•  

    pokaż komentarz

    Bo w sumie to gdzie mają szukać pomocy w razie potrzeby, gdyby mieli zj!!@nych starych?

    •  

      pokaż komentarz

      @Abomination: W takim przypadku większość pewnie poszuka w internecie na jakiś portalach społecznościowych, czy innych komunikatorach ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      @Abomination: na wykopie pod tagiem przegryw ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Abomination: gorzej, że w wielu przypadkach przez całe lata mogą nie zauważyć, że potrzebują pomocy albo uwierzyć, że da się ją znaleźć i akceptują swoją depresję jako normalny stan.

    •  

      pokaż komentarz

      @Abomination: Pewnie u psychologa, pewnie u takiego do którego ja miałem przyjemność chodzić dwa razy w tygodniu, był to dla mnie tak nie przyjemny obowiązek że myślałem żeby się zabić byle by tam nie musieć chodzić :x

    •  

      pokaż komentarz

      @SiemkaKtoPeeL: no to miałeś naprawdę pecha. Psycholog miał jedno zadanie, a i tak je zj!@$ł, tylko pogorszył. To tak jakby w szpitalu dalej pracował lekarz który po kilku latach nigdy nie postawił dobrej diagnozy. Szkoda, że nie da sie tego jakoś zweryfikować w przypadku psychologów.

    •  

      pokaż komentarz

      @kjamjl: Widziałam się w liceum z czterema pasychologami i psychiatrą, zero pomocy. :)

    •  

      pokaż komentarz

      @lavinka: to naprawdę przerażające. Czy byli to pracownicy szkolni? ciekawe jak przygotowani byli do pełnionego zawodu. Ciekawe czy byli świadomi powagi i odpowiedzialności własnej pracy. Niestety tutaj również możemy zaobserwować zjawisko większe pieniądze lepszy lekarz. Szkoły raczej widzą takich pracowników jako wymóg oświaty, minimalizując koszty zatrudniają (słowo roku :)) dzbany

    •  

      pokaż komentarz

      Pewnie u psychologa, pewnie u takiego do którego ja miałem przyjemność chodzić dwa razy w tygodniu

      @SiemkaKtoPeeL: Bo z takimi problemami idzie się do psychiatry, który jest lekarzem a nie do zdupypsychologa, który pisał kolokwia na jednej sali razem z rocznikiem filologii polskiej.

    •  

      pokaż komentarz

      @grzesiek-bat: Jak się jest nieletnim to nie ma się na to wpływu :)

    •  

      pokaż komentarz

      @SiemkaKtoPeeL: Że niby psychiatra jest od 18 roku życia? lel

    •  

      pokaż komentarz

      @grzesiek-bat: Nie, ale to dorośli decydują gdzie zostaniesz skierowany, już nie wspominając o tym że twoja wiedza gdzie lepiej powinieneś się udać jest ograniczona :x

    •  

      pokaż komentarz

      @SiemkaKtoPeeL: Nikt nie decyduje gdzie zostaniesz skierowany, najwyżej lekarz zdecyduje. Idziesz do poradni, rejestrujesz się i tyle. Tak jak do rodzinnego. Chyba, że mając te 15-17 lat i anginę, też idziesz z mamą...

      uż nie wspominając o tym że twoja wiedza gdzie lepiej powinieneś się udać jest ograniczona

      Wiadomo, w dniu 18 urodzin taka wiedza po prostu pojawia się nagle w głowie ;]

    •  

      pokaż komentarz

      @kjamjl: Nie, w szkole nie było nikogo do pomocy. Gnębiła mnie nauczycielka, depresja, myśli samobójcze. Jak opowiedziałam swoje życie jednej pani psycholog z poradni, to powiedziała, że nie wie, jak sobie radzę, bo ona na moim miejscu nie wiedziałaby, co robić. Super. Potem zawołała jeszcze inne panie do pomocy, aż na koniec przyszla psychiatra i dała mi receptę na leki, gdybym znowu chciała się zabić. Jeśli myślisz, że się cokolwiek zmieniło od moich licealnych czasów, to powiem tyle, że leki mają ładniejsze etykiety (brat i mama biorą). Brat kiedyś od psychololoszki usłyszał, żevkrytyka jest formą agresji. Czyli nawet mogłam trafić gorzej.

    •  

      pokaż komentarz

      @grzesiek-bat: Od razu widać, że rzadko masz do czynienia z psychiatrami.

    •  

      pokaż komentarz

      @lavinka: To, że ty sobie latasz po szkolnych psychologach, po których spodziewasz się, że rozwiążą twoje problemy i jakoś tak ci nie pomogli nie oznacza jeszcze, że psychiatrzy i ich leki są nieprzydatne. Często są niezbędne.

      Ale w takich tematach zawsze się trafią takie osoby jak ty, będziesz wypisywać jakie to pójście do psychiatry jest bez sensu, bo cię gnębiła nauczycielka i nie pomogli. Później ktoś to czyta uwierzy i tak tkwi po uszy w gównie. Standardowy schemat. Tylko na koniec zapomniałaś dodać, że wystarczyło, że zaczęłaś uprawiać sport i spotykać się ze znajomymi, a wtedy wszystkie problemy ustąpiły.

      Potem zawołała jeszcze inne panie do pomocy

      Do pomocy z czym? Chciałaś, żeby rzucili czar i usunęli tym twój problem, czy co?

      aż na koniec przyszla psychiatra i dała mi receptę na leki, gdybym znowu chciała się zabić

      Tak, na pewno powiedziała, że jak będziesz chciała się zabić to żebyś sobie kupiła leki wtedy... Ale faktycznie, jeśli miałaś próbę samobójczą to powinna cię raczej zamknąć w ośrodku na obserwację. I wcale tutaj nie żartuję.

      Od razu widać, że rzadko masz do czynienia z psychiatrami.

      Nie ( ͡° ͜ʖ ͡° )つ──☆*:・゚.

      Za to po tym co piszesz widać, że nie odróżniasz psychiatry od psychologa.

      eśli myślisz, że się cokolwiek zmieniło od moich licealnych czasów, to powiem tyle, że leki mają ładniejsze etykiety

      Totalna bzdura, farmakologia rozwija się bardzo szybko. Tylko trzeba je odpowiednio dobrać. Byle nie u szkolnego psychologa ;]

    •  

      pokaż komentarz

      @Abomination: najłatwiej jest pobiegac albo wyjść do ludzi.

    •  

      pokaż komentarz

      @grzesiek-bat: Jakich szkolnych psychologach? W mojej szkole nie było żadnych psychologów. Dostałam skierowanie do przychodni, innej w mojej dzielnicy nie było, rejonizacja przymusowa. Prywatnych psychologów w 95 roku nie było. Zresztą i tak nie byłoby mnie stać, gdyby byli. Ja wtedy głodowałam. Jadłam kilka kromek dziennie i piłam herbatę. Opieka społeczna nie chciała nam pomóc, bo cytuję "w pani domu nie ma problemu alkoholowego". Myślę, że gdybym mogła zjeść normalny obiad, połowa moich problemów by wtedy znikła.

    •  

      pokaż komentarz

      Myślę, że gdybym mogła zjeść normalny obiad, połowa moich problemów by wtedy znikła.

      @lavinka: No to w takim razie czego oczekiwałaś od psychiatry, czy tam psychologa? Że ci wytłumaczą, że tak na serio to nie trzeba jeść?

    •  

      pokaż komentarz

      @grzesiek-bat: I nie miałam próby samobójczej. Dostałam leki tak jak opisałam. Gadała ze mną dziesięć minut. I tak się chciałam zabić. Pomogła mi nowa koleżanka z klasy. Dawała mi swoje kanapki, bo się odchudzała, a ja wreszcie, po raz pierwszy od miesięcy, zjadłam plasterek wędliny. W tamtych czasach jadłam wędlinę tylko dwa razy do roku, kilka plastrów kiełbasy na święta.

    •  

      pokaż komentarz

      Oczekiwałam pomocy

      @lavinka: Jakiej? Bo póki co to masz pretensję, że psychiatra nie jest w stanie rozwiązać problemu biedy. Posuwając się przy tym nawet do tego, by wypisywać publicznie, że leki stosowane przez psychiatrów są nieprzydatne - mimo, że powszechna wiedza w tym temacie jest taka, że często ratują życie, wielu osobom pomagają wyjść z dołków i się dźwignąć itp. itd.

    •  

      pokaż komentarz

      @SiemkaKtoPeeL najlepsze lekarstwo na krnąbrność mieli w Izraelu w dawnych czasach, wystarczy poczytać piecioksiag mojrzeszowy i gwarantuję że żaden nie miałby myśli depresyjnych ani że czuje się smutno i nie będzie pracował i że musi terapeutę bo mu smutno... rozpuszczone społeczeństwo niestety...

    •  

      pokaż komentarz

      @SiemkaKtoPeeL najlepsze lekarstwo na krnąbrność mieli w Izraelu w dawnych czasach, wystarczy poczytać piecioksiag mojrzeszowy i gwarantuję że żaden nie miałby myśli depresyjnych ani że czuje się smutno i nie będzie pracował i że musi terapeutę bo mu smutno... rozpuszczone społeczeństwo niestety...

    •  

      pokaż komentarz

      @Trabant777: szkoda, że tej metody na tobie nikt nie testował jak obijałeś się na lekcjach polskiego ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Abomination:

      Bo w sumie to gdzie mają szukać pomocy w razie potrzeby, gdyby mieli zj!!@nych starych?

      Problem w tym, że nie było żadnej, przynajmniej za moich czasów.

    •  

      pokaż komentarz

      @SarahC: teraz też nie wiem, gdzie mieliby pójść. W mojej szkole była tragiczna pedagog - ładna dupa ale w niczym nie pomogła.

    •  

      pokaż komentarz

      @lavinka: Mogę się przyłączyć do ciebie, opowiedzieć coś, może coś naskrobię na mirko za niedługo. Ogólnie to w piatek złożyłem do kuratorium oświaty pismo, dzisiaj do szkoły weszła kontrola. Na razie tyle wiem. Iii w skrócie to Dyr, Wice dyr, Pedagog i nauczycielka oczerniały mnie przed innymi, namawiały do zerwania kontaków, pamawiały, próbowały wyrzucić ze szkoły łamiąc przy okazji statut szkoły, prawo, zastraszająć mnie i znajomych i.. to nawet nie jest połowa ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @grzesiek-bat:

      często ratują życie, wielu osobom pomagają wyjść z dołków i się dźwignąć itp

      A czasem pomagają nawet popełnić samobójstwo ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @grzesiek-bat: Psychologicznej. Wsparcia. Możliwości. A nie tego co robisz Ty teraz, czyli masz depresję? A co mnie to obchodzi, zabij się. Kiedyś sam będziesz potrzebował pomocy i wtedy wspomnisz moje słowa.

    •  

      pokaż komentarz

      @Haramb3: Patrząc z bliska na działania polskich psychologów i psychiatrów, obawiam się, że możeez mieć rację.

    •  

      pokaż komentarz

      @Anscylla: O rany, nie tylko mirko, ale rób znalezisko. Żeby media podłapały, bo zamiotą pod dywan. Co za chory kraj. :(

    •  

      pokaż komentarz

      @lavinka Tego już nie będą mieli jak, fakt faktem w czerwcu sprawę kradzieży drogich butów zamietli. Aż w końcu naszej koleżance zginęła nowa kurtka, znalazła się po paru dniach u pedagog która to skwitowała "ktoś sobie zrobił głupi żart" i tyle.. Żadnego przepraszam ani nic, sami się dowiedzieliśmy kto to zrobił ale co z tego? Mówiłem żeby pójść z tym na policję ale nie chcieli robić większych dymów no i właśnie.. Każdy się boi, dla świętego spokoju są bierni, każdy mi mówił żebym dał sobie spokój, bo z nimi nie wygram. Wygram :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Abomination: Normalnie w takiej sytuacji szuka się pomocy wśród przyjaciół lub rodziny, ale do tego potrzebna jest dobra tradycja oparta o nauczanie zasad moralnych. Powinniśmy dążyć do powrotu do normalności i właściwych zasad, zamiast domagać się państwowej instytucji, w której będą pracowali urzędnicy, którzy za "pomoc" będą dostawali wynagrodzenie, co skończy się przykładaniem tego samego szablonu postępowania w każdym przypadku, bez zrozumienia i zaangażowania - ot, kolejny dzień w pracy.

      Skończmy pieprzenie o tym "że możesz być kim zechcesz" - nie, nie możesz. Powinieneś mierzyć siły na zamiary. Powinieneś najpierw robić to w czym jesteś dobry i co przynosi pieniądze, a w wolnym czasie rozwijać pasje, które być może przy ciężkiej pracy zaowocują spełnieniem marzeń.

    •  

      pokaż komentarz

      @kwsap: Mozna nauczyc sie panowac nad umyslem. Mi oczy otworzyla ksiazka "Potega terazniejszosci". Duzy wysilek fizyczny powoduje dotlenienie mozgu, wydzielaja sie endorfiny, ale kto wie czy najwazniejsze nie jest to, ze przestaje sie myslec i wchodzi na poziom odczuwania istnienia. Koncentrujesz sie na krokach i na oddechu. Nieswiadomie robisz cos w stylu medytacji. W obliczu duzego zmeczenia umysl sie wylacza i ustepuje miejsca podswiadomosci i instynktowi - wtedy czujesz, ze zyjesz. Tak samo jest ze sportami ekstremalnymi, seksem itd.

    •  

      pokaż komentarz

      @lavinka chodziło mi bardziej o efekty "uboczne" leków antydepresyjnych we wczesnym etapie ich stosowania (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

    •  

      pokaż komentarz

      @Haramb3: Pewnie zależy od leków, chociaż faktycznie w moim liceum zabił się jeden chłopak, pomimo leków, a może dzięki nim, bo go postawiły na nogi na tyle, że poszedł do apteki i kupił dużo leków i je przedawkował. Ech.

    •  

      pokaż komentarz

      chodziło mi bardziej o efekty "uboczne" leków antydepresyjnych we wczesnym etapie ich stosowania

      @Haramb3: Ona nie ma pojęcia o czym piszesz.

      Pewnie zależy od leków, chociaż faktycznie w moim liceum zabił się jeden chłopak, pomimo leków, a może dzięki nim, bo go postawiły na nogi na tyle, że poszedł do apteki i kupił dużo leków i je przedawkował

      @lavinka: Tak było.

    •  

      pokaż komentarz

      @Abomination: No właśnie jest problem, bo tej pomocy nie ma, dzieci są krzywdzone i wygląda na to, że nikt z tym nic nie zrobi, a przemysł kręci się dalej na zagubionych duszach...

  •  

    pokaż komentarz

    Uprzedzając komentarze, tak dziecioki po 10/11/12 lat też mogą mieć depresje. Mogą mieć z prozaicznych powodów jak np brak akceptacji w klasie albo poważniejszych jak np choroba, śmierć kogoś bliskiego, kłótnie rodziców, czy też bicie z ich strony. No albo też z braku zrozumienia, kiedy starzy spełniają na dziecioki swoje marzenia i zmuszają go do czegoś czego on nie chce, jakieś korepetycje z języka aborygeńskiego czy zbywanie ich problemów stwierdzeniami typu: 'Kiedyś to zatęsknisz za takimi problemami, wymyślasz, bo jesteś leniwy, nie możesz mieć problemów, bo jesteś za młody' ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      @Wanzey: Zgadzam się w zupełności. Najmniej szczęśliwy w życiu byłem jak miałem te 12 - 17 lat. Od samego p!?##%#enia moich starych dostawałem depresji ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      Teraz mam 27 lat, zajebiście płatną i lekką robotę, a w domu tylko granie w gierki i piwerko.
      Żeby było śmieszniej, do dzisiaj czasem mam koszmary, że jestem w licbazie i muszę odrobić zadanie domowe.

    •  

      pokaż komentarz

      @wotan91: Ja tam ogólnie dobrze wspominam gimbazę i technikum. Czyste kombinowanie na takim poziome, że z niemca zdawałem na 3 mimo tego, że ani razu nie pisałem kartkówki, sprawdzianu i nie robiłem zadań domowych. Gorzej było z podstawówką gdzie starsi wymagali minimum 4 i siedź przy książkach cały boży dzień. Ale potem przyszła gimbaza, gdzie olałem temat, zacząłem więcej czasu poświęcać znajomym i cieszyli się na 2 z matmy XD Zresztą to kombinowanie wyszło mi tylko na dobre (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

    •  

      pokaż komentarz

      @Wanzey:
      Ja w wieku 10-11 lat miałem depresję bo czekałem miesiąc na nowego Spidermana i GiJOE z TM Semic.

    •  

      pokaż komentarz

      @piepsze: 15k jeszcze nie, ale też jest zajebiście.

    •  

      pokaż komentarz

      @wotan91: Widzę, że kolega klepie w Angularze.

    •  

      pokaż komentarz

      @Wanzey: generalnie dorośli mają taką manię wyższości i bardzo często nie możesz sobie ponarzekać, poszukać wsparcia czy zwykłego dobrego słowa pocieszenia bo zaraz: skończysz szkołę to dopiero zobaczysz, co ty masz za problemy, chciałbym mieć takie. Nic bardziej nie wku*wiało. I co? I dorosłam, pracuję, studiuję i wcale nie tęsknię za problemami ze szkoły.

    •  

      pokaż komentarz

      @Wanzey: @wotan91: Sie przekopiuje z tego co pisalem dzis, bo jakbym mial tworzyc na nowo wyszlo by to samo innymi slowami:

      Jak tak sie zastanowic to szkola to potencjalnie naprawde wielkie gowno.
      Chodzi sie do tego za mlodu, kiedy umiejetnosci samoobrony psychicznej nie sa jeszcze wyksztalcone, trzeba robic rzeczy za jakie nie otrzymuje sie wynagrodzenia [powiedzmy sobie szczerze, malo kto sie umie uczyc dla siebie, na przyszlosc, zdobywac cos co zaprocentuje dopiero za wiele lat], lekcje po 45 minut zmuszajace co chwila do przelaczenia sie na inny przedmiot, stresujace srodowisko [nie tylko rowiesnicy co stres ze zaraz jakis frustrat albo frustratka za najwiekszym biurkiem bedzie pytac], tak naprawde to zbior dosc losowych ludzi od ktorych ciezko sie odizolowac do konca [na studiach osob wiecej + maja na kierunku w miare pokrewne zainteresowania, a prace mozna zmienic], brak rozgraniczenia szkola-dom z powodu prac domowych [po pracy wychodze i moga o niej zapomniec do nastepnego dnia, szkoda ciagle laduje sie w czas prywatny].

      Wiele osob mowi ze z perspektywy czasu szkola jest cholernie prosta, ale osobiscie uwazam ze to gowno prawda i w pewnym sensie nie ma gorszego etapu w zyciu. Jak ktos ma farta - owszem, mozna milo to wspominac, jak ktos nie ma to obrywa w tym okresie zycia kiedy jeszcze bronic sie nie umie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Wejszlo: Niestety większość dorosłych traktuje swoje dzieci jako przymus. Halynka dawaj dzieciaka, bo co somsiedzi powiedzą. Albo rodzina naciska i tak powstaję dzieciak, który nie ma żadnego wsparcia od swoich rodziców, bo oni mają go gdzieś, spłodzili go tylko dlatego, żeby inni dali im spokój. Taki dzieciak potem jest olewany, jego problemy są bagatelizowane, a za jakieś złe zachowanie jest bity i zamiast szacunku do rodziców za pokazanie mu świata czuję tylko strach przed dostaniem pasem ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      @DryfWiatrowZachodnich: Tak prosta, że dalej nie umiem znaleźć tego śmierdzącego X, a i w życiu mi się nie przydało. Jedyne co mi się przydało ze szkoły to podstawy przedsiębiorczości, rośliny ozdobne (wiem co zasadzić do ogródka i jak pielęgnować) projektowanie (umiem sobie zaprojektować ogród) i historia, ale to raczej jako hobby (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

    •  

      pokaż komentarz

      @Wanzey: Dzieci to w sumie jedyne osoby których problemy są praktycznie niemożliwe do rozwiązania - legalnie pracować nie mogą, pójść gdzie nie mają, do tego dzieciaki są okrutne i bardzo łatwo być zmieszanym z gównem na lata

      Nie rozumiem natomiast wielu narzekających dorosłych, żyjemy w niesamowitych czasach, wszystko na wyciągnięcie ręki, nie trzeba zarabiać kokosów żeby jakoś żyć bez szaleństw. Nasi babcie i dziadkowie w grobie się przewracają od tego jak marnujemy życie w pogoni za czymś co jest nieistotne kiedy wszystko mamy pod nosem.

    •  

      pokaż komentarz

      Żeby było śmieszniej, do dzisiaj czasem mam koszmary, że jestem w licbazie i muszę odrobić zadanie domowe.

      @wotan91: Jezu, jak dobrze, że już nie mam tych zadań domowych, egzaminów i głupot tego typu na głowie ( ͡° ͜ʖ ͡°).

    •  

      pokaż komentarz

      @Wanzey: brak afiliacji zarówno od rówieśników jak i nauczycieli to rak szkół.... Czasami sami nauczyciele to nakręcają, a człowiek po prostu nie może nic zrobić. I tak tkwi w tym bagienku i tkwi dopóki ktoś nie da mu oparcia lub.... odkrywa tag #przegryw i utyka w nim na dłużej ;p

    •  

      pokaż komentarz

      Żeby było śmieszniej, do dzisiaj czasem mam koszmary, że jestem w licbazie i muszę odrobić zadanie domowe.

      @wotan91: Ty maly chujku, przeczytalem to wczoraj i dzis mialem naprawde straszny sen ze jestem w LO, mam kupe pracy domowej, jest 3 w nocy, pobudka za 4h, a ja mam w p!@!e nauki ktora koniecznie musze wykonac, co wiecej czulem takie straszne zmeczenie, q@?$ we snie czulem ze chce spac xDDD To Twoja wina, Ty ten sen wywolales xD

      Jak sie obudzilem to dluzsza chwile musialem sobie powtarzac ze to tylko sen i te czasy juz nie wroca xD

  •  
    h........2

    -171

    pokaż komentarz

    tak to się kończy kiedy brakuje kobiet

  •  

    pokaż komentarz

    Ja się dziwię, że depresji nie ma 100% Polaków, bo jak można chodzić do szkoły, potem studia i praca za grosze, gdzie musisz wziąć kredyt na dom i spłacać go przez całe życie.

  •  

    pokaż komentarz

    ta kobieca "DEPRESJA" na kiju
    Z przymrużeniem oka( ͡° ͜ʖ ͡°)

    źródło: roznica.png

1 2 3 4 5 6 7 ... 13 14 następna