•  

    pokaż komentarz

    Jakby porównać liczbę ofiar do liczby ludności, to wychodzi, że u nas ginie w wypadkach prawie 4 razy mniej osób.

  •  

    pokaż komentarz

    Innych zawsze warto wysłuchać i zobaczyć co mają do powiedzenia. Tylko nie wszystkie te rozwiązania są dla nas. Rozdzielanie torów jazdy rowerów oraz pieszych od samochodów jak najbardziej, ale co to da jak najwięcej wypadków jest przez wymuszenie pierwszeństwa tam, gdzie te tory się muszą przecinać i nie da się zastosować barier. Wymuszanie na przejściach dla pieszych i przejazdach rowerowych przy skręcaniu oraz podczas korzystania z 'zielonej strzałki' jest nagminne.
    Co do czołówek to najczęściej dochodzi do nich poza terenem zabudowanym gdzie prędkość w połączeniu z wymuszaniem pierwszeństwa podczas wyprzedzania zbiera krwawe żniwo.

    •  

      pokaż komentarz

      @veldrinn:

      ale co to da jak najwięcej wypadków jest przez wymuszenie pierwszeństwa tam, gdzie te tory się muszą przecinać i nie da się zastosować barier.

      Może dlatego, że nasze drogi to znakowe i reklamowe choinki? Tak wygląda skrzyżowanie w Szwecji, na którym w Polsce byłoby
      zgrubnie licząc 7 znaków.

    •  

      pokaż komentarz

      @veldrinn: nie ma miesiąca żeby jakiś debil nie obtrąbił mnie za zatrzymywanie się przed zieloną strzałką, ja p#@*....tracisz sekundę, za to wiesz że nikogo nie połamiesz.

    •  

      pokaż komentarz

      Wymuszanie na przejściach dla pieszych i przejazdach rowerowych przy skręcaniu oraz podczas korzystania z 'zielonej strzałki' jest nagminne.

      @veldrinn: bo ścieżki rowerowe w miastach powinny być budowane w jezdni, a nie w chodniku za krzakami. Separacja jak najbardziej tak, ale poza terenem zabudowanym.

    •  

      pokaż komentarz

      @marcysia25: Potrzebujemy w tym kraju więcej ludzi takich, jak ty.

    •  

      pokaż komentarz

      @Zergall: po prostu boję się widoku krwi i odłamków kości rozrzuconych po asfalcie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @veldrinn

      Wymuszanie na przejściach dla pieszych i przejazdach rowerowych przy skręcaniu oraz podczas korzystania z 'zielonej strzałki' jest nagminne.

      Taka sama sytuacja jest w UK, a wypadków jest o połowę mniej

      Co do czołówek to najczęściej dochodzi do nich poza terenem zabudowanym gdzie prędkość w połączeniu z wymuszaniem pierwszeństwa podczas wyprzedzania zbiera krwawe żniwo

      Krwawe żniwo zbiera przede wszystkim mentalność polskiego kierowcy, którego nikt ani nie był w stanie nauczyć przepisów, ani nikt nie stara się od niego wyegzekwować ich respektowania. Polski kierowca jest zawistnym szoferem alfa, który ze swojego trofeum - osiągniętej raz prędkości oraz pierwszeństwa zrezygnuje jedynie pod wpływem własnej woli.
      W UK wąska droga, drzewa po obu stronach, dozwolone 60mph i nikomu nie przyjdzie do głowy tyle zapierdal%ć.
      A w Polsce jeden szybszy od drugiego i drzewa zabijajo. I zły stan dróg. I wymusił. I nie miał szans. I nie powinno go tam być - prędkość nie miała znaczenia.
      Polakom nie pomoże nic, jeśli się nie nauczą jeździć. Jeśli nie zrozumieją, że celem jest dojechać w całości z punktu A do punktu B. A nie nie stać się ofiarą wymuszenia, o czym Polak opowiada wszystkim znajomym każdego dnia,w którym je "wyprosił" swoim stylem jazdy.

    •  

      pokaż komentarz

      @marcysia25: A co powiesz na to, że w Szwecji to pieszy ma pierwszeństwo? Wystarczy zbliżyć się do przejścia i ruch staje. Mają nawet odpowiednie mandaty dla tych co się nie zatrzymają.

    •  

      pokaż komentarz

      @zzapal: dla mnie w mieście spoko, gorzej gdzieś po wsiach, nocą, gdzie przejścia są c!?#%wo oświetlone a miejscowi noszą się na czarno-szaro. Tu trzeba by realnie zmusić ludzi do odblasków albo zmodyfikowac przepisy. Serio niektórych dostrzegasz w ostatniej chwili, jakby mieli na sobie siatki maskujące :-)

    •  

      pokaż komentarz

      @marcysia25: Po co zmuszać ludzi do noszenia odblasków, skoro można nieoświetlone przejścia ... oświetlić? Dzięki takiemu podejściu nawet jak pieszy zapomniałby odblasku, to nadal jest w miarę bezpieczny.

    •  

      pokaż komentarz

      Serio niektórych dostrzegasz w ostatniej chwili, jakby mieli na sobie siatki maskujące :-)

      @marcysia25: wczoraj na oświetlonym przejściu zginął osiemdziedzięciolatek, który... doświetlał się latarką, żeby na pewno być widocznym.

    •  

      pokaż komentarz

      Po co zmuszać ludzi do noszenia odblasków, skoro można nieoświetlone przejścia ... oświetlić? Dzięki takiemu podejściu nawet jak pieszy zapomniałby odblasku, to nadal jest w miarę bezpieczny.

      @zzapal: nawet na oswietlonym przejściu przy padającym deszczu wychodzący z mroku czarnokurtkowiec jest praktycznie nie do zauważenia. Odblaski duzo pomagają

    •  

      pokaż komentarz

      w Polsce byłoby
      zgrubnie licząc 7 znaków


      @janekplaskacz: Akurat ja bym tu jeszcze umieścił informację o tym gdzie z którego pasa można jechać. Raz że jak spadnie śnieg to c%%#! widać, a dwa - z daleka widzisz strzałki co w obcym mieście w cholerę ułatwia przejazd.

    •  

      pokaż komentarz

      @idiot:

      Raz że jak spadnie śnieg to c@$#$ widać,

      No właśnie u nich działa to bez strzałek. Magia.

      a dwa - z daleka widzisz strzałki co w obcym mieście w cholerę ułatwia przejazd.

      Nie no, świetną dają informację. Twoja droga ma dwa pasy, jedziesz prawilnie prawym pasem. Z daleka widzisz, że będą trzy a prawy będzie tylko do skrętu w prawo. I za c@$#$ nie wiesz, czy ten pas, którym właśnie jedziesz będzie jechał prosto czy będzie skręcał w prawo.

      A jak dojeżdżasz do miejsca, gdzie zaczynają się te pasy to i bez tego znaku wiesz co i jak.

      Poza tym jest stawiany nawet tam, gdzie droga ma standardowy układ i nie ma żadnych wątpliwości przez co przyczynia się do znakowego śmietnika na naszych drogach.

    •  

      pokaż komentarz

      Z daleka widzisz

      @janekplaskacz: Tak, w obcym mieście, przy dużym ruchu z daleka se k#$#a zobaczysz. Tutaj akurat sytuacja i tak jest OK, ale zdarzają się mocno poj?@$ne pomysły na skrzyżowaniach i tam koniecznie bym takie znaki postawił.
      Weź proszę pod uwagę wspomnianą milion razy kulturę jazdy. Jeśli tam pop@$$%@@ę pasy, to nikogo to nie obejdzie, a w Polsce to będzie trzy hamowania z piskiem, klaksony, k#$#y i chuje. Akurat w Szwecji nie dane mi było jeździć, ale jeździłem w innych krajach i jednak jest tu subtelna różnica.

    •  

      pokaż komentarz

      @idiot:

      ale zdarzają się mocno poj!$@ne pomysły na skrzyżowaniach i tam koniecznie bym takie znaki postawił.

      Na mocno zj!$@nych skrzyżowaniach postawiłbym znaki w tym stylu jak poniżej. To daje dużo więcej informacji. I można go postawić na dużo przed skrzyżowaniem, żeby kierowca miał czas na zajęcie odpowiedniego pasa. A Niemcy potrafią jeszcze układ pasów łączyć na jednej tablicy z drogowskazami i w ogóle jest bajka.

    •  

      pokaż komentarz

      Na mocno zj!$%nych skrzyżowaniach postawiłbym znaki w tym stylu jak poniżej

      @janekplaskacz: No to przecież ja o tych znakach mówię.

    •  

      pokaż komentarz

      @idiot:

      No to przecież ja o tych znakach mówię.

      Nie. Ty mówisz o znakach F-10, a te pokazują układ pasów za znakiem a nie jak zmienia się układ pasów. Masz poniżej przykład, obczaj różnicę.

    •  

      pokaż komentarz

      @janekplaskacz: A wybacz, już późna pora. Niemniej jednak zauważ, co przepisy w Polsce mówią o tym co można z którego pasa: jeśli nie masz strzałek/znaków, to z lewego możesz jechać w lewo i prosto, z środkowych możesz jechać prost, a z prawego możesz jechać w prawo i prosto. Dlatego uważam że te znaki się przydają. Nie każde skrzyżowanie jest tak klarowne jak na tej fotce i nie zawsze z daleka widzisz co i jak.

    •  

      pokaż komentarz

      @idiot:

      Niemniej jednak zauważ, co przepisy w Polsce

      Tak samo jak w innych krajach, a jednak to w Polsce uważa się je za niezbędne a inne kraje się doskonale bez nich obywają. Wytłumacz mi ten fenomen. Poza tym nie twierdzę, że trzeba wszystkie zdjąć. Część jest zbędnych, a w części lepiej zmienić styl, żeby dawały pełniejszą informację.

      Tu stojąc w korku, gdzie auta zasłaniają ci znaki poziome i widzisz tylko znak pionowy to tylko chcąc skręcać w lewo i stojąc na lewym pasie masz pewność, że zajmujesz właściwy pas.

      Załóżmy, że chcesz skręcić w lewona tym skomplikowanym skrzyżowaniu. Który pas zajmiesz?

      Albo taki kwiatek.

      To w końcu który pas skręca?. Tu brak jest pełnej informacji, bo znak F-10 nie pozwala jej przekazać.

      Tu kolejna próba obejścia tego, czego znak F-10 nie pozwala przekazać.. Patrz na znaki poziome.

      A tu znak F-10, który jest kompletnie niepotrzebny. Wyobraź sobie, że go nie ma, z których pasów wolno jechać prosto i skręcać?

      Tutaj znak F-10 niepotrzebny, bo układ drogi jest absolutnie jasny i bez niego.

      Tutaj podobnie jak wyżej. No i jeszcze powtórzenie znaku po lewej stronie, jakby ktokolwiek jadący lewym pasem miał szansę na skręt w prawo.

    •  

      pokaż komentarz

      @patefoniq:
      Ale może jakiś komentarz? Fajnie, że jest tu znak, znak niepotrzebny, dałoby się bez tego znaku? Bo nie wiem, o co ci chodzi.

    •  

      pokaż komentarz

      @janekplaskacz: O to co pisałeś, nadmiar znaków. A cofnij się o kawałek to dojdą jeszcze 3. Zdjęcie stare, teraz jest więcej :D

    •  

      pokaż komentarz

      Rozdzielanie torów jazdy rowerów oraz pieszych od samochodów jak najbardziej, ale co to da jak najwięcej wypadków jest przez wymuszenie pierwszeństwa tam, gdzie te tory się muszą przecinać i nie da się zastosować barier.

      @veldrinn: W Szwecji rozwiązują to tak, że te drogi zwykle się po prostu nie przecinają :)
      Standard jest taki, że drogi dla samochodów przecinają się na rondzie, a rowery i piesi mają ścieżkę / chodnik pod płytą ronda.
      Jeśli już muszą się przecinać, to zwykle prędkość samochodów jest tam ograniczana - ale nie znakiem, który można zignorować tylko utrudnieniami fizycznymi (zwężenie drogi, podniesienie jezdni, inna nawierzchnia).

    • więcej komentarzy(13)

  •  

    pokaż komentarz

    Jeździłem sporo po Szwecji i zakochałem się w ich ruchu drogowym, każdy cię w wpuszcza, nikt nie trąbi bez potrzeby, pełna kultura, a w Polsce jak w les... jak na poligonie każdy tylko czeka żeby cię strąbić i nie wpuścić, ciągła walka, a tam odpoczynek za kierownicą. Nawet jak popełnisz błąd to nikt nie trąbi a jeszcze ci pomogą.

    •  

      pokaż komentarz

      @adirys: I tutaj właśnie kryje się tajemnica Szwecji w niskiej ilości wypadków. Oczywiście proponowane przez nich rozwiązania upraszczają sprawę, jednak mentalność i kultura kierowców ma kolosalne znaczenie.

    •  

      pokaż komentarz

      @adirys: Zapomniałeś napisać, że u nich na autostradach przeważnie obowiązuje 110km/h
      wyobrażasz sobie w Polsce takie ograniczenia?
      Nie dość że płacić kulczykom krocie to jeszcze jechać 110?

    •  

      pokaż komentarz

      przeważnie

      @hieronimek: to 90 widywałem i wiesz co? Nikt nie przekraczał prędkości a ruch był płynny. Ograniczenia nie mają znaczenia dopóki mentalność kierowców w PL się nie zmieni. 90% tych ameb nie rozumie m. in. jazdy na suwak i innych przyjaznych ficzerów. Polacy nie potrafią korzystać z dróg więc nawet gdyby nie było ograniczeń prędkości to i tak sami byśmy sobie zgotowali korki (tego nie wpuszczę, zablokuje skrzyżowanie żeby nikt nie przejechał itd.) żeby tylko nie dojechać na czas. Tam pomimo dużego ruchu na każde spotkanie byłem na czas. I co najśmieszniejsze to autostrada 4 pasy, wszystkie zajęte, każdy z podobną prędkością i nikt się nie pcha, nie trąbi, nie mruga długimi a dojeżdża się jakoś szybciej. Co najmniej dziwne. Nie do pomyślenia u nas.

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      @adirys: co Ty w ogóle p@$?%%%isz xd jak ograniczenia nie mają znaczenia to jeździj i 80km/h z ciężarówkami a daj ludziom dojechać w sensownym czasie gdzie chcą. wiesz ile to jest różnicy przy średniej 115 a 135 na odcinku 1000km? nie każdy jedzie raz w roku ciotkę odwiedzić

    •  

      pokaż komentarz

      @adirys: Przyznaję rację, choć chodziło mi bardziej o denerwującą prędkość max.
      Oczywiście kultura jazdy u nas nie istnieje, a odnoszę wrażenie, że od paru lat chyba się ludzie naoglądali filmików z ruskich dróg, bo chamstwo na drogach się potęguje, łącznie z wyskakiwaniem debili z auta i grożeniem innym.

    •  

      pokaż komentarz

      @ilmash: Nie dojrzałeś jeszcze do dyskusji, pojeździj trochę po drogach innych niż polskie to pogadamy.

    •  

      pokaż komentarz

      @adirys: standardowo, argumentum ad personum. 1000km myślisz, że robię po polskich drogach? i taką średnią utrzymuję? idź być debilem gdzie indziej. to czemu Niemcy nie zamkną autostrad i nie zrobią ograniczenia do 120? wypadki się zdarzają, ale poważnie śmiertelne? rzadko. nawet Czesi jak pokończyli większość robót drogowych to mają całkiem przyjemne autostrady. i przy ograniczeniu 130 ludzie jeżdżą te 130-150 i nie widzę praktycznie żadnych niebezpiecznych sytuacji, chyba, że trafi się wyjątkowy idiota. Francja, Belgia, Hiszpania...zupełnie inne style jazdy i ogólnie autostrad, ale np. Francja czy Hiszpania to też absurdalne ceny za przejazdy i nawet lokalsi mówią, że mają to w dupie często, więc często rano jadąc do pracy widziałem głównie sznurki tirów i osobówek z logami firm zdecydowanie więcej niż u nas

      ale bądź sobie mądry i jeździj w Szwecji 110, bo tak kazali i jest bezpiecznie. w dupie mam potencjalny wypadek, gdzie jeżdżąc dziesiątki tysięcy km rocznie straciłbym dosłownie kilka dni z życia. wypadki się zdarzały, zdarzają i będą zdarzać. zarówno mi się zdarzyło w kogoś stuknąć przez rozkojarzenie jak i we mnie wjechali, trudno, wszyscy żyją, samochody to narzędzia. zapewniają odpowiednią ochronę to po co się kisić dziadkowym tempem?

      temat rzeka, ale taki kretyn napisze, że "jeździsz tylko po polskich drogach i c$?#@ tam widziałeś" i jego racja jest najważniejsza. bo każdy ma jeździć jak kapelusznik

    •  

      pokaż komentarz

      @ilmash: Tak dużo tekstu, a dalej błądzisz. Jeżdżę dużo i szybko ale w dalszym ciągu nie zmienia to tego, że większa prędkość maksymalna, wcale nie sprawi że będziesz szybciej na miejscu, jak uda ci się to wreszcie zaobserwować to wróć i wtedy pogadamy.

    •  

      pokaż komentarz

      Jeżdżę dużo i szybko ale w dalszym ciągu nie zmienia to tego, że większa prędkość maksymalna, wcale nie sprawi że będziesz szybciej na miejscu

      @adirys: A co sprawi, że będziesz dłużej jechał ? Wiadomo, że w mieście gdzie trudno przebić średnią 30 km/h nic nie da jazda 150 km/h bo zaraz stoisz na światłach. Jednak na autostradzie to już jest spora różnica przy dłuższej trasie.
      Dojeżdżam codziennie autostradą do pracy i stwierdziłem, że nie ma sensu na siłę pchać się na lewy pas bo jadę krótki odcinek ~15 km i zaoszczędzam raptem 2-3 minuty a oszczędzam sobie na plecach jakiegoś barana który jedzie 3 cm za moim zderzakiem.
      Gdy jadę dalej to obowiązkowo minimum 150-160 km/h autostradą.

    •  

      pokaż komentarz

      @adirys: Dzisiaj chciałem wpuścić kolesia żeby wyjechał z posesji bo i tak był korek, już się nawet zatrzymałem ale i tak się nie zbierał. Jak ruszyłem to on też i prawie mi wjechał w bok.

    •  

      pokaż komentarz

      @ilmash: Akurat w Szwecji jakbys zaczal rażąco przekraczać prędkośc, to bardzo szybko by Cie tego oduczyli :P

    •  

      pokaż komentarz

      @hieronimek:

      wyobrażasz sobie w Polsce takie ograniczenia?

      Wystarczyłoby egzekwować istniejące 140 km/h ale dodatkowo wprowadzić surowe kary za jazdę na zderzaku oraz agresywną jazdę.

    •  

      pokaż komentarz

      @adirys: w niemczech to samo, kulturka na drodze. a w polsce? w polsce jak w chlewie obsranym gównem

    •  

      pokaż komentarz

      Nikt nie przekraczał prędkości a ruch był płynny.

      @adirys: Taka moja teoria zrodzona z obserwacji własnej czyli żadnej. Ludzie przeważnie jeżdżą spokojniej i wolniej, jeśli mają przede wszystkim płynnośc ruchu. Upraszczając sprawę, mogę wyjechać z domu, zapiąć sobie tempomat 100 kmh i wyłączyć u celu.Jasne, z tempomatem się tyle nie ujedzie bo jednak "zawsze coś", ale mając płynność ruchu człowiek wie że te 100 km zrobi w godzinę, a nie w półtorej bo tu 70, tu 90, zaraz 50 żeby potem do 110, a dalej na trasie i tak co chwile przejście dla pieszych... Tak szarpany ruch sam w sobie powoduje irytacje i podrażnienie które potem przekłada się na sposób jazdy gdzie głównym założeniem jest "odrobić" jak najwięcej na fragmentach kiedy się da pojechać szybciej. A wtedy zwalniając ze 150 do 70 człowiek frustruje się tym bardziej jadąc te 70 co chwile wymachując i złorzecząc, bo taka spora redukcja prędkości też działa wielu na nerwy. A potem jazda na zderzaku, poganianie i tym podobna "życzliwość".

    •  

      pokaż komentarz

      wypadki się zdarzały, zdarzają i będą zdarzać

      @ilmash: napijesz się naćpasz a wypadek i tak by się zdarzył

      źródło: i.ytimg.com

    •  

      pokaż komentarz

      @hieronimek:
      Bo polski kierowca zwalnia tylko na przeszkodzie FIZYCZNEJ (zakręt, próg).
      „Znak nie szlaban”, a treść znaku jest nieistotna. Polacy zwykle ignorują wszelkie symbole i napisy, bo maja zakodowane, że to pochodzi od zaborców albo milicji albo, że przepisy są dla frajerów. Dlatego Polak to taki Ruski, który uważa się za szlachcica.

    •  

      pokaż komentarz

      Jeżdżę dużo i szybko ale w dalszym ciągu nie zmienia to tego, że większa prędkość maksymalna, wcale nie sprawi że będziesz szybciej na miejscu

      @adirys:
      Tak się kończą podstawowe braki w wykształceniu ścisłym ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @hieronimek: Tak, wyobrażam sobie.

      Wyobraź sobie, że w Szwecji realne jest spojrzenie na mapę, odczytanie odległości i ograniczeń prędkości i wyliczenie czasu potrzebnego na przejechanie odcinka (w moim przypadku na raz było to 700km). Potem jedziesz zgodnie z ograniczeniem i dojeżdżasz równo z wyliczeniami.

      W Polsce, żebym dojechał równo z wyliczeniami, to muszę ostro gnać na każdej prostej.

      Jaka jest różnica? U nas droga wojewódzka prowadzi przez środek miejscowości, tam by wjechać do miejscowości trzeba zjechać z drogi wojewódzkiej.

      Tempomat ustawiasz równo na ograniczenie prędkości i jedyne czym się martwisz to jak zabić nudę.

    •  

      pokaż komentarz

      kultura kierowców

      @Imagery: bo tam mieli czas ją wypracować, u nas tego zabrakło

    •  

      pokaż komentarz

      @adirys: Interesujące spostrzeżenia na temat Szwecji. Ja mam akurat inne co do Norwegii gdzie przed przyjazdem czytałem sporo komentarzy takich jak Twój. Mieszkam w okolicach Fredrikstad i tutaj +10 to standard na zwykłych drogach. Na autostradach również mało kto jeździ przepisowo, głównie tiry i ciężarówki. Pierwsze 2 tygodnie gdy tu byłem i jeździłem do pracy przepisowo każdy mnie wyprzedzał. Wpuszczanie do ruchu drogowego praktycznie nie istnieje. Udają że Cię nie widzą. Kierunkowskazy dla większości nie istnieją. Jednak najważniejsze w tym wszystkim jest to, że mimo wszystko mają bardzo mało wypadków i świetną infrastrukturę. Chyba w 2016 bądź 2017 na norweskich drogach nie zginęło ani jedno dziecko.

    •  

      pokaż komentarz

      @adirys: > większa prędkość maksymalna, wcale nie sprawi że będziesz szybciej na miejscu,

      typie, ale czego nie rozumiesz? nie mam odniesienia do losowych wypadów na miesiąc czy dwa na projekty Hiszpania/Francja, ale pewne trasy jeżdżę co dwa tygodnie. jesteś upośledzony, że próbujesz mi wmówić, że większa prędkość maksymalna nie zmienia czasu dojazdu XD

      serio XDDDDDDDDDDDDDDDDd

      XDDDDD

      na dystansie 1000km to lekko do 2h różnicy pomijając wypadki losowe, na te nigdy nic nie poradzę

    •  

      pokaż komentarz

      jesteś upośledzony, że próbujesz mi wmówić, że większa prędkość maksymalna nie zmienia czasu dojazdu XD

      serio XDDDDDDDDDDDDDDDDd

      XDDDDD

      @ilmash: tak, prosiłem żebyś wrócił do konwersacji jak to zrozumiesz, a ty dalej nie za bardzo jarzysz. Po ilości D, mogę śmiało domyślić się z kim mam do czynienia.

    •  

      pokaż komentarz

      @adirys: Oj święta racja kolego. Pamiętam jak tirem 2 lata temu pierwszy raz przepłynąłem promem na szwecje i zacząłem systematycznie jeździć po tym kraju.
      Przez pierwszy tydzień byłem w totalnym k??@a szoku, czułem sie jakbym jeździł po marsie jakimś.
      Spokój, ludzie nie traktują ulicy jak areny walk i przede wszystkim kultura na drodze i dużo fotoradarów.
      Coś pięknego

    •  

      pokaż komentarz

      @ilmash: @adirys:

      Standardowo, argumentum ad personum. (...) idź być debilem gdzie indziej.

      .... ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      jednak mentalność i kultura kierowców

      @Imagery: Może sprecyzujmy to wreszcie? Kultura ogólnie ludzi, nawet w biznesie. My jesteśmy chamami i burakami wszędzie, na boisku, na imprezie, w biznesie, w szkole, w pracy... I zdziwienie, bo na ulicy też tak jest ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      @patefoniq Chamami i burakami Polaków bym nie nazywał, bo to zależy od osoby, w innych krajach też jest mnóstwo różnych osobowości. Jednak masz rację, ogólna kultura ludzi rozprzestrzenia się nie tylko na kierowców, ale i w biznesie, polityce, pracy, życiu codziennym. I nie o bycie burakiem chodzi a o siłę przyzwyczajeń i nawyków, o społeczne przyzwolenie na różne sprawy. Nawet o podejście i relacje z innymi ludźmi.

    • więcej komentarzy(17)

  •  

    pokaż komentarz

    Co do smogu - to nawet, gdybyśmy pozbyli się wszystkich samochodów w kraju, to zimą smog wciąż będzie prawie taki sam - przekroczenie norm o 450% zamiast o 500% to będzie niewielka zmiana na lepsze...

  •  

    pokaż komentarz

    Połowa aut w Polsce to diesle. Ok 20% to LPG. Niech ktoś mi pokaże ekologiczniejszy napęd od LPG. inb4 wyprodukowanie jednej tesli niszczy planetę w równym stopniu co 10 lat eksploatacji diesla.

1 2 3 4 5 6 7 ... 16 17 następna