•  

    pokaż komentarz

    Prosta sprawa: mieli umowę np. z Energią dla Firm, która utraciła koncesję coś koło sierpnia... Automatycznie operator systemu dystrybucyjnego (innogy stoen operator - OSD na terenie Warszawy) zawarł w ich imieniu umowę na taryfie rezerwowej z innogy (625 zł to właśnie cena MWh w tej taryfie u tego sprzedawcy)... Szybko chcieli zrobić nowy przetarg, ale oferty nie spełniają warunków... W sumie niech się cieszą, bo np. w Energa taryfa rezerwowa to 3krotność stawki taryfowej!, a więc najmniej koło 1000 zł w zależności od taryfy, aż np. do 3x509zł w strefie I w taryfie C12a...
    PS Teraz po ustawie z 28.12. sporo spółek obrotu energią zawiesza sprzedaż, bo wszyscy czekają na wyjaśnienia...

  •  

    pokaż komentarz

    Tak zwana g... prawda.
    Jak zużyli więcej, to i płacą więcej. Ot i cała filozofia.
    Prąd dla przemysłu / instytucji faktycznie zdrożał, ale nie o 300% tylko o jakieś 50-70%.
    Ponadto jak mieli jakąkolwiek umowę ramową, to podwyższonej faktury jeszcze nie dostali. Ewentualnie mogą ją dostać na koniec stycznia.

    •  

      pokaż komentarz

      tylko o jakieś 50-70%.

      @krzychol66: "jakieś" dopłać tyle do swoich faktur

    •  

      pokaż komentarz

      @krzychol66: Nie zrozumiałeś tego co przeczytałeś!

      To są ogólne przepisy nie związane z obecnymi podwyżkami. Każdy, nawet Kowalski jeśli z jakiegoś powodu traci swojego dotychczasowego sprzedawcę prądu (koniec umowy, bankructwo firmy, itp) to musi przejść na umowę rezerwową, a robi to automatycznie jego dostawca prądu (nie mylić ze sprzedawcą!), bo nie ma prawa odciąć klienta od prądu. Dostawca ten w imieniu klienta zawiera z wybraną przez siebie firmą umowę na sprzedaż prądu, którego cena jest w jakiś sposób regulowana przez rząd. Na tym polega właśnie umowa rezerwowa i ma to miejsce od ok 10 lat.

      Jedyne co jest tu nie wyjaśnione to to dlaczego szpital nie przeprowadził kolejnych przetargów na prąd. Może cena z umowy rezerwowej jest podobna jak ta zaproponowana w pierwszym przetargu?

    •  

      pokaż komentarz

      Szpital nie ma więc nowej umowy i dostaje faktury na mocy tzw. ustawy rezerwowej, na którą jest na razie skazany. Cena energii z 209 wzrosła do 652 zł. I taką fakturę dostaliśmy - wylicza dyrektor do spraw logistycznych Robert Cichecki.

      @krzychol66: oni nie podpisali żadnej umowy i dlatego zgodnie z prawem są tak rozliczani. W sumie może się im to opłacić bo kolejne oferty będą już po nowych cenach.
      A ogólnie to każdemu z nas dostawca może wypowiedzieć umowę i dokładnie tak samo do momentu podpisania nowej będziemy płacili wielokrotność. Te gównofirmy co tak naciągały po domach na stałą cenę właśnie się gdzieniegdzie wycofały i gospodarstwa domowe też zostały z takim problemem.

    •  

      pokaż komentarz

      @marian1881: @sicknature: To sobie popatrzcie:
      Dystrybutorem dla nich jest Innogy-STOEN (jak i dla całej Warszawy). A taryfa sprzedażowa wygląda tam tak:
      https://www.innogy.pl/pl/~/media/Innogy-Group/Innogy/Polska/Dokumenty/FAQ/wazne-dokumenty/Taryfa_dla_energii_elektrycznej_innogy_grupy_taryfowe_-ABCiR_2018_11_01.pdf
      TL/DR: ceny dla taryfy B21 (płaska) to 371 PLN/MWh; dla B23 (trójstrefowa) to 444/477/324 PLN/MWh.
      To są stawki zatwierdzone przez prezesa URE i nikt nikomu łaski nie robi.
      Jak jakiś palant ze szpitala życzy sobie płacić dwukrotność z hakiem w/w stawki, to powinien już w kiciu siedzieć za niegospodarność. A nie szpitalem zarządzać.

    •  

      pokaż komentarz

      @krzychol66: Wydaje mi się, że problem polega na tym, że szpital musi kupić prąd w przetargu, a nie z wolnej ręki tak jak prywatna firma.
      No i jeszcze jedno - URE nie zatwierdza taryf dla firm, a tylko dla gospodarstw domowych.

    •  

      pokaż komentarz

      @krzychol66: tylko że te stawki cię nie interesują bo one nie obowiązują jeżeli NIE MASZ UMOWY. W tej chwili szpital jest podłączony do sieci tak naprawdę na krzywy ryj i dlatego ceny są takie a nie inne. Awaryjnie ktoś ich przejął ale nie może być tak że klient który stanowi problem w tej chwili będzie płacił tyle samo co inni.

    •  

      pokaż komentarz

      Wydaje mi się, że problem polega na tym, że szpital musi kupić prąd w przetargu, a nie z wolnej ręki tak jak prywatna firma.

      @marian1881: Ależ to żaden problem. Ogłaszasz przetarg dziś, wrzucasz info na BIP, dodatkowo rozsyłasz mailem zapytania ofertowe do 5-10 najpoważniejszych dostawców. Wskazać takich nietrudno... Dajesz termin do wtorku za 2 tygodnie. W poniedziałek - wtorek spływają Ci na maila oferty, w środę wybierasz najlepszą, w czwartek uroczyście ogłaszasz i umawiasz się na podpisanie umowy, w piątek podpisujesz. Wszyscy szczęśliwi.
      Jak nie dostałeś ofert, niezwłocznie puszczasz maila tam gdzie zapytania, z pytaniem co poszło nie tak.

      Mogę sobie wyobrazić właściwie 3 sytuacje:
      1. tak się ogłaszali, żeby nikt poważny nie wiedział o przetargu
      2. dali długie terminy rozpatrzenia i zostali olani (ze względu na dużą zmienność cen oferty mają krótki - kilkudniowy okres ważności)
      3. są powszechnie znani z tego, że nie płacą...

      URE nie zatwierdza taryf dla firm, a tylko dla gospodarstw domowych.

      @marian1881: Mylisz się. Zatwierdzane są taryfy dla wszystkich. Natomiast firmy mogą się umówić na dostawę na warunkach korzystniejszych, niż w taryfie - za to z jakimiś obostrzeniami (umowa terminowa, obowiązek zakupu określonej ilości energii itd.). I tak zazwyczaj się dzieje.
      Po zakończeniu umowy terminowej, jeżeli nie zawrzesz drugiej, z automatu spadasz na taryfę.

      tylko że te stawki cię nie interesują bo one nie obowiązują jeżeli NIE MASZ UMOWY.

      @sicknature: Ale jak można NIE MIEĆ UMOWY PRZEZ PÓŁ ROKU?
      Co ten cieć robił przez tyle czasu?

    •  

      pokaż komentarz

      @krzychol66: Przeczytaj jeszcze raz, może pierwszy, ten artykuł. Masz am jak wół!

      Szpital musi zapłacić więcej, bo od października do czterech kolejnych przetargów nie zgłosił się żaden dostawca energii albo oferty wielokrotnie przekraczały możliwości placówki. Ostatnia wynosiła 8 milionów zł, zamiast zaplanowanych niespełna trzech.

      Widocznie nie mają takich pieniędzy jakich żądają sprzedawcy i liczyli, że w kolejnym przetargu będzie taniej. U wszystkich teraz tak jest. Metro, tramwaje, Koleje Mazowieckie, wszyscy mają problemy, bo w przetargach padają astronomiczne sumy. Jeśli w ogóle ktoś się zgłosi.

      Ws URE to się nie będę sprzeczał, nie jestem pewien jak to dokładnie wygląda.

    •  

      pokaż komentarz

      @marian1881: Więc skoro nie mają 8 mln, to radośnie zapłacą 16?
      Przecież nie zaprzestaną poboru prądu...
      Powinni byli podpisać umowę tymczasową na warunkach taryfowych z kimkolwiek i dopiero wtedy przebierać w ofertach...

    •  

      pokaż komentarz

      Ale jak można NIE MIEĆ UMOWY PRZEZ PÓŁ ROKU?

      @krzychol66: Można nie mieć umowy przez wiele lat! A dokładniej to nie mieć umowy podpisanej przez siebie.

    •  

      pokaż komentarz

      Więc skoro nie mają 8 mln, to radośnie zapłacą 16?
      Przecież nie zaprzestaną poboru prądu...
      Powinni byli podpisać umowę tymczasową na warunkach taryfowych z kimkolwiek i dopiero wtedy przebierać w ofertach...


      @krzychol66: Jeśli to potrwa rok to zapłacą więcej o 2,7 mln zł w porównaniu do poprzednich rachunków, ale skoro od podwyżki nie uciekną to mówimy o kwocie dużo mniejszej niż 2,7. Skąd to Twoje wydumane 16 mln?
      Szpital nie może przestać pobierać prądu, więc przeszedł na umowę rezerwową tak samo jak dziadkowie mojej koleżanki, bo ich dotychczasowy sprzedawca zbankrutował, a oni nie bardzo mają jak podpisać nową umowę.

    •  

      pokaż komentarz

      Skąd to Twoje wydumane 16 mln?

      @marian1881: Z prostej kalkulacji. Nikt nie oferuje sprzedaży prądu powyżej oficjalnej taryfy. W przypadku Innogy-STOEN 371 PLN/MWh. U innych z grubsza podobnie. Skoro kupując "z taryfy" szpital musi wysupłać 8 mln, to po stawkach jakie płaci wyda 8 mln x 625 / 371 = 13,5 mln. Co zaokrągliłem do 16, bo mi się nie chciało tego liczyć.

      No, chyba, że te 8 mln w tekście było swoistym "licentia poetica"...

    •  

      pokaż komentarz

      @krzychol66 Skoro dana instytucja musi kupić coś w przetargu to znaczy, że nie ma prawa kupić tego czegoś z wolnej ręki. Zrozum to i wyrzuć do kosza ceny taryf na które się powołujesz! One nie mają jakiegokolwiek znaczenia.

    •  

      pokaż komentarz

      @marian1881: A Ty wreszcie przyjmij do wiadomości, że zatwierdzone taryfy stanowią (uwaga, pojęcie matematyczne) kres górny ofert rynkowych na długoterminową sprzedaż energii. Dlatego stanowią punkt odniesienia.
      Zresztą w większości umów terminowych od lat były klauzule, że jeżeli cena taryfowa spadnie poniżej umownej, to do rozliczenia za ten okres będzie brana cena taryfowa.

    •  

      pokaż komentarz

      @krzychol66: To nie do końca tak. Ich sprzedawca stracił koncesje wiec sprzedawca z urzędu przejmuje póki nie znajdziesz nowego. Jak jesteś dużym odbiorca to masz kontrakty na moc. Jako ze przechodzisz do innego to płacisz dużo więcej bo ten inny musi dokupić dodatkowa moc poza swoimi kontraktami. Sprzedaż energii dla dużych odbiorców to zupełnie co innego niż dla gospodarstw domowych. Każdy sprzedawca ma wiele taryf.

    •  

      pokaż komentarz

      Jak jesteś dużym odbiorca to masz kontrakty na moc.
      @yggdrasil: Umowa na pobór mocy jest częścią umowy dystrybucji, a nie umowy sprzedaży.

      Każdy sprzedawca ma wiele taryf.
      @yggdrasil: Owszem, dlatego podparłem się taryfami (wróć: grupami taryfowymi) B21 i B23, odpowiednimi dla wielkości odbiorcy.
      (wróć: taryfa sprzedaży jest jednym dokumentem, zatwierdzanym przez prezesa URE; grup taryfowych jest wiele)

  •  

    pokaż komentarz

    k%?$a nie rozumiem tego. Wiem jak wyglądają przetargi na dostawę energii elekt. Wchodzę codziennie na giełde i widzę ceny. Energia czarna podrożała nie całe 100 zł na mwh w przeciągu dwóch lat. Nie rozumiem tego gdzie czytam, że jakaś spółka powiązana z Państwem czy gmina musi płacić za prąd 300-500 % więcej. Co Ci ludzie tam robią? To że prąd będzie drożał widziałem ja już 3 lata temu. Ja sam, z czystej ciekawości.

    Swoją drogą jestem ciekaw ile Mwh ten szpital wp?%#@%$a, że potrzebują 8 mln zł na energię. Co to k%?$a huta jest?

    •  

      pokaż komentarz

      @KapitanSoS: przetarg wystawili na 11 000 Mwh rocznie w taryfie b21 w okresie na dwa lata więc umowa długoterminowa. Ostatnią ofertę miałem w ręku na b21 w grudniu przy wolumenie 7000 mwh na rok 2020 na poziomie 360 zł mwh.
      Wychodzi coś około 4mln zł rocznie. Tak więc coś ktoś ( ͡° ʖ̯ ͡°)... Swoją drogą dużo konsumpcję ma szpital.

    •  

      pokaż komentarz

      Ostatnią ofertę miałem w ręku na b21 w grudniu przy wolumenie 7000 mwh na rok 2020 na poziomie 360 zł mwh.

      @KapitanSoS: No bo to tak mniej-więcej wychodzi. 360-380 PLN/MWh '2019. Plus ok. 60 za dystrybucję, plus jakieś 150-200 tys. rocznie za moc umowną.
      Nie wiem, jakim bęcwałem trzeba być, żeby siedzieć na stawce 650 zł przez pół roku, nic z tym nie robić i żalić się do radia, jaki ten prąd drogi...

    •  

      pokaż komentarz

      @krzychol66: w przetargu nie znalazłem informacji o kompleksówce czyli energi+dystrybucja. Więc sama energia.
      Energia na lata 20, 21, 22 jest droższa niż na 19 była.
      "> > Nie wiem, jakim bęcwałem trzeba być, żeby siedzieć na stawce 650 zł przez pół roku, nic z tym nie robić i żalić się do radia, jaki ten prąd drogi..."

      W szpitalach są zwykle dyrektorzy techniczni bądź kierownicy techniczni i oni nie zarabiają 650 zł. No ale co tam ( ͡~ ͜ʖ ͡°) . Potem że szpital zadłużony, że sprzęt leży nie używamy po piwnicach chowamy, a lekarze nową cebulyną śmigają. Ahoj przygodo.

    •  

      pokaż komentarz

      @KapitanSoS: Takie rachunki są przez rezonans magnetyczny który działa 24h/dobę. ¯_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      @FernandoG: Z tego co widzę to MRI potrzebuje przyłącza 100 kw + 25 kW na grzanie i chłodzenie.
      125 kwh * 24 * 30 = 90 000 kwh miesięcznie * 0,7 zł kwh policzymy = 63 000 cebulionów jeżeli oczywiście MRI by chodziło 24 h 30 dni w miesiącu na pełnych obrotach ( ͡º ͜ʖ͡º)

  •  

    pokaż komentarz

    Jak dadzą mi fakturę za prąd wyższą o 2 tysiące to będę robił napady na sklepy mięsne i piekarnie.

  •  

    pokaż komentarz

    Szpital państwowy powinien bez żadnego przetargu z definicji dostać prąd po kosztach. Każde inne rozwiązanie jest nieetyczne, aspołeczne, w stopniu makro- i mikroekonomicznym nierentowne. Petycja do ministerstwa i chwilowe niepłacenie. Nagłośnienie sprawy. Na główną z miejsca.