•  

    pokaż komentarz

    Ja nie dostaję awizo nawet, jak jestem cały dzień w domu, o ile w ogóle awizo dostaję do skrzynki. Przeważnie dowiaduję się o przesyłce dopiero z powtórnego awizo. Ciekawe jest też to, że listonosz często dzwoni do mnie na domofon, żebym otworzył drzwi do klatki schodowej, ale do mieszkania już nie dociera.

    •  

      pokaż komentarz

      @JogoFruit: Ostatnio się dowiedziałem, że listonosz bierze tylko przesyłki o małych gabarytach i lekkie.
      Przy ogromnej ilości przesyłek z Chin oraz ogólnego e-commerce, listonosze muszą kilka razy wychodzić w teren.

    •  

      pokaż komentarz

      listonosze muszą kilka razy wychodzić w teren.

      @dymaczdusz: w sensie wykonywać swoją pracę, za którą mają płacone?

    •  

      pokaż komentarz

      @TOP___BK w sensie listonosz nie musi brać przesyłki, która nie zmieści się w skrzynce

    •  

      pokaż komentarz

      @vkzk: Dlatego nie warto korzystać z usług poczty polskiej. Jesli i tak trzeba iść samemu po paczkę, to wygodniej do paczkomatu niż na pocztę.

    •  

      pokaż komentarz

      @vkzk: ale najczęściej nie biorą nawet listów poleconych. Znaczy biorą, ale nie doręczają. Sam miałem dwukrotnie przypadek, że byłem w mieszkaniu cały dzień, schodząc na dół znalazłem awizo w skrzynce. Poszedłem od razu na pocztę i usłyszałem, że przesyłki nie dostanę bo ma ją listonosz w terenie xD absurd

    •  

      pokaż komentarz

      @dymaczdusz: Był chyba o tym jakiś reportaż, coś mi się kojarzy. Bo to jest tak, że listonosz przychodząc rano do pracy już wypisuje awizo i po prostu je roznosi

    •  

      pokaż komentarz

      @JogoFruit: miałem podobną sytuację.
      Byłem bezrobotny i siedziałem w domu. Listonosz za każdym razem wrzucał mi awizo do skrzynki. Napisałem skargę na niego. Po 3 dniach przyszedł do mnie z przeprosinami, jak się okazało na jego regionie wielka afera z tego powodu. Gdy już sobie miło pogadaliśmy to prawie zostaliśmy kumplami xD Od teraz zawsze przychodzi osobiście pod drzwi.

    •  

      pokaż komentarz

      @kluen też tak miałam mimo, że mam naklejkę, żeby takie listy wrzucać do skrzynki ( ͡° ʖ̯ ͡°) przy okazji nie polecam wysyłać niczego pocztexem48, bo te 48 to tylko teoretycznie a regulamin jest tak napisany że jak paczka dojdzie tydzień od nadania to jest nadal w terminie...

    •  

      pokaż komentarz

      Dlatego nie warto korzystać z usług poczty polskiej. Jesli i tak trzeba iść samemu po paczkę, to wygodniej do paczkomatu niż na pocztę.

      @Neoplan: a wiesz ze jako adres dostawy mozesz podac placowke pocztowa? Wtedy listonosz ci przynosi awizo i masz tam napisane ze przesylka czeka do odebrania na poczcie.

    •  

      pokaż komentarz

      @JogoFruit: napisz skargę do jakiegos większego urzędu niż twój, powiatowego czy coś, mój ojciec tak zrobił bo listonosz lecial Se w kule, ojciec emeryt to w domu cały czas a zawsze awizo w drzwiach i w końcu się zdenerwował i napisal ten donos minął może z miesiąc i nagle listonosz puk puk do drzwi, uszanowanko bla bla :D

    •  

      pokaż komentarz

      @SSH: ale co mnie to interesuje :D płacisz za dostarczenie przesyłki poleconej do domu, a i tak musisz latać po pocztach (gdzie przesyłki nie ma bo listonosz ją wozi ze sobą ;)). Robią w ten sposób z oddziałów poczty paczkomaty. Tylko dużo mniej wygodne, bo otwarte kilka godzin w ciągu dnia, stoisz w kolejce i mają duże mniejsze zagęszczenie niż prawdziwe paczkomaty ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @JogoFruit: ciesz się, że powtórne dostałeś. Ja raz nie dostałem pierwszego awizo, powtórnego też nie. Kilka innych razy powtórne też nie przyszło (bo odbierałem paczkę tydzień po pierwszym - a nigdy na oczy nie widziałem już drukowanego awizo).

      Tą jedną paczkę co żadnego awizo nie było - odebrałem tylko i wyłącznie dlatego, że dziewczyna z poczty znalazła na przesyłce mój numer i zadzwoniła (ze swojego prywatnego telefonu oO) do mnie i spytała czemu nie odebrałem, bo już do zwrotu idzie.

      Swoją drogą szkoda, że jak już się pojawi ktoś młodszy u mnie na poczcie to znika po 2-3 miesiącach.

    •  

      pokaż komentarz

      @JogoFruit: Do mnie raz zadzwoniła z prywatnego numeru pani z poczty, że przesyłka leży chyba 2 tygodnie i jak dzisiaj nie odbiorę, to będzie odesłana. Żadnego awizo nie dostałem.
      Dlatego dobrze, że są numery telefonu na chińskich przesyłkach.

    •  

      pokaż komentarz

      @TOP___BK: Tak, szczególnością zająć się pocztą i finansami. Rzygać mi się chce jak idę na pocztę a tam pierdoły chcą mi sprzedać jak znicze, kalendarze czy jakieś brukowce.

    •  

      pokaż komentarz

      @JogoFruit: Ja pracuje z domu - zawsze ktos jest i tez zawsze awizo . Ostatnio to przeszli sami siebie i mi wrzucaja awizo z data wsteczna kilka dni do tylu - jakas parodia.

    •  

      pokaż komentarz

      @dymaczdusz: nie chcą Ci nic sprzedać, to akurat pomysły z góry. tak samo jak pomysł żeby listonosze chodzili i sprzedawali znicze po mieszkaniach - uwierz mi, to nie są oddolne inicjatywy

    •  

      pokaż komentarz

      @TOP___BK: mają płacone za np 8h, a przesyłek tyle, że nie wyrobiliby się nawet w 12h. Nie ma co psioczyć na listonoszy, tylio dyrekcję

    •  

      pokaż komentarz

      Opisywałem już kiedyś jak to działa, teraz tylko streszcze - listonosze mają zbyt duże rejony, dodatkowo muszą robić tak zwane rozbiórki - czyli swój rejon + połowa drugiego bo zbyt mało rąk do pracy. Listonosz pieszo czy rowerem nie jest często w stanie wziąć takiej ilości listów - osobiście byłem świadkiem jak jeden listonosz, świeżo przyjęty, ruszył ambitnie w rejon rowerem zabierając z urzędy wszystko to co teoretycznie powinien. Po 200m się wyp%#%#@#ił, bo wiózł na rowerze ponad 35 kg...
      Fizycznie nie ma szans żeby listonosz wszystkie polecone czy małe paczki rozwiózł - dlatego listonosze bardzo często zamiast dostarczyć 100 poleconych z 500 które mieli na ten dzień, wolą roznieść wszystkie 500 awizo + rachunki za prąd / gaz.

      Narzekanie na listonosza mija się z celem gdyż to nie jest wina listonoszy lecz "góry" na poczcie

    •  

      pokaż komentarz

      Ja niestety podlegam pod tą pocztę ze znaleziska. W najlepszym przypadku dostaniesz awizo, w gorszym brak awizacji, a przesyłka gdzieś sobie leży na poczcie. Sposób na najszybszy odbiór przesyłki na tej poczcie - jak wiesz, że coś zostało wysłane kilka dni temu to fatygujesz się na pocztę (nie dzwonisz, bo tam i tak nikt nie odbiera), czekasz sobie w kolejce godzinę, dwie, a następnie dajesz dowód i baba przerzuca na zapleczu jakieś pudła. Jak masz szczęście i akurat w tym burdelu uda się znaleźć przesyłkę to wracasz do domu, jak nie to za kilka dni powtórka. Ta poczta to jawna kpina z ludzi, listonoszy brak - to wynika z głodowych stawek jakie PP oferuje - ciągle mają ogłoszenia, że szukają listonoszy, ale chętnych brak i błędne koło się zamyka. Ja jak tylko mogę to unikam tego ścierwa, ale niestety nie zawsze jest taka możliwość. Za to można sobie kupić znicz, tampon i szampon. Ot, PP w pigułce.

      Najgorsze jest to że nic z tym nie można zrobić. Nie ma do kogo złożyć skargi. A jak słyszę, że PP to największy pracodawca w Polsce to mi się słabo robi. Takie molochy można by odchudzić o 90% z kadr, bo do wydawania/nadawania przesyłek dziś nie ma potrzeby zatrudniania człowieka - to wszystko można zautomatyzować - patrz paczkomaty.

    •  

      pokaż komentarz

      @karer: ale dalej musze przyjsc w godzinach pracy poczty i stać w kolejce. Paczkomat nie ma tych wad, chyba że jakoś tuż przed swiętami.

    •  

      pokaż komentarz

      Paczkomat nie ma tych wad, chyba że jakoś tuż przed swiętami.

      @Neoplan: wada paczkomatu jest wlasnie to ze idziesz i odbierasz przesylke z szafki a nie od czlowieka. Bo od czlowieka mozesz odmowic odbioru a od paczkomatu nie.

    •  

      pokaż komentarz

      @TOP___BK: > @dymaczdusz: w sensie wykonywać swoją pracę, za którą mają płacone?

      tak, ale każde wrócenie się do bazy kosztuje czas i może okazać się, że jest za mało listonoszy na rejon. Albo strajki L4 itp... Kto to wtedy rozniesie? Dużo jeżdżę po mieście, wolę sam odebrać przesyłkę np. z paczkomatów. Poczta jak dla mnie powinna być wyłącznie na listy, szczególnie urzędowe i rachunki, wrzucane do skrzynki.

    •  

      pokaż komentarz

      @Neoplan: ja tak lubię PP ale odbieram w Żabkach i Freshach, bo nie ma kolejek.

    •  

      pokaż komentarz

      @Neoplan: Nadaj sobie przesyłkę z Ali nie dopłacająć za DPD czy innych kurierów i pomin pocztę polska

    •  

      pokaż komentarz

      @kruczy: Dokładnie tak powinno byc ,ale jak janusze biznesu wysyłają wszystko poleconym bo oszczędzają 2 zł to macie tego skutki. Zbyt dużo listów które są za wielkie i macie awiza w skrzynkach .

    •  

      pokaż komentarz

      @goodghost: Podpisuję się wszystkimi czterema łapami. Też niestety podlegam pod tę placówkę.

    •  

      pokaż komentarz

      Ja nie dostaję awizo nawet, jak jestem cały dzień w domu

      Ciekawe jest też to, że listonosz często dzwoni do mnie na domofon, żebym otworzył drzwi do klatki schodowej

      @JogoFruit: domyślam się że nie posiadasz skrzynki na listy dlatego nie dostajesz listów ani nawet avizo. Gdyby była skrzynka listonosz wrzucał by wszytko do skrzynki i nie wchodził do klatki.

      o ile w ogóle awizo dostaję do skrzynki.
      Jeśli kiedyś miałeś skrzynkę albo wydaje Ci się, że powinieneś mieć jakąś skrzynkę to sprawdź czy masz ją nadal i czy jest ona dostępna dla listonosza.
      Ktoś mógł ją zamurować, zdjąć albo zanieść do piwnicy, czy nie przebudowano/przerobiono ostatnio bloku, np nie przeniesiono drzwi od domofonu w inne miejsce?
      To dość częsty problem np ktoś postanowił zamontować sobie domofon i zapomniał o skrzynkach na listy które zostały zamknięte w środku tak, że nie ma do nich dostępu (montując domofon trzeba przenieść skrzynki z klatki do wiatrołapu albo powiesić je na zewnątrz).

      Uprzedzam, że za brak skrzynki (albo brak dostępu do skrzynki) możecie jako wspólnota dostać wysoką grzywnę (po 50zł od mieszkania, maksymalnie nawet do 10tys zł jeśli blok jest duży i ma 200mieszkań lub więcej).
      Poza tym nie będą przychodzić listy/awiza - listonosz/kurier gdy nie ma gdzie wrzucić listu albo awizo zanosi je z powrotem na pocztę (do bazy firmy kurierskiej) i sam musisz chodzić się pytać czy były dla mnie jakieś listy.
      Czasami listonosz dzwoni z uprzejmości aby powiadomić, że coś przyszło ale nie mógł wejść na klatkę i dlatego nie dostarcza listów (a nie żeby go wpuścić do zamkniętych pomieszczeń).

    •  

      pokaż komentarz

      @dymaczdusz: To chyba u Ciebie, u mnie listonosz przynosi przysto a dokladniej przyjezdza samochodem i w bagazniku zawsze ma paczki duze xD Jak nie chce sie mu samochodem jezdzic tylko autobusem to nie ma jak zabierac,

    •  

      pokaż komentarz

      @JogoFruit: ja ostatnio dostaje tylko same awiza, firma, więc cały czas ktoś jest brama otwarta. Już mnie lekki wk@#w złapał i poszedłem na pocztę...oczywiście kolejka do okienka, 30 minut psu w rzyć, już pod okienkiem i rozmowa, pytam się czemu dostaję tylko awiza, babeczka, że listonosza pogryzł pies i nie wchodzi na posesję... Podkreślam u mnie firma i nie ma szans, aby brama była zamknięta w godzinach 8-18., zresztą domofon jest to wystarczy zadzwonić, ale nie awizko wrzucić a że ja później muszę godzinę stracić na dojazd na pocztę i odebranie przesyłki to już nie ważne...kurierzy nigdy nie mieli problemów, wszystko po najmniejszej lini oporu

    •  

      pokaż komentarz

      @kluen:
      @msichal:
      @11mariom: możecie sobie ustawić powiadomienia o oczekujących przesyłkach na maila lub smsa eformularze.poczta-polska.pl

    •  

      pokaż komentarz

      domyślam się że nie posiadasz skrzynki na listy dlatego nie dostajesz listów ani nawet avizo. Gdyby była skrzynka listonosz wrzucał by wszytko do skrzynki i nie wchodził do klatki.

      @mnlf: źle się domyślasz, posiadam skrzynkę na listy (mieszkam w bloku), a mimo to listonosz nie zawsze wrzuca awizo, powtórne awizo wrzuca już zawsze. Codziennie obok niej przechodzę i wszystko z nią w porządku.

    •  

      pokaż komentarz

      @lubietwarze: jasne, działa tylko na rejestrowane przesyłki i to nie wszystkie zagraniczne. Z obiegu krajowego trafia SMS w 90% przypadków ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @JogoFruit: i jesteś pewien że ta skrzynka jest dostępna dla listonosza? Kiedy ostatnio sprawdzałeś czy jest dostęp do skrzynki?

      Gdyby była skrzynka listonosz by nie dzwonił domofonem.

    •  

      pokaż komentarz

      @11mariom: to teraz okazuje się, że chodzi o chińskie gówna. Jak ktoś wysyła cokolwiek nierejestrowaną przesyłką to chyba nie jest dla niego ważna.

    •  

      pokaż komentarz

      @vkzk: Są dwa rodzaje poleconych: zwykły i za potwierdzeniem odbioru. W przypadku tych drugich (większość) naklejka nie działa.

    •  

      pokaż komentarz

      @lubietwarze: Mam to włączone i dostałem SMS o przesyłce może tylko ze 3 razy w życiu, nigdy nie dostałem w związku z przesyłką z Chin.

    •  

      pokaż komentarz

      @msichal: bo nie są rejestrowane albo expressy. Jeśli numer przesyłki ma na początku LX albo LY to jest expresowa i doręczyciel wpisuje w system kiedy wrzuci do skrzynki. Traktowana jest jak nierejestrowana.

    •  

      pokaż komentarz

      @mnlf: Skrzynka jest normalnie w bloku, jak w każdym innym. Co z tego, że dzwoni na domofon, skoro otwieram ja albo inny sąsiad? Przeczytaj mój pierwszy komentarz jeszcze raz, tylko tym razem ze zrozumieniem.

    •  

      pokaż komentarz

      Co z tego, że dzwoni na domofon, skoro otwieram ja albo inny sąsiad?
      @JogoFruit: no ale po co mu otwierasz skoro nie przyszedł do Ciebie?

    •  

      pokaż komentarz

      @vkzk: wczoraj zamówiłam coś pocztexem48, dostałam przesyłkę dziś o 10.

    •  

      pokaż komentarz

      @mnlf: ogarniasz co piszesz? Specjalnie dla Ciebie rozpiszę ten skomplikowany proces krok po kroku:
      1. Dzwoni listonosz na domofon, mówi że poczta.
      2. Otwieram mu drzwi
      3. Listonosz nie przychodzi do mnie do mieszkania
      4. Za godzinę w skrzynce na listy znajduję awizo

      To jedna z sytuacji, bo często zdarza się, ża zamiast awizo jest powtórne awizo dla przesyłki, dla której normalnego awizo nigdy nie dostałem.

    •  

      pokaż komentarz

      @JogoFruit: nie rozumiesz pytania. Dlaczego mu otwierasz drzwi skoro nie przyszedł do Ciebie?

      Jeśli wpuszczasz na klatkę osobę która nie przyszła do Ciebie do mieszkania powinieneś zawsze zejść na dół i otworzyć drzwi klamką, pilnować co robi ta osoba a potem je zamknąć gdy ta osoba wyjdzie.
      Inaczej posiadanie domofonu nie ma sensu.

    •  

      pokaż komentarz

      nie rozumiesz pytania. Dlaczego mu otwierasz drzwi skoro nie przyszedł do Ciebie?

      @mnlf: szkoda mi czasu na rozmowę z Tobą, nie ogarniasz co piszesz. Jak ma do mnie przyjść, skoro nie otworzę mu drzwi? A jak mu już otworzę, a nie przyjdzie, to co mi po zejściu na dół, skoro już go dawno tam nie ma.

      Szkoda mi czasu na tę bezsensowną dyskusję.

    •  

      pokaż komentarz

      @JogoFruit: jeśli chce aby mu otworzono drzwi to przecież będzie czekał aż mu te drzwi otworzysz.

    •  

      pokaż komentarz

      @mnlf: No i otwieram domofonem, po co mam do niego schodzić? Idź się połóż i odpocznij bo ogarniasz xD

    •  

      pokaż komentarz

      @JogoFruit: ruszył byś raz swoją leniwą dupę i otworzył drzwi klamką jak należy to byś wiedział o co chodzi, po co dzwoni listonosz i dlaczego listy nie dochodzą.

    •  

      pokaż komentarz

      @Niuniejszyn w Warszawie lubi leżeć na sortowni długo. Zwykły polecony dochodził szybciej jak pocztex. Miałam kilka sytuacji gdzie paczka wysłana np we wtorek dochodziła na poniedziałek następnego tygodnia tylko dlatego, że jako 1 dzień roboczy liczony był czwartek bo przesyłka została nadana ok 15.30 :)

    •  

      pokaż komentarz

      @vkzk: Niestety się mylisz. Listonosz może nie zabrać paczki dopiero wtedy kiedy waży więcej niż 2 kg w innym przypadku ma obowiązek ją zabrać. Tak stanowią warunki wykonywania powszechnych usług pocztowych.

    •  

      pokaż komentarz

      @vkzk: @vkzk: Niestety się mylisz. Listonosz może nie zabrać paczki dopiero wtedy kiedy waży więcej niż 2 kg w innym przypadku ma obowiązek ją zabrać. Tak stanowią warunki wykonywania powszechnych usług pocztowych.

    •  

      pokaż komentarz

      @Balzat a to wybacz, taką informację dostałam w placówce, bo pytałam dlaczego wiecznie mam awizo w skrzynce

    •  

      pokaż komentarz

      @ziuaxa: w miastach (głównie blokach) praktyka "awizowany z góry bez awiza" jest dość powszechna wśród listonoszy, bo oszczędza to sporo czasu. Potem listonosz dostaje wydrukowane zawiadomienie powtórne i roznosi je przy okazji z listami zwykłymi. Gdyby nie ustawodawca, który daje limit 150 nadgodzin w roku oraz wew. regulamin PP, w którym nadgodziny są możliwe tylko podczas gdy rozbiera się dodatkowo czyjś rejon, to listonosze pewnie kończyliby swoje rejony nawet krótko przed zamknięciem UP. Tak mają do wyboru albo robić darmowe nadgodziny, albo robić byle jak i wyrabiać się z terminami doręczeń, bo inaczej będzie po premii. A te 200-300zł w kieszeni przy podstawie 2500zł brutto to sporo.

    •  

      pokaż komentarz

      @vkzk: bardzo dobrze Ci odpowiedzieli w placówce. Jeśli list polecony jest dużego gabarytu, a mówimy tu o pieszym/rowerowym listonoszu, to ma prawo taki list z góry awizować. Powód jest prostu - takich listów nie przychodzi jedna sztuka dziennie, tylko kilkanaście. Nie ma to racji zmieścić się do wózka tudzież torby, więc listonosz awizuje je z góry. To, co pisze Balzat, to totalna bzdura. Nie wspominając o normach podnoszenia ciężarów wg BHP. Listy zwykłe, które nie mieszczą się do skrzynki tym bardziej można awizować z góry.

    •  

      pokaż komentarz

      @ziuaxa: listonosz nie jest od robienia AMA, tylko od zap$$##@$ania ;) Autentycznie jeden listonosz zgłosił do kierownika uwagę, że rejony są zbyt duże, że listonoszy jest za mało, więc dostał odpowiedź: Listonosz nie jest od gadania, tylko zap$$##@$ania. Na szczęście to taka anegdotka z jego dwudziestoletniego stażu, bo teraz jest nas tak mało, że nie ważne jaki, ważne że jakiś.

  •  

    pokaż komentarz

    Państwowa poczta, jakoś mnie to nie dziwi ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      @Wanzey chyba nie widziałeś jak działa niemiecka albo holenderska :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Wanzey: Może pora przełamać ten monopol ?

    •  

      pokaż komentarz

      @wykopowybaltazar: Nie ma monopolu przecież już od dawna. Masz innych operatorów pocztwowych.

    •  

      pokaż komentarz

      @wykopowybaltazar no, przecież już InPost dostarczał przesyłki sądowe i to była dopiero masakra praktycznie w całym kraju a nie wybranych urzędach.

    •  

      pokaż komentarz

      @turok2016: bo InPost nie miał infrastruktury żeby podejść do przetargu, więc to nie wina samej firmy tylko tego, że wybrano ją tylko ze względu na niższą cenę. InPost to tylko paczkomaty, przesyłki przychodzą nieraz nawet na drugi dzień, resztę ich usług omijam.

    •  

      pokaż komentarz

      @Wanzey: Z jednej strony masz rację, z konkurencji odpadł InPost cena przesyłek listownych od razu podskoczyła. Z drugiej, bardzo dużo zależy od pracowników i to nie jest tylko przypadłość Poczty lecz również firmy kurierskich. Zmieniając miejsce zamieszkania nie można być pewnym, że jakość usług świadczonych przez daną firmę będzie taka sama.

    •  

      pokaż komentarz

      @hivonzooo: no w ogóle nie wina firmy, że stanęła do przetargu, specjalnie dała niższą cenę aby wygrać a potem nie mogła wywiązać się z zobowiązania, biedny InPost został tak wrobiony...
      A dobrej konkurencji pewnie nie będzie właśnie ze względu na to, że potencjalny zysk nie za wielki a trzeba zainwestować ogromne środki aby stworzyć infrastrukturę na terenie całego kraju, do tego trzeba to zgrać i jeszcze znaleźć ogarniętych ludzi w całej Polsce aby byli zdolni wszystko to ogarnąć aby to płynnie działało.
      @trzynastka: a to akurat jest prawda i sprawdza się i przy PP jak i kurierach.

    •  

      pokaż komentarz

      @hivonzooo: dokładnie: raz zamówiłem polecony inpostu, bo nie chciało mi się jechać 3km do sklepu w Warszawie. Żona w ciąży siedziała cały czas w domu, zawieźli list do punktu odbioru 3km od mojego domu tylko w przeciwnym kierunku.
      Reklamację na infolinii odrzucili, bo wg ich regulaminów nie mają obowiązku dostarczać poleconego do adresata.

    •  

      pokaż komentarz

      więc to nie wina samej firmy tylko tego, że wybrano ją tylko ze względu na niższą cenę

      @hivonzooo: Jak to kur@@ nie ich wina? Sądy do nich zapukały i spytały czy będą dostarczać przesyłki? Czy może to sam InPost stanął do przetargu?

    •  

      pokaż komentarz

      @Wanzey: No tak, bo prywatne firmy (np. kurierzy) są idealne.

      Kilka lat temu 31 grudnia w sobotę koło południa żona wrzuciła kartki pocztowe do skrzynki - byliśmy wtedy w górach (Lądek Zdrój chyba). W poniedziałek albo wtorek (2-3 stycznia) rodzina zadzwoniła z podziękowaniami - czyli pomimo Sylwestra i niedzieli poczta dostarczyła kartki z południa Polski do małej wioski w centru kraju. No tak zadziałała państwowa poczta.

      A prywatne firmy: zamówiłem paczkę na adres w robocie. Siedzę w pracy przy komputerze i dostaję e-mail, że paczka niedostarczona, bo nie było mnie na miejscu - no ciekawe.

      Innym razem dzwoni kurier, że będzie za jakąś godzinę. No i... wcale się tego dnia nie pojawił.

      Kolejny zadzwonił do żony, że jest pod drzwiami. Żony była z dzieckiem na spacerze - kurier chciał zostawić paczkę u sąsiadów (dopiero się wprowadziliśmy i nikogo nie znaliśmy). Żona się nie zgodziła to usłyszała, że kurier zwraca paczkę do nadawcy. Oczywiście zadzwoniła na infolinię i następnego dnia inny kurier przywiózł paczkę.

      O uszkodzonej paczce zaklejonej taśmą też mam wspomnieć?

    •  

      pokaż komentarz

      @Wanzey a mnie dziwi. Państwowe zakłady potrafią radzić sobie całkiem nieźle. U mnie poczta działa zadowalająco. Dziwią mnie natomiat słowa tego urzędnika nadzorujacego - mógł zareagować miesiąc wcześniej i do takiej sytuacji by nie doszło. Czyli do sytuacji z listem z gps wysłanym przez dziennikarzy, a opóźnione listy z sądów czy sanatoriów przez które ludzie mieli problemy już są dla niego mało ważne.

    •  

      pokaż komentarz

      @Wanzey poczta dziala jak dziala, ale po tym co odwalil in post z przesylkami sadowymi to przynajmniej w tej kwestii nie bede narzekal. Szybciej lub później ale poczta polska ZAWSZE listy z i do sadu mi dostarcza bez problemu.

    •  

      pokaż komentarz

      no, przecież już InPost dostarczał przesyłki sądowe i to była dopiero masakra praktycznie w całym kraju a nie wybranych urzędach.

      @turok2016: Czy inpost jeszcze dodaje do listów blaszki? Ponoć zrobili taki myk żeby przejąć rynek od poczty polskiej w wielkich miastach na przesyłki "teoretycznie poniżej 50g" które to obciążali blaszkami żeby obejść przepisy. Spijali śmietankę.
      Poczta Polska miała wyłączność na takie przesyłki żeby mogła sobie nadrobić straty za utrzymywanie punktów pocztowych w małych miejscowościach.

    •  

      pokaż komentarz

      @Hodofca: z tego co wiem to już parę lat jak to zmienili i tez dlatego InPost mógł wziąć udział w przetargu na przesyłki sądowe.

    •  

      pokaż komentarz

      @turok2016: @gramatyczny_nazista: wystartować w przetargu może każdy, prawo mówi tylko o płynności finansowej i "doświadczeniu" w branży której przetarg dotyczy. Wina leży po stronie osób które go rozstrzygały.

    •  

      pokaż komentarz

      @hivonzooo: xD o człowieku musisz być trollem, wszyscy winny tylko nie biedny inpost który zgarnąć chciał łatwy hajs a jakby wybrali PP to dopiero byłby kwik, że monopol i prywatna firma tańsza.

    •  

      pokaż komentarz

      @Hodofca: Blaszki, jak blaszki. O wiele bardziej przydatne były notatniki, które wkladali.

    •  

      pokaż komentarz

      @ButelkaBezKaucji ja także kilkanaście lat widziałem. Conajmniej raz w roku zaginięcie jakiegoś listu bądź paczki.

    •  

      pokaż komentarz

      @Wanzey czy poparłbys jej prywatyzacje? Pytanie też kieruje do plusujacych w/w komentarz

    •  

      pokaż komentarz

      @hivonzooo

      @turok2016: bo InPost nie miał infrastruktury żeby podejść do przetargu, więc to nie wina samej firmy tylko tego, że wybrano ją tylko ze względu na niższą cenę. InPost to tylko paczkomaty, przesyłki przychodzą nieraz nawet na drugi dzień, resztę ich usług omijam.

      Czy ty się czytasz czasami? Skoro nie miał infrastruktury to po ch!! startował w przetargu?

    •  

      pokaż komentarz

      Zmieniając miejsce zamieszkania nie można być pewnym, że jakość usług świadczonych przez daną firmę będzie taka sama.

      @trzynastka: No kto by pomyślał. W innym miejscu może być inny układ ulic, zabudowań i infrastruktury?
      @franciszekkimono: Tam są duże odległości między domkami i osiedlami. Osiedla miewają dwie bramy plus domofon na każdej klatce.
      To nie jest tak, że przez miesiąc nikt nie reagował na braki kadrowe tylko ciągle ktoś rezygnuje. Tych dwóch nowych jak zaczną pracę w takim śniegu też zrezygnują.

    •  

      pokaż komentarz

      @Wanzey: a mnie dziwi. Przyzwyczaiłem się do poczty irlandzkiej, która na drugi dzień potrafi dostarczyć większość przesyłek krajowych a w 3 dni europejskie. Na kilkaset listów żaden nie zaginął, nic nie zostało zniszczone, a brak połowy adresu albo niewłaściwy kod nie stanowiły przeszkód.
      W tym samym czasie mieliśmy problem z kilkunastoma przesyłkami kurierskimi, przy znacznie mniejszej ich ilości.

    •  

      pokaż komentarz

      No tak, bo prywatne firmy (np. kurierzy) są idealne.

      @miken1200: Kurierka traktuje odbiorców jak zło konieczne. Najchętniej by odbierała paczki od nadawców i ... je wywalała na śmietnik ale opłatę pobierała. Co z tego że nadawcy by zbankrutowali bo by stracili klientów. W kurierce ciężko o tak skomplikowane łączenie faktów. Kurierkę ciągle toczy patologia i chyba nic się z tym nie zmieni.

      A niedostarczenie. Heh. Już mam ładnych kilka przykładów gdzie kurier wypisuje godzinę braku sukcesywnej dostawy w tym czasie gdzie doskonale byłem w domu i nie było takiej możliwości. No ale kurier wydłubał sobie z nosa zdarzenie zmyślając na poczekaniu. Inny przypadek, na własne oczy widziałem jak kurier "próbował z sukcesem" dostarczyć przesyłkę do firmy. Ot wjechał, wybiegł te 2 metry z dostawczaka, poleciał do pierwszych lepszych jakichś bocznych drzwi awaryjnych które z zewnątrz widać że od dawna nie otwierane, wskoczył z powrotem do swej karocy i umknął. Co z tego że główne wejście wielkie jak sto pięćdziesiąt i widać gdzie ludzie się kręcą. Nie, on się spieszył i jedną próbę dostarczenia już podjął. I tak dziwne że mu się chciało taki cyrk odwalać, no chyba że już miał podwyższony monitoring GPS czy nie zmyśla jak ten poprzedni. Był pod siedzibą firmy? Był? A że chciał wejść przysłowiowym "oknem" to kto musi o tym wiedzieć.

      Jak człowiek widzi takie kombinatorstwo to traci szacunek.

    •  

      pokaż komentarz

      @zwodzio: a kto im może zabronić? Do przetargu ma prawo podejść każdy kto spełnia podstawowe wymagania prawne o których wspominałem wyżej.

  •  

    pokaż komentarz

    ''Sprawą zajęła się redakcja programu "Uwaga!" TVN. Postanowili wysłać do jednej z mieszkanek miejscowości list polecony priorytetem. W innym urzędzie zapewniono, że przesyłka dotrze po jednym dniu roboczym. Zanim list został wysłany, do środka włożono czujnik GPS, który śledził każdy jego ruch. List faktycznie dotarł do Urzędu Pocztowego w Mysiadle na drugi dzień. Nie ruszył jednak dalej przed kolejne pół miesiąca - cały ten czas leżał na poczcie. Dopiero gdy urzędniczki dowiedziały się od dziennikarzy, że jest w nim GPS, odnalazły go w 20 minut.'' Co za przypadek.

  •  

    pokaż komentarz

    Poczta Polska ma już ponad 460 lat. Te 15 dni czekania to prawie jak nic. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

  •  

    pokaż komentarz

    Ta instytucja powinna zostać zaorana. W okolicach Warszawy oszuści z poczty nawert awizo nie zostawiają w skrzynce i bezczelnie twierdzą na stronie, że próba doręczenia nieudana, mimo że codziennie ktoś jest w domu. Ciekawe jakich pism jeszcze złodzieje nie dostarczyli.

    •  

      pokaż komentarz

      @jarek-pelczar:

      Zaorać instytucję bo ktoś w Twoim rejonie źle pracuje... Seems Legit.
      Nie chcę bronić poczty, bo wiem jak z nimi jest, co kraj to obyczaj. Zaoranie poczty moim zdaniem spowodowałoby dosłownie paraliż przesyłkowy.
      Przypomnij sobie co się działo, jak przez chwilę inpost przejął przesyłki sądowe... a to mówimy o samych sądowych! Niestety, nie ma w polsce takiej firmy nawet prywatnej, która uciągnęła by ten temat logistycznie. Firmy musiałby więc też współpracować, czyli masz kolejnego pośrednika do tego.

    •  

      pokaż komentarz

      @jarek-pelczar: u mnie zawsze wrzucają awizo do skrzynki i nigdy nie wchodzą, a żona w ciąży siedzi w domu. Domniemam, że on nawet nie zabiera ze sobą moich przesyłek, tylko wypisuje awizo na poczcie i tylko to roznosi.

    •  

      pokaż komentarz

      @bigorektyk: To nie tylko jego rejon, tak już jest i w innych rejonach kraju. Dotyczy to też przesyłek sądowych, kilkoro z moich sąsiadów się niestety o tym przekonało.

    •  

      pokaż komentarz

      @Opryskus69: najgorsze to, że wrócisz o 16 chcesz odebrać a oni Ci nie wydadzą bo powiedzą, że listonosz o 18 dopiero wraca z przesyłkami (u nas na awizo taka informacja, że odbiór w danym dniu po 18)

    •  

      pokaż komentarz

      @bigorektyk: Myślisz, że tylko w Mysiadle są opóźnienia? ja wczoraj dowiedziałem się, że "mój" listonosz jest chory, i dlatego nikt na osiedlu nie dostał poczty od 27 grudnia.

    •  

      pokaż komentarz

      @borys666:

      Oczywiście, że nie tylko w Mysimworze są opóźnienia. Opóźnienia są tam, gdzie ludzi brakuje lub są na zwolnieniach. Czyli wszędzie - w ups, dpd i innych też - ale tutaj na niekorzyść działa już efekt skali - więc łatwiej jest pod tym znaleziskiem pisać złe doświadczenia, bo praktycznie każdy miał do czynienia z pocztą.
      Prościej:
      Poczta Polska - 80 000 pracowników - via https://www.poczta-polska.pl/o-nas/
      DHL - 5 000 pracowników - via https://www.epaka.pl/firmy-kurierskie

      I teraz załóżmy - że po 1% pracowników idzie na zwolnienie.
      Poczta Polska - 800
      DHL - 50

      Która firma wk#%!i większą ilość klientów? Rachunek jest prosty. Teraz kolejna sprawa... w której firmie łatwiej będzie zastąpić pracowników na czas zwolnień? No i właśnie tu jest pięknie ta skala pokazana, dla Poczty Polskiej, działa ona w prawie każdym względzie na niekorzyść.

    •  

      pokaż komentarz

      @bigorektyk: no akurat mi sie wydaje, że efekt skali działa tak, że wieksza firma jest bardziej elastyczna w zatrudnieniu i łatwiej powinna radzić sobie z przejściowymi brakami kadrowymi.

    •  

      pokaż komentarz

      @borys666:

      W teorii tak, w praktyce niekoniecznie. Wszystko zależy od specyfiki firmy. - Użyłem tam wyżej skrótu myślowego - na zasadzie zatrudnienia kogoś np 'na zlecenie' - a w swoich myślach pominąłem temat, że jeden listonosz może czasowo zastąpić drugiego tym bardziej, że to raczej trudne do zrobienia.

1 2 3 4 5 6 7 ... 10 11 następna