•  

    pokaż komentarz

    Jak byli popieprzeni, są nadal i będą w przyszłości ¯\_(ツ)_/¯ Nadzieja w Chińczykach, że ich skolonizują.

  •  

    pokaż komentarz

    A w Polsce to niby tak nie jest?

    •  

      pokaż komentarz

      @wykopowicz71: No właśnie nie jest. Rozmaite miary (od współczynnieka Giniego, przez HDI, ranking najbogatszych Forbes, po klasyfikację ustrojową Balinta Magyara w miniaturce) pokazują, że III RP, zwłaszcza po wstąpieniu do UE, to była całkiem zdrowa demokracja liberalna. Podział bogactwa między bogatych i biednych zaczęto może zbyt późno korygować (politykę społeczną zaczął poprawiać dopiero drugi rząd Tuska), ale koło oligarchii nawet nie leżymy i mieliśmy całkiem zdrową mobilność społeczną.

      Był tylko jeden "myk": III RP przez pierwsze dwie dekady swojego istnienia to było masakrycznie biedne państwo z gospodarką wstającą się jak feniks z popiołów po upadku komuny. Dlatego diagnoza Kaczyńskiego o "Układzie" i "postkomunie" przyjęła się tak dobrze, ciężko przełknąć ludziom gorzką prawdę, że nie było złodziejstwa większego niż w innych krajach, tylko po prostu odbudowa kraju do poziomu przyzwoitego (który osiągnęliśmy - zbiegiem okoliczności - koło 2015 roku wraz ze spadkiem bezrobocia poniżej 10% na dłużej niż parę miesięcy) musiała trwać 30 lat.

      Co będzie dalej - nie jest przesądzone. Obawiam się jednak, że coś się na dłużej zacięło. Wykresy Magyara pokazują smutną prawdę, że dużo łatwiej i szybciej psuje się ustrój niż naprawia i mało komu się ta druga sztuka udaje. Kaczyński tropiąc nieistniejący układ otworzył wrota do budowy prawdziwego i ciężko będzie to zatrzymać.

      PS: Źródła? Nie chce mi się 10x wklejać tych samych fragmentów, więc odsyłam do moich wklejek w temacie (zwłaszcza pierwsze dwa linki z Krasowskiego, potem objaśnienie do grafik niżej i na końcu dyskusja o wskaźnikach ekonomicznych III RP):
      https://www.wykop.pl/wpis/34805575/czy-postkomunistyczny-uklad-istnial-czy-kaczynski-/
      https://www.wykop.pl/wpis/35004861/jeszcze-raz-o-nie-istnieniu-postkomunistycznego-uk/
      https://www.wykop.pl/wpis/37541055/balint-magyar-nie-poprzestal-na-swoim-slynnym-opis/
      https://www.wykop.pl/wpis/35959465/jeffrey-sachs-autor-terapii-szokowej-balcerowicza-/#comment-126409361

      źródło: wykop.pl

    •  

      pokaż komentarz

      @eoneon: A dlaczego liberalna demokracja ma być koniecznie jedynym słusznym i najlepszym ustrojem? Nie każde społeczeństwo jest takie same i nie w każdym te same rozwiązania się sprawdzą. Może u nas ta "konserwatywna autokracja" sprawdzi się lepiej niż "demokracja liberalna".

    •  

      pokaż komentarz

      @Ignacy_Patzer: Tak się jakoś dziwnie składa, że kraje, do których Polacy najchętniej emigrują zarobkowo, to same demokracje liberalne (wliczając te odległe jak Kanada, Nowa Zelandia, czy Australia). Ja wiem, że zachodnie demokracje liberalne też się trochę ostatnio sypią, ale to inna historia.

      Oczywiście można wskazać na np. Chiny jako kontrprzykład, ale nie mam przesłanek, by wierzyć, że w naszym - tak odmiennym kulturowo - przypadku to zadziała. No i oni nominalnie są wciąż jeszcze biedniejsi od Polski, więc nie wiemy, jaki jest sufit wzrostu dla tego modelu dla krajów większych niż Singapur. Najbezpieczniej się porównywać do krajów regionu, a w naszej okolicy im kto bardziej odchodzi od demokracji liberalnej tym gorzej tam się żyje. W stronę "conservative authocracy" poszła Białoruś. Żyją? Ano żyją. c#?@%wo ale stabilnie.

      PS: Nie sądzę, żebyśmy mieli po erze Kaczyńskiego "konserwatywną autokrację". To byłoby możliwe, gdyby walkę o władzę w Partii wygrała Szydło albo Ziobro, ale póki co prowadzić się zdają "liberałowie" typu Morawiecki i Gowin. A za Morawieckiego zaczęliśmy - w mojej opinii - skręcać w stronę "patronal autocracy", czyli rosyjsko-węgierską. Dojście tam oczywiście zajmie dwie następne kadencje, ale pierwszy krok - na horyzoncie. Będzie to najprawdopodobniej przejęcie radia Zet przez Karnowskich na kredycie z państwowego banku Pekao.

    •  

      pokaż komentarz

      @eoneon: Kraje, do których Polacy emigrują zarobkowo budowały swoje bogactwo od stuleci, niekoniecznie jako demokracje liberalne i stanowią najbogatsze kraje na całym globie, to nie jest kwestia kilku dziesięcioleci ani nawet stulecia "liberalnej demokracji". Takie Cesarstwo Niemieckie, kiedy budowało swoją potęgę (niesamowicie przecież szybko) było dość bliskie tej konserwatywnej autokracji. Też nie sądzę, aby po Kaczyńskim coś więcej się zmieniło. System nieco popękał i następna władza będzie miała dużo więcej "atutów" w ręku, wynikających z braku pewnych rzeczywistych organów ją kontrolujących, ale to tyle.

    •  

      pokaż komentarz

      @Ignacy_Patzer: Kraje zachodnie przed wojną/po wojnie i utracie kolonii wcale nie były bogatsze od Polski teraz. Mnie interesuje droga od gospodarki średniego dochodu wzwyż i nie mam przekonania, że Chinom się to uda jeśli pozostaną przy obecnym systemie. Jest w ogóle jakiś przykład takiego kraju (wykluczam mikrusy typu Singapur i petro-kraje, bo to zupełnie inna sprawa)? Ja mam wrażenie że silna ręka państwa w gospodarce to dobry sposób, by wydobyć się z biedy, ale dużego bogactwa to z tego nie będzie.

      A co do dalszych losów Polski - PiS nie jest na tyle silny, by szybko zdominować polską scenę polityczną na wzór Orbana, więc może i masz rację, że nic "aż takiego" się nie stanie. Ale jeśli wygrają wybory to nie mam wątpliwości, że będą próbowali zneutralizować media i NGOsy, a po sukcesie takiej operacji ciężko już mówić o praktycznej możliwości zmiany władzy. A nawet jeśli im się nie uda, to do balansu władzy sprzed 2015 prędko nie wrócimy.

      PS: PKB per capita z lewej mapki należy przemnożyć przez 8 (skumulowana inflacja), wychodzi wtedy, że Niemcy w 1939 miały PKB na poziomie 10 000 dzisiejszych dolarów, Polska ma obecnie ok. 15 000.

      PS2: Wiem że takie metaanalizy historyczne to grząski grunt, więc to wszystko oczywiście z dystansem.

      źródło: i.imgur.com

    •  

      pokaż komentarz

      @eoneon: Korea Południowa może? Problemem może być też to, że od jakiegoś czasu kapitał zdaje się mieć największe znaczenie. Poza tym efekt św Mateusza może uniemożliwić nam wybicie się wyżej i niezależnie od ustroju możemy być skazani na bycie "zapleczem" dla gospodarki lepiej rozwiniętego Zachodu. Zawsze mogło być gorzej. Jesteśmy w pierwszej pięćdziesiątce. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Ignacy_Patzer: Na moje oko Korea Południowa to pełna demokracja liberalna od 1998 roku, a demokratyzowali się już wcześniej - https://en.wikipedia.org/wiki/History_of_South_Korea#Kim_Dae-jung_1998%E2%80%932003 . Mieli wtedy PKB nominalne na osobę poniżej 10k USD.

      Zawsze mogło być gorzej. Jesteśmy w pierwszej pięćdziesiątce

      @Ignacy_Patzer: To prawda, obawiam się tylko, że jak się będziemy rządzić gorzej niż dotychczas to to już zupełnie się możemy rozjechać z gospodarkami Czech czy Słowacji, po prostu nam odjadą tak jak my Węgrom - http://krytykapolityczna.pl/swiat/ue/wegry-nie-wstaly-z-kolan/

      No nic, dzięki za rozmowę :).

    •  

      pokaż komentarz

      @eoneon: Czebolei dość mocna militaryzacja społeczeństwa leżą dość daleko od tego, co człowiek na zachodzie uznawałby za demokrację liberalną. Problemy z korupcją chyba też mają.

      Dzięki za rozmowę.

    •  

      pokaż komentarz

      @eoneon: Powoływanie się na Krytykę Polityczną w kontekście Węgier to ciekawa koncepcja. A Węgry w 2010 roku to spadły z kosmosu, nie było ich wcześniej, nikt tam nie rządził przypadkiem ? Jak to jest, że jak prawica rządzi po lewicy i jest wzrost to wtedy jest "aj waj, przecież to owoce wcześniejszych rządów lewicy!", a jak jest regres po rządach lewicy to już "hur dur prawica źle rządzi !". Czy ktoś liczy, że zapomniejliśmy dlaczego Orban doszedł do władzy ?

    •  

      pokaż komentarz

      Powoływanie się na Krytykę Polityczną w kontekście Węgier to ciekawa koncepcja

      @DUB7: Autor, Piotr Wójcik, w swoim porównaniu gospodarek po prostu przywołuje główne statystyki. Poza tym nieczytanie Krytyki Politycznej nie uchroni Cię przed napotkaniem się na jego teksty:

      Publicysta ekonomiczny. Komentator i współpracownik Krytyki Politycznej. Stale współpracuje z „Nowym Obywatelem”, „Przewodnikiem Katolickim” i REO.pl. Publikuje lub publikował m. in. w „Tygodniku Powszechnym”, magazynie „Dziennika Gazety Prawnej”, dziale opinii Gazety.pl i „Gazecie Polskiej Codziennie”.

      Ale OK, weźmy podobnie krytyczny (choć nieskupiający się tak na gospodarce) tekst, tylko z prawicowego Klubu Jagiellońskiego:

      https://klubjagiellonski.pl/2018/10/30/panstwo-prywatne-postkomunizm-narodowy-viktora-orbana/

      A Węgry w 2010 roku to spadły z kosmosu, nie było ich wcześniej, nikt tam nie rządził przypadkiem ? Jak to jest, że jak prawica rządzi po lewicy i jest wzrost to wtedy jest "aj waj, przecież to owoce wcześniejszych rządów lewicy!", a jak jest regres po rządach lewicy to już "hur dur prawica źle rządzi !". Czy ktoś liczy, że zapomniejliśmy dlaczego Orban doszedł do władzy ?

      @DUB7: Ależ pamiętamy, ja sam to podkreślam, że socjaliści rządzili źle:
      https://www.wykop.pl/wpis/34475425/dlaczego-jawnie-skorumpowany-patrz-postkomunistycz/

      Niemniej, 8 lat rządów Fideszu to już wystarczająco dużo, by pokusić się na podsumowanie tendencji. A tendencje są takie, że Węgry rozwijają się gorzej niż reszta krajów Wyszehradu według praktycznie wszystkich wskaźników. Gorzej niż Większa Polska i gorzej niż mniejsza Słowacja. Nie idzie tu o poziomy bezwzględne, ale o dynamikę wskaźników. Oligarchiczny model gospodarczy wprowadzony przez Orbana jest po prostu niewydajny. A skoro tak, to czy było warto?

    •  

      pokaż komentarz

      @eoneon: Dzięki za kolejne linki. Generalnie masz rację! Nie chcę bronić Orbana bo mnie to nie grzeje ale mam wrażenie, że niektórzy troche za dużo sie po nim spodziewali :D

    •  

      pokaż komentarz

      @Ignacy_Patzer: Nic na to nie wskazuje abyście wy mieli miec lepiej w autokratycznej republice. Ale za to wasi Panowie będą mieć lepiej i w sumie...należy im się, przebiegłe s?%$%syny zasługują na nagrodę, którą sami chcecie im z resztą za darmo wręczyć :>

    •  

      pokaż komentarz

      @eoneon: "Nieistniejący układ", ale chłopie bredzisz. Owszem w Polsce nie istnieje jeden układ na kształt mafii sycylijskiej, ale setki układów i układzików na kształt 'ndranghety. A wszystko to podlane sosem januszostwa biznesowego.

      Dopiero zmiana władzy w 2015 roku doprowadziła do przycichnięcia tego dziadostwa i pogonienia choćby wałkarzy na karuzelach vatowskich.

    •  

      pokaż komentarz

      @eoneon: Myślę że wszystko będzie ok - autokratyczna Turcja cały czas jest potęgą gospodarczą. Poza tym, ten Magyar chyba nie ogarnia trochę że PiS z komunizmem nie ma wspólnego więcej niż jego Zachodnie odpowiedniki polityczne.

    •  

      pokaż komentarz

      @przesympatyczny_pan: Tak, tak,tak! "Jakoś to będzie" i inne tego typu aforyzmy rodem z serwisu temysli.pl. To, że taka filozofia działa w Twoim życiu, nie znaczy, że można zastosować do całego państwa.

      autokratyczna Turcja cały czas jest potęgą gospodarczą.

      @przesympatyczny_pan: Taka potęga, że ło ja cie panie. Jeszcze chwila i w spodniach będą mieli 5 kilo w gaciach (chociaż nie wiem, czy już nie mają), i im Pan Bozia Jeden Jedyny Prawilny (Allah™) nie pomoże. 1 2.

      ten Magyar

      @przesympatyczny_pan: TE WĘGRY

    •  

      pokaż komentarz

      @eoneon: Jedna mapka pokazuje PKB(PPP) per capita, druga PKB(nominalne), trochę bez sensu...

    •  

      pokaż komentarz

      @NaturalnieZeNieKochamPolski: Kogo widzisz w charakterze naszych panów? Mam wrażenie, że nieco innych ludzi niż ja.

    •  

      pokaż komentarz

      Jedna mapka pokazuje PKB(PPP) per capita, druga PKB(nominalne), trochę bez sensu...

      @Bord: Masz rację, nie zauważyłem, ale w przypadku krajów mniej niż wysoko rozwiniętych PPP jest prawie zawsze wyższe niż nominalne, więc logika wywodu się nie zmienia. Polska obecnie wg PPP ma ponad 30k USD/os zamiast 15k nominalnie, jest więc jeszcze bogatsza niż przedwojenne Niemcy niż pisałem.

      PS: Tak jak pisałem takie historyczne porównania są dość ryzykowne same w sobie, więc to nie jest broń Boże istota moich argumentów.

    •  

      pokaż komentarz

      TE WĘGRY

      @ppp0laczek: Magyar to nazwisko, imbecylu. Nie potrafisz zrozumieć kontekstu w którym się wypowiadasz.

      Za takie PKB jakie ma Turcja i jej wzrost nasi politycy daliby się pochlastać.

    •  

      pokaż komentarz

      @przesympatyczny_pan: Turcja ma (obecnie) 2x niższe nominalne PKB per capita niż Polska (i nieco niższe z PPP). Startowali w 2002 z niższego poziomu to i szybciej rośli.

    •  

      pokaż komentarz

      Magyar to nazwisko, imbecylu. Nie potrafisz zrozumieć kontekstu w którym się wypowiadasz.

      @przesympatyczny_pan: Po pierwsze, to się nie wyzywamy, bo takie praktyki, to może w przedszkolu przejdą. A po drugie, to faktycznie nie zauważyłem, także zwracam honor.

      Za takie PKB jakie ma Turcja i jej wzrost nasi politycy daliby się pochlastać.

      @przesympatyczny_pan: No elo

    •  

      pokaż komentarz

      @eoneon


      PS: PKB per capita z lewej mapki należy przemnożyć przez 8 (skumulowana inflacja), wychodzi wtedy, że Niemcy w 1939 miały PKB na poziomie 10 000 dzisiejszych dolarów, Polska ma obecnie ok. 15 000.

      Takie porównanie absolutnie nic nie mówi ponieważ wzrosło pkb ogolnoswiatowe jako pokłosie postępu technicznego (industrializacja, automatyzacja, wzrost efektywności) ważniejsza w tym przypadku jest relacja. A tutaj nic się w stosunku do niemiec nie zmieniło. Dalej wytwarzamy na głowę 4 razy mniej. To samo w stosunku do Czech, natomiast udało się wyprzedzić Rosję.

      Hiszpania wykonała jeszcze większy skok, mimo że przez pewien czas była dyktaturą (i tak się składa, że był to okres największego rozkwitu gospodarczego Hiszpanii natomiast po powrocie do demokracji liberalnej gospodarka przysiadła.

    •  

      pokaż komentarz

      @eoneon: Sorry, ale ta grafika jest zdecydowanie zbyt uproszczona. Autor jest Węgrem i widać, że w przypadku większości krajów brakuje mu dostatecznej wiedzy. W Rumunii ostatniej antyliberalnej wolty w ogóle nie stwierdził, a w Polsce niby do 2015 r. wszystko szło w dokładnie tym samym kierunku. Również w stosunku do własnego kraju jest uprzedzony: nie jestem w żadnym wypadku fanem Orbana, ale twierdzenie, że jego pierwszy rząd (1998-2002) doprowadził do tak gigantycznego demokratycznego regresu, który socjaliści (nawiasem mówiąc dużo gorsza wersja SLD i zdecydowanie bardziej skorumpowana) przez osiem lat swoich rządów jedynie częściowo zdołali nadrobić (co w ogóle jest dyskusyjne), jest absurdalne — a to, że według diagramu obecne Węgry są już prawie tak autokratyczne jak Putinowska Rosja (i duuuuużo bardziej niż tkwiąca wciąż z jakiegoś powodu na samym szczycie Polska Kaczyńskiego), jest po prostu nierzetelne.

    •  

      pokaż komentarz

      Niemniej, 8 lat rządów Fideszu to już wystarczająco dużo, by pokusić się na podsumowanie tendencji. A tendencje są takie, że Węgry rozwijają się gorzej niż reszta krajów Wyszehradu według praktycznie wszystkich wskaźników. Gorzej niż Większa Polska i gorzej niż mniejsza Słowacja. Nie idzie tu o poziomy bezwzględne, ale o dynamikę wskaźników. Oligarchiczny model gospodarczy wprowadzony przez Orbana jest po prostu niewydajny. A skoro tak, to czy było warto?

      @eoneon: Różnice w mentalności Węgrów i Polaków polegają m.in. na tym, że nam jest zdecydowanie trudniej wmówić, że te ostatnie trzy dekady to była kompletna strata czasu — PiS nie wygrał dzięki temu, tylko raczej dzięki zmęczeniu PO. Węgrzy są wk$@@ieni, bo od upadku komuny (której ostatni okres spędzali w całkiem niezłym dobrobycie) stracili swój średniowieczny status drugiej — po Czechach — wyspy cywilizacji w Europie Wschodniej. Teraz są bogaci podobnie jak Polacy, przed wojną to było nie do pomyślenia: Polska to przedtem zawsze był mniej więcej rumuński poziom cywilizacyjny. Zresztą nie tylko Polska się po komunie ahistorycznie wybiła: Estonia strasznie odjechała pozostałym bałtyckim, a i Słowacja kompletnie zrzuciła metkę tatrzańskiego zadupia, które się nadaje tylko do wynarodowienia przez Węgrów albo Czechów.

      I teraz Węgrzy patrzą na swoje dawne tereny: Słowacy dawno poza zasięgiem, Rumuni dyszą na karku... dawni barbarzyńcy na ich oczach zamieniają się w panów. Tak jak Hiszpanie po wykopaniu Napoleona uświadomili sobie, że nie tylko właściwie nie mają już żadnych kolonii, ale że wszyscy w Europie uważają ich za rozmodlonych wieśniaków. Sprawdzałem kiedyś z pomocą tłumacza Google węgierski net i świetnie dało się odczuć, jak bardzo Węgrzy nie mogą sobie poradzić z tym, że nikt już nie patrzy na nich jak na ten niedościgniony wzór: wystarczy tylko wspomnieć artykuły zatytułowane "Spokojnie, Rumunia jeszcze nie ma wyższego od nas PKB na mieszkańca". U nas to działa w nieporównywalnie słabszym stopniu, bo tylko — i słabo odczuwalnie — wyprzedziła nas Litwa, a Ukraina i Białoruś są nadal "bezpiecznie" biednie. Ale wyobraźmy sobie teraz, jak byśmy się czuli, gdybyśmy to do nich emigrowali czyścić kible, jakby to zadziałało na naszą narodową dumę? A przecież mogło tak się zdarzyć.

    •  

      pokaż komentarz

      No właśnie nie jest

      @eoneon: co za bzdura. oczywiscie ze tak jest: tak samo mamy w polsce ludzi ktorych prawo sie nie ima bo maja znajomosci, np sławny Frog co lata bmką po warszawie. urzednicy, kasta prawnicza, glowni oligarchowie i inni milionerzy, gangsterzy, do tego znajomi i dzieci tych wszystkich. i u nas i na zachodzie wystepuja te wszystkie patologie o ktorych wspomniano w artykule. byc moze w niektorych krajach zdarzaja sie nieco rzadziej. roznica jest taka, ze w rosji to istnieje oficjalnie, na zachodzie media mydlą ludziom oczy ułudą wolnosci i praworzadnosci. a tymi swoimi statystykami i przelicznikami to sobie mozesz wiesz co podetrzec.
      „demokracja liberalna” jest jak swinka morska – ani swinka, ani morska.

    •  

      pokaż komentarz

      nominalnie są wciąż jeszcze biedniejsi od Polski

      @eoneon: przepraszam pod jakim niby wzgledem chinczycy sa biedniejsi od polakow? porownujesz 2 mocarstwo swiata, produkujace wszystko dla wszystkich, do smiesznego malego kraiku, ktory jest troszke mniej niewygodnym obozem pracy, przy czym wiekszosc liczacych sie srodkow produkcji nalezy do obcokrajowcow? bogatych chinczykow to jest wiecej niz polaków w ogóle.

  •  

    pokaż komentarz

    Ten stan rzeczy trwa odkąd Putin i stworzona przez niego klika rządzą na Kremlu.

    •  

      pokaż komentarz

      @arkan997:
      Zawsze byli równi i równiejsi.Za ZSRR jak byłeś w KGB to stałeś wyżej od innych szaraków.
      Jak byłeś w GRU,to nawet KGB mogło ci naskoczyć,i był to już naprawdę niesłychany przywilej.A jak byłeś w Politbiurze to w dupie miałeś wszystkich.To się nie zmienia nigdy i nigdzie.Co u nas "sukienkowi" z koloratkami mają źle??
      Żyją jak pączki w maśle i sami nieraz przypominają pączki.
      Co u nas jak ich zapytasz o majątek to nie będzie takiej przykładowej rozmowy?
      -Skąd pan ma dwa Maybachy?
      -Bezdomni mi dali i pocałujcie mnie w dupę
      U nas wystarczy być prokuratorem,sędzią,posłem,kimkolwiek ważniejszym,żeby mieć prawo w dupie,a ty się dziwisz,że u ruskich tak jest?
      Autor znaleziska się entuzjazmuje podziałem u ruskich na elitę i resztę.
      Tak jakby nie było podziału na to i gdzie indziej.
      U nas różnica polega na tym,że jest znacznie niższy poziom patologii i korupcji.
      I większa wolność słowa,i presja społeczna i świadomość obywatelska (ludzie bardziej potrafią protestować).Więc i szansa na to,że elita nie będzie całkowicie bezkarna mniejsza.

    •  

      pokaż komentarz

      @DumnyzbyciaPolakiem: Na jakiej zasadzie wyżej w ZSRR, z racji pracy?. W każdym systemie służby tak mają. Maybachami nie jeździli.

    •  

      pokaż komentarz

      @ojojvoj:
      Przeczytaj opis pod znaleziskiem.Jest tam wzmianka o elitach i ich podziale,na kler,i na tych "którym nie grozi......" i tak dalej.
      Mam na myśli to,że to wcale nie jest jakiś wynalazek Putina,czy akurat obecnego ustroju.
      Za ZSRR też tam mieli elity.Maybachami nie jeździły,prawda.
      Ale mieli np.własną Wołgę albo Ładę.Jaki kraj,takie i elity.W dawnych czasach u ruskich to i każdy kto mógł na Zachód wyjeżdżać to już był niemal elitą.( ͡° ͜ʖ ͡°)
      Jedyne co tam zaszło i o czym można wspomnieć to podobny proces jak u nas.
      To znaczy,że Kościół się dorobił.Nie tak jak u nas może,ale kościelna góra to żyje sobie nieźle.Ich patriarcha jak gdzieś przyjeżdża to obowiązkowa eskorta na sygnale,zamykane drogi.Jakby papież przyjeżdżał.

    •  

      pokaż komentarz

      @DumnyzbyciaPolakiem: Różnica jest jednak zasadnicza. Lata 90' były czasem ogólnego chaosu, Putinowi natomiast udało się podporządkować i zhierarchiwizować zarówno polityków jak i biznesmenów. Innymi słowy stworzył system który moglibyśmy nazwać neofeudalnym.

    •  

      pokaż komentarz

      @arkan997:
      Być może,i to nawet jest dość ciekawe,bo Putina można nie lubić,a nawet nienawidzić,ale budzi podziw to,jak on ich wszystkich zrobił w ciula.I to zwykły KGB-owiec z NRD.A to znaczy,że nie uznawany za szczególnie bystrego.Bo najlepsi trafiali do zachodnich rezydentur.Myśleli chyba,że dadzą radę nim kierować,w końcu oligarchowie mieli kasę,a jak masz kasę to możesz wszystko.A on im pięknie udowodnił,że choćby tych oligarchów był tysiąc i każdy miałby po 100 miliardów dolarów,to jak nie będą posłuszni to on ich skasuje jednym podpisem.Pewnie uczciwie się nie dorobili,jak wspomina artykuł poniżej,bo wtedy pewnie każdy tam "pierwszy milion musiał ukraść",jak mówi powiedzenie,więc sami dawali na siebie haki,a Putin ich na nich wieszał.
      Niestety Lisweek,ale sensowny artykuł
      https://www.newsweek.pl/swiat/oligarchowie-w-rosji-wladimir-putin-jedyny-oligarcha-newsweekpl/evx6nxy

  •  

    pokaż komentarz

    Najsmutniejsze jest to, że zwykli ludzie z Rosji się na to godzą i rozmawiając z nimi uważają to za coś normalnego.