•  

    pokaż komentarz

    @Brzytwa_Ockhama
    Już w pierwszym akapicie wyciągasz wnioski z kosmosu. W Irlandii gaelicki jest językiem oficjalnym (obok angielskiego), co nie zmienia faktu, że 99% społeczeństwa używa angielskiego (wg wiki: 73 tys "nativów", ok 1,5 mln znających język); w Szkocji sytuacja jest podobna (tylko ilość znających język jest jeszcze mniejsza). Angielski jest współczesną "lingua franca", bo jest językiem popkultury i językiem techniki. Jeśli Stany Zjednoczone Europy powstaną, to będą miały wiele nazw w wielu językach - podobnie jak Irlandia jest "Republic of Ireland" po angielsku i "Eire" w gaelicu.
    Już dzisiaj - jeśli Francuz, Hiszpan i Niemiec chcą porozmawiać ze sobą, wybierają angielski, choć nie jest to język żadnego z nich. Pomysł zastąpienia angielskiego łaciną jest wzięty z czapy... jak jest po łacinie "helikopter"? A "spółka akcyjno-komandytowa"? Równie dobrze, a może lepiej, można by uczyć esperanto....

    Dalej, przyjacielu, niestety Twój wywód nie poprawia się ani o krok. Problem uchodźców jest niemiecko-centryczny? "Czarne markety" na włoskich plażach były obecne 10 lat temu; zresztą - wszystkie kraje zachodniej Europy miały spore mniejszości etniczne długo przed kryzysem syryjskim. Polska nie miała, z tego prostego powodu, że była do tej pory dość biedna. Po co uciekać z biedy do biedy, jeśli można do bogactwa?

    "Etos rycerski" to jest romantyczna fantazja, i naprawdę wolałbym nie żyć w kraju zbudowanym na takim etosie. Głupoty heroicznej mamy pod dostatkiem już dzisiaj ;)

    Dołożę jednak swoją cegiełkę: głównym problemem Europy są narody. "Naród" to sztuczny, XIX-wieczny twór (lewacki, hehe ;)), kłamstwo w zasadzie, który miał zmusić chłopstwo do walki za ideę; podzielić ludzi na "naszych" i "obcych". Wcześniej państwa wieloetniczne radziły sobie całkiem nieźle.

    •  

      pokaż komentarz

      @singollo:

      W Irlandii gaelicki jest językiem oficjalnym (obok angielskiego), co nie zmienia faktu, że 99% społeczeństwa używa angielskiego (wg wiki: 73 tys "nativów", ok 1,5 mln znających język); w Szkocji sytuacja jest podobna (tylko ilość znających język jest jeszcze mniejsza). Angielski jest współczesną "lingua franca

      Z tym ze na czas obecny Irlandia Północna oraz Szkocja są częścią składowa UK i w momencie wyjścia tej ze struktur europejskich, język angielski zniknie z listy oficjalnych języków UE. Ponieważ właśnie tylko UK wybrała ten język. Republika Irlandii wybrała irlandzki, a Malta maltański (każdy kraj może wybrać tylko jeden).
      Więc dopóki Szkocja, czy Irlandią Północna nie wyjdą z UK i nie przystąpią do UE język angielski prawnie nie będzie występował w oficjalnych przemówieniach i dokumentach unijnych.

    •  

      pokaż komentarz

      @reflex1: będzie dość śmieszne, gdy Irlandia wybierze sobie język, którego nie rozumie większość obywateli. Nie bardzo wiem, w jakim języku mieliby wówczas przemawiać reprezentanci tego kraju :)

    •  

      pokaż komentarz

      @singollo: Republika Irlandii właśnie taki sobie wybrała.
      Może bo brexit pozwolą im zmienić na angielski, bo jak nie to naprawdę będą jaja, jeżeli jakiś europoseł stamtąd będzie musiał gadać w języku, którego nie zna.

    •  

      pokaż komentarz

      Republika Irlandii właśnie taki sobie wybrała.

      @reflex1: To nie ma znaczenia. Język instytucji UE nie musi być językiem urzędowym żadnego państwa UE - to są różne pojęcia. Art. 342 TFUE się kłania.

    •  

      pokaż komentarz

      Więc dopóki Szkocja, czy Irlandią Północna nie wyjdą z UK i nie przystąpią do UE język angielski prawnie nie będzie występował w oficjalnych przemówieniach i dokumentach unijnych.

      @reflex1: Chyba trochę popłynąłeś - znakomita większość dokumentów UE, które można sobie poczytać jest jednak po angielsku. A że raczej tak zostanie, to nie mam wątpliwości.

    •  

      pokaż komentarz

      @reflex1: zdradzę Ci tajemnicę. Nawet jeśli prawnie w tej chwili angielski nie mógłby pozostać językiem urzędowym UE to (usiądź, bo to może Cię zszokować)...

      pokaż spoiler prawo można zmienić ( ͡° ͜ʖ ͡°)

  •  

    pokaż komentarz

    Sprawa religii: jakiej religii powinna patronować Europa? Jaką religię powinna, chociaż cicho, wspierać? Dziwne czasy nastały, że zadaję to pytanie i jeszcze 100 lat temu nie byłoby wątpliwości, że Europa przede wszystkim winna wspierać chrześcijaństwo i ton pan-europejskości w dyskursie Kościoła. Ale lewica liberalna prędzej się zabije niż zacznie wspierać Chrześcijaństwo (znowu wirus marksizmu) i śmiechem podsumuje próby konwertowania muzułmanów. Z drugiej strony, nas, konserwatystów śmieszy bycie równocześnie pro-europejski i anty-chrześcijański. Może warto by było, dla dobra wspólnego Europy, pozwolić nam chrześcijanom konwertować muzułmanów wraz z cichą aprobatą Państwa? To dla ateistów, mamy propozycję kulturowego chrześcijaństwa. Kto wie, może chrześcijanie po konwersji z Islamu staną się ateistami?

    ha ha, dobre sobie
    żydochrześcijaństwo jako recepta na zło?

    slavic revolution only solution

  •  

    pokaż komentarz

    Komentarz usunięty przez autora