•  

    pokaż komentarz

    Napiszę jak to wygląda w UK. W szpitalu nikt się nie pytał czy jestem mężem (nie jestem) czy rodziną (nie jestem). W sali z basenem z jacuzzi może mieć do 8 osób towarzyszących. Standardowe znieczulenie (jakiś gaz) masz cały czas pod ręką i jakieś mocniejsze na życzenie. Cały poród podawałem swojemu różowemu wodę lub kierowałem wiatrak w jej stronę. Po wszystkim pani się pytała czy chce przeciąć pępowinę ( nie chciałem). Dziecko nie opuściło naszego pokoju nawet na sekundę a i tak 5 razy sprawdzali czy to nasze, czy nie zaszła pomyłka. Na karcie zaznaczasz sobie co chcesz do jedzenia. Standardowo zostajesz kilka godzin po narodzeniu w szpitalu (jeśli karmisz butelką) lub kilka dni ( gdy karmisz piersią, nikt cię nie puści do domu dopóki się nie nauczysz, co wcale nie jest takie łatwe). Czy w Polsce dalej nie możesz być przy porodzie gdy nie jesteś mężem lub rodziną?