•  

    pokaż komentarz

    Lepiej, żeby procedura była druga, niż brać jak leci i ściągać sobie V kolumnę.

    •  

      pokaż komentarz

      @Polinik Ciekawe ilu z nich nasi "przedsiębiorcy" zwyczajnie wykorzystają.

    •  

      pokaż komentarz

      @Polinik poza tym, uogolniając, oni nie są dobrymi pracownikami

    •  

      pokaż komentarz

      @Polinik: Ale jesteś prosty. Mam u siebie od trzech lat chłopaka z Kazachstanu. Jego dziadkowie zostali tam wywiezieni lata temu, po wojnie. Najpierw on potem jego rodzice wrócili do Polski mają już obywatelstwo. Jest jedną z najbardziej sympatycznych, uczciwych i pracowitych osób u nas w firmie.

    •  

      pokaż komentarz

      @miq:
      A, czyli nie ma absolutnie ryzyka, że przyjadą do nas ludzie, ze sfałszowanymi papierami, odpowiednio zalegendowani i w razie czego zaczną robić problemy na tyłach?
      A to luz, przyjmujmy każdego.

    •  

      pokaż komentarz

      @Polinik: gówno wiesz a rzucasz absurdalne komentarze. Chłopak zanim dostał obywatelstwo musiał lata mieszkać w Polsce, mieć pracę (zweryfikowaną), zdać egzamin z polskiego na poziomie na którym oblewa go przeciętny licealista. Cała procedura trwa naprawdę długo i człowiek jest solidnie weryfikowany.

    •  

      pokaż komentarz

      @miq:
      Ja już nie wiem, o wuj Ci chodzi?
      Przecież piszę, że to dobrze, że procedura jest drobiazgowa, bo lepiej tych ludzi dokładnie sprawdzić niż potem mieć kłopoty. Co w tym absurdalnego?

      W odpowiedzi na to -- wyjeżdżasz z jakimiś argumentami, które mają się nijak do mojej wypowiedzi -- "a bo ja znam takiego, co go dokładnie sprawdzili i nie ma z nim kłopotów".

      To chyba potwierdza, że procedura działa?

      I serio chcesz na podstawie próbki JEDNEJ osoby, która przeszła weryfikację decydować o zniesieniu całej procedury i wpuszczaniu każdego człowieka z terenów byłego ZSRR, który stwierdzi "a bo jak bym chciał mieszkać w Polsce, wpuśćcie mnie!"?
      I to ja gówno wiem i rzucam absurdalne komentarze?

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      pokaż komentarz

      @Polinik: Nie jednej. Mieliśmy jeszcze dziewczynę, ale już z nami nie pracuje. A razem z tą dwójką sprowadzono całe ich rodziny. I tak w każdym z przypadków jest taka sama procedura. w trzech pokoleniach w dwóch rodzinach ze 20 osób.
      Mało tego - mam kupę znajomych zza wschodniej granicy, lub z krajów które są dla Ciebie podejrzane z założenia, bo mieszkają tam komuchy, v kolumna, agenci FSB, masoni czy inni islamiści. Mieszkają w Polsce już kawał czasu, część ma już polskie obywatelstwo. Uwierz, jeżeli nie jesteś piłkarzem, strasznie trudno zostać Polakiem.

      I tak, gówno wiesz. Nie każdy były obywatel ZSRR się kwalifikuje - najpierw przeczytaj kto ro jest repatriant. Równie dobrze mógłbyś się oburzać, że o obywatelstwo polskie stara się wnuk polonusów z Toronto. Różnica taka, ze jedni wyjechali z własnej woli, a drugich wywieźli przemocą. Porównanie do V kolumny jest słabe.

      Do tego, jeżeli nie widzisz różnicy między zwrotem "w razie czego zaczną robić problemy na tyłach" a "fajnie, że procedura jest drobiazgowa", to chyba nie mam Ci czego tłumaczyć. No i gdzie ja piszę o zniesieniu procedury?

    •  

      pokaż komentarz

      @miq: Ja pierdzielę, typie, o co Ci właściwie chodzi?
      Piszę, że bardzo dobrze, że:
      a) procedura jest drobiazgowa
      b) jest przestrzegana.

      Potem Ty, Rycerz Na Białym Koniu, naskakujesz na mnie, że jestem prosty i gówno wiem, bo Ty masz jednego repatrianta.
      Więc skoro się mylę, to wg Ciebie:
      a) procedura nie powinna być drobiazgowa
      albo/lub
      b) nie powinna być przestrzegana -- ale to po co nam wtedy jakaś procedura, skoro nie mamy jej przestrzegać.

      Nie każdy były obywatel ZSRR się kwalifikuje - najpierw przeczytaj kto ro jest repatriant.
      No -- i ja twierdzę, że bardzo dobrze, że jest sprawdzane, czy faktycznie jest repatriantem i czy się kwalifikuje, a nie czy ma lewe dokumenty na podstawie których chce się "wkręcić".

      Ale dla Ciebie to absurd -- czyli powinno się ściągać każdego -- łącznie z tymi, którzy wcale nie są/będą lojalni wobec naszego kraju (bo nawet tego nie sprawdziliśmy) .

      Spoko -- to Twoja opinia.
      Ja mam swoją -- jednak weryfikujmy, bo legalne dokumenty kraju unijnego to dobry kąsek dla różnych cwaniaków z tamtej strony świata, nie wchodząc już nawet w kwestia utajonej agentury.

    •  

      pokaż komentarz

      @Polinik: Dobra - żyj sobie w świecie utajnionej agentury.

    •  

      pokaż komentarz

      @miq:
      A Ty żyj w świecie, w którym nie ma ani agentury ani oszustów gotowych podawać nieprawdę dla osobistych korzyści.
      Bo poznałeś parę osób, które nie były oszustami.

    •  

      pokaż komentarz

      @Polinik: Na tym polega Twój problem. Podejrzliwość (ciekawe czym podparta) nie pozawala ci zauważyć nawet absurdu tego co piszesz. Raz, że sprowadzić można osoby które naprawdę są repatriantami. Dwa, że procedura jest bardzo rygorystyczna. Trzy, że trwa bardzo długo. Cztery - 3 poprzednie punkty wykluczają jakąkolwiek działalność operacyjna, lub czynią ją nieopłacalną. Ale nie - V kolumna, agentura, masoni cykliiści.

      Dobra, dla mnie EOT.

    •  

      pokaż komentarz

      @miq:

      Raz, że sprowadzić można osoby które naprawdę są repatriantami.
      No, a jak nie będzie procedury sprawdzania, czy ktoś faktycznie jest potomkiem Polaków, czy tylko się za takiego podaje -- to skąd będziesz wiedział, czy sprowadzasz "osoby które naprawdę są repatriantami"?
      Bo tak powiedział? Czy dlatego, że znasz dwie takie osoby, co były, więc wszyscy są?

      Dwa, że procedura jest bardzo rygorystyczna.
      No, bo jakbyśmy mieli sprawdzać po łebkach -- to szkoda zachodu i kosztów.

      Trzy, że trwa bardzo długo.
      Bo dokładnie i szybko to sprzeczność.

      Cztery - 3 poprzednie punkty wykluczają jakąkolwiek działalność operacyjna, lub czynią ją nieopłacalną.

      Więc jakby to był absurd i byśmy ją zlikwidowali -- to ta działalność operacyjna lub (a nawet przede wszystkim) oszustwa cwaniaków chcących do lepszego świata -- byłaby bardziej opłacalna.

      No właśnie -- dlatego się cieszę, że ta procedura jest.
      A Ty się dop#$#@#%asz, że to absurd.

      ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      @Polinik: Chłopie - po raz kolejny pytam, gdzie napisałem, że mam coś do tej procedury?

    •  

      pokaż komentarz

      @miq:
      W każdym swoim komentarzu tutaj dop#%%??%asz się do mnie za moją opinię. Więc skoro się dop#%%??%asz do mojej opinii, że "lepiej, żeby procedura była długa, niż brać jak leci i ściągać sobie V kolumnę.", to znaczy, że się z nią nie zgadzasz.
      A skoro się nie zgadzasz -- to wolałbyś, żeby była krótka i nieskuteczna.

      No chyba, że się zgadzasz, że bardzo dobrze, że procedura jest długa, rygorystyczna, co eliminuje (jeśli nie całkowicie to chociaż w znacznym stopniu) cwaniaków oraz legendujących się agentów -- to w ogóle po co i o co zaczynałeś się dop#%%??%ać?

    •  

      pokaż komentarz

      @Polinik: Dop@%%@$@am się o hasła "V kolumna" i podobne, które z automatu szufladkują i potencjalnego repatrianta i Ciebie. Tak ciężko to zauważyć?

    •  

      pokaż komentarz

      @miq:
      Ciężko zauważyć, czemu uważasz, że myślę, że KAŻDY chętny do migracji do nas to V kolumna -- tym bardziej, że piszę, że cieszę się, że ta procedura jest skuteczna i takich piątokolumnowców odsiewa.

      potencjalnego repatrianta
      I właśnie po to nam procedura, żeby sprawdzić, czy potencjalny repatriant to prawdziwy repatriant, czy może zwykły cwaniak, który załatwił sobie lewe papiery i chce czmychnąć do lepszego życia, czy może agent testujący/wykorzystujący kolejny kanał legendowania.

      Twoje dop#$@$#$anie wskazuje, że ponieważ poznałeś DWIE osoby, które przeszły procedurę i nie okazały się oszustami ani agentami (czyli procedura w ich przypadku była skuteczna) to nie ma tam ŻADNEGO cwaniaka czy agenta.

    •  

      pokaż komentarz

      @Polinik: Naprawdę widzisz tylko to co chcesz widzieć ( ͡º ͜ʖ͡º). Napisałem wyżej - w sumie ze 20 osób. Do tego nie widzisz związków przyczynowo skutkowych - jako, że procedura jest długa, skomplikowana i weryfikuje osobę bardzo dokładnie, automatycznie wycina wszelkiej maści cwaniaków. Taniej i szybciej dać pani Krysi w USC czekoladki z wkładką i wyprodukować obywatela, niż czekać kilka lat aby uzyskać obywatelstwo. A gdybyś nie zauważył - czasy zimnej wojny już się skończyły.

    •  

      pokaż komentarz

      jako, że procedura jest długa, skomplikowana i weryfikuje osobę bardzo dokładnie, automatycznie wycina wszelkiej maści cwaniaków.

      @miq:
      I to właśnie chwalę.
      Jakby ją skrócić i ułatwić -- to te cwaniaki by miały łatwiej.

      A gdybyś nie zauważył - czasy zimnej wojny już się skończyły.
      A, bo szpiegostwo i wywiad to istniały tylko w czasach zimnej wojny.
      Od tej pory nie ma już agentów, legendowania, zbierania informacji wywiadowczych.
      Rosja GRU utrzymuje tylko dla celów historycznych, tak jak USA -- CIA.
      A kontrwywiady to już w ogóle polikwidowane i żaden kraj ich nie utrzymuje.

  •  

    pokaż komentarz

    Repatrianat czyli kto? Potomkowie ludzi wywiezionych na wschód nie znają nawet polskiego. Związki z krajem przodków kończą się na nazwisku polsko brzmiącym. Równie dobrze można sprowadzać zwykłych Ukraińców czy innych Kazachów.

  •  

    pokaż komentarz

    Przeczytalam "zatrudnij reptiliana" (-‸ლ)

  •  

    pokaż komentarz

    poznałem jednego repatrianta - szczegółów już nie pamiętam, ale tak z grubsza:

    narzekał na procedurę, że jest strasznie upośledzona, bo z góry zakładała ułomność sprowadzanego człowieka, nie mogli przyjechać na zasadach rynkowych, tylko koniecznie musiało być przydzielone mieszkanie z gminy, i nie mogli sobie sami wynająć mieszkania, z pracą też coś była chyba koniecznie umowa na etat... a gość miał własną firmę i na spokojnie miał kasę, i możliwości by działać na rynkowych zasadach w PL.

    Co do tego pochodzenia - on akurat miał jakąś babcię chyba z Polski, ale jak mówił generalnie nawet jak ktoś nie miał to da się tak zakręcić z papierami żeby się sprowadzić jak się chce xD

    generalnie ludzie z tych byłych sowieckich republik często nie mają zbyt dobrych perspektyw (w porównaniu do nas), więc dużą część kombinuje jak może byle by się przenieść do cywilizowanego kraju.

  •  

    pokaż komentarz

    Jestem tak pijany czy tak ślepy? Przeczytałem Zatrudnij reptilianina...