•  

    pokaż komentarz

    Wiem, że zaraz wykopki będą się zachwycać jaki z niego wspaniały ojciec ale nie bardzo potrafie sobię wyobrazić czego taka kara miałaby nauczyć 10letniego dzieciaka.

    •  

      pokaż komentarz

      @DumnaAniemia: Tego, że jak zachowujesz się jak suka to idziesz z buta. Nie dziękuj.

    •  

      pokaż komentarz

      @DumnaAniemia: dotlenić mózg?
      A propo 8km to ma byćjakaś kara? Kurła na jutubie można znależć filmiki jak afrykańskie bambo chodzą do szkoły przez sawannę i opowiadają, że najbardziej boją się słoni bo one tratują ludzi :) już pomijam fakt, że dzieci wychodzą z domu i wracają bez żadnego posiłku....

    •  

      pokaż komentarz

      @piastun: No wiesz, dla przypasionych Amerykanów, którzy do sklepu wjeżdżają wózkami elektrycznymi półtoragodzinny marsz to musi być coś z pogranicza horroru.

    •  

      pokaż komentarz

      @krystal_Tri_tapik: nie bój żaby na zdowie jej to wyjdzie. Ja do podstawówki chodziłem dzień w dzień po 2,5-3km w jedną stronę i nie było zmiłuj czy zima czy deszcz.

    •  

      pokaż komentarz

      @piastun: No i? To, że w jakimś miejscu na świecie ludzie mają źle to nie znaczy, że mamy to uważać za coś normalnego. A propos mojego pierwszego komentarza - ja wcale nie twierdzę, że nie powinna być wcale ukarana tylko zastanawiam się czy ona coś z tego zrozumiała.

    •  

      pokaż komentarz

      @DumnaAniemia: Człowieku 8 km to nie jest dużo :) nie ma śniegu, żadnej ulewy. Ja od 6 klasy podstawówki do gimnazjum dojeżdżałem rowerem 6km w jedną stronę niezależnie od tego czy padało czy nie.

      Wcześniej do podstawówki miałem 2,5km w jedną stronę.

      Żeby nie być gołosłownym. Co prawda w innej atmosferze (raczej radosnej), ale jednak. Po czeskiej stronie jest taka miejscowość Pec Pod Snezkou. Parking znajduje się tam na wysokości około 800 m n.p.m. Zostawiliśmy samochód i ruszyliśmy na śnieżkę. Syn miał wtedy 6 lat. Założenie było takie, że jak wymiękniemy po prostu wracamy, a gdybyśmy doszli na szczyt możemy zjechać kolejką. Doszliśmy do schroniska poniżej Śnieżki. Pi razy drzwi 1380 m n.p.m. Patrzę na młodego i pytam co robimy. Schodzimy w dół pieszo? Wdrapujemy się na Śnieżkę i potem schodzimy? Wdrapujemy się na Śnieżkę i zjeżdżamy? Młody twardo, że na górę :). Zdobylismy szczyt idąc nie tą stromą ścieżką tylko tą dłuższą na około. Na miejscu (ponad 1600 m n.p.m, czyli de facto 800 metrów wyżej od parkingu) pada decyzja, by schodzić pieszo. Młody przytakuje, bo po drodze były koniki i wielkie mrowisko.

      Zeszliśmy bez żadnego płaczu, bez padania ze zmęczenia itd.

      Jeśli zatem 6 latek zażywający relatywnie niewiele ruchu, bo nigdy nie interesował się piłką i sportami, W-F'u nie znosi jeste w stanie wejść na i zejść ze Śnieżki samodzielnie (łażenia na pół dnia) tzn. żę 10 latka z palcem w dupie przejdzie 8 km po płaskim.

      Dlatego wszystkimi łapami potwierdzam to, co zrobił ten ojciec. NIE WOLNO stawać w obronie dziecka, kiedy to traktuje innych w sposób taki, że zostaje wykluczone ze społeczności.

      Ja niedawno ze swoim synem miałem taką sytuację. Zrobił mu się supeł w bucie. Prosi o pomoc. Mama od razu leci żeby mu rozplątać, a ja na to moment. Halo. Masz 10 lat, poradź sobie. Przy czym nie zostawiłem go z tym samego. Uklęknąłem obok niego i mówią popatrz, przeanalizuj, zastanów się. Podpowiadałem, doradzałem aż po dosłownie kilkunastu minutach w pełni samodzielnie rozgryzł łamigłówkę. Duma na jego twarzy była nie do opisania :- ).

      8km to jest na 2 godziny powolnego spacerku.

      Wiesz czego dziecko się wtedy uczy? Orientuje się, że autobus, którym jedzie oszczędza mu masę czasu i energii i że nawet jeśli kogoś w tym autobusie nie lubi warto docenić jego istnienie. My właśnie w ten sposób naszego syna wychowujemy. Nie szanujesz czegoś to tego po prostu nie masz. Pyskowałeś do mamy? Mama ci nie pomoże w przebraniu pościeli. 45 minut się na siebie wk%?%iał aż w końcu założył i zrozumiał, że mama robiła dla niego coś, co przy jego wzroście i szerokości ramion było dla niego bardzo trudne. Tak wygląda życie po prostu.

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      pokaż komentarz

      @DumnaAniemia: Dodam Ci jeszcze, że ta nasza trasa miała 7,4 km długości W JEDNĄ STRONĘ :) 6 letni dzieciak przeszedł zatem 14,8km i to nie po płaskim, a w górach i to konkretnych :)

    •  

      pokaż komentarz

      @DumnaAniemia: Widać za nic i za nikogo nie musiałeś jeszcze odpowiadać.

    •  

      pokaż komentarz

      @DumnaAniemia To naprawdę nie wymaga rozwijania :)

    •  

      pokaż komentarz

      @piastun: Ja 12-15 km to biegam codziennie po pracy. Dziewczynka przynajmniej zdrowsza będzie.

    •  

      pokaż komentarz

      @deathcoder chciałabym mieć takiego ojca (╥﹏╥)

    •  

      pokaż komentarz

      @piastun: Dodaj do tego

      I nie bylo wolnych sobot...
      I bedziesz jak moj s.p. Ojciec

    •  

      pokaż komentarz

      @Xaveri: to byś się zdziwił bo w katach 2000 chodziłem do technikum, gdzie soboty nie były wolne :) (dodam, że inny dzień w tyg był ale to nie istotne)

    •  

      pokaż komentarz

      @DumnaAniemia zrozumiała i to bardzo dobrze. Może nie do końca zrozumiała co złego zrobiła, ale napewno zrozumiała, że ma więcej tego nie robić, bo jej się to zwyczajnie nie opłaca.

    •  

      pokaż komentarz

      @deathcoder: @DumnaAniemia: dlatego dziecko od 4 roku zycia powinno przejsc pod skrzydło ogarniętego ojca, wychowanie przez matki/madki nie bardzo sie sprawdza!

    •  

      pokaż komentarz

      @Pie_Czar: Nie popieram :) skrzydła powinny być obojga rodziców permanentnie :) bo to jest tak, że jak dzieciaka wychowuyje matka jest zaciapywane, a jak wychowuje ojciec jest musztrowane nadmiernie :) Dopiero kiedy połączy się pierwiastki kobiety i mężczyzny wychodzi z tego całkiem fajna bajka :)

      Chociaż faktycznie my robiliśmy synowi w tym roku postrzyżyny, czyli takie symboliczne przejście z dziecięcości do przedsionka męskości, ale nadal wsparcie ma u obojga rodziców :)

    •  

      pokaż komentarz

      @DumnaAniemia: jeśli ty tego nie rozumiesz to nie bierz się za wychowywanie dzieci,nawet swoich...i więcej nie myśl,bo widać ,że to nie jest dobre dla ciebie..

    •  

      pokaż komentarz

      @DumnaAniemia: Co Ty im tłumaczysz. Ma być kara, jeszcze pewnie chłosta by się przydała. Pewnie żaden baran nie pomyślał, że takie zachowanie dziecka to często wynik takiego, a nie innego wychowania, nie raz problemów w domu. Ojciec zamiast upokarzać dziecko powinien znaleźć przyczynę złego zachowania.

    •  

      pokaż komentarz

      wspaniały ojciec ale

      @DumnaAniemia: ale auta szkoda...

    •  

      pokaż komentarz

      @DumnaAniemia: Może przydałby Ci się taki ojciec. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @DumnaAniemia: ile masz dzieci i w jakim wieku pipku?

    •  

      pokaż komentarz

      nie bardzo potrafie sobię wyobrazić czego taka kara miałaby nauczyć 10letniego dzieciaka.

      @DumnaAniemia: ojciec tłumaczy w filmie, że dostała zakaz jazdy autobusem za dokuczanie innemu dziecku i chciała, żeby tata odwoził ją samochodem. Będąc zmuszona do pokonania trasy pieszo ponosi konsekwencje swojego złego zachowania.

    •  

      pokaż komentarz

      @deathcoder: pochodzę z gorskiej wsi, w latach 80s dojezdzalem z bratem do szkoły autobusem do miasta 10 km ode mnie. Nieraz zimą kiedy autobus nie przyjechał wracaliśmy ze szkoły z kilkoma jeszcze kolegami( 8-10letnie bajtle) 10 km na pieszo do domu w mrozie i śniegu, czasem było już po zmroku. Nie było komórek, ba, telefony 2 na krzyż we wsi wtedy, rodzice w pracy, dowiadywali się o piechocie dopiero pod wieczor kiedy wracali z pracy. Zyjemy( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @DumnaAniemia Coleżanka to od siadania i tłumaczenia? ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      pokaż komentarz

      nie bardzo potrafie sobię wyobrazić czego taka kara miałaby nauczyć 10letniego dzieciaka.

      @DumnaAniemia: Chodzić na dystansie 8km. Nie ma za co.

    •  

      pokaż komentarz

      @odislaw: No i nie da się ukryć, zę trochę tych wypadków wówczas było :) :) ale wiem do czego zmierzasz :) :D myśmy w wieku lat 12 SAMI bez dorosłych spływali tratwą samodzielnie zbudowaną z plastikowych butelek po Nysie Kłodzkiej :D przy czym tu ojciec jechał za dzieciakiem więc nie ma strachu.

    •  

      pokaż komentarz

      @krystal_Tri_tapik: ba, nawet o tym Stefan Król napisał książkę: Wielki Marsz :D Kto się zatrzyma, ma 10 sekund, potem zostaje zastrzelony. Cała Ameryka ogląda i kibicuje.

      pokaż spoiler Stefan Król translated from inglisz

    •  

      pokaż komentarz

      @DumnaAniemia: Przynajmniej gnój sobie karę zapamięta do końca życia.

    •  

      pokaż komentarz

      @madegg: Nigdzie nie napisałam, że dzieciak nie powinien dostać żadnej kary - oczywiście, że powinien ale może taką która nauczy go, że gnębienie innych jest raczej słabe bo wyrządza się tym krzywdę i dobrze byłoby traktować ludzi tak samo jak chcielibyśmy być taktowani. Nie wiem czy 10latka to zrozumie czy raczej pomyśli sobie '' następnym razem jak będę komuś dokuczać to tak żeby ojciec się nie dowiedział bo się wk#@#i i każe mi zap%$?%##ać z buta''

      @NieRozumiemIronii

    •  

      pokaż komentarz

      @DumnaAniemia: Dość łatwo sobie wyobrazić że ta kara ma ją nauczyć że nie jest lepsza od tych dzieci które prześladuje i że luksusy które ma zawdzięcza tylko swoim rodzicom. No i że niepozakażanie innych wcale nie jest przyjemne.
      W artykule jest że zrozumiała lekcje, także kara odniosła oczekiwany skutek.

    •  

      pokaż komentarz

      @deathcoder: w mediach twierdza ze to nie prawda. Dziecko moze wyrosnac rowniez w rodzinie z dwoma ojcami lub mamami ;d

    •  

      pokaż komentarz

      @nophp: Co masz na myśli?
      @ShpxLbh Wypraszam sobie takie uwagi moim adresem.

    •  

      pokaż komentarz

      No i że niepozakażanie innych wcale nie jest przyjemne.

      @Aik-: No i że upokarzanie innych wcale nie jest przyjemne.

    •  

      pokaż komentarz

      się czy ona coś z tego zrozumiała.

      @DumnaAniemia: No przecież napisane że 10 latka a nie 3 latka. Chyba że jest niepełnosprawna umysłowo to może i by nie zrozumiała.

    •  

      pokaż komentarz

      @watcher22: Wyrosnąć oczywiście, że może a to niby dlaczego nie? Tylko pytanie JAK wyrośnie. Na takiej samej zasadzie masz powiedzmy pieska. W kochającej rodzinie będzie miły i potulny, a w kiepskiej agresywny lub zastraszony. Tu jest podobnie. Brak drugiego rodzica przeciwnej płci nie pozostaje bez wpływu i niestety moim zdaniem nie można tu mówić o pozytywach takiej sytuacji.

    •  

      pokaż komentarz

      @bylymylypyly: Ale z drugiej strony,w Stanach mają ciekawe kary. W Polsce dostałaby uwagę

    •  

      pokaż komentarz

      @deathcoder: pomysleć teraz, że w dzisiejszych czasach rodzice nie wiedzieliby co się dzieje ze swoimi dziecmi przez cały dzień( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @DumnaAniemia: wysłuchałaś co ojciec ma do powiedzenia? Pewnie nie, więc Ci powiem, jazda autobusem to przywilej dla tych, którzy potrafią się zachować, znęcanie się nad rówieśnikami takim nie jest więc to nie jest kara, a nauka konsekwencji złego zachowania

    •  

      pokaż komentarz

      @DumnaAniemia: Kara być może i będzie skuteczna. Ale pytanie, czy ten ojciec równie skutecznie poradził sobie z przyczyną takiego zachowania. Bo leczenie samych objawów rzadko kiedy kończy się dobrze.
      Osobiście w to wątpię, bo ojciec w filmie wydaje się oczekiwać od dziecka świadomości na poziomie dorosłego. Słychać jak narzeka, że dzieciom się wydaje, że należą im się pewne rzeczy od rodziców. A skąd one mają wiedzieć, że tak nie jest? Czy ktokolwiek z nas w wieku 10 lat rozmyślał o takich rzeczach?

    •  

      pokaż komentarz

      ojciec tłumaczy w filmie, że dostała zakaz jazdy autobusem za dokuczanie innemu dziecku i chciała, żeby tata odwoził ją samochodem. Będąc zmuszona do pokonania trasy pieszo ponosi konsekwencje swojego złego zachowania.

      @NieRozumiemIronii: oki i co to zmienia?
      Złodziej odbywający kare więźnia też ponosi tego konsekwencje i po 3-4 latach wychodzi i kradnie dalej

      Kluczem do sukcesu w pracy z trudną młodzieżą w ośródkach wychowawczych nie jest karanie ich za to co zrobili tylko dochodzenie do powodów i przyczyn ich zachowania i naprawiania sytuacji od podstaw

      rozmowa z dzieckiem nie jest trudna na pewno jest mniej czasochłonna od jazdy 8km za nim do szkoły

    •  

      pokaż komentarz

      @piastun, @DumnaAniemia:

      dotlenić mózg? A propo 8km to ma byćjakaś kara?
      No i? To, że w jakimś miejscu na świecie ludzie mają źle to nie znaczy, że mamy to uważać za coś normalnego.


      Chodzenie na piechotę to zło? Idź i powiedz to ludziom niepełnosprawnym

      '' następnym razem jak będę komuś dokuczać to tak żeby ojciec się nie dowiedział bo się wk#@#i i każe mi zap%$?%##ać z buta'

      Na jej szczęście, to twoje myślenie (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

    •  

      pokaż komentarz

      @mimmo: Dobra dobra, nie zdziwiłbym się gdyby znęcała się nad innymi właśnie przez takie genialne pomysły ojca.

    •  

      pokaż komentarz

      @deathcoder: pozdrów syna, od gościa z internetow, oraz powiedz że ma szacunek u mnie!

    •  

      pokaż komentarz

      @DumnaAniemia

      następnym razem jak będę komuś dokuczać to tak żeby ojciec się nie dowiedział bo się wk$!%i i każe mi zap?%##%%ać z buta
      To można powiedzieć o każdej karze i względem każdego człowieka ( ಠ_ಠ)

    •  

      pokaż komentarz

      @DumnaAniemia tobie też by się przydał taki spacer. Dowiedziała byś się czy taka kara skutkuje. Będziesz miała dużo czasu na przemyslenia.

    •  

      pokaż komentarz

      @deathcoder: nie wiem jaki zawod wykonujesz ale nie jestes dla mnie patryiotooom, rzucaj wte migi robote ktora ob4cnie wykonujesz i zatruddniaj sie w szkole jako wychowawca, bo masz szanse wyprowadzic wielu ludzi na "ludzi". Kazdy dzien zwloki to szkodzenie Polsce za co powinnienes byc obciazany grzywna!

    •  

      pokaż komentarz

      @trombek89: Nigdy nikogo nie gnębiłam więc i tak nie byłabym w stanie powiedzieć czy skutkuje czy też nie.

      *Dowiedziałabyś

    •  

      pokaż komentarz

      @zemer: Programistą jestem :D :) i patriotą jestem inaczej niż sugerujesz :) mieszkam na odludziu w górach :) nie zatruwam pięknego kraju węglem, palę sezonowanym drewnem :) organizuję spędy wszelkiej maści wykolejeńców życiowych :) siedzimy przy ognisku gramy na bębnach (djembe, szamaniaki itp.) :)

    •  

      pokaż komentarz

      @DumnaAniemia: Nic się nie przejmuj. Większość wykopków nie ma dzieci, duża część nigdy ich nie będzie miała. Za to każdy tutaj jest ekspertem od wychowania.
      Szkoda, że nikt się nie zastanowił skąd ten 10 letni dzieciak wziął takie wzorce zachowania?
      Może właśnie jej "pomysłowy" tata dręczy wszystkich w domu?
      To trochę tak jakby drzeć się na dziecko słowami "Naucz się wreszcie, że nie możesz do wszystkich krzyczeć!!!!!!"

    •  

      pokaż komentarz

      @deathcoder: powtarzam jestes szkodnikiem wykonujac inny zawod niz bycie wychowawca w szkole. sha\me on you

    •  

      pokaż komentarz

      @piastun: A nie pomyśleliscie że tutaj skutek może być przyczyną? Może zachowywala się w taki sposób w autobusie bo chciała wyładować to co się dzieję w domu. Jeśli ojciec dał jej taką karę publicznie( co wiąże się nie tylko z wysilkiem fizycznym ale glownie upokorzeniem ) to pytanie jak wymyślne kary potrafi dawać w zamknietych czterech scianach. Dzieci ktore sa traktowane w sposób upojarzający później same wyszukują słabsze osobniki ze swojego otoczenia i robią z nimi to samo. Czasem warto rozważyć inne opcje bo świat nie jest czarno biały.

    •  

      pokaż komentarz

      @DumnaAniemia: To bardzo proste. Lekcja jest banalna - w szkole ona może górować nad słabszym dzieciakiem, ale w życiu zawsze znajdzie się ktoś większy, silniejszy, potężniejszy, który może ją sprowadzić do parteru i poniżyć tak jak samo potrafiło poniżać.

    •  

      pokaż komentarz

      @piastun: Dla dzieciaka kara ma być dotkliwa. Dla jednego zabranie książek jest bolesne, dla drugiego - odłączenie internetu, a dla trzeciego męką będzie siedzenie na kanapie za karę.

    •  

      pokaż komentarz

      @MrocznaKapibara: to odpowiedź na pytanie:

      nie bardzo potrafie sobię wyobrazić czego taka kara miałaby nauczyć 10letniego dzieciaka.

      Dziecko wie, że dokuczanie jest nieakceptowalne społecznie (zakaz jazdy autobusem) i że w przypadku otrzymania takiego zakazu będzie musiała iść na piechotę. Ojciec tak naprawdę jej nie ukarał tylko szkoła.

      Kluczem do sukcesu w pracy z trudną młodzieżą w ośródkach wychowawczych nie jest karanie ich za to co zrobili tylko dochodzenie do powodów i przyczyn ich zachowania i naprawiania sytuacji od podstaw.
      Rozmowy oraz resocjalizacja to inna sprawa i jak najbardziej popieram.

      @DumnaAniemia:

      Nigdzie nie napisałam, że dzieciak nie powinien dostać żadnej kary - oczywiście, że powinien ale może taką która nauczy go, że gnębienie innych jest raczej słabe bo wyrządza się tym krzywdę i dobrze byłoby traktować ludzi tak samo jak chcielibyśmy być taktowani.
      Jakie rozwiązanie proponujesz?

    •  

      pokaż komentarz

      @deathcoder: programistow jest jak nasrał (przynajmniej w waw), a sam zawod nudny w sobie jak flaki z olejem...pomysl co mogl bys zdzialac jaka duma by cie ot napawalo...sha\me on you

    •  

      pokaż komentarz

      @DumnaAniemia No właśnie to jest najodpowiedniejszą kara jaką można nałożyć na dziecko. Bez krzyków, bez bicia, następnym razem jak będzie chciała się nad kimś znęcać to przemysłu to dwa razy.

    •  

      pokaż komentarz

      @DumnaAniemia: To ma nauczyć że odpowiadamy za swoje czyny. Gdyby ojciec zawoził dziecko do szkoły to nie odczyłaby skutków swojego zachwoania. Niestety dzisiaj nawet dorośli kłamią, płaczą i bronią się ,, przecież to nie było specjalnie. NIe ważne czy było specjalnie czy nie, czas ponieść konsekwencje.

    •  

      pokaż komentarz

      afrykańskie bambo chodzą do szkoły przez sawannę i

      @piastun: daleko szukać moja koleżanka z klasy szła codziennie na autobus żeby ją dowiozl do szkoły 5km

    •  

      pokaż komentarz

      w mediach twierdza ze to nie prawda. Dziecko moze wyrosnac rowniez w rodzinie z dwoma ojcami lub mamami ;d

      @watcher22: Mało tego:

      https://www.wykop.pl/link/4650683/od-2019-roku-w-holandii-geje-beda-mogli-skorzystac-w-klinikach-z-surogatki/

    •  

      pokaż komentarz

      @krystal_Tri_tapik: nie dalej jak miesiąc temu w San Francisco, chłop wyglądający na usportowionego powiedział mi 'you wanna walk for 3km? This is not a walking distance' :D

    •  

      pokaż komentarz

      @deathcoder z 3latkiem zrobiliśmy 10km w tym 5km plażą na wydmach w Łebie. A polaczki meleksami...

    •  

      pokaż komentarz

      @zemer:
      Pracuję jako dev już 10 lat i mam bekę z tego balonika jaki to ważny i trudny zawód. Z samych naburmuszonych programistów zresztą też.

    •  

      pokaż komentarz

      @JanuszCham: To nie jest trudny zawód jeśli masz do tego predyspozycje. Poza tym czymś innym jest "programista" stawiający wordpressa, a czymś inny programista, który stworzył aplikację zapewniającą firmie obroty na poziomie kilku mln zł na kontach i na tyle dobrze zna kod, że kiedy się coś sypie w 5 minut potrafi zareagować.

      To kwestia skali. Większość OLBRZYMIA ludzi szczycących się mianem programistów nigdy w życiu nie robiła porządnej optymalizacji swoich serwisów, bo nie było takiej potrzeby przez wzgląd na małą ilość użytkowników.

      Ludzie myślą, że samo słowo PROGRAMISTA czyni ich lepszymi od innych a to nie tak. To zawód wymagajacy nieprzeciętnej inteligencji ale znaleźć naprawdę dobrego programistę... ze świeczką szukaj.

    •  

      pokaż komentarz

      @deathcoder: O optymalizacji od lat nie słyszałem, tylko się na sprzęt narzeka, że za wolny. I przez takich ludzi nie mam co robić w pracy. Z roku na rok muszę obniżać swoją wydajność aby wyrównać do ogółu. Nie wiele nam brakuje do hindusów. Większość nie słyszała np o SOLID a jedyny wzorzec jaki znają to singleton.

    •  

      pokaż komentarz

      @piastun
      Nie trzeba szukać w Afryce. Moja babcia pokonywała podobny dystans do szkoły. Takie czasy były. I jakoś ludzi żyli.

    •  

      pokaż komentarz

      @mimmo: Może to ok, ale wrzucanie tego na facebooka, to debilizm. j$%?ne boomery

    •  

      pokaż komentarz

      @DumnaAniemia: Tego, że jak zachowujesz się jak suka to idziesz z buta. Nie dziękuj.

      @mimmo: Was posrało całkiem. To jest dziecko. Takie kary to starszym, którzy są coś w stanie zrozumieć. U dzieci właściwe postawy uzyskuje się innymi metodami. Wy niby rozumni, a zakładacie, że dziecko z orzeszkiem pod czaszką wyciągnie jakieś wnioski. Całkiem możliwe, że zachowanie tego dziecka w szkole wynika ze sposobu, w jaki jest traktowane w domu przez ojca.
      Ja pierd%le - Nauczycielka molestuje ucznia - wow! zajebiście! Ojciec upokarza córkę - wow! zajebiście! Skąd wy bierzecie swoje pokrzywione myślenie???

    •  

      pokaż komentarz

      @reddml: Zamiast udawać mądrego, mogłeś po prostu napisać „bo tak”. Rozwianie wątpliwości byłoby wówczas mniej dysonansotwórcze.

    •  

      pokaż komentarz

      @JanuszCham: z SOLID bym uważał :) to jest zajebista metodologia pracy którą sam stosuję, ale widziałem kod programisty, któremu coś odp#$!!!?iło na punkcie SOLID i w takim stopniu rozdrobnił aplikację, że myślałem, że gościa zatrzasnę.

    •  

      pokaż komentarz

      @DumnaAniemia to poproś kogoś żeby ci pognębił

    •  

      pokaż komentarz

      @Grothar: Ale Ty masz świadomość tego, że pisząc takie rzeczy straszliwie się zbłaźniasz? Mówimy tu o zmuszeniu córki do przejścia POD OPIEKĄ 8 km trasy pieszej w relatywnie prostych warunkach atmosferycznych, a Ty to porównujesz do molestowania :D :) :D :D :D nie wiem czy się śmiać czy litować nad Tobą :)

      Rozumiem, że masz odmienne zdanie i uważasz, że to nie jest kara :) to ja Ci powiem coś z drugiej strony :) Jeśli czytałeś wszystkie komentarze, moje z pewnością też. Mój syn z jednej strony jest wychowywany twardą ręką (jeśli coś zbroi dostaje adekwatną karę, która zawsze ma jeden cel - pokazać czym gardzi, czego nie szanuje i co się stanie kiedy realnie mu tego zabraknie). Jednocześnie obok tego w szkole podstawowej kiedy go odbieram młody potrafi bez wstydu i strachu przed dzieciakami wokół widząc mnie krzyknąć na cały korytarz: TATO KOCHAM CIĘ!

      Wiesz, że ja przez wszystkie lata odbierania i dowożenia go do szkoły nie słyszałem, by JAKIEKOLWIEK inne dziecko wokół zrobiło tego typu gest względem swoich rodziców? Przytulali, uśmiechali się to i owszem, ale nawet raz nie zdarzyło się bym słyszał jak jakieś dziecko z taką pasja mówi rodzicom, że ich kocha.

      Stąd weź pod uwagę to, że tu nie chodzi o namawianie do katowania swoich dzieci, ale o to, że taki rodzaj kary jak najbardziej może uzmysłowić młodemu człowiekowi co może stracić jeśli nie będzie szanował tego, co dostaje.

      Alternatywny przykład. Młody zostawiał notorycznie rower na podwórku, niedaleko asfaltu. Wystarczyła chwila nieuwagi, ktoś podjeżdża i myk rower na pakę. Mówię raz chowaj. Mówię drugi raz chowaj. Mówię trzeci raz chowaj. Zero reakcji, chował tylko jak mu się kazało. Któregoś razu wyszedłem na dwór, zgarnąłem rower i schowałem do stodoły w miejscu, w którym nie było szans, by go znalazł. Dwa dni później młody szuka roweru. Pyta czy go gdzieś przestawialiśmy, ja na to, że nie, bo to jest jego rower i że mu ostatnio mówiłem, że więcej go prosił o schowanie nie będę. Panika. Przeleciał całe podwórko wzdłuż i wszerz. Pytam się i co znalazłeś? On na to, że nie i w płacz. Ja mu na to, że przecież mówiłem, że jak będzie zostawiał rower, to ktoś go może w końcu ukraść. No tak odparł, ale teraz już za późno i że on już nie bezie mógł jeździć i w ogóle. Zapytałem go jak się teraz czuje. Odparł że mu smutno. Zapytałem, czy gdyby wiedział jak smutno mu będzie, gdy mu ten rower przepadnie nadal by go zostawiał. On na to, że nie. Wówczas pokazałem mu go w stodole i poprosiłem by zapamiętał to jak się przed chwilą czuł. I wiesz co? Od 2 lat ani razu nie zostawił roweru na zewnątrz.

      Widzisz ja tego typu sytuacji widzę na co dzień na pęczki. Widzę jak matki i ojcowie próbują powtarzać do usranej śmierci, żeby dzieci robiły to, czy tamto, ponieważ dla nich smutek dziecka = złe wychowanie. Smutek to emocja, która bardzo pomaga nam odróżniać dobro od zła. Strach podobnie. Jeśli staramy się eliminować z życia dziecka smutek, pod pretekstem wychowywania go, wyrzadzamy takiemu dziecku wielką krzywdę. Problem w tym, że to jest ze strony rodziców GŁUPIE. Dlaczego? Ponieważ jak sam napisałeś dziecko ma młody umysł. I PARADOKSALNIE do takiego młodego umysłu zasady i nakazy NIE PRZEMAWIAJĄ. Jak dorosłemu powiesz: patrz tam jest reaktor atomowy, nie wolno tam wchodzić, to będzie rozumiał, że zagraża to jego życiu. Powiesz to dziecku, potem dziecku piłka ucieknie w tamtym kierunku i ono leci nie myśląc. Oczywiście to przejaskrawiony przykład, ale tak działa umysł dziecka. On nie bazuje na ZAPAMIĘTANYCH NAKAZACH, ale na emocjach i odczuciach. Kojarzy nie słowa tylko PRZEDE WSZYSTKIM zdarzenia i powiązane z nimi emocje.

    •  

      pokaż komentarz

      @Grothar: Dziecko chce się bawić młotkiem. Mówisz nie bo się skaleczysz. Ja swojemu synowi wręczyłem maleńki gumowy młotek. Na tyle ciężki by jak się walnie w palec go nie złamał ale by go lekko zabolało. Potem kiedy raz się zdarzyło się uderzył coś mu pokazałem. Wziąłem patyk położyłem na ukos i mówię walnij swoim młotkiem tak by złamać. Walnął z całej siły i nic. Dałem mu mój metalowy młotek i mówię walnij tym. Walnął - kijek się złamał. Mówię: widzisz? Jakbyś się uderzył moim młotkiem złamałbyś palec, dlatego dopóki zdarza się, że uderzasz się tym małym nie powinieneś sięgać po duży.

      Tak wygląda moim zdaniem idealne wykorzystywanie predyspozycji młodego umysłu. Szukamy różnego rodzaju wytrychów, metod dotarcia do emocji, do tego co sprawia, że dziecko zapamiętuje, kojarzy fakty. Czasem metodą jest wzbudzenie strachu lub respektu, czasem radości, a innym razem euforii.

      Unikanie którejkolwiek z emocji, eliminowanie zmęczenia, a nawet poczucia wstydu jest błędem. Wstyd to emocja jak każda inna i moim zdaniem ojciec zachował się wzorowo bo przy okazji pokazał innym rodzicom, że dziecko to nie lalka, którą trzeba głaskać i dopieszczać. Dziecko to człowiek. Człowiek, który musi poznać jak funkcjonuje świat niezależnie od tego czy ma 5 lat czy 10. Ten facet nie szkalował swojej córki, nie wyśmiewał jej po prostu pokazał co może dla niej zrobić. Nie szanowała uczniów, wykopano ją 2 razy z autobusu, on jej nie zawiózł. Pokazał jej co się stanie kiedy straci to czego nie szanuje. Nikt jej nie pospieszy z pomocą. Ojciec przy tym zadbał o jej bezpieczeństwo.

    •  

      pokaż komentarz

      a Ty to porównujesz do molestowania

      @deathcoder: dalej nawet nie czytam, bo najwyraźniej należysz do tych, co stawiają tezę opartą o zmyślone zdarzenia, a poźniej dostają słowotoku, który ma wykazać oczywiste racje. Rozumiem, że jesteś również okspertem w zakresie psychologii rozwojowej i klinicznej. Szkoda strzępić ryja.

    •  

      pokaż komentarz

      @DumnaAniemia: To, że taka kara jest lepsza od dostaniem pasa w dupę, czy powiedzeniu dziecku, że ma karę na komputer przez 3 dni, a dziecko po godzinie i tak przy nim siedzi.

    •  

      pokaż komentarz

      @DumnaAniemia jedź sobie do takich górski miejscowości i zobacz jak dzieci idą szkoły. To co ja uważam już za początek trasy na jakiś szczyt, to dzieci te dziennie chodzą. I to zawsze w każdej miejscowości widzę np. Wisła, Ustroń

    •  

      pokaż komentarz

      @daxo: Rozumiem ale jak to co napisałeś ma się do moich komentarzy?

    •  

      pokaż komentarz

      @DumnaAniemia Taka że jest winna to jest kara. Ale najważniejsze żeby wiedziała czemu jest ukarana

    •  

      pokaż komentarz

      @ProfesorBigos: @JaCzyliOn: @MonteC: @Grothar: @DumnaAniemia

      Szkoda szczępić ryja. Dzieciak pewnie tylko agresją potrafi sobie radzić z problemami i ratunkiem na to ma być publiczne upokarzanie go. Co za zasraniec z tego ojca, ani trochę żenady nie czuje że tak dziecko wychował, za to pierwszy do chwalenia się jak to nie karze i jaki to on nie jest wspaniały (╯︵╰,) Jeszcze dzbany temu przyklaskują. Dawno takiego dna na wypoku nie było, pomyśleć że ci ludzie może kiedyś będą mieli własne dzieci. Dramat.

    •  

      pokaż komentarz

      @ZiemniakZCebulandii: będą mieli, mają i wychowują je tak właśnie - po swojemu "a ja to mojej córce/synowi", a później zdziwienie dlaczego dziecko tak a nie inaczej reaguje na różne sytuacje i przypisywanie tego zachowania naturze. Nawet do głowy im nie przyjdzie, że to właśnie ich wina, a jak ktoś im to próbuje naświetlić to zasypią Cię stosem minusów, ale żaden z nich nie zadał sobie trudu, żeby przeczytać choćby podręcznik do psychologii rozwojowej i klinicznej, zanim się dziecko urodzi.
      W ich dorosłych głowach nie ma miejsca na świadomość, że dziecko nie widzi świata tak jak dorośli i wzory właściwych interakcji dopiero się tworzą. Oni nie potrafią sobie wyobrazić, że mały człowiek nie myśli jeszcze tak jak oni.

    •  

      pokaż komentarz

      @Grothar: zieff kary takie zle i niszcza osobowosc i ludzkosc wogole wyginela 50k lat temu gdy ktos zaczal stosowac kary dla dzieci... To ze ludzkosc ciagle istnieje swiadczy jednak ze kary nie sa tak straszne jak czesc osob to przedstawia - no ale oni przeczytali ksiazki, podobnie jak inni ktorzy wychowali platki sniegu...

    •  

      pokaż komentarz

      @abgaha: Przecież nikomu nie chodzi tutaj o sam fakt kary. Pomysł, żeby szła te kilka km jest nawet spoko, ale żeby wrzucać to do sieci?! Przez całe życie się to będzie za nią ciągnąć. I jeszcze ten dzban dumny z siebie jest i się tym chwali. To ja już wolę pas, zagoi się i nikt nie będzie mi tego do końca życia przypominał. Serio piszę.

    •  

      pokaż komentarz

      @abgaha: Głupiś. Ja o tym, że karę należy dostosować do wieku, a Ty presuponujesz coś, czego nie powiedziałem i używasz argumentum ab absurdum wplatając tu skrajną sytuację z płatkami śniegu, których nikt nie wychowywał wcale. Nikt nie uczy jak wychowywać dzieci, podobnie jak nikt nie uczy jak zajmować się kotem. Przy czym właściciele kotów poszukują tej wiedzy wszędzie gdzie się da, za to rodzice dzieci zawsze wszystkie rozumy pozjadali, bo "w naszej rodzinie było nas łośmiu i mama jakoś wszyskich wychowała". Książki do psychologii rozwojowej nie nauczą nikogo JAK wychowywać dziecko, ale pozwolą zrozumieć zakres możliwości rozwojowych dziecka w różnym wieku dzięki czemu można się dowiedzieć czego na pewno robić nie należy i czego dziecko w danym wieku na pewno nie zrozumie.
      Dokładnie tak

    •  

      pokaż komentarz

      @Grothar: zwroc uwage ze to Ty stwierdzasz ze kara zla bo... bo tak... Nie mozesz jednak wiedziec jak zadziala na to dziecko.

    •  

      pokaż komentarz

      @ZiemniakZCebulandii: @Grothar:

      Przecież każdy wie, że nauka jest lewacka, zdrowie psychiczne to problem p!$# w rurkach, a cały świat wystarczy brać na chłopski rozum.

    •  

      pokaż komentarz

      @abgaha: a Ty zwróć uwagę jak zachowuje się dziesięciolatka i zastanów się dlaczego. Potem się zastanów, czy zachowanie ojca jest nagłą zmianą metod wychowawczych, czy raczej kontynuacją starych. Potem przeczytaj ze dwa podręczniki i możemy wrócić do rozmowy.

    •  

      pokaż komentarz

      @ZiemniakZCebulandii: z drugiej strony dzieciaki trzeba przyzwyczajac aby nie przejmowali sie opiniami innymi - zwlaszcza tymi w sieci - badzmy szczerzy - co sie za nia bedzie ciagnac? Fakt ze nie rozumiem juz mlodzierzy (ktora przejmuje sie p??%#@%ami wg moich kryteriow) ale ciezko mi uwierzyc aby to byla tak straszna/upokorzajaca kara. Juz gorsze byly przeprosiny przed cala szkola ktore trzeba bylo wyglosic

      Tez wolalem pas ojca niz rozmowy matki - te rozmowy w tamtych czasach traktowalem jako znecanie sie

    •  

      pokaż komentarz

      @Grothar: i co to da? najwieksz gnoj w klasie mial milych rodzicow i zawsze spokoj w domu.

      Co do ojca - to nie byla jakas straszna kara - gdyby stosowal prymitywne metody raczej wybralby cos prostszego i nie poswiecil na to tyle czasu (nie to nie byla dla niego przyjemnosc)

    •  

      pokaż komentarz

      @DumnaAniemia żebyś się dowiedziała czy bycie gnębioną daje coś do myślenia.

    •  

      pokaż komentarz

      @abgaha:

      i co to da? najwieksz gnoj w klasie mial milych rodzicow i zawsze spokoj w domu.

      to nie chodzi o miłych rodziców, tylko o to co należy osiągnąc w kontrolowaniu dziecka przed ukończeniem przez niego 4 lat życia. Można być miłym i niekonsekwentnym tak samo, jak niemiłym i niekonsekwentnym.

      Co do ojca - to nie byla jakas straszna kara - gdyby stosowal prymitywne metody raczej wybralby cos prostszego i nie poswiecil na to tyle czasu (nie to nie byla dla niego przyjemnosc)

      kogo obchodzi, czy to była dla niego przyjemność, czy nie. Wychowanie dziecka to nie zawsze jest przyjemność i z założenia niezbyt dobrze jest na to liczyć. To ciężka praca każdego dnia, nie tylko upokorzenie dziecka, jak już efekty zaniedbań osiągnęły szczyt.
      Można domniemać, że to upokorzenie jest symbolicznym zwierciadłem wszystkich jego metod. W końcu córka upokarzała słabszych w szkole. Sama to wymyśliła? Dzieci kopiują zachowania w pierwszej fazie rozwoju, nie są szczególnie kreatywne w wymyślaniu nowych, co najwyżej w modyfikowaniu zaobserwowanych. Śmiem podejrzewać, że znęcanie się nad słabszymi jest zwierciadłem zachowań ojca w domu. Może w stosunku do żony, może w stosunku do psa, może w stosunku do córki. To mogą być drobiazgi, słowa, powtarzające się kpiny i wzmocnienia głównie negatywne; niekończąca się krytyka i wymagania. Długo by gadać. To może też być kopia zachowania matki. Na 99% sama tego nie wymyśliła.

    •  

      pokaż komentarz

      @Grothar: masz dzieci? Jak bedziesz mial zobaczysz jak w ciagu miesiaca od oddania dziecka do przedszkola sie zmieni. Wybacz ale chcesz na sile wcisnac teorie ze zachowanie dziecka wynika z sytuacji domowej ale nie masz na to zadnych podstaw. Rownie dobrze to moze byc szkola, kolko taneczne lub dzieciak jest zwyczajnie wredny

    •  

      pokaż komentarz

      @abgaha:

      masz dzieci?

      mam, dorosłe już.

      lub dzieciak jest zwyczajnie wredny

      tak właśnie tłumaczą się rodzice popełniający błędy wychowawcze.
      Przypomniał mi się ten głupi program Superniania, czy jakoś tam. Baba jakoś była w stanie ogarnąc krnąbrnego i już zepsutego gówniaka, po czym zostawał sam na sam z rodzicami i wszystko się sypało. Do rodziców można mówić, oni powiedzą "tak, wieeem" i zrobią to co zawsze. Studiowałem pedagogikę, bo chciałem zmieniać świat, ale mi przeszło, bo do ludzi mówi się jak do ściany. Zawsze wiedzą lepiej. Dziś pracuję z wysokimi napięciami i staram się nie robić niczego po swojemu.

    •  

      pokaż komentarz

      @trombek89: Ale przecież my nie rozmawiamy o przemyśleniach osoby gnębionej tylko tej która gnębi więc dalej nie rozumiem dlaczego radzisz mi abym poprosiła kogoś o gnębienie.

    •  

      pokaż komentarz

      @DumnaAniemia 10-letnie dziecko rozumie już bardzo dużo. Nie bądź jak madka i nie traktuj dzieci jak bezwolnych debili. To już jest prawie nastolatka, a nie niemowlak.

    •  

      pokaż komentarz

      Zrobił mu się supeł w bucie. Prosi o pomoc. Mama od razu leci żeby mu rozplątać, a ja na to moment. Halo. Masz 10 lat, poradź sobie. Przy czym nie zostawiłem go z tym samego. Uklęknąłem obok niego i mówią popatrz, przeanalizuj, zastanów się. Podpowiadałem, doradzałem aż po dosłownie kilkunastu minutach w pełni samodzielnie rozgryzł łamigłówkę. Duma na jego twarzy była nie do opisania :- ).

      @deathcoder: albo leniwy, bo wykorzystuje rodziców, albo upośledzony. Umiejętność wiązania buta i rozwiązywania powinna być opanowana już w momencie, gdy idzie się do szkoły podstawowej w wieku 7 lat.

    •  

      pokaż komentarz

      @Tatiagla: Ty potrafisz odróżnić rozwiązywanie buta od rozplecenia supła splątanego tak silnie, że nawet ja potrzebowałbym chwili na jego rozplątanie, czy też masz w wieku znacznie więcej niż 10 lat potężne problemy z czytaniem ze zrozumieniem? :)

      To mnie zawsze najbardziej bawi na wykopie :) ludzie, którzy nie przeczytają dokładnie, robią za mentorów, a przede wszystkim bawią się w poniżanie innych. To daje wam pewnego rodzaju satysfakcję, bo jak się obraża, ocenia i poniża innych czujemy się przez to lepsi. Problem w tym, że tylko się takimi czujemy, w praktyce zamieniamy się wówczas w żałosne cioty :) :) pozdrawiam :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Tatiagla: Warto dodać, że lenistwo mamy praktycznie wszyscy we krwi :) to zostawianie roweru to też jest w pewnym sensie wynik lenistwa :) a p$$#!?@nę rower i lecę się bawić, szkoda mi czasu i energii by go schować. Sporo zresztą z synem o tym rozmawiamy. O tym, że nasz ludzki umysł ma taką właściwość, że zawsze szuka najprostszych rozwiązań i robi to często zupełnie poza naszą świadomością. Twój umysł zrobił dokładnie to samo teraz: poszedł po najkrótszej linii oporu, bo to internet, bo tu tak przyjemnie można nazwać choćby przypuścić, że ktoś jest upośledzony lub leniwy lub opóźniony w rozwoju :D :D :D :D :D :D dorosłość to moim zdaniem w pewnym sensie umiejętność kontrolowania tego naszego wewnętrznego lenia.

    •  

      pokaż komentarz

      @deathcoder: supel to supel, niewazne jak mocno będzie związany i jak bardzo przekombinowany, każdy kto choć zna podstawy wiazania bez problemu powinien to rozwiązać.

    •  

      pokaż komentarz

      @Tatiagla: Wiesz :) punkt widzenia zależy od punktu siedzenia :) moim zdaniem każdy 10 latek powinien potrafić odróżniać grzyby w lesie :) powinien potrafić narąbać drewna nie robiąc sobie krzywdy, powinien potrafić na kolanach ojca prowadzić samochód po łące i powinien potrafić perfect wbijać gwoździe bez ich gięcia. Jesienią zeszłego roku zbudowałem razem z nim mały domek szkieletowy, więc raczej nie mam zbyt wiele do zarzucenia jego umiejętnościom :).

      A jeśli chodzi o supły, w tej materii wchodzi w grę jedna rzecz, której nie wziąłeś pod uwagę (ponieważ internet ma to do siebie, że nie zakładamy, iż może coś być na drugim planie). Każdy z nas ma pewne tematy do przeskoczenia. Mój syn cechuje się skrajnie wielką nieakceptacją niepowodzeń. To jest temat, nad którym intensywnie pracujemy od ładnych paru lat i jest już znacznie lepiej. Kiedyś było tak, że jak coś mu nie wychodziło natychmiast się wkurzał i obrażał. Mieliśmy z tym spory problem w szkole, bo podczas zabaw z rówieśnikami nie był w stanie przyjąć na klatę porażek (choćby najmniejszych). Są pewne rzeczy, które są naszymi cechami jakoby wrodzonymi i opanowanie ich sprawia czasem spory problem. Tę walkę w zasadzie już wygraliśmy, bo dziś praktycznie nie zdarza mi się zwracać mu uwagi na to, że się na siebie wk?#!ia. O tyle udało się ją wygrać, że młody nie dusi w sobie złości, on po prostu nauczył się cierpliwości i zrozumiał, że czasem potrzeba większej ilości prób. Pozostałością po tych perypetiach są pewne braki jeśli chodzi o czynności wymagające szczególnie dużych pokładów cierpliwości i opanowania, ale :) wszystko da się nadrobić.

      Jak widzisz nie uważam swojego syna za ideał :) po prostu na tyle na ile mogę staram się mu pomóc w ogarnianiu rzeczywistości :). Dla Ciebie supeł to banał, dla setek dzieciaków w jego wieku też, a dla niego był barierą i moim zadaniem jako ojca nie jest oczekiwanie od niego by był jak inni. Moim zadaniem jest pomóc mu na miarę jego możliwości mając totalnie w dupie takich internetowych doradców, którzy uznają, że wszyscy w danym wieku daną rzecz powinni potrafić.

    •  

      pokaż komentarz

      @deathcoder: aż się miło czyta Twoje wypowiedzi pod tym tematem. Podziwiam Twoje dojrzałe podejście do wychowywania dzieci i wręcz zazdroszczę młodemu, że dorasta w takich warunkach :)

    •  

      pokaż komentarz

      @strychnina77: Nie jest tak różowo jakby się wydawało. Przez prawie 10 pierwszych lat jego życia był świadkiem tytanicznej walki o życie jego matki. Walkę wygraliśmy niedawno, ALE... nie jestem pewien, czy lepiej mieć radosne beztroskie dzieciństwo, czy w cholerę trudne, ale odpowiedzialnie prowadzone... szczerze? W tej materii daleki byłby od kategorycznych ocen... ale dzięki

    •  

      pokaż komentarz

      @deathcoder: nie chodzi mi zupełnie o beztroskie dzieciństwo. Na to niestety nie mamy wielkiego wpływu, bo życiem kieruje los i przypadek w dużej mierze. Natomiast, wnioskując po Twoich komentarzach, oszczędzasz dzieciakowi wielu emocjonalnych problemów w przyszłości, a to jest chyba najważniejsze.

  •  

    pokaż komentarz

    bardzo dobra kara.. choć mógł sobie darować publikowanie tego w sieci

  •  

    pokaż komentarz

    W Niemczech pewnie już by dziecko odebrano.

  •  

    pokaż komentarz

    Teraz wiadomo czemu znęca się nad rówieśnikami.

    •  

      pokaż komentarz

      @telpan: Ale to jej w żaden sposób nie usprawiedliwia. Powinna zrozumieć że inne dzieci nie są niczemu winne.

    •  

      pokaż komentarz

      @telpan Być może zachowanie ojca jest przyczyną znęcania się jego córki nad rówieśnikami w celu rozładowania jej negatywnych emocji spowodowanych przez niego?

    •  

      pokaż komentarz

      @telpan: oczywiście że tak, dziecko nasladuje doroslych. Jak ojciec używa w domu przemocy to syn bedzie tej przemocy używał w szkole.

    •  

      pokaż komentarz

      @gkioepsmnvjeslvnkuewalxpobnf: usprawiedliwia , jak widzi w domu ze ojciec posluszność wymusza przemocą to takie same metody stosuje wobec rowiesnikow.

    •  

      pokaż komentarz

      @gkioepsmnvjeslvnkuewalxpobnf:

      Powinna zrozumieć że inne dzieci nie są niczemu winne.

      Zrozumie wtedy, gdy się jej wytłumaczy, a nie nad nią znęca. Słowa tłumaczą, a nie znęcanie się.

      Ale może Tobie się w ten sposób wszystko tłumaczy, więc powinienem do Ciebie przyjechać i Ci wtłuc bez słowa, byś zrozumiał co mam do przekazania?
      Może właśnie taka nowa metoda w szkołach powinna zaistnieć, że nauczyciele w ten sposób tłumaczą, że biją uczniów przez bite 45 minut? Tortury, przemoc i masakry to najlepsze metody przekazywania wiedzy - należy wrócić do starych, wypróbowanych metod!
      Chcesz lepe z ucha na pysk w ryj szmato?!

    •  

      pokaż komentarz

      @telpan: @Fablok_1D: @cichy1405: Albo po prostu smarkuli się poprzewracało od dobrobytu w głowie i zaczynała szukać mocniejszych wrażeń w gnębieniu innych. Z tego co pamiętam, w szkole prawie zawsze dzieci z bogatszych rodzin, to były najgorsze sk!??iele.

    •  

      pokaż komentarz

      Powinna zrozumieć że inne dzieci nie są niczemu winne.

      @gkioepsmnvjeslvnkuewalxpobnf: Zrozumie tyle, że ludzi powinno się karać, a powód zawsze się znajdzie.

    •  

      pokaż komentarz

      @976497: 8-kilometrowy spacer to znęcanie, tortury, przemoc i masakra? Wy chyba się zapędziliście i dyskutujecie o czymś zupełnie innym.

    •  

      pokaż komentarz

      Teraz wiadomo czemu znęca się nad rówieśnikami.

      @telpan: Dokladnie. Stary jej wlasnie udowandnia ze sila mozna kazdego zmusic do robienia czegos glupiego np. maszerowania pieszo 8km do szkoly. Albo problem ze Starym albo jakis inny do rozwiazania przez rozmowe a nie kare fizyczna.

    •  

      pokaż komentarz

      @Legion616: Czegoś tu nie rozumiesz, więc się przejdź w dowolnej chwili 8km albo 8m i na pewno to zrozumiesz, jeśli jeszcze czegoś nie rozumiesz.

    •  

      pokaż komentarz

      @nielegalny_imigrant: z tego powodu że często bogaci ojcowie szczegolnie w latach naszej mlodosci to byli sk$@$iele bo musieli nimi byc. Pamietam jak karał ojciec jednego z bogatszych "łobuzów" z mojej klasy ... Pozatym nie generalizował bym bo zdecydowanie gorsi byli ci ze srodowisk biednych i patologicznych.

    •  

      pokaż komentarz

      @976497: Robię tak kilka razy w tygodniu i dalej nie rozumiem. A za małolata jakieś 6 km chodziłem do liceum, bo nie chciało mi się cisnąć w tłumie w autobusie, więc tym bardziej nie rozumiem.
      Wychodzisz czasem z domu dalej jak do sklepu?

    •  

      pokaż komentarz

      @Legion616:

      Robię tak kilka razy w tygodniu i dalej nie rozumiem.

      A widzisz!
      Skoro nie rozumiesz, to powtarzaj, aż zrozumiesz. To musi przecież działać, skoro ten ojciec i wielu wypoków preferuje takie metody nauczania!

      Wychodzisz czasem z domu dalej jak do sklepu?

      Wychodzę, wiele rzeczy nie rozumiem i nie wiem dlaczego... Może dystans za krótki i za każdym razem 8km musi być? Wypróbuj to i mi powiesz.

    •  

      pokaż komentarz

      @976497:

      wielu wypoków stosuje takie metody nauczania!

      Kto na przykład?

      wiele rzeczy nie rozumiem i nie wiem dlaczego

      Nie wątpię.

      No i po co próbujesz na siłę się odgryzać? Porównałeś 8 kilometrowy spacer do fizycznego napier*lania i dalej w to brniesz.

    •  

      pokaż komentarz

      @Legion616:

      No i po co próbujesz na siłę się odgryzać?

      No, to już Tobie tłumaczę.
      Dystans, jak i ta metoda tłumaczenia polegająca na chodzeniu nie tłumaczą niczego. Odgryzanie się również nie działa - jak sam widzisz, bo sam nie załapałeś.

      Artykuł jest o tym, że ta dziewczynka, jak i ojciec stosują podobne metody, by coś osiągnąć. To nie tylko nie działa, ale tworzy nerwową atmosferę (a jak ktoś się denerwuje, to z nerwów popełnia błędy) i tworzy to również błędne skojarzenie, że siłą, znęcaniem się - zamiast informacją, osiąga się zamierzone cele.
      Tymczasem komputery, które działają bezbłędnie, nie przekazują sobie informacji siłą, ale za pomocą sygnałów i logiki (jeśli... to...) i tylko tyle wystarczy, by rozumieć, coś przekazać i osiągnąć zamierzone cele.

    •  

      pokaż komentarz

      zamiast informacją

      @976497: No i informacja została przekazana. Dzieci do pewnego wieku testują granicę ile mogą sobie pozwolić bez konsekwencji, każdy psycholog to potwierdzi.
      A ludzie to nie komputery.

    •  

      pokaż komentarz

      @Legion616:

      No i informacja została przekazana.

      Informacja została przekazana błędnie.
      "Jeśli będziesz znęcała się nad innymi, to będziesz traciła koleżanki."
      "Jeśli porozmawiasz z koleżankami, zamiast je nękać, to dowiesz się czemu tak się zachowują lub dasz im znać, że coś robią źle."

      Może nękanie wcale nie jest winą tej dziewczyny, ale objawem innej kwestii. Może ten problem tkwi głębiej i to ona jest ofiarą, a próbowała się bronić i jeszcze nad nią znęca się jej własny ojciec (bo dorośli nie doszli do sedna sprawy). Przecież nie zachowywała się tak bez powodu.
      Innym razem też się tak pewnie zachowa, gdy nie będzie jej coś pasowało, bo nie zna innych metod rozwiązywania problemów.

    •  

      pokaż komentarz

      @976497: Masz dzieci?

      Ja mam dwie córki, kocham je na zabój, nigdy nie uderzyłem, nie wydzierałem się itp. Bajki pod kontrolą, bez przemocy i bez stresującej fabuły
      Ale i u jednej i u drugiej tak w okolicy 2 lat pojawił się etap przemocy.

      Starsza gdy była sfrustrowana biła mnie i żonę. Próbowaliśmy zgodnie z książkowymi mądrościami tłumaczyć i wyjaśniać. Efektem była narastająca frustracja u nas i u dziecka. Po dwóch tygodniach piekła na wakacjach, gdzie wstyd mi było przed ludźmi. Powiedziałem dosyć. Dosyć tłumaczeń i bezstresowego wychowania. Wprowadziłem zasadę - za każde uderzenie zabierałem jej na tydzień jakąś zabawkę, stworzyłem specjalnie kalendarz. Był taki moment że całą szafę miałem pełną, ale poskutkowało. Od tego momentu koniec, nigdy więcej się to nie powtórzyło.

      Młodsza zaczęła bić starszą, też tak w okolicy 2 lat. Tu już nie czekałem, od razu reagowałem, szybko minęło.

      Teraz starsza lvl 5 lat zaczęła przynosić z przedszkola typowe wzorce znęcania się - bez bicia, ale takie drażnienie się słowne, zabieranie zabawek itp. (zastanawiam się czemu przedszkolanki na to pozwalają) Tym razem też była szybka reakcja - za każde zrobienie na złość siostrze ja też "robiłem na złość" np. zabraniając bajek czy zabierając jej zabawki. Już bardzo rzadko dokucza siostrze. Oczywiście też była rozmowa, ale sama rozmowa nie skutkowała.

      Tak więc myślę sobie, że przemoc czasem może być rzeczywiście nabyta poprzez złe wzorce, ale chyba też ludzie mają przemoc w sobie jako pozostałość danych czasów, w sensie pokłosie ewolucji - kiedyś po prostu wygrywał silniejszy. Coś jak np. z pisklętami ptaków.

      Innym razem też się tak pewnie zachowa, gdy nie będzie jej coś pasowało, bo nie zna innych metod rozwiązywania problemów.

      Równie dobrze mogła podpatrzeć takie zachowania w szkole.

      pokaż spoiler Raczej bym nie zrobił jak ten ojciec, wymyśliłbym coś innego, ale piszę do Ciebie bo z tym tłumaczeniem nie zawsze jest tak różowo ;)

    •  

      pokaż komentarz

      usprawiedliwia , jak widzi w domu ze ojciec posluszność wymusza przemocą to takie same metody stosuje wobec rowiesnikow.

      @inz-bieda: @cichy1405: nie za pochopne wnioski? a może nauczyła się takich zachowań w szkole, a może poczytała gdzieś jakieś durne komentarze o "ciapatych" albo lewakach ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      pokaż komentarz

      @sapieha: Dobre przykłady.
      Ja widzę różnicę między odbieraniem dostępu do zabawki, a wysyłaniem na 8km marsz. Zabawkę możesz zwrócić i wykorzystać jako nagroda za prawidłowe zachowanie, a marszu nie odmaszerujesz, a straconego czasu i upokorzenia też nie odzyskasz, co może uruchamiać następne problemy.

    •  

      pokaż komentarz

      może nauczyła się takich zachowań w szkole,

      @sapieha: Szkola deprawuje, zwlaszcza w obecnych czasach przyzwojlenia na wszelkie patologie. Ale OBOWIAZKIEM rodzicow jest ksztaltowanie swoich dzieci pod tym kątem. W sumie to nawet wazniejsze niz warunki materialne jakie sie dzieciom zapewnia bo warunki moga sie zmienic w jeden dzien - a charakter zostaje na cale zycie i cholernie ciezko jest go pozniej zmienic.

    •  

      pokaż komentarz

      @976497: Dlatego tak jak pisałem - ja bym tak nie zrobił, serce mnie bolało jak zabawki zabierałem, a co dopiero to.
      A przynajmniej bym dupy nie wiózł tylko razem z dzieckiem spacerował - wspólnie byśmy czas spędzili, a i byłoby o czym pogadać ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @sapieha: szkoła zawsze deprawowała, rodziców obowiązkiem jest zniwelować ten efekt.

    •  

      pokaż komentarz

      @inz-bieda: W pełni się z Tobą zgadzam. Chodziło mi tylko o to że nie mamy pewności, że to wina ojca. Chociaż jak tak patrzę na ten filmik - to nic by mu się nie stało jakby razem z córką się przespacerował, a nie jak bydło zaganiał.

    •  

      pokaż komentarz

      @sapieha: Chyba lepiej również jest dla późniejszego zdrowia dziecka, by marsz kojarzył się z przyjemnością i gadaniem o prawidłowym postępowaniu na przykładach teoretycznych sytuacji, niż karą i wstydem.

    •  

      pokaż komentarz

      Chodziło mi tylko o to że nie mamy pewności, że to wina ojca.

      @sapieha: Napisalem juz ponizej - czy wina to nie wiadomo bo moze np. matka wariatka i degeneruje corke. Ale generalnie popieram ze przejscie sie z dzieckiem bylo by lepszym pomyslem. Zamiast robic z siebie tyrana ktory sila wychowuje..

    •  

      pokaż komentarz

      @976497: taki marsz moze rowniez pokazac ze "silniejsi" potrafia wymoc na tobie cos czego nie chcesz i ze takie wymuszanie/znecanie wogole nie jest fajne... albo ze chodzenie jest fajne i za 15 lat zdobedzie zloty medal na olimpiadzie...

    •  

      pokaż komentarz

      @abgaha: Nic takiego nie pokaże, bo ludzie są różni i na różny sposób interpretują różne sprawy. To jest Twoja indywidualna interpretacja.
      Chodzenie w takim przypadku wcale nie jest fajne, bo według ojca ma wzbudzić to na przykład wstyd, aby dziewczynka nie znęcała się nad innymi. Po takim podejściu chodzenie może kojarzyć się jej z czymś zupełnie niefajnym.

    •  

      pokaż komentarz

      @976497: dokladnie - ludzie sa inni i roznie reaguja - ciezko ocenic jak bedzie

    •  

      pokaż komentarz

      @cichy1405: Czyli nie musi używać mózgu? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @976497: Świat to nie idylla. Niektórzy ludzie naprawdę są z natury źli. Nie masz dowodów że tak nie jest ( ͡° ͜ʖ ͡°) i na nich działa tylko wpiedol. Serio? Trzeba być upośledzonym żeby nie załapać o co chodzi jak ktoś starszy mówi "jak nie przestaniesz być zła dla koleżanki to dostaniesz łomot". Logicznym jest że najprostszym sposobem uniknięcia łomotu jest zmiana zachowania. Jeżeli człowiek nie został złamany to znaczy że za lekko się go naciska ( ͡° ͜ʖ ͡°)