•  

    pokaż komentarz

    alkomat byl nowy. producent go kalibrowal. proces ten wyglada tak ze podpina sie do niego maszyne ktora w warunkach laboratoryjnych wdmuchuje najczesciej 0,5 promila. zakop.

  •  

    pokaż komentarz

    Czekam na znalezisko w którym ktoś napisze, że morele nie dało dupy i zrobiło coś dobrze. Jest jeszcze na wykopie ten ich złotousty rzecznik od słodkiego obiecywania?

  •  

    pokaż komentarz

    Gardzę tym sklepem, ciągle mam telefony z Austrii i Finlandii po tym jak pozwolili na wzięcie sobie moich danych z ich serwera.

  •  

    pokaż komentarz

    Na wstępie pragniemy przeprosić za czas realizacji zgłoszenia i zapewnić, że taka sytuacja jest daleka od naszych standardów. Przykro nam, że spotkały Pana negatywne doświadczenia podczas zakupów w naszym sklepie. Pragniemy jednak poinformować, że alkomat otrzymany przez Pana nie jest używany.
    Przesłane screeny ukazują w historii alkomatu pomiary na poziomie 0,5 oraz 0,2 promila. Są to standardowe wartości na jakich alkomaty są prekalibrowane przez oficjalnego importera zanim trafią do odsprzedaży (takie informacje otrzymaliśmy z tego właśnie źródła). Zazwyczaj historia tych pomiarów jest kasowana, tu jednak pozostała w pamięci. Pieczątka na karcie gwarancyjnej jest pieczątką sklepu importera, oczywiście karta gwarancyjna nie powinna być opatrzona żadną datą dopóki nie trafi do Klienta ostatecznego, czyli w tym przypadku Pana. Chcemy jednak poinformować iż wiążącą do gwarancji, czy też darmowej rocznej kalibracji jest data na paragonie/fakturze jaką otrzymał Pan od sklepu morele.net. Jeszcze raz przepraszamy za zaistniałą sytuację, wszystkie niezbędne informacje zostały przekazane w wiadomości prywatnej. W razie dalszych pytań, pozostajemy do dyspozycji.

  •  

    pokaż komentarz

    Klasyka u Morele, mi kiedyś próbowali wcisnąć używaną i niekompletną płytę główną. Reklamacja ciągnęła się miesiącami, podczas jej trwania byłem wielokrotnie okłamywany przez różnych pracowników, a na koniec że swojego panelu reklamacyjnego usunęli niewygodne dla nich części dyskusji. Tak więc pamiętaj, żeby robić wszystkiemu screeny.

    Jeśli są tu jacyś obrońcy tego komisu to pamiętajcie, że prędzej czy później padnie i na was, to nie są odosobnione przypadki, a polityka tej firmy.