•  

    pokaż komentarz

    Ostatnio przerabiałem coś takiego. Parkowanie na podwójnej ciągłej, utrudnienie ruchu, holowanie. Mandat 100zł od SM, + kwit wykupu za 486 + 40 od każdej doby na parkingu. Niby 526zł do zapłacenia na już, ale jak ktoś przed wypłatą powiedzmy tydzień, i stówa w kieszeni to koszy rosną lawinowo.

  •  

    pokaż komentarz

    Idź pan w uj z takim rzecznikiem i tk. Jak ktoś źle parkuje to powinno mu się ten samochód zutilizować. Brak samochodu=brak własności, problem rozwiązany.

  •  

    pokaż komentarz

    I bardzo dobrze. Państwo opresyjne jest zwykle znienawidzone i upada

  •  

    pokaż komentarz

    Niektóre wykopki znowu przeczytały nagłówek i p%@?#@@ą głupoty typu "komornik niekonstytucyjny". Przykład z mojego życia - zaparkowałem za blisko wyjazdu z posesji (mea culpa, chociaż dałoby się tam spokojnie wyjechać pojazdem do 3.5t - nie jestem sk?@#ielem, ale dura lex sad lex), odholowali. Zorientowałem się po wyjściu z pracy późnym wieczorem (piątek), telefon na straż miejską, pojechanie na drugi koniec miasta, przyjęcie mandatu.

    Samochodu tego dnia nie odzyskam, więc w sobotę z samego rana udałem się na czynną pocztę, zapłaciłem 600, pojechałem na parking odebrać swoją własność, to facet powiedział, że brakuje jednego świstka. Wracam do domu, biorę świstek, znowu na parking, na to, że pieczątka na potwierdzeniu wpłaty jest niewyraźna, więc muszę udać się znowu na pocztę.

    Wezwałem policję, bo gościu robi sobie jaja - to nie moja wina, że pieczątka jest niewyraźna, taką dostałem na poczcie, poza tym mógł za pierwszym razem powiedzieć żeby wrócić się na pocztę. Poza tym, za fałszerstwo jest odpowiedzialność karna, dlatego dla paru stów nie robiłbym przekrętu z lewym potwierdzeniem wpłaty. Miśki przyjechały, nic nie zrobili. Wk?@#iony gonię na pocztę, bo już późne popołudnie się robi, babka daje jeszcze raz pieczątkę, wracam znowu na parking, odbieram w końcu samochód.

    Zamiast pierwszego dnia powiadomić mnie gdzie jest samochód, od razu skierować mnie na parking, podpisałbym odpowiednie dokumenty i zobowiązałbym się do zapłaty za holowanie i byłoby z głowy, to nie - muszę kursować po całym mieście, szukać poczty działającej w sobotę i użerać się z debilem w cieciówce a to tylko po to, żeby moje auto nie stało kolejną dobę na najdroższym parkingu w mieście.

  •  

    pokaż komentarz

    Powinni się mocno zabrać za tych, co ustalają cenę za odholowanie. To co jest dzisiaj to jakiś żart. Opłata powinna jedynie pokrywać faktyczne koszta tej usługi, a nie wyj$!!ny w kosmos zarobek firmy.