•  

    pokaż komentarz

    Z tego co mi opowiadała babcia od strony ojca, pan Franciszek Gajowniczek za którego Kolbe oddał życie to była rodzina mojego dziadka Feliksa Gajowniczka. A tego co wiem dziadek działał w AK Łuków pseudonim Kuć. Mimo że sam raczej nie należe do wierzących, trzeba oddać cześć człowiekowi który był w stanie poświęcić swoje życie za kogoś.

  •  

    pokaż komentarz

    On miał na imię Maksymilian

  •  

    pokaż komentarz

    już raz napisałem,chciałbym mieć takiego kumpla,liczy się wiara w człowieka

  •  

    pokaż komentarz

    Jest super film o jego biografii. Poszedlem niechetnie a wyszedlem mega zadowolony. Tytul to "Dwie korony".

    •  

      pokaż komentarz

      @SpiralVortex: a może pochwalmy człowieka, a nie Boga, który stoi i patrzy na takie rzeczy. Jakim beznadziejnym usprawiedliwieniem jest "niezbadane są wyroki boskie"? Co jest niezbadanego w zachowywaniu się jak pieprzony dupek? Bez względu na powody, bez względu na mój brak zrozumienia dla wiary, to temu człowiekowi, co poświęcił najważniejszą wartość - swoje życie należy się chwała.
      A Bóg stał i patrzył.

    •  

      pokaż komentarz

      @swlabr: ludzie dziękując bogu, czasem zapominają o tych, dzięki którym mogą dziękować

    •  

      pokaż komentarz

      Co jest niezbadanego w zachowywaniu się jak pieprzony dupek?

      @swlabr: bo poprostu nie istnieje. A napewno nie w takiej formie jak chciała by to pokazać religia. Udowaniają to duchowni swoimi czynami. Nie możliwe, aby uczeni w piśmie nawet pomyśleli o takich ekscesach jakie robią, gdyby wierzyli.

    •  

      pokaż komentarz

      @swlabr: no co się dziwisz. Jeśli księża potrafią gwałcić dzieci, pomimo tego, że studiowali tą religię całe życie, musi świadczyć o tym,. że nawet oni w to nie wierzą.

    •  

      pokaż komentarz

      @TheNewGuy: o czym ty dla mnie ,rozmawiasz ?( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      a może pochwalmy człowieka, a nie Boga, który stoi i patrzy na takie rzeczy. Jakim beznadziejnym usprawiedliwieniem jest "niezbadane są wyroki boskie"? Co jest niezbadanego w zachowywaniu się jak pieprzony dupek?

      @swlabr: Naczelny niechętnie ingeruje w życie swojej dzieciarni. Nie może dzieci wyręczać, bo niczego by się nie nauczyły i były skrajnie niesamodzielne. Nie po to zaś stworzył on życiową szkółkę, by wszystko za nich potem robić.

      Zarzucasz nauczycielom i wykładowcom, że nie piszą za uczniów sprawdzianów i zaliczeń?

      Naczelny działa poprzez ludzi, takich jak Kolbe.

      Wyobraz sobie, że Naczelny robi cuda na każdym kroku, wybawia dzieciarnię od śmierci, chorób i kalectwa. Co by z tego dobrego wynikło? Dzieciarnia zmieniłaby się błyskawicznie w leniwe i bezmyślne stworzenia. Po co pracować? Przyjdzie Naczelny i da żreć. Po co dbać o zdrowie? Naczelny uchroni przed wszelkim lichem.

      Ewolucja przestałaby działać, człowiek zacząłby się cofać.

    •  

      pokaż komentarz

      @mieszko111: co to za Bóg, który w historii był odpowiedzialny za cierpienie miliardów małych dzieci, setek milionów gwałconych kobiet, setek milionów ludzi cierpiących na raka. Co za sadysta i potwór. I to nie jedyny, jeszcze mamy na ziemi kilka wyznań - sami Bogowie sadyści, wszyscy stoją, nikt nic nie robi. Twój Jezus jest tylko jednym z wielu.

      Zresztą w ogóle rozmowa z Tobą nie ma sensu. Już dawno zostało udowodnione, że nie da się w polemice z wierzącym przekonać go, można jedynie jego wiarę zradykalizować.

    •  

      pokaż komentarz

      @swlabr:

      . Twój Jezus jest tylko jednym z wielu.

      Czy powiedziałem choć słowo o Jezusie? Więc nie imputuj mi różnych rzeczy, równie dobrze ja Cię mogę uznać za wielkiego fana Michnika albo Urbana. W końcu też jesteś ateistą...

      co to za Bóg, który w historii był odpowiedzialny za cierpienie miliardów małych dzieci, setek milionów gwałconych kobiet, setek milionów ludzi cierpiących na raka

      Nie On jest za to odpowiedzialny, lecz sami ludzie spłacają cierpieniem swoje długi karmiczne z poprzednich inkarnacji.

      Co za sadysta i potwór. I to nie jedyny, jeszcze mamy na ziemi kilka wyznań - sami Bogowie sadyści, wszyscy stoją, nikt nic nie robi.

      Cierpienie uszlachetnia, a Naczelny wychowuje stresowo. Takie ma metody. Też mi się to nie podoba, ale niestety nie mam tutaj wiele do gadania.

      Zresztą w ogóle rozmowa z Tobą nie ma sensu. Już dawno zostało udowodnione, że nie da się w polemice z wierzącym przekonać go, można jedynie jego wiarę zradykalizować.

      Na razie niejednokrotnie przekonałem się, że ateista po prostu ucieka od rozmowy z miejsca rzucając, że skoro ktoś jest wierzący, to ma fiksium dyrdum i po co z takim dyskutować, #czarnalista i z debilami nie będę rozmawiać. Nie dziwi mnie Twoja postawa, bo jest typowa.

    •  

      pokaż komentarz

      @mieszko111: nie, prawie 20 latach rozmów z wierzącymi, wyciągam wnioski. Dla mnie ludzie wierzący w pewnym stopniu są upośledzeni poznawczo, co zresztą jest regulanie dowodzone w badaniach naukowych (link). Fakt tego w jakiego Boga wierzysz, nie robi mi absolutnie żadnej różnicy w dyskusji z Tobą, zmienia się przykład innych Bogów. O czym zresztą dyskutować?:) O tym, że twierdzisz, że istnieje reinkarnacja?:) Jak mam to inaczej nazwać jak nie fiksium dyrdum? Chcesz mnie do tego przekonać faktami naukowymi?:)

      Automatycznie spodziewaj się argumentów o latającym potworze spagetii, thorze i innych ciekawych postaciach. Odpowiesz na to w swój sposób, który będzie kolejną bzdurą i dogmatem itd itd.

      Może po prostu uczę się od bardziej doświadczonych. Od mojego dziadka, wychowanego w wierze, który po doświadczeniu drugiej wojny światowej, porzucił permanentnie jakąkolwiek wiarę. Był wykładowcą filozofii, człowiekiem, który większość ksiąg religijnych, nie tylko katolickich, znał na pamięć i był w stanie je cytować. Poznawanie religii było czymś co robił, żeby poszerzać własne horyzonty. I wiesz co? Nigdy nie rozmawiał z niewierzącymi o wierze, jeżeli nie była to akademicka dyskusja, bo twierdził, że nic to nie zmienia i od niedawna dopiero zacząłem się z nim zgadzać.

      Może dlatego, że to nic nie zmienia i próbuję wypić truciznę licząc na to, że Ty się otrujesz. Budda dużo uczył, szkoda tylko, że tylko w jednej szkole buddyzmu nie zrobili z niego czegoś w rodzaju boga, nie wpletli reinkarnacji i wielu innych bzdur.

    •  

      pokaż komentarz

      nie, prawie 20 latach rozmów z wierzącymi, wyciągam wnioski. Dla mnie ludzie wierzący w pewnym stopniu są upośledzeni poznawczo, co zresztą jest regulanie dowodzone w badaniach naukowyc

      @swlabr: NA razie deprecjonujesz rozmówcę i uznajesz swoją wyższość tylko na podstawie poglądów. Nie wnikam w to jak jesteś upośledzony i pod jakim względem, nie to jest tematem.

      Fakt tego w jakiego Boga wierzysz, nie robi mi absolutnie żadnej różnicy w dyskusji z Tobą, zmienia się przykład innych Bogów

      Bóg jest jeden, w rozmaitych bajkach przybiera różne imiona, by być bardziej przystępnym dla dzieciarni w różnych strefach kulturowych.

      O czym zresztą dyskutować?:) O tym, że twierdzisz, że istnieje reinkarnacja?:) Jak mam to inaczej nazwać jak nie fiksium dyrdum?

      Na razie Twój sposób rozmowy mogę spokojnie nazwać napastliwym i niemerytorycznym. Jeśli jest Ci to potrzebne, by czuć się pewniej, to możesz uprawiać to dalej, ale w takim wypadku ta rozmowa naprawdę nie ma sensu/

      Automatycznie spodziewaj się argumentów o latającym potworze spagetii, thorze i innych ciekawych postaciach. Odpowiesz na to w swój sposób, który będzie kolejną bzdurą i dogmatem itd itd.

      Gdy trzeba Bozia przebierze się dla ludzkich przedszkolaków i za Thora i za Latającego Potwora Spaghetti.

      Przykład dziadka jest wzruszający, ale nic nie wnosi on do tematu.

      Może dlatego, że to nic nie zmienia i próbuję wypić truciznę licząc na to, że Ty się otrujesz. Budda dużo uczył, szkoda tylko, że tylko w jednej szkole buddyzmu nie zrobili z niego czegoś w rodzaju boga, nie wpletli reinkarnacji i wielu innych bzdur.

      Kim jest istota oświecona dla człowieka ograniczonego złudzeniem ego? Kimś w rodzaju Boga. Boga który nim się oświecił musiał wpierw solidnie wytaplać się w poniżeniu, pogardzie i fizycznym bólu. Boga który pozostawia wolną wolę, daje człowiekowi działać, czasem pomaga, czasem spuszcza śmiertelnemu wp%%@$%!, ale nie robi za dzieciaka wszystkiego i nie zwalnia go od zaległych długów.

      Boga który nim osiągnął boskość musiał pogodzić się z tym, że ten świat jest urządzony tak, a nie inaczej Cierpienie w nim jest niezbędnym elementem życiowej lekcji i pełni funkcję dydaktyczną.

    •  

      pokaż komentarz

      a może pochwalmy człowieka, a nie Boga, który stoi i patrzy na takie rzeczy. Jakim beznadziejnym usprawiedliwieniem jest "niezbadane są wyroki boskie"? Co jest niezbadanego w zachowywaniu się jak pieprzony dupek? Bez względu na powody, bez względu na mój brak zrozumienia dla wiary, to temu człowiekowi, co poświęcił najważniejszą wartość - swoje życie należy się chwała.
      A Bóg stał i patrzył.


      @swlabr: To nie Bóg mordował w Auschwitz, tylko ludzie którzy ulegając pokusom szatana wystąpili przeciw nakazom Pana, a dlaczego Stwórca nie interweniował? z prostej przyczyny, gdyby tak uczynił to stalibyśmy się niewolnikami, Stwórca daję nam wolny wybór, idziemy ścieżką dobra, albo ścieżką zła, jedna ścieżka prowadzi do zbawienia, druga do potępienia, cierpienia tych którzy podążali tą pierwszą ścieżką zostaną wynagrodzone, grzechy tych którzy wybrali zło zostaną rozliczone.

    •  

      pokaż komentarz

      @Ortalionowy_Rycerz: jeśli Bóg jest wszechwiedzący to wiedział co się stanie jeśli da ludziom wolną wolę, więc wiedział o Holokauście zanim się zaczął i nic nie zrobił, aby go powstrzymać

      brzmi jakby życie na Ziemi było chorym eksperymentem socjologicznym

    •  

      pokaż komentarz

      @Luciferre: jak leżał, to dalej wiedział, tym bardziej nipoń z niego:)

    •  

      pokaż komentarz

      @mieszko111:

      co do reinkarnacji. Odnieś się Ty proszę do tego merytorycznie i udowodnij faktami, które mają cechy naukowego dowodu, że to nie są wymysły i nie masz stanów urojeniowych. Ja nie muszę, na Tobie leży ciężar dowodowy.

      A Budda dla mnie żadnym bogiem nie był, był przewodnikiem, który w praktyczny i pragmatyczny sposób przeanalizował życie i brak satysfakcji i zadowolenia, mylnie tłumaczony jako cierpienie, z życia. Oczywiście w kilku szkołach buddyjskich był praktycznie Bogiem i w dodatku wpletli tam na siłę reinkarnację, gdzie w pierwotnym, najstarszym przekazie buddyzmu, jasno było komunikowane, że życie przed i po śmierci nie jest w ogóle obiektem zainteresowania buddyzmu, bo nie wnosi nic praktycznego do życia.

      ps. Oczywiście, że deprecjonuję Ciebie jako rozmówcę, ponieważ nie posługujesz się faktami naukowymi, a swoją wiarą i chcesz prowadzić merytoryczną dyskusję (innej nie uznaję za dyskusję, a za przekonywanie do słuszności swoich poglądów i wierzeń, a tego absolutnie zamiaru nie mam robić, mamy wszyscy do nich pełne prawo i pełną wolność wyboru). To się nie wydarzy, bo rozmawiamy o panu na chmurce, reinkarnacji, latającym potworze spagetti itd.

    •  

      pokaż komentarz

      jeśli Bóg jest wszechwiedzący to wiedział co się stanie jeśli da ludziom wolną wolę, więc wiedział o Holokauście zanim się zaczął i nic nie zrobił, aby go powstrzymać

      Oczywiście, że wiedział o holocauście, ludobójstwie dokonanym na Polakach i Ormianach, tak jak wiedział o tym, że Judasz zdradzi. Dla Naczelnego to co było, jest i będzie to jedność, zna nawet ludzkie intencje.

      brzmi jakby życie na Ziemi było chorym eksperymentem socjologicznym

      Bo jest owym chorym eksperymentem w istocie. Nikt jednak nie dostaje cierpienia za darmo, tak jak nie dostaje przyjemności za darmo. Na wszystko trzeba sobie uprzednio ciężko zapracować.

      @arealhumanbean:

      @swlabr:

      ps. Oczywiście, że deprecjonuję Ciebie jako rozmówcę,

      W takim wypadku stosuję drugie prawo dynamiki Newtona, brak szacunku za brak szacunku. Po co rozmawiać z kimś, kto nie okazuje wyżej wspomnianego?

      Jedna uwaga na koniec;

      A Budda dla mnie żadnym bogiem nie był, był przewodnikiem, który w praktyczny i pragmatyczny sposób przeanalizował życie i brak satysfakcji i zadowolenia,

      Praktycznie i pragmatycznie wyruszył także na tułaczkę o głodzie i chłodzie porzucając zbytki książęcego pałacu, zapewne po to by osiągnąć satysfakcję i zadowolenie. Jakie to proste.

      Bez odbioru.

    •  

      pokaż komentarz

      @mieszko111: oczywiście obrony argumentami swoich stanów urojeniowych się nie doczekam, jak zwykle. Dlatego właśnie nie traktuję Ciebie, jak również wszystkich wierzących, którzy chcą rozmawiać na argumenty, jako rozmówców, dlatego z nimi nie rozmawiam.

    •  

      pokaż komentarz

      @swlabr: No to spier%%% i naucz się wpierw rozmawiać, jeśli chcesz uzyskać odpowiedzi na cokolwiek.

      Jakie to dziwne, że wylatujesz od początku rozmowy z ad personam, a potem się oburzasz, że rozmówca nie pragnie kontynuować z Tobą polemiki.

      Dowody dostarcza Pustka, trzeba nauczyć się właściwie medytować, ale jak już wspomniałem - bez odbioru, po raz kolejny i ostatni.

    •  

      pokaż komentarz

      @mieszko111: Ależ ja się w ogóle nie dziwię temu, nikt do tej pory w historii ludzkości nie użył jednego faktu i dowodu na istnienie jakiegokolwiek boga i wszystkich tych ludzi, którzy w boga wierzą traktuję jako ludzi, którzy mają stany urojeniowe.