•  

    pokaż komentarz

    Popieram, zbyt często słyszy się o nieodpowiedzialnych turystach w klapka h. Tak samo "Pumbusiowi jest zimno" to nie jest żadne usprawnienie!

    •  

      pokaż komentarz

      Popieram, zbyt często słyszy się o nieodpowiedzialnych turystach w klapka h

      @lukenzi: i co zmieni w tej kwestii ubezpieczenie czy odpłatność?

      pokaż spoiler nic

      zresztą to są jednostkowe przypadki, bardziej powszechne jest niedostosowanie sprzętu do warunków (choćby brak czapki, rękawiczek, kurtki czy latarki w lato) - a jest to także niebezpieczne (i jest przyczyną akcji ratowniczych). O umiejętnościach nie wspominając.

      Tak samo "Pumbusiowi jest zimno" to nie jest żadne usprawnienie!

      @lukenzi: tutaj akurat była głupota, ale zapewniam Cię że TOPR/GOPR woli pojechać po zmarzniętego turystę niż po zamarzniętego trupa który ociągał się z wezwaniem pomocy albo próbował samemu schodzić (podczas schodzenia łatwiej zamarznąć czy sobie coś odmrozić bo wysiłek jest mniejszy)

    •  

      pokaż komentarz

      @megawatt: Wydaje mi sie, ze to nie jest kwestia tego co by ratownik wolał zrobic. To, że góry są niebezpieczne - a szczególnie dla amatorów - powinien chyba wiedzieć każdy kto się tam wybiera. Dorośli ludzie muszą ponosić odpowiedzialność za swoje czyny. Nie życzę nikomu nieszczęscia, ale też nie potrafię znaleźć logicznego powodu dla którego miałoby się takim zachowaniom pobłażać. A pobłażliwość możę wręcz zachęcać do ryzykownych wędrówek, z nieodpowiednim sprzętem czy pomimo ostrzeżeń. Jeśli taka pomoc bylaby odpłatna i rozliczałbyś się z ubezpieczycielem, który już na pewno by starał sie zadbać o swoje i dowieść czy wezwanie było zasadne czy nie. W przeciwnym wypadku ludzie by traktowali gopr/topr jako taxówke (zapłaciłem, dzwonię).

      Tak jak i pewnie wiele osób nie wsiada do auta po alkoholu nie dlatego że to niebezpieczne, a dlatego że możę ich drapnąć policja.

      Ogolnie jestem zdania, ze powinno się tym problemem zająć państwo tak by funkcjonowało to podobnie do ubezpieczenia OC w aucie. Tylko czy 'typowego głupiego turystę' ktoś będzie chciał ubezpieczyć?

    •  

      pokaż komentarz

      Wydaje mi sie

      @lukenzi: właśnie wydaje

      Jeśli taka pomoc bylaby odpłatna i rozliczałbyś się z ubezpieczycielem, który już na pewno by starał sie zadbać o swoje i dowieść czy wezwanie było zasadne czy nie. W przeciwnym wypadku ludzie by traktowali gopr/topr jako taxówke (zapłaciłem, dzwonię).

      @lukenzi: a teraz fakty są takie, że na Słowacji która jest sztandarowym wręcz przykładem wprowadzania ubezpieczeń to tak nie działa. HZS ma problemy ze ściąganiem kosztów od ubezpieczycieli którzy starają się nie płacić - a to kosztuje i jest z punktu widzenia ratownictwa górskiego jest zbędne.

      co więcej TOPR czyli jedyne w Polsce ratownictwo wysokogórskie, korzystające ze śmigłowców (co jest drogie, bo zwykła akcja ratownicza tak droga nie jest) jest stanowczo przeciwko ubezpieczeniom - bo ściągalność jest problematyczna a dodatkowo boją się, że ludzie będą usiłowali się ratować sami (obecnie zasada jest taka, masz wątpliwości - dzwoń)

      W przeciwnym wypadku ludzie by traktowali gopr/topr jako taxówke (zapłaciłem, dzwonię).

      @lukenzi: nie udowodnisz tego czy wezwanie było zasadne, z wyjątkiem idiotycznych prób udawania obrażeń czy deklarowania tego wprost. W terenie wysokogórskim nawet drobny uraz może wykluczyć z dalszej drogi innej niż pomoc ratowników (nawet głupie uszkodzenie butów)

    •  

      pokaż komentarz

      @megawatt: Tak sobie piszesz o tym wszystkim czy masz coś by podeprzeć te 'fakty'? Przy okazji, z czego finansuje sie topr czy gopr?

    •  

      pokaż komentarz

      Tak sobie piszesz o tym wszystkim czy masz coś by podeprzeć te 'fakty'? Przy okazji, z czego finansuje sie topr czy gopr?

      @lukenzi: mogę podeprzeć np. wywiadami z TOPRowcami - poszukać?

      Przy okazji, z czego finansuje sie topr czy gopr?

      @lukenzi: główne źródło finansowania to budżet państwa + sponsorzy co pokrywa w przybliżeniu odpowiednio koszty gotowości (MSWiA) + koszty akcji. Dodatkowo TOPR jest finansowany ze składek turystów - w postaci procentu od biletów wstępu do TPN (około 20% kosztów TOPR, słowacka HZS dostaje jest finansowana podobnie z wyjątkiem braku składki z biletów, ale swoje 20% dostaje od ubezpieczycieli za akcje ratunkowe).

      Co do ratownictwa górskiego to TOPR korzysta z własnego śmigłowca (ew. policyjnego sokoła gdy TOPRowski jest u producenta), GOPR zasadniczo ze śmigłowców nie korzysta - wyjątkowo korzysta ze śmigłowców Straży Granicznej (głównie Bieszczady), LPR (obszar gór niskich), bardzo wyjątkowo TOPR (Babia Góra, Gorce).

      GOPR wspiera też LPR w ratownictwie terenowym - niestety podczas zakupów śmigłowców LPR zaoszczędzono grosze (przy wartości kontraktu) i nie kupiono wyciągarek, przez co ratownictwo w terenach na których nie da się wylądować (np. lasy nie tylko te górskie) jest problematyczne - tutaj przychodzi GOPR który udostępnia swoje techniki linowe. Dzięki temu śmigłowce LPRu mogą być też wykorzystywane w akcjach górskich - z użyciem tych samych technik.

    •  

      pokaż komentarz

      główne źródło finansowania to budżet państwa

      @megawatt: W zasadzie to dlaczego po wariatów latać za pieniądze podatników. Zdaje sie, że mam prawo się nie zgadzać na takie wydawanie pieniedzy. Tutaj wracamy do sedna mojej wypowiedzi WYDAJE MI SIE, ze nie chodzi o to co woli ratownik bo to jest bardziej skomplikowane. Gdyby ratownik placil za akcje lub sam zbieral srodki, moglby ostatecznie decydować. Wiadomo, ze opinia ratownikow jest bardzo wazna bo to w koncu oni ogarniaja potem ratunek, ale nie rozumiem z jakiego powodu Twoim zdaniem powinni byc decydentami.

      a teraz fakty są takie, że na Słowacji która jest sztandarowym wręcz przykładem wprowadzania ubezpieczeń to tak nie działa. HZS ma problemy ze ściąganiem kosztów od ubezpieczycieli którzy starają się nie płacić - a to kosztuje i jest z punktu widzenia ratownictwa górskiego jest zbędne.

      @megawatt: Ja poprosze o podkladke pod ta czesc. Wiadomo, ze z punktu widzenia ratownictwa jest zbedne bo to ratownicy a nie urzednicy, a jak dostaja kase z Panstwa to im w ogole rybka. Caly czas upieram sie przy tym, ze jak nie napietnujesz zlego zachowania to rownie dobrze mozna uznac, ze do niego zachecasz. Mowisz, ze ciezko udowodnic zasadnosc wezwania pomocy, ale jak znajdziesz sie na zamknietym szlaku na ktorym nie powinno Cie byc to chyba zasadnosci czy jej braku nie trudno bedzie udowodnic?

      Wiec chyba problem jest taki - jak walczyc z nieodpowiedzialnymi turystami tak by szary podatnik za to nie placil. Wowczas moze by nie trzeba bylo oszczedzac groszy na smiglowcu.

      Przy okazji, dzieki za kilka informacji od tych smiglowcach TOPR, GOPR, LPR :-)

    •  

      pokaż komentarz

      W zasadzie to dlaczego po wariatów latać za pieniądze podatników.

      @lukenzi: bo przyjęliśmy zasadę, że ratownictwo jest nieodpłatne na terenie całego kraju - z wyjątkiem Tatr i Babiej Góry ratownictwo jest na całym terytorium takie samo (nasze góry to takie trochę pagórki i akcja ratownicza zazwyczaj nie różni się wiele od akcji ratowniczej w gęstym lesie)

      Tutaj wracamy do sedna mojej wypowiedzi WYDAJE MI SIE, ze nie chodzi o to co woli ratownik bo to jest bardziej skomplikowane. Gdyby ratownik placil za akcje lub sam zbieral srodki, moglby ostatecznie decydować. Wiadomo, ze opinia ratownikow jest bardzo wazna bo to w koncu oni ogarniaja potem ratunek, ale nie rozumiem z jakiego powodu Twoim zdaniem powinni byc decydentami.

      @lukenzi: bo TOPRowcy ryzykują życie, w przeciwieństwie do innych służb ratowniczych - gdzie wypadek jest czymś co jest możliwe do uniknięcia w ratownictwie wysokogórskim nie ma takiej pewności. Straż pożarna do budynku który grozi realnie zawaleniem nie wejdzie - TOPRowcy wychodzą na akcje ryzykując życie - https://podroze.onet.pl/polska/malopolskie/w-tragedii-pod-szpiglasowa-przelecza-30-grudnia-2001-roku-zginela-dwojka-turystow-i/z6k7680

      Wiadomo, ze z punktu widzenia ratownictwa jest zbedne bo to ratownicy a nie urzednicy, a jak dostaja kase z Panstwa to im w ogole rybka

      @lukenzi: no tylko skoro wpływy od ubezpieczycieli są takie same jak ryczałt od turystów to po co zmieniać coś co działa?

      https://tatromaniak.pl/aktualnosci/naczelnik-topr-jan-krzysztof-o-pomysle-platnych-akcji-ratowniczych/ (to ten sam Jan Krzysztof który został porwany przez lawinę opisaną w poprzednim linku)

      Caly czas upieram sie przy tym, ze jak nie napietnujesz zlego zachowania to rownie dobrze mozna uznac, ze do niego zachecasz.

      @lukenzi: dlatego TOPR mówi edukować i stara się edukować

      Mowisz, ze ciezko udowodnic zasadnosc wezwania pomocy, ale jak znajdziesz sie na zamknietym szlaku na ktorym nie powinno Cie byc to chyba zasadnosci czy jej braku nie trudno bedzie udowodnic?

      @lukenzi: kiedy będziesz te szlaki zamykał? zagrożenie lawinowe jest cały czas, jak nie lawina kamienna to po każdych opadach śniegu - bo albo jest śniegu tyle co kot napłakał (i jest niebezpiecznie bo ślisko - i wtedy mało kto idzie bo sprzęt zimowy jeszcze się nie nadaje - tj. raki i czekan, a letni już się nie nadaje) albo jest śniegu więcej i lawina może zejść

      tego o wzrastającej trudności podczas samoratowania poszukam

    •  

      pokaż komentarz

      tego o wzrastającej trudności podczas samoratowania poszukam

      @lukenzi: https://www.8tysiecy.pl/2018/12/zeby-inni-mogli-przezyc.html
      stąd to wziąłem, w książce było opisane

    •  

      pokaż komentarz

      @lukenzi: bo TOPRowcy ryzykują życie, w przeciwieństwie do innych służb ratowniczych - gdzie wypadek jest czymś co jest możliwe do uniknięcia w ratownictwie wysokogórskim nie ma takiej pewności. Straż pożarna do budynku który grozi realnie zawaleniem nie wejdzie - TOPRowcy wychodzą na akcje ryzykując życie -

      @megawatt: Nie jeden strażak by dał za to w morde, pozostawie bez komentarza.

      @lukenzi: no tylko skoro wpływy od ubezpieczycieli są takie same jak ryczałt od turystów to po co zmieniać coś co działa?

      @megawatt: No wiesz co ... ryczaltem nazywasz kase z podatkow... ? Nie upieram sie przy ubezpieczeniu, rozsadne jest za to to o czym pisal komentatujacy artykuł:

      Jestem za pomocą TOPR w cenie biletu. zwrotach podatków, cenach map, przewodników etc

      W samym arcie porownanie wypadku w gorach do wypadku samochodwoego rozni sie tym, ze po pierwsze troche taniej jest wyslac karetke niz helikopter, po drugie na ogol cierpia tez, powiedzmy, niewinni ludzie. W gorach na ogol turysci sa winni sami sobie. I mowie tu o tych nieodpowiedzialnych, a nie o tych faktycznie potrzebuja pomocy.

      @lukenzi: kiedy będziesz te szlaki zamykał?

      @megawatt: Wtedy kiedy bedzie zagrozenie, nawet minimalne jesli to ma komus uratowac zycie. To chyba nie sport extrymalny i pompka do adrenaliny? Przeciez sam piszesz , ze ratownicy ryzykuja zycie. Oszczedzmy im tego. Po co narazac ludzi na zagrozenie, skoro mozna postawic na prewencje?

      Wciaz nic nie podlinkowales nic do tych faktów:

      a teraz fakty są takie, że na Słowacji która jest sztandarowym wręcz przykładem wprowadzania ubezpieczeń to tak nie działa. HZS ma problemy ze ściąganiem kosztów od ubezpieczycieli którzy starają się nie płacić - a to kosztuje i jest z punktu widzenia ratownictwa górskiego jest zbędne.

      Powiedz prosze - uwazasz, ze takie akcje jak bezsensowne wezwanie pomocy sa OK i nalezy przechodzic obok nich do porzadku dziennego? Ze za Janusza i Karyne w klapkach powinnismy sie zrzuca z budzetu ?

      Mamy zupelnie odmienne zdanie tutaj - czy Twoim zdaniem wprowadzenie wysokiej grzywny za glupote byloby dobrym kompromisem?

    •  

      pokaż komentarz

      Nie jeden strażak by dał za to w morde, pozostawie bez komentarza.

      @lukenzi: oficjalnie nie włażą, jak wejdą i coś się stanie to później przyjemnie nie jest bo zgodnie z prawem nie powinni

      ryczaltem nazywasz kase z podatkow...

      @lukenzi: z biletów wstępu do TPN, to nie są podatki - tak jest teraz, TPN od każdego biletu odprowadza ryczałt do TOPRu

      W samym arcie porownanie wypadku w gorach do wypadku samochodwoego rozni sie tym, ze po pierwsze troche taniej jest wyslac karetke niz helikopter, po drugie na ogol cierpia tez, powiedzmy, niewinni ludzie.

      @lukenzi: ale przecież pi razy drzwi połowa osób które potrzebują pomocy w wypadku to sprawcy (albo ich pasażerowie) a śmigłowce latają też do nich. tak przy okazji, TOPR też ustawicznie nie lata śmigłowcem - dalej wiodąca jest pomoc nożna

      Przeciez sam piszesz , ze ratownicy ryzykuja zycie. Oszczedzmy im tego. Po co narazac ludzi na zagrozenie, skoro mozna postawic na prewencje?

      @lukenzi: w Tatrach jedyną prewencją jest zamknięcie większości szlaków, przez większość czasu w roku - tylko wtedy nie będzie wypadków

      Powiedz prosze - uwazasz, ze takie akcje jak bezsensowne wezwanie pomocy sa OK i nalezy przechodzic obok nich do porzadku dziennego? Ze za Janusza i Karyne w klapkach powinnismy sie zrzuca z budzetu ?

      @lukenzi: nie jest, ale nie opłatami należy z tym walczyć - karać można kretynów którzy dzwonią po TOPR bo się ciemno zrobiło na drodze z morskiego oka a zaprzęgi przestały jeździć albo wzywających taksówkę dla całej rodziny - reszty nie, resztę należy edukować tylko i wyłącznie

    •  

      pokaż komentarz

      zresztą to są jednostkowe przypadki

      @megawatt: gówno prawda, regularnie czytam Kronikę TOPR i takich kwiatków jest od groma.
      Polecam https://www.facebook.com/1909.topr/
      Przykład:

      O godz. 16.35 do TOPR zadzwonił właściciel Pomocy Drogowej z informacją, że przed chwilą zadzwonili do niego dwaj turyści informując, że zgubili szlak idąc z Kasprowego w kierunku Kopy Kondrackiej. Dzwoniący podał numer do turystów. Po rozmowie z nimi okazało się, że idąc granią, zsunęli się w kierunku Dol. Cichej. Podali swoje namiary GPS. To pozwoliło ratownikom ustalić, że znajdują się oni około 130 m poniżej grani Suchego Kondrackiego. Poproszono by po swoich śladach próbowali wrócić na grań, gdyż podali, że nie są kontuzjowani, ale nie mają światła. Z Centrali na Kondratową i dalej w kierunku turystów wyruszyła 6-cio osobowa grupa ratowników. W czasie kolejnej rozmowy turyści przekazali ratownikom, że jeden z nich zgubił buta ( typu adidas) i nie może go odnaleźć w śniegu. W czasie kolejnej rozmowy okazało się, że jeden z turystów wyszedł na grań, a drugi, ten bez buta, dalej znajduje się poniżej grani. O godz. 18.56 ratownicy doszli do turysty znajdującego się na grani i kilka minut później doszli do drugiego turysty. Po ogrzaniu zaczęto sprowadzać turystę z grani w kierunku schroniska na Kondratowej . W tym czasie jeden z ratowników zabezpieczył stopę drugiego turysty i asekurując wyprowadzi go na grań. Do pomocy w transporcie z Centrali wyruszyła druga 7-mio osobowa ekipa ratowników. 3 z nich pospieszyło naprzeciw schodzącego turysty niosąc mu zapasowego buta. O godz. 20.43 wszyscy dotarli do schroniska na Kondratowej, skąd turystów przetransportowano do szpitala. Jak się okazało, turyści zadzwonili na pomoc drogową bo nie znali numeru do TOPR-u. Wyruszanie zimą w góry w „adidasach” i bez światła, wiedząc, że w grudniu dzień jest krótki, nie świadczy najlepiej o przygotowaniu turystów do zimowych tatrzańskich eskapad.

    •  

      pokaż komentarz

      @lukenzi: tu akurat nic sie nie zmieni. Natomiast dla wszystkich gory beda drozsze, bo bedzie trzeba dokupic ubezpeiczenie.

    •  

      pokaż komentarz

      @lukenzi: Ale to też wina GOPR, nie wiem dlaczego zwieźli "sportowca" spod schroniska? Czy oni nie umieją odmawiać? Czy każdy może zadzwonić i ich zamówić? PRzecież powinno odmówić interwencji i zaprosić osobę zgłaszająca do przeczekania złej pogody w schronisku.

    •  

      pokaż komentarz

      Nie jeden strażak by dał za to w morde, pozostawie bez komentarza.

      @lukenzi: oficjalnie nie włażą, jak wejdą i coś się stanie to później przyjemnie nie jest bo zgodnie z prawem nie powinni

      @megawatt: Szkoda czasu i atłasu na dalsza dyskusję, skoro wciąz danych ze Słowacji nie potrafisz podeslac. Zdaje sie od tego wyszlismy. Co do strażaków, w mordę by Ci dali za to, że mowisz ze nie ryzykuja zycia.

      pokaż spoiler Jak sie las pali to w sumie lajcik, nie to co hardkorowa akcja ratownicza w gorach ¯\\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      @lukenzi: "powinno się tym zająć państwo" NONSENS! nie pytaj co państwo może zrobić dla Ciebie, zapytaj czy może tego nie robić!! akcje gopru, topru powinny być odpłatne, żadne ubezpieczenie - kasa i już. Jak turyste stać na przelot helikopterem z bandą wyszkolonych ratowników to czemu nie!?, niech dzwoni, leci i płaci! Jak zrodzi się taka potrzeba i trzeba będzie im za to płacić, firmy ubezpieczeniowe same wyjdą z inicjatywą żeby oferować takie ubezpieczenie, problem sam się rozwiąże. Bo jak wyjdziesz w klapkach w góry to na bank żadna firma ubezpieczeniowa nie zwróci hajsu (bo nie są głupi) a toprowi zapłacisz. Z całą pewnością akcji będzie mniej, topr i gopr zyskają finansowanie i może jak kiedyś będziesz musiał skorzystać (czego nie życzę) to przylecą po Ciebie lepszym sprzętem!?

    •  

      pokaż komentarz

      Szkoda czasu i atłasu na dalsza dyskusję, skoro wciąz danych ze Słowacji nie potrafisz podeslac.
      @lukenzi: No tak, zostajesz wyjaśniony to zacznij się dopominać o źródła, jak nie podeśle no to zaorany xD
      Widać od razu kto w tej dyskusji ma jakieś pojęcie, a kto pitoli trzy po trzy co mu się wydaje albo zasłyszał, wyjątkowo minusy/plusy też to dobitnie pokazują. To całe "niech płaco to się nauczo" przewala się masowo pod każdym wykopem albo wpisem na temat ratownictwa górskiego i za każdym razem ktoś jak @megawatt tłumaczy jak sprawa wygląda w rzeczywistości. Mylić się to normalna sprawa ale mylić się i ślepo leźć w zaparte w desperacji czepiając się braku źródeł to wstyd.

      BTW. I nie rób ze strażaków jakichś tępych sebixów. Oni sami najlepiej wiedzą że ryzykowanie życia strażaka to akurat wysoce niepożądane, marginalne przypadki, gdy z jakichś przyczyn zawiodą procedury, a nie norma. Za dużo filmów.

    •  

      pokaż komentarz

      @lukenzi: No tak, zostajesz wyjaśniony to zacznij się dopominać o źródła, jak nie podeśle no to zaorany xD

      @Elaviart: Az to wszystko jeszcze raz przeczytalem i jakoś się nie czuje specjalnie wyjasniony, gdybym sie tak poczul to bym po prostu przyznal racje. Korona mi by mi z glowy nie spadla. Tymczasem dopytywalem sie ze trzy razy o jedyna rzecz, ktora moze byc w zasadzie weryfikowalna czyli o to, ze Slowacy napytali sobie wiecej problemow i w kazdej wypoeidzi kolega sie tutaj migali. Co, reszta to opinia tak samo jak moja.

      "Czepiajac sie braku zrodel", wez sie chlopie ogarnij. Pewnie kolega zaraz wyskoczy , ze jest toprowcem i wie lepiej albo jest blisko "towarzystwa toprowcow" i "szach mat xDDD", as w rekawie.

      Wczoraj wieczorem jak prowadzilismy te dyskusje to jakos obeszlo sie bez tej calej zbednej atencji i takiego klakierowania jak Twoje.

      BTW. I nie rób ze strażaków jakichś tępych sebixów.

      @Elaviart: Mam olbrzymi szacunek do strazakow, nie wiem skad wniosek, ze robie z nich tepych sebixow. Raczej odpieram arugment, ze inne sluzby nie ryzykuja zycia, a ratwonicy gorscy tak bo "w gorach jest zawsze niebezpieczne". Tak jak mowilem, gaszenie plonacego lasu czy plonacych zakladow chemicznych to Waszym zdaniem nie jest ryzykowanie zycia?? To, ze nie ma wypadkow bo sa dobre procedury i dobrze wyszkoleni ludzie to nie znaczy, ze praca nie jest niebezpieczna.

  •  

    pokaż komentarz

    Słowacy maja na to proste rozwiązanie - po akcji ratunkowej dostajesz rachunek. Byłeś ubezpieczony to jesteś zdrowszy o te nerwy i kilkanaście tys. Euro

  •  

    pokaż komentarz

    Cimoszewicz miał pełną rację, ale z tego co pamiętam przypłacił te słowa stanowiskiem.

  •  

    pokaż komentarz

    k$$#a mać, znowu propaganda ubezpieczycieli
    Zainteresowane służby TOPR i GOPR - zwłaszcza ten pierwszy (ze względu na trudniejszy teren) - są przeciwko wprowadzaniu odpłatności za akcje ratownicze

    Powody dla których służby nie chcą żadnych ubezpieczeń:
    1. ściągalność kosztów akcji jest niska (ubezpieczyciele unikają jak mogą, turyści też się nie palą do zapłaty - zwłaszcza wysokich rachunków)
    2. akcje ratownicze są trudniejsze - bo ludzie mając przed oczami widmo zapłaty kilku tysięcy € próbują się ratować sami - oczywiście nie dotyczy to nagłych urazów (bo nie ma jak) - zazwyczaj pogarszają sytuację co utrudnia akcję ratowniczą i zwiększa ryzyko dla ratowników (bez opłat niektórzy też próbują)

    I jeszcze jedna uwaga, Polska nie jest krajem górskim (w przeciwieństwie do Niemiec, Słowacji czy Szwajcarii) - gdzie tereny górzyste stanowią połowę terytorium - w Polsce tereny górskie które wymagają jakichś umiejętności to 1% powierzchni.

    Co do finansowania to TOPR (jedyne wysokogórskie pogotowie ratunkowe) podobnie jak słowacki odpowiednik HZS jest finansowany z budżetu państwa oraz przez sponsorów - teraz różnice TOPR dostaje dotację z TPNu (od każdego wykupionego biletu wstępu), HZS podobny procent budżetu pozyskuje od ubezpieczycieli. Czyli finansowo wyjdzie na to samo, z wyjątkiem tego że ubezpieczyciele dołożą prowizje.

    •  

      pokaż komentarz

      Co do finansowania to TOPR (jedyne wysokogórskie pogotowie ratunkowe) podobnie jak słowacki odpowiednik HZS jest finansowany z budżetu państwa oraz przez sponsorów - teraz różnice TOPR dostaje dotację z TPNu (od każdego wykupionego biletu wstępu), HZS podobny procent budżetu pozyskuje od ubezpieczycieli. Czyli finansowo wyjdzie na to samo, z wyjątkiem tego że ubezpieczyciele dołożą prowizje.

      @megawatt: Finansowo wyjdzie na to samo, ale tu chodzi o ODPOWIEDZIALNOŚĆ. Teraz idą w góry z psem lub wieczorem wiedząc, że wrócą z GOPRem... Mam zresztą półpatologicznych znajomych, którzy już parę razy tak się wybrali. Ot, na górze telefon, piwko, fotki na Facebooka i czekamy na helikopter ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      @megawatt jeśli debil poszedł w adidasach w góry, i szkoda mu kasy na ratunek to jego wybór i za pierwszym i za drugim razem. Kto chce żyć będzie żył nieco biedniejszy, kto nie chce to nikt nikogo na siłę tu nie trzyma

    •  

      pokaż komentarz

      @wojtas_mks: dajcie spokoj, u nas wszyscy licza panstwo da, panstwo pomoze, taka mentalna komuna. Zero odpowiedzialnosci za swoje czyny...

    •  

      pokaż komentarz

      Zainteresowane służby TOPR i GOPR - zwłaszcza ten pierwszy (ze względu na trudniejszy teren) - są przeciwko wprowadzaniu odpłatności za akcje ratownicze

      @megawatt: a ha, a jednocześnie skarżą się na brak pieniędzy i tylko co 10 ratownik dostaje kasę za swoją pracę. Bomba. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      A może przestaniemy wreszcie kierować się naszymi zajebistymi mądrościami życiowymi typu "jakoś to będzie", albo "bóg nam pomorze" i zaczniemy korzystać z tych firm ubezpieczeniowych, a następnie weryfikować ich metody działania? W takiej np. Szwajcarii każdy normalny obywatel ma prywatną polisę OC, żeby nie zostać bankrutem jak on, albo jego dziecko wjedzie np. rowerem w czyjś samochód, albo potrąci kogoś i spowoduje uszczerbek na zdrowiu, jak zaleje komuś mieszkanie, albo niechcący spowoduje pożar.

      Gadasz, że ubezpieczyciele nie palą się do wypłaty? Tak, najtańsze i najc?%#@wsze firmy nie garną się do wypłat. Jak cebulak chce OC o wartości miliona euro za 200 zł to nic dziwnego, że potem ofiara wypadku ma problem z uzyskaniem jakiegokolwiek odszkodowania z tej polisy. Moje dotychczasowe doświadczenia z ubezpieczycielami są takie, że firmy, które sprzedają polisy po realnych cenach nie mają problemu z wypłatami ubezpieczeń. Miałem naprawę szkód oraz opłatę kosztów leczenia zagranicą z PZU, Allianza, Hestii i Benefii - zero problemów. Jedyna firma, z którą musiałem iść do sądu to Warta (finalnie skończyło się na korzystnej dla mnie ugodzie przedsądowej i wycofaniu pozwu). Generalnie wychodzi na to, że 4 z 5 firm zadziałało fair. Dlaczego tutaj miałoby być inaczej?

      Wystarczyłoby uświadamiać ludzi ile kosztuje ewakuacja i sprzedawać ubezpieczenia w kioskach sprzedających bilety do parków narodowych oraz w schroniskach. Takie ubezpieczenie nie kosztuje dramatycznie dużo, a zdecydowanie poprawia komfort psychiczny. Dodatkowo pokrywanie kosztów działania TOPR/WOPR przez prywatnych ubezpieczycieli (a więc przerzucanie tych kosztów na faktycznych uczestników wypraw) pozwoliłoby zaoszczędzić parę milionów z budżetu państwa i być może poprawić kondycję finansową jednostek ratownictwa.

    •  

      pokaż komentarz

      k??#a mać, znowu propaganda ubezpieczycieli

      @megawatt: k??#a mac bynajmniej, nie ma obowiazku ubezpieczenia!

      Finansowanie zostawic jakie jest podatki/sponsorzy.
      Za bezzasadne wezwanie (pimpusiowi jest zimno, "poszlem" w klapkach, zapomnialem kurteczki, przecie na dole bylo sloneczko, itp itd) wystawic zwykly rachunek. Masz ubezpieczenie masz z czego, nie masz to musisz samemu. Nieplacone rachunki GOPR sprzedaje firmom windykacyjnym i zapomina o problemie.

      Mozesz byc pewny, ze ci co ida w klapkach z cala pewnoscia nie beda sie ubezpieczac.
      Oni nawet nie beda wiedziec ze za GOPR trzeba zaplacic dowiedza sie po fakcie - ale to juz ich problem. Nastepnym razem po prostu nie pojda (i nie beda mi zasmiecac "moich" gor).
      Ci co sie znaja albo sie ubezpiecza albo dobrze przygotuja. Im bedzie trudno zarzucic bezzasadne wezwanie.
      Ci co zaczna ratowac sie samemu, moze uszczupla pule "glupich" genow.

      Dla GOPRU pozostajacego w starym finansowaniu zero probelmu, a skonczy sie latanie do pimpusiow lub z windykacji kupia sobie kilka nowych polarow.

    •  

      pokaż komentarz

      ściągalność kosztów akcji jest niska

      @megawatt:
      Oho, wykopki znowu wiedzą lepiej i minusują twoją opinię na potęgę, patologia ze wsi.
      Nadmienić też należy że koszty akcji to ułamek samych kosztów gotowości do akcji ;-)

    •  

      pokaż komentarz

      @megawatt: Na Słowacji trzeba płacić za akcje ratownicze i nikt nie narzeka...

    •  

      pokaż komentarz

      Na Słowacji trzeba płacić za akcje ratownicze i nikt nie narzeka...

      @compspec: co znaczy nikt nie narzeka? turyści, ratownicy, ubezpieczyciele?

    •  

      pokaż komentarz

      @megawatt: na pewno jest mniej wypadków niż w polskich Tatrach...

    •  

      pokaż komentarz

      na pewno jest mniej wypadków niż w polskich Tatrach...

      @compspec: bo jest mniej ludzi, ale pytam kto nie narzeka ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @megawatt: Jest mniej wypadków bo mają bardziej rygorystyczne przepisy. Mniej ludzi mieszka na Słowacji ale czy mniej turystów chodzi po słowackich Tatrach? Nie sądzę a mimo to, nikt nie proponuje, żeby wprowadzić bezpłatne akcje ratunkowe.

    •  

      pokaż komentarz

      Jest mniej wypadków bo mają bardziej rygorystyczne przepisy.

      @compspec: jakie rygorystyczne przepisy, co mają przepisy do ryzyka odpadnięcia ze ściany

      czy mniej turystów chodzi po słowackich Tatrach?

      @compspec: no oczywiście, że mniej - w polskich Tatrach masz tłok

      Nie sądzę a mimo to, nikt nie proponuje, żeby wprowadzić bezpłatne akcje ratunkowe.

      @compspec: w Polsce też składasz się na TOPR płacąc za wstęp do TPNu, na Słowacji wstęp w góry jest bezpłatny

    •  

      pokaż komentarz

      @megawatt: > jakie rygorystyczne przepisy, co mają przepisy do ryzyka odpadnięcia ze ściany >
      Artykuł nie jest na temat odpadania od ściany ale o bezmyślnym zachowaniu "turystów", których nie powinno być tam, skąd ich ratowano. Na Słowacji o tej porze roku jest zakaz wstępu w niektóre miejsca.

      w Polsce też składasz się na TOPR płacąc za wstęp do TPNu, na Słowacji wstęp w góry jest bezpłatny >
      Na Słowacji służby ratunkowe też opłacane są z podatków.

  •  

    pokaż komentarz

    Powiedział Cimoszewicz i przestał być premierem. Bo "dej dej dej, jak żyć, jak żyć, jak żyć". Mentalności tak łatwo nie zmienisz. Przyzwyczaisz do rozdawnictwa to potem nie oczekuj samodzielności.