•  

    pokaż komentarz

    Ciekawa hipoteza, zakłada się w niej że polskim systemem bankowym rządzą złodzieje i wystarczy ich tylko dobrze podejść.

  •  

    pokaż komentarz

    Nie rozumiem PISu, mają polskiego właściciela banku, goja a mimo to chcą go uj$?#ć ( ͡° ͜ʖ ͡°) Czyli dla PISu narodowość kapitału nie ma znaczenia wbrew temu co mówią. Oni po prostu chcą by wszystko jak za komuny było państwowe ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @LibertyPrime: a ja rozumiem. Od lat 90. pis tworzył ogromną sieć powiązań i oligarchię. Teraz zabiera się za sektor bankowy. Są za malutcy aby przejąć banki zagraniczne, dlatego zaczynaja od polskich. Nie chcą aby wszystko było państwowe tylko pisowe.

    •  

      pokaż komentarz

      @LibertyPrime: kolego moim zdaniem Czarnecki dawno sie uj##@l samemu = polislokaty ,Getback i kredyty frankowe
      Kilka miesiecy juz temu dostal info ze bedzie mial przesrane za te Wałki
      A jak sad piwie ze ten z knf proponowal deal to nie ma co sie p$$@#$?ic tego goscia z knf do Pudla na 25 lat i koniec tematu

    •  

      pokaż komentarz

      Oni po prostu chcą by wszystko jak za komuny było państwowe

      @LibertyPrime: nie, nie państwowe tylko pisowskie. Jeśli właścicielem przedsiębiorstwa jest powiązany z PiSem biznesmen to nie ma wtedy żadnego problemu.

    •  

      pokaż komentarz

      @LibertyPrime: Całkowicie pragmatycznym celem PiS jest utrwalenie sobie władzy na dziesięciolecia i nabudowanie wokół niej oligarchii na wzór węgierski, a nie jakieś tam altruistyczne bzdety.

    •  

      pokaż komentarz

      @bazyli10: Mówisz o produktach na których jego spółki zbiły fortunę, a ludzie którzy to sprzedawali (szarzy pracownicy) nierzadko zarabiali po 100-200k zł/mc. Gość piszący artykuł ma rację, to Czarnecki rozdaje karty w tej całej aferze, to jest za cwany człowiek żeby się dać ograć przez beton u władzy.

    •  

      pokaż komentarz

      @bazyli10: Pozostałe biznesy też nie szczędziły sobie "możliwości". Moi rodzice wzięli dawno temu (chyba już kilkanaście lat) samochód w Getin leasing... Po niecałym roku chcieli zmienić na inny, więc skontaktowali się z firmą i ci zaproponowali, ze mogą oddać samochód, rozwiązać umowę a oni rozliczą ją i będzie tam może jakaś niewielka dopłata a może zwrot w zależności ile zostało już spłacone i namówili ich na takie rozwiązanie. Zabrali samochód i tak ich wrobili, że po 3 miesiącach przyjechali smutni panowie i poinformowali ich, ze zgodnie z warunkami usług leasingowych teraz pomimo oddania samochodu mają spłacić wszystkie raty leasingowe do końca pomimo oddania samochodu. Nie pamiętam szczegółów już dokładnie ale mieli taki zapis w znaczeniu mniej więcej, ze jak w jakimś czasie nie sprzedadzą samochodu to nic nie odliczają od umowy i leasingobiorca ma do natychmiastowej spłaty całą resztę z umowy jako karę umowną. Więc wzięli samochód w getin leasing za jakieś 120k PLN, spłacali przez około rok i go oddali bo tak im poradzili w getin leasing, po czym w getinie przejęli sobie ten samochód znajomi królika (z prywatnego śledztwa wynikło, ze znajomy pracowników GL kupił ten samochód od nich za 30k PLN bo tak się sam chwalił). Ostatecznie po oddaniu samochodu, musieli spłacić więcej niż by spłacali posiadając dalej i odkupując ten samochód. Takie były czasy w których przedsiębiorców można było umowami drenować bez żadnego oporu i on to od zawsze wykorzystywał na różnych frontach...

    •  

      pokaż komentarz

      @adik75: Sorry, ale albo czegoś nie wiesz albo twoi rodzice nie czytali tego co podpisywali.

      Jeśli sytuacja miała miejsce dawno temu to znaczy, że byli przedsiębiorcami (bo leasing dla osoby fizycznej jest dostępny od niedawna). Czyli twoi rodzice mimo tego, że powinni szczególną uwagę zwracać na to co się podpisuje, jakie są warunki itp. prawdopodobnie nie przeczytali wszystkich warunków leasingu albo tego co właściwie podpisali z tą osobą, która odbierała od nich auto.

    •  

      pokaż komentarz

      @adik75: czekaj, kupili sobie samochód w leasingu za 120k, ale nie mieli pojęcia co robią? Chcieli "oddać" po roku? Co za jeden wielki bullshit, niezbyt fajnie, że Getin ich oszukał, ale takich januszy niestety zawsze znajdzie jakiś oszust.

    •  

      pokaż komentarz

      @Micho_master: W sumie to oczywiste, ze byli przedsiębiorcami. Umowa była i jak to w umowach niejednoznaczne lub zawiłe były jej zapisy. Nie ma co się w to zagłębiać bo podobnie poszkodowanych było trochę... Chodzi o to, że na takie zakończenie umowy namówili pracownicy firmy w bezpośrednim kontakcie wprowadzając w sumie ich w to bagno.. Były zapisy, że kwota ze sprzedaży samochodu będzie przeznaczona na pokrycie kosztów co oczywiste ale w innym regulaminie dotyczącym tej sprzedaży było coś w stylu, dokładnie nie zacytuję... ze jak w ciągu 3 miesięcy nie sprzedadzą samochodu (w sobie znany sposób i w miejscu) to nic nie pokryje i spłacasz Januszu biznesu tak jakbyś dalej samochód miał. Sprawa nie została tak sobie zakończona, adwokaci próbowali coś tak wskórać, jednak mieli to na tyle dobrze zabezpieczone w regulaminach i umowach, tak że nic się nie udało wskórać. Nie ma znaczenia błąd przedsiębiorców i że to było zgodne z prawem ale to, ze był to systemowy wymyślony sposób na drenowanie ich kieszeni przez wspaniałego przedsiębiorcę bo przedsiębiorców można drenować zapisując dowolne niewiarygodne zapisy w umowach, nie chroniło i nie chroni ich UOKIK czy cokolwiek co chroni normalnych "konsumentów". Teraz leasingi są uregulowane ustawowo i takich cudów pewnie nie da się zrobić ale wtedy biznesy tego biznesmena na tym polegały, ze trzepały na Januszach miliardy co robił w kolejnych latach równie sprytnie z innymi biznesami jak wypuszczenie na giełdę LC Corp przy którym namawiali chętnych na szybkie kredyty z Getin Banku w którym jak miałeś 50k PLN to kupowałeś akcję debiutującej super spółki biznesmena za kwotę prawie 5 milionów zł... Oczywiście dzięki m.in. temu debiut był udany ale wszyscy zapakowani "inwestorzy" (poza samym biznesmenem, który objął akcje po 1zł i zarobił setki milionów przez tą pomysłową konstrukcję), ponieśli grube straty bo spółka od rekordowego debiutu leciała na łeb na szyję chociażby dlatego, że zapakowani w lewarowy numer z kredytem na akcje z getin banku musieli się ich pozbywać żeby wyjść ze stosunkowo niewielkimi stratami a nie kilka milionów gdyby czekali dłużej.. Działalność tego człowieka to ciągle i od zawsze to samo.

    •  

      pokaż komentarz

      @tomekpee: Nie ma znaczenia drążenie szczegółów. Chcieli oddać samochód za 120k bo nie byli zadowoleni i chcieli wziąć inny za 280k i wzięli go ostatecznie w innym leasingu, który nie miał takich zapisów w umowach ale musieli spłacić do zera ten samochód za 120k, którego nie mieli bo w dobrzej wierze przekonani przez pracowników oddali do Getin leasingu. Zostali wprowadzeni w błąd i nie ma to znaczenia to już prehistoria ale na taki numer złapali więcej ludzi. Co ciekawe firma, którą biznesmen wcześniej założył i sprzedał francuzom czyli EFL nie miała takich cudów w umowach.

    •  

      pokaż komentarz

      Nie rozumiem PISu, mają polskiego właściciela banku, goja a mimo to chcą go uj@%?ć ( ͡° ͜ʖ ͡°) Czyli dla PISu narodowość kapitału nie ma znaczenia wbrew temu co mówią. Oni po prostu chcą by wszystko jak za komuny było państwowe ;)

      @LibertyPrime: No faktycznie każdy Polak marzy żeby go taki typ dymał tylko dlatego że jest Polakiem. O obligacjach Getbacku które oferował zapomniałeś nie? O złodziejskich kredytach też nie?

    •  

      pokaż komentarz

      @ish_waw: Tylko kurna zapomnieli wprowadzić dyktaturę i w niektórych sondażach mogą nie utworzyć rządu w kolejnej kadencji. Jak słyszę takie pieprzenie to nie wiem czy się śmiać czy płakać.

    •  

      pokaż komentarz

      @adik75: i o tym nic w umowie nie było?

    •  

      pokaż komentarz

      @puchtek: Było w dodatkowych regulaminach. W umowie jest niewiele szczegółów bo te są w regulaminie x,y,z... Ogólne Warunki Umów Leasingowych i to dalej odsyłało do x,y. Osobiście pracownicy leasingu pokazywali zapisy na spotkaniu, ze jak chcą zmienić samochód na inny to mogą go wykupić albo oddać i oni sami sprzedadzą i kwotę ze sprzedaży przeznaczą na zamknięcie umowy a że samochód ma wartość x a spłacone jest y to może nie będzie trzeba nic dopłacać bo wpłata była 20% a jak sprzedadzą go drożej to jeszcze oddadzą tą nadwyżkę ;) . Takie zapisy były ale te zapisy odsyłały dalej, gdzie był taki szczegół, którego nie eksponowali, ze jak nie sprzedadzą w ciągu x to wal się januszu, nic nie odejmiemy a ty spłacasz całość jakbyś dalej miał ten samochód ale tym razem nie jako rata leasingowa tylko jako kara umowna... Tego typu wpuszczonych w maliny było więcej a nawet były leasingi, które chyba tylko po to się utworzyły jak pewna firma z trójmiasta. W tamtym czasie kontaktowali się z innymi nabranymi ale nic się nie dało zrobić bo to było zgodne z prawem, takie wpuszczanie w maliny przedsiębiorców.

    •  

      pokaż komentarz

      @adik75: Twój opis rozszerzający całą sprawę nie zmienia faktu, że mimo wszystko twoi rodzice jako przedsiębiorcy powinni mieć szczególne baczenie na to co podpisują jakie są plusy danego rozwiązania a jakie minusy. A nie tylko polegać na takim pięknym słownictwie pracowników.

      Natomiast zgadzam się z twoją często prawidłową opinią o Panu Leszku. To taki szczególny rodzaj "janusza biznesu", któremu się powiodło i stał się miliarderem. Mimo tego jego produkty były zyskowne dla niewielkiej ilości ludzi (którzy mieli szczęście lub wiedzę) a powodowały stratę wielu.

      Pamiętajmy jednak, że nikt ludziom do głowy nie przystawia pistoletu i często ludzie sami są sobie winni. Niestety wielu ludzi ma skłonności do ryzyka i takiego "zaufania" jak ktoś coś pięknie mówi. A wiedzy elementarnej z ekonomii wśród społeczeństwa brak.

    •  

      pokaż komentarz

      @ediz4: Kredyty we frankach oferował każdy. A Getback to nie Getin.

    •  

      pokaż komentarz

      @LibertyPrime: Banki Czarneckiego oferowały obligacje Getbacku. Getback to piramida finansowa. Wnioski sam wyciągnij. I nie mówię o samych kredytach frankowych - poczytaj opinie o jego bankach i jak dymał swoich klientów.

    •  

      pokaż komentarz

      @Micho_master: Po fakcie szczególnie fajnie się o tym rozmawia ale w tamtym czasie, kilkanaście lat temu nie spodziewali się, ze duża firma leasingowa robi takie numery na granicy porównania do jakiejś rosyjskiej działalności mafijnej. Błędy się popełnia i na nich uczy, niektóre sporo kosztują...

    •  

      pokaż komentarz

      @ediz4: Mylisz się, Getin nie oferował getbacku.

    •  

      pokaż komentarz

      @LibertyPrime:

      Idea Bank oferował inwestycje m.in. w obligacje Get Back ale tutaj przypomnę dane – ledwie 9000 osób kupiło obligacje Get Back, a przecież obligacje te oferowało bardzo wiele podmiotów....
      A powiązań z Czarneckim jest więcej. Był właścicielem Getbacku wcześniej
      https://rekinfinansow.pl/zaplanowane-bankructwo-get-back/

      Get Back został kupiony przez Idea Bank za 270 mln zł w 2014 roku. Idea Bank i Getin Bank dotychczas zlecały windykację niespłaconych kredytów zewnętrznym firmom. Get Back był zatem bardzo mądrym zakupem, bo zamiast oddawać zysk zewnętrznym firmom, setki milionów mogło zostać w kieszeni właściciela Getinu i Idea Banku – Leszka Czarneckiego.

    •  

      pokaż komentarz

      @LibertyPrime: Idea bank to również bank Czarneckiego - 65% akcji posiada Getin a 10% sam Czarnecki

    •  

      pokaż komentarz

      @adik75: ale ponieważ leasing to umowa B2B, to jednak trzeba było przeczytać tę umowę...To nie jest umowa konsumencka, mnie tu burzy samo pojęcie "chcieli oddać", nie rozumiem tego. Nie ma czegoś takiego jak zwrot, jest ew. cesja leasingu lub rozwiązanie umowy.
      Nawet jak umowa jest niekorzystna to jednak pewnie to precyzowała.

    •  

      pokaż komentarz

      @tomekpee: Ale po co ta dyskusja teraz po kilkunastu latach. Przedstawiłem tylko przykład, jeden z modeli jak drenowali ludzi a w karierze tego biznesmena głównie miejsce miały takie modele. Dzisiaj sam mam już za sobą spore leasingi a nawet od jakiegoś czasu leasingi pracownicze i opowiadanie o szczegółach sytuacji sprzed kilkunastu lat dotyczących ojca, który od dawna nie żyje mija się z celem. Piszesz nieistotne truizmy nie znając żadnych szczegółów i czepiając się czegoś co nie ma żadnego znaczenia i dalej mam wracać do uszczegółowiania czegoś co nie jest istotą tej sprawy. To oczywiste, że oddanie leasingu to jakiś skrót myślowy i co z tego? Sam oddałem dwa leasingi w ubiegłym roku na audi a6 i a7. Dzisiaj to wygląda tak, ze zgłasza się chęć oddania, firma wrzuca do swojej bazy, poproszony dealer wrzuca dodatkowo na otomoto i zgłaszają się chętni do przejęcia leasingu, płacą jeszcze jakieś odstępne. Oddanie dwóch audi zamknęło się w miesiącu czasu i jeszcze jakieś odstępne otrzymałem a nie konieczność spłąty tych leasingów w ramach kary umownej co było oczywistym moralnie oszustwem. Wtedy jednak nie było tak rozwiniętych serwisów i usług. Wzięli w leasing mercedesa c180, był to słaby samochód i nie byli z niego zadowoleni co przy wizycie w serwisie zasygnalizowali i dostali ofertę na dobrą E klasę z dobrym silnikiem i wyposażeniem i dobrym rabatem. Pojechali do getin leasing załatwiać leasing na tą E klasę i przy okazji zapytali czy tej C klasy nie można się jakoś pozbyć, sprzedać czy coś bo nie są z niej specjalnie zadowoleni. Pracownik z getin leasing zaproponował właśnie takie a nie inne rozwiązanie i wszystko wytłumaczył dzwoniąc w trakcie gdzieś wyżej i orientując się w przebiegu takiej sytuacji. Umowę czytali i nie było w samej umowie ani nawet owul konkretnie napisane, ze jak w leasingu nie sprzedadzą samochodu w chyba 3 miesiące to jesteś frajer i nic nie dostaniesz i jako karę spłacasz całość tylko nie masz już samochodu bo my swojemu znajomemu sprzedamy go za mniej niż 50% ceny rynkowej po okresie tych 3 miesięcy ale z tej kwoty i tak nic już nie dostaniesz bo to po 3 miesiacech, tylko było napisane, ze kwota ze sprzedaży samochodu zostanie przeznaczona na zamknięcie umowy i wyliczali na kartkach, które jeszcze gdzieś są, jak to może nawet jeszcze ze sprzedaży coś zwrócą bo wpłata była 20%, spłaty przez ok. rok i cena rynkowa dobra a w najgorszym wypadku to może będzie trzeba kilka tysięcy dopłacić. Idąc do placówki takiej jak bank, firma leasingowa czy coś podobnego nie jest się przygotowanym na to, że są tam po to żeby cię oszukać na 100 tysięcy ale ze jednak w czymś pomogą i można się przejechać. Dzisiaj leasing regulowany jest ustawami i wracanie do szczegółów przypadku sprzed kilkunastu lat nie ma żadnego sensu bo istotna jest sama akcja. Można było wziąć leasing, zrezygnować z niego za namową pracowników i pomimo, ze zabrali przedmiot umowy to zgodnie z ówczesną umową do spłaty pozostawała cała kwota jako kara umowna. Więc spłacona została dokładnie ta sama kwota, która spłacona by była gdyby nie oddawać samochodu tylko kontynuować leasing. Samochód w międzyczasie oni sprzedali za kwotę podobno 30k PLN, co było znacząco poniżej wartości rynkowej i dla nich to była sytuacja win, win win bo dodatkowy win to ten znajomek co kupował samochody w takich cenach.

    •  

      pokaż komentarz

      @adik75: Skoro to nieistotne, to zwyczajnie nie odpisuj. Slowotok, serio mnie to srednio nie interesuje.

      Jako przyklad zbrodniczej dzialalnosci getinu naprawde malo wnosi...

    •  

      pokaż komentarz

      @ediz4: On już spalił swoje nazwisko... Każdy normalny człowiek omijał jego interesy szerokim sikiem, na czymś musiał zarabiać... Właśnie na tych, którzy nie omijali.( ͡° ͜ʖ ͡°)

  •  

    pokaż komentarz

    Komentarz usunięty przez moderatora

  •  

    pokaż komentarz

    Czyli ta hipoteza zakłada, że był najsprytniejszym ogniwem w skorumpowanym, nie działającym systemie nadzorowanym przez układ ludzi dla których cele polityczne są ważniejsze niż dobro państwa?

    Ciężko w to uwierzyć, na prawdę. Takie rzeczy w Polsce? ヽ( ͠°෴ °)ノ

    •  

      pokaż komentarz

      @Raa_V: Nie. Ta hipoteza zakłada że próbuje wyciągnąć jak najwięcej kasy ze swojego upadającego biznesu wykorzystując do tego instytucje państwa. Żadnej korupcji nie jesteś w stanie udowodnić - nie ma ani kartki z kwotą ani nie wiemy kim miał być te zatrudniony człowiek.

  •  

    pokaż komentarz

    Ale przecież clu tej sprawy to nie ofiarą pana czarneckiego, tylko cały szereg bezpośrednich dowodów że polskie instytucje nadzoru dzialaja jak nieudolna mafia, z kadrami z cukierni "miś".