•  
    FrankVincentino

    +16

    pokaż komentarz

    Uwaga, dam teraz świadectwo. Wiele lat temu należałam do pewnej wspólnoty charyzmatycznej, która działała (do czasu) w ramach kościoła katolickiego. Ta wspólnota też bawiła się w uzdrowienia, egzorcyzmy, wylania ducha św, prorokowania i "spoczynki w duchu świętym". Pamiętam jedno takie spotkanie z typem, który miał ten "dar" - na jego gest wszyscy zgromadzeni padali, mdleli. Mówiono nam, że to duch św tak robi. Nie pamiętam, czy mówili po co. W każdym razie wszyscy pokładli się na ziemię, gdy ten szaman machnął ręką i krzyknął "bu!" (czy coś w tym stylu), a ja wraz z nielicznymi na sali wciąż stałam na nogach. Wtedy byłam dość zaangażowana, więc bolało mnie, że "Pan mnie nie dotknął i nie spoczęłam w Duchu Św." tak jak reszta, więc pewnie moja wiara jest jeszcze mniejsza niż gorczycy ziarnko. A później było jeszcze ciekawiej, bo sprowadzili innego szamana, tym razem bodajże z Portugalii. Ojca Ricardo. Ojciec zaczął od tego, że kazał nam modlić się o "związanie ducha chciwości". Chyba domyślacie się po co. Odprawiono wtedy w moim mieście przynajmniej dwa wielkie show z jego udziałem: jedno nawet na polu. Miały tam mieć miejsce cudowne uzdrowienia bożą mocą za pośrednictwem ojca Ricarda. Ciekawe, jak dzisiaj czują się wówczas uzdrowieni. A ja idiotka łaziłam wtedy pomiędzy tymi pełnymi nadziei naiwniakami z koszykiem i zbierałam kasę dla ojca Ricardo. Wstyd mi.

    •  

      pokaż komentarz

      @FrankVincentino: I dotknął Cię w końcu Duch Święty czy uciekłaś z tego cyrku wcześniej?

    •  
      FrankVincentino

      +3

      pokaż komentarz

      @yuim: Gdyby mnie dotknął naprawdę, to duża szansa, że nie pisałabym dziś w ten sposób. Nie przeczę, że coś tam poczułam w trakcie tych wszystkich obrzędów. Teraz wiem, że takie stany emocjonalne można w ludziach wzbudzać i są cwaniacy, którzy taką umiejętność wykorzystują. Udało mi się na szczęście stamtąd odejść. Świadomie i z poczuciem ulgi.

    •  

      pokaż komentarz

      @FrankVincentino: a ci ludzie którzy mdleją to oni udają czy to naprawde aż tak się skręca w głowę? Czytam ten artykuł i dla mnie jest to jakaś kompletna abstrakcja

    •  
      FrankVincentino

      +1

      pokaż komentarz

      @yuim: Nie udają. Przynajmniej nie wszyscy. Są tacy, którzy nie chcą być gorsi - ci wtedy symulują i naciągają, wyolbrzymiają swoją reakcję. Przyznaję, że sama tak robiłam czasami. Niezwykłe okoliczności, śpiewy, atmosfera, głośne modlitwy sprawiały, że coś się dziwnego odczuwało. Wystarczyło wtedy trochę pościemniać, trochę dać się ponieść. No ale są też tacy, którzy na sugestię są bardziej podatni. Im dzieją się te wszystkie rzeczy naprawdę, wbrew ich woli. Takimi łatwiej manipulować, bo łatwiej uwierzą, że to boża moc działa, a nie hipnoza, sugestia i psychologiczne techniki.
      A jest jeszcze jedna grupa takich, którzy świadomie i bezczelnie kłamią i udają, i robią to po to, żeby innych przekonać.

    •  

      pokaż komentarz

      Wstyd mi.

      @FrankVincentino: Niepotrzebnie, indoktrynacja zebrała u ciebie żniwo i byłaś pewna, że to co robisz ma sens. Bo bliżsi mądrości są ci co odnaleźli właściwą drogę niźli ci co od zawsze ją znają.

  •  

    pokaż komentarz

    Wyobraźcie sobie, że tacy ludzie decydują o losach kraju...

  •  

    pokaż komentarz

    To jest Polska w erze podboju kosmosu, rozwoju technologii (╯°□°)╯︵ ┻━┻

  •  
    Epos_o_Laskotkameszu

    0

    pokaż komentarz

    Gorliwi kto?

  •  

    pokaż komentarz

    Jakis czas temu w Lublinie byl neokatechumenat o ile nie przekrecilem. Widze cos ewoluowalo XDXDXD