•  

    pokaż komentarz

    wynoszą na orbitę kolejne 64 śmiecie - mikrosatelity, z których każdy będzie mógł "zestrzelić" misję załogową... Uważam że warunkiem umiszczenia satelity na orbicie, powinno być zamontowanie mechanizmu zdejmującego go z orbity w całości w dowolnym momencie lub po określonym czasie.

    •  

      pokaż komentarz

      @inver: Przecież polski satelita PW-Sat2 właśnie leci w celu przetestowania mechanizmów deorbitacyjnych (╯°□°)╯︵ ┻━┻

    •  

      pokaż komentarz

      @inver Widać, że nie masz pojęcia o skali przestrzeni okołoziemskkiej oraz o tym, że satelity na LEO są spowalniane przez szczątkową atmosferę i ostatecznie spalają się w atmosferze.

    •  

      pokaż komentarz

      z których każdy będzie mógł "zestrzelić" misję załogową...

      Misje załogowe (i bezzałogowe) spokojnie sobie z tym radzą

      Uważam że warunkiem umiszczenia satelity na orbicie, powinno być zamontowanie mechanizmu zdejmującego go z orbity w całości w dowolnym momencie lub po określonym czasie.

      @inver: jak taki mechanizm wynajdziesz to się zgłoś. Tymczasem PW-Sat2 będzie testował jeden z pomysłów na taki mechanizm. Miał to zrobić już PW-Sat (1), ale misja nie powiodła się. Testowane są też inne sposoby deorbitacji.

    •  

      pokaż komentarz

      @zarowka12: ha bo wszyscy by chcieli natychmiast - mysle ze wystarczyłby napęd złożony z naboju od syfonu, kierowanej dyszy i elektroniki do tego.... to nie ważyło by dużo. Pomijajac że w tych gabarytach mozna by umiescić naped o większej sprawności. A w momencie decyzji o zniszczeniu satelita zostałby skierowany w kierunku ziemi (w kierunku najskuteczniejszym).. ciąg sprężonego powietrza dałby mu prędkosc kilku m/h.. ale w skali roku ... satelita w końcu spłonąłby w artmosferze.

    •  

      pokaż komentarz

      @inver: takie rozwiązania są od dawna sprawdzane w warunkach bojowych m. in. przez JAXA w postaci długiej linki mającej posłużyć przy deorbitowaniu mniejszych i większych śmieci z orbity. Są też np. magnetyczne siatki lub pomysły z wykorzystywaniem harpunów do ściągania wszelkiego śmiecia i spalania w atmosferze.
      Z polskich np. mamy ideę wykorzystywania żaglu słonecznego do taniej i bezpiecznej deorbitacji niepotrzebnych już satelitów.

    •  

      pokaż komentarz

      @defi_brylator nie potrzeba szczątkowej atmosfery, aby satelita spadł. Ruch na orbicie jest ruchem po okręgu. Jak w każdym ruchu po okręgu, występują dwa wektory prędkości jeden nadający kierunek ruchu, drugi utrzymujący ruch po okręgu, prostopadły do tego pierwszego. Jako, że przyspieszenie ziemskie na orbicie jest niezerowe prędkość skierowana prostopadle w dół jest rosnąca. Im bardziej satelita opada tym większe jest przyspieszenie ściągające w dół, oraz wraz z opadaniem zagęszcza się atmosfera, co sprawia, że na wektor prędkości orbitalnej działa przyspieszenie ujemne. Więc wszystko co na orbicie przyspiesza w dół i zwalnia w "bok". Wszystko na orbicie spadnie nam na głowę lub spali się w atmosferze.

    •  

      pokaż komentarz

      nie potrzeba szczątkowej atmosfery, aby satelita spadł

      Potrzeba. Lub innej siły, np. z silnika odrzutowego.

      przyspieszenie ziemskie na orbicie jest niezerowe

      @prauat: jest niezerowe ale jest równoważone. Jeśli satelita osiągnął pierwszą prędkość kosmiczną i nie będzie hamowany przez atmosferę lub inne ciała, to nie będzie spadał. Na tym polega orbitowanie.

      Wszystko na orbicie spadnie nam na głowę lub spali się w atmosferze.

      Ale nie dzięki samemu tylko przyspieszeniu ziemskiemu.

    •  

      pokaż komentarz

      @zarowka12 równoważone przez co? Rozumiesz, że aby coś krążyło po okręgu musi działać siła dośrodkowa. Wszystko co jest na orbicie nieustannie spada. Jeżeli siła dośrodkowa zostanie zrównoważona obiekt wystrzeli z orbity tzw katapulta orbitalna/grawitacyjna.

    •  

      pokaż komentarz

      @inver a kogo obchodzi co Ty uważasz?

    •  

      pokaż komentarz

      warunkiem umiszczenia satelity na orbicie, powinno być zamontowanie mechanizmu zdejmującego go z orbity w całości w dowolnym momencie lub po określonym czasie.
      @inver: jest już taki mechanizm, nazywa się grawitacja. Po ewentualnym zniknięciu ludzkości, w ciągu kilkudziesięciu tysięcy lat wszystkie sztuczne satelity i tak pospadają na Ziemię, a właściwie spalą się w atmosferze. A po kilku milionach lat nawet śladu nie będzie po nas.

    •  

      pokaż komentarz

      @prauat: w pewnym sensie orbitowanie jest nieustannym spadaniem, z tym że planeta jest okrągła i ciało dolatuje wciąż do tego samego punktu w przestrzeni zamiast spaść na powierzchnię. Ale wysokość nad powierzchnią nie zmienia się (pomijam tutaj orbity eliptyczne).

    •  

      pokaż komentarz

      @Squatlifter: sama grawitacja to nie wszystko. Żeby satelita spadł, musi być przez coś hamowany, np. szczątkową atmosferę. Jeśli satelita jest na wysokiej orbicie, np. geostacjonarnej (35 786 km) to będzie orbitował bardzo długo. Nie jestem pewien czy kilkadziesiąt tysięcy lat wystarczy żeby spadł. Taki np. Księżyc jest 10 razy dalej i krąży dookoła Ziemi od milionów lat i jakoś nie chce spaść.

    •  

      pokaż komentarz

      @zarowka12: no tak masz rację, kwestia czasu kiedy spadną wszystkie satelity, bo większość jest na bliskiej orbicie jednak. A Księżyc to się oddala coraz bardziej.

    •  

      pokaż komentarz

      nie potrzeba szczątkowej atmosfery, aby satelita spadł. Ruch na orbicie jest ruchem po okręgu. Jak w każdym ruchu po okręgu, występują dwa wektory prędkości jeden nadający kierunek ruchu, drugi utrzymujący ruch po okręgu, prostopadły do tego pierwszego. Jako, że przyspieszenie ziemskie na orbicie jest niezerowe prędkość skierowana prostopadle w dół jest rosnąca. Im bardziej satelita opada tym większe jest przyspieszenie ściągające w dół, oraz wraz z opadaniem zagęszcza się atmosfera, co sprawia, że na wektor prędkości orbitalnej działa przyspieszenie ujemne. Więc wszystko co na orbicie przyspiesza w dół i zwalnia w "bok". Wszystko na orbicie spadnie nam na głowę lub spali się w atmosferze.

      @prauat: xD toś doj#!!ł. To kiedy Księżyc spadnie i dlaczego zamiast spadać ciągle się oddala?

    •  

      pokaż komentarz

      @prauat: no właśnie. Patrz na ten obrazek tak długo aż zrozumiesz.

    •  

      pokaż komentarz

      @zarowka12: wiedza o ruchu po okręgu jest to poziom 1 klasy liceum, tragedia. Musisz mieć niezłe trociny zamiast mózgu żeby nie potrafić zrozumieć złożenia dwóch ruchów prostoliniowych niejednostajnie przyspieszonych. Na każdy obiekt na orbicie działa siła ściągająca w dół. Obiekt ma nadaną prędkość orbitalną V1, a siła ściągająca powoduje powstanie przyspieszenia ag w kierunku działania tej siły. Im dłużej satelita pozostaje na orbicie tym mniejsza jest prędkość V1, a pod wpływem ag coraz większa jest prędkość dośrodkowa V_2. Im niżej opada satelita tym bardziej rosną opory ruchu i tym większe jest przyspieszenie ściągające rosnące do wartości g~9.81m/s^2, której nigdy ie osiągnie. Nie ma tu żadnej magii wszystko z orbity spada, dlatego satelity posiadają silniki korygujące orbitę. Skoro na satelitę na orbicie działa siła skierowana w kierunku ziemi, nadająca niezerowe przyspieszenie w kierunku ziemi, to przyspieszenie to rośnie w czasie. Im niżej jest satelita tym wyższa prędkość jest potrzebna, aby zachować ruch po okręgu.

      Twoja nauczycielka/nauczyciel od fizyki pali się ze wstydu.

      http://physics.bgsu.edu/~stoner/p201/orbit/sld004.htm

    •  

      pokaż komentarz

      @prauat: widzę, że kolega kulturalny bardzo... No nic, powiem jescze raz. Oczywiście, że opory ruchu powodują opadanie, cały czas o to chodzi. I jednocześnie przy braku oporu mamy brak opadania bo pozorna siła odśrodkowa, wynikająca z ruchu prostoliniowego, równoważy się z siłą grawitacji. To co narysowałeś dotyczy oporów, wtedy mamy spiralę. A wcześniej wkleiłeś przypadek bez oporów, gdzie był ruch po okręgu i brak obniżania orbity.

    •  

      pokaż komentarz

      @prauat: sile grawitacji ruwnowazy sila odsrodkowa. i co najciekawsze to gdyby nie mikroatmosfera , cisnienie swiatla, wiatr sloneczny i strefowe promieniowanie termiczne to wiekszosc satelitow(orbita geostacjonarna i inne o zwrocie zgodnym z obrotami ziemi) nigdy by nie spadly a wrecz uciekly w kosmos.O silach plywowych slyszales?

    •  

      pokaż komentarz

      @zarowka12 skoro na orbicie działa przyspieszenie grawitacyjne działające pionowo w dół to po czasie t powoduje ono powstanie prędkości skierowanej pionowo w dół. Której nic nie równoważy zrozum to wreszcie. Siła dośrodkowa nie jest pozorna bo jest siła mierzalna, znacząco mniejsza od F_g. Gdyby siła dośrodkowa została przez coś zrównoważona obiekt wystrzeli z orbity. Zrozum to wreszcie jest to warunek ruchu po okręgu. Prędkość pozioma powoduje tylko zmianę kąta spadania.

    •  

      pokaż komentarz

      @obk skąd się bierze siła odśrodkowa?

    •  

      pokaż komentarz

      @prauat: nie bieze sie tylko jest wynikiem zachowania pedu, na orbicie caly czas sie skreca a obiekt chce leciec prosto i sila odsrodkowa to wynik zmieniania ruchu jednostajnego prostoliniowego

    •  

      pokaż komentarz

      @prauat: poczytaj może o tym na czym polega ruch na orbicie zanim zaczniesz pouczać. I czytaj ze zrozumieniem, bo moich komentarzy też ze zrozumieniem nie czytasz. Nic nie pisałem o sile dośrodkowej. Pisałem o pozornej sile odśrodkowej, wynikającej z ruchu liniowego. Kłaniają się czerwone strzałki z Twojego pierwszego rysunku. Ba, nie tylko się kłaniają, one wręcz krzyczą żeby je w końcu zauważyć. Jest to siła równoważąca siłę ciążenia i przez to nie powstaje wcale prędkość skierowana pionowo w dół. Równoważenie nie powoduje wystrzelenia z orbity. Wystrzelenie z orbity następuje po przekroczeniu drugiej prędkości kosmicznej, kiedy równoważenie przestaje zachodzić. Natomiast Twoja prędkość skierowana pionowo w dół ma miejsce, gdy obiekt ma prędkość niższą niż pierwsza prędkość kosmiczna.

      Wysokość orbity zależy od prędkości ciała. Żeby ciało obniżyło orbitę, musi zostać wyhamowane. Jeśli nie ma atmosfery, mniej lub bardziej szczątkowej, meteorów, śmieci itp., prędkość nie będzie spadać i wysokość orbity pozostanie bez zmian.

      Chyba że ciągle rozpatrujesz orbitowanie jako ciągłe spadanie jak się czasem mówi (rys). Niemniej po przekroczeniu pierwszej prędkości kosmicznej przestaje to być spadanie na powierzchnię.

      źródło: indeks.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      @obk ten ruch jest niejednostajny. Jak już coś to nie zasada zachowania pędu, a 3 zasada dynamiki Newtona. Siła odśrodkowa działa na rzeczy w środku satelity.

    •  

      pokaż komentarz

      @prauat: k@#%a czlowieku jak nic noie ruwnowazy ta sila nie dziala jednostajnie w dol bo sie przesuwasz i ten wektor sie obraca a wypadkowa tej sily w funkcji czasu wyniesie 0 czyli to co powstaje z obracajacego wektora- sinusoida a srednia wartosc sinusoidy wynosi 0. Wez ty zacznij rozpatrzac to dynamicznie a nie statycznie (statycznie musisz usrednic funkcje czasu czyli zostana ci same zera) bo p@%#@!!isz tu takie bzdury ze sie tego czytac nie da. Niby cos tam wiesz ale 80% wiedzy brakuje dotego brak umiejetnosci prawidlowwego konfigurowania. to wlasnie ty masz trociny i p@%#@!!isz kiedy reszta prubuje ci wytlumaczyc blad myslowy a robisz je na kazdym kroku. idz i sie doucz.

    •  

      pokaż komentarz

      skąd się bierze siła odśrodkowa?

      @prauat: z faktu, że ciału została nadana prędkość w kierunku innym niż powierzchnia planety. Nie można nadać ciału kierunku zakrzywionego. Kierunek to prosta. Natomiast ruch może być zakrzywiany przez grawitację, ale to zakrzywienie wcale nie musi doprowadzić do opadnięcia na planetę. Ciało cały czas "chce" lecieć prosto, w przestrzeń kosmiczną. Do zakrzywiania toru lotu jest potrzebna ciągle siła. Jeśli by nagle znikła, ciało znów zaczęłoby poruszać się po prostej. To, że ciało zacznie znów poruszać się po prostej to pozorna siła odśrodkowa, równoważąca grawitację gdy prędkość ciała jest między pierwszą a drugą prędkością kosmiczną.

    •  

      pokaż komentarz

      @prauat: sie k???a odsrodkowa ruwnowazy z grawitacja i dolatego orbituje a nie spada lub uckieka. Ja p@#%%@@e to naprawde takie niedopojecia, zacznij moze szydelkowac bo z fizyka ci nie pojdzie jak ty najprostrzej rzeczy nie potrafisz zrozumiec, zgubil bys sie dopiero jak by ci relatywistycznie przedstawic orbitowanie na leju grawitacyjnym

    •  

      pokaż komentarz

      @prauat: jak sobie popatrzysz na ten obrazek ktory wkleiles wczesniej to masz tam namalowane co sie dzieje.
      Zakladajac ze zaczynamy w punkcie na samej gorze rysunku satelita leci w prawo, jesli ziemia by znikla to dalej lecialby w prawo ale ze ziemia jest to ziemia zaczyna go sciagac w kierunku "dol", teraz chwile pozniej sila w "dol" slabnie a sila w "lewo" wzrasta (i osiaga maksimum po prawej stronie), co powoduje ze satelita zakreca w dol i zwalnia lot w prawo przyspieszajac w dol, i takie cos sie dzieje caly czas, w przypadku idealnej prozni gdzie nie byloby zadnych oporow taka sytuacja dziala by sie nieskonczenie dlugo - rowniez to samo wychodzi z zasady zachowania energii gdzie energja potencjalna zostaje taka sama a kinetycznej zmienia sie tylko kierunek.
      Sila dosrodkowa nie dziala prosto w "dol" dziala do srodka ziemi w tym przypadku.
      Teraz w przypadku ziemi jest kilka zjawisk ktore powoduja ze satelity w koncu spadna - pierwsze i najwazniejsze, opory powietrza (atmosfera na takich wysokosciach jest, ale bardzo rzadka, wiec to wszystko trwa dosyc dlugo), jak rowniez to ze grawitacja ziemi nie jest idealnie rowna i destabilizuje orbite.
      Twoj drugi rysunek (ten odreczny) nawet mowi o atmosferze szczatkowej - zrob te same obliczenia zakladajac ze atmosfery szczatkowej nie ma i zobaczysz co wyjdzie.

      źródło: wykop.pl

    •  

      pokaż komentarz

      wynoszą na orbitę kolejne 64 śmiecie - mikrosatelity, z których każdy będzie mógł "zestrzelić" misję załogową... Uważam że warunkiem umiszczenia satelity na orbicie, powinno być zamontowanie mechanizmu zdejmującego go z orbity w całości w dowolnym momencie lub po określonym czasie.

      @inver: przeczytałeś jakiś artykuł łyknąłeś wszystko i zacząłeś bredzić :)

    •  

      pokaż komentarz

      Twoja nauczycielka/nauczyciel od fizyki pali się ze wstydu.

      @prauat: xD chyba twoja. Kompletnie tego nie rozumiesz a sadzisz elaboraty. Komedia. Skoro wszystko z kazdej orbity spada dlaczego np Księżyc oddala się od Ziemi zamiast spadać?

  •  

    pokaż komentarz

    Czy są jakieś plany na Falcon Heavy (loty komercyjne) czy skupiają się już jedynie nad Big Falcon Rocket?

  •  

    pokaż komentarz

    Mister Stiven coś złapał?

  •  

    pokaż komentarz

    Co jest takiego w SpaceX że NASA, Rosjanie, Indie, Chiny, Japończycy nie zrobili swojego Falcona 9?