•  

    pokaż komentarz

    fajny opis.
    Pamietam gdy bedac na Dominikanie rowniez bylo zabronione wychodzenie z osrodka. Wycieczko fakultatywne byly z obstawa ochrony albo policji. Na osrodku w ciagu dnia byla ochrona z bronią maszynowa a w nocy na plazy chodzila ochrona z shotgunem.
    Osobiście polecam Meksyk. Rejon Cancun Playa del Carmen. Super bezpiecznie i fantastyczni ludzie. Pozdrozowalem komunikacja miejska. Playa del Carmen chodzilem po turystycznych i mniej turustycznych miejscach i nigdzie nie bylo problemow.

  •  

    pokaż komentarz

    @michaltg No właśnie tego typu przekazywanie sobie pocztą pantoflową informacji o pewnych miejscach jest bardzo cenne. Np spotykaliśmy się z wieloma opiniami, że nasza opinia to głupota, bo ktoś był tydzień i nie spotkał się z niczym niebezpiecznym. A fakty są jakie są i akurat by widzieliśmy swoje. Np na początku roku zamknięto Montego Bay (jedno z głównych turystycznych miast) dla ruchu turystycznego, bo w kilka dni zastrzelono kilkadziesiąt osób i policja nie mogła sobie dać rady z gangami. Wszędzie warto jeździć, aczkolwiek trzeba mieć świadomość miejsca.

  •  

    pokaż komentarz

    Porządny opis Jamajki. Dorzucę swoje doświadczenia, może przydadzą sie jakiemuś backpackerowi.
    Treasure Beach to jedno z najbardziej wyluzowanych miejsc z moich podróży. Bar na plaży, super ludzie. Piwo w jednej ręce, blant w drugiej.
    Ciekawym miejscem na Jamajce są też Blue Mountains. Na najwyższy szczyt Jamajki idzie się nocą w tunelu wyciętym w dżungli aby zobaczyć świt słońca. Można się tam też wybrać na plantację kawy i marychy (oba produkty najwyższej jakości) Niestety trafiliśmy tam na strasznie pazernego właściciela hostelu, który uczynił ten kraniec świata czymś w rodzaju pułapki na turystów. Niestety nie pamiętam nazwy miejsca (jeden z 2 guest houseów najbliżej szczytu).
    W góry najlepiej wybrać się busem lokalnym. Pod warunkiem, że nie przeszkadza Wam jazda w 20 osób w 9 miejscowej Toyocie.
    Ogólnie warto rozkminić system busów i Route Taxi. Ciekawszy i tańszy środek transportu niż klimatyzowane autokary dla turystów.
    Kingston potrafi być bardzo niebezpieczne. Dobrze podpytać miejscowych gdzie nie warto się szlajać. Reggae Hostel całkiem przyjemny, przyjazna obsługa. Dobry dojazd do centrum. Warto skoczyć na lody do ulubionej lodziarni Boba Marleya. Warto odwiedzić też rynek w centrum.
    Jamajczycy mówią o nas whitie i jest to coś w stylu naszego murzyna. Kogoś może obrazić ale ogólnie nie ma wydźwięku pejoratywnego. Kilka lat temu były ogromne kary za palenie tytoniu w miejscach publicznych (kilka razy większe niż za palenie marychy). Nie jest to więc kraj dla nałogowych palaczy. Nie jest to też kraj dla waginosceptyków. Homoseksualizm jest nie tylko nielegalny ale i karany ( a przynajmniej był kilka lat temu). Wkurza też drożyzna w oficjalnych atrakcjach turystycznych. Jamajczyk za wejście do parku narodowego czy Fort Royal zapłaci dolara whitie już 10. W busikach i route taxi nie próbowano nas orżnąć.

    •  

      pokaż komentarz

      @Duckkiller: Dzięki za uzupełnienie opisu. Dodałbym bym jedną aktualizację. Nie tak dawno władze wzięły się ostro za gangi w Kingstone i tam sytuacja się uspokoiła. Więksi gangsterzy i tak nadal tam siedzą, ale tacy mają gdzieś turystów. Gorzej z pospolitą szajką rabusiów. Oni rozpełźli się po wyspie. Dlatego aktualnie najgorzej jest w Montego Bay, nie najlepiej też w Negril i paru innych miejscach. Dla nas dużym problemem była też drożyzna i ogólna czy wręcz jawna chęć oskubania Cię z pieniędzy. Nie kryją się, że Ty jesteś biały więc masz płacić 5 czy 10 razy więcej niż tutejszy. I wcale nie tak jak np w krajach arabskich, że można się targować. Nie podoba się to wypad i po sprawie. To podejście do przyjezdnych najbardziej chyba nas odrzucało.

    •  

      pokaż komentarz

      @CzteryKranceSwiata: Sam na Jamajce nie byłem, ale głównie dlatego że miałem kilkukrotnie okazję z Jamajczykami pracować i skutecznie zniechęcili mnie oni do brania pod uwagę tego kraju jako miejsca na wakacje. Spoko artykuł, fajnie się czytało.

    •  

      pokaż komentarz

      @NdFeB: moj ziomek jamajczyk na zachete pokazal mi blizny po ranach postrzalowych po jego ostatnim pobycie w ojczyznie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @ozzie: no właśnie....tam problem gangów jest ogromny. Każdy ma jakieś historie związane z zabójstwami albo strzelaninami...to tak jak u nas opowieść o stłuczce na drodze...no było...przecież się zdarza...

    •  

      pokaż komentarz

      @Duckkiller: Ja byłem na Jamajce 3 tygodnie, ale nie w resorcie, tylko w samym Kingston. O bezpieczeństwie powiem tyle że żyjąc kilkadziesiąt lat w Polsce nigdy nie widziałem morderstwa ani osoby zabitej, a tu już w 3 dzień spacerując po Kingston na wysokości Half Way Tree byłem świadkiem egzekucji operatora Route Taxi (typa który nagania osoby do taxówki). Najzabawniejsze że lokalsi od razu padli na ziemie, a my nieobeznane białasy potrzebowaliśmy kilku sekund żeby zareagować i gdyby nie dodatkowe strzały (morderca uciekając strzelał w powietrze żeby odstraszyć ewentualny pościg kolegów zabitego) to pewnie byśmy dalej stali jak słupy przez całą akcje dziejacą się 20 metrów od nas. A tak zaczeliśmy uciekać co spotkało się ze śmieszkami ze strony Jamajczyków typu "white people why are you running", "this is Jamaica, chill out" itp. Ogólnie dla nich dzień jak co dzień :) Przez te 3 tygodni jeżdżąc po Kingston 4 razy mijałem ciało leżące pod folią na ulicy i policję prowadzącą (udającą?) działania. W Polsce nigdy nie widziałem takiej akcji. Również raz będąc na ulicznej imprezie nocą jeden tamtejszy sebix zaczął strzelać w powietrze żeby pokazać siłę, co spowodowało panikę i niebezpieczną sytuację (tłum ludzi rzucił się do ucieczki wąską bramką), którą przypłaciłem utratą klapka. Na szczęście to była jedyna strata tego wyjazdu, bo będą grupą kilku osób nikt bezpośrednio nam nie zagroził, ale co się naoglądałem nauczyło mnie że jak jakiś przygłup stwierdzi że w Polsce jest niebezpiecznie, to zaśmieje mu się w twarz.

      Tak samo z rasizmem, tyle czytamy jacy jesteśmy nietolerancyjni, a tam od wejściu słyszysz rasistowskie teksty w swoim kierunku ze względu na kolor skóry, kierowcy taxy czy busa niby regularni ludzie zwracają się do was per "whitey", do dziewczyn dodatkowo "snowflake" - i to sprzedawcy w sklepach, zwykli ludzie a nie jakieś sebixy szukające awantury. Jakoś w Polsce jak czarny idzie ulicą nie słyszy od każdego mijanego sklepikarza "hej czarnuszku" albo "węgielku" czy jaki tam by był odpowiednik snowflake. W klubie raz usłyszałem jak dopchałem się do baru barman wprost powiedział że tu nie jest resort i tu białego to on obsłuży tylko jak żaden czarny nie będzie już stał w kolejce, więc mam wracać na koniec kolejki. U nas taki tekst w stosunku do mniejszości spotkałby się z ogólnopolską aferą, a tam to norma i przy aprobacie wszystkich którzy to słyszeli. Dziewczyny to w ogole się nasłuchają, bo nie da się przejść ulicy żeby nie usłyszeć kilka razy żeby wskoczyły na kutasa, albo że ma fajną cipę, albo w ogole że "when you try black you wont go back". Dla dziewczyn z Polski to był prawdziwy szok bo u nas taki bezpośredni tekst to moze kiedyś usłyszała od jakiegoś menela czy robola przygłupa raz w życiu, a tu takie testy to standardowy sposób na zagadania słyszany kilka razy dziennie.

      Bardzo doceniam tę wycieczkę, nic tak nie powoduje bezwarunkowej miłości do własnego kraju niż poznanie jak wyglądają inne "kultury" oparte na innych wartościach niż te na jakich zbudowany jest Polska. Polecam każdemu przeciwnikowi tradycyjnej kultury europejskiej pomieszkanie trochę w kraju w którym biali są mniejszością.

    •  

      pokaż komentarz

      @Duckkiller: Dziwnie czyta się takie wpisy, człowiek trzydzieści lat ma prawie, nigdzie nie był.
      A tutaj luźne pogaduch o miejscach, których nigdy nie zobaczę.

    •  

      pokaż komentarz

      @becetbreak: bardzo trafne, jednak nie rozumiem w toku myślenia jeżeli w kraju A jest c#!?%wo, to mój kraj B jednak jest zajebisty (mimo iż i tak jest chujowo). W Polsce jednak przestępczość jest dużo bardziej zorganizowana i "czystsza", bo zaborem mienia zajmują się głównie urzędnicy i rozbudowany aparat skarbowy. Na Jamajce dominuje prywatna inicjatywa jeśli chodzi o redystrubucję dóbr. Jeśli chodzi o zabójstwa to w Polsce kobiety mają mniej potomstwa, bo w małych chałupkach w zime dużo się nie pomieści, natomiast na Jamajce można żyć cały rok pod gołym niebem, więc tam życie jest mniej warte, bo człowieka odchować można taniej.

    •  

      pokaż komentarz

      @oknie: Dlaczego z góry zakładasz, że nigdy nie zobaczysz? Trochę wiary... ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @oknie:
      na Jamajkę polecisz i za 800 zł, choć z tego co inni piszą, to na początek lepiej kupić bilet w jedną stronę, bo nie wiadomo czy uda się wrócić.

    •  

      pokaż komentarz

      @oknie: Za sensowne pieniądze można zwiedzić np. mocno egzotyczne i bezpieczne Maroko czy Jordanię. Wakacje tańsze niż w Międzyzdrojach a zupełnie inny świat.

    •  

      pokaż komentarz

      @becetbreak: no to pokrywa się z naszą opinią. W sumie bardzo dobrze opisałeś też przejawy ogólnego rasizmu.Z tym spotykaliśmy się na każdym kroku...

    •  

      pokaż komentarz

      @janusz0: Chyba już wolę zostać w domu i nigdzie nie jechać.

    •  

      pokaż komentarz

      @becetbreak: Bo Polska to jedno z lepszych miejsc do życia, niska przestępczość, wysoki poziom życia, niskie podatki. Oczywiście jak dobrze zarabiasz.

  •  

    pokaż komentarz

    Dzięki, na pewno tam nie pojadę :)