•  

    pokaż komentarz

    Ustawione przetargi, duchowieństwo opływające w bogactwie, "znikający" reformatorzy...

    Dodajmy do tego 9/11, sponsorowanie terroryzmu, propagacja radykalnego islamu na całym świecie, ideologiczny fundament ISIS, Al-Kajda et al., mordowanie dysydentów i mniejszości religijnych, gwałcenie praw czlowieka, stworzenia jednej z największych klęsk głodu w nowoczesnej historii, udział w rozp!%$!#%eniu i śmierci setek tysięcy ludzi w Syrii... i w tytule znaleziska możemy zmienić Iran na Arabię Saudyjską.

  •  

    pokaż komentarz

    Problemy gospodarcze zaczęły się odkąd wprowadzono ograniczenia na handel z Iranem, i przez to zmalały jego pływa z handlu pistacjami.
    A nie jakiś atom, czy coś.

    •  

      pokaż komentarz

      @pestis: generalnie Iran jak każdy kraj który chce coś znaczyć ma swoje za uszami. Iran natomiast na ten problem że ma potencjał i chęć by być liderem i potentatem w regionie i decydować o losach tej części świata a to się nie podoba USA i całej reszcie krajów typu Arabia Saudyjska. W tym tkwi problem, bo generalnie Persowie nie są ani gorsi ani lepsi od innych, po prostu narracja jest taka że należy straszyć swiat Iranem żeby usprawiedliwiać działania przeciwko temu krajowi i blokować ich siłę w regionie.

  •  

    pokaż komentarz

    Islam to najgorsza plaga jaka spadła na Iran. Żałuje,że Pahwi pod przykrywką oświeceniowe władzy był okrutnym satrapą mający w poważaniu biedotę,która z rozpaczy wespół z chciwymi duchownymi zorganizowała rewoltę cofając kraj cywilizacyjnie o setki lat i pogrzebało to szanse na powrot do przedislamskiego zaratusztriańskiego dziedzictwa Persji.

  •  

    pokaż komentarz

    Jakiś autor? Źródła?

    Celem JCPOA nie było zawieszenie irańskich prac nad atomem, lecz całkowite pozbycie się zagrożenia proliferacji ze strony Teheranu a droga do tego celu wiodła wyłącznie poprzez dotarcie do serc i umysłów irańskiego społeczeństwa.

    Kto zamawiał ten artykuł? To jakaś masakra logiczna jest.

    •  

      pokaż komentarz

      @szpoq: Pytasz i masz, wywiad Obamy z 2015 roku

      STEVE INSKEEP: So many of the concerns and questions about the Iran deal seem to me to focus on what kind of a country you think Iran is.

      People are asking, "what will happen in 10 or 15 years as the deal starts to expire," or they're asking "what will Iran do in the region during the period of the deal?"

      All of those concerns seem to get down to the nature of the government itself, which makes me begin this by asking: Do you believe that Iran's government is a government that is capable of changing its ways?

      PRESIDENT OBAMA: Let me flip the question, Steve: I would argue that this deal is the right thing to do for the United States, for our allies in the region and for world peace regardless of the nature of the Iranian regime.

      So — so I would actually argue you're right. People are focused on that.

      But this is a good deal if you think Iran's open to change; it's also a good deal if you think that Iran is implacably opposed to the United States and the West and our values ... and the reason is this:

      My goal, when I came into office, was to make sure that Iran did not get a nuclear weapon and thereby trigger a nuclear arms race in the most volatile part of the world. And prior to me coming into office, we had seen Iran's program go very quickly and have a whole bunch of centrifuges reduce the timeline in which they could break out and obtain a nuclear weapon if they so chose.

      And because of the hard diplomatic work that we did internationally, as well as help from Congress, we were able to impose some really significant sanctions, brought them to the table.

      We're now in a position where Iran has agreed to unprecedented inspections and verifications of its program, providing assurances that it is peaceful in nature. You have them rolling back a number of pathways that they currently have available to break out and get a nuclear weapon. You have assurances that their stockpile of highly enriched uranium remains in a place where they cannot create a nuclear weapon.

      And that lasts not only for the first 10 years, but the inspections and verifications that are unprecedented go for another decade after that.

      Now, ideally, we would see a situation in which Iran, seeing sanctions reduced, would start focusing on its economy, on training its people, on reentering the world community, to lessening its provocative activities in the region.

      But if it doesn't change, we are so much better if we have this deal in place than if we don't.

      And so I'm not trying to avoid your question. I — I think that there are different trends inside of Iran.

      I think there are hard-liners inside of Iran that think it is the right thing to do to oppose us, to seek to destroy Israel, to cause havoc in places like Syria or Yemen or Lebanon. And then I think there are others inside Iran who think that this is counterproductive. And it is possible that if we sign this nuclear deal, we strengthen the hand of those more moderate forces inside of Iran.(sic!)

      But the key point I want to make is, the deal is not dependent on anticipating those changes. If they don't change at all, we're still better off having the deal.

      https://www.npr.org/2015/04/07/397933577/transcript-president-obamas-full-npr-interview-on-iran-nuclear-deal

  •  

    pokaż komentarz

    'Ustawione przetargi, duchowieństwo opływające w bogactwie i "znikający"... ' - to chyba dość powszechne choroby ( ͡~ ͜ʖ ͡°)