•  

    pokaż komentarz

    Mitologia północy to nie tylko elfy i krasnoludy. Skandynawowie czyli Szwedzi, Duńczycy, Islandczycy, Norwegowie i Farerowie (czyli mieszkańcy Wysp Owczych) mają swoją mitologię nordycką, która jest częścią mitologii germańskiej. Na północy nie ma jednak tylko Germanów. Nie zapominajmy, że jest na Północy także mitologia bałtycka Łotyszy i Litwinów (Bóg Perkun czy to co w łotewskim poemacie Lāčplēsis) oraz mitologia fińska Finów i Estończyków o jakiej przeczytamy w fińskiej Kalevali i estońskim Kalevipoeg.

  •  

    pokaż komentarz

    Większość angielskich dni tygodnia ma nazwy od nordyckich/germańskich bóstw. Np. dzisiaj mamy Thursday czyli Dzień Thora.
    Na obrazie Thor jadący karetą ciągniętą przez dwa kozły podczas walki z gigantami na obrazie szwedzkiego malarza Mårtena Eskila Wingea.

  •  

    pokaż komentarz

    Nawiasem rzecz biorąc dla wielu ludzi to nie jest tylko mitologia, lecz wyznawana wiara - na świecie jest ponad 1 milion asatryjczyków, w Polsce kilka tysięcy. Asatru najogólniej i najkrócej rzecz ujmując to religia opierająca się na życiu doczesnym, na rodzinie i szeroko pojętym honorze.

    •  

      pokaż komentarz

      Nawiasem rzecz biorąc dla wielu ludzi to nie jest tylko mitologia, lecz wyznawana wiara - na świecie jest ponad 1 milion asatryjczyków, w Polsce kilka tysięcy.

      @marcin--f: Ekhem, ekhem...

      Nie zapominaj jeszcze o tych setkach tysięcy innych rodzimowierców (np. słowiańskich, greckich...), którzy współistnieją razem z asatryjczykami i są razem z nimi liczeni! ( ͡º ͜ʖ͡º)

      pokaż spoiler Nie wiem dokładnie, ilu jest germanowierców w Polsce... wiem jedynie, że częściej się ich spotyka na południu i zachodzie Polski, a więcej jest od nich słowianowierców! ( ͡° ͜ʖ ͡°)/

    •  

      pokaż komentarz

      @Mannaz_Isaz_Raido_Kaunan_Othala: Oczywiście. Wyznawców hellenizmu chyba jest u nas stosunkowo niewielu, niemniej jednak nadal jest to wyznawana religia. Rodzimowierców słowiańskich jest najwięcej, co nie powinno nikogo dziwić. I rzecz jasna są też rodzimowiercy celtyccy.

    •  

      pokaż komentarz

      @marcin--f: O Celtoi w naszym kraju akurat za wiele nie słyszałem... być może częściowo są reprezentowani przez "nawróconych" na słuszną ścieżkę wiccan...

      pokaż spoiler Bo jedną taką spotkałem.


      pokaż spoiler Natomiast hellenistów w Polsce jest tak... hmm... do setki osób.
      Być może jednym z nich, najbardziej znanym jest profesor Aleksander Krawczuk... jeśli to, o czym mówił, nie było tylko wykwintną metaforą konesera antyku... ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Mannaz_Isaz_Raido_Kaunan_Othala
      Wiccan coś ostatnio dużo poznaję. Chyba mają największy przyrost nowych członków

    •  

      pokaż komentarz

      @Sinklinorium: Ja spotkałem zaledwie jedną.

      pokaż spoiler Dziwne... zazwyczaj spotykam od nich więcej osób z krzyżami typu ankh na szyi! ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      pokaż komentarz

      na świecie jest ponad 1 milion asatryjczyków, w Polsce kilka tysięcy. Asatru najogólniej i najkrócej rzecz ujmując to religia opierająca się na życiu doczesnym, na rodzinie i szeroko pojętym honorze.

      @marcin--f: W pewnym sensie jest to żałosne. Zamiast po odrzuceniu panującej religii zostać szanującym się ateistą to powracać do czegoś jeszcze bardziej prymitywnego, i to nie tylko jako folklor tylko jako deklarowana wiara

    •  

      pokaż komentarz

      @PC86: Sęk w tym, że jako prymitywne oceniasz coś, czego nie znasz. Sam jestem asatryjczykiem z wyznania, ale orientuję się co nieco w doktrynach wielu religii, ot zainteresowanie religioznawstwem, i wniosek nasuwa się jeden prosty - nie ma wiary lepszej czy gorszej, bardziej lub mniej prymitywnej, bardziej "prawdziwej" lub mniej z prozaicznego powodu - każda religia opiera się na tym samym, to znaczy na dogmatach uznawanych za prawdę a priori, bez możliwości empirycznego dowiedzenia. Po prostu wyznawcą danej religii jest się albo dlatego, że w niej się zostało wychowanym, lub dlatego, że dana religia do kogoś najbardziej przemawia, jeśli wyznanie się zmieniło świadomie. Podobnie jest z ateizmem rozumianym jako brak wiary w cokolwiek "nadprzyrodzone".

    •  

      pokaż komentarz

      każda religia opiera się na tym samym, to znaczy na dogmatach uznawanych za prawdę a priori

      @marcin--f: Aha, czyli rozumiem że naprawdę wierzysz w boską moc faceta rzucającego piorunami czy gościa jeżdżącego na wozie z kozłów, olbrzymy itp bo to do Ciebie najbardziej przemawia?
      Jak dla mnie to raczej szukanie na siłę wyróżnienia się, ekscentryzmu i identyfikacji w jakiejś grupie (pewnie miłośników fantasy RPG), bo nie wierzę żeby naprawdę ktoś wierzył w bajki;
      Chrześcijaństwo, co by nie mówić, jest dość dobrze (jak na bajki) wewnętrznie zaprojektowane w rozwiązywaniu dysonansów poznawczych wierzących.
      Wiara w Thora i Odyna jest w dzisiejszych czasach falsyfikowalna w 10 minut.

    •  

      pokaż komentarz

      @PC86: Tyle, że odnosisz się do aspektów, które mają znaczenie symboliczne. To tak, jak bym Ciebie spytał np. o to, czy wierzysz gadającego węża, kolesia połkniętego przez wieloryba lub poczęcie u dziewicy. Sfalsyfikuj mi w 10 minut wiarę w to, że sednem życia jest samo życie a nie to, co może a nie musi być po śmierci, a co jest niewiadomą, albo to, że dobro rodziny może dla człowieka stanowić cel życiowy, albo to, że warto pielęgnować w sobie szczerość, gościnność, odwagę, honor, wierność, pracowitość, wytrwałość. To jest kwintesencja wiary asatryjskiej, a nie takie detale, czy Thor ciska gromy czy też nie.

    •  

      pokaż komentarz

      @marcin--f: Dodam do tego jeszcze przekonanie, iż nie ma czegoś takiego jak grzech, a więc uczynek, który po śmierci zasługuje na karę. Zamiast tego jest przekonanie, iż każda niegodziwość zasługuje na osądzenie i stosowną karę jeszcze za życia, bo po śmierci to już może być po przysłowiowych jabłkach. To też mi sfalsyfikuj.

    •  

      pokaż komentarz

      @marcin--f: A myślenie o tym, że rodzimowierstwa to takie szopki na pokaz bez żadnej głębi duchowej można by porównać do myślenia kogoś nie znajomego tematu, iż sednem chrześcijaństwa jest np. wiara w brodatego dziadka siedzącego w chmurach, zsyłającego czasem potopy i plagi, a pokazującego się pod postacią płonącego krzaka.

  •  

    pokaż komentarz

    Tylko pytanie czy disy i fylgje można zaliczyć do milotogii?

  •  

    pokaż komentarz

    Oj zaczytywałem się w mitologii nordyckiej. Zawsze bardzo mi się podobała, bo ma specyficzny..."ciężki" klimat.
    Wiadomo też z góry do czego wszystko zmierza i jak się skończy/zacznie ponownie i czytelnik ma świadomość zbliżającego się powoli niebezpieczeństwa i zagłady Bogów.
    Jeśli chodzi o gry, to zawsze polecam moim zdaniem najlepszą produkcje w tym klimacie na leciwego PSX czyli pierwszą część Valkyrie Profile, która moim zdaniem bardzo dobrze wpisuje się w klimat tego świata i wydarzeń.