•  
    Q...n

    +14

    pokaż komentarz

    Pozywanie, pozywaniem, ZUS należy zlikwidować a jego twórców postawić przed sądem.

    •  

      pokaż komentarz

      @Qlfon: Pomysł dobry szkoda, że nie wykonalny...

    •  

      pokaż komentarz

      @Qlfon: twórcy może mieli dobre intencje, ale niech się tłumaczą. Ważniejsze to ukarać tych co władają nim obecnie ;>

    •  

      pokaż komentarz

      @Qlfon: Z chęcią wszyscy zlikwidujemy ZUS. Zastanawiam się jednak czy jest tu osoba, która mogłaby powiedzieć, jak to może wyglądać w rzeczywistości. Mimo, że wszyscy pracujący (no nie wszyscy, ale większość) płacą składki to nie mamy czego wypłacić emerytom. To wyobraź sobie co by się stało, gdybyśmy zlikwidowali ZUS. Emerytom trzeba wypłacać co im się należy (przecież płacili całe życie składki i muszą z czegoś żyć), dodatkowo trzeba zwrócić pieniądze tym, który wpłacają na ZUS 30, 20, 10 a nawet 1 rok. Już nie wspominając o tym, że dług ZUSu przewyższa PKB.
      A prywatni przedsiębiorcy tego nie wykupią....

      Sam chciałbym likwidacji ZUSu i wprowadzeniu prywatnych ubezpieczycieli, bądź zostawić tylko III filar.. ale nie widzę możliwości tego wykonania :/

    •  
      j....i

      +7

      pokaż komentarz

      @Toxicity: właśnie dlatego ZUS trzeba powoli wygaszać a nie ot tak zlikwidować.

    •  

      pokaż komentarz

      @job_mi: powolne wygaszanie trwałoby latami, zresztą wciąż problem: jak to wygaszenie miałoby wyglądać

    •  

      pokaż komentarz

      @Toxicity: Trwało by z 50 lat, liczone do śmierci ostatniej osoby zaczynającej dziś brać emeryturę. Ale tak po 20 latach było by już widać zmiany.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kulek1981: osobom, które wpłacają do systemu od niedawna, np mnie czy innemu 2-parolatkowi i tak niewiele to zmieni, więc możnaby zaproponować przepadek (?) na rzecz systemu, by więcej nie być nękanym albo pisać się nań i comiesięcznie skłądać się do wora.
      ci starsi nie mieliby wyjścia - musieliby pozostać. chyba, że byłby tak bogaty, że wnuki dostawają wyższe kieszonkowe niż on emerytury z tego molocha.

  •  

    pokaż komentarz

    Jako płatnik podwójnej składki zdrowotnej dla jednej osoby szczerze im kibicuję.
    Macie mój RMUA!

  •  

    pokaż komentarz

    Skoro mój tata wygrał z ZUS-em po dwóch rozprawach to czemu nie oni.

    •  

      pokaż komentarz

      @Destr0: Mój za to przegrał i również ZUS mu nie kazał płacić składek jako osoba będąca na urlopie górniczym i prowadząca działalność. Po kilku latach matka poszła na chorobowe i kiedy kochany ZUS miał wypłacić jej zasiłek doszedł do wniosku, że ojciec ma niezapłacone składki za okres kiedy był na tym urlopie. Żeby było śmieszniej w ciągu tych kilku lat parę razy rodzice dostawali zaświadczenia o niezaleganiu z płatnościami w ZUS:). Oczywiście po dwóch czy trzech latach sądzenia tata przegrał(na szczęście był to krótki okres czasu więc do zapłaty było "tylko" kilka tysięcy wraz z odsetkami ale w chwili kryzysowej te kilka kafli może być dobijające). Taka ciekawostka to na kilkunastu adwokatów u których ojciec był zasięgnąć opinii tylko jeden się zgodził bo reszta twierdziła, że z ZUSem nie ma co wojować. A ten jeden był strasznym partaczem bo nie dość, że na żadną rozprawę się nie stawił to jeszcze trzymał uzasadnienie wyroku bodajże przez rok nawet nie dzwoniąc w tej sprawie do ojca. Wiem tylko, że kancelarie miał w Gliwicach ale nazwiska niestety nie znam i nawet nie wiem czy mógłbym tutaj podać a zresztą głupio mi się taty pytać bo raczej mu nie odpowiem, ze na wykop potrzebuje :P

    •  
      n.....................a

      +1

      pokaż komentarz

      @5th: Bo prawda jest taka, że urzędnicy dużo mówią, ale jak nie masz tego na papierze to jesteś w dupie. A który podpisze? Żaden. Chory kraj i tyle w temacie, a trochę o tym wiem bo mnie urzędnicy już kilka razy wprowadzili w błąd, a wyprowadzała z tych błędów kompetentna, miła urzędniczka.

  •  
    K....o

    +3

    pokaż komentarz

    Zakladasz dzialalnosc, jestes sam sobie szefem, spelniasz swoje marzenia, spotkanie z zusem i stajesz na krawedzi ... Jak w panstwie prawa mozna dopuscic do takich sytuacji. Ludzi traktuje sie jak bezmuzga mase miesna. Wszyscy zdajemy sie widziec co sie dzieje, boje sie tylko ze ludzie wyjda na ulice bo nie znajdzie sie ani jeden madry i odwazny czlowiek w rzadzie by rozpoczac zmiany ...

    •  

      pokaż komentarz

      @Kasiro: Ty się boisz, a ja mam nadzieję.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kasiro: co, że niby druga Solidarność?
      wiesz, też mam nadzieję, że w końcu ZUS -ebnie plackiem, a my z przyjemnością się na niego wysramy, ale wolałbym, by to jednak była aksamitna rewolucja. jak staniemy na barykady to albo się władza odgrodzi i nas poszczuje sukami ( http://plfoto.com/zdjecia_new2/2091122.jpg ) albo się ugnie, tylko, że niczym by się nie różniło od demokracji tupanej jaką stosują górnicy.

      _ Ludzi traktuje sie jak bezmuzga mase miesna_
      jak myślisz, czemu posługujemy się numerami dowodów, PESELem i innymi? jesteśmy tylko liczbą w systemie, która zarabia na innych. czego się spodziewałeś?

    •  

      pokaż komentarz

      @SPGM1903: Uwazam ze kazdy system musi cechowac porzadek. Wiec Pesel, dowod osobisty, paszport, to cena zycia w systemie. Niezbywalna tak jak srodki platnicze w jakiej formie by nie byly, papierowej, elektronicznej czy tez zwyklej wymiany towarow. Martwi mnie tylko to, ze obecna sytacja moze doprowadzic do niepotrzebnych tragedii. Zamiast wiec siac nienawisc i podrzegac samych siebie do wyjscia na ulice, moze nalezy siegnac do srodkow bardziej odpowiednich. Zebrac podpisy i rozpisac referenda, siegnac do korzeni demokracji tak by Narod Polski faktycznie mial wladze ...

      http://konstytucja.wieszjak.pl/omowienie-konstytucji/81977,Obywatelska-inicjatywa-ustawodawcza.html

    •  

      pokaż komentarz

      @Kasiro: też tak bym chciał, na spokojnie rozwiązać sprawę. i wierzę, że to możliwe. uważam wszak, że mówienie o wychodzeniu na ulice jest... zbyt ambitne, zbyt górnolotne. jeszcze wiele musi się wydarzyć, by tak się stało, poza tym mamy tyle możliwości emigracji, to nie są czasy komuny.
      owszem, to cena życia w systemie. tyle, że to jedyne dzięcki czemu jestesmy rozpoznawalni. każdy z nas jest tylko liczbą, niczym więcej. dla sytsemu liczy się to ile wpłacamy i ile "zuzywamy". czuję się trochę jak... ta krowa z koluszkiem na uchu.
      mam pewne wątpliwości co do tego czy władza zechce podjąć się rozpatrywania referendów, że się przejmie podpisami i czy w ogóle obchodzi ją prawdziwe znaczenie słow demos i kratos. lub chociaż res publica. mam wrazenie, że władza znowu się wyalienowała na my-oni. wiele świadczy za tą teorią. wystarczy porównać dwa światy: DE i PL. mój ojciec był swego czasu w kontakcie z urzędami niemieckimi (a i polskimi). towarzyszyłem mu i się uczyłem i porównywałem. Polska przy Niemczech wygląda jak chory młodzieniec ze zwyrodniałym ciałem przy dość zdrowym człowieku standardowej budowy.

      wierzę, że jest to możliwe pokojowo rozwiązać sprawę ucisku państwa na obywatela zachowując sie nieraz jak mafia (tylko nie gadać mi tu o kościele jkm-a!), ale warunkiem jest dobra wola współpracy władz z obywatelami. bez tego oczekuj barykad...

      fajnie - inictjatywa ustawodawcza. wszystko i tak przechodzi przez Sejm i senat, a potem do podpisu prezydentowi. jak coś im sie nie spodoba, nawet wbrew woli ludzi - odrzucą. jak nie tu, to gdzie indziej. i na tym się sprawa skończy. dlatego średnio wierzę w to rozwiązanie.

    •  
      K....o

      +1

      pokaż komentarz

      @SPGM1903: smutno prawisz Wasc ... ale prawdziwie.
      Pozdrawiam serdecznie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kasiro: chciałbym, by sprawy inaczej się miały. dlatego jeśli będzie kasa i okazja - wyemigruję. do Niemiec (znajomość języka i podejrzewam, że znacznie lepiej bym się tam czuł jako obywatel), do Australii (te przestrzenie! i inne zalety...), do Kanady (podobnie jak z Australią, ino zimniej, czyt znośniej).