•  

    pokaż komentarz

    Znajoma (55kg) od roku ćwicząca jakąś samoobronę usiłowała mnie (100kg) ostatnio obezwładnić. Zabawa z nią była jak z małym kotkiem, może zadrapać i tyle. I trzeba było bardzo uważac by kotka nie uszkodzić ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      @sedzia_Stuleya: hehe dokładnie, jeszcze ta buta tych wszystkich kontrolerek biletów i innych policjantek czy ochroniarek - proszę stąd odejść, proszę bilety, proszę to i tamto - jakby nie zdawały sobie sprawy, że mniejszy od nich facet jest w stanie je zwinąć w precla i wyrzucić przez okno

    •  

      pokaż komentarz

      Znajoma (55kg) od roku ćwicząca jakąś samoobronę usiłowała mnie (100kg) ostatnio obezwładnić.

      @sedzia_Stuleya: Te wszystkie techniki obezwładniania inne niż kaleczące przeciwnika są, delikatnie rzecz ujmując, warte wielki chuj.

      Karate i inne kendo droga miecza poprawiają ogólną sprawność i uczą gibkości, tyle. Karateka czy tam inny bokser może mieć i osiem pasów we wszystkich kolorach oraz 200 kg samych mięśni, ale jebnięcia DOBRYM żelem po oczach, noża czy zwykłego silnego rąbnięcia mocnym butem w genitalia (silnego - faktycznie srom/jajca spuchną i nie, jak dostałeś w drugiem gimnazjum laczkiem w prącie od Kuby z 3b to to nie było silne) zwyczajnie nie przetrzyma.

    •  

      pokaż komentarz

      @sedzia_Stuleya: potwierdzam. Mam znajomą w policji, kruszynka około 50kg, trenuje karate, obezwładnisz ją jedną ręką

    •  

      pokaż komentarz

      @sedzia_Stuleya: pewna znajoma policjantka chciała mi pokazac jak mnie obezwładnic wykrecajac reke, ona max 60kg, ja 110kg przy czym troche wycwiczony. Po chwili jej prob, mowi do mnie "nie prostuj reki jak probuje zrobic chwyt". Zaden ze mnie kaban, sa bardziej napakowani.

    •  

      pokaż komentarz

      hehe dokładnie, jeszcze ta buta tych wszystkich kontrolerek biletów

      @DulGukat: kiedyś taką akcję widziałem w nocnym ... wsiada kontrolerka biletów, laska 165cm na obcasie, a z nią czterech ochroniarzy (tak na oko 1,9m / 130kg każdy) ... nigdy nie widziałem żeby dresiki tak grzecznie okazywały bilety do kontroli ... ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @sedzia_Stuleya: Aż przypomniała mi się identyczna historia z liceum jeszcze... Znajoma też ~50kg, ja wtedy nie wiem, 80-90kg. Na jakieś tam sztuki walki chodziła, jakieś chwyty, itd... Chciała zaprezentować swoje umiejętności i wielka pewność, że na ziemi wyląduję. Także #rozowepaski... nie ma takiej opcji. Próby jakieś wyginania rąk, wieszania się, czy co to tam było, a nawet nie musiałem zrobić kroku dla równowagi...

    •  

      pokaż komentarz

      @ameliniummm: Heh no ja słyszałem podobnie: "ale weź luźniej i nie napinaj tak!" No to pozwalałem do pewnego momentu a potem strzepywałem ją z siebie. Strach pomyśleć coby było gdyby chciała te swoje sztuki zaprezentować wobec agresywnego faceta.

    •  

      pokaż komentarz

      @DulGukat: > hehe dokładnie, jeszcze ta buta tych wszystkich kontrolerek biletów i innych policjantek czy ochroniarek - proszę stąd odejść, proszę bilety, proszę to i tamto - jakby nie zdawały sobie sprawy, że mniejszy od nich facet jest w stanie je zwinąć w precla i wyrzucić przez okno.

      Mając taką mentalność nie dzieje się, że kobiety są nieudolne, ake raczej chodzi tu o sp@@#@??enie umysłowe części społeczeństwa, tak jak to odpisałeś.

    •  

      pokaż komentarz

      @sedzia_Stuleya: Ja ważę 77 kg i to samo było z moją była dziewczyną która regularnie ćwiczyła na siłowni,
      aerobik itp , lekkie ściśnięcie ręki w łóżku czy mocniejsze przytulenie i była obraza bo ją zabolało i teksty typu " skąd wy macie tyle siły". Co prawda nigdy nie miałem okazji sprawdzić na sobie uderzenia kobiety która trenuje boks, ale podejrzewam że efekt nie zrobił by na gardę większego wrażenia.

    •  

      pokaż komentarz

      @ameliniummm: Dokładnie tak samo podczas szkolenia instruktor pokazał koleżance, że jej pewność siebie (bo zna techniki) jest c#@!@ warta na ulicy. Tyle tylko, że podczas pokazywania na mnie (też jestem kawał chłopa) miałem dać jej założyć dźwignię do końca i się wyrwać bez uderzeń czy kopnięć. Bolało jak chuj, ale niestety wstałem z nią z maty i tyle było.

    •  

      pokaż komentarz

      @sedzia_Stuleya Na szczęście policja ma też inne środki do zwiększenia poziomu pokory u przeciwnika (czytaj. tazer i inne miłe dla oka gazy).
      Kobiety w policji są potrzebne, ale nie w typowych formacjach siłowych gdzie się je na siłę wtyka. Jakieś pół roku temu przejeżdżając obok stadionu Lecha Poznań (mecz bodaj z Legią) widziałem laseczki w pierwszych rzędach formacji "uspokajających" zamieszki...
      BTW. Nie życzę nikomu spotkania różowego w drogówce (ಠ‸ಠ)

    •  

      pokaż komentarz

      @sedzia_Stuleya: Kobiety są słabsze głównie dlatego, że są mniejsze. Jak porównasz wyniki w sporcie to w tej samej kategorii wagowej kobiety są słabsze tylko o jakieś 20%, czyli jest to różnica, którą spokojnie można zniwelować techniką. I czy przypadkiem przy rekrutacji do policji nie ma jakiś wymagań odnośnie wzrostu czy sprawności fizycznej? Nie chce mi się wierzyć.

    •  

      pokaż komentarz

      @sedzia_Stuleya: Ale kino upiera się, że to możliwe i kobiety rzucające oprychami jak workami ziemniaków to trop pojawiąjący się w praktycznie co drugim filmie akcji. Nawet Ojca Mateusza to nie ominęło. W jednym odcinku policjantka najpierw dogoniła draba w szpilkach, a potem go obezwładniła w stylu, którego nie powstydziłby się sam Batmam.

    •  

      pokaż komentarz

      Znajoma (55kg) od roku ćwicząca jakąś samoobronę usiłowała mnie (100kg) ostatnio obezwładnić. Zabawa z nią była jak z małym kotkiem, może zadrapać i tyle. I trzeba było bardzo uważac by kotka nie uszkodzić ¯_(ツ)_/¯

      @sedzia_Stuleya: jakby była dobra w parterze a nie po jakimś pseudokursie samoobrony to rozj!!%ła by Cie jak dzieciaka, uwierz. A że policja jest nieudolna to wszyscy wiemy i nie potrzeba do tego artykułów, wystarczą nawet wypowiedzi wykopków którzy są ponoć policjantami i w swoich wpisach żalą się że dziadek z parkinsonem, o kulach ich pobił. Nie mam za złe samej nieudolności, bo nie każdy sobie radzi ale przede wszystkim brak godności i wychowania, które jeśli nie od rodziców można czerpać chociażby z książek.

    •  

      pokaż komentarz

      Kobiety są słabsze głównie dlatego, że są mniejsze. Jak porównasz wyniki w sporcie to w tej samej kategorii wagowej kobiety są słabsze tylko o jakieś 20%, czyli jest to różnica, którą spokojnie można zniwelować techniką. I czy przypadkiem przy rekrutacji do policji nie ma jakiś wymagań odnośnie wzrostu czy sprawności fizycznej? Nie chce mi się wierzyć.

      @kasia-magdalena-sawicka: na początku dziwiłem się skąd bierzesz te brednie, ale potem zauważyłem żeński avatar. Kobiety są słabsze nie tylko fizycznie (niższy poziom testosteronu przede wszystkim i nie jest to 20%) ale i psychicznie. Z resztą z tego co widzę do policji przyjmują się głównie miękkie faje cwane z przewagą liczebną, bronią oraz immunitetem od torturowania paralizatorem w kiblu włącznie. Tak więc tak czy tak ta formacja w aktualnym kształcie nie jest w stanie wykonać swoich zadań, czyli zapewnienia nam bezpieczeństwa a jedynie w cwany sposób udawać to sztucznie podbijając statystyki.

      Rozwiązanie? Zreformować, wywalić na zbity pysk debili, tych co naruszyli choć trochę prawdo na długoletnią odsiadkę i zacząć zatrudniać nie pajaców hańbiących służbę, rodzinę i samych siebie a zdrowym i godnych ludzi.

    •  

      pokaż komentarz

      @sedzia_Stuleya: > Heh no ja słyszałem podobnie: "ale weź luźniej i nie napinaj tak!" No to pozwalałem do pewnego momentu a potem strzepywałem ją z siebie. Strach pomyśleć coby było gdyby chciała te swoje sztuki zaprezentować wobec agresywnego faceta.

      Algorytm jest taki że najpierw solidnie walisz, a potem takiego wiotkiego pacyfikujesz. Działa dobrze, z tym że koledzy na sali zbyt szybko by się zużywali wiec na treningach grzecznie się prosi o nie spinanie :).
      A że alternatywą do "walisz i pacyfikujesz" jest "walisz tak długo aż przestanie się ruszać", to jest to całkiem przydatne.

    •  

      pokaż komentarz

      "ale weź luźniej i nie napinaj tak!"

      @sedzia_Stuleya:

      "nie prostuj reki jak probuje zrobic chwyt"

      @ameliniummm:

      Eh, no #logikarozowychpaskow w pełnej krasie. A potem niektórzy się dziwią o co kaman w tej walce o parytety. Po prostu w tych głowach świat czasami wygląda zupełnie inaczej. Tak jak w samoobronie. To że atakujący facet atakuje to przecież niesprawiedliwość ... eh

    •  

      pokaż komentarz

      @xaliemorph wiesz nie bylo to calkiem na serio aczkolwiek zdziwilem sie ze swoim wyczuciem bylem w stanie oszukac kogos kto w koncu przeszedl stado szkolen. Sprawa jest banalna, pałą przez kolana(a raczej pod kolanami)i najwiekszy kaban kwiczy.ona chciala sie sprawdzic tylko (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

    •  

      pokaż komentarz

      @DulGukat: nadrabiają groźną miną :)

    •  

      pokaż komentarz

      @kasia-magdalena-sawicka: w tej samej kategorii wagowej, wiec biorac pod uwage, ze przecietny facet jest ciezszy (nie mowie o otylosci) od niej o 20% to nam daje co?:)

      jakby była dobra w parterze a nie po jakimś pseudokursie samoobrony to rozj!!%ła by Cie jak dzieciaka, uwierz.
      @abitbald: skoncz ogladac filmy kung-fu ;P Fizyka mowi jak bedzie ;P

    •  

      pokaż komentarz

      skoncz ogladac filmy kung-fu ;P Fizyka mowi jak bedzie ;P

      @thomeq: zapisz się na brazylijskie jiu jitsu do solidnego klubi i więcej nie cwaniakuj, wówczas zobaczysz na ile realne są Twoje fantazje ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @abitbald: 100kg solidnego koksa (czesto niestrzezwego) vs 50 kg mistrzyni dowolnej wagi.
      top nie fantazje - pani nie zdola doprowadzic do parteru a bjj akurat tam ma sens :P

    •  

      pokaż komentarz

      @topikPajak: fajnie, tylko w prawdziwym życiu, strach pomyśleć co takie bandziory mogą im zrobić... zanim się zorientuje co i jak, będzie znokautowana....

    •  

      pokaż komentarz

      100kg solidnego koksa (czesto niestrzezwego) vs 50 kg mistrzyni dowolnej wagi.
      top nie fantazje - pani nie zdola doprowadzic do parteru a bjj akurat tam ma sens :P


      @thomeq: jeśli już zdoła i jest dobra, a koleś 100kg nic nie trenował to ma małe szanse.

    •  

      pokaż komentarz

      @niebiesko-niebieski: Trenowałem combat aikido zaledwie 6 miesięcy, ale przez ten czas zdążyłem zauważyć, że gdy ktoś o wyraźnie mniejszej wadze zakłada ci dźwignię, to łatwo jest wstać i rzucić się z tą osobą na ziemię i dźwignia się luzuje lub całkiem rozpina. Żadna dźwignia nie działa natychmiastowo, zawsze jest kilka sekund żeby coś zrobić. Niby wszyscy wiedzą, że są kategorie wagowe w boksie czy MMA, ale mało kto wie jak dużą różnicę robi masa ciała, tym bardziej w walce bez sędziego, gdzie jebniesz czyjąś głową o ścianę lub podłogę i na tym walka się kończy.

    •  

      pokaż komentarz

      @abitbald: "jesli" - czyli sam masz watpliwosci czy kazda ;P
      poza tym jak pisalem - czysta fizyka tu dziala na niekorzysc kobiet.

    •  

      pokaż komentarz

      @blizzarder: O tym mówię. Dobra technika musi być poparta siłą, dźwignia tylko ułatwia kontrolę nad kimś poprzez zadawaniu mu bólu.

    •  

      pokaż komentarz

      @kasia-magdalena-sawicka: no nie wiem. Moja ukochana ma po pomiarach 6 kg kośćca / 170cm. Ja 11 kg / 180 cm. Kiedyś zrobiliśmy próbę i lała mnie z całych sił ale tylko ręce obiła. Poprosiła w odwrotną stronę żebym to ja ją walnął, zgodziłem się pod warunkiem wzięcia na korpus wielkiej poduchy i siedziska od fotela. Kazałem też ustawić się plecami do wersalki. No i zadałem cios, nawet nie wiedziałem ze trafiony/na może lecieć po ciosie jak w filmie akcji...

    •  

      pokaż komentarz

      @sedzia_Stuleya: Hmm, przypomniało mi się że kiedyś ze znajomą która była większa i cięższa ode mnie, nawet miała jakieś dyplomy i uprawnienia instruktora sztuk walki, ogólnie twarda suka. Siłowaliśmy się kiedyś, tak bez zasad, kto kogo powali i unieruchomi pierwszy, trwało to z 10 minut, sprzedała mi nawet stopą w żebra z rozpędu przyciskając mnie do ściany, potem 2 miesiące ledwo mogłem oddychać, ja nie ćwiczę sztuk walki i jestem chudy, nawet bić się nie potrafię ale wygrałem. Tak ją zmęczyłem i tak ją zablokowałem że nie była w stanie wykonać ruchu. Doszło do mnie wtedy jakie laski są słabe, nawet takie duże i wysportowane umiejące walczyć, ale walczyła dzielnie.
      W tym roku ona chce iść do wojska :/ Ni c%%?% nie idzie jej przegadać że laski się do tego nie nadają

    •  

      pokaż komentarz

      "jesli" - czyli sam masz watpliwosci czy kazda ;P
      poza tym jak pisalem - czysta fizyka tu dziala na niekorzysc kobiet.


      @thomeq: oczywiście że mam wątpliwości czy każda a nawet pewność, bo kobieta przy 50kg naprawdę musi być dobrze doświadczona żeby sobie tak radzić ale miałem z takimi styczność. Oczywiście że działa na niekorzyść, ale nie znaczy że przewaga jest murowana - w parterze mam na myśli, w stójce znacznie mniejsze szanse mają.

    •  

      pokaż komentarz

      @sedzia_Stuleya: Kiedyś po pijaku na imprezie firmowej cholera wie czemu pojawił się pomysł by jedna dziewczyna z pracy biła z całej siły mnie i kumpla po ramieniu. Skończyło się na tym, że po całej serii ciosów poczułem lekki ból a ona do pracy kolejnego dnia przyszła ze zwichniętym nadgarstkiem.

    •  

      pokaż komentarz

      Kiedyś znajomy zakładał mi dźwignię na nadgarstek zrobił to bardzo wolno i delikatnie a bolało że hoho. Więc jestem wstanie uwierzyć że kobieta która wykona jakiś chwyt na pełnej z całej z siły jest wstanie zrobić krzywdę. Ale i tak to nie zmienia faktu że w 99% przypadkach jedyne co potrafią to wezwać wsparcie...

    •  

      pokaż komentarz

      @abitbald: bzdura. Kupę lat bawiłem się w judo (czyli w większości parter). Mnóstwo zlota w swojej kat. Wag. Raz spróbowałem dla picu sparingu z gościem będącym kilka kat wyżej (65kg vs 95 - teraz ja ważę tyle co on ale to było za mlodzika)i chociaż miałem dużo lepsza technikę to gość zwyczajnie mną p#%?nal jak worem kartofli o mate. Tak bez żadnej finezji, żadnego wybijania z równowagi czy coś. Ot złapał za szmaty i rzucił. Także między bajki te opowieści.

    •  

      pokaż komentarz

      @sedzia_Stuleya: dlatego policja powinna używać broni tak jak w USA. Oni nie są od tego żeby się z kimś siłować.

    •  

      pokaż komentarz

      @sedzia_Stuleya: Idealnie wpasowuje się tutaj filmik ze znaleziska ktore jest teraz na głównej
      https://youtu.be/exe4PWqz-Fc

    •  
      mojobass

      +1

      pokaż komentarz

      @kasia-magdalena-sawicka: to uwierz, sprawność ogólna jest sprawdzana na TSF i koniec

    •  

      pokaż komentarz

      @cichocichy: bo one tak Trenują. Żeby się makijaż i fryzura nie popsuły. Uczciwy trening dałby efekty

    •  

      pokaż komentarz

      @hehenuanek: ale jak to, na filmach akcji zawsze aktorki 50kg rozwalają tabuny usportowionych mężczyzn! ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @sedzia_Stuleya: Znajomy (ok 85kg) z dziewczyną (ok 55kg) brał udział w zajęciach samoobrony dla par. Laski nauczyły się jednego, nie mają najmniejszych szans z facetem. Przeciętny mężczyzna jest fizycznie w stanie zabić przeciętną kobietę w ciągu kilku minut

    •  

      pokaż komentarz

      BTW. Nie życzę nikomu spotkania różowego w drogówce (ಠ‸ಠ)

      @Szanowny_Wykopek: 100% racji. Identycznie jest jak spotkasz "parę mieszaną" kontrolerów albo nawet ratowników medycznych.

      Bardzo nieudolne próby budowania autorytetu przez pozowanie wystrzału testosteronu poziom 9000. Buta, gburowatość, fundamentalny brak kultury, często też wyzwiska i co dziwne zero empatii dla drugiego człowieka. Nie rozumieją, że mają przed sobą osoby w stresie. I tu właśnie mężczyzna musi łagodzić niepotrzebnie napiętą sytuację.

      Niestety tok rozumowania silnych i niezależnych kobiet w mundurówce jest taki:
      autorytet = bycie chujem

    •  

      pokaż komentarz

      @hehenuanek: Techniki są skuteczne do mniej wiecej 30 kg różnicy pomiędzy oponentami. I wszystko zależy od poziomu wyszkolenia. Dobrze założone duszenie zadziała i na osobę o 50 kg cięższa, jeśli uda Ci się je założyć.

    •  
      LaserKnight

      -4

      pokaż komentarz

      @sedzia_Stuleya:

      usiłowała mnie (100kg) ostatnio obezwładnić
      bez urazy, ale na takich byków tylko

      GIF

      źródło: i.gifer.com (180KB)

    •  

      pokaż komentarz

      @abitbald: przecietna kobieta nie ma szans z duzym facetem zwyczajnie fizycznie, tak jak 4 latek nie ma szans z doroslym mezczyzna niewazne jak go wytrenujesz

    •  

      pokaż komentarz

      @sedzia_Stuleya: o JPRD, jeden artykul i nagle okazuje sie ze 90% wykopkow to ponad 100kg napakowane byki ktore jedna reka poradza sobie z kobietami, majac takich gierojow tryskajacych testosteronem nie musimy sie bac imigrantow muzlumanskich, wyslemy oddzial wykopkow i juz po nich xD

    •  
      sniety

      +3

      pokaż komentarz

      Kobiety w policji są potrzebne

      @Szanowny_Wykopek: ale po co? płacić im tyle samo kiedy nie potrafią spełnić nawet połowy obowiązków mężczyzn

    •  

      pokaż komentarz

      @sniety Chociażby po to żeby miał kto uspokoić i przeszukać niewinne Karyny bez wrzasku pt. jak to źli faceci biją kobiety (⌒(oo)⌒)

    •  

      pokaż komentarz

      @sedzia_Stuleya: to samo w ratownictwie nie sa w stanie isc z noszami

    •  

      pokaż komentarz

      @sedzia_Stuleya: pamiętam jak mi jedna laska (150cm, waga może 45kg) mówiła że chce iść do policji itd. Ja jej pokazuje chłopa 150kg ok 2m wzrostu i pytam się, co zrobisz jak ci przyjdzie takiego chłopa zatrzymać? A ona do mnie, że przecież są jakieś sztuki samoobrony, walki, chwytów itd. :D:D:D popatrzyłem na nią z politowaniem i mówie że sztuki walki nic ci nie pomogą, nawet nie będziesz w stanie przekręcić jego ręki do tyłu, spojrzała na niego jeszcze raz i chyba do niej doszło że rzeczywiście nie ma szans i nie jest w stanie nawet palca mu wygiąć :D zresztą jak na nią patrzyłem, a mam tylko 182cm waga 75kg, to pomyślałem że jednym kopnięciem mógłbym ją złamać w pół, moja pałka mogłaby jej zrobić krzywdę :D:D:D:D

    •  
      dave_rodger

      +1

      pokaż komentarz

      @sedzia_Stuleya: Założę się, że połowa z was dostałaby w p!?#ę od takiej przeszkolonej policjantki i nawet byście nie mruknęli ( ͡° ͜ʖ ͡°) Ale fakt, kobiety nie nadają się do zadań, w których wymaga się siły psychicznej i fizycznej. Kobiety zostały stworzone do zupełnie innych celów. Kolejny raz poprawność zakłamuje rzeczywistość.

    •  

      pokaż komentarz

      @syberyjski_kartofel dokładnie tak. Jak jest brutalna przewaga siły, wagi i wzrostu to zrobisz cały chuj. Tylko te piwniczaki naćpane filmami akcji myślą inaczej.

    •  

      pokaż komentarz

      @Nicolai: Uwielbiam film Wanted ale zawsze mam uśmiech na twarzy gdy widzę 40-kilogramową Angelina Jolie i jej skuteczne ciosy na facetach w tym filmie

    •  

      pokaż komentarz

      @darosoldier: A tam Wanted... TDKR to dopiero majstersztyk. Zero umiaru, mikra Hathaway prała rosłych chłopów jakby cegłówki skitrane w rękawiczkach. A jak nimi rzucała... jakby to worki z pierzem były ¯\_(ツ)_/¯

      źródło: youtube.com

    •  

      pokaż komentarz

      Dobrze założone duszenie zadziała i na osobę o 50 kg cięższa, jeśli uda Ci się je założyć.

      @Stealth: Jeśli.

    •  

      pokaż komentarz

      @ameliniummm: dobrze, że każdy potencjalny napastnik zapyta ofiarę o to, jak ma trzymać rękę podczas wyrywania torebki ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @cichocichy: Ale w biurze chyba by dala rade ?
      Ach te rownouprawnienie.

    •  

      pokaż komentarz

      @manstain: to niech idzie do biura, a nie do oddziałów prewencji XD

    •  

      pokaż komentarz

      @cichocichy: Zgadzam sie, niech pracuja w biurach albo przechodza testy sprawnosciowe jak dla facetow bo przestepcy nie beda sie cackac "bo to kobieta".

    •  

      pokaż komentarz

      @ry8u policjantki slużbistki w drogówce. Kiedyś dostałem mandat od takiej za jazdę rowerem po chodniku. Niby ok. Jest na to paragraf, ale do tej pory uważam to za złośliwość że jadąc po 6 rano chodnikiem, w sobote, gdzieś na obrzeżach miasta, gdzie w promieniu wzroku nie było ludzi a ta musiała machnąć z samochodu i zatrzymać aby wlepić mandat.

    •  

      pokaż komentarz

      @Niicooooo: dźwignie działają jak ludzie nie są nafurani, naj%$?ni albo nie mają zastrzyku adrenaliny. W powyższej sytuacji tylko przewaga siłowa lub duszenie zadziała.

    •  

      pokaż komentarz

      Wyglądacie w większości jakbyście się szczycili tym że potraficie pokonać kobietę w walce wręcz. To jest k$!%a żałosne.

    • więcej komentarzy(51)

  •  

    pokaż komentarz

    Sąsiad policjant potwierdza, mówi że na patrole nie chcą ich wysyłać, bo są za słabe, więc dają im częściej fuchy w postaci przekładania papierów w biurze a chłopy won na mróz dreptać przez miasto. Druga sprawa, kobiey policjantki czuja nagły przypływ mocy po założeniu munduru i zaczynają sie strasznie szarogęsić. Oczywiście tylko wtedy, kiedy obok mają policjanta chłopa, który ich obroni przed wp@@!!!#em xD

  •  

    pokaż komentarz

    "słuchaj, mam awanturę pod lokalem, mam wolny patrol kobiecy, ale ich tam nie wyślę bo może się to źle skończyć, więc kończ szybciej swoją interwencję i jedź tam natychmiast"

    Ale nieee, wszyscy jesteśmy tacy sami. Największym wrogiem kobiet jest trzecia fala feminizmu. Często słyszy się, że policjantki są bardziej agresywne i nieprzyjemne niż policjanci. To jest prawda w większości przypadków, kobiety w męskich zajęciach próbują emulować zachowanie mężczyzn przez, jak im się wydaje prezentowanie agresji będące wyznacznikiem męskości. Dodatkowo robią to w zupełnie nieumiejętny sposób i nie wtedy co trzeba.

    Jeszcze chciałem zwrócić uwagę na jedną rzecz, często też słyszy się, że są jednak "X z jajami". Może i są, ale różnicy siły fizycznej nie pokona się żadnym karate w klatę, szczególnie jeżeli to jest kilku przeciwników albo gość jest nafrukany srogo, także może i maja "jaja" ale to się kończy na gadaniu - amerykańska kobieca drużyna footbolowa biorąca udział w mistrzostwach świata przegrała 5-2 z drużyną 15 letnich chłopców z highschoola:
    https://www.dailymail.co.uk/sport/football/article-4389760/USA-women-s-team-suffer-5-2-loss-FC-Dallas-U-15-boys.html

    Kolejna rzecz to dominująca prezencja, nawet babsko 190 cm wzrostu i 100 kilo wagi, to dalej kobieta, przecież do k?#$y nędzy ktoś kto ma cycki, leży na plecach i jest ruchany oraz sika na siedząco nie może mieć z natury rzeczy mentalnie dominującej pozycji XD

    Biologii nie da się oszukać, mimo zaklinania rzeczywistości przez różne środowiska walczące o "równość". Niestety takie próby mogą mieć ofiary, nawet śmiertelne: https://www.youtube.com/watch?v=zb_WYGtZ7K4
    U nas na szczęście jeszcze ten idiotyzm nie dotarł do straży pożarnej, ale kto wie.

    •  

      pokaż komentarz

      To jest prawda w większości przypadków, kobiety w męskich zajęciach próbują emulować zachowanie mężczyzn przez, jak im się wydaje prezentowanie agresji będące wyznacznikiem męskości. Dodatkowo robią to w zupełnie nieumiejętny sposób i nie wtedy co trzeba.

      @DulGukat: Kandydat na najcelniejsze zdanie w 2019

    •  

      pokaż komentarz

      Największym wrogiem kobiet jest trzecia fala feminizmu.

      @DulGukat: xD

    •  

      pokaż komentarz

      @DulGukat:

      przecież do k#@$y nędzy ktoś kto ma cycki, leży na plecach i jest ruchany oraz sika na siedząco nie może mieć z natury rzeczy mentalnie dominującej pozycji XD
      Bo?

    •  

      pokaż komentarz

      Kolejna rzecz to dominująca prezencja, nawet babsko 190 cm wzrostu i 100 kilo wagi, to dalej kobieta, przecież do k?#$y nędzy ktoś kto ma cycki, leży na plecach i jest ruchany oraz sika na siedząco nie może mieć z natury rzeczy mentalnie dominującej pozycji XD

      @DulGukat: Oj, ze wszystkim się zgadzam ale z tym bym uważał. Raz pracowałem na imprezie masowej i w ochronie była laska, a raczej kobieta, po koksie, agresywna w dodatku wyżyłowana około 70kg wzrost około 175 cm. To nie były żarty, spuszczała srogi wpier... wykręcała łapy facetom (może nie 100kg koksom). Ale coś brała na agresję, nie była normalna, do tego koks, zdjęli ją i przenieśli gdzie indziej bo była niebezpieczna....

    •  

      pokaż komentarz

      @DulGukat: Osobiście znam tylko jedną dziewczynę która fizycznie miałaby predyspozycje do bycia policjantką, jednak tylko fizycznie. Dziewczyna 175 i 60 kg mięśni , kilkukrotna mistrzyni Polski i Świata w sportach walki.Gosciowi który złapał ją za tyłek w klubie wyłamała szczękę z zawiasów(ꖘ‸ꖘ). Na treningach trafienie na nią jako na partnera sparingowego sprawiało że nawet chłopy 100 kg masy robiły sobie przerwę od treningów. Ma jednak dość cięty język i słowa k?@$a używa jako przecinka.

      I to jedyna osoba żeńska która wg mnie ma możliwość pacyfikacji kogoś. Jednak w interwencji chodzi o unieszkodliwienie a nie o połamanie podejrzanego o kradzież. Dlatego też myślę że by się tam nie odnalazła :p

    •  

      pokaż komentarz

      Kolejna rzecz to dominująca prezencja, nawet babsko 190 cm wzrostu i 100 kilo wagi, to dalej kobieta, przecież do k?@$y nędzy ktoś kto ma cycki, leży na plecach i jest ruchany oraz sika na siedząco nie może mieć z natury rzeczy mentalnie dominującej pozycji XD

      @DulGukat: poza tym żenującym zdaniem się zgadzam z resztą.

      Parytety w takim zawodzie to krzywda i zagrożenie dla reszty grupy i dla samej baby.

    •  

      pokaż komentarz

      ktoś kto ma cycki, leży na plecach i jest ruchany oraz sika na siedząco nie może mieć z natury rzeczy mentalnie dominującej pozycji XD

      @DulGukat: Haha, niech zgadnę; samiec alfa 1.73 wzrostu? Mama cię nie kocha, czy nigdy ci nie dali? Trzeba mieć umysł ściśnięty stuleją żeby piać takie bzdury ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @DulGukat z jednej strony tak, ale z drugiej przy interwencjach gdzie pokrzywdzonymi lub świadkami są dzieci to kobiety naturalnie potrafią lepiej się taka sprawą zająć. Pewnie podobnie z ofiarami gwałtu czy przemocy domowej. Ogólnie jestem zdania że kobiety nie nadają się do pracy gdzie niezbędna jest siła fizyczna, ale praca policji to nie tylko walka z napakowanymi sebkami.

    •  

      pokaż komentarz

      @iEarth: Parytety w każdym zawodzie to kpina. Wiem, że fajnie jest sobie wybierać gdzie pasuje równouprawnienie xD

    •  

      pokaż komentarz

      @htfhere: niby tak, ale oprócz celnych zdań plecue bzdury.

    •  

      pokaż komentarz

      @DulGukat: Są wyjątki. Bardzo mało, ale są. W kato jest policjantka która była mistrzynią polski w podnoszeniu ciężarów i jest większy byk od większości kolegów. Ale to przypadek jeden na kilka tysięcy :-)

    •  
      sniety

      +3

      pokaż komentarz

      @Phallus_Dei: argumentum ad przegrywum xD

    •  

      pokaż komentarz

      @obecny_duchem: No właśnie, można kogoś obezwładnić wybijając mu oczy, ale nie o to w policji chodzi.

    •  

      pokaż komentarz

      @agataen: to ja się jak najbardziej zgadzam, jest masa przypadków gdzie kobieta policjant będzie lepsza niż mężczyzna policjant.

    •  

      pokaż komentarz

      @Stealth: Jasne, że są. Ja mam na przykład koleżankę, która jest kobietą z męskim mózgiem i jest fajniejszym chłopem niż spora część chłopów. No ale to jest jedna taka na jakiś duży x.

    •  

      pokaż komentarz

      Haha, niech zgadnę; samiec alfa 1.73 wzrostu? Mama cię nie kocha, czy nigdy ci nie dali? Trzeba mieć umysł ściśnięty stuleją żeby piać takie bzdury ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      @Phallus_Dei: No Bożena, coś słabo mi poszło, jak dajesz mi aż 1,73 m wzrostu. To nie jest nic osobistego, po prostu muszę Ci uświadomić Twoje zachowanie, a więc:
      spora część kobiet w dyskusji używa jako ostatecznego argumentu - odmowy seksu - jeżeli merytoryczna dyskusja je przerasta albo czują się niewygodnie w danej sytuacji i chcą się z niej szybko wydostać. Natomiast w bezosobowym kontakcie przez internet tak jak tutaj, ten sam mechanizm ma miejsce tylko, że "by proxy". Ty nie możesz być dla mnie niedostępna seksualnie, więc sugerujesz, że jestem samcem, który nie jest atrakcyjny seksualnie dla innych samic.
      Kolega @sniety dobrze spuentował ten błąd logiczno-językowy.

    •  

      pokaż komentarz

      @DulGukat: Widzisz, problem jest z społecznościa która tylko reaguje na siłę fizyczną jako argument w jakiejkolwiek wymianie zdań. W bardziej cywilizowanych społecznościach i.e. UK rolą kobiety w polcji jest wprowadzenie elementu kobiecego do patrolu a nie udawania następnego nosiciela jajek. Tego niestety niedoświadczymy w polsce tak długo jak polcja będzie nisko płatną grupa zawodową i zbieraniną ciemnych mas ludzi którzy często nie ukończyli średniaka, konfliktowych przepisów i świń u władzy u samej góry.
      Do tego twój komentarz o dominującej pozycji jest po prostu z dupy, chyba że faktycznie żyjesz gdzieś za nowym targiem gdzie dziennym motto to jest zdominować albo być zdominowanym.

    •  

      pokaż komentarz

      @DulGukat: @htfhere: szczerze? to k?#?a bardzo dobrze bo u mnie jedynym prawdziwym policjantem była babka, faceci-p?!%y potrafią się czepiać tylko rowerzystów na kacu

    •  

      pokaż komentarz

      @DulGukat z jednej strony tak, ale z drugiej przy interwencjach gdzie pokrzywdzonymi lub świadkami są dzieci to kobiety naturalnie potrafią lepiej się taka sprawą zająć. Pewnie podobnie z ofiarami gwałtu czy przemocy domowej.

      @agataen: owszem ale to by wymagało przyznania, że są różnice między płciami (i ludźmi w ogóle), więc specjalizujmy się w tym w do czego najlepiej się nadajemy zamiast na siłę równać.
      Niestety to jest sprzeczne z jedyną słuszną obecnie ideologią "równości" (equality of outcome aka equity).
      Kobiety mają być męskie, u facetów zaś męskość jest "toksyczna" i tępiona, co skutkuje w kolejnych pokoleniach co raz większym odsetkiem pozbawionych tożsamości, zagubionych życiowo i nieszczęśliwych: kobiet babochłopów oraz lalusiowatych mężczyzn pizdeczek.

      Radykalny konstruktywizm kulturowych marksistów, do których należą również wspomniane "feministki" trzeciej fali, to prosta droga do samozagłady naszej cywilizacji.

    •  

      pokaż komentarz

      @WojoD: tu jest świetny przykład wnoszenia kobiecego pierwiastka przez pania policjant podczas zatrzymania w cywilizowanym UK: https://news.sky.com/video/kung-fu-attack-sees-pc-in-bus-near-miss-11558057
      Tu radzą sobie dziewczyny jeszcze lepiej, bo dały się wywlec z samochodu i pobić po tym jak próbowały uciec przed napastnikiem: https://www.express.co.uk/news/uk/1038854/uk-crime-police-officer-attack-horsham
      Również w cywilizowanym UK.
      A jeżeli uważasz, że dominującą prezencję musi mieć tylko policjant na wsi (nie tylko za Nowym Targiem, chyba, że to miała być inwektywa) to oby Cię nigdy nie musiał bronić patrol oficerów "pięćdziesiąt kilo z ekwipunkiem".

    • więcej komentarzy(13)

  •  

    pokaż komentarz

    No k!#?a szok, że 50 kg kobieta bardziej na interwencji przeszkadza niż pomaga.
    Mało to było filmików gdzie policjantki nieudolne próbują obezwladnic jakiegoś chłopa?
    Moim zdaniem kobiety w policji powinny mieć inne zadania od mężczyzn. Budowy ciała nie zmienimy i pewnych granic kobiecego organizmu nie przeskoczymy chociaż byśmy chcieli. Za biurkiem jest też dużo ciekawych rzeczy do robienia.

    •  

      pokaż komentarz

      @HighKick: tak a facet ma dymać na ulicy do emerytury, na najniższej grupie uposażenia. Max 4 grupa. A babki od razu w ministry za biureczko z laptopem i komisarz na pagon! Musisz wiedzieć że potem takie nieudolne babki blokują awans policjantom z ulicy.

    •  

      pokaż komentarz

      @tomekkaz: co za bzdury.

      Skoro kobiety sie na ulicę najzwyczajniej w świecie nie nadają bo są słabe fizycznie i podczas interwencji odp#%%@%$aja jakiś szajs zamiast realnie przyczynić się do np. zatrzymania to wg. Ciebie mimo to mają caly czas brać udział w takich interwencjach?

    •  

      pokaż komentarz

      @altell: No tak niektórzy nazywają fakty ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @HighKick: nie, poprostu nie powinno być ich tyle w tej formacji.

    •  

      pokaż komentarz

      @tomekkaz: gdyby mężczyźni zarabiali godziwie to kobiety moglyby nie pracowac lub tylko dorabiać. No ale takich nieudolnych mamy mezczyzn ze kobiety muszą zajmowac sie domem, dziecmi i jeszcze na to wszystko zarabiać

    •  

      pokaż komentarz

      @tomekkaz: jest dokladnie jak mowusz. Pozniej kolezaneczki awansuja.

    •  

      pokaż komentarz

      No ale takich nieudolnych mamy mezczyzn ze kobiety muszą zajmowac sie domem, dziecmi i jeszcze na to wszystko zarabiać

      @DzikaMrowka: No wychodzi na to, że mężczyźni są zaradni, skoro potrafią znaleźć sobie kobietę, która zajmie się domem, dziećmi i do tego pracuje ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      No k$#@a szok, że 50 kg kobieta bardziej na interwencji przeszkadza niż pomaga.

      @HighKick: A chop 50 kg?

    •  

      pokaż komentarz

      @HighKick jedyne zadania jakie baby mogą mieć w policji to gotowanie w kantynie. Poza tym są k%$!a kompletnie bezużyteczne.

    •  

      pokaż komentarz

      @hehenuanek: będzie miał więcej siły jak babka wazaca 50kg.

    •  

      pokaż komentarz

      będzie miał więcej siły jak babka wazaca 50kg.

      @Tatiagla: Jakim cudem? Przy normalnym wzroście to musiałby być niedożywiony.

    •  

      pokaż komentarz

      @hehenuanek chop 50kg? To są tacy w policji? Przecież to albo anoreksja albo karzeł.

    •  

      pokaż komentarz

      chop 50kg? To są tacy w policji? Przecież to albo anoreksja albo karzeł.

      @realitybites: A ja wiem? A baby 50 kg są?

      Też by musiałyby być karliczkami.

    •  

      pokaż komentarz

      @realitybites: proponuję jutro powiedzieć to losowej policjantce na patrolu ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @hehenuanek: ale przy podobnym wzroście do kobiety nadal będzie silniejszy od niej.

    •  

      pokaż komentarz

      @DzikaMrowka: Idź zbadać głowę. Bo wydaje mi się że coś się poprzestawiało.

    •  

      pokaż komentarz

      ale przy podobnym wzroście do kobiety nadal będzie silniejszy od niej.

      @Tatiagla: 50 kilowy niedożywiony "chop"?

    •  

      pokaż komentarz

      @hehenuanek: tak. Bo jeśli on będzie niedozywiony, to co dopiero powiedzieć o kobiecie

    •  

      pokaż komentarz

      @MsChokesondick jak chroni ją mundur który jest JEDYNYM argumentem? Z chęcią powiem to jak nie będzie miała munduru wtedy c%%!% mi zrobiXD

    •  

      pokaż komentarz

      tak. Bo jeśli on będzie niedozywiony, to co dopiero powiedzieć o kobiecie

      @Tatiagla: A takie szkielety po 50 kg to do czego w Policji brać, poza drogówką?

    •  

      pokaż komentarz

      @HighKick @altell no niestety żyjemy w czasach tak durnych jednostek które nie potrafią pogodzić się z faktami i rzeczywistością i odplywają siejąc afery i niszcząc innym normalnym życie. Proszę o to dowód: https://youtu.be/Geh8bhiGQXU

    •  

      pokaż komentarz

      @hehenuanek: sam zadales pytanie o 50kg chłopa w policji wobec kobiet 50kg.

      A takie szkielety po 50 kg to do czego w Policji brać, poza drogówką?

      @hehenuanek: dział narkotyków, it, kryminalni. Do tego zgodnie z parytetami mogą robić te same obowiązki co kobiety. Do tego nigdy nie dostaną okresu i nie pójdą na macierzyński.

    •  

      pokaż komentarz

      @HighKick równouprawnienia nie może być wtedy kiedy kobiecie pasuje, albo niech zap?@!!?$a na równi z mężczyznami albo niech zmieni pracę skoro się nie nadaje

    •  

      pokaż komentarz

      tak a facet ma dymać na ulicy do emerytury, na najniższej grupie uposażenia. Max 4 grupa. A babki od razu w ministry za biureczko z laptopem i komisarz na pagon! Musisz wiedzieć że potem takie nieudolne babki blokują awans policjantom z ulicy.

      @tomekkaz: Ale wiesz, że alternatywnie, zdecydowana większość pielegniarek to też kobiety. A z tego co sie orientuje tam tez jakis kokosów nie ma

    •  

      pokaż komentarz

      @DzikaMrowka: I chciałabyś nie pracować i być kurą domową?

    •  

      pokaż komentarz

      @tomekkaz Blokują i swoją nieudolność potęgują za biurkiem.

    •  

      pokaż komentarz

      @realitybites: jedynym, ale najwyraźniej mocniejszym niż twoje p@#%?!?enie. Przy okazji ma pałę i broń. (nie, żeby to drugie miało w Polsce duże znaczenie niestety).

    •  

      pokaż komentarz

      @realitybites nawet jeżeli tacy są, to 50 kilowy chłop będzie miał więcej masy w bicepsach niż kobieta, która będzie miała tę masę w cyckach i dupie

    •  

      pokaż komentarz

      @inozytol: taka kobieta to złoto i trzeba ja szanować

    •  

      pokaż komentarz

      uuuu mowa nienawisci

      @altell: ale jeszcze do lykniecia dla obecnej wladzy i stanu demokracji u nas, wiec....tak, albo rownouprawnienie i rzucanie sie na bykow tak samo jak faceci, albo out. Specjalnej pozycji "Za biurkiem" nie przewiduje sie.

    •  

      pokaż komentarz

      A chop 50 kg?

      @hehenuanek: nie dostanie się do policji, że względu na niespełnienie warunków.

    •  

      pokaż komentarz

      @tomekkaz: no i powiedzmy, że wywalają wszystkie baby z policji. Dalej facet będzie musiał dymać w mrozie po ulicy. Przecież usunięcie kobiet z policji tego nie zmieni. Część facetów mogłaby zająć ich miejsca, ale większość nadal miałaby taka samą pracę.

    •  

      pokaż komentarz

      @Neoplan: Lepsze to niż siedzenie 8h bez sensu za biurkiem. Chociaż też ma swoje minusy

    •  

      pokaż komentarz

      @DzikaMrowka: Można siedzieć za biurkiem z sensem, no chyba że ktoś jest za głupi

    •  

      pokaż komentarz

      @DzikaMrowka pierodlisz głupoty aż ciężko czytać( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      pokaż komentarz

      @DzikaMrowka: Jest tak jak mówisz, ale nie całkiem.
      Po pierwsze- kobiety też mają ambicję . Nie służą tylko do robienia dzieci. Skłodowska jest tego przykładem.
      Drugie: dzieci odrosną pójdą w domu.I nagle robi się czarna dziura, kobieta nie wie co ma z sobą zrobić.Ani zawodu, ani emerytury...Zresztą bardzo często to właśnie kobieta utrzymuje rodzinę.
      A niektórzy chcieli by cofnąć ludzkość do czasów islamu...

    •  

      pokaż komentarz

      @realitybites: Tajniak do infiltracji środowiska rurkowców ;-)

    •  

      pokaż komentarz

      @Neoplan: Nie ma czegoś takiego jak pracować z sensem. Sensem istnienia są przyjemności a nie praca. Więc każda praca nie ma sensu bo mija się z sensem życia

      pracujesz aby móc żyć a nie żyjesz aby pracować, sensy życia ci się pomyliły.

      Oczywiście mam na myśli pracę na rzecz pracodawcy, a nie np. remont własnego mieszkania.

    •  

      pokaż komentarz

      @Jaracz_Joint: Jeżeli nie jesteś w stanie sobie wyobrazić, że "praca na rzecz pracodawcy" moze być przyjemnością, to Ci niesamowicie współczuję. Nie wyobrażam sobie żeby 1/3 życia, (a 1/2 wyłączając spanie) spędzać robiąc coś tylko dla pieniędzy.

    •  

      pokaż komentarz

      @Neoplan: Nie jestem niewolnikiem aby uznawać pracę na rzecz kogoś czymś przyjemnym, co innego kiedy widzę że ta praca przynosi mi zysk. przyjemność sprawia mi efekt tej pracy czyli wynagrodzenie, a nie sama praca.

    •  

      pokaż komentarz

      @Jaracz_Joint: To znaczy że gównianą, nudną pracę całe życie wykonujesz i nigdy nie miałeś innej.

    •  

      pokaż komentarz

      @Neoplan: muszę to przekazać twojemu szefowi żeby obniżył ci wynagrodzenie np. na 1000, złotych miesięcznie bo i tak będzie Ci praca sprawiała przyjemność :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Jaracz_Joint: Szef mówi, że nie obniży. Ale jak pracowałem dla kogoś robiąc to samo, to praca nie była przez to mniej ciekawa.

    •  

      pokaż komentarz

      @Neoplan: Praca księgowego jest dla mnie bardzo fajnym zawodem, ale wolę pracować z SENSEM na siebie niż na kogoś no ale niewolnik nie zrozumie :)

    •  

      pokaż komentarz

      Jakim cudem? Przy normalnym wzroście to musiałby być niedożywiony.

      @hehenuanek: Kobiety z powodu m.in. poziomu hormonów mają w ciele więcej % tłuszczu niż mężczyźni. Nawet jak są szczupłe, norma minimalnego poziom tłuszczu u zdrowej kobiety jest o jakieś 10% wyższa niż dla mężczyzn (to dużo - idzie w cycki, biodra itd.). Mężczyzna o tej samej wadze będzie miał zamiast tłuszczu same mięśnie, a przez to będzie silniejszy.

    •  

      pokaż komentarz

      Nie ma czegoś takiego jak pracować z sensem. Sensem istnienia są przyjemności a nie praca. Więc każda praca nie ma sensu bo mija się z sensem życia

      pracujesz aby móc żyć a nie żyjesz aby pracować, sensy życia ci się pomyliły.

      Oczywiście mam na myśli pracę na rzecz pracodawcy, a nie np. remont własnego mieszkania.

      @Jaracz_Joint: O rany, ale się z tym nie zgadzam... Największą satysfakcję przynoszą mi owoce mojej pracy. Sam hedonizm nigdy nie daje takiej przyjemności jak ten moment, kiedy narobiłeś się, ale patrzysz na efekty pracy i mówisz: "widzę, że jest to dobre", do tego masz świadomość, że jesteś zajebiście zajebisty, bo większość ludzi nie umiałaby tego tak świetnie zrobić jak ty, choćby nawet bardzo chciała.

      Hedonizm w praktyce sprowadza się do tego, że dzień za dniem mija na niepraktycznych przyjemnościach, które w ogóle nie rozwijają cię jako człowieka. Jest to zwykłe zabijanie czasu, przyjemne, ale spędzając tak kilka lat i patrząc w przeszłość, masz zero satysfakcji z tego, co zrobiłeś, a nawet można mieć żal za zmarnowanym czasem patrząc, jak znajomi przez ten czas się rozwinęli i co osiągnęli. Nie zrealizujesz żadnych długofalowych planów zajmując się jedynie chwilowymi przyjemnościami.

      Dla mnie sensem życia jest więc praca, ale z sensem. Taka praca, która daje efekty, z których można być dumnym, taka, która rozwija cię jako człowieka a najlepiej - jednocześnie daje przyjemność i frajdę sama w sobie, pomimo poniesionego wysiłku (tak, tak też można). Przyjemności też są bardzo potrzebne - nie można pracować cały czas, organizm potrzebuje czasu na regenerację, a przepracowany organizm też nie jest tak efektywny, jak wypoczęty - i właśnie odpoczynek po wykonanej pracy jest doskonałym momentem na te przyjemności. Moim zdaniem największą sztuką jest właśnie zrównoważyć konstruktywne i pasywne spędzanie wolnego czasu tak, by mieć ciastko i zjeść ciasto.

    •  

      pokaż komentarz

      @Pantegram: Czyli mógłbyś bez problemu pracować za minimalną krajową skoro najważniejsza jest praca i doświadczenie jakie w niej nabywasz, ok. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Nie twierdzę, że nabywanie doświadczenia jest czymś złym, ale radowanie się tym, że kolejne 8 godzin Twojego czasu zostalo zmarnowane na rzecz Twojego pracodawcy który rzuca Ci ochlapy to nie jest nic zdrowego ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Sytuacja wygląda inaczej kiedy Twoje zaangażowanie przekłada się również na zarobek czyli np. premie za przekroczenie danego warunku, udział w szkolenia, awans czy prowizja od sprzedaży, podobnie kiedy jesteś sam sobie pracodawcą.

    •  

      pokaż komentarz

      Czyli mógłbyś bez problemu pracować za darmo skoro najważniejsza jest praca i doświadczenie jakie w niej nabywasz, ok.

      @Jaracz_Joint: To zależy. Pieniądze są potrzebne w życiu i nie ma się co oszukiwać, że nie. Jak możesz robiąc to samo zgarniać większy hajs u innego pracodawcy to trzeba być głupim, by robić za mniejszy hajs albo za darmo, skoro możesz jednocześnie na tym zarabiać, poza tym pewnej ilości dochodu potrzebujesz, by żyć i realizować cele, mieć swoje hobby itd.

      Jednak wiesz, od pewnego poziomu zarobków, kiedy pieniędzy starcza ci już na wszystko, hajs przestaje być tak ważny i co ważniejsze - przestaje przynosić aż taką satysfakcję. Czy zarabiasz 11k/msc czy 15k/msc to nie jest taka duża różnica, zwłaszcza, jeśli masz już własne mieszkanie, samochód itd. Wtedy stają się ważniejsze inne rzeczy, np. to, by praca była lekka i nie zabierała zbyt dużo Twojego czasu, abyś mógł przeznaczyć go na hobby, albo to, by praca była ciekawa i przyjemna, abyś nie musiał chodzić do niej jak cierpiętnik.

      Nie wiem, dlaczego przykrywasz wszystko hajsem a ignorujesz tak oczywisty problem jak to, że chodzenie do pracy (zarobkowej), która nie sprawia ci przyjemności, jest wyniszczające co najmniej psychicznie... Ja uwielbiam moją pracę, a jeszcze dostaję za nią dobry hajs. Pracodawca finansuje mi szkolenia, a narzucając projekty, mam wytyczoną ścieżkę rozwoju i zajmuję się rzeczami, którymi normalnie nie mogłabym się zajmować (brak sprzętu, oprogramowania, danych, czasem nawet pomysłu), na własnej działalności nie mogłabym realizować tego samego tak łatwo. Kontakt z kumatymi ludźmi też ogromnie dużo daje, siedzenie samemu w domu jako freelancer pozbawia cię możliwości uczenia się od lepszych.

      Poza tym nie dostaję ani ochłapów, ani nie marnuję czasu - to, czego nauczyłam się w pracy, mogę potem wykorzystać do projektów, które mogę robić po godzinach pracy. W przyszłości dzięki zdobytemu doświadczeniu będę mogła z pewnością pracować jako freelancer, na razie nie chcę, bo po prostu siedzenie na etacie z wysoką pensją i wysokim socjalem jest wygodniejsze, przyjemniejsze, a przy okazji bardziej rozwojowe na tym etapie, na którym jestem. Kiedy moja praca mi się znudzi, pomyślę o zmianie, ale dopóki cały czas robię nowe, ciekawe rzeczy, nie męczę się w ogóle pracą a jeszcze obsypują mnie złotem to musiałabym być durna, by z tego rezygnować.

      Sytuacja wygląda inaczej kiedy Twoje zaangażowanie przekłada się również na zarobek czyli np. premie za przekroczenie danego warunku czy prowizja od sprzedaży, podobnie kiedy jesteś sam sobie pracodawcą.
      Pracowałam kiedyś z targetami i to jest mega c%$?!we. Wolę mieć stałą pensję i zaplanować sobie budżet, a nie żyć pod presją i w niepewności, czy wyrobię target, czy nie. Niektórym ten tryb pracy pasuje, mi nie. Jestem perfekcjonistką i mnie nie wyrobienie targetu strasznie dołowało, a nie zawsze to zależało ode mnie - targety są głównie w pracy z klientem, a nawet będąc super sprzedawcą nie każdego klienta zwyczajnie dasz radę przekonać.

      PS. No i warto jeszcze zwrócić uwagę, że prowadzenie działalności to dodatkowe obowiązki, stres, odpowiedzialność i zupełnie inna specyfika pracy (bardziej bawienie się papierkami i dogadywanie rzeczy, niż zajmowanie się prawdziwą robotą). Nie każdemu to pasuje i nie dla każdego te trochę większe pieniądze (co też nie jest wcale pewnikiem) będzie tego warte.

    •  

      pokaż komentarz

      @Pantegram: Widzisz, jednocześnie sensem pracy jest kasa, ale w pewnym momencie przestaje nim być i zaczynasz bardziej szanować prywatny czas, czyli uważasz że długie pracowanie nie ma sensu, niektórzy robią oszczędności i wyjeżdżają w tańsze kraje aby móc delektować się całym życiem, dla nich pracowanie nie ma żadnego sensu.

      Nie ma tu miejsca na sens zdobywania doświadczenia, przekłada się ono jedynie na lepsze zarobki.

      Im dłużej pracujemy tym szybciej dochodzimy do wniosku że praca (na rzecz kogoś) nie ma sensu, lepiej delektować się swoim prywatnym czasem I nabywać doświadczenie nie związane z wykonywaniem pracy, a związane z pasją i hobby.

      Wniosek: nie zgadzam się z stwierdzeniem że praca może być sensowna, chyba że dotyczy ona własnej osoby.

    •  

      pokaż komentarz

      Im dłużej pracujemy tym szybciej dochodzimy do wniosku że praca (na rzecz kogoś) nie ma sensu, lepiej delektować się swoim prywatnym czasem I nabywać doświadczenie nie związane z wykonywaniem pracy, a związane z pasją i hobby.

      @Jaracz_Joint: Myślę, że to, co piszesz ma sens z perspektywy osoby starszej, bardziej zaawansowanej w karierze, takiej 40+ (oczywiście część dojdzie do podobnych wniosków wcześniej).

      Chodzi mi o to, że jak jesteś młody, powiedzmy świeżo po studiach, to wg mnie lepiej jest najpierw nabrać doświadczenia u kogoś, nauczyć się, jak działa życie, zdobyć konkretne umiejętności i poznać rynek, niż ładować się w swój biznes bez całej tej wiedzy... Natomiast jak już nauczymy się tego, co możemy, zjedliśmy na czymś zęby, więc wiemy prawie wszystko, jesteśmy ekspertami, to wtedy większe znaczenie ma praca na własny rachunek, bo eksperta z dużym doświadczeniem nie zawsze firma doceni ani nie zawsze będzie w stanie płacić mu adekwatny hajs do jego umiejętności.

      Często się też zdarza, że firmy (zwłaszcza korpo) świadomie wolą przycebulić i zamiast specjalisty 20k zwolnić go i zatrudnić kilka młodszych osób na jego miejsce, które się przyuczą, bo zwyczajnie taniej wyjdzie, nawet, jeśli trochę gorzej ( ͡° ͜ʖ ͡°), więc dla takich osób, które jeszcze dzięki doświadczeniu faktycznie są w stanie samodzielnie realizować usługi, lepiej jest nie być na niczyjej łasce (zwłaszcza w wieku przedemerytalnym), tylko wyrobić sobie markę jako firma i pracować na własny rachunek.

      Ja się nie zgadzam z tym że zawsze własna firma jest lepsza niż praca u kogoś, bo to o czym Ty piszesz (dużo wolnego czasu dzięki swojej firmie, większe zarobki), dotyczy kogoś, komu biznes a) wyszedł b) jest na tyle rozwinięty, że faktycznie firma już działa "sama" a jako właściciel możesz jeździć na wakacje... ale na początku przy rozkręcaniu firmy to na ogół jest znacznie więcej roboty niż na etacie, wielu początkujących przedsiębiorców nie może sobie pozwolić na żadne wakacje itd.

      Długofalowo patrząc to myślę, że warto spróbować z własną firmą, bo niezależność od innych jest ogromną wartością i to, że nikt Cię nie zwolni, bo sam sobie jesteś szefem też, ale jeśli komuś nie wychodzi biznes, nie ma do tego smykałki i nie jest w stanie zautomatyzować firmy tak, by nie siedzieć w niej 24/7, to dla takich osób lepiej będzie wrócić na etat. Nie każdy po prostu nadaje się do prowadzenia firmy, takim ludziom lepiej będzie na etacie, na którym też do emerytury można dociągnąć.

      Wniosek: nie zgadzam się z stwierdzeniem że praca może być sensowna, chyba że dotyczy ona własnej osoby.
      Wg mnie zawsze powinniśmy pracować nad sobą (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■) i tak sobie dobierać zajęcia, by się cały czas rozwijać. To potem zaprocentuje w przyszłości.

    • więcej komentarzy(42)

1 2 3 4 5 6 7 ... 22 23 następna

Dodany przez:

avatar gabra dołączyła
2957 wykopali 91 zakopali 59.3 tys. wyświetleń
Advertisement