiał że dalsze rozmowy nie poszły po myśli jego mocodawcy. Pytanie numer 2 dlaczego skoro gościu poszedł na spotkanie z zamiarem nagrywania i gdy dostał propozycję na kartę nie pociągnął dalej tematu tak żeby mieć to na kartce? przecież wystarczy żeby spytał się od czego ten 1% albo coś w tym stylu. odpowiedz Romana: mocodawca pierwszy raz spotkał się z propozycją korupcyjna i był w szoku. Taka jasne biedny bezbronny przedsiębiorca z milionami na koncie pierwszy raz spotkał się z korupcją dlatego miał dyktafon na spotkaniu. Sama postać Romana ma rozmyć intencję ujawnienia materialu iskierować sprawę na tory polityczne podobnie jak to skierowanie sprawy 7.11 i palenie głupa że długo czasu zajęło wyciąganie konsekwencji.

    •  

      pokaż komentarz

      @Somsiad-z-prawej: Ale kogo w ogóle obchodzi, co ty uznajesz za wiarygodne? xD Nie rozumiesz, że doszło do popełnienia przestępstwa, że szef KNF podał się do dymisji (pomimo tego, że parę godzin wcześniej butnie zapewniał, że jest niewinny)? Leszek Czarnecki mógłby zgłosić przestępstwo nawet za rok. No i co z tego? Czy ma to wpływ na fakt jego popełnienia? To może idąc tym tokiem myślenia nie zajmujmy się już ofiarami gwałtów zgłoszonych dziś, a popełnionych pół roku temu? Po co ścigać morderstwa sprzed lat? Co? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @kerim_mirek Sąd zadecyduje o tym czy była korupcja, żeby o niej mówić musi zajść parę przesłanek. Poza tym nie neguję tego że mogło do niej dojść tylko zastanawia mnie czemu przez 8 miesięcy nie poinformowali o tym prokuratury. Dla ciebie jest to bez znaczenia wypierasz niewygodne fakty żeby nie burzyły już wyróżnionej opinii. A przykład o gwałtach to marna próba manipulacji grania na emocjach

    •  

      pokaż komentarz

      @Somsiad-z-prawej: Roman Giertych od dawna nie jest już politykiem tylko bardzo znanym i bardzo dobrym prawnikiem. Jego postać nic nie rozmywa.

      A powód ujawnienia teraz masz tutaj: https://twitter.com/MariuszGierszew/status/1062388727052414977

    •  

      pokaż komentarz

      Giertych od dawna nie jest już politykiem

      @Vetinari: nie, k@?$a, w ogóle nie jest politykiem

      źródło: youtube.com

    •  

      pokaż komentarz

      Pytanie numer 2 dlaczego skoro gościu poszedł na spotkanie z zamiarem nagrywania i gdy dostał propozycję na kartę nie pociągnął dalej tematu tak żeby mieć to na kartce? przecież wystarczy żeby spytał się od czego ten 1% albo coś w tym stylu.

      @Somsiad-z-prawej: Ale jakie znaczenie ma czy tam było napisane 1%, 10% czy 0.00001%? Korupcja to korupcja.

      Proponowanie przez szefa KNF zatrudnienia konkretnego prawnika za jakiś % od kapitalizacji banku to wystarczający dowód.

      źródło: wykop.pl

    •  

      pokaż komentarz

      @Vetinari: to, jak rozumiem, to także są tylko przemyślenia apolitycznego adwokata?

    •  

      pokaż komentarz

      @Somsiad-z-prawej: Wyobraź sobie taką sytuację, że jesteś na spotkaniu, o którym obie strony wiedzą, że jest krzywe. Dlatego spotykają się twarzą w twarz, bez świadków, włączają zagłuszacze, mówią dwuznacznie i oględnie, ale w pewnym momencie trzeba ustalić konkret i jedna strona dla większego bezpieczeństwa zapisuje coś na kartce aby się nie wystawiać na potencjalnym nagraniu. I wtedy druga strona mówi, "ale o co chodzi z tym 1%, co mi właśnie napisałeś"? Wiadomo, że rozmówcy to nie idioci, więc jedyna opcją jest że spotkanie jest nagrywane i właśnie padło stwierdzenie na potrzeby nagrania.

    •  

      pokaż komentarz

      @lemo mógł to powiedzieć na milion mniej przypałowych sposobów. Mógł powiedzieć "ale od czego ten 1%" albo " 1% może być" . Moim zdaniem to jest pic z tą kartką i chodzi tylko o medialny szum. Bo na tym się skupią media zaraz w TVN zrobią materiał co można za to kupić itp.

    •  

      pokaż komentarz

      @Somsiad-z-prawej: kwota jest mało istotna. Regulator rynku, który w każdej chwili może nałożyć miliardowe kary na firmę (np. cofając koncesję) nie powinien się spotykać w 4 oczy z prezesem firmy z branży, którą reguluje!!!
      W dodatku jakakolwiek próba insynuacji / badania gruntu pod łapówkę śmierdzi prokuratorem. To, jaka tam kwota padła nie ma znaczenia.