•  

    pokaż komentarz

    Ale to trzeba być naprawdę ostatnią k#$$ą, żeby się po wszystkim zatrzymać, pozbierać części i wepchnąć umierającego człowieka do rowu.

    Myślę, że sprawca ma już cieplutko w majtach.

    •  

      pokaż komentarz

      @Walkiria81: Naj!@@ny pewnie był, dlatego uciekł.

    •  

      pokaż komentarz

      @slx2000: wydaje mi się że zawsze uciekają jedynie ci co są pod wpływem czegoś... normalnie trzeźwy kierowca udzieliłby pomocy.

    •  

      pokaż komentarz

      normalnie trzeźwy kierowca udzieliłby pomocy.

      @joksik: Niekoniecznie. W większości przypadków tak, ale ludzie w takim skrajnym stresie potrafią odwalać naprawdę powalone rzeczy i sami siebie później nie rozumieć. Poza tym wcale nie musiał być pod wpływem czegokolwiek, bo motywacje są różne. Może dajmy na to ma problemy osobiste i to już przerasta, czy jest zawodowym kierowcą i panicznie boi się stracić pracę. Możliwości jest mnóstwo. Pewnym jest tylko to, że miał jakiś powód, aby tak działać. Alkohol jest oczywiście najbardziej prawdopodobną opcją.

      Niemniej tak tylko dodam, że ludzie w panice potrafią się całkowicie zmienić. Kiedyś w jakimś programie czytałem, że normalna, zdrowa kobieta, bez żadnych chorób psychicznych i odchyłów - po wypadku w stresie sugerowała, iż kierowcę drugiego pojazdu trzeba dobić. Co zabawne - sama o tym poinformowała służby już po fakcie. Nikt o to nie pytał, wyjawiła, bo już bez emocji czuła potrzebę rozliczenia się z sobą. Miała nawet sprawę przez to o usiłowanie morderstwa, ale została uniewinniona, bo sama to zgłosiła i prócz słów nic się nie wydarzyło.

      Ja sobie jestem takie rzeczy w stanie wytłumaczyć. Z 6 lat temu przechodziłem przez pasy w Częstochowie w okolicach uczelni. Tam jest trochę dziadowski zjazd, bo jeszcze tramwaje jeżdżą, ruchliwa droga. Czołówka 2 centymetry ode mnie. Tylko mnie smyrnęło po piszczelu jakimiś odłamkami, ale auta odbiły na szczęście w drugą stronę. Stałem ponoć około dwóch/trzech minut w bezruchu. Nic z tego nie pamiętam. Totalny szok. Zamiast iść pomagać, byłem jak betonowy klocek. Dopiero jakiś inny świadek mnie zebrał na bok i rozmowy z nim też nie pamiętam. I nagle powrót do rzeczywistości - trzeba pomóc, biegnę do tych aut. A byłem absolutnie wyautowany wcześniej. Nie zdziwiłbym się, gdybym w takim szoku zrobił coś głupiego.

    •  

      pokaż komentarz

      @slx2000: Aaa to od razu go usprawiedliwia... Plus 15 lat do wyroku.

    •  

      pokaż komentarz

      @joksik: Niedaleko mnie w sąsiednim mieście był taki wypadek, głośno o tym było. Facet potrącił 15-latkę idącą poboczem, urwał lusterko, ale odjechał. Policja szybko ustaliła model auta, ludzie sprawdzali sąsiadów czy komuś lusterka nie brakuje, po paru dniach go złapali (niezbyt popularny model Forda) tłumaczył się że myślał że to sarna. Facet raczej nie był pijany. Droga tam jest taka że faktycznie mógł jej nie widzieć a może na zakręcie go trochę zniosło, może przez komórkę gadał czy coś, poza tym tam wszyscy szybko jeżdżą. Pewnie po prostu myślał że mu się uda bo ciemno i nikt nie widział. Jakby się zatrzymał to może by przeżyła a on na pewno nie miałby takich problemów (ciemno, brak odblasków itp). Tak czy inaczej zero empatii, byle się uda. Takich typów ciężko nazwać ludźmi.

    •  

      pokaż komentarz

      @Walkiria81: Oby znalazl sie powieszony na jakims drzewie bo szkoda na niego procesu i celi.

    •  

      pokaż komentarz

      Ale to trzeba być naprawdę ostatnią k%??ą, żeby się po wszystkim zatrzymać, pozbierać części i wepchnąć umierającego człowieka do rowu.

      Myślę, że sprawca ma już cieplutko w majtach.

      @Walkiria81 Wątpię. Normalni ludzie odczuwają lęk i strach. I to po części kształtuje ich wybory itp. Osoba która spycha potrącenego człowieka do rowu musi mieć deficyty lęku (bo inaczej by tego nie zrobiła) . A skoro ma deficyt lęku to tak strachu nie odczuje jak normalny człowiek. Ty myślisz, że on ma ciepło w majtkach i się boi teraz. A on ma wyj?$$ne i tylko myśli, że x lat straci przez jakąś kobietę która potrącił.

    •  

      pokaż komentarz

      @slx2000: nawet jakbym jakims cudem byl w takiej sytuacji, zadzwonilbym po pomoc i poszedl gdzies wytrzezwiec. jest ludzkim chujem i tyle

    •  

      pokaż komentarz

      @Variv: On nie żałuje tej kobiety, ale widzi teraz poszukiwania w mediach i ma osraną całą zbroję, że za chwile go namierzą i pójdzie siedzieć i całe jego życie się rozsypie.

    •  

      pokaż komentarz

      @oiio: Pamiętam jak byłem świadkiem dość konkretnej czołówki. Samochody konkretnie rozwalone, po zderzeniu każdego obróciło co najmniej kilkukrotnie. Zatrzymały się na środku ruchliwego skrzyżowania, wszędzie części, dym, oleje porozlewane.

      Jeden z biorących udział w wypadku wyszedł od razu z samochodu z lekko krwawiącą głową i... zaczął zbierać części, które odleciały z jego i drugiego samochodu.

    •  

      pokaż komentarz

      @freqfreq: kulturalny człowiek był, wiedział że jak się na brudzi to trzeba posprzątać bałagan.
      Natomiast zepchnąć babę do rowu żeby sobie umarła, no to jest całkowity brak empatii, po prosty bydlak, który jest pusty jak jajko wydmuszka. Ileż to trzeba mieć w sobie zła aby wj!@%ć kogoś do rowu, wziąć swoje części i pojechać, jakby nigdy nic.

    •  

      pokaż komentarz

      @joksik: ahh przecież to jest ogromny szok, wiele osób sobie z tym nie radzi i poprostu ucieka.

  •  

    pokaż komentarz

    "Za spowodowanie wypadku śmiertelnego i ucieczkę z miejsca wypadku grozi do dwunastu lat więzienia" za taką akcję powinien dostać 25 lat albo i dożywocie.

    •  

      pokaż komentarz

      @kris55 dożywocie to możesz dostać u nas za 5g a nie morderstwo. Za morderstwa to się pisze książki i programy dostaje w tv.

    •  

      pokaż komentarz

      @kris55: Dziwna kwalifikacja. Moim zdaniem powinien odpowiadać za zabójstwo, jeśli kobieta żyła w chwili umieszczenia jej w rowie i później konała. Nieumyślnie potrącił, ale nie odjechał od razu z miejsca zdarzenia, a popełniał kolejne czyny wobec ciągle żywej osoby - z premedytacją, umyślnie przetransportował i wyrzucił konającą kobietę do rowu - powinno być oczywiste dla przeciętnej osoby, że takie zachowanie wobec kobiety w takim stanie skończy się rychłą śmiercią (zamiar bezpośredni). Jeśli była już martwa, to po prostu ukrył zwłoki i tutaj kwalifikacja spowodowania wypadku śmiertelnego i ucieczki byłaby oczywista.

  •  

    pokaż komentarz

    Nie zdążył jednak zabrać ze sobą wszystkich części, które odpadły z jego samochodu. Pokazała je nam prokuratura apelując o pomoc w namierzeniu kierowcy. (http://www.tvn24.pl)

  •  

    pokaż komentarz

    to nie jest wypadek i ucieczka tylko zwykłe morderstwo

    •  

      pokaż komentarz

      @sokotra: to kwestia czasu,wystarczy sprawdzić każde auto z uszkodzonym prawym reflektorem i prawym lusterkiem i wgniecenia na masce,sam tego nie naprawi więc złapią go w warsztacie

      niestety jest problem z polskim prawem,za zabicie nożem masz 25 albo dożywocie,za zabicie za pomocą samochodu 5-8 do 12 lat.

    •  

      pokaż komentarz

      niestety jest problem z polskim prawem,za zabicie nożem masz 25 albo dożywocie,za zabicie za pomocą samochodu 5-8 do 12 lat.

      @stukniety_mlotek: To prawda. Słyszałem taki komentarz do tego tematu:

      ... jeśli jesteś księgowym, skontrolują Cię i znajdą lewe faktury ... nie wahaj się, na kontrolera zaczekaj samochodem i rozjedź go bez litości. Za rozjechanie wyrok będzie do 12 lat, za lewe faktury do 25 lat. Rachunek jest prosty.

    •  

      pokaż komentarz

      @Gandalf_bialy: to jest bzdura, wszystko jest uzaleznione od zamiaru sprawcy - jezeli ktos intencjonalnie kogos zabija, to nie ma zadnego znaczenia czy poslugiwal sie nozem, kijem, samochodem czy dlugopisem, odpowiada jak za zabojstwo. samochod jest wtedy tylko narzedziem, jak noz.

      w przypadku potracenia kogos samochodem bo za szybko jechalem/nie zauwazylem pieszego etc mowimy o nieumyslnosci, dlatego nie odpowiada sie za zabojstwo.

    •  

      pokaż komentarz

      to jest bzdura, wszystko jest uzaleznione od zamiaru sprawcy - jezeli ktos intencjonalnie kogos zabija, to nie ma zadnego znaczenia czy poslugiwal sie nozem, kijem, samochodem czy dlugopisem, odpowiada jak za zabojstwo. samochod jest wtedy tylko narzedziem, jak noz.

      @xanat0s: Teoretycznie masz rację. Praktycznie rozjechanie kogoś samochodem prawie zawsze jest traktowane bardziej ulgowo. Przypadków gdy zostaje to zakwalifikowane inaczej niż zwykły wypadek drogowy jest bardzo mało.

    •  

      pokaż komentarz

      @sokotra: może warto by było zastanowić się nad nowelizacją przepisów w takich kwestiach. Koleś nie uciekł tylko zacierał ślady swojego przestępstwa, a więc z automatu powinno zostać przyjęte, że zrobił to celowo.

    •  

      pokaż komentarz

      @Gandalf_bialy: Chyba że przejedziesz na chodniku byłą dziewczynę którą od dawna prześladowałeś.

    •  

      pokaż komentarz

      to kwestia czasu,wystarczy sprawdzić każde auto z uszkodzonym prawym reflektorem i prawym lusterkiem i wgniecenia na masce,sam tego nie naprawi więc złapią go w warsztacie

      @stukniety_mlotek: Tak, ciekawe skąd wezmą bazę danych uszkodzonych aut.

      w przypadku potracenia kogos samochodem bo za szybko jechalem/nie zauwazylem pieszego etc mowimy o nieumyslnosci, dlatego nie odpowiada sie za zabojstwo.

      @xanat0s: Ale już w przypadku celowego ukrycia ciała i ucieczki powinno być jednak zabójstwo. Ok - samo potrącenie nie było umyślne, ale nieudzielenie pomocy, a nawet ukrywanie ciała to już działanie umyślne. No, ew. można mówić o szoku i chwilowym braku poczytalności.

    •  

      pokaż komentarz

      Chyba że przejedziesz na chodniku byłą dziewczynę którą od dawna prześladowałeś.

      @graf_zero: Nawet w takim wypadku jest szansa się wyłgać "zwykłym wypadkiem". Prześladowca może opowiadać, że mu uciekała, a on nie miał siły jej gonić na pieszo. No i samochodem nie zauważył, że ją potrącił ... a potem jeszcze 3 razy po niej przejechał, bo się za nią rozglądał po okolicy.

    •  

      pokaż komentarz

      @MarMac: objechac wszystkie warsztaty w powiecie w którym doszło do potrącenia + w sąsiednich powiatach, te legalne maja jakąś ewidencję gdzie wpisują przynajmniej markę i numery naprawianych samochodów, a tych nielegalnych cóż... może postraszyć skarbówką ?

    •  

      pokaż komentarz

      @sokotra: na pd czego taki wniosek? Z materialu nic takiego nie wynika.

    •  

      pokaż komentarz

      wystarczy sprawdzić każde auto z uszkodzonym prawym reflektorem i prawym lusterkiem i wgniecenia na masce,sam tego nie naprawi

      @stukniety_mlotek: Co Ty bredzisz człowieku? Nie kupi na allegro reflektora, lusterka i maski? Nie wymieni tego sam? Jak jest się totalną sierotą i ma dwie lewe ręce, to być może tak ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      @galicjanin: Jest szansa, że nie był z tego powiatu. Druga rzecz, czy warsztaty muszą prowadzić ewidencję? Pierwszy raz o tym słyszę.

    •  

      pokaż komentarz

      może warto by było zastanowić się nad nowelizacją przepisów w takich kwestiach. Koleś nie uciekł tylko zacierał ślady swojego przestępstwa, a więc z automatu powinno zostać przyjęte, że zrobił to celowo.

      @polaninPL: Ale tak nie można robić, bo to podważa główną zasadę działania całego naszego systemu prawnego, ludzi można skazywać za to co zrobili i co da się udowodnić. Jedyne nad czym można pomyśleć są większe kary za nieudzielenie pierwszej pomocy i ucieczkę z miejsca wypadku.

    •  

      pokaż komentarz

      @MarMac: dlatego piszę z w też sąsiednie powiaty, a jeżeli nie to całe województwo. Legalnie działające warsztaty na pewno zostawiły jakis ślad na papierze, że naprawiały po wypadku taki a taki samochód może to niekoniecznie ewidencja, ale jakieś rachunki na części samochodowe czy coś w tym stylu. Już po tym można zawęzić krąg samochodów.

    •  

      pokaż komentarz

      @galicjanin: Takie coś niekoniecznie zawęzi krąg podejrzanych. Janów pod Kutnem leży zaraz obok Łodzi. Więc liczba warsztatów nawet w ościennych powiatach to ogrom pracy. Do tego dochodzą następujące problemy:
      - brak ewidencji naprawianych aut w warsztatach,
      - rachunki za zamówione części wystawiane były prawdopodobnie na warsztat więc jeśli klient nie dostał faktury, a jedynie paragon to mamy jedynie informacje, że dany warsztat zamówił części, ale dla kogo? Tego nie wiemy i pewnie się nie dowiemy,
      - części mogły zostać zamówione przez sprawcę z internetu, a tu należałoby sprawdzić każdego handlarza częściami, a w samej Polsce to są tysiące biznesów. Do tego może dojść zamawianie w kilku miejscach celem utrudnienia wykrycia,
      - sprawca mógł samodzielnie lub wśród znajomych dokonać napraw (tłumaczenie dla znajomych "potrąciłem dzika/sarnę").
      Wykrycie sprawcy utrudnia też to, że wypadek miał miejsce w październiku czyli jakieś 3 miesiące temu, a od tego czasu takich napraw mogło być w samym województwie setki jak nie tysiące.
      Sprawca mógł też być z zupełnie z innej części Polski. Sprawdza poruszał się VW Caddy czyli autem, powiedzmy, dostawczym mógł to więc być ktoś z dalszej części kraju (przedstawiciel, dostawca itp.) - z tego względu skupiłbym się na sprawdzeniu kto i czym dostarcza towar do sklepów w Żychlinie. Zaraz obok Kutna masz autostradę A1, DK92, niedaleko jest A2 więc to nie jakiś koniec świata.
      Osobiście skłaniałbym się do wersji, że to nie był ktoś miejscowy, a tylko przejeżdżający. Gdyby to był ktoś miejscowy to miejscowi skojarzyliby, że danego dnia było potrącenie, a sąsiad musiał naprawiać auto.

  •  

    pokaż komentarz

    Nie usprawiedliwiam kierowcy, który uciekł ale zwróćmy tez uwagę na to, po której stronie drogi się idzie jak nie ma chodnika.

    Po LEWEJ, tak aby mieć blisko siebie auta jadące z przeciwka, a nie po prawej, żeby auta prawym pasem jechały od naszych pleców. Ofiara niestety tego nie wiedziała albo nie stosowała. Wysiadła z autobusu na prawą stronę i te 80 metrów to musiało być dla niej za mało, żeby przejść na właściwą stronę. Pewnie by żyła...

    •  

      pokaż komentarz

      @Matt84: dokładnie, brak odblasków, ciemno, prawa strona. Do tego pewnie czarna kurtka i ciemne spodnie. Wystarczy że z naprzeciwka jedzie auto i nie ma szans jej zobaczyć.

    •  

      pokaż komentarz

      @Matt84: Nie wiem czemu Cię minusują, skoro masz rację.
      Kierowca to bydlę, ale gdyby ofiara szła właściwą stroną drogi i miała kamizelkę, to może by ją zauważył i odruchowo odbił, nawet będąc po pijaku? Może ona zdążyłaby się uchylić / uskoczyć, widząc pędzący na nią samochód?
      Z artykułu wynika, że uderzył ją w bok, bo prawdopodobnie dopiero się odwracała jak usłyszała samochód bardzo blisko siebie. Gdyby go widziała z kilku metrów i nie traciła czasu na odwracanie, być może by żyła.
      Kierowcę należy złapać i wsadzić do więzienia, ale nie zwróci to życia tej biednej kobiecie. Dlatego niech każdy zrobi coś dla bezpieczeństwa i przypomni swoim bliskim, jak należy się poruszać po drodze.
      Ja ze swojej strony tak długo wierciłem mamie dziurę w brzuchu i tak długo tłumaczyłem, jak mało kierowca widzi po zmroku, wziąłem ją nawet na przejażdżkę swoim samochodem i wytłumaczyłem (mama nie ma prawa jazdy) - aż nauczyła się po zmroku nosić kamizelkę. I nawet namawia do tego swoje koleżanki.

    •  

      pokaż komentarz

      @Matt84: no masz racje ale to tylko rzuca więcej złego światła na kierowce. W końcu to że szła po prawej stronie to mocny argument za winą pieszego. A kierowca i tak potraktował ofiarę w taki sposób .. ciekawe dlaczego?

    •  

      pokaż komentarz

      @Matt84: @Puszy133: Zgadzamy się co do faktu, że sama sobie winna. Jednak ładnie ze strony kierowcy byłoby, gdyby po wypadku zatrzymał się w celu udzielenia jej pomocy, zadzwonienia po pogotowie, a nie wrzucenia do rowu.

    •  

      pokaż komentarz

      @GokuMK @Fomalhaut:
      Dokładnie, może nie sama "sobie winna" ale przyczyniła się do wypadku. Nie chodzi o to, żeby usprawiedliwiać kierowcę (to bydle i chyba jedynie alkohol mógł sprawić, że "opłacało mu się" uciekać - przecież normalnie wskazałby na złą stronę pieszej i brak kamizelki i dostałby zawiasy), ale żeby uświadomić ludziom. Co z tego, że kierowca winien i pójdzie siedzieć, jak jesteś na cmentarzu albo w szpitalu. Przede wszystkim trzeba dbać samemu o swoje bezpieczeństwo w oparciu o logikę.

    •  

      pokaż komentarz

      @Fomalhaut: Przecież w ogóle nie odniosłem się do czynu kierowcy. Nie bronię go, nie usprawiedliwiam. Staram się jedynie przedstawić fakt że piesi nie dbają o siebie i ja jadąc w nocy boję się bo przez taką osobę mogę trafić do więzienia. To jest ten sam problem co martwi kierowcy którzy przecież mieli pierszeństwo.