•  

    pokaż komentarz

    Wszystko pięknie wyłożone, ale brakuje jeszcze jednej istotnej kwestii w tym akapicie:

    Wychowani przez matkę
    dziecko płci męskiej nie mając w rodzinie odpowiedniego wzorca męskiego, często tworzy sobie wypaczony obraz tzw. prawdziwego mężczyzny, który charakteryzuje się nadmierną ilością cech agresywnych.

    Bo to często właśnie samotna matka zaszczepia w dziecku wypaczony obraz ojca jako tego złego, agresywnego i odpowiedzialnego za ten stan rzeczy. A życie pokazuje, że nierzadko wina leży po obu stronach (lub nawet samej matki). I gdy takie kłamstwa wychodzą na jaw, syn oprócz zniszczonego wzorca ojca w głowie ma teraz pogardę do kobiet za to, że własna matka całe życie go okłamywała, a on ufał jej bezgranicznie. Jakie muszą być inne kobiety, skoro ta najważniejsza, która go urodziła potrafiła go okłamywać dla własnych korzyści i niejednokrotnie z chęci przywiązania do siebie i zrobienia z chłopca własnego niewolnika.

    •  

      pokaż komentarz

      @slavoy: Jest taka książka, w której autor bardzo dobrze to opisuje: "Zdradzony przez ojca". Nie ocenia i nie daje recepty, ale pomaga spojrzeć na temat z szerszej perspektywy.

    •  

      pokaż komentarz

      @slavoy: Często "matki" ciągle same są mentalnie dziećmi i stosują zestaw zachowań niedojrzałych.
      Zniszczyć tego chłopaka, co jest cię zaruchał pijaną na imprezie 9 miesięcy temu? "Przecież ja mam rację!"

      Wy (niektórzy) sobie wyobrażacie że dorośli robią dzieci, a to dzieci robią dzieci ( ͡° ͜ʖ ͡° )つ──☆*:・゚

    •  

      pokaż komentarz

      Zniszczyć tego chłopaka, co jest cię zaruchał pijaną na imprezie 9 miesięcy temu? "Przecież ja mam rację!"

      @Phallusimpudicus: ale ten ojciec wclae bardziej dojrzały nie jest...

    •  

      pokaż komentarz

      Bo to często właśnie samotna matka zaszczepia w dziecku wypaczony obraz ojca jako tego złego, agresywnego

      @slavoy: mysle, ze taki obraz tworzą sami mezczyzni. bo testosteron buzuje, a gdzies trzeba sie wyzyc...

    •  

      pokaż komentarz

      @slavoy: To nie jest tak, że matka buduje negatywny obraz. Może nic złego o ojcu nie mówić a chłopiec i tak nie mając autorytetu mężczyzny będzie buntował się przeciw wszystkiemu czego nauczyła go matka by poczuć kontrę do kobiet a tym samym czuć się bardziej "męski "w jego mniemaniu. Tak powstaje mizoginia.

    •  

      pokaż komentarz

      @Phallusimpudicus: Według mnie jeden z większych problemów które mamy obecnie w pozostałości po komunie. Mentalne dzieci które mają dzieci i jeszcze nie potrafią tego zrozumieć albo bardzo późno do takich wniosków dochodzą. A później to już 'toksyczni rodzice' jedynie.

    •  

      pokaż komentarz

      @slavoy i ja tego jestem k??%a zywym przykladem. Chociaz pracuje ciezko zeby nie byc..

    •  

      pokaż komentarz

      mysle, ze taki obraz tworzą sami mezczyzni. bo testosteron buzuje, a gdzies trzeba sie wyzyc...

      @Freeyour: @dioxyna:
      - "Ty mamusi nigdy nie zostawisz, prawda?"
      - "Wszyscy faceci to świnie"
      - "Ty nie będziesz taki jak Twój ojciec".

      8, 10 czy 12 letni "mężczyźni" tworzą obraz na wzór tego jak go przedstawia matka. To nie testosteron. Matki kastrują nieświadomie chłopców, bo to ich jedyny mężczyzna w życiu.
      W jakiejś książce, chyba tej wyżej wspomnianej "zdradzony przez ojca" napisano, że wśród kreatorów mody jest dużo więcej mężczyzn i jest ogromna nadreprezentacja homoseksualistów wychowanych przez samotne matki. Oni dekorują te piękne dziewczyny tak jakby ubierali swoją matkę, dzięki czemu są lepsi od innych, a są gejami, bo nie doświadczyli czułości mężczyzny i teraz w dorosłym życiu podświadomie jej szukają.

    •  

      pokaż komentarz

      @slavoy: Ale to zazwyczaj facet robi dziecko i odchodzi, to jest podstawa późniejszych problemów.

    •  
      I...........L

      +37

      pokaż komentarz

      @slavoy: Ja co do winy swojego ojca nie mam żadnych wątpliwości, bo widziałem jak zdradza, jak wyrzuca mnie z własnego pokoju, a krzycząc do niego, że nie chcę, żeby był już moim ojcem potrafił odpowiedzieć ,,no i chooj''. Zresztą nigdy nim dla mnie nie był. Gdyby mama nie prosiła o zainteresowanie się mną po wyprowadzce, to nawet by nie zadzwonił. Zaprosił mnie do kina, kiedy miałem już 19 lat. Teraz od czasu do czasu zadzwoni, zapyta jak się czuje... byle tylko zaraz zapytać o to, gdzie jest kabel do internetu czy jak zrobić przelew, a najlepiej, to żebym ja zrobił to za niego. Większego nieudacznika nie znam. Dziękuję mi za to, że pokazał mi jakim ojcem nie być i jestem szczęśliwy, że zostałem wychowany tylko przez matkę, i tak by nawet było mimo jego obecności, bo w ogóle się nie starał.

    •  

      pokaż komentarz

      @slavoy: sprawnie próbujesz przechylić szalę odpowiedzialności w stronę matki, ale przywołanie takiego dowodu anegdotycznego i na jego podstawie Generali owanie do ogółu jest strasznie słabe. Chociaż jak widać po plusach załapało, bo w końcu kobiety takie złe. Ojciec też już dzieckiem nie jest i może walczyć o kontakt ze swoim potomkiem.

    •  

      pokaż komentarz

      @Windows98: Dlatego zdecydowałem, że nie będę miał dzieci. Mam świadomość tego, że 'wzorce' od moich rodziców spowodowały, że moje życie nie jest poukładane. Mam tego świadomość, że sam mam braki. Zdecydowałem, że nie będę tego postkomunistycznego sp!!##%?enia przekazywał na kolejne pokolenie.

      Rzygać mi się chce, jak widzę te poskomunistyczne sp!!##%?iny, przekonane o swojej dorosłości i zajebistości, tylko dlatego, że naklepali bachorów, które wychowyją jak bydło. Bez kręgosłupa moralnego, bez żadnych wartości wyższych. Bez zainteresowań. Bez sensownych celów życiowych... Gardzę...

    •  

      pokaż komentarz

      Ale to zazwyczaj facet robi dziecko i odchodzi,

      @malarz_matejko: Odchodzi nie bez powodu. Jak ma w domu sp?#!@%@inę zamiast kobiety, która po porodzi kompletnie go odrzuciła i traktuje go jedynie jako bankomat i do tego drze na niego mordę, to tylko kompletny debil zostanie przy takiej idiotce. Problem w tym, że facet zostawia zwykle tę sp?#!@%@inę, ale chce mieć kontakt z dzieckiem i je wychowywać. I ti ta sp?#!@%@ina jeszcze raz udowadnia swoje sp?#!@%@enie, grając tym biednym dzieckiem tak, aby ześcić się na byłym.

      Takie madki powinny być utylizowane.

    •  

      pokaż komentarz

      @marian1881: logika różowych:
      -wszyscy faceci to świnie; - kobiety są równe mężczyznom ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      @malarz_matejko: A kobieta zazwyczaj nie robi dziecka? Dzieciak się z powietrza nie bierze i potrzeba dwóch postaci przeciwnych płci (coby prof. Płatek nie mówiła na ten temat). Więc zazwyczaj to jak się ludzie dobierają w pary to można powiedzieć, że jak się z losową postacią robi dzieciaka i się nie poznało drugiej osoby to też trochę wina tej pierwszej. Za siano w głowie starych później musi ponosić konsekwencje dzieciak.

    •  

      pokaż komentarz

      To nie jest tak, że matka buduje negatywny obraz. Może nic złego o ojcu nie mówić a chłopiec i tak nie mając autorytetu mężczyzny będzie buntował się przeciw wszystkiemu czego nauczyła go matka by poczuć kontrę do kobiet a tym samym czuć się bardziej "męski "w jego mniemaniu. Tak powstaje mizoginia.

      @dioxyna: Nie sądzę, by tak było. Z natury mężczyźni mają bardzo dużo szczerej sympatii dla kobiet, dopiero feminizm to z czasem zmienia. Nie wiem czemu dziecko wychowane bez wzorców męskich miałoby zdawać sobie sprawę z tego, że nie widzi wszystkiego. Myślę, że po prostu zachowywałoby się jak mama i w swojej percepcji miało to za jedyny istniejący wzorzec.

      BTW: W tym względzie trzymanie dzieci w szkołach koedukacyjnych jest bardzo nierozsądne, bo dzieci dają sobie wiele powodów do niechęci wobec drugiej strony. Dziewczynki łatwo zarażają się supremacyjnymi pogłądami nauczycielek i chłopcy nabierają do nich niechęci w rezultacie.

    •  

      pokaż komentarz

      @slavoy: Czy ja wiem? Znam kilkanaście osób, które były wychowywane przez samotne matki i wygląda to tak, że dziewczynki wyrastają na szlaufy (bo jak widzą, że mamusia się szlaja codziennie z innym "nowym tatusiem", to potem same tak robią) i zazwyczaj zachodzą w ciążę w wieku 15 lat. Chłopcy z kolei to typowe zniewieściałe p%@!usie, o jakąkolwiek agresję bym ich nie podejrzewał. Tylko jeden znajomy stanowi wyjątek, bo jak się robił zbyt mamisynkowy, to się zabrał za niego wujek trep i go trochę wyprowadził na właściwe tory. I w sumie teraz jest normalny.

    •  

      pokaż komentarz

      @ImieRocznikPL: Niepopularna opinia na wypoku. Tutaj zawsze winna jest kobieta a ojciec to ten pokrzywdzony.

    •  

      pokaż komentarz

      @scroller: @Windows98: Nie ma to jak obwinianie ustroju, którego już nie ma od 30 lat. Mentalność Murzynów w Ameryce obwiniających o wszystkie ich nieszczęścia zniesione 150 lat temu niewolnictwo.

    •  

      pokaż komentarz

      @KufDrahrepus: Nie ustrój tylko wzorce wyniesione z tego okresu. Ludzie bez tożsamości, niedorozwinięci emocjonalnie, dla których mieszkanie M1 w blokowisku i Maluch 126p był szczytem osiągnięć. Zaprogramowani przez pokolenie WW2 do bycia robolami i głupimi patriotami. Bez pomysłu na życie, bez podstawowej wiedzy o wychowywaniu dzieci.

      I jak oni mieli wychować kolejne pokolenie, gdy sami byli w tak czarnej dupie, że nie wiedzieli swoich problemów i braków...

    •  

      pokaż komentarz

      @scroller: To nie jest wina wzorców z komuny jako takiej, tylko tego, że dopiero w tym okresie nastąpił awans społeczny na niespotykaną dotąd skalę. Ciężko dokonać zmian mentalnych w jednym pokoleniu ledwie oderwanym od pługa.

    •  

      pokaż komentarz

      dopiero w tym okresie nastąpił awans społeczny na niespotykaną dotąd skalę

      @KufDrahrepus: Jaki awans? Robole pozostali robolami. Niedorozwoje mentalne pozostały tymi samymi.

      Tu chodziło o myślenie o dzieciach i o ich przyszłości, a nie bycie egoistycznymi sp#@%$%@inami i myślenie tylko o Maluchu i M1 zamiast myślenia o dzieciach i ich przyszłości. To pokolenie wymyśliło, że jak będą bogaci, to ich dzieci będą szczęśliwe. Jak można być takim trepem?

    •  

      pokaż komentarz

      @scroller nie zgadzam się z twoją decyzją, jest to niedojrzale i bardzo wygodnickie, powinienes byc bardziej ambitny, jak czujesz ze cos jest nietak i ze przekazesz w poprzednie sp@$$#!!enie w wychowaniu dalej to wg mnie powinienes pójść do psychiatry i mu powiedzieć ze ma ci zrobić taka terapię zeby sie pozbyc tamtego gówna. Oczywiście będzie to długotrwałe i trudne ale absolutnie wykonalne i wg mnie warte by o to walczyć

    •  

      pokaż komentarz

      @marian1881: piszesz o części kobiet. Zdecydowanie więcej jest normalnych które zdają sobie sprawę, że bliskość i kontakt z ojcem jest ważny.

    •  

      pokaż komentarz

      nie zgadzam się z twoją decyzją, jest to niedojrzale i bardzo wygodnickie

      @przemd11: Po pierwsze, psycholog a nie psychiatra. Ten drugi jest raczej potrzebny jak zaczynasz słyszeć głosy itd. To tak, gdybyś kiedyś je zaczął słyszeć.

      Po drugie, niedojrzałe to jest robienie 3 bachorów, bez jakiejkolwiek refleksji na ten temat, a potem wychowywanie je jak szczury, co robi większość tępego społeczeństwa. A najgorsze jest to, że robia to nieświadomie, bo nie mają pojęcia o swoim sp#%%%@!eniu. Ale wiadomo - niewiedzia jest błogosławieństwem...

      Po trzecie, nie jesteś w stanie pozbyć się gówna, które sprezentowali Ci rodzice. Wiedziałbyś to, gdybyś trochę poczytał. Jedyne co możesz zrobić to zrozumienie tego i pogodzenie się z tym.

      I po czwarte - i ostatnie - właśnie dlatego podjąłem świadomą decyzję o nie posiadaniu potomstwa, bo mam świadomość, że nie jestem w stanie przełamać tego impasu. A przynajmniej nie mam na to warunków i możliwości. I tym różnię się od tępych sp#%%%@!in, które nie wiedzą i nie chcą wiedzieć o swoich problemach, ktore potem przenoszą na swoje dzieci...

    •  

      pokaż komentarz

      nie zgadzam się z twoją decyzją, jest to niedojrzale i bardzo wygodnickie

      @przemd11: A co jest cudownego i nobilitującego w zrobieniu stada dzieciaków, ktore potem będzie chodowane jak szczury, i ktore będzie miało sp@%%!$$one życie, bo rodzice byli mentalnie niedorozwinięci i sami potrzebowali dorosnąć, ale zrobili te dzieci? Co w tym jest cudownego?

    •  

      pokaż komentarz

      @slavoy: pamiętam jak moi rodzice się rozwiedli. To właśnie mama nastawiała mnie i rodzeństwo przeciwko ojcu, później bałam się prawie każdego faceta ( ͡° ʖ̯ ͡°). No ale mój tata to ogólnie fajny i ciepły człowiek, więc po jakimś czasie się wyjaśniło. I pomimo tego, że w pewnym momencie kontakty nasze z tatą ograniczyły się to wizyt raz na kilka tygodni i nie chcieliśmy się z nim widzieć - to on jako pierwszy przyjechał do nas kiedy stała się tragedia w domu i zajął się nami. Taki super-tata. Ale nasza "indoktrynacja" matki przeciwko tacie trwała dość krótko - raptem 2-3 lata, więc nie ma porównania z kilkunastoma latami wychowania bez obecności czynnika męskiego.

    •  

      pokaż komentarz

      @Akayari: Moje pytanie jest takie: Jak bardzo te matki muszą być sp!!#%@@one, że swoją zemstę stawiają ponad dobro dziecka? A co jest najbardziej sp!!#%@@one to to, że przeważnie te idiotki trąbią dookoła o tym jak one tak bardzo kochają te swoje dzieci.

      Gardzę szmatami, które grają dzieckiem, byleby tylko się zemścić i utrudnić życie byłemu...

    •  
      O......a

      -4

      pokaż komentarz

      @slavoy: tja. Biedne kobiety ofiary mizoginów psia mać. Ja nie mając ojca wytworzyłem błędny obraz mężczyzny i jestem potworem, który zamiast zachwycać się p0lkami i ich kreacjami agresywnie i podle każę im się cieplej ubierać. I jeszcze ta agresywna pogarda dla betaorbiterów chwalących p0lki za odsłonięte nerki i łydki zimą xD
      Po prostu mam (przepraszam z góry moderację) spedalony obraz mężczyzny jako rozsądnego nauczyciela ojca, a nie ruchacza xD

    •  
      O......a

      -3

      pokaż komentarz

      @dioxyna: najlepszy w tym względzie przykład to Jeszua ibn Josefus zwany Christosem. Z jednej strony ojciec, który go odrzucił, z drugiej strony matka dz###ka, z trzeciej opiekun Józef cuckload betabankomat. Jeszua był przez to (plus status bękarta, warto poczytać o statusie bękarta w społeczeństwie żydowskim, utrzymujący się wśród niektórych środowisk żydowskich do dzisiaj) człowiekiem złamanym psychicznie, niestabilnym emocjonalnie, skłonnym do agresji a nade wszystko niezdolnym do utworzenia satysfakcjonujących związków z innymi ludźmi (był to jeden z nielicznych rabinów, który nie ożenił się przed trzydziestką). Serio, chrześcijańska św. rodzina to rodzina skrajnie patologiczna. Współczuję Jezusowi z całego serca.

    •  

      pokaż komentarz

      @ImieRocznikPL u mnie była podobna sytuacja, a co najlepsze to nasza matka najbardziej dbała o to, byśmy jakiś kontakt z ojcem miały i baaaardzo się przy tym gimnastykowała, żeby pan zwany ojcem raz na jakiś czas dał radę pojawić się na spotkaniu z dziećmi. I wiecie co jest najzabawniejsze? Ona właściwie nic o nim negatywnego nie mówiła, choć miała o czym mówić. A my z każdego spotkania z ojcem i jego rodzicami wracałysmy po wysłuchaniu niekończących się tyrad o tym, że nasza matka jest głupia, zła, jest histeryczką, wszystko co złe to sobie wymyśliła.

    •  

      pokaż komentarz

      @slavoy: nikt nie kaze odchodzic facetom od rodziny

    •  
      C.......n

      0

      pokaż komentarz

      @marian1881: ''Ty nie będziesz jak twój ojciec'' słyszę to do dzisiaj...

    •  
      C.......n

      +8

      pokaż komentarz

      @bek_proroczy: Dokładnie. Nikt nie widzi tego, że mężczyźni też są bardzo popieprzeni. W głowie gówno. To jest mniej więcej w społeczeństwie po połowie.

    •  

      pokaż komentarz

      @dioxyna: Moja budowała latami z zemsty, że ją zostawił dla innej. Jestem w stanie wyobrazić sobie gorsze scenariusze(inna sprawa, że ojciec był mało dojrzały i żadny tam wzorzec), niemniej mój brat ma przewalone i raczej nie ma szansy na wyjście ze starokawalerstwa.

    •  

      pokaż komentarz

      @lavinka: moja nie dała słowa złego powiedzieć na ojca i zawsze obroniła co też do końca nie uważam, by było dobre dla mnie jako córki. Nie ma reguł.

    •  

      pokaż komentarz

      @Chikichan: Tu nie ma znaczenia płeć, jak ktoś jest pop?!@@$#ony i powinien być pozbawiony praw do posiadania potomstwa. U mnie życie się zj?!?ło przez ojca alkoholika, który wolał flaszkę zamiast kontaktu z dzieckiem jak i poj?!?ną matkę i ciężko mi powiedzieć, które z nich było gorsze...

    •  

      pokaż komentarz

      @slavoy: mój tata zmarł 12 lat temu. Miałem wtedy 21 lat. I co z tego że byłem dorosły. Tej pustki nie zastąpi nic, a najbardziej brak mi ojcowskiego jestem z Ciebie dumny synu.(╯︵╰,)

    •  

      pokaż komentarz

      @scroller myślałem i dalej mysle że właśnie od takich rzeczy sa lekarze od głowy, jak możesz podrzucić linka do poczytania to akurat będę mial lekturę na dzis wieczór

    •  

      pokaż komentarz

      @dioxyna: Uwierz, wszystko lepsze od epitetu "jesteś taka jak Twój ojciec" wyrażone w kategoriach obrazy śmiertelnej.

    •  

      pokaż komentarz

      @scroller: widzialy galy co braly. Trzeba było nie ruchać karyn

    •  

      pokaż komentarz

      @Tajlosfit: Ale o czym piszesz? Bo chyba pomyliłeś ludzi...

    •  

      pokaż komentarz

      @scrolle: " po porodzie , odsuwa faceta od siebie"

    •  

      pokaż komentarz

      Wy (niektórzy) sobie wyobrażacie że dorośli robią dzieci, a to dzieci robią dzieci ( ͡° ͜ʖ ͡° )つ──☆*:・゚

      @Phallusimpudicus: Święte słowa

    •  

      pokaż komentarz

      Po trzecie, nie jesteś w stanie pozbyć się gówna, które sprezentowali Ci rodzice. Wiedziałbyś to, gdybyś trochę poczytał. Jedyne co możesz zrobić to zrozumienie tego i pogodzenie się z tym.

      @scroller: Jesteś w stanie się tego pozbyć w większości przypadków... jeszcze zależy, na co chorujesz - jeśli na schizofrenię to faktycznie nie, ale większość zaburzeń osobowości leczy się psychoterapią. "Wiedziałbyś to, gdybyś trochę poczytał" ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Po pierwsze, psycholog a nie psychiatra. Ten drugi jest raczej potrzebny jak zaczynasz słyszeć głosy itd. To tak, gdybyś kiedyś je zaczął słyszeć.

      ...też nie. To psychiatra powinien postawić diagnozę i ocenić, czy potrzebujesz iść do psychologa, czy może wystarczy wyjść do ludzi i pobiegać. Na NFZ nie dostaniesz się do psychologa bez skierowania od psychiatry - nie bez powodu.

      PS. Co do większości Twoich wypowiedzi się zgadzam, i uważam, że decyzja o nieposiadaniu dzieci jest na pewno trudna, ale odważna i IMO godna pochwały. Ale w niektórych aspektach się mylisz (to zresztą ludzkie).

    •  

      pokaż komentarz

      To nie jest wina wzorców z komuny jako takiej, tylko tego, że dopiero w tym okresie nastąpił awans społeczny na niespotykaną dotąd skalę. Ciężko dokonać zmian mentalnych w jednym pokoleniu ledwie oderwanym od pługa.

      @KufDrahrepus: Ja się zgadzam ze scrollerem, że to wina wzorców z komuny. Widzisz - nie ma nic złego w życiu na wsi, i ktoś ze wsi wcale nie musi być ciemny intelektualnie czy emocjonalnie... często niestety tak jest (stąd te stereotypy), ale to głównie wg mnie wina właśnie komuny, która rozorała wszystko i całemu społeczeństwu robiła wodę z mózgu. Jak ktoś był zaradnym gospodarzem, z głową na karku, to mu znacjonalizowali majątek i tak ze wszystkim - wszędzie za komuny było równanie w dół, tępienie co inteligentniejszych i lepszych moralnie jednostek na każdym kroku.

      Mając głowę na karku to i żyjąc na wsi można bardzo dobrze żyć, ziemia jest bardzo cennym aktywem i może być doskonałym źródłem dochodu, jeśli jest odpowiednio zarządzana. Wymaga to akumulacji sporego kapitału na start, bo maszyny rolnicze kosztują miliony, ale i dlatego fajne, rozwinięte gospodarstwo rolne będzie często więcej warte, a bardziej stabilne niż większość startupów zakładanych przez "młodych zdolnych z dużych miast". Mając takie gospodarstwo możesz naprawdę godnie żyć, mieć z tego super pieniądze i długie wakacje co roku w okresie zimowym. Minusem jest uwiązanie do ziemi, związane z koniecznością doglądania gospodarstwa. Ale życie w mieście i praca np. w korpo też ma swoje minusy.

      Ciemnota polskich wsi to nie kwestia tego, że to ludzie ze wsi, lecz kwestia wytrzebienia elit - jak wszędzie. A że ze względu na to, że wieś przez lata była pod wieloma względami zacofana - np. dopiero od niedawna faktycznie wszędzie jest Internet, do tego na ogół gorsza edukacja - to Ci ludzie bez elit, bez dobrych wzorców, ale też bez alternatywnych wzorców i nowinek, które nie miały jak docierać, pozostawali zamknięci i kisili się we własnym sosie, budując stereotyp wieśniaka - ciemniaka.

    •  

      pokaż komentarz

      @Tajlosfit: No właśnie tak nie jest. Znam kilka przypadków, gdzie laska była spoko do momentu jak pojawił się dzieciak. Zmiana 180 stopni. Poczuła się 'nietykalna'. Zaczęły się fochy. Facet został zepchnięty do roli bankomatu, bo dziecko stało się centrum wszechświata. Przykro mi było patrzeć, jak te tępe cipy z dnia na dzień zaczęły gardzić swoim partnerem, a po kilku latach nastawiać wrogo swoje dziecko przeciwko jego własnemu ojcu. A już kompletnym darciem mordy kończyły się jego próby tłumaczenia, że jest zaniedbywany i traktowany jako dostawca kasy...

      To jest standardowy temat. Ale fakt, jest metoda, aby przewidzieć ten typ kobiety. One przeważnie wymuszają dziecko na partnerze. Dlatego rada dla wykopków-potencjalnych ojców: Jeśli twoja kobieta truje ci dupę o dziecko, a ty ulegniesz, to już po tobie. Możesz się powoli pakować i odkladać połowę swojej kasy na konto z napisem 'frajerskie, do oddania byłej'...

  •  

    pokaż komentarz

    Najgorsze jest to, ze obecny lewicowy swiatopoglad pomija wlasnie kwestie paychologii oraz zdrowego rozsadku i nie da sie im wytlumaczyc, ze dziecko bedzie w pelni zdrowe wylacznie przez kontakt z matka i ojcem. Takie podstawy powinny byc nauczane w szkole, no ale zaraz bylby jazgot ze zascianek...

  •  

    pokaż komentarz

    Wychowałem się "bez ojca". Gdy był obecny niczego nie nauczył, nie porozmawiał jak ojciec z synem, nie spędzał czasu razem ze mną. Rodzina z obu stron rodziców miała to w dupie. Naprawa tego w dorosłym życiu to droga przez mękę. Publiczna pomoc psychologiczna jest niekompetentna, spotkania są nieregularne a o wzmocnieniu lub poprawie samooceny i pewności siebie nie mam mowy.

    •  

      pokaż komentarz

      @LeD7: Jestem w takiej samej sytuacji, a próba naprawy z jego strony relacji w aktualnych latach jest niesamowicie sztuczna i napawa mnie jedynie złością. Nie ma nic gorszego niż ojciec który nigdy nie postawił się za dzieckiem. Wielu mówi, że jestem dobrze wychowana osobą, ale wartości musiałem nauczyć się sam, gdyby nie moje myślenie i samoświadomość, to pewnie skończyłbym w samotności w pracy za najniższą z kredytem w kawalerce.

    •  

      pokaż komentarz

      Jestem w takiej samej sytuacji, a próba naprawy z jego strony relacji w aktualnych latach jest niesamowicie sztuczna i napawa mnie jedynie złością.

      @Hussarian: Mój ojciec odszedł jak byłem 3 klasie liceum. Nie próbował podtrzymać więzi lub naprawić kontaktów między nami. O jego śmierci dowiedziałem się przypadkiem. Gdy byłem młodszy nie zdawałem sobie sprawy jak ważny jest kontakt z ojcem. Teraz czuje ból i konsekwencje jego postępowania. Zazdroszczę innym.

    •  

      pokaż komentarz

      Publiczna pomoc psychologiczna jest niekompetentna, spotkania są nieregularne a o wzmocnieniu lub poprawie samooceny i pewności siebie nie mam mowy.

      @LeD7:
      Dodajmy jeszcze, że większość psychologów to kobiety....

    •  
      W...e

      +15

      pokaż komentarz

      @RandomowyMirek: Może powinna powstać specjalna poradnia dla mężczyzn od mężczyzn? Bo to rzeczywiście jest problem. Tak samo jak kobiecie ciężko na komendzie może być zdać relacje z gwałtu mężczyźnie tak mężczyźnie niekoniecznie pomoże kobieta jeśli chodzi o problemy związane z brakiem ojca.

    •  

      pokaż komentarz

      @Wifee: Zgadzam się co do oporów kobiety przy zdawaniu relacji z gwałtu mężczyźnie, ale Twoje porównanie w druga stronę jest nietrafione. Pomoc psychologiczna ma być poparta wiedzą i doświadczeniem, a nie empatią wynikającą z płci.

    •  
      W...e

      +2

      pokaż komentarz

      @naprawtagi: Niekoniecznie. Mówiłam o kwalifikacjach właśnie. Bycie kobietą na komendzie i posiadanie odpowiedniej wrażliwości by wysłuchać ofiary gwałtu i wykonywać wszystkie odpowiednie dla policjanta czynności jest dokładnie taką samą kwalifikacją "sprzężoną z płcią" jak bycie mężczyzną i umiejętność pomocy i zrozumienia poranionemu człowiekowi bez ojca.

    •  

      pokaż komentarz

      @Wifee: Myślałem, że przez "kobiecie ciężko na komendzie może być zdać relacje z gwałtu mężczyźnie" piszesz o podejściu ofiary do psychologa czy funkcjonariusza, a teraz wspominasz, że to policjantka ze względu na wrażliwość lepiej wysłucha ofiary gwałtu. To w takim razie cofam moją poprzednią wiadomość i w ogóle się z Tobą nie zgadzam. Świetnych specjalistów nie brakuje w obu płciach.

    •  
      W...e

      +2

      pokaż komentarz

      @naprawtagi: O wszystkim. Kobiety mogą być nieumiejętne w wysłuchaniu i sporządzeniu odpowiednio protokołu ale u mężczyzny, nawet posiadającego najlepsze kwalifikacje może być zwyczajnie takiej ofierze gorzej z zasady. To samo odnosi się do najlepiej wykształconej w dziedzinie pani psycholog rozmawiającej z mężczyzną z ojcowskimi problemami. Ona ma gorzej z zasady od mężczyzny psychologa zarówno przez opory osoby przychodzącej z problemem jak i własnego ograniczenia w zrozumieniu płci przeciwnej.

    •  

      pokaż komentarz

      @LeD7: w moim życiu było 2 ważnych mężczyzn - dziadek i ojciec. Dziadek zmarł na raka jak miałam lat 6, pół roku później był rozwód. Jeździłam do ojca raz na parę miesięcy, bo pracował. "Wychowywała" mnie babcia - nerwica, fobia społeczna, obrażona na cały świat - oraz matka - frustratka, choleryczka, wyzywa mnie do dziś. Matka wmawiała mi też, że facet to świnia, że każdy taki sam itd. Nawet jak mam teraz narzeczonego, to wciąż próbuje mi wmówić, że mnie zostawi, bo facet to idiota, nieudacznik. Na szczęście teraz wiem, że dla niej każdy to debil i nieudacznik, szczególnie ja, jednak przez lata płakałam przez jej tyranie i doszło nawet do próby samobójczej. Żałuję, że ojciec się jej bał i nie wtrącał się w to, jak ona mnie traktuje. "Aj, dziewczyny, dogadajcie się jakoś, hehe" i zakłopotany się drapał po karku. Przez to, że jedyne osoby, które mi okazywały miłość w życiu, to byli faceci, a kobiety mnie gnębiły, teraz się boję kobiet, a nawet przez parę lat uważałam, że jestem transmężczyzną. To przykre, ile krzywdy mogą wyrządzić dziecku 2 chore, zafiksowanie kobiety i izolacja od ojca.

  •  

    pokaż komentarz

    rola ojca jest ważna ale on musi sam tego chcieć, bo do tej roli żaden sąd nie jest w stanie go zmusić.

    •  

      pokaż komentarz

      @urma303: o czym szanowne "żyri" wypoku zapomniało.
      wielu takich silnych, wartościowych i jakże wywyższanych pod niebiosa ojców po prostu po zrobieniu dziecka sp$@@!##a hen daleko. o tym jakoś szanowni wypokowicze zapominają i tradycyjnie obwiniają kobiety.

      zasada jest prosta... ruchałeś panienkę? ona zaszła w ciążę? to k@?$a teraz stań na wysokości zadania i bądź ojcem.

      rzygam już wpisami o pokrzywdzonych ojcach i tym, że matki dostają pełne prawa rodzicielskie. nie ma się co oszukiwać... większość z tych dojrzałych mężczyzn... po prostu sp$@@!##a zaraz po narodzinach.

    •  

      pokaż komentarz

      @urma303: i niestety nie każdy facet nadaje się do bycia ojcem. Tak jak nie każda kobieta do bycia matką.

    •  
      O......a

      -7

      pokaż komentarz

      @kai-humai: dobra inteligentny inaczej mizoandryku: jaki odsetek poważnie mężczyzn walczących o kontakt z dzieckiem ma na to dziecko wyj@%@ne? 0%? 1% chcących alimenty? Jesteś żałosny.

    •  

      pokaż komentarz

      @Onimusha: ale takie personalne uwagi pozostaw dla siebie. jeśli chcesz się bawić w chama, to idź na podwórko do swoich ziomków spod trzepaka.
      i sorry, ale mimo, że mam sporo argumentów w tym temacie, to nie zamierzam dyskutować z kimś takim jak ty. i sio na czarno, bo już widzę, że będziesz tu pluł jadem, jak to zwykle zielonki ze stulejką mają.

    •  
      O......a

      -3

      pokaż komentarz

      @kai-humai: :) moja pierwsza czarna :)

    •  

      pokaż komentarz

      i niestety nie każdy facet nadaje się do bycia ojcem. Tak jak nie każda kobieta do bycia matką.

      @ambereyed: Niestety niewielu ludzi sobie to uświadamia. Robią sobie dzieci bo wszyscy robią, bo tak wypada, bo to normalne, bo jak inaczej. I potem są hocki klocki i nieszczęścia.

      Ja np. wiem że na ojca się nie nadaję i dzieci mieć nie zamierzam. I Bardzo mi z tym dobrze.

  •  

    pokaż komentarz

    Najgorsze są polskie sądy rodzinne w których w przeważającej większości sędziami są kobiety i kobieta dostaje dzieci po rozwodzie z difolta nawet jeśli jest fatalną matką, a rozwód był z jej winy. Ojciec musi udowadniać twardymi dowodami, że matka jest patologiczna, żeby dostać opiekę nad dziećmi. To jest jedna z większych patologii systemu sądownictwa.

    •  
      W...e

      +11

      pokaż komentarz

      @djtartini1: Praw rodzicielskich nie odbiera się bez wyraźnych powodów więc zwykle jeśli mężczyzna ma w miarę czystą sytuację to opieka jest naprzemienna.

    •  

      pokaż komentarz

      Praw rodzicielskich nie odbiera się bez wyraźnych powodów więc zwykle jeśli mężczyzna ma w miarę czystą sytuację to opieka jest naprzemienna.

      @Wifee: W KRiO nie istnieje coś takiego jak opieka naprzemienna i tak naprawdę jest to tylko porozumienie rodziców za pośrednictwem sądu, a to w praktyce różnie funkcjonuje, bo nie jest unormowane.

    •  
      W...e

      +5

      pokaż komentarz

      @djtartini1: Ale nie masz prawa odebrać praw rodzicielskich nikomu, kto na to nie zasłużył.

    •  

      pokaż komentarz

      @djtartini1: Jak ktoś mówi o antykobiecym państwie to mam wtedy śmiech przez łzy.

    •  

      pokaż komentarz

      Ale nie masz prawa odebrać praw rodzicielskich nikomu, kto na to nie zasłużył.

      @Wifee: To druga sprawa, bo w praktyce ojciec widuje dziecko weekendami, jeśli matka nie jest przeciwko.

    •  

      pokaż komentarz

      @djtartini1: ty swoje, a biologia i psychologia swoje. na etapie 0-3 matka jest po prostu kluczowa i żaden sąd bez wyraźnych wskazań nie odseparuje jej od dziecka na dłużej niż dzień. dzieci do lat 3 nie mogą spędzać nocy z dala od głównego opiekuna. tym głównym opiekunem jest właśnie matka, biologicznie, kulturowo - ona nosi dziecko przez 9 miesięcy, dziecko rodzi się znając doskonale rytm jej serca, zapach, z bakteriami takimi jak jej bakterie, poznające ją od razu. Nie ma lepszego pokarmu niż mleko matki, dziecka karmionego nie wolno z nią rozdzielać nawet na pół dnia. Z tych powodów sądy określają miejsce zamieszkania dziecka przy matce. Potem dziecko robi się większe, nie potrzebuje już karmienia, jest "kumate", można je odwieźć na noc do taty - ale dalej musi mieć stały dom, miejsce gdzie jest "u siebie", dom rodzinny. Tym domem jest dom mamy, bo to tam się wychowywało w latach najwcześniejszych. Opieka naprzemienna ma zwolenników, ale nawet ci przyznają że najwcześniejszy czas na jej wprowadzenie to ok. 10-12 lat, i tylko na życzenie dziecka. O traumach z takim systemem związanym powstały całe tomy, sam sobie wyobraź jak to jest żyć na walizkach, z dwoma kompletami kolegów, dwoma łóżkami, jeżdżeniem wte i wewte. Sądy na całym świecie przyznają opiekę w znakomitej większości matkom, nie dlatego że są antymęskie, są racjonalne. Co oczywiście nie znaczy, że ojciec może być wyrugowany z życia dziecka, pochodzimy wprost od dwójki ludzi, nieobecność jednego z nich w naszym życiu zawsze będzie krzywdą - jeżeli partnerzy się rozstają, niezależnie od nienawiści trzeba współpracować. Ale to żadną miarą nie oznacza że półroczne niemowlę powinno być przewożone między matką a ojcem, tylko po to żeby ten drugi uznał swoje zwycięstwo, albo trzylatek ma mieć dwa domy oddalone o X kilometrów.

    •  

      pokaż komentarz

      na etapie 0-3 matka jest po prostu kluczowa

      @earlyevening: a czy ja mówiłem o dzieciach 0-3? To jest sprawa oczywista.

    •  

      pokaż komentarz

      @djtartini1: " Potem dziecko robi się większe, nie potrzebuje już karmienia, jest "kumate", można je odwieźć na noc do taty - ale dalej musi mieć stały dom, miejsce gdzie jest "u siebie", dom rodzinny. Tym domem jest dom mamy, bo to tam się wychowywało w latach najwcześniejszych. Opieka naprzemienna ma zwolenników, ale nawet ci przyznają że najwcześniejszy czas na jej wprowadzenie to ok. 10-12 lat, i tylko na życzenie dziecka".

    •  

      pokaż komentarz

      @KufDrahrepus: dopóki nie będzie aborcji na żądanie to jest to antykobiece państwo.

    •  

      pokaż komentarz

      @MsChokesondick: Antykobiece sądy, gdzie sądy dyskryminują ojców, na mężczyznę nakłada się więcej wymagań i gdzie bagatelizuje się temat przemocy kobiet wobec mężczyzn, a kobiety mogą szybciej przejść na stypendium ZUSu.

    •  

      pokaż komentarz

      @KufDrahrepus: no i zgoda, to wszystko powinno się zlikwidować plus legalna aborcja

    •  

      pokaż komentarz

      @KufDrahrepus: (a bagatelizowanie przemocy to jest wasza działka, więcej gadania o p$%?ach w rurkach, na pewno pomoże ;>)

    •  

      pokaż komentarz

      @djtartini1: tylko 30 % sedziow w polsce to kobiety

    •  

      pokaż komentarz

      @Tajlosfit: Z czego w wydziałach rodzinnych sędziami są wyłącznie kobiety, bo mężczyźni przez pantoflarską mentalność nie chcą brać takich spraw.

    •  

      pokaż komentarz

      @KufDrahrepus: po prostu mężczyźni wybierają inne specjalizacje bo na prawo rodzinne i opiekuńcze mają wyjebongo i tak ich nie interesuje jak inne działy prawa?

    •  

      pokaż komentarz

      @dioxyna: Pewnie tak, ale sam uważam, że parytety są sztuczne i ustawodawstwo jest złe.

    •  

      pokaż komentarz

      Tym domem jest dom mamy, bo to tam się wychowywało w latach najwcześniejszych

      @earlyevening: Mam wrażenie, że sądy rodzinne kierują się tą argumentacją i na tym poprzestają, ciężar dowodu, że dom mamy jest toksyczny spoczywa na ojcu, co oczywiście trudno jest udowodnić. I kto wtedy ma większy kontakt z dzieckiem? W dodatku taka mama nawet jeśli rozwód był z jej winy otrzymuje alimenty, dzieci są z nią, a to ojciec musi się starać o kontakt więc gdy to sobie uświadomiają kobiety stwierdzają, że faceci nie są im potrzebni.