•  

    pokaż komentarz

    A najkorzystniej wypadło łączenie ćwiczeń statycznych i dynamicznych.
    Do tego warto pewnie rozróżnić sensowne ćwiczenie ciężarami, od ciągłego walenia rekordów przynajmniej dwa razy w miesiącu( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @MrPerfetc: Napisz coś więcej, bo jestem zielonką siłowni ;p

      Czyli połączenie siłka 3x45min, basen 1x45min, piłka 1:45min 1x, w tygodniu są dobre? ;p

    •  

      pokaż komentarz

      @caribbean: Nie ma odpowiedzi. Jeśli nie czujesz się zmęczony, czy non stop podziębiony, to jest jak najbardziej ok. Każdy ma inny organizm. Zależy też ile masz lat, czy jakieś suple bierzesz. Jak to jest rozłożone na tygodniu, czyli ile masz dni regeneracji, bez żadnego wysiłku. Jeśli chodzi o połączenie dyscyplin to pod kątem ogólnorozwojówki wybrałeś moim zdaniem zajebiście.

      Jeśli poczujesz, że zaczyna Cię to męczyć, to broń boże nie uciekaj w łykanie witamin, magneturbociśtam, tylko tydzień przerwy. Takie jest moje zdanie.

  •  

    pokaż komentarz

    Teraz sobie wypoki pomyślą, że jak pójdą raz na tydzień na siłkę, poćwiczą pół godzinki w stylu, machanie małymi hantlami, wyciskanie gołej sztangi i spacer na bieżni z telefonem w ręce.

    A to trzeba nak$%@iać, trzeba się spocić, poczuć że organizm się męczy i serce wali.

    •  

      pokaż komentarz

      A to trzeba nak!%?iać, trzeba się spocić, poczuć że organizm się męczy i serce wali.

      @Lucifer_vult_animae_tuae: Nie, nie jest tak. Pot nie jest wyznacznikiem jakości treningu ale temperatury ciała i prób jego chłodzenia. Jezeli ćwiczysz w ciepłych warunkach, to się spocisz, ale gdybys był prawdziwym hardcorem to ćwiczyłbys na mrozie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Męczenie się treningiem też nie jest wyznacznikiem jego jakości.

      Machani małymi hantlami i wyciskanie pustej sztangi jest znacznie lepszym początkiem, niż udowadnianie światu że "ja nie podniese?" I gwałcenie formy, de facto oszukiwanie samego siebie. Lepiej pomachać czymś, co się uniesie, niż chwalic się na wykopie.

      Jedyne z czym się zgodzę, to tydzień, bo generalnie lepiej przećwiczyć tak cały pierwzy miesiąc.

    •  

      pokaż komentarz

      @Falcon:

      Nie, nie jest tak. Pot nie jest wyznacznikiem jakości treningu ale temperatury ciała i prób jego chłodzenia.

      Czyli głębokie oddychanie, które jest de facto znakiem większego zużycia tlenu, co oznacza większe obciążenie to nie znak lepszego treningu i dobrego obciążenia, szczególnie większej partii mięśni?

      Męczenie się treningiem też nie jest wyznacznikiem jego jakości.

      Ale brak zmęczenia już tak.

      Machani małymi hantlami i wyciskanie pustej sztangi jest znacznie lepszym początkiem,

      Tak, początkiem, rozgrzewką, ale nie całym treningiem.

      Lepiej pomachać czymś, co się uniesie, niż chwalic się na wykopie.

      Jak się nie przewrócisz, to się nie nauczysz, tak mawiali. Jak nie będziesz zwiększał ciężarów, to staniesz w miejscu, i z progresu nie będzie nic.