•  

    pokaż komentarz

    Zasadniczo fizycy uważają czasoprzestrzeń za ciągłą: aby zbadać bardzo krótkie odległości, potrzebne są cząstki o bardzo wysokich energiach, a życiu codziennym rzadko są spotykane energie wyższe niż 1 megaelektronowolt (promieniowanie rentgenowskie i gamma).

    Nie oznacza to jednoznacznie , że czasoprzestrzeń jest naprawdę ciągła i nie można ja zbadać.

    Przy energiach i odległościach porównywalnych ze skalą Plancka (Ep ~ 10^19 MeV i Lp ~ 10^-35 metrów), Model Standardowy i Ogólna Teoria Względności przestają działać - stąd czasoprzestrzeń może być znacznie zniekształcona.

    W niektórych modelach teoretycznych przy takiej małej skali czasoprzestrzeń może być dyskretna (nieciągła).
    Co więcej, niektórzy fizycy uważają, że przy tak wysokich energiach pojęcia przestrzeni i czasu na ogół tracą znaczenie i nie można mówić o ich właściwościach.

    Ponadto zniekształcenie struktury czasoprzestrzeni narusza niezmienność transformacji Lorentza [ o ile dobrze to tłumacze, oryginalne pojęcie Lorentz covariance- jedną z najważniejszych właściwości znanych praw fizycznych.
    Z grubsza rzecz biorąc, niezmienność transformacji Lorentza oznacza, że prawa fizyki nie zmieniają się z dowolnymi zmianami i obrotami w przestrzeni.

    Jest oczywiste, że w dyskretnej czasoprzestrzennej niezmienność transformacji Lorentza jest narodzona - i przy wysokich energiach, w których długość fali cząsteczki jest porównywalna do odstępu w "kratce czasoprzestrzeni" , najłatwiej zauważyć takie naruszenie.

    Oczywiście w praktyce fizycy nadal są bardzo dalecy od takich energii: energia protonów Wielkiego Zderzacza Hadronów jest na poziomie ELHC ~ 104 MeV, a energia najszybszych kosmicznych cząstek nie przekracza Eparticle ~ 1011 MeV.

    Dlatego niezmienność transformacji Lorentza znanych praw fizycznych jest bardzo słabo naruszona.
    Niemniej jednak nawet tak słabe naruszenia mogą odgrywać ważną rolę: na przykład dzięki nim możliwe są oscylacje bezmasowych neutrin lubpróżniowe promieniowanie Czerenkowa.

    Po raz pierwszy konsekwencje naruszenia niezmienności transformacji Lorentza zostały rozważone przez Paula Diraca w 1951 roku,a prace Sydneya Colemana i Sheldona Glashowa, napisane w latach 90. i rozwijające się idee Diraca, zmusiły fizyków do myślenia o eksperymentalnej weryfikacji tej hipotezy.

    Obecnie uniwersalnym modelem opisującym wszystkie możliwe naruszenia niezmienności Lorentza jest tak zwane Rozszerzenie Modelu Standardowego. ([Standard Model Extension, SME )

    Wiadomości z eksperymentów mierzących te parametry publikowane są kilka razy w miesiącu, ale jak dotąd naukowcy nie byli w stanie wykryć naruszenia niezmienności transformacji Lorentza.
    Niemniej jednak badacze nadal poprawiają dokładność urządzeń , mając nadzieję na złapanie śladów "fizyki wymiarów Plancka".

    Fizyczni teoretycy Todd Brun i Leonard Mlodinov zaproponowali schemat nowego eksperymentu, który może wyczuć dyskretność czasoprzestrzeni i towarzyszące jej naruszenie niezmienności Lorentza z dokładnością co najmniej dziesięć bilionów razy większą niż istniejące pomiary.

    SORRY - niestety niezbyt dobrze rozumiem istotę ich (bądź nie bądź dość skomplikowanego) eksperymentu więc nie mogę tego tu Wam Mireczki opisać. (╯︵╰,)(╯︵╰,)

    ( Coś jest na podstawie pomiaru różnicy faz neutronów przelatujących przez interferometr Macha - Zehndera .

    Jeśli eksperyment się uda to będzie potwierdzona dyskretnośc ( nieciągłość ) naszej czasoprzestrzeni.

    Jeśli chcesz być na bieżąco z najlepszymi znaleziskami to zapisz się na MikroListę.
    https://mirkolisty.pvu.pl/list/56Bf7jbXdbGvM2NK i dodaj Swój nick do listy #swiatnauki.
    Wystarczy, że klikniesz "dołącz" na stronie listy

    #swiatnauki #gruparatowaniapoziomu #liganauki #ligamozgow #nauka #fizyka #fizykakwantowa #naukowcy #wszechswiat #technologia

    •  

      pokaż komentarz

      @RFpNeFeFiFcL: Na przyszłość może lepiej robić to w pokazywarce? Na górze link do materiału a poniżej Twoje opracowanie?

    •  

      pokaż komentarz

      @krak: Dobrze jest jak jest ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @krak:

      Tak jest wygodniej.
      Wykopowa społeczność wyraziła aprobatę do takiej formy zapisu.
      Tym bardziej pokazywarce jest dużo błędów w kodzie i czasami szlag trafia tekst i obrazki.

    •  

      pokaż komentarz

      Tradycyjnie:

      Przepraszam z góry za wszystkie błędy ortograficzne, stylistyczne, a najbardziej za te za zmysłowo / logiczne związane z sensem wypowiedzi.

      Bardzo proszę utrzymać wysoki poziom osobistej kultury w dyskusji oraz szacunek komentujących do siebie.

      Nietradycyjnie:

      Gorąco polecam mega ciekawa książkę autorem której jest jeden z badaczy Leonard Mlodinow.
      Napisana prostym i zrozumiałem dla każdego językiem.
      Książka poświęcona jest rachunkowi prawdopodobieństwa z wieloma ciekawymi przykładami.

      Matematyka niepewności. Jak przypadki wpływają na nasz los.

      źródło: proszynski.pl

    •  

      pokaż komentarz

      niezmienność transformacji Lorentza [ o ile dobrze to tłumacze, oryginalne pojęcie Lorentz covariance- jedną z najważniejszych właściwości znanych praw fizycznych.

      @RFpNeFeFiFcL: Chyba najczęściej używa się "symetria Lorentza" i prawdziwość tejże.

    •  

      pokaż komentarz

      @abraca:

      Dzięki za wyjaśnienie.
      Zawsze mnie dziwi dla czego w polskiej Wikipedii nie ma takich podstawowych artykułów.

    •  

      pokaż komentarz

      Uważam, że nasza czasoprzestrzeń jest bardzo niedyskretna. Wszędzie wbijają się z butami, zbierają wszystkie dane, za grosz nie ma prywatności....

    •  

      pokaż komentarz

      Jeśli eksperyment się uda to będzie potwierdzona dyskretnośc ( nieciągłość ) naszej czasoprzestrzeni.

      @RFpNeFeFiFcL: Od dłuższej chwili mi to chodzi po głowie: "rozkład dyskretny" to tak naprawdę jest pojęcie znane z rachunku prawdopodobieństwa:

      https://pl.wikipedia.org/wiki/Dyskretny_rozk%C5%82ad_prawdopodobie%C5%84stwa

      Rozkład "dyskretny" czyli mówiąc bardziej zrozumiałe, choć mniej fachowo: "skokowy".
      W fizyce raczej nie używa się tego pojęcia. Mówi się raczej o "kwantyzacji". No i o ile rozumiem, ktoś tu chce chyba udowodnić, że nasza czasoprzestrzeń jest "skwantowana". Czyli pewne wartości z nią związane nie mogą przybierać dowolnych, ale z góry określone wartości. Dobrze to zrozumiałem?

      https://pl.wikipedia.org/wiki/Kwantowanie_(fizyka)

    •  

      pokaż komentarz

      @Gandalf_bialy:

      W dużym uproszczeniu chodzi o to że w małych skalach czasoprzestrzeń jest nieciągła.
      Jak to wyobrazić ?
      ( o ile w ogóle można to wyobrazić, bo ja nie rozumiem co się znajduję miedzy kratkami szkieletu "kratek", a raczej podstawowych sześcianów czasoprzestrzennych)

      To tak jak tkanina dla ludzkiego oka wydaje się ciągła, bez dziur czy przerw.
      Wiemy jednak, że gdy obejrzymy ją za pomocą silnej łupy to zobaczymy że jest utkana z nitek , a pod mikroskopem elektronowym, ukaże się nam jego dyskretna struktura atomowa.

    •  

      pokaż komentarz

      @RFpNeFeFiFcL: Można gdzieś kupić tą książkę? Bo nie mogę znaleźć ani na allegro, olx, empik, ceneo .

      (Matematyka niepewności)

    •  

      pokaż komentarz

      @Kolacze:

      Nie wiem niestety. ( poszukaj może w używanych na OLX, czy tam wersje cyfrową )
      Ja ją kupiłem wiele lat temu.
      Jest tam dużo genialnych przykładów gdzie nasza zwykła świadomość złe interpretuje rachunek prawdopodobieństwa, takich jak na przykład Paradoks hazardzisty czy Odwrotny paradoks hazardzisty.

      W ogóle jest tam wyjaśnionych wiele z błędów poznawczych związanych z rachunkiem prawdopodobieństwa.

      Jutro zeskanuję najfajniejszy przykład związany z lotnictwem i wrzucę tu.

    •  

      pokaż komentarz

      @RFpNeFeFiFcL: Nie ma nigdzie :( zostają grupy na fb

    •  

      pokaż komentarz

      W dużym uproszczeniu chodzi o to że w małych skalach czasoprzestrzeń jest nieciągła.
      Jak to wyobrazić ?
      ( o ile w ogóle można to wyobrazić, bo ja nie rozumiem co się znajduję miedzy kratkami szkieletu "kratek", a raczej podstawowych sześcianów czasoprzestrzennych)


      @RFpNeFeFiFcL: Mi nie o to chodzi. Mam dziś raczej kiepski dzień, mogę coś przekręcać. Ale o ile rozumiem, Ty tłumaczysz artykuł w którym jest opisany sposób na sprawdzenie czy nasza czasoprzestrzeń jest "skwantowana" czy może jednak nie. To taki trochę święty graal fizyki. Dotychczas udaje się udowodnić, że kwantyzacja dotyczy tylko poziomów energetycznych elektronów w atomach. Ewentualnie wiemy, że światło też ma swoje "porcje" zwane fotonami. Czyli 1 foton to najmniejsza porcja światła. Mogą być też 2,3, ... fotony, ale nie 0,5 fotonu. Natomiast o ile pamiętam, nikt nigdy nie udowodnił, że nasz cały świat jest podzielony na takie najmniejsze porcje. Kwantyzacja to zresztą temat związany typowo z mechaniką kwantową. Czasoprzestrzeń to pojęcie znane z Ogólnej Teorii Względności. OTW nie jest zgodna z mechanika kwantową, nikt nigdy nie stworzył spójnego odpowiednika kwantowego OTW. Taki odpowiednik ma Elektrodynamika Klasyczna - jest to Kwantowa Teoria Pola (ktoś z wykopków mi jakiś czas temu zwracał uwagę, że Kwantowa Teoria Pola to nieco więcej, więc nieco upraszczam).
      Tak więc Ty opisujesz chyba doświadczalny sposób na udowodnienie tego, że cała nasza czasoprzestrzeń jest podzielona na takie najmniejsze porcje. Od dawna wiele osób twierdzi, że tak może być lub tak jest, ale od pomysłów do dowodu droga daleka.

      Wiemy jednak, że gdy obejrzymy ją za pomocą silnej łupy to zobaczymy że jest utkana z nitek , a pod mikroskopem elektronowym, ukaże się nam jego dyskretna struktura atomowa.

      @RFpNeFeFiFcL: Takie obserwowanie "za pomocą silnej łupy" ma swoje duże ograniczenia. Np. światło widzialne ma długości fali porównywalne do wielkości atomów. Wbrew pomysłom wielu ludzi, nie da się więc pod lupą zobaczyć np. elektronu czy nawet atomu. To trochę tak, jak byś chciał za pomocą trzonka od mopa wymacać czy na podłodze leży szpilka.
      W mechanice kwantowej jest też nieco inne ograniczenie na takie pomysły:

      https://pl.wikipedia.org/wiki/Zasada_nieoznaczono%C5%9Bci

    •  

      pokaż komentarz

      @Kolacze:

      Coś jest na chomikuj, ale nie wiem co bo nie korzystam.

      Ten gość wystawiał na Allegro, zapytaj go może jeszcze ma? https://archiwum.allegro.pl/oferta/matematyka-niepewnosci-leonard-mlodinow-nowa-sklep-i1793147747.html

      email; pentagoallegro@o2.pl

    •  

      pokaż komentarz

      @Gandalf_bialy:

      To że poniżej długości Plancka czasoprzestrzeń "rozrywa" się wynika z równań fizyki.

      __Jak dużo energii można zgromadzić w jednym miejscu? W teorii względności energia jest równoważna masie |(m więc podobnie do "zwykłej" masy zakrzywia przestrzeń wokół miejsca, w którym jest zlokalizowana. Interesującym nas ograniczeniem na ilość masy-energii jest krytyczne zakrzywienie, przy którym powstaje czarna dziura. Rozmiar czarnej dziury (promień Schwarzschilda) to m/c2. |R = 2G Zmniejszanie l, czyli coraz bardziej precyzyjna lokalizacja, prowadzi do, jak nakazuje zasada nieoznaczoności, zwiększania masy-energii, jednak jedynie do momentu, w którym |R = l, ponieważ dla R > l nasz system pomiarowy zaczyna znajdować się wewnątrz czarnej dziury, do której z definicji nie mamy dostępu. Łącząc powyższe oszacowania, otrzymujemy minimalny rozmiar wyznaczony przez prawa fizyki:

      mG-- EG-- pG- ħG- l = c2 = c4 = c3 = lc3,
      czyli

      √ ---- ħG l = lp ≡ -3-≈ 1.616 ⋅10−33cm, c
      a więc (niespodzianka!) minimalnym rozmiarem okazuje się długość Plancka lp. Mimo, że przedstawione argumenty opierają się w zasadzie o klasyczną fizykę, ich znaczenie jest jasne: dla odległości porównywalnych z |lp czasoprzestrzeni nie można już uważać za ciągłą, a dla długości mniejszych od lp pojęcie odległości w ogóle traci sens.__

      http://www.deltami.edu.pl/temat/fizyka/fizyka_kwantowa/2017/10/23/Skad_sie_bierze_dlugosc_Plancka/

    •  

      pokaż komentarz

      nasz system pomiarowy zaczyna znajdować się wewnątrz czarnej dziury, do której z definicji nie mamy dostępu

      @RFpNeFeFiFcL: Jak to nie mamy? Mówisz i masz:

      https://www.youtube.com/watch?v=HbsPgGpfKpU

      i cd

      https://www.youtube.com/watch?v=GtTkcM9BfXM

      ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      A tak na poważnie, czymś innym są rozważania teoretyczne, a czymś innym są dowody empiryczne.

    •  

      pokaż komentarz

      @Gandalf_bialy:

      Zobaczymy jakie wyniki da eksperyment ( i czy w ogóle jest możliwy w praktyce ) bo w PDF-e twierdzą że mogą dokonać pomiarów do długości Plancka, co do dnia dzisiejszego było nie do pomyślenia.

      We find that, with current technology, a modest-sized neutron interferometer could
      put strong bounds on the size of the lattice spacing.
      This discreteness could possibly be detected even for lattice spacings at the Planck scale by a suitably scaled-up experiment.

  •  
    Spizgany_Dalajlama

    +65

    pokaż komentarz

    Natomiast atomem czasu, jest “czas Plancka” trwający ok.10E(-44) sek

    Czyli rzeczywistość jest renderowana z częstotliwością 10^32 Giga Hertza? xD
    Wiedziałem, że coś tutaj nie gra. Ciekawe czy zdarzają się kilkutaktowe glitche ;)

  •  

    pokaż komentarz

    gdyby czasoprzestrzeń była dyskretna byłoby to megaciekawe
    ale wytłumacz ludziom, bo pewnie większość nie będzie wiedzieć co to jest dyskretność i pomyślą, że może czasoprzestrzeń nie chce nikogo urazić ( ͡° ͜ʖ ͡°)

  •  

    pokaż komentarz

    Wg Penrosa-Hameroffa, w tej dyskrecji na poziomie skali Plancka jest zakodowana nasza świadomość, a mózg ją tylko odbiera...

    •  

      pokaż komentarz

      @staszaiwa: dla mnie to jest bardziej logiczne i stwarza pole do dywagacji. Świadomość wytworem mega urzadzenia jakim jest cały Wszechświat a na poziomie fizycznym odbieramy ją jako rozszczepioną na poszczególnych ludzi bo jesteśmy tylko pomniejszą nakładką, ograniczoną do własnych zmysłów niczym chroot w linuxie ( ͡° ͜ʖ ͡°) w gruncie rzeczy jako ludzie jesteśmy śmiertelni ale jako całość istnienia w jednym jesteśmy nieśmiertelni i mega mega twórczy, bo w końcu wytworzylismy ten wszechświat w jakiś sposób. Jakiś większy potencjał pozwolił zaistnieć temu całemu Wszechświatowi.
      Istnieje taka "teoria", według której tak naprawdę istnieje jedna jedyna doskonała istota, która nigdy się nie zmienia, nie może przestać istnieć, nie ma nic poza nią, żadnego obiektu który można byłoby zaobserwować, ale jednak ta istotą istnieje i ma nieograniczony potencjał jako że jest w końcu doskonała. I teraz ta Istota czyni coś, co się określa jako "promieniuje wewnętrznie" tworząc w swoim wewnętrznym nieograniczonym potencjale swoje "dzieci", które będąc na jej podobieństwo są kopią jej samej i niczym się od niej nie różniąc, dzieląc jedną wolę promieniują siebie dalej w głąb swojego wewnętrznego potencjału. I w takim procesie trwającym w nieskończoność jedno z tych "dzieci" popada w sen, zapominając czym jest i tworząc wewnątrz siebie nie jedność, lecz podział na ja, ty i coś pomiędzy. Te 3 elementy dały podstawę do poznania, postrzegania, wyodrębnienia ego, ja, ty, przestrzeń pomiędzy nami i stworzyły iluzję oddzielenia się od swojej pierwotnej istoty I zamknięcia w jakiejś przestrzeni. I w tym miejscu wyodrębnila się właśnie ta indywidualna świadomość kopii pierwotnej istoty, czyli tak jakby z nicości, z nieosobowego Boga tworzy się osobowe ego z potencjałem takim samym jaki ma Bóg. I to byłaby ta warstwa świadomości, która karmi się doświadczeniami swoich "podjednostek", czyli między innymi naszymi. I generalnie, żeby nie przedłużać to chodzi o to, że dla nas to miliardy lat, cały okres istnienia Wszechświata, a dla Nieosobowego Boga poza czasem to tak jakby wcale nie istnieje, bo w tej nieskończoności bez początku i bez końca jakaś czasoprzestrzeń, w której wszystko się cały czas zmienia az na koniec znowu scala sie z jednością jest tak jakby tylko małym, niezauważalnym zawirowaniem oceanu którym jest Nieosobowy Bóg, źródło istnienia :) w tym wirku tworzy się nasz sen, māyā, czyli coś, czego nie ma, dlatego z perspektywy Boga jest on nieistotny, nierzeczywisty i praktycznie niezauważalny xd
      I generalnie cały myk w tym, że nie musimy tutaj tkwić i doświadczać tego "snu", bo (w teorii) możemy przypomnieć sobie kim jesteśmy przebaczając i integrując się ze wszystkimi swoimi iluzorycznymi cząstkami spowrotem w jedno i to jest ten cały proces Wniebowstąpienia, czyli wyskoczenia z ego i z czasu i zjednoczenie z pierwotnym wiecznym, nieskończonym Źródłem. Jednak ze względu na wolną wolę musimy dokonać wyboru, czy chcemy być kimś, mieć osobowość, wyodrębniać się i iluzorycznie ale bardzo przekonywująco doświadczać świata zewnętrznego, czy chcemy się już jednak zjednoczyć spowrotem z Bogiem. Z perspektywy ostatecznej istoty doskonałej tak w zasadzie nigdy się nie oddzielilismy bo cały czas jesteśmy jedną, niezmienną, doskonałą Istotą. Dlatego ten nasz świat niby jest, niby trwa bardzo długo, ale tak w zasadzie to go "już" nie ma.

    •  

      pokaż komentarz

      @staszaiwa: Generalnie w takim ujęciu nasz boski umysł, dziecko Boga, zostało poddane podziałowi na świadomość i nieświadomość, czyli na doświadczającego na doświadczenie. Dokładniej rzecz ujmując, cała fizyczna rzeczywistość to symbolicznie przedstawiona nieświadomość, którą sobie obserwujemy :) czyli obserwujemy sami siebie w nieskończonych wariantach. Świadomość to tak jakby wyparcie prawdziwej rzeczywistości i iluzoryczne wyprojektowanie części siebie na zewnatrz, dzięki czemu coś, co jest jedyne widzi na zewnątrz "coś". Jest to możliwe tylko przy pozornym "zapomnieniu", że to coś to tak naprawdę cześć mnie. Dlatego my istniejemy w pewnym sensie w choroocie, pozornie odcięci od głębszej warstwy abstrakcji aby doświadczać czegoś, czego nie ma. Aby z nicości zrobić coś. Było to nam potrzebne w punkcie, w którym zaistniała wewnątrz źródła świadomość Ja Jestem, co pociagnelo za sobą logiczne Ty Jesteś, czyli takie "splątane" postrzeganie samego siebie niczym w lustrze

  •  

    pokaż komentarz

    Proszę o zachowanie dyskrecji.
    Z poważaniem:

    Czasoprzestrzeń.